>> >> W zdaniu: ISTNIEJE nazwa i JEST rzecz nazwana
>> >> - nie wyst�puje �adne zaprzeczenie czegokolwiek.
>> >> Robakks
>> >> *�"�'���`�.^:;~>�<��-.,��
>> > Czy dobrze Ciebie rozumiem?
>> > Ka�de zdefiniowane poj�cie (termin/nazwa) jest urojeniem , lub sk�adow�
>> > przedmiotu - kt�ry JEST.
>> > Ka�de niezdefiniowane poj�cie nie mo�e by� urojeniem i jest sk�adow�
>> > przedmiotu - kt�ry JEST.
>> > Poj�cie ISTNIEJE jako pewna idea rzeczywisto�ci. (analogia dt i t)
>> >
>> > Co oznaczaj� wtedy w rzeczywisto�ci krasnoludek , fatamorgana ,
>> > piramida ,
>> > d�wi�k t�uczonej szyby , zapach podwawelskiej , wrz�tek , grawitacja ?
>> > JEST tylko Jedno ,ale ISTNIEJE w nieprzeliczalnie wielu obliczach?
>> > Czyli m�wi�c o piramidzie , kt�ra JEST lub o Edwardzie Robaku
>> > ,kt�ry JEST m�wisz zawsze o tym samym PRZEDMIOCIE?
>> >
>> > :)
>> W cyrku na arenie JEST jeden s�o� i ISTNIEJE tyle wizerunk�w s�onia
>> ilu widz�w patrzy na tego s�onia.
>> S�o� JEST obiektem fizycznym
>> Wizerunek ISTNIEJE jako doznanie bezpo�rednie. To MEM.
>> Krasnoludki tylko ISTNIEJ�. Nie maj� desygnatu, kt�ry JEST.
>> Edward Robak* z Nowej Huty
>> ~>ďż˝<~
>> mi�o�nik m�dro�ci i nie tylko :)
> Jest taki jeden mi�to�nik mundro�ci kt�remu si� zdaje, �e s�onie ISTNIEJ�
> u
> innych widz�w, podczas gdy jego s�o� JEST.
>
> AW
>
> .
S�o� JEST dla przestrzeni obiektywnej, kt�r� zajmuje swoj� obj�to�ci�.
Nie musi dla nikogo ISTNIEďż˝ - by BYďż˝.
Ludzie maj� tak� mo�liwo��, by obiektywnego s�onia, kt�ry JEST
nazwa�, opisa� i wyci�gn�� wnioski.
FILOZOFIA
- to zdolno�� �wiadomego podmiotu do nadawania nazw
i wyci�gania uzasadnionych wniosk�w
Je�li kto� tej zdolno�ci nie posiada - to jest kalek� umys�owym.
Iluminati wykorzystuje takie kaleki (po�ytecznych idiot�w)
jako narz�dzie do utrzymywania i rozsiewania g�upoty (pranie m�zg�w)
w spo�ecze�stwach - bo idiota nie zdaje sobie sprawy z ob��du,
w kt�rym tkwi. Ten ob��d to popadni�cie w urojenia, a wi�c alefia.
Robakks
*�"�'���`�.^:;~>�<��-.,�� c:psf,psp
Dobrze to opisujesz.
To jak z Dobrem i Z�em.
Fizycznie nie isntieje a jednak odgrywa ogromna role w zyciu ludzi.
Pozdrawiam,
Duch
Wierz�cych i... niewierz�cych - ci ostatni maj� w r�ku argument, bo czego
oczy nie widzďż˝... ;-PPP
--
Ikselka.
> Wierz�cych i... niewierz�cych - ci ostatni maj� w r�ku argument, bo czego
> oczy nie widzďż˝... ;-PPP
Troche zle napisalem.
Dobro i zlo istnieje,
chodzilo mi o to ze nie istnieje fizycznie.
A zasadami Dobra i Zla posluguja sie zarowno wierzacy
jak i niewierzacy.
Mimo ze nie da udowdnic sie jego istnienia :)
Duch
> "XL" <iks...@gazeta.pl> wrote in message
> news:18wwx984grwsz$.17eryjh8qoeez.dlg@40tude.net...
>
>> Wierz�cych i... niewierz�cych - ci ostatni maj� w r�ku argument, bo czego
>> oczy nie widzďż˝... ;-PPP
>
> Troche zle napisalem.
>
> Dobro i zlo istnieje,
> chodzilo mi o to ze nie istnieje fizycznie.
Ale� zrozumia�am, napisa�es przecie�, �e "fizycznie"B�g (Dobro) nie
istnieje, bo jest bytem nadprzyrodzonym. I dlatego odpisa�am a propos
niewierz�cych, �e "czego oczy nie widz�, tego sercu..."
Niewierz�cy pos�uguj� si� wszak jedynie szkie�kiem i okiem, a nie sercem -
w tej sprawie - wi�c im "nie �al", bo nie odczuwaj� zmys�ami ("czego
oczy...) istnienia Boga. Musieliby Go zobaczy�, namaca�, �eby uwierzy� :-)
--
Ikselka.
> Zgadza si�, mi�to�niku mundro�ci, on JEST dla ciebie, bo ty jeste� nikim.
>
> ...co JU� czyni�, twierdz�c, �e JEST.
>
> A wiesz , mi�to�niku mundro�ci, czym jest 'zdolno��' do powtarzania w
> czambu� tych samch, starych, wy�wiechtanych i beztre�ciwych frazes�w?
>
> Na przyk�ad kto� taki, kto nie dostrzega, �e �adnego bytu/istnienia nie
> spos�b stwierdzi� poza relacj� poznawcz�.
> Tacy kalecy potrafi� postulowa� przedmiot bez podmiotu, nie zdaj�c sobie
> sprawy, �e logiczn� konsekwencj� czego� takiego jest wykre�lenie siebie
> samych z relacji poznawczej.
>
> Co gorsza, nie rozumiej� nawet, �e w ten oto spos�b obalaj� r�wnie� w�asny
> postulat, no bo juďż˝ nikt za nim nie stoi.
>> Iluminati wykorzystuje takie kaleki (po�ytecznych idiot�w)
>> jako narz�dzie do utrzymywania i rozsiewania g�upoty (pranie m�zg�w)
>> w spo�ecze�stwach - bo idiota nie zdaje sobie sprawy z ob��du,
>> w kt�rym tkwi.
>
> Dok�adnie tak, mi�to�niku mundro�ci, DOK�ADNIE!
>
>> Ten ob��d to popadni�cie w urojenia, a wi�c alefia.
>> Robakks
>> *�"�'���`�.^:;~>�<��-.,�� c:psf,psp
>
>
> AW
>
> .
Gdzie JEST Andrzejku piramida: w Egipcie czy w Twojej g�owie
i jak tam si� dosta� do tych uroje� ISTNIEJ�CYCH pomi�dzy
atomami Twoich zwoj�w m�zgowych?
Bo do Egiptu wiadomo jak. :)
PS. Z geografii mia�e� pa��. co? :-)
>> Gdzie JEST Andrzejku piramida: w Egipcie czy w Twojej g�owie
>> i jak tam si� dosta� do tych uroje� ISTNIEJ�CYCH pomi�dzy
>> atomami Twoich zwoj�w m�zgowych?
>> Bo do Egiptu wiadomo jak. :)
>> PS. Z geografii mia�e� pa��. co? :-)
>> Edward Robak* z Nowej Huty
>> ~>ďż˝<~
>> mi�o�nik m�dro�ci i nie tylko :)
> W mojej g�owie, mi�to�niku mundro�ciuf, jest odwzorowanie Egiptu
> oraz piramidy.Ja wiem, �e to odwzorowanie, nawet gdy my�l� o oryginale.
> Ty natomiast, my�l�c o piramidzie w Egipcie, zapominasz �e akt
> my�lenia odbywa si� w twojej g�owie. A wi�c negujesz swoj� �wiadomo��
> oraz swoj� podmiotowo��. Czyli nie ma ci� w twoim absurdalnym �wiatku -
> jest tylko Egipt, piramida oraz twoje bezm�d�e.
> Dla ciebie istnieje tylko po�owiczna relacja poznawcza. Uznajesz
> przedmiot a negujesz podmiot. Zapominasz, �e kij musi mie� dwa ko�ce.
> Obydwa bieguny relacji s� konieczne. Aby by�a prawda, musi
> by� jej �wiadek. Aby by� przedmiot, musi by� rozpoznaj�cy go podmiot.
> Istnienie/byt to nie co innego, jak w�a�ciwo��, przypisywana pewnym
> rodzajom �wiadomych dozna� poprzez podmiot.
> Gdyby nie by�o �wiadomych istot, zdolnych od odbioru �wiadomych jako�ci,
> nie by�oby �adnego bytu.
>
> C�, Iluminati wykorzystuje takie jak ty psychiczne kaleki (po�ytecznych
> idiot�w) jako narz�dzie do utrzymywania i rozsiewania g�upoty (pranie
> m�zg�w) w spo�ecze�stwach - bo idiota nie zdaje sobie sprawy z ob��du, w
> kt�rym tkwi.
>
> :-)))
>
> AW i nie tylko
>
> .
Zada�em Ci Andrzej pytanie: "Gdzie JEST piramida: w Egipcie
czy w Twojej g�owie", a Ty odpisujesz, �e w Twojej g�owie jest
odwzorowanie Egiptu oraz piramidy i wiesz, �e to odwzorowanie
nie jest orygina�em.
Zapami�taj wi�c sobie:
Orygina� JEST poza Twoj� g�ow�, bo Egipt JEST poza Twoj� g�ow�.
W Twojej g�owie ISTNIEJE odwzorowanie Egiptu oraz piramidy - taka
sobie biologiczna fotografia - informacyjny �lad w pami�ci czyli MEM
Ale to co ISTNIEJE w Twojej g�owie nie jest orygina�em.
ISTNIENIE w wyobra�ni nie jest BYCIEM w oryginale.
Gdy cz�owiek umiera zabiera w niebyt wszystkie memy, kt�re
ISTNIA�Y w jego/jej g�owie - znikaj� wi�c odwzorowania Egiptu oraz
piramid, znikaj� inne doznania i pami�� tych dozna� - natomiast
piramida-oryginaďż˝ nie znika, bowiem JEST.
. . .
Zarzucasz mi Andrzej, �e niby rzekomo ja neguj� swoj� �wiadomo��
oraz swoj� podmiotowo��. To pom�wienie bez uzasadnienia
prawdziwo�ci. Moj� podmiotowo�ci� jest to wszystko co ISTNIEJE
w mojej ja�ni w tym r�wnie� w �wiadomo�ci. Kto� patrz�c na mnie
z zewn�trz widzi tylko to co JEST mn� i produktami mojego BYTU,
ale nie widzi i nigdy nie zobaczy tego co ISTNIEJE we mnie
- mojej duszy.
. . .
Napisz Andrzej: do czego cz�owiekowi my�l�cemu jest potrzebny
podzia� na BYT i ISTNIENIE (cia�o i duch)
"W zdrowym ciele - zdrowy duch"
Cia�o JEST, duch ISTNIEJE.
>> Nie palďż˝ 3-ci dzieďż˝...
>> Robakks
>> *�"�'���`�.^:;~>�<��-.,��
> Jak tam z paleniem, bo dla mnie najgorsze by�y pierwsze 2 tygodnie?
Jestem w trakcie rozpoznawania mechanizmu uzale�nienia. ;)
> ---
> Wyzna�e� AW o swoim wydedukowaniu w�asno�ci JEST poprzez ISTNIEJE , a nie
> mo�esz w przewrotnej analogii uzna� wydedukowanych , na pewnej podstawie ,
> w�asno�ci liczb
> okre�laj�cych moc dla zbior�w niesko�czonych?
AW-unia siďż˝ pogubiďż˝. Dla niego JEST i ISTNIEJE oznacza to samo,
bo kto� w jakim� s�owniku napisa�, �e to synonimy - nie ma wi�c
zaufania do w�asnych obserwacji i przemy�le� ale wierzy w to
co kto� napisa�. Dlaczego wierzy anonimowi, kt�ry napisa� s�ownik
a nie wierzy mnie, kt�ry mu wyja�niam znaczenie tych s��w
i podaj� konkretne przyk�ady:
JEST <= coďż˝
ISTNIEJE <= nazwa, opis, wyobra�enie cosia
JEST <= oryginaďż˝
ISTNIEJE <= odworowanie
Dlaczego AW-unia nie chce uzna� oczywisto�ci? Bo uznaje
autora s�ownika za guru. Tak?
