Sender iďż˝!
--
Ikselka.
Niech zgadnďż˝, na pewny ty kurwa, co geniuszu?
Chyba ci tanie wino uderzy�o do g�owy albo wilka dosta�e� od le�enia na
glebie, robolu.
Spadaj kretynie.
MS
nie zabieraj g�osu w kwestiach dotycz�cych ciebie.
jeste� wtedy ma�o obiektywny.
Ewa, swojej skromnie nie oferuj�c ;)
Co jest ku*wa, idioto?
I co z tego?
Od obiektywizmu przecie� rozumu ci nie przyb�dzie, ani nawet zrozumienia
s�owa 'spadaj', debilu.
MS
swojej.
swojej swojej.
nie twojej swojej.
ojej.
--
CB
U�ytkownik "Sender" <marek....@kociaki.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:hecg20$785$1...@inews.gazeta.pl...
ceni� ci� kolego sender za wprowadzenie na t� zat�ch�� grup� powiewu
�wie�o�ci. takie osoby jak ty zmieniaj� �wiat na lepsze - s� motywacj�
dla innych, krusz� skostnia�e struktury i przy okazji zazwyczaj zbieraj�
baty od zaple�nia�ych zasta�c�w. c� - wytrzymaj, nie daj si� i b�d� jak
ska�a.
Acha, czyli wyszło, że Chirony i Iksele znowu potwierdziły swoje
zatrupienie, che , che. Tylko dlaczego Iza tak wyje, jakby jej wody
płodowe odeszły?
Jej! To ciagle ty, ten sam Treneiro? Widze jeszcze cbneta. Jest tu
jeszcze ktos z dawnych lat? Ostatnio zagladalam tu bodaj w 2005r. i
tak jakos mi sie o was przypomnialo.
Kaska
Jej, przetlumaczylo mnie na angielski - i do tego jak zabawnie! Ech ta
technika...;)
Kaska
>> > --http://www.lastfm.pl/music/Tu+i+Teraz/16+Minut
>> Her! It's still you, the same Treneiro? I see a cbneta. There are
>> Even someone from the old? Last looked there probably in 2005. i and
>> So somehow I was reminded of August.
>> Kaska
> Jej, przetlumaczylo mnie na angielski - i do tego jak zabawnie! Her
> przetlumaczylo me in English - and how funny! Ech ta Eh, this
> technika...;) technique ...;)
>
> Kaska Kaska
ol jes
Robacze, nieszczesny - a ty, to ciagle ty??? Kto jeszcze?
K.
Robacze, nieszczesny - a ty, to ciagle ty??? Kto jeszcze?
K.
Ha - zombi Pyzol! To ja - Panslavista!
Z m�drym cz�owiekiem to i nie wypada si� nie zgodzi�.
Qra
> ceni� ci� kolego sender za wprowadzenie na t� zat�ch�� grup� powiewu
> �wie�o�ci. takie osoby jak ty zmieniaj� �wiat na lepsze - s� motywacj� dla
> innych, krusz� skostnia�e struktury i przy okazji zazwyczaj zbieraj� baty
> od zaple�nia�ych zasta�c�w. c� - wytrzymaj, nie daj si� i b�d� jak ska�a.
hehe, dobre!
Duch
P.S.
Ciekawe ile koles wytrzyma, raczej niewiele.
Bluzgi to raczej efekt strachu i bezradnosci.
Inaczej b�dzie zero zabawy :-))), MK
(�adnie to sobie robi� jaja kosztem kolegi nerwusa?)
MK
U�ytkownik "tren R" <tren...@napastnik.sieciowy> napisa� w wiadomo�ci
news:hecha3$86q$1...@news.onet.pl...
>
> ceni� ci� kolego sender za wprowadzenie na t� zat�ch�� grup� powiewu
> �wie�o�ci. takie osoby jak ty zmieniaj� �wiat na lepsze - s� motywacj� dla
> innych, krusz� skostnia�e struktury i przy okazji zazwyczaj zbieraj� baty
> od zaple�nia�ych zasta�c�w. c� - wytrzymaj, nie daj si� i b�d� jak ska�a.
