> Najpiekniejsza piosenka o mi�o�ci...najlepsze wykonanie.
>
> http://www.youtube.com/watch?v=DiZoh3_PjYY
Jest polski odpowiednik:
http://www.youtube.com/watch?v=0NIBAiIzRWM
Dla mnie i M�K - jedyny.
Ta�czyli�my to na naszej studni�wce, p�metku, weselu, weselu c�rki,
sylwestrowym balu ostatnio - i tak b�dzie do ko�ca �wiata i o jeden dzie�
d�u�ej :-)
--
Ikselka. //warto zr�ci� uwag�, kto ta�czy w filmie - wyja�nione w
komentarzach pod spodem
> Dnia Sun, 3 Jan 2010 09:12:53 -0800 (PST), Iza napisaďż˝(a):
>
>> Najpiekniejsza piosenka o mi�o�ci...najlepsze wykonanie.
>>
>> http://www.youtube.com/watch?v=DiZoh3_PjYY
>
>
> Jest polski odpowiednik:
> http://www.youtube.com/watch?v=0NIBAiIzRWM
>
>
> Dla mnie i M�K - jedyny.
> Ta�czyli�my to na naszej studni�wce, p�metku, weselu, weselu c�rki,
> sylwestrowym balu ostatnio - i tak b�dzie do ko�ca �wiata i o jeden dzie�
> d�u�ej :-)
Tu chyba lepsze d�wi�kowo:
http://www.youtube.com/watch?v=tEhoHk7XXNg&NR=1
--
Ikselka.
fajne ramoty, ale polecam
http://www.youtube.com/watch?v=XbZwA1syUsM&feature=related
sam film tez jest super
moze w Kilecach gdzies mozna obejrzec
> Najpiekniejsza piosenka o miłości...najlepsze wykonanie.
>
> http://www.youtube.com/watch?v=DiZoh3_PjYY
>
Sliczne...:-))
BTW ciekawe czy większej tęsknoty doświadcza się za miłością utraconą
czy też za tą jeszcze nie poznaną.
Pozdrawiam,
darr_d1
> On 3 Sty, 18:12, Iza <fio...@op.pl> wrote:
>
>> Najpiekniejsza piosenka o mi�o�ci...najlepsze wykonanie.
>>
>> http://www.youtube.com/watch?v=DiZoh3_PjYY
>>
> Sliczne...:-))
>
> BTW ciekawe czy wi�kszej t�sknoty do�wiadcza si� za mi�o�ci� utracon�
> czy teďż˝ za tďż˝ jeszcze nie poznanďż˝.
Za tďż˝ aktualnďż˝, byle prawdziwďż˝ :-)
--
Ikselka.
> On 3 Sty, 18:43, XL <iks...@gazeta.pl> wrote:
>> Dnia Sun, 3 Jan 2010 18:38:19 +0100, XL napisaďż˝(a):
>>
>>> Dnia Sun, 3 Jan 2010 09:12:53 -0800 (PST), Iza napisaďż˝(a):
>>
>>>> Najpiekniejsza piosenka o mi�o�ci...najlepsze wykonanie.
>>
>>>>http://www.youtube.com/watch?v=DiZoh3_PjYY
>>
>>> Jest polski odpowiednik:
>>>http://www.youtube.com/watch?v=0NIBAiIzRWM
>>
>>> Dla mnie i M�K - jedyny.
>>> Ta�czyli�my to na naszej studni�wce, p�metku, weselu, weselu c�rki,
>>> sylwestrowym balu ostatnio �- i tak b�dzie do ko�ca �wiata i o jeden dzie�
>>> d�u�ej :-)
>>
>> Tu chyba lepsze d�wi�kowo:http://www.youtube.com/watch?v=tEhoHk7XXNg&NR=1
>> --
>>
>> Ikselka.
>
> fajne ramoty, ale polecam
> http://www.youtube.com/watch?v=XbZwA1syUsM&feature=related
Moje klimaty ukochane :-)
> sam film tez jest super
> moze w Kilecach gdzies mozna obejrzec
Wybieramy siďż˝ ze znajomymi. Grajďż˝ w "Moskwie" w Kielcach.