> Mo�liwe ,�e Przewodas na podobnej podstawie przewrotnie konstruowa� ZZWW i
> dochodzi� do wniosk�w o niedowodliwo�ci istnienia/nieistnienia Boga, kt�ra
> nie przeszkadza przyj�� jeden
> z system�w i go "uprawia�".
Przewodas skonstruowaďż˝ swojďż˝ ZZWW w oparciu o BRAK.
BRAK definicji wolnej woli
BRAK definicji Boga
i og�osi� zasad� z kt�rej nic nie wynika.
To klasyka. :)
> Zawsze mo�esz pozosta� w przyj�tej wcze�niej sko�czono�ci bez
> metafizycznych domys��w. :-)
Metafizyk� jest wszystko to w realnym �wiecie co da si� odwzorowa�
w umy�le, a w tym: kszta�ty, cechy i w�asno�ci.
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Moc_zbioru
> "Poj�cie mocy zbioru opiera si� o poj�cie r�wnoliczno�ci dw�ch
> zbior�w - zbiory A i B s� r�wnoliczne, gdy ka�dy element zbioru A
> mo�na po��czy� w par� z dok�adnie jednym elementem zbioru B,
> innymi s�owy istnieje bijekcja (funkcja r�nowarto�ciowa i "na")
> mi�dzy zbiorami A i B.
> Zbiory r�wnoliczne maj� t� sam� moc."
To jest definicja nie�cis�a, bowiem wystarczy, �e kto� orzeknie i�
mo�na utworzy� bijekcj� pomi�dzy doma zbiorami, ale nie
przeprowadzi dowodu i orzeknie fa�szywie.
Znane jest alefickie twierdzenie, �e w oparciu o t� definicj�
po�owa zbioru ma t� sam� moc co ca�y zbi�r. Klasyczny FA�SZ.
> "Georg Cantor, tw�rca teorii mnogo�ci, okre�la� moc zbioru jako t�
> w�asno��, kt�r� otrzymamy abstrahuj�c od charakteru element�w zbioru i ich
> wzajemnych relacji takich, jak np. uporz�dkowanie."
Moc zbioru to po prostu ILO�� element�w (ilo�� sztuk)
Liczba niemianowana.
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbi%C3%B3r_sko%C5%84czony
> "Zbi�r sko�czony - oznacza w matematyce zbi�r r�wnoliczny ze zbiorem {1,
> 2, ..., n} dla pewnej liczby naturalnej n."
> Niezale�nie od przyjmowanej definicji zbioru sko�czonego , zbi�r
> niesko�czony okre�lamy jako zbi�r, kt�ry nie jest sko�czony."
hahaha
To nie jest matematyka lecz beletrystyka nowomowy bez desygnat�w. :)
> "Liczb� porz�dkow� lambda nazywamy liczb� kardynaln�, gdy nie
> jest ona r�wnoliczna z liczb� porz�dkow� od siebie mniejsz�.
;DDDDD
�adna liczba nie jest r�wnoliczna z liczb� od siebie mniejsz�.
> Moc� zbioru X nazywamy najmniejsz� liczb� porz�dkow� r�wnoliczn�
> ze zbiorem X. Liczbďż˝ tďż˝ oznaczamy symbolem | X | . "
A to jest bardzo dobra matematyczna definicja, kt�ra wymaga
u�ci�lenia: co konkretnie oznacza, �e liczba porz�dkowa jest
r�wnoliczna ze zbiorem.
Liczba porz�dkowa podaje ilo�� element�w zbioru.
Oczywi�cie u�yte s�owo "najmniejsz�" jest niematematyczne.
> Czy zatem zmienia si� moc pe�nego Hotelu Hilberta gdy opr�niasz
> z niego np. co drugi pok�j?
>
> pozdro
Oczywi�cie, �e si� zmienia.
Z jednego pe�nego hotelu Hilberta mo�na uzyska� dwa p�pe�ne
o mocy (ilo�ci go�ci) o po�ow� mniejszej.
Edward Robak* z Nowej Huty
~>ďż˝<~ c:psf.psp
duzo paliles?
--
bla
25/d
W twoim wieku najlepiej rzuca� pod okiem dobrego lekarza, ale �e o
takiego ci�ko, to zast�pczo, na twoim miejscu rzuca�bym w ten spos�b.
Przebada�bym krew, to nie kosztuje maj�tek i jest og�lnie dost�pne.
Gdyby by�o co� niepokoj�cego w wynikach, to poszed�bym z tym do lekarza.
Jesli wszystko jest w miar� w normie (uwzgl�dniaj�c tw�j wiek), to
najpierw dowiedzia�bym si� ile trwa naprawd� g��d nikotynowy i od czego
zale�y.
Po pozbyciu si� g�odu rzuca�bym stopniowo, w tempie 1-2 papierosy na
miesi�c.
W trakcie rzucania trzeba zapewni� prawid�owe dzienne zapotrzebowanie
organizmu w witaminy i minera�y - to jest w�a�nie twoja odporno�� na
infekcje.
Witaminy s� bardzo szybko wydalane z organizmu, kt�ry nie potrafi ich
magazynowa�, wi�c ma�e dawki po ka�dym posi�ku inaczej raz �ykniesz i po
p� dnia masz znowu niedob�r.
Co p� miesi�ca badanie krwi.
Jak co� ci zacznie siada�, to b�dziesz mia� sygna� w wynikach.
Coďż˝ wyskoczy, to ustalasz co i dlaczego (u lekarza), a do tego czasu
przerywasz rzucanie.
Dobrze by�oby te� zrobi� sobie co 3-6 m-cy fotk� p�uc.
Organizm ludzki ma naprawd� zadziwiaj�c� �ywotno�� i zdolno��
regeneracji, ale nie zbyt dobrze znosi szok, wi�c je�li rzucisz z g�owa,
to mo�e po�yjesz troch� d�u�ej i lepiej.
Ty durniu - za to, �e� w og�le zaczyna� pali�.
MS
w sumie niewiele ale i tak poczujesz :) jakby tak ktos znalazl wszystkie
skutki u(o)boczne rzucania palenia to by pewnie Nobla dostal
--
bla
to nie takie proste, mozesz dodstac zapalen skornych czy innych
wrzodzianek a wtedy dermatolog, pluca moga powiedziec be a wtedy
jedziesz na kofeinie i przeciwbolowych, nie bedzie spal, wtedy potrzebny
jakis dobry srodek - cow w rodzaju relanium + tabletki nasenne, srodki
hamujace badz lagodzace odksztuszanie, a jak sie jeszcze zoladek zdziwi
(bo moze sie ucieszyc) to dochodza kwestie nadkwasoty, faktem jest, ze
wymagana jest zmiana diety i to gruntowna, tu nie chodzi o przyslowiowe
przytycie po rzuceniu, palac papierosy nasz organizm spala trucizne (i
potrzebuje duzo wiecej kalorii w zwiazku z tym) a po rzuceniu palenia
dostaje kopa, ofc nie 2 dni po :) do 2 tygodni po rzuceniu (jesli dobrze
pamietam) trzyma nas nalog, 2,3 miesiace oczyszczaja sie pluca z
nikotynowej plwociny, do 2 lat nasze pluca oczyszczaja sie na tyle, ze
zapominamy, ze palilismy, ale nie wszytsko sie regeneruje, te rzeski czy
orzeski (cholra wie jak to sie nazywa, nie pamietam), ktore niszczymy
palac - z tego co slyszalem - nie zregenuruja sie nigdy :)
a tak swoja droga czytalem kiedys o babce co rzucala palenia we
Wloszech, palila do 5-10 fajek dziennie, rzucala pod kontrola lekarza,
nie bardzo rozumiem na czym polegala u nas reforma polegajaca na
wprowadzeniu lekarza rodzinnego :))))
--
bla
Raczej ten, co znalaz�by remedium na te skutki uboczne
Qra, a lod�wk� by mo�na na k��dk� zamkn��
no wlasnie, palic mi sie chce, znowu rzucilem :]
>
> Qra, a lod�wk� by mo�na na k��dk� zamkn��
ta Eskimosow? oni je maja zeby im mleka nie zamarzalo
--
bla
U�ytkownik "Robakks" <Rob...@gazeta.pl> napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:hep2cu$dr4$1...@inews.gazeta.pl...
> "spit" <spi...@NOSPAM.gazeta.pl>
> news:heosr7$nl5$1...@inews.gazeta.pl...
>> "Robakks" <Rob...@gazeta.pl>
>> news:heaead$aqh$1...@inews.gazeta.pl...
>
>>> Nie palďż˝ 3-ci dzieďż˝...
>>> Robakks
>>> *�"�'���`�.^:;~>�<��-.,��
>
>> Jak tam z paleniem, bo dla mnie najgorsze by�y pierwsze 2 tygodnie?
>
> Jestem w trakcie rozpoznawania mechanizmu uzale�nienia. ;)
Jednak dalej palisz. :-(
We� zrozum , �e pal�c nosisz w sobie OBCEGO , kt�ry z�era Ci� od �rodka
wcze�niej stopniowo przejmuj�c kontrol� nad twoim cia�em.
Tu nie ma co rozpoznawa� mechanizm�w , zobacz sobie co hodujesz :
http://img.stopklatka.pl/wydarzenia/47000/47100/47171-06.jpg
http://www.doctormed.pl/images/rakpluc1.jpg
ON Ci wmawia (manipuluje) , �e jeste� kobiet� w ci��y ,
a wyrwanie p�odu(jego) jest niemoralne i nierozs�dne - przyniesie przykre
konsekwencje dla twojej psychiki i organizmu.
Edward Robak jest kobiet� w ci��y, tak ?
>
>> ---
>
> AW-unia siďż˝ pogubiďż˝. Dla niego JEST i ISTNIEJE oznacza to samo,
> bo kto� w jakim� s�owniku napisa�, �e to synonimy - nie ma wi�c
> zaufania do w�asnych obserwacji i przemy�le� ale wierzy w to
> co kto� napisa�. Dlaczego wierzy anonimowi, kt�ry napisa� s�ownik
> a nie wierzy mnie, kt�ry mu wyja�niam znaczenie tych s��w
> i podaj� konkretne przyk�ady:
> JEST <= coďż˝
> ISTNIEJE <= nazwa, opis, wyobra�enie cosia
> JEST <= oryginaďż˝
> ISTNIEJE <= odworowanie
> Dlaczego AW-unia nie chce uzna� oczywisto�ci? Bo uznaje
> autora s�ownika za guru. Tak?
�artem ;-)
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Co%C5%9B
Co� nie �yje! /Fryderyk Nietzsche/
Wszech�wiat to takie co�, co powsta�o z niczego. /Stephen Hawking/
Gdyby co� mog�o porusza� si� szybciej od �wiat�a, to co� by si� z tym sta�o,
czego jeszcze nie mo�emy przewidzie�. /Albert Einstein/
Coďż˝ JEST./Edward Robak/
>
>> http://pl.wikipedia.org/wiki/Moc_zbioru
>> "Poj�cie mocy zbioru opiera si� o poj�cie r�wnoliczno�ci dw�ch
>> zbior�w - zbiory A i B s� r�wnoliczne, gdy ka�dy element zbioru A
>> mo�na po��czy� w par� z dok�adnie jednym elementem zbioru B,
>> innymi s�owy istnieje bijekcja (funkcja r�nowarto�ciowa i "na")
>> mi�dzy zbiorami A i B.
>> Zbiory r�wnoliczne maj� t� sam� moc."
>
> To jest definicja nie�cis�a, bowiem wystarczy, �e kto� orzeknie i�
> mo�na utworzy� bijekcj� pomi�dzy doma zbiorami, ale nie
> przeprowadzi dowodu i orzeknie fa�szywie.
> Znane jest alefickie twierdzenie, �e w oparciu o t� definicj�
> po�owa zbioru ma t� sam� moc co ca�y zbi�r. Klasyczny FA�SZ.
http://www.youtube.com/watch?v=INBOvCWYqlU
>
> Moc zbioru to po prostu ILO�� element�w (ilo�� sztuk)
> Liczba niemianowana.