>
> --
> http://www.lastfm.pl/music/Tu+i+Teraz/16+Minut
>
To samo napisa�em Robakks'owi - tylko tch�rz si� tak zachowuje. Zapewne w
realu jest uni�ony.
--
Serdecznie pozdrawiam
Chiron
1. Znale�� cz�owieka, z kt�rym mo�na porozmawia� nie wys�uchuj�c bana��w,
konowa��w, idiotyzm�w cwaniackich, �garstw, fa�szywych zapewnie�, tanich
spro�no�ci lub specjalistycznych be�kot�w "fachowca", dla kt�rego bran�owe
wykszta�cenie plus umiej�tno�� trzymania widelca jest ca�� jego kultur�,
kogo� bez p�askostopia m�zgowego i bez lizusowskiej mentalno�ci- to znale��
skarb.
- Waldemar �ysiak
2. Jedyna godna rzecz na �wiecie tw�rczo��. A szczyt tw�rczo�ci to tworzenie
siebie
Leopold Staff
> Hah po rozum do g�owy????
> To albo wszyscy idziemy, albo nikt.
>
> Inaczej b�dzie zero zabawy :-))), MK
Vilar ugodowo...
PS. Ja nie id� na ugod� z ka�dym beleczem...
--
Ikselka.
> Chearledaer? Skoczyc po pompony??? :-)))
>
> (�adnie to sobie robi� jaja kosztem kolegi nerwusa?)
Vilar, czy Ty aby zbyt ambitnie nie podchodzisz do idei spolegliwo�ci?
--
Ikselka.
> To samo napisa�em Robakks'owi - tylko tch�rz si� tak zachowuje. Zapewne w
> realu jest uni�ony.
Poni�ony. Tutaj tylko usi�uje si� odegra�...
--
Ikselka.
MK
PS. Nie nale�y myli� spolegliwo�ci ze �wiadomym wyborem :-p.
U�ytkownik "XL" <iks...@gazeta.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:18lmxtrzzzko6$.rv01191kswvd$.dlg@40tude.net...
> Dnia Mon, 23 Nov 2009 10:34:46 +0100, Vilar napisa�(a):
>
>> Chearledaer? Skoczyc po pompony??? :-)))
>>
>> (�adnie to sobie robi� jaja kosztem kolegi nerwusa?)
>
>
> Vilar, czy Ty aby zbyt ambitnie nie podchodzisz do idei spolegliwo�ci?
>
>
>
>
> --
>
> Ikselka.
>
>
U�ytkownik "XL" <iks...@gazeta.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:cdxiegao9gca$.1q8c730v5ns3w$.dlg@40tude.net...
> Dnia Mon, 23 Nov 2009 10:33:16 +0100, Vilar napisa�(a):
>
>> Hah po rozum do g�owy????
>> To albo wszyscy idziemy, albo nikt.
>>
>> Inaczej b�dzie zero zabawy :-))), MK
>
> Vilar ugodowo...
>
>
> PS. Ja nie id� na ugod� z ka�dym beleczem...
> --
>
> Ikselka.
>
>
Uzytkownik "Pyzol" <kaska...@shaw.ca> napisal w wiadomosci
news:adfb7c06-e4f6-43ab...@f20g2000vbl.googlegroups.com...
Vilar pisze:
> Ale� ja si� nie mam zamiaru "ugadywa�". Ale to nie znaczy, �e b�d� marnowa�
> czas na pysk�wki :-).
> Czasami dobrze jest podejsc blisko, obejrzec i..... zostawiďż˝.
> Szczeg�lnie jak czyj�� ambicj� jest "zaistnie�", albo "kontrolowa�".
> MK
>
>
> U�ytkownik "XL" <iks...@gazeta.pl> napisa� w wiadomo�ci
> news:cdxiegao9gca$.1q8c730v5ns3w$.dlg@40tude.net...
>> Dnia Mon, 23 Nov 2009 10:33:16 +0100, Vilar napisaďż˝(a):
>>
>>> Hah po rozum do g�owy????
>>> To albo wszyscy idziemy, albo nikt.
>>>
>>> Inaczej b�dzie zero zabawy :-))), MK
>> Vilar ugodowo...
>>
>>
> Jak Ