In article <1eafkrxt27wfq.r2twtu3tpy4q$.
d...@40tude.net>,
iks...@gazeta.pl says...
Tia. To kwestia horyzontu czasowego pamięci, komentarzy
zainteresowanych i emocji piszącego. Gdybyś zrobiła odpowiednią
statystykę, to wyszłoby Ci, że nim większe emocje, tym większe
parcie na tezę, że za skasowaniem [brakiem] postu stoją Ciemne
Siły Adminów [i Polityków ma się rozumieć ;>]. Ja tylko
zablokowałem tezę, zanim zdąrzyłaś ją rozwinąć. ;P
Btw. - w naukach języka obcego zwykło się przyjmować [z pamięci
strzelam], że wystarczy 4-5 tys. słów do spokojnego
porozumiewania się językiem obcym. Jednak sugerowałbym, że
przeciętnie autochtoni porozumiewają się 2 tys. słów, przy czym
aktualnie używane słowa są pochodną słów, z którymi jednostka
się styka [słyszy/czyta]. Wystarczy zmienić jej kanał TV
[jednostce] i potrzymać ją tydzień na nim, żeby zaczęła używać
innych słów i ZAPOMNIAŁA [tzn. pamięta je, ale nie używa]
poprzednich słów.
To czasami kwestia inteligencji/pamięci, a przeważnie kwestia
ekonomii, czyli energii. Było nie było wywodzimy się od
jaskiniowców, którzy posługiwali się małą grupą symboli/zachowań
symbolicznych.
PF