>
>> http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbi%C3%B3r_sko%C5%84czony
>> "Zbi�r sko�czony - oznacza w matematyce zbi�r r�wnoliczny ze zbiorem {1,
>> 2, ..., n} dla pewnej liczby naturalnej n."
>> Niezale�nie od przyjmowanej definicji zbioru sko�czonego , zbi�r
>> niesko�czony okre�lamy jako zbi�r, kt�ry nie jest sko�czony."
>
> hahaha
> To nie jest matematyka lecz beletrystyka nowomowy bez desygnat�w. :)
�artujemy dalej ok :)
Jak z�uszczy si� nask�rek Edwardowi Robakowi to nie jest on ju� Edwardem
Robakiem.
Jak Edwardowi Robakowi utn� g�ow� to na pogrzebie b�dzie mowa o Edwardzie
�ckim.
Jak Edward Robak kolejny raz wchodzi do Wis�y wyznaj�c
"Nie mo�na dwa razy wej�� do tej samej rzeki"
to tak naprawd� wchodzi do innej rzeki ni� Wis�a.
>
>> "Liczb� porz�dkow� lambda nazywamy liczb� kardynaln�, gdy nie
>> jest ona r�wnoliczna z liczb� porz�dkow� od siebie mniejsz�.
>
> ;DDDDD
> �adna liczba nie jest r�wnoliczna z liczb� od siebie mniejsz�.
Dlatego nie rozumiesz czemu w Hotelu Hilberta mo�na upycha� go�ci bez ko�ca.
;-)
>
>> Moc� zbioru X nazywamy najmniejsz� liczb� porz�dkow� r�wnoliczn�
>> ze zbiorem X. Liczbďż˝ tďż˝ oznaczamy symbolem | X | . "
>
> A to jest bardzo dobra matematyczna definicja, kt�ra wymaga
> u�ci�lenia: co konkretnie oznacza, �e liczba porz�dkowa jest
> r�wnoliczna ze zbiorem.
> Liczba porz�dkowa podaje ilo�� element�w zbioru.
> Oczywi�cie u�yte s�owo "najmniejsz�" jest niematematyczne.
Rozumiem dla Ciebie zbi�r liczb naturalnych i zbi�r liczb naturalnych
parzystych ma r�n� moc.
>
>> Czy zatem zmienia si� moc pe�nego Hotelu Hilberta gdy opr�niasz
>> z niego np. co drugi pok�j?
>>
>> pozdro
>
> Oczywi�cie, �e si� zmienia.
> Z jednego pe�nego hotelu Hilberta mo�na uzyska� dwa p�pe�ne
> o mocy (ilo�ci go�ci) o po�ow� mniejszej.
Jak masz niesko�czon� moc to mo�esz robi� takie rzeczy jakie nie �ni�y si�
tym co maj� moc sko�czon�.
Na tym polega bosko��.
Niestety nie wszyscy jeste�my Chrystusami.
:)
>>>> Nie palďż˝ 3-ci dzieďż˝...
>>>> Robakks
>>>> *�"�'���`�.^:;~>�<��-.,��
>>
>>> Jak tam z paleniem, bo dla mnie najgorsze by�y pierwsze 2 tygodnie?
>>
>> Jestem w trakcie rozpoznawania mechanizmu uzale�nienia. ;)
>
> Jednak dalej palisz. :-(
> We� zrozum , �e pal�c nosisz w sobie OBCEGO , kt�ry z�era Ci� od
> �rodka wcze�niej stopniowo przejmuj�c kontrol� nad twoim cia�em.
> Tu nie ma co rozpoznawa� mechanizm�w , zobacz sobie co hodujesz :
> http://img.stopklatka.pl/wydarzenia/47000/47100/47171-06.jpg
> http://www.doctormed.pl/images/rakpluc1.jpg
> ON Ci wmawia (manipuluje) , �e jeste� kobiet� w ci��y , a wyrwanie
> p�odu(jego) jest niemoralne i nierozs�dne - przyniesie przykre
> konsekwencje dla twojej psychiki i organizmu.
> Edward Robak jest kobiet� w ci��y, tak ?
By� mo�e nigdy nie by�e� na�ogowym - dlatego nie rozumiesz
co to znaczy: niepij�cy alkoholik i niepal�cy palacz... :(
>>> ---
>>
>> AW-unia siďż˝ pogubiďż˝. Dla niego JEST i ISTNIEJE oznacza to samo,
>> bo kto� w jakim� s�owniku napisa�, �e to synonimy - nie ma wi�c
>> zaufania do w�asnych obserwacji i przemy�le� ale wierzy w to
>> co kto� napisa�. Dlaczego wierzy anonimowi, kt�ry napisa� s�ownik
>> a nie wierzy mnie, kt�ry mu wyja�niam znaczenie tych s��w
>> i podaj� konkretne przyk�ady:
>> JEST <= coďż˝
>> ISTNIEJE <= nazwa, opis, wyobra�enie cosia
>> JEST <= oryginaďż˝
>> ISTNIEJE <= odworowanie
>> Dlaczego AW-unia nie chce uzna� oczywisto�ci? Bo uznaje
>> autora s�ownika za guru. Tak?
>
> �artem ;-)
> http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Co%C5%9B
> Co� nie �yje! /Fryderyk Nietzsche/
> Wszech�wiat to takie co�, co powsta�o z niczego. /Stephen Hawking/
> Gdyby co� mog�o porusza� si� szybciej od �wiat�a, to co� by si� z tym
> sta�o, czego jeszcze nie mo�emy przewidzie�. /Albert Einstein/
> Coďż˝ JEST./Edward Robak/
Coďż˝ JEST naprawdďż˝.
Odwzorowanie cosia ISTNIEJE w subiektywnej ja�ni jako doznanie.
>>> http://pl.wikipedia.org/wiki/Moc_zbioru
>>> "Poj�cie mocy zbioru opiera si� o poj�cie r�wnoliczno�ci dw�ch
>>> zbior�w - zbiory A i B s� r�wnoliczne, gdy ka�dy element zbioru A
>>> mo�na po��czy� w par� z dok�adnie jednym elementem zbioru B,
>>> innymi s�owy istnieje bijekcja (funkcja r�nowarto�ciowa i "na")
>>> mi�dzy zbiorami A i B.
>>> Zbiory r�wnoliczne maj� t� sam� moc."
>>
>> To jest definicja nie�cis�a, bowiem wystarczy, �e kto� orzeknie i�
>> mo�na utworzy� bijekcj� pomi�dzy doma zbiorami, ale nie
>> przeprowadzi dowodu i orzeknie fa�szywie.
>> Znane jest alefickie twierdzenie, �e w oparciu o t� definicj�
>> po�owa zbioru ma t� sam� moc co ca�y zbi�r. Klasyczny FA�SZ.
> http://www.youtube.com/watch?v=INBOvCWYqlU
Ach - wierzysz w oszo�omskie samozaprzeczaj�ce si� definicje ;D
>> Moc zbioru to po prostu ILO�� element�w (ilo�� sztuk)
>> Liczba niemianowana.
Moc zbioru to po prostu ILO�� element�w (ilo�� sztuk).
>>> http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbi%C3%B3r_sko%C5%84czony
>>> "Zbi�r sko�czony - oznacza w matematyce zbi�r r�wnoliczny ze zbiorem {1,
>>> 2, ..., n} dla pewnej liczby naturalnej n."
>>> Niezale�nie od przyjmowanej definicji zbioru sko�czonego , zbi�r
>>> niesko�czony okre�lamy jako zbi�r, kt�ry nie jest sko�czony."
>>
>> hahaha
>> To nie jest matematyka lecz beletrystyka nowomowy bez desygnat�w. :)
>
> �artujemy dalej ok :)
>
> Jak z�uszczy si� nask�rek Edwardowi Robakowi to nie jest on ju� Edwardem
> Robakiem.
> Jak Edwardowi Robakowi utn� g�ow� to na pogrzebie b�dzie mowa o Edwardzie
> �ckim.
> Jak Edward Robak kolejny raz wchodzi do Wis�y wyznaj�c
> "Nie mo�na dwa razy wej�� do tej samej rzeki"
> to tak naprawd� wchodzi do innej rzeki ni� Wis�a.
Do tej samej rzeki wst�pujemy i niewst�pujemy, bo ani my
ani rzeka nie jest juďż˝ taka sama - choďż˝ ta sama. :-)
>>> "Liczb� porz�dkow� lambda nazywamy liczb� kardynaln�, gdy nie
>>> jest ona r�wnoliczna z liczb� porz�dkow� od siebie mniejsz�.
>>
>> ;DDDDD
>> �adna liczba nie jest r�wnoliczna z liczb� od siebie mniejsz�.
> Dlatego nie rozumiesz czemu w Hotelu Hilberta mo�na upycha�
> go�ci bez ko�ca. ;-)
Przecie� to idiotyzm. Nie mo�na upcha� do hotelu PE�NEGO
�adnego nowego lokatora, bo ani nie ma pustych pokoi
ani nie ma kluczy do pustych pokoi. Hotel ma komplet.
Wiesz czego nie ma jeszcze? Ano nie ma nazw takich liczb
naturalnych, kt�re nie by�y u�yte.
Zbi�r nazw w hotelu PE�NYM zawiera wszystkie nazwy. :-)
>>> Moc� zbioru X nazywamy najmniejsz� liczb� porz�dkow� r�wnoliczn�
>>> ze zbiorem X. Liczbďż˝ tďż˝ oznaczamy symbolem | X | . "
>>
>> A to jest bardzo dobra matematyczna definicja, kt�ra wymaga
>> u�ci�lenia: co konkretnie oznacza, �e liczba porz�dkowa jest
>> r�wnoliczna ze zbiorem.
>> Liczba porz�dkowa podaje ilo�� element�w zbioru.
>> Oczywi�cie u�yte s�owo "najmniejsz�" jest niematematyczne.
>
> Rozumiem dla Ciebie zbi�r liczb naturalnych i zbi�r liczb naturalnych
> parzystych ma r�n� moc.
Jasna sprawa.
Zbi�r liczb naturalnych parzystych to po�owa zbioru liczb naturalnych,
zawiera wi�c o po�ow� mniej element�w czyli ma o po�ow� mniejsz�
moc, bo przecie� MOC to ILO��.
>>> Czy zatem zmienia si� moc pe�nego Hotelu Hilberta gdy opr�niasz
>>> z niego np. co drugi pok�j?
>>>
>>> pozdro
>>
>> Oczywi�cie, �e si� zmienia.
>> Z jednego pe�nego hotelu Hilberta mo�na uzyska� dwa p�pe�ne
>> o mocy (ilo�ci go�ci) o po�ow� mniejszej.
>> Edward Robak* z Nowej Huty
>> ~>ďż˝<~ c:psf.psp
>> mi�o�nik m�dro�ci i nie tylko :)
> Jak masz niesko�czon� moc to mo�esz robi� takie rzeczy jakie
> nie �ni�y si� tym co maj� moc sko�czon�.
> Na tym polega bosko��.
> Niestety nie wszyscy jeste�my Chrystusami.
> :)
�artem ;-)
Srata tata.
komentarz:
Takie bajki nazywajďż˝ siďż˝ religia, a nie matematyka.
Matematyka jest �cis�a i logiczna a� do b�lu prawdziwo�ci.
Zbi�r punkt�w na odcinku ma moc niesko�czon�, ale si�y ZERO. :-)
no co wy? tyle razy rzucalem i za kazdym razem mi sie udawalo :)
--
bla
George Bernard Shaw (1856-1950) - irlandzki pisarz i dramaturg
Bernard Shaw chwaliďż˝ siďż˝:
"Rzucenie palenia to naj�atwiejsza rzecz pod s�o�cem,
robi�em to setki razy."
George Bernard Shaw by� r�wnie� filozofem, tw�rc� koncepcji
tzw. si�y �yciowej (Life Force) i ewolucji tw�rczej (Creative Evolution),
oraz zwolennikiem pacyfizmu.
http://pl.wikipedia.org/wiki/George_Bernard_Shaw
no przecie znam, a wiedziales, ze Kukuczka palil jak schodzil z gor?
--
bla
Na��g nikotynizmu dopada wielu... tak�e znanych ludzi.
Profesor Religa rzuci� palenie za p�no...