--
Ikselka.
http://www.youtube.com/watch?v=ZxEazBfPVFg
--
bla
Mnie ostatnio wpad�a w ucho muzyczka z "Match Point" Woodyego A. (by� w
sobot� w TV). Jak nie przepadam za oper�, to te stare wykonania Traviaty i
innych by�y po prostu rewelacyjne.
O np. tu: http://www.youtube.com/watch?v=0g8VZcwyiuQ
MK
U�ytkownik "J-23" <kha...@gazeta.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:f8a3b19a-5a79-4b5c...@o28g2000yqh.googlegroups.com...
super, do tego fajne foty, i ten wloski jezyk... choc pod koniec
zabraklo "pary" wokaliscie
albo:
Michael Bublé - The Way You Look Tonight
http://www.youtube.com/watch?v=yDh4GC7n0ig
z boku, mozna sobie wybrac inne kawalki...
UPS!
W ogole nie slucham takiej muzy...
Z lzejszych "kawalkow", to moze Chris Boti:
http://www.youtube.com/watch?v=rHW90UCQtos
albo starsze, Chet Baker - My Funny Valentine
http://www.youtube.com/watch?v=UOEIQKczRPY&feature=related
jak zawsze z boku mozna sobie cos dopasowac
J-23 itede...
PS. popu nie slucham, a juz w szczegolnosci muzy martwej, tzn.
sklejanej z roznych sampli, i kawalkow. albo ktos potrafi i zagra albo
zaspiewa, albo... lipa
Ale mnie postawilas pod sciana!
Bez zastanowienia powiem ze wloska opere, i bel canto,
ale niestety niemal w ogole nie slucham rzeczonej opery.
Jedynie jakies ramoty przychodza mi do glowy.
Znam troche Erosa Ramazzotti.... i dalej pustka.
Nastepnie dlugo nic, i sp. nieodzalowany Fred Buscaglione
http://www.youtube.com/watch?v=_4HK-8EUMto
J-23 itede...
> fajne ramoty, ale polecam
> http://www.youtube.com/watch?v=XbZwA1syUsM&feature=related
> sam film tez jest super
IMO - muzyczka OK, ale sam film nie jest super. Nie jest z�y, ale troch�
jak zwykle przereklamowany i nastawi�am si� na co� wyj�tkowego.
A ju� zupe�nie nie rozumiem jak mo�na liczy� na to, �e ten film
zdob�dzie Oskara.
Ewa
Mnie sie podobal.
Swietny scenariusz - wszystko spojne.
Dobrze zrealizowany.
Bo i scenografia sprawia ze czuje sie czas historyczny,
ale tez zdjecia w konwencji B&W, b.dobre operatorsko.
Plus historyczne wstawki.
Gra aktorow, to jest poezja. Niemal same swietne kreacje.
Na koniec najwazniejsze jest to,
ze jest to chyba pierwszy polski film traktujacy o czasach
stalinowskich,
bez epatowania widza martrologia. I bez typowego ladunku resentymentow
dla w/w czasu.
To jest targikomedia, i wyrobiony widz moze sie zdrowo smiac z trupa
rozpuszczanego w wannie.
Podobnie jak to jest w przypadku dziela pt. Arszenik i stare koronki.
Gdzie trupow bez liku, a jest smiesznie.
J-23 itede...
PS. przy okazji, co Ci sie nie podoba w tym filmie. i czego mianowice
sie spodziewales. i skad Twoje rozczarowanie
Mnie tez sie podobal. Chociazby dlatego, ze nie jest kolejna nieudolna pr�ba
nasladowania amerykanskich komedii romantycznych. Janda jak zwykle ona
ciagle rozdygotana, Anna Polony - klasa sama w sobie. Po raz pierwszy
widzialam fajna gre Dorocinskiego.
</ spoiler>
Pomysl z miejscem poch�wku znakomity.
Qra
> Mnie sie podobal.
> Swietny scenariusz - wszystko spojne.
