W poszukiwaniu oszczędności zaszedłem do pokoju dzieci, by dokonać
analizy struktury ich wydatków edukacyjno-rozrywkowych.
Pierwsze co mi się rzuciło w oczy, to ogromna sterta kartek i pisaków,
mazaków, kredek itp. rzeczy służących w pierwszej kolejności edukacji
plastycznej, natomiast w drugiej kolejności służących robieniu tzw.
"artystycznego nieładu" w pokoju...
Zaraz obok sterty kartek leżała nie mniejsza sterta różnorakich pisemek
dla dzieci, wcześniej warta po złotych kilka za sztukę, teraz warta
groszy kilka za kilogram. Gazety wypełnione były róznego rodzaju
zadaniami do rozwiązania, zagadkami, grami, zabawami itp. rzeczami
pozytywnie działajacymi na rozwój niewielkiego człowieka.
Rozwiązanie pierwszego problemu okazało się banalnie proste. Wystarczyło
wyciągnąć z czeluści dziecięcych szuflad całkiem jeszcze dobry ZNIKOPIS.
Wprawdzie nie udało mi się jeszcze rozwiązać kwestii kolorów i działa na
razie tylko i wyłącznie w trybie monochromatycznym, ale cóż, kształty
oddaje dość wiernie, pomimo niewielkiej rozdzielczości.
Większy problem był z gazetami... Okazało się jednak, że wystarczy
podłączyć znikopis do rodzica i otrzymujemy w ten sposób całkiem
sprawnie działające urządzenie! Nie dość, że będące w stanie w pełni
przejąć zadania gazet, to w dodatku nie zużywające prądu i w pełni
ekologiczne, bo nie trzeba ścinac drzew na papier :-)
Urządzenie działa tak:
1. Podłącza się jednostkę centralną, czyli np. tatę, do monitora, czyli
znikopisu.
2. W sumie wszystko jedno czy jednostka centralną bedzie tatą czy mamą,
byle tylko spełniała podstawowe warunki:
- opanowane liczenie w zakresie 1 do powiedzmy 20 (dobrze, jeśli
procesor obsługuje chociaz dodawanie i odejmowanie; całki, pierwiastki
itp. rzeczy niewymagane)
- znajomość alfabetu (dobrze żeby miał chociaz jakis najprostszy
kooprocesor ortograficzny, gramatyka nie wymagana)
- jako taka grafika (żeby można było odróżnić np. narysowanego banana,
od narysowanego domku)
- karta dźwiękowa z prostym syntezatorem mowy (jeśli jest w stanie
wymówić pieć razy szybko: szedł sasza suchą szosą, szed szasza sucha
so.... dobra, wystarczy raz)
3. Ważna za to jest pamięć RAM w zestawie, bo dobra pamięć będzie
podstawą sukcesu, o czym w punkcie niżej
4. Jak już mamy zmontowany zestaw, to przystepujemy do najważniejszego
procesu: ładujemy pamięć niezbędnym oprogramowaniem. Bierzemy zalegające
pokój dzieci gazetki i staramy sie z nich zapamiętać jak najwięcej zabaw
i gier...
5. No i teraz sadzamy dziecko na kolanach i odpalamy system operacyjny.
6. Powinno sie pojawić menu głosowe, pozwalajace wybrać dziecku zabawę.
Zawartość menu będzie właśnie zależała od tego ile udało nam się
zapamiętać. I tak może to być:
- dorysuj brakujący element
- przejdź przez narysowany labirynt
- znajdź różnicę pomiędzy dwoma rysunkami
- policz namalowane trójkąty, koła, co tam jeszcze
- powiedz jakiej literki brakuje
- narysuj następny element w ciągu
- połącz kropki
- zgadnij co rysuję
- jaka to litera, cyfra,
- i co tam jeszcze
7. Dobór zabaw powinien być bogaty, ale nie przekraczający możliwości
jednostki centralnej. Np. u Nas spokojnie można zagrać w kółko i
krzyżyk, ale już w szachy nie bardzo, bo czas odrysowania szachownicy po
kazdym ruchu jest nie do przyjęcia :-)
Nierozwiązanym problemem jest też brak dysku twardego, czyli nie można
sejwować :-(
8. I na koniec: Urządzenie ma jeszcze jedną niezwykle ważną zaletę!
Niebywale inteligentny i w praktyce nie do przejścia filtr rodzicielski!