\|/
U�ytkownik "Robakks" <Rob...@gazeta.pl> napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:herapj$io1$1...@inews.gazeta.pl...
> "spit" <spi...@NOSPAM.gazeta.pl>
> news:her83g$9uj$1...@inews.gazeta.pl...
>> "Robakks" <Rob...@gazeta.pl> news:hep2cu$dr4$1...@inews.gazeta.pl...
>>> "spit" <spi...@NOSPAM.gazeta.pl>
>>> news:heosr7$nl5$1...@inews.gazeta.pl...
>>>> "Robakks" <Rob...@gazeta.pl>
>>>> news:heaead$aqh$1...@inews.gazeta.pl...
>
>>>>> Nie palďż˝ 3-ci dzieďż˝...
>>>>> Robakks
>>>>> *�"�'���`�.^:;~>�<��-.,��
>>>
>
> By� mo�e nigdy nie by�e� na�ogowym - dlatego nie rozumiesz
> co to znaczy: niepij�cy alkoholik i niepal�cy palacz... :(
By� mo�e nie rozumiesz , �e to nie chodzi o mnie ,a o Ciebie?
>
> Coďż˝ JEST naprawdďż˝.
> Odwzorowanie cosia ISTNIEJE w subiektywnej ja�ni jako doznanie.
To gdzie robi� b��d?
1) To co ISTNIEJE mo�e by� odwzorowaniem zewn�trznego bytu ,lub jego
urojeniem powsta�ym na skutek wariacji podmiotu-odbiornika (wewn�trznego
bytu).
2) To co ISTNIEJE nie musi BY� poza podmiotem ,wi�c wymaga interpretacji.
3) Interpretacja tworzy jeden z wielu mo�liwych modeli rzeczywisto�ci.
4) Model nie jest rzeczywisto�ci�.
5) To co JEST naprawdďż˝ jest naprawdďż˝ prawdziwe tylko w danym modelu o
zdefiniowanej prawdzie i fa�szu.
:-)
>
>> http://www.youtube.com/watch?v=INBOvCWYqlU
>
> Ach - wierzysz w oszo�omskie samozaprzeczaj�ce si� definicje ;D
Staram si� nie wierzy� w "oszo�omskie samozaprzeczaj�ce si� definicje" ,
ale naj�atwiej idzie mi nauka na b��dach. ;D
> Moc zbioru to po prostu ILO�� element�w (ilo�� sztuk).
oo osi�ga si� "po prostu" ? ;-P
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2505032
>
>>>> http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbi%C3%B3r_sko%C5%84czony
>>>> "Zbi�r sko�czony - oznacza w matematyce zbi�r r�wnoliczny ze zbiorem
>>>> {1, 2, ..., n} dla pewnej liczby naturalnej n."
>>>> Niezale�nie od przyjmowanej definicji zbioru sko�czonego , zbi�r
>>>> niesko�czony okre�lamy jako zbi�r, kt�ry nie jest sko�czony."
>>>
>>> hahaha
>>> To nie jest matematyka lecz beletrystyka nowomowy bez desygnat�w. :)
Jakie wi�c proponujesz definicje obu typu zbior�w niweluj�ce nowomow�?
>>
>> �artujemy dalej ok :)
>>
>> Jak z�uszczy si� nask�rek Edwardowi Robakowi to nie jest on ju� Edwardem
>> Robakiem.
>> Jak Edwardowi Robakowi utn� g�ow� to na pogrzebie b�dzie mowa o Edwardzie
>> �ckim.
>> Jak Edward Robak kolejny raz wchodzi do Wis�y wyznaj�c
>> "Nie mo�na dwa razy wej�� do tej samej rzeki"
>> to tak naprawd� wchodzi do innej rzeki ni� Wis�a.
>
> Do tej samej rzeki wst�pujemy i niewst�pujemy, bo ani my
> ani rzeka nie jest juďż˝ taka sama - choďż˝ ta sama. :-)
>
"Nie ma prawd warunkowych, p�prawd i g�wnoprawd.
Prawda to zawsze relacja pomi�dzy JEST a ISTNIEJE,
pomi�dzy rzecz� nazywan�, a nazw�. Innych prawd nie ma."/Edward Robak/
Czy z tego nie wynika ,�e:
a) relacja pomi�dzy JEST a JEST nie podlega falsyfikacji
b) relacja pomi�dzy JEST a JEST nie ma racji bytu
??
>>>> "Liczb� porz�dkow� lambda nazywamy liczb� kardynaln�, gdy nie
>>>> jest ona r�wnoliczna z liczb� porz�dkow� od siebie mniejsz�.
>>>
>>> ;DDDDD
>>> �adna liczba nie jest r�wnoliczna z liczb� od siebie mniejsz�.
>
>> Dlatego nie rozumiesz czemu w Hotelu Hilberta mo�na upycha�
>> go�ci bez ko�ca. ;-)
>
> Przecie� to idiotyzm. Nie mo�na upcha� do hotelu PE�NEGO
> �adnego nowego lokatora, bo ani nie ma pustych pokoi
> ani nie ma kluczy do pustych pokoi. Hotel ma komplet.
Ja tam ju� mia�em przypadki w PE�NYM hotelu,
�e jak si� wi�cej da�o , to si� pok�j znalaz� ,
chocia� recepcjonista na pocz�tku twierdzi� inaczej.
> Wiesz czego nie ma jeszcze? Ano nie ma nazw takich liczb
> naturalnych, kt�re nie by�y u�yte.
No jaha! Autobusy ,kt�re jad� do HH s� od razu w tym hotelu,
a przyszli go�cie od razu maj� klucze do pokoi.
> Zbi�r nazw w hotelu PE�NYM zawiera wszystkie nazwy. :-)
Hotel Hilberta jest jak czarna dziura nawet jego neon zassa�o do �rodka. ;-)
>>
>> Rozumiem dla Ciebie zbi�r liczb naturalnych i zbi�r liczb naturalnych
>> parzystych ma r�n� moc.
>
> Jasna sprawa.
> Zbi�r liczb naturalnych parzystych to po�owa zbioru liczb naturalnych,
> zawiera wi�c o po�ow� mniej element�w czyli ma o po�ow� mniejsz�
> moc, bo przecie� MOC to ILO��.
A ta ostatnia liczba naturalna z niesko�czonego ich zbioru staje si�
ostatnia , bo ...ki czort/lajkonix/?
Je�li pi�ciocyfrowa liczba ma dwie ostatnie cyfry zerowe to trzecia od ko�ca
nie mo�e by� zerem ?
>
> �artem ;-)
> Srata tata.
>
> komentarz:
> Takie bajki nazywajďż˝ siďż˝ religia, a nie matematyka.
> Matematyka jest �cis�a i logiczna a� do b�lu prawdziwo�ci.
> Zbi�r punkt�w na odcinku ma moc niesko�czon�, ale si�y ZERO. :-)
Powiedz to rodzicom dzieci kt�re zabi�a bomba , �eby nie winili jej
projektant�w,
bo bro� nie zabija tylko jej u�ytkownicy.
Jak to siďż˝ ma do twoich dawnych kazaďż˝ :
"�wiadomy wolny cz�owiek nie buntuje si� lecz zapobiega."/Robakks/
ps. Ju� widz� oczami wyobra�ni dyskusj� Robakksa i Josepha Ignace Guillotina
o tym jak tu udoskonali� ostrza by �cina�o si� lepiej...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Gilotyna
...oczywi�cie arbuzy
pozdro
>>>>>> Nie palďż˝ 3-ci dzieďż˝...
>>>>>> Robakks
>>>>>> *�"�'���`�.^:;~>�<��-.,��
>> By� mo�e nigdy nie by�e� na�ogowym - dlatego nie rozumiesz
>> co to znaczy: niepij�cy alkoholik i niepal�cy palacz... :(
> By� mo�e nie rozumiesz , �e to nie chodzi o mnie ,a o Ciebie?
Jeste� tego pewny, �e nie chodzi o Ciebie?
>> Coďż˝ JEST naprawdďż˝.
>> Odwzorowanie cosia ISTNIEJE w subiektywnej ja�ni jako doznanie.
> To gdzie robi� b��d?
> 1) To co ISTNIEJE mo�e by� odwzorowaniem zewn�trznego bytu ,lub jego
> urojeniem powsta�ym na skutek wariacji podmiotu-odbiornika (wewn�trznego
> bytu).
> 2) To co ISTNIEJE nie musi BY� poza podmiotem ,wi�c wymaga interpretacji.
> 3) Interpretacja tworzy jeden z wielu mo�liwych modeli rzeczywisto�ci.
> 4) Model nie jest rzeczywisto�ci�.
> 5) To co JEST naprawdďż˝ jest naprawdďż˝ prawdziwe tylko w danym modelu o
> zdefiniowanej prawdzie i fa�szu.
> :-)
B��d jest w Twoim teoretyzowaniu. :)
Nie odr�niasz teorii od fakt�w i konkret�w.
>>> http://www.youtube.com/watch?v=INBOvCWYqlU
>>
>> Ach - wierzysz w oszo�omskie samozaprzeczaj�ce si� definicje ;D
> Staram si� nie wierzy� w "oszo�omskie samozaprzeczaj�ce si� definicje" ,
> ale naj�atwiej idzie mi nauka na b��dach. ;D
hehe
Znajd� b��d. :)
>> Moc zbioru to po prostu ILO�� element�w (ilo�� sztuk).
> oo osi�ga si� "po prostu" ? ;-P
> http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2505032
Moc zbioru to po prostu (w spos�b oczywisty) ILO�� element�w
(ilo�� sztuk).
Niesko�czono�� 1/0 osi�ga si� prosto i �atwo np. tangensem.
>>>>> http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbi%C3%B3r_sko%C5%84czony
>>>>> "Zbi�r sko�czony - oznacza w matematyce zbi�r r�wnoliczny ze zbiorem
>>>>> {1, 2, ..., n} dla pewnej liczby naturalnej n."
>>>>> Niezale�nie od przyjmowanej definicji zbioru sko�czonego , zbi�r
>>>>> niesko�czony okre�lamy jako zbi�r, kt�ry nie jest sko�czony."
>>>>
>>>> hahaha
>>>> To nie jest matematyka lecz beletrystyka nowomowy bez desygnat�w. :)
> Jakie wi�c proponujesz definicje obu typu zbior�w niweluj�ce nowomow�?
Nie proponuj� be�kotu nowomowy bez desygnat�w.
>>> �artujemy dalej ok :)
>>>
>>> Jak z�uszczy si� nask�rek Edwardowi Robakowi to nie jest on ju� Edwardem
>>> Robakiem.
>>> Jak Edwardowi Robakowi utn� g�ow� to na pogrzebie b�dzie mowa o
>>> Edwardzie �ckim.
>>> Jak Edward Robak kolejny raz wchodzi do Wis�y wyznaj�c
>>> "Nie mo�na dwa razy wej�� do tej samej rzeki"
>>> to tak naprawd� wchodzi do innej rzeki ni� Wis�a.
>>
>> Do tej samej rzeki wst�pujemy i niewst�pujemy, bo ani my
>> ani rzeka nie jest juďż˝ taka sama - choďż˝ ta sama. :-)
> "Nie ma prawd warunkowych, p�prawd i g�wnoprawd.
> Prawda to zawsze relacja pomi�dzy JEST a ISTNIEJE,
> pomi�dzy rzecz� nazywan�, a nazw�. Innych prawd nie ma."/Edward Robak/
> Czy z tego nie wynika ,�e:
> a) relacja pomi�dzy JEST a JEST nie podlega falsyfikacji
nie wynika
> b) relacja pomi�dzy JEST a JEST nie ma racji bytu
> ??
nie wynika
>>>>> "Liczb� porz�dkow� lambda nazywamy liczb� kardynaln�, gdy nie
>>>>> jest ona r�wnoliczna z liczb� porz�dkow� od siebie mniejsz�.
>>>>
>>>> ;DDDDD
>>>> �adna liczba nie jest r�wnoliczna z liczb� od siebie mniejsz�.
>>
>>> Dlatego nie rozumiesz czemu w Hotelu Hilberta mo�na upycha�
>>> go�ci bez ko�ca. ;-)
>>
>> Przecie� to idiotyzm. Nie mo�na upcha� do hotelu PE�NEGO
>> �adnego nowego lokatora, bo ani nie ma pustych pokoi
>> ani nie ma kluczy do pustych pokoi. Hotel ma komplet.