> Dobrze zrealizowany.
> Bo i scenografia sprawia ze czuje sie czas historyczny,
> ale tez zdjecia w konwencji B&W, b.dobre operatorsko.
> Plus historyczne wstawki.
> Gra aktorow, to jest poezja. Niemal same swietne kreacje.
> Na koniec najwazniejsze jest to,
> ze jest to chyba pierwszy polski film traktujacy o czasach
> stalinowskich,
> bez epatowania widza martrologia. I bez typowego ladunku resentymentow
> dla w/w czasu.
> To jest targikomedia, i wyrobiony widz moze sie zdrowo smiac z trupa
> rozpuszczanego w wannie.
> Podobnie jak to jest w przypadku dziela pt. Arszenik i stare koronki.
> Gdzie trupow bez liku, a jest smiesznie.
Może tak - mnie też się podobał. Oglądałam z dużym zaangażowaniem,
momentami sporym rozbawieniem. Gra aktorska w porządku, ale bez
fajerwerków. Faktycznie - tak jak pisze Qra - gra Dorocińskiego nawet
dobra.
> PS. przy okazji, co Ci sie nie podoba w tym filmie. i czego mianowice
> sie spodziewales. i skad Twoje rozczarowanie
Najpoważniejszy zarzut z mojej strony - IMO film przeznaczony wyłącznie
do odbioru przez widza polskiego, który wiele sobie może dopowiedzieć,
znając odrobinę historię. W ogóle nie jest wyjaśniony ten nastrój
napięcia, strachu, który powoduje chociażby to konieczność połykania
monety. Gdyby pojawiła się wcześniej jakaś scena, że ktoś obrywa za
posiadanie złota, idzie do więzienia, to byłoby to jasne dla każdego. A
tak - widz z bloku zachodniego nie będzie w ogóle wiedział, co jest
grane. Oczywiście wie, że reżim stalinowski itd. ale skąd nagle strach
towarzyszący głupiej monecie. Trochę za mało tragedii w tej tragikomedii.
Dla mnie najbardziej tragiczne było coś z zupełnie innej mańki - do
jakiego nieszczęścia może doprowadzić presja wywoływana na dziecku, że
już musi wyjść za mąż. Czyli - odebrałam ten film z perspektywy widza
zupełnie świeżego, żtp. młodziaka. ;)
No i taka drobnostka - charakteryzacja Buzkówny na staruszkę trochę nie
bardzo udana.
Ewa
> napięcia, strachu, który powoduje chociażby
TĘ
> konieczność połykania
> monety. Gdyby pojawiła się wcześniej jakaś scena, że ktoś obrywa za
> posiadanie złota, idzie do więzienia, to byłoby to jasne dla każdego.
Tym bardziej, że ostatecznie moneta ląduje byle gdzie i nikt się już tym
nie zajmuje.
Ewa
Jest powiedziane ze: kaza oddawac zloto.
Nie wszystko musi byc doslowne, to jest sztuka
W jakiejs telenoweli walkuje sie kwestie wiekszego,
lub mniejszego dodatku majonezu, przez trzy odcinki.
Zas rozmowa o ciazy, to juz powinna sie odbywac na kolanach,
lub lezac krzyzem, przed ksiedzem.
W tym filmie nie ma demagogii, i to jest jego zaleta.
Czy pod presja, czy bez presji, wazne ze bohaterka jak modliszka w
koncu usmierca swojego kochanka.
Bo inaczej nie zapetlilaby sie tragikomiczna intryga,
z podobienstwem syna do niechlubnego taty.
I tenze syn poza wszystkim, jest gejem.
Wobec necjonalistycznych i homofibicznych tendencji w polskim
spoleczenstwie,
jest to czytelna prowokacja.
Dodatkowo, wszystko odbywa sie bez udzialu jakigos ksiedza,
co stanowi ewenement polskiego kina ostatnich lat.
I to mi sie szczegolnie podoba.
J-23 itede...
> Jest powiedziane ze: kaza oddawac zloto.