Żaden dostępny na rynku filtr nie ma nie będzie miał tylu funkcji i tylu
zabezpieczeń, co ten :-)
Stalker
> Czasy ostatnio ci�kie, kryzysowe, nic wi�c dziwnego, �e ka�dy projekt
> oszcz�dno�ciowy jest mile widziany. Wynalaz�em wi�c ma�e, przeno�ne,
> niezwykle oszcz�dne urz�dzenie multimedialne :-)
>
> W poszukiwaniu oszcz�dno�ci zaszed�em do pokoju dzieci, by dokona�
> analizy struktury ich wydatk�w edukacyjno-rozrywkowych.
>
> Pierwsze co mi si� rzuci�o w oczy, to ogromna sterta kartek i pisak�w,
> mazak�w, kredek itp. rzeczy s�u��cych w pierwszej kolejno�ci edukacji
> plastycznej, natomiast w drugiej kolejno�ci s�u��cych robieniu tzw.
> "artystycznego nie�adu" w pokoju...
>
> Zaraz obok sterty kartek le�a�a nie mniejsza sterta r�norakich pisemek
> dla dzieci, wcze�niej warta po z�otych kilka za sztuk�, teraz warta
> groszy kilka za kilogram. Gazety wype�nione by�y r�znego rodzaju
> zadaniami do rozwi�zania, zagadkami, grami, zabawami itp. rzeczami
> pozytywnie dzia�ajacymi na rozw�j niewielkiego cz�owieka.
>
> Rozwi�zanie pierwszego problemu okaza�o si� banalnie proste. Wystarczy�o
> wyci�gn�� z czelu�ci dzieci�cych szuflad ca�kiem jeszcze dobry ZNIKOPIS.
> Wprawdzie nie uda�o mi si� jeszcze rozwi�za� kwestii kolor�w i dzia�a na
> razie tylko i wy��cznie w trybie monochromatycznym, ale c�, kszta�ty
> oddaje do�� wiernie, pomimo niewielkiej rozdzielczo�ci.
>
> Wi�kszy problem by� z gazetami... Okaza�o si� jednak, �e wystarczy
> pod��czy� znikopis do rodzica i otrzymujemy w ten spos�b ca�kiem
> sprawnie dzia�aj�ce urz�dzenie! Nie do��, �e b�d�ce w stanie w pe�ni
> przej�� zadania gazet, to w dodatku nie zu�ywaj�ce pr�du i w pe�ni
> ekologiczne, bo nie trzeba �cinac drzew na papier :-)
>
> Urz�dzenie dzia�a tak:
>
> 1. Pod��cza si� jednostk� centraln�, czyli np. tat�, do monitora, czyli
> znikopisu.
>
> 2. W sumie wszystko jedno czy jednostka centralnďż˝ bedzie tatďż˝ czy mamďż˝,
> byle tylko spe�nia�a podstawowe warunki:
> - opanowane liczenie w zakresie 1 do powiedzmy 20 (dobrze, je�li
> procesor obs�uguje chociaz dodawanie i odejmowanie; ca�ki, pierwiastki
> itp. rzeczy niewymagane)
> - znajomo�� alfabetu (dobrze �eby mia� chociaz jakis najprostszy
> kooprocesor ortograficzny, gramatyka nie wymagana)
> - jako taka grafika (�eby mo�na by�o odr�ni� np. narysowanego banana,
> od narysowanego domku)
> - karta d�wi�kowa z prostym syntezatorem mowy (je�li jest w stanie
> wym�wi� pie� razy szybko: szed� sasza such� szos�, szed szasza sucha
> so.... dobra, wystarczy raz)
>
> 3. Wa�na za to jest pami�� RAM w zestawie, bo dobra pami�� b�dzie
> podstaw� sukcesu, o czym w punkcie ni�ej
>
> 4. Jak ju� mamy zmontowany zestaw, to przystepujemy do najwa�niejszego
> procesu: �adujemy pami�� niezb�dnym oprogramowaniem. Bierzemy zalegaj�ce
> pok�j dzieci gazetki i staramy sie z nich zapami�ta� jak najwi�cej zabaw
> i gier...