> Ja tam ju� mia�em przypadki w PE�NYM hotelu,
> �e jak si� wi�cej da�o , to si� pok�j znalaz� ,
> chocia� recepcjonista na pocz�tku twierdzi� inaczej.
To co piszesz to s� JAJA, a nie �cis�o��. :-)
Do hotelu PE�NEGO nie da si� dopcha� nowego lokatora
bo nie ma kluczy do pustych pokoi.
>> Wiesz czego nie ma jeszcze? Ano nie ma nazw takich liczb
>> naturalnych, kt�re nie by�y u�yte.
> No jaha! Autobusy ,kt�re jad� do HH s� od razu w tym hotelu,
> a przyszli go�cie od razu maj� klucze do pokoi.
W zbiorze PE�NYM s� wszystkie nazwy i �adnej nie brakuje.
>> Zbi�r nazw w hotelu PE�NYM zawiera wszystkie nazwy. :-)
> Hotel Hilberta jest jak czarna dziura nawet jego neon zassa�o do �rodka.
> ;-)
hH to jeden wiersz Tabeli N^2. Taka wst��ka o szeroko�ci 1 i d�ugo�ci oo
>>> Rozumiem dla Ciebie zbi�r liczb naturalnych i zbi�r liczb naturalnych
>>> parzystych ma r�n� moc.
>> Jasna sprawa.
>> Zbi�r liczb naturalnych parzystych to po�owa zbioru liczb naturalnych,
>> zawiera wi�c o po�ow� mniej element�w czyli ma o po�ow� mniejsz�
>> moc, bo przecie� MOC to ILO��.
> A ta ostatnia liczba naturalna z niesko�czonego ich zbioru staje si�
> ostatnia , bo ...ki czort/lajkonix/?
> Je�li pi�ciocyfrowa liczba ma dwie ostatnie cyfry zerowe to trzecia od
> ko�ca nie mo�e by� zerem ?
Przetnij sobie wst��k� wzd�u� to zobaczysz dwie wst��ki o po�ow�
w�sze, a wi�c o powierzchni po��wkowej wzgl�dem ca�ej nieprzeci�tej.
>>> Jak masz niesko�czon� moc to mo�esz robi� takie rzeczy jakie
>>> nie �ni�y si� tym co maj� moc sko�czon�.
>>> Na tym polega bosko��.
>>> Niestety nie wszyscy jeste�my Chrystusami.
>>> :)
>> �artem ;-)
>> Srata tata.
>>
>> komentarz:
>> Takie bajki nazywajďż˝ siďż˝ religia, a nie matematyka.
>> Matematyka jest �cis�a i logiczna a� do b�lu prawdziwo�ci.
>> Zbi�r punkt�w na odcinku ma moc niesko�czon�, ale si�y ZERO. :-)
>> Robakks
>> *�"�'���`�.^:;~>�<��-.,��
> Powiedz to rodzicom dzieci kt�re zabi�a bomba , �eby nie winili jej
> projektant�w, bo bro� nie zabija tylko jej u�ytkownicy.
Produkcja bomb nie ma zwi�zku z moc� niesko�czon� lecz
z morderczymi instynktami psychopat�w pozbawionych uczu�.
> Jak to siďż˝ ma do twoich dawnych kazaďż˝ :
> "�wiadomy wolny cz�owiek nie buntuje si� lecz zapobiega."/Robakks/
dok�adnie tak jak napisa�e�: "cz�owiek wolny nie buntuje si�
przeciwko niesprawiedliwo�ci - lecz zapobiega"
Pranie m�zg�w oszo�omskimi teoriami jest niesprawiedliwo�ci�.
> ps. Ju� widz� oczami wyobra�ni dyskusj� Robakksa i Josepha Ignace
> Guillotina o tym jak tu udoskonali� ostrza by �cina�o si� lepiej...
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Gilotyna
> ...oczywi�cie arbuzy
>
> pozdro
hehe
Jestem przeciwnikiem rewolucji: "nie rewolucja lecz poprawianie tego
co poprawy wymaga". :-)
pozdro,
Edward Robak* z Nowej Huty
~>ďż˝<~
U�ytkownik "Robakks" <Rob...@gazeta.pl> napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:heuou2$hjb$1...@inews.gazeta.pl...
>
>>> Coďż˝ JEST naprawdďż˝.
>>> Odwzorowanie cosia ISTNIEJE w subiektywnej ja�ni jako doznanie.
2 JEST naprawdďż˝
+ JEST naprawdďż˝
1 JEST naprawdďż˝
= JEST naprawdďż˝
8 JEST naprawdďż˝
prawda i prawda i prawda i prawda i prawda to prawda ,
wi�c 2+1=8 to prawda ,bo ten zlepek symboli JEST naprawd� na ekranie.
Nie zmienia to jednak faktu �e w matematyce to g�wno prawda.
Podsumowuj�c jaki system taka prawda. ;-)
>
> Moc zbioru to po prostu (w spos�b oczywisty) ILO�� element�w
> (ilo�� sztuk).
> Niesko�czono�� 1/0 osi�ga si� prosto i �atwo np. tangensem.
a*b/a=b
0*1/0=?
0*2/0=?
0/0=?
:)
>
>
>
>> Ja tam ju� mia�em przypadki w PE�NYM hotelu,
>> �e jak si� wi�cej da�o , to si� pok�j znalaz� ,
>> chocia� recepcjonista na pocz�tku twierdzi� inaczej.
>
> To co piszesz to s� JAJA, a nie �cis�o��. :-)
> Do hotelu PE�NEGO nie da si� dopcha� nowego lokatora
> bo nie ma kluczy do pustych pokoi.
Jak siďż˝ da to siďż˝ da i to nie sďż˝ JAJA tylko zasada. :)
>
> hH to jeden wiersz Tabeli N^2. Taka wst��ka o szeroko�ci 1 i d�ugo�ci oo
>
1/0->1*1/0->1*Re1
2/0->2*1/0->2*Re1
Re1=1/0
1/0->1*0/0->1*Re1
2/0->2*0/0->2*Re1
Re1=0/0
:)
>
> Przetnij sobie wst��k� wzd�u� to zobaczysz dwie wst��ki o po�ow�
> w�sze, a wi�c o powierzchni po��wkowej wzgl�dem ca�ej nieprzeci�tej.
:)
pozdro
> Edward Robak* z Nowej Huty
> ~>ďż˝<~
> wszetecznik poj�� i nie tylko :)
>>>> Coďż˝ JEST naprawdďż˝.
>>>> Odwzorowanie cosia ISTNIEJE w subiektywnej ja�ni jako doznanie.
> 2 JEST naprawdďż˝
> + JEST naprawdďż˝
> 1 JEST naprawdďż˝
> = JEST naprawdďż˝
> 8 JEST naprawdďż˝
> prawda i prawda i prawda i prawda i prawda to prawda ,
> wi�c 2+1=8 to prawda ,bo ten zlepek symboli JEST naprawd� na ekranie.
> Nie zmienia to jednak faktu �e w matematyce to g�wno prawda.
> Podsumowuj�c jaki system taka prawda. ;-)
Napis CIPA na p�ocie JEST naprawd�, ale napis to nie CIPA. :-)
>> Moc zbioru to po prostu (w spos�b oczywisty) ILO�� element�w
>> (ilo�� sztuk).
>> Niesko�czono�� 1/0 osi�ga si� prosto i �atwo np. tangensem.
> a*b/a=b
> 0*1/0=?
> 0*2/0=?
> 0/0=?
> :)
Zamiast 0 u�yj +0=1/oo
>>> Ja tam ju� mia�em przypadki w PE�NYM hotelu,
>>> �e jak si� wi�cej da�o , to si� pok�j znalaz� ,
>>> chocia� recepcjonista na pocz�tku twierdzi� inaczej.
>>
>> To co piszesz to s� JAJA, a nie �cis�o��. :-)
>> Do hotelu PE�NEGO nie da si� dopcha� nowego lokatora
>> bo nie ma kluczy do pustych pokoi.
> Jak siďż˝ da to siďż˝ da i to nie sďż˝ JAJA tylko zasada. :)
Uwierzy�e� anonimowemu guru?
>> hH to jeden wiersz Tabeli N^2. Taka wst��ka o szeroko�ci 1 i d�ugo�ci oo
>>
> 1/0->1*1/0->1*Re1
> 2/0->2*1/0->2*Re1
> Re1=1/0
>
> 1/0->1*0/0->1*Re1
> 2/0->2*0/0->2*Re1
> Re1=0/0
�adne rysujesz strza�ki -> . Po co? :-)
> :)
>
>>
>> Przetnij sobie wst��k� wzd�u� to zobaczysz dwie wst��ki o po�ow�
>> w�sze, a wi�c o powierzchni po��wkowej wzgl�dem ca�ej nieprzeci�tej.
>> Edward Robak* z Nowej Huty
>> ~>ďż˝<~
>> wszetecznik poj�� i nie tylko :)
> :)
>
> pozdro
pozdro /Edward Robak* z Nowej Huty/
Edi? Czemu ciągle ta cipcia? Nie może dla odmiany być oko, noga,
śledziona?Hmm?
____
Iza?
>> >>>> Coďż˝ JEST naprawdďż˝.
>> >>>> Odwzorowanie cosia ISTNIEJE w subiektywnej ja�ni jako
>> >>>> doznanie.
>> > 2 JEST naprawdďż˝
>> > + JEST naprawdďż˝
>> > 1 JEST naprawdďż˝
>> > = JEST naprawdďż˝
>> > 8 JEST naprawdďż˝
>> > prawda i prawda i prawda i prawda i prawda to prawda ,
>> > wi�c 2+1=8 to prawda ,bo ten zlepek symboli JEST naprawd� na
>> > ekranie.
>> > Nie zmienia to jednak faktu �e w matematyce to g�wno prawda.
>> > Podsumowuj�c jaki system taka prawda. ;-)
>> Napis CIPA na p�ocie JEST naprawd�, ale napis to nie CIPA. :-)
>> [...]
>> >> Przetnij sobie wst��k� wzd�u� to zobaczysz dwie wst��ki o po�ow�
>> >> w�sze, a wi�c o powierzchni po��wkowej wzgl�dem ca�ej
>> >> nieprzeci�tej.
>> >> Edward Robak* z Nowej Huty
>> >> ~>ďż˝<~
>> >> wszetecznik poj�� i nie tylko :)
>> > :)
>> >
>> > pozdro
>> pozdro /Edward Robak* z Nowej Huty/
> Edi? Czemu ci�gle ta cipcia? Nie mo�e dla odmiany by� oko, noga,
> �ledziona?Hmm?
> ____
> Iza?
Napis CIPA na p�ocie jest kultowy i trendy. To ju� jest symbol
KONKRETYZMU. W tabloidzie charakterystyki typ�w spolegliwo�ci
pytaniem testowym jest:
18. Napisz w�asnymi s�owami dlaczego napis CIPA nie jest
prawdziwďż˝ CIPďż˝, choďż˝ jest prawdziwym napisem.
Na tym pytaniu wyk�adaj� si� wszyscy teoretycy, a zw�aszcza nihili�ci
i alefici. Ci pierwsi nic nie wiedzďż˝, ci drudzy odtwarzajďż˝ mantry.
Teoretyk nie odr�nia nazwy od rzeczy nazywanej, wi�c nie odr�nia
ISTNIEďż˝ od BYďż˝. :)
Edward Robak* z Nowej Huty
> Napis CIPA na p�ocie jest kultowy i trendy. To ju� jest symbol
> KONKRETYZMU. W tabloidzie charakterystyki typ�w spolegliwo�ci
> pytaniem testowym jest:
>
> 18. Napisz w�asnymi s�owami dlaczego napis CIPA nie jest
> prawdziwďż˝ CIPďż˝, choďż˝ jest prawdziwym napisem.
>
> Na tym pytaniu wyk�adaj� si� wszyscy teoretycy, a zw�aszcza nihili�ci
> i alefici. Ci pierwsi nic nie wiedzďż˝, ci drudzy odtwarzajďż˝ mantry.