> Nie wszystko musi byc doslowne, to jest sztuka
> W jakiejs telenoweli walkuje sie kwestie wiekszego,
> lub mniejszego dodatku majonezu, przez trzy odcinki.
> Zas rozmowa o ciazy, to juz powinna sie odbywac na kolanach,
Ci��a jest wydarzeniem �tp. ponadkulturowym, wi�c tu zb�dne jest
nadmierne gadanie, wszystko dla wszystkich jest jasne. Natomiast kwestia
z�ota nie bardzo. No i sk�d ta p�niejsza niefrasobliwo��? Dla mnie to
nie jest sp�jne.
> z podobienstwem syna do niechlubnego taty.
> I tenze syn poza wszystkim, jest gejem.
> Wobec necjonalistycznych i homofibicznych tendencji w polskim
> spoleczenstwie,
> jest to czytelna prowokacja.
Jaka tam prowokacja - nielubiany spo�ecznie esbek zast�piony zostaje
nielubianym spo�ecznie gejem. To� to g�askanie odbiorcy, nie s�dzisz?
> Dodatkowo, wszystko odbywa sie bez udzialu jakigos ksiedza,
> co stanowi ewenement polskiego kina ostatnich lat.
> I to mi sie szczegolnie podoba.
Jak to? Ksi�dz by� w rodzinie! ;)
Ewa
No i IMO to jest taki typ filmu, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. I
historyczny kontekst. I zawiedzioną miłość (ona go jednak kochała). I
głupiego buca. I - wcale niekoniecznie historyczne, polskie - naciski
rodziców na pozbycie się dziecka z domu. I zbrodnia doskonała. I nawet
zagraniczny gej się trafił.
> No i taka drobnostka - charakteryzacja Buzkówny na staruszkę trochę nie
> bardzo udana.
Za to odgrywanie roli życiowej pierdoły Buzkównie się IMO nagroda zasłużona
Qra
Qrde
Zgadza sie, ksiadz byl!
Ale to zloto: to mowia ze beda chdzic po domach i sprawdzac czy sie
nie oszukalo wladzy.
I przdstawiny jest falszywy dowod na to ze zlota moeta zostala oddana
do czegos tam
Co jeszcze powinno byc Twoim zdaniem?
Moze warto jeszczeraz obejrzec film.
Esbek to esbek i jako taki nalezal do epoki bledow i wypaczen.
Teraz tajniacy sa OK.
A gej jest aktualnie napiatnowany!
J-23 itede...
> Qrde
> Zgadza sie, ksiadz byl!
> Ale to zloto: to mowia ze beda chdzic po domach i sprawdzac czy sie
> nie oszukalo wladzy.
> I przdstawiny jest falszywy dowod na to ze zlota moeta zostala oddana
> do czegos tam
> Co jeszcze powinno byc Twoim zdaniem?
Mniej gadania na ten temat, a wi�cej zbudowanego nastroju (np. poprzez
jak�� dodatkow� scen�). Ja to wol� w filmach.
> Moze warto jeszczeraz obejrzec film.
> Esbek to esbek i jako taki nalezal do epoki bledow i wypaczen.
Ale zdecydowanie negatywnie jest odbierany w dalszym ci�gu.
> Teraz tajniacy sa OK.
> A gej jest aktualnie napiatnowany!
Wi�c gdzie ta prowokacja?
Ewa
> No i IMO to jest taki typ filmu, w którym każdy znajdzie coś dla siebie.
> I historyczny kontekst. I zawiedzioną miłość (ona go jednak kochała).
Ejże! Co najwyżej zawiedzione nadzieje na miłość, rozczarowanie. Jaka to
miłość była!
> głupiego buca. I - wcale niekoniecznie historyczne, polskie - naciski
> rodziców na pozbycie się dziecka z domu. I zbrodnia doskonała. I nawet
> zagraniczny gej się trafił.