>
> 5. No i teraz sadzamy dziecko na kolanach i odpalamy system operacyjny.
>
> 6. Powinno sie pojawi� menu g�osowe, pozwalajace wybra� dziecku zabaw�.
> Zawarto�� menu b�dzie w�a�nie zale�a�a od tego ile uda�o nam si�
> zapami�ta�. I tak mo�e to by�:
> - dorysuj brakuj�cy element
> - przejdďż˝ przez narysowany labirynt
> - znajd� r�nic� pomi�dzy dwoma rysunkami
> - policz namalowane tr�jk�ty, ko�a, co tam jeszcze
> - powiedz jakiej literki brakuje
> - narysuj nast�pny element w ci�gu
> - po��cz kropki
> - zgadnij co rysujďż˝
> - jaka to litera, cyfra,
> - i co tam jeszcze
>
> 7. Dob�r zabaw powinien by� bogaty, ale nie przekraczaj�cy mo�liwo�ci
> jednostki centralnej. Np. u Nas spokojnie mo�na zagra� w k�ko i
> krzy�yk, ale ju� w szachy nie bardzo, bo czas odrysowania szachownicy po
> kazdym ruchu jest nie do przyj�cia :-)
> Nierozwi�zanym problemem jest te� brak dysku twardego, czyli nie mo�na
> sejwowaďż˝ :-(
>
> 8. I na koniec: Urz�dzenie ma jeszcze jedn� niezwykle wa�n� zalet�!
> Niebywale inteligentny i w praktyce nie do przej�cia filtr rodzicielski!
> �aden dost�pny na rynku filtr nie ma nie b�dzie mia� tylu funkcji i tylu
> zabezpieczeďż˝, co ten :-)
>
> Stalker
A fotkiii?
:-(
PS. :-PPP
--
Ikselka.
Pomysł - rewelacja. Ja bym tylko parę uwag...
W jednostce centralnej rodzaju męskiego apgrejdować ortografię chociaż
do roku 1997 (pisownia "nie" z imiesłowami i różnymi badziewnymi
wyrazami innymi:
http://docs.google.com/gview?a=v&q=cache%3AAkIPa2pr9BsJ%3Awydawnictwo.u
niv.rzeszow.pl%2FImieslowy_mniej_klopotliwe.pdf+reforma+ortografii+1997
+nie+imies%C5%82owami&hl=pl&gl=pl&sig=AFQjCNFGyFtzeohkfOscUAj4lkODCyOZO
Q&pli=1)
Wydrukować "na grupie" aneks objaśniający czemu, do biednej kobiety
lekkich obyczajów, u Nas wielką literą? Nieżywiście już i pośmiertny
szacunek się wam należy?
Stalker, gdzie w Zielonce jest basen? Ty dlatego szukasz książki do
nauki pływania, że go dopiero budują?
> W jednostce centralnej rodzaju męskiego apgrejdować ortografię chociaż
> do roku 1997 (pisownia "nie" z imiesłowami i różnymi badziewnymi
> wyrazami innymi:
> http://docs.google.com/gview?a=v&q=cache%3AAkIPa2pr9BsJ%3Awydawnictwo.u
> niv.rzeszow.pl%2FImieslowy_mniej_klopotliwe.pdf+reforma+ortografii+1997
> +nie+imies%C5%82owami&hl=pl&gl=pl&sig=AFQjCNFGyFtzeohkfOscUAj4lkODCyOZO
> Q&pli=1)
Patrzę na ten nieprzekraczający zasad języka polskiego tekst :-)
i chyba chciałem napisać coś w stylu "ale nie taki żeby przekraczał" i w
tym duchu wyszło "ale nie przekraczajacy" i w sumie teraz to nie wiem :-)
> Wydrukować "na grupie" aneks objaśniający czemu, do biednej kobiety
> lekkich obyczajów, u Nas wielką literą? Nieżywiście już i pośmiertny
> szacunek się wam należy?