> Teoretyk nie odr�nia nazwy od rzeczy nazywanej, wi�c nie odr�nia
> ISTNIEďż˝ od BYďż˝. :)
> Edward Robak* z Nowej Huty
> ~>ďż˝<~
> mi�o�nik m�dro�ci i nie tylko :)
A "g�upia cipa" skierowana do konkretnego obiektu jest bardziej w strone
"bycia", czy "istnienia"? :-D
--
Ikselka.
Poj�cie "g�upia cipa" skierowane do konkretnego obiektu, jest nazw�
bez desygnatu. Desygnat tym s�owom nadaje osoba, kt�ra uto�samia si�
z nazw� - nadaj�c nazwie prawdziwo�� s�owami:
"g�upia cipa"? Tak - to ja!
- i tym potwierdza prawdziwo�� nazwy. :)(:
To�di, ty durniu!
Ty chyba ju� ocipia�es do reszty.
To tak ci� uczyli w zawod�wie?
Wypad st�d ty ma�y zbocze�cu.
Ksi�ciuniu.
U�ytkownik "Robakks" <Rob...@gazeta.pl> napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:hf41rs$g5l$1...@inews.gazeta.pl...
>
>>>>> Coďż˝ JEST naprawdďż˝.
>>>>> Odwzorowanie cosia ISTNIEJE w subiektywnej ja�ni jako doznanie.
>
>> 2 JEST naprawdďż˝
>> + JEST naprawdďż˝
>> 1 JEST naprawdďż˝
>> = JEST naprawdďż˝
>> 8 JEST naprawdďż˝
>> prawda i prawda i prawda i prawda i prawda to prawda ,
>> wi�c 2+1=8 to prawda ,bo ten zlepek symboli JEST naprawd� na ekranie.
>> Nie zmienia to jednak faktu �e w matematyce to g�wno prawda.
>> Podsumowuj�c jaki system taka prawda. ;-)
>
> Napis CIPA na p�ocie JEST naprawd�, ale napis to nie CIPA. :-)
...a na to nie pis.
Coďż˝ JEST naprawdďż˝./Robakks/
czyli
napis cipa JEST naprawdďż˝
napis JEST naprawdďż˝
cipa JEST naprawdďż˝
na JEST naprawdďż˝
pis JEST naprawdďż˝
ci JEST naprawdďż˝
pa JEST naprawdďż˝
itd.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wnioskowanie
Id�c dalej Twoim tropem napis CIPA kt�ry JEST i
CIPA kt�ra JEST sk�adaj� si� ostatecznie z materii ,
a wi�c w sensie budulca {+0} Napis CIPA to CIPA.
R�nica natomiast mo�e wyst�pi� w odwzorowaniu ,
kt�re ISTNIEJE.
Jednak np. przy zbyt du�ej odleg�o�ci CIPY i napisu CIPA od obserwatora
r�nica nie wyst�puje.
;-p
>
>>> Moc zbioru to po prostu (w spos�b oczywisty) ILO�� element�w
>>> (ilo�� sztuk).
>>> Niesko�czono�� 1/0 osi�ga si� prosto i �atwo np. tangensem.
>
>> a*b/a=b
>> 0*1/0=?
>> 0*2/0=?
>> 0/0=?
>> :)
>
> Zamiast 0 u�yj +0=1/oo
Punkt materialny :)
>
>>>> Ja tam ju� mia�em przypadki w PE�NYM hotelu,
>>>> �e jak si� wi�cej da�o , to si� pok�j znalaz� ,
>>>> chocia� recepcjonista na pocz�tku twierdzi� inaczej.
>>>
>>> To co piszesz to s� JAJA, a nie �cis�o��. :-)
>>> Do hotelu PE�NEGO nie da si� dopcha� nowego lokatora
>>> bo nie ma kluczy do pustych pokoi.
>
>> Jak siďż˝ da to siďż˝ da i to nie sďż˝ JAJA tylko zasada. :)
>
> Uwierzy�e� anonimowemu guru?
Jak siďż˝ da to siďż˝ da ,bo
A to A. /nie anonimowy Edward Robak /
:)
>>>
>>> Przetnij sobie wst��k� wzd�u� to zobaczysz dwie wst��ki o po�ow�
>>> w�sze, a wi�c o powierzchni po��wkowej wzgl�dem ca�ej nieprzeci�tej.
>
R�nica pomi�dzy napisem CIPA, a prawdziw� CIP� polega na tym,
�e patrz�c od ty�u na napis CIPA wida� APIC natomiast patrz�c na CIP�
z dowolnej strony - zawsze wida� CIP�, co wyra�a si� w porzekadle:
"CIPA z ka�dej strony jest CIP�" :-)
> Jednak np. przy zbyt du�ej odleg�o�ci CIPY i napisu CIPA od obserwatora
> r�nica nie wyst�puje.
>
> ;-p
>
>>
>>>> Moc zbioru to po prostu (w spos�b oczywisty) ILO�� element�w
>>>> (ilo�� sztuk).
>>>> Niesko�czono�� 1/0 osi�ga si� prosto i �atwo np. tangensem.
>>
>>> a*b/a=b
>>> 0*1/0=?
>>> 0*2/0=?
>>> 0/0=?
>>> :)
>>
>> Zamiast 0 u�yj +0=1/oo
> Punkt materialny :)
Oczywi�cie - punkt geometryczny.
Zero arytmetyczne niezbyt nadaje si� do mno�enia i dzielenia.
Gubi informacjďż˝.
>>>>> Ja tam ju� mia�em przypadki w PE�NYM hotelu,
>>>>> �e jak si� wi�cej da�o , to si� pok�j znalaz� ,
>>>>> chocia� recepcjonista na pocz�tku twierdzi� inaczej.
>>>>
>>>> To co piszesz to s� JAJA, a nie �cis�o��. :-)
>>>> Do hotelu PE�NEGO nie da si� dopcha� nowego lokatora
>>>> bo nie ma kluczy do pustych pokoi.
>>
>>> Jak siďż˝ da to siďż˝ da i to nie sďż˝ JAJA tylko zasada. :)
>>
>> Uwierzy�e� anonimowemu guru?
> Jak siďż˝ da to siďż˝ da ,bo
> A to A. /nie anonimowy Edward Robak /
> :)
hehe.
Pewien profesor nie wierzy�, �e ludzi w hotelu Hilberta jest wi�cej
ni� pokoi, bo ka�dy pok�j ma par� z cz�owiekiem, ale recepcjonista
nie ma pary z pokojem. Recepcjonista te� cz�owiek. :-)
Zgadnij gdzie sko�czy� ten profesor?
Robakks
*�"�'���`�.^:;~>�<��-.,��
>>>> Przetnij sobie wst��k� wzd�u� to zobaczysz dwie wst��ki o po�ow�
> Poj�cie "g�upia cipa" skierowane do konkretnego obiektu, jest nazw�
> bez desygnatu. Desygnat tym s�owom nadaje osoba, kt�ra uto�samia si�
> z nazw� - nadaj�c nazwie prawdziwo�� s�owami:
> "g�upia cipa"? Tak - to ja!
> - i tym potwierdza prawdziwo�� nazwy. :)(:
Dok�adnie!
:-D
--
Ikselka.
U�ytkownik "Robakks" <Rob...@gazeta.pl> napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:hf5m20$npc$1...@inews.gazeta.pl...
>
> R�nica pomi�dzy napisem CIPA, a prawdziw� CIP� polega na tym,
> �e patrz�c od ty�u na napis CIPA wida� APIC natomiast patrz�c na CIP�
> z dowolnej strony - zawsze wida� CIP�, co wyra�a si� w porzekadle:
> "CIPA z ka�dej strony jest CIP�" :-)
To napisz napis CIPA na CIPIE i patrz od ty�u. :-)
>>> Zamiast 0 u�yj +0=1/oo
>
>> Punkt materialny :)
>
> Oczywi�cie - punkt geometryczny.
> Zero arytmetyczne niezbyt nadaje si� do mno�enia i dzielenia.
> Gubi informacjďż˝.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Punkt_(geometria)
"Punkt ma zawsze zerowe rozmiary, dwa punkty mog� wi�c r�ni� si� tylko
po�o�eniem."
>>> Uwierzy�e� anonimowemu guru?
>
>> Jak siďż˝ da to siďż˝ da ,bo
>> A to A. /nie anonimowy Edward Robak /
>> :)
>
> hehe.
> Pewien profesor nie wierzy�, �e ludzi w hotelu Hilberta jest wi�cej
> ni� pokoi, bo ka�dy pok�j ma par� z cz�owiekiem, ale recepcjonista
> nie ma pary z pokojem. Recepcjonista te� cz�owiek. :-)
> Zgadnij gdzie sko�czy� ten profesor?
Jak ludzi nie by�o by wst�pnie wi�cej w hotelu to nie by�o by problemu jak
ich upchn�� jako go�ci.
Ostatecznie problemu jednak nie ma z ich upchni�ciem, czyli problem jest
taki �e problemu nie ma.
Czas tam nie obowi�zuje przez co nie ma ogranicze� , a problem maj� ci
czasem ograniczeni.
Ktoďż˝ kogo przezywasz 'profesor' to tu:
http://alturl.com/w4om
"Poj�cie 'profesor' skierowane do konkretnego obiektu, jest nazw� bez
desygnatu.
Desygnat tym s�owom nadaje osoba, kt�ra uto�samia si� z nazw� - nadaj�c
nazwie prawdziwo�� s�owami:
'profesor'? Tak - to ja!
- i tym potwierdza prawdziwo�� nazwy. :)(:
Edward Robak* z Nowej Huty"
:-)
>> R�nica pomi�dzy napisem CIPA, a prawdziw� CIP� polega na tym,
>> �e patrz�c od ty�u na napis CIPA wida� APIC natomiast patrz�c na CIP�
>> z dowolnej strony - zawsze wida� CIP�, co wyra�a si� w porzekadle:
>> "CIPA z ka�dej strony jest CIP�" :-)
> To napisz napis CIPA na CIPIE i patrz od ty�u. :-)
Zrobi�em to jak kaza�e�. Z�apa�em CIP�, napisa�em na niej CIPA
i popatrzy�em od ty�u. Potwierdzi�o si� to co napisa�em:
CIPA by� CIP�, a napis od ty�u wykl�da� tak APIC.
A teraz Ty napisz na CIPIE s�owo MARMOLADA i powiedz co widzisz
z przodu, z ty�u i z boku. OK? :-)
>>>> Zamiast 0 u�yj +0=1/oo
>>
>>> Punkt materialny :)
>>
>> Oczywi�cie - punkt geometryczny.
>> Zero arytmetyczne niezbyt nadaje si� do mno�enia i dzielenia.
>> Gubi informacjďż˝.
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Punkt_(geometria)
> "Punkt ma zawsze zerowe rozmiary, dwa punkty mog� wi�c r�ni� si� tylko
> po�o�eniem."
To czytaj uwa�nie fragment z tego linka, kt�ry podajesz:
"Punkt jest w przestrzeni euklidesowej poj�ciem pierwotnym, co oznacza,
�e nie jest definiowany z u�yciem formalizmu matematycznego."
Rozumiesz to cytowanie zdanie?
Kto� tam sobie za�yczy�, by punkt nie by� definiowany z u�yciem
formalizmu matematycznego, a ja Edward Robak mam dupie
takie �yczenia anonimowego guru i definiuj� punkt geometryczny
z u�yciem formalizmu matematycznego
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
punkt podstawowy = +0 = 1/oo
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Czujesz co tu siďż˝ dzieje? :-)
>>>> Uwierzy�e� anonimowemu guru?
>>
>>> Jak siďż˝ da to siďż˝ da ,bo
>>> A to A. /nie anonimowy Edward Robak /
>>> :)
>>
>> hehe.
>> Pewien profesor nie wierzy�, �e ludzi w hotelu Hilberta jest wi�cej
>> ni� pokoi, bo ka�dy pok�j ma par� z cz�owiekiem, ale recepcjonista
>> nie ma pary z pokojem. Recepcjonista te� cz�owiek. :-)
>> Zgadnij gdzie sko�czy� ten profesor?
>> Robakks
>> *�"�'���`�.^:;~>�<��-.,��
> Jak ludzi nie by�o by wst�pnie wi�cej w hotelu to nie by�o by problemu jak
> ich upchn�� jako go�ci.
> Ostatecznie problemu jednak nie ma z ich upchni�ciem, czyli problem jest
> taki �e problemu nie ma.
