Flyer napisał(a):
> > Nie dziwi� si� �e kto� stworzy� pastisz i� star trek z fazera zmiata
> > tych od krzy�a, bo przecie� linia skojarze� jest poprawna. Kto ogl�da�
> > star trek z borgami, to przecie� widzi ludzi podporz�dkowanych w
> > �wiadomo�� kolektywn�, ludzi automat�w, kt�rzy nie maj� w�asnego "
> > JA", ca�kowicie pos�usznych, przemierzaj�cych kosmos by jedynie
> > nieszczyďż˝. Borg to system totalitarny.
Borg nie Bóg . Ale co ciekawe, ja się wychowywałem na star trekach ,
filmy te są edukacyjno-przygodowe, przeplatają się tam twierdzenia z
różnych nauk. Ale dlaczego jest tylu kosmitów w tych filmach, bo
założenie główne jest uczenie tolerancji. Ci kosmici to tak naprawdę
inni, a ci inni to każdy z nas ,jeśli akceptuje swoją odmienność. I
dobrze pamiętam reakcje osób stadnych, w kinie czy w domu, iż po co
się ogląda " potwory "? Z jednej strony mamy nadmiar powagi
zaszczepionej przez komunizm-kościół, jak też po takich stwierdzeniach
widzimy, że ta osoba będzie miała fobie do odmienności. Widzimy
dokładnie proces wyparcia własnego JA na rzecz masy i stereotypów
masowych. Czyli jak mi panienka przedzierała bilet do sali kinowej z
pytaniem, po co mi " potwory", zobaczyłem BORGA. Osobę, która
nieakceptuje siebie, dostosowała się do masy, w której kolektywnej
świadomości funkcjonuje bez własnego JA. I z taką masą walczy właśnie
Voyager i Enterprise. Nie miałem fazera żeby panienkę unicestwić, ale
przeżyłem wyjście z ekranu Borga, a poszedłem na star trek nemesis. Za
to moja fascynacja odmieńcami umocniła fascynację bycia sobą, bycia
innym, akceptację siebie i widząc ludzi kochających Spoka, wiem że oni
kochają siebie i zafascynują się kimś różnym od ich własnej osoby, czy
też innej od masy.