Ja już na ten temat z siwą kiedyś rozmawiałem :-)
Nie mogę teraz znaleźć linków, którymi wtedy się podparłem, ale na szybko:
"Przy używaniu wielkich liter ze względów uczuciowych i grzecznościowych
pozostawia się piszącym dużą swobodę indywidualną. Chodzi tutaj o
wyrażenie postawy uczuciowej piszącego w stosunku do tych , do których
się pisze , o których się pisze i o czym się pisze. Wyrazy zabarwione i
czuciowo piszemy wielką literą wówczas , gdy chcemy uwydatnić nasz
szacunek , miłość , uszanowanie i podziw dla kogoś lub czegoś."
O Tobie i Twoim mężu, też bym napisał o Was :-) Z grzeczności :-)
> Stalker, gdzie w Zielonce jest basen? Ty dlatego szukasz książki do
> nauki pływania, że go dopiero budują?
W Zielonej jest basen na ul. Wyspiańskiego, stary i z dawno pzekroczonym
limitem ilości gości :-) Zwykła dwudziestkapiątka w zasadzie bez
jakielkolwiek (wodnej) części rekreacyjnej.
Teraz, po latach, w czasie których pojęcie "nowy basen w Zielonej Górze"
stało się synonimem nieudacznictwa, afer, pustych obietnic, itp. rzeczy,
będzie w końcu super- hiper- park wodny na ul. Sulechowskiej (wylot na
Gorzów). Mają go skończyć w połowie przyszłego roku
http://www.wodnyswiat.zgora.pl/wizualizacja-basenu-jak-to-bedzie-wygladac/
Stalker
Że do kogoś piszesz wielką literą pozostawiam twojemu uznaniu. Ja piszę
małą, bo prosta rozmowa, jaką prowadzimy wydaje mi się nie wymagać
większego zadęcia, ale rozumiem tych, którzy tego zadęcia potrzebują,
zwłaszcza w kotekście (uwaga! przykład! delikatny, widziałam gorsze!)
"Kolego X, Ty jesteś durniem". Ale pisać Ja, My i Nas wielką literą
wydaje mi się być uzasadnione dopiero po naszej śmierci. Właśnie z
uwagi na ten szacunek.
> > Stalker, gdzie w Zielonce jest basen? Ty dlatego szukasz książki do
> > nauki pływania, że go dopiero budują?
>
> W Zielonej jest basen na ul. Wyspiańskiego, stary i z dawno
pzekroczonym
> limitem ilości gości :-) Zwykła dwudziestkapiątka w zasadzie bez
> jakielkolwiek (wodnej) części rekreacyjnej.
Gdzie budują - to ja wiem, przy Rondzie Rady Europy, chłe chłe. I nawet
widać już gołym okiem, że szumne zapowiedzi o zakończeniu budowy przed
2010 rokiem pozostaną w sferze li tylko zapowiedzi. Nie martw się, we
Wrocławiu było to samo. Kucza, Polkowice mają akwapark od lat, a w
dużych miastach wojewódzkich "się nie da". A jak już się da, to bilety
kosztują tyle, że znowu nie warto.
O Was tak, ale nie o nas.
Qra
>> O Tobie i Twoim mężu, też bym napisał o Was :-) Z grzeczności :-)
>
> O Was tak, ale nie o nas.
A to My gorsi od Nich? :-)
Stalker
Oni to Oni. Bać się Ich należy.
Qra, Ja
--
waruga
Słusznie. Właśnie Nas atakują na Polsacie ;-)
Sylwia
>>>>> O Tobie i Twoim mężu, też bym napisał o Was :-) Z grzeczności :-)
>>>>
>>>> O Was tak, ale nie o nas.
>>>
>>> A to My gorsi od Nich? :-)
>>
>> Oni to Oni. Bać się Ich należy.
>
> Słusznie. Właśnie Nas atakują na Polsacie ;-)
No właśnie nie Nas, tylko Ich Oni... :-)
Stalker
Nas w sensie istoty ludzkie. Tak się jakoś zjednoczyłam w tym dniu ;-)
Sylwia
I jak zawsze Oni wygrają. Bez Naszej pomocy.
Qra
I najlepiej w samych superlatywach. Niech żałują.
Qra
To sie teraz nazywa: skrinszoty
Pozdro
Maseďż˝
P.S. Zadanie dla XL - znajdz jedna OGROMNA roznice miedzi Twoim a moim
postem....
Nie widz� �adnej r�nicy w miedzi :-)
--
Ikselka.