> Czas tam nie obowi�zuje przez co nie ma ogranicze� , a problem maj� ci
> czasem ograniczeni.
Problemu nie ma z ich upchni�ciem bo ju� wszyscy s� upchni�ci,
hotel jest pe�ny i brak w nim wolnych pokoi. Ka�gy go�� ma klucz
do swojego pokoju a tablica z kluczami jest pusta.
Niesko�czono�� zosta�a zape�niona i niestety zabrak�o dla recepcjonisty
klucza - nie ma wi�c swojego pokoju.
Przemy�l to. :-)
> Ktoďż˝ kogo przezywasz 'profesor' to tu:
> http://alturl.com/w4om
hehe
To nie ja przezywam syzyfa przez ma�e "s" s�owem profesor, tylko
powtarzam po Lajkonixie. :)
> "Poj�cie 'profesor' skierowane do konkretnego obiektu, jest nazw�
> bez desygnatu.
> Desygnat tym s�owom nadaje osoba, kt�ra uto�samia si� z nazw�
> - nadaj�c nazwie prawdziwo�� s�owami:
> 'profesor'? Tak - to ja!
> - i tym potwierdza prawdziwo�� nazwy. :)(:
Profesor syzyf nie protestowa�, gdy Lajkonix wielokrotnie u�ywa�
w stosunku do niego tego tytu�u "profesor" co oznacza, �e zgodzi� si�
z Lajkonixem. To druga forma nadawania nazwie desygnatu:
brak zaprzeczenia, a wi�c akceptacja.
> Edward Robak* z Nowej Huty"
To ja. :-)
Edward Robak* z Nowej Huty
~>ďż˝<~
mi�o�nik m�dro�ci i nie tylko :)
> :-)
>
>>
>
>
>> Poj�cie "g�upia cipa" skierowane do konkretnego obiektu, jest nazw�
>> bez desygnatu. Desygnat tym s�owom nadaje osoba, kt�ra uto�samia si�
>> z nazw� - nadaj�c nazwie prawdziwo�� s�owami:
>> "g�upia cipa"? Tak - to ja!
>> - i tym potwierdza prawdziwo�� nazwy. :)(:
>
> Dok�adnie!
> :-D
Eeee tam, to nie jest nazwa bez desygnatu, tylko raczej nazwa o
nieostrym zakresie, tzn. nie maj�ca wyra�nej tre�ci, w zwi�zku z czym
podparta musi by� tzw. definicj� projektuj�c� (reguluj�c�).
I Ty tak� definicj� sobie ustalasz czy to w spos�b klasyczny, podaj�c
zbi�r cech osoby, kt�re od tej pory nazywa� b�dziesz "g�upi� cip�", albo
te� w spos�b nieklasyczny podaj�c zakres nazw "g�upia cipa to": i tu
wpisz list� pa� (i ew. pan�w).
Nazwa (g�upia cipa) jakiej u�ywasz ma w Twoim rozumieniu desygnat i Ty
jesteďż˝ w stane go wskazaďż˝ :-)
No i wtedy nie ma mowy o "nadawaniu prawdziwo�ci"... bo to jest tylko
"projekt" nazwy, kt�ry dopiero z czasme mo�e sie przyj��, albo nie :-)
Stalker
U�ytkownik "Robakks" <Rob...@gazeta.pl> napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:hf6it9$bsq$1...@inews.gazeta.pl...
Nagroda
http://www.cipkiodtylu.jpg.pl/
>
> Problemu nie ma z ich upchni�ciem bo ju� wszyscy s� upchni�ci,
> hotel jest pe�ny i brak w nim wolnych pokoi. Ka�gy go�� ma klucz
> do swojego pokoju a tablica z kluczami jest pusta.
> Niesko�czono�� zosta�a zape�niona i niestety zabrak�o dla recepcjonisty
> klucza - nie ma wi�c swojego pokoju.
> Przemy�l to. :-)
Jakie postrzeganie niesko�czono�ci aktualnej takie wnioski o jej mo�liwym
zagospodarowaniu.
> Nagroda
> http://www.cipkiodtylu.jpg.pl/
CIPKA =�wiat�o=> aparat --> zdj�cie =�wiat�o=> WIDZ
komentarz:
aparat nie robi zdj�� cipek ISTNIEJ�CYCH (w umy�le), ale
aparat robi zdj�cia cipek, kt�re S� (w realu).
Wiesz ju� czym r�ni si� ISTNIENIE od BYCIA? :-)
dygresja:
"Wampiry nie odbijajďż˝ siďż˝ w lustrze".
>> Problemu nie ma z ich upchni�ciem bo ju� wszyscy s� upchni�ci,
>> hotel jest pe�ny i brak w nim wolnych pokoi. Ka�dy go�� ma klucz
>> do swojego pokoju a tablica z kluczami jest pusta.
>> Niesko�czono�� zosta�a zape�niona i niestety zabrak�o dla recepcjonisty
>> klucza - nie ma wi�c swojego pokoju.
>> Przemy�l to. :-)
>> Edward Robak* z Nowej Huty
>> ~>ďż˝<~
>> mi�o�nik m�dro�ci i nie tylko :)
> Jakie postrzeganie niesko�czono�ci aktualnej takie wnioski o jej mo�liwym
> zagospodarowaniu.
OK.
Pyta�e� o definicj� - oto ona:
Niesko�czono�� aktualna
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Niesko�czono�� aktualna oo to taka wyra�ona liczb� ilo�� element�w,
dla kt�rej liczba wzajemnie odwrotna 1/oo ma wymiar zero,
wielko�� = wymiar + warto��
warto�� 1/oo > 0
oo * 1/oo = 1
Niesko�czono�� aktualna jest liczb� arytmetyczn�.
przyk�ad:
Zbi�r liczb naturalnych N jest niesko�czono�ci� aktualn�, bowiem
1/N ma wymiar zero. Warto�� 1/N = +0 > 0
N * 1/N = 1
przyk�ad logiczny:
hotel Hilberta ma N pokoi i N lokator�w. Jest zbiorem PE�NYM, bowiem
ka�dy pok�j jest zaj�ty i �aden lokator nie jest bez pokoju.
Zbi�r pokoi i zbi�r lokator�w to zbiory r�wnoliczne.
Pojedynczy lokator stanowi u�amek 1/N z ca�kowitej ilo�ci N.
przyk�ad geometryczny:
Kwadrat o boku 1 [cm] ma pole powierzchni 1 [cm^2].
Pojedynczy bok kwadrata ma wymiar zerowy wzgl�dem powierzchni
bowiem 1 [cm] = 0 [cm^2] <- d�ugo�� nie jest polem,
warto�� natomiast ma niezerow�
1 [cm] > 0
Coďż˝ nie jest NICEM.
Edward Robak* z Nowej Huty
~>ďż˝<~
mi�o�nik m�dro�ci i nie tylko :)
PS. Zdajesz sobie spraw�, �e powy�sze to matematyka przysz�o�ci? :-)
Zgadnij dlaczego. OK? :)
U�ytkownik "Robakks" <Rob...@gazeta.pl> napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:hf7mfd$l09$1...@inews.gazeta.pl...
>
> CIPKA =�wiat�o=> aparat --> zdj�cie =�wiat�o=> WIDZ
> komentarz:
> aparat nie robi zdj�� cipek ISTNIEJ�CYCH (w umy�le), ale
> aparat robi zdj�cia cipek, kt�re S� (w realu).
�artem:
Be�kot ;-)
http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=aparat
Nie ka�dy aparat robi zdj�cia.
> Wiesz ju� czym r�ni si� ISTNIENIE od BYCIA? :-)
> dygresja:
> "Wampiry nie odbijajďż˝ siďż˝ w lustrze".
K�amstwo ;-)
http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=wampir
"Nietoperz o ostrych z�bach, �ywi�cy si� wy��cznie krwi� ssak�w i ptak�w,
�yj�cy w Ameryce Po�udniowej i �rodkowej"
>
>>> Problemu nie ma z ich upchni�ciem bo ju� wszyscy s� upchni�ci,
>>> hotel jest pe�ny i brak w nim wolnych pokoi. Ka�dy go�� ma klucz
>>> do swojego pokoju a tablica z kluczami jest pusta.
>>> Niesko�czono�� zosta�a zape�niona i niestety zabrak�o dla recepcjonisty
>>> klucza - nie ma wi�c swojego pokoju.
>>> Przemy�l to. :-)
>>> Edward Robak* z Nowej Huty
>>> ~>ďż˝<~
>>> mi�o�nik m�dro�ci i nie tylko :)
>
>> Jakie postrzeganie niesko�czono�ci aktualnej takie wnioski o jej mo�liwym
>> zagospodarowaniu.
>
> OK.
> Pyta�e� o definicj� - oto ona:
>
> Niesko�czono�� aktualna
> ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
> Niesko�czono�� aktualna oo to taka wyra�ona liczb� ilo�� element�w,
> dla kt�rej liczba wzajemnie odwrotna 1/oo ma wymiar zero,
> wielko�� = wymiar + warto��
> warto�� 1/oo > 0
> oo * 1/oo = 1
> Niesko�czono�� aktualna jest liczb� arytmetyczn�.
No jak sobie przyjmujesz za oo dowolnďż˝ liczbďż˝ naturalnďż˝ to np.dla oo=5
warto�� 1/5 > 0
5*1/5=1
5 jest liczbďż˝ arytmetycznďż˝.
Kwadrat o boku 5[cm] ma pole pow. 25[cm^2]
Pojedynczy bok kwadratu ma wymiar zerowy wzgl�dem powierzchni
bowiem d�ugo�� nie jest polem,
warto�� natomiast ma niezerow�
5[cm] >0
Coďż˝ to nie nic.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Elementy
"...ostatnim pewniku Euklides pisze o 'prostych', u�ywaj�c sformu�owania
je�li si� je odpowiednio przed�u�y.
Ta pozorna sprzeczno�� stanie si� zrozumia�a, je�eli wzi�� pod uwag�,
�e Grecy nie pos�ugiwali si� poj�ciem niesko�czono�ci tak, jak my dzi� je
u�ywamy.
Niesko�czono�� oznacza�a dla nich nieograniczon� mo�liwo�� kontynuacji
czego� sko�czonego,
tak wi�c prosta w ich rozumieniu by�a tym, co dzi� nazywane jest odcinkiem."
>
> przyk�ad:
> Zbi�r liczb naturalnych N jest niesko�czono�ci� aktualn�, bowiem
> 1/N ma wymiar zero. Warto�� 1/N = +0 > 0
> N * 1/N = 1
>
> przyk�ad logiczny:
> hotel Hilberta ma N pokoi i N lokator�w. Jest zbiorem PE�NYM, bowiem
> ka�dy pok�j jest zaj�ty i �aden lokator nie jest bez pokoju.
> Zbi�r pokoi i zbi�r lokator�w to zbiory r�wnoliczne.
> Pojedynczy lokator stanowi u�amek 1/N z ca�kowitej ilo�ci N.
>
> przyk�ad geometryczny:
> Kwadrat o boku 1 [cm] ma pole powierzchni 1 [cm^2].
> Pojedynczy bok kwadrata ma wymiar zerowy wzgl�dem powierzchni
> bowiem 1 [cm] = 0 [cm^2] <- d�ugo�� nie jest polem,
> warto�� natomiast ma niezerow�
> 1 [cm] > 0
> Coďż˝ nie jest NICEM.
>
> Edward Robak* z Nowej Huty
> ~>ďż˝<~
> mi�o�nik m�dro�ci i nie tylko :)
>
> PS. Zdajesz sobie spraw�, �e powy�sze to matematyka przysz�o�ci? :-)
> Zgadnij dlaczego. OK? :)
Historia ko�em si� toczy?
>
>> CIPKA =�wiat�o=> aparat --> zdj�cie =�wiat�o=> WIDZ
>> komentarz:
>> aparat nie robi zdj�� cipek ISTNIEJ�CYCH (w umy�le), ale
>> aparat robi zdj�cia cipek, kt�re S� (w realu).