To poniekąd prawda, ale brakuje mi w tym wszystkim myśli przewodniej. Ja
sobie dorobiłam swoją. ;)
> Za to odgrywanie roli życiowej pierdoły Buzkównie się IMO nagroda zasłużona
Wiesz, ja jej chyba po prostu nie lubię i może też dlatego nie
zachwyciłam się filmem. Aczkolwiek przyznaję, że nie jest zły.
W Oskara jednak nie wierzę. Ciekawe, co będzie.
Ewa
moze powiesz jaki film Ci sie podoba
No wiesz co, taki przystojny młody partyjniaczek! Jakże go nie kochać?!!!
>> Za to odgrywanie roli życiowej pierdoły Buzkównie się IMO nagroda
>> zasłużona
>
> Wiesz, ja jej chyba po prostu nie lubię i może też dlatego nie zachwyciłam
> się filmem. Aczkolwiek przyznaję, że nie jest zły.
> W Oskara jednak nie wierzę. Ciekawe, co będzie.
Ja generalnie i z zasady nie wierzę w Oskary. Dla polskich filmów zwłaszcza.
I tak się cieszę, że wyszłam poza kanon BenaTena i Transformersów.
Qra
> moze powiesz jaki film Ci sie podoba
Ejże! Ja nie powiedziałam chyba, że "Rewers" mi się w ogóle nie podoba?!
Podobał mi się, ale nie aż tak, jak się spodziewałam. Zareagowałam tylko
na Twoje "sam film też jest super". Bo IMO aż taki super nie jest.
Z polskich filmów ostatnich kilku lat podobały mi się: "Plac
Zbawiciela", "Edi", "Wesele" (przy czym "Dom zły" Smarzowskiego oceniam
już o wiele gorzej).
Tych komedyjek romantycznych i innych pseudoamerykańskich nie widziałam.
Ewa
> No wiesz co, taki przystojny młody partyjniaczek! Jakże go nie kochać?!!!
Jak się nim zauroczyła, to jeszcze nie wiedziała, że partyjniaczek.
> Ja generalnie i z zasady nie wierzę w Oskary. Dla polskich filmów
> zwłaszcza.
Ja też za bardzo nie wierzę, a już zwłaszcza w to, że miałby taki Oskar
paść spontanicznie, nie z powodów "politycznych" (jak np. Oskar dla
Wajdy za całokształt).
Ale to wcale nie umniejsza w moich oczach polskich filmów, bo nie
uważam, żeby Oskar był miernikiem jakości filmu. Stwierdzam tylko, że
taki film jak "Rewers" nie pasuje mi do innych Oskarowych. Z różnych
powodów, m.in. dlatego że nie jest zbytnio zrozumiały (uniwersalny).
Ewa
Ja wiedziałam, a ona nie wiedziała!? Nic dziwnego, że faceta znaleźć nie
mogła, jak ona w ogóle oczu nie miała.
>> Ja generalnie i z zasady nie wierzę w Oskary. Dla polskich filmów
>> zwłaszcza.
>
> Ja też za bardzo nie wierzę, a już zwłaszcza w to, że miałby taki Oskar
> paść spontanicznie, nie z powodów "politycznych" (jak np. Oskar dla Wajdy
> za całokształt).
> Ale to wcale nie umniejsza w moich oczach polskich filmów, bo nie uważam,
> żeby Oskar był miernikiem jakości filmu. Stwierdzam tylko, że taki film
> jak "Rewers" nie pasuje mi do innych Oskarowych. Z różnych powodów, m.in.
> dlatego że nie jest zbytnio zrozumiały (uniwersalny).
Polacy to raczej nie potrafią robić uniwersalnych filmów. Albo napakują
idiomów, albo grzęzną w politycznych bagnach.
Qra
> Ja wiedziałam, a ona nie wiedziała!? Nic dziwnego, że faceta znaleźć nie
> mogła, jak ona w ogóle oczu nie miała.
No chyba nie masz wątpliwości, że nie wiedziała? Do końca się łudziła,
że czułości on się jeszcze nauczy. :)
> Polacy to raczej nie potrafią robić uniwersalnych filmów. Albo napakują
> idiomów, albo grzęzną w politycznych bagnach.
No właśnie.
Ewa