>> Wiesz ju� czym r�ni si� ISTNIENIE od BYCIA? :-)
> �artem:
>
>
> Be�kot ;-)
> http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=aparat
> Nie ka�dy aparat robi zdj�cia.
hahaha
ale �mieszne :D
"aparat --> zdj�cie"
1. "urz�dzenie spe�niaj�ce okre�lone zadania"
Je�li aparat do robienia zdj�� nie robi zdj�� - to jest zepsuty,
a w�wczas nie ma cipek do kt�rych poda�e� link.
podsumowuj�c:
napis CIPA to nie CIPA bowiem CIPA z ka�dej strony jest CIP�
natomiast napis CIPA od ty�u to APIC. :-)
>> dygresja:
>> "Wampiry nie odbijajďż˝ siďż˝ w lustrze".
> K�amstwo ;-)
> http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=wampir
> "Nietoperz o ostrych z�bach, �ywi�cy si� wy��cznie krwi� ssak�w
> i ptak�w, �yj�cy w Ameryce Po�udniowej i �rodkowej"
Nie wszystkie wampiry i wampirzyce sďż˝ nietoperzami.
S� te� takie, kt�re w lustrze nie odbijaj� si�. Sp�jrz w lustro. ;)
Ju� na wst�pie robisz b��d ignoruj�c zdanie proste:
"liczba wzajemnie odwrotna 1/oo ma wymiar zero"
Liczba wzajemnie odwrotna do 5, a wi�c 1/5 nie ma wymiaru zero
nie jest wi�c ilo�� 5 niesko�czono�ci�.
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Elementy
> "...ostatnim pewniku Euklides pisze o 'prostych', u�ywaj�c sformu�owania
> je�li si� je odpowiednio przed�u�y.
> Ta pozorna sprzeczno�� stanie si� zrozumia�a, je�eli wzi�� pod uwag�,
> �e Grecy nie pos�ugiwali si� poj�ciem niesko�czono�ci tak, jak my dzi� je
> u�ywamy.
> Niesko�czono�� oznacza�a dla nich nieograniczon� mo�liwo�� kontynuacji
> czego� sko�czonego,
> tak wi�c prosta w ich rozumieniu by�a tym, co dzi� nazywane jest
> odcinkiem."
S� ludzie tak�e wsp�cze�ni, kt�rzy doskonale rozumiej� co Grecy
mieli na my�li. Ci kt�rzy nie rozumiej� wymy�laj� takie
jak zacytowa�e� interpretacje s�u��ce do hodowli idiot�w...
Czujesz jak Ciďż˝ przerabiajďż˝ na papier toaletowy? :)
Hotel Hilberta jest odcinkiem o niesko�czonej d�ugo�ci (linia p�prosta)
ale mo�na go przed�u�a� w nadwymiarze. Do tego potrzebna jest
jednak znajomo�� wymiar�w.
przyk�ad:
Kwadrat o boku 1 [cm] ma d�ugo�� oo [cm].
T� d�ugo�� mo�na przed�u�a� dowolnie uzyskuj�c wi�ksze kwadraty
np. kwadrat o boku 5 ma d�ugo�� 25*oo [cm]
>> przyk�ad:
>> Zbi�r liczb naturalnych N jest niesko�czono�ci� aktualn�, bowiem
>> 1/N ma wymiar zero. Warto�� 1/N = +0 > 0
>> N * 1/N = 1
>>
>> przyk�ad logiczny:
>> hotel Hilberta ma N pokoi i N lokator�w. Jest zbiorem PE�NYM, bowiem
>> ka�dy pok�j jest zaj�ty i �aden lokator nie jest bez pokoju.
>> Zbi�r pokoi i zbi�r lokator�w to zbiory r�wnoliczne.
>> Pojedynczy lokator stanowi u�amek 1/N z ca�kowitej ilo�ci N.
>>
>> przyk�ad geometryczny:
>> Kwadrat o boku 1 [cm] ma pole powierzchni 1 [cm^2].
>> Pojedynczy bok kwadrata ma wymiar zerowy wzgl�dem powierzchni
>> bowiem 1 [cm] = 0 [cm^2] <- d�ugo�� nie jest polem,
>> warto�� natomiast ma niezerow�
>> 1 [cm] > 0
>> Coďż˝ nie jest NICEM.
>>
>> Edward Robak* z Nowej Huty
>> ~>ďż˝<~
>> mi�o�nik m�dro�ci i nie tylko :)
>>
>> PS. Zdajesz sobie spraw�, �e powy�sze to matematyka przysz�o�ci? :-)
>> Zgadnij dlaczego. OK? :)
> Historia ko�em si� toczy?
Powy�sze to matematyka przysz�o�ci bowiem nadchodzi epoka
konktretyzmu. :-)
U�ytkownik "Robakks" <Rob...@gazeta.pl> napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:hf8fm9$n65$1...@inews.gazeta.pl...
>
>>> aparat robi zdj�cia cipek, kt�re S� (w realu).
>> �artem:
>> Be�kot ;-)
>> http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=aparat
>> Nie ka�dy aparat robi zdj�cia.
>
> hahaha
> ale �mieszne :D
> "aparat --> zdj�cie"
> 1. "urz�dzenie spe�niaj�ce okre�lone zadania"
> Je�li aparat do robienia zdj�� nie robi zdj�� - to jest zepsuty,
Ok czyli do prawdziwo�ci uzupe�niasz zdanie. ;-)
c d. �art�w
Aparat robi zdj�cia ,czy fotograf?
>
>>> dygresja:
>>> "Wampiry nie odbijajďż˝ siďż˝ w lustrze".
>
>> K�amstwo ;-)
>> http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=wampir
>> "Nietoperz o ostrych z�bach, �ywi�cy si� wy��cznie krwi� ssak�w
>> i ptak�w, �yj�cy w Ameryce Po�udniowej i �rodkowej"
>
> Nie wszystkie wampiry i wampirzyce sďż˝ nietoperzami.
> S� te� takie, kt�re w lustrze nie odbijaj� si�. Sp�jrz w lustro. ;)
(wampir-nietoperz lub wampir-urojony) i lustro -> odbicie (zawsze)
>
>
> Ju� na wst�pie robisz b��d ignoruj�c zdanie proste:
> "liczba wzajemnie odwrotna 1/oo ma wymiar zero"
> Liczba wzajemnie odwrotna do 5, a wi�c 1/5 nie ma wymiaru zero
> nie jest wi�c ilo�� 5 niesko�czono�ci�.
1/5 w wymiarze naturalnym nie ma,
wi�c 1/5 ma wymiar naturalny zero . :-)
>
>> http://pl.wikipedia.org/wiki/Elementy
>> "...ostatnim pewniku Euklides pisze o 'prostych', u�ywaj�c sformu�owania
>> je�li si� je odpowiednio przed�u�y.
>> Ta pozorna sprzeczno�� stanie si� zrozumia�a, je�eli wzi�� pod uwag�,
>> �e Grecy nie pos�ugiwali si� poj�ciem niesko�czono�ci tak, jak my dzi� je
>> u�ywamy.
>> Niesko�czono�� oznacza�a dla nich nieograniczon� mo�liwo�� kontynuacji
>> czego� sko�czonego,
>> tak wi�c prosta w ich rozumieniu by�a tym, co dzi� nazywane jest
>> odcinkiem."
>
> S� ludzie tak�e wsp�cze�ni, kt�rzy doskonale rozumiej� co Grecy
> mieli na my�li. Ci kt�rzy nie rozumiej� wymy�laj� takie
> jak zacytowa�e� interpretacje s�u��ce do hodowli idiot�w...
> Czujesz jak Ciďż˝ przerabiajďż˝ na papier toaletowy? :)
> Hotel Hilberta jest odcinkiem o niesko�czonej d�ugo�ci (linia p�prosta)
> ale mo�na go przed�u�a� w nadwymiarze. Do tego potrzebna jest
> jednak znajomo�� wymiar�w.
:-)
> przyk�ad:
> Kwadrat o boku 1 [cm] ma d�ugo�� oo [cm].
> T� d�ugo�� mo�na przed�u�a� dowolnie uzyskuj�c wi�ksze kwadraty
> np. kwadrat o boku 5 ma d�ugo�� 25*oo [cm]
oo=5
kw o b=1[cm] ma dl. oo[cm]
kw o b=4[cm] ma dl 31(4)*oo[cm] / 0,1,2,3,4 10,11,12,13 14,20,21,22
23,24,30,31 /
> Aparat robi zdj�cia ,czy fotograf?
Kamery bezobs�ugowe nie potrzebuj� biologicznego palca
do nacisania migawki. Zdj�cia robi� same. :-)
>> Nie wszystkie wampiry i wampirzyce sďż˝ nietoperzami.
>> S� te� takie, kt�re w lustrze nie odbijaj� si�. Sp�jrz w lustro. ;)
> (wampir-nietoperz lub wampir-urojony) i lustro -> odbicie (zawsze)
Wampir urojony nie odbija siďż˝ w lustrze, bo go nie ma,
choďż˝ ISTNIEJE jako MEM.
>> Ju� na wst�pie robisz b��d ignoruj�c zdanie proste:
>> "liczba wzajemnie odwrotna 1/oo ma wymiar zero"
>> Liczba wzajemnie odwrotna do 5, a wi�c 1/5 nie ma wymiaru zero
>> nie jest wi�c ilo�� 5 niesko�czono�ci�.
> 1/5 w wymiarze naturalnym nie ma,
> wi�c 1/5 ma wymiar naturalny zero . :-)
1/5 metra to 20 cm. To wymiar naturalny u Afrykan�w.
>>> http://pl.wikipedia.org/wiki/Elementy
>>> "...ostatnim pewniku Euklides pisze o 'prostych', u�ywaj�c sformu�owania
>>> je�li si� je odpowiednio przed�u�y.
>>> Ta pozorna sprzeczno�� stanie si� zrozumia�a, je�eli wzi�� pod uwag�,
>>> �e Grecy nie pos�ugiwali si� poj�ciem niesko�czono�ci tak, jak my dzi�
>>> je u�ywamy.
>>> Niesko�czono�� oznacza�a dla nich nieograniczon� mo�liwo�� kontynuacji
>>> czego� sko�czonego,
>>> tak wi�c prosta w ich rozumieniu by�a tym, co dzi� nazywane jest
>>> odcinkiem."
>>
>> S� ludzie tak�e wsp�cze�ni, kt�rzy doskonale rozumiej� co Grecy
>> mieli na my�li. Ci kt�rzy nie rozumiej� wymy�laj� takie
>> jak zacytowa�e� interpretacje s�u��ce do hodowli idiot�w...
>> Czujesz jak Ciďż˝ przerabiajďż˝ na papier toaletowy? :)
>> Hotel Hilberta jest odcinkiem o niesko�czonej d�ugo�ci (linia p�prosta)
>> ale mo�na go przed�u�a� w nadwymiarze. Do tego potrzebna jest
>> jednak znajomo�� wymiar�w.
> :-)
>> przyk�ad:
>> Kwadrat o boku 1 [cm] ma d�ugo�� oo [cm].
>> T� d�ugo�� mo�na przed�u�a� dowolnie uzyskuj�c wi�ksze kwadraty
>> np. kwadrat o boku 5 ma d�ugo�� 25*oo [cm]
>>
>> Powy�sze to matematyka przysz�o�ci bowiem nadchodzi epoka
>> konktretyzmu. :-)
>> Robakks
>> *�"�'���`�.^:;~>�<��-.,��
> oo=5
> kw o b=1[cm] ma dl. oo[cm]
> kw o b=4[cm] ma dl 31(4)*oo[cm] / 0,1,2,3,4 10,11,12,13 14,20,21,22
> 23,24,30,31 /
> ?
8-)
>
Podsumujďż˝:
Napis CIPA to nie to samo co prawdziwa CIPA. :-)
Wiesz dlaczego?
Bo napis od ty�u to APIC a CIPA i od przodu i od ty�u JEST CIP�.
U�ytkownik "Robakks" <Rob...@gazeta.pl> napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:hf959v$nq4$1...@inews.gazeta.pl...
Dzi�kuje za lekcj�.
pozdro
> Dzi�kuje za lekcj�.
> pozdro
Mnie nie chodzi�o o danie Tobie lekcji,
lecz o wykazanie r�nicy pomi�dzy wyobra�eniem CIPY, kt�re istnieje
w umy�le, a prawdziw� fizyczn� i empirycznie falsyfikowaln� CIP�;
a wi�c rozr�nienie: ISTNIE� od BY� na przyk�adzie CIPY.
Je�li nie zrozumia�e�, to nic nie szkodzi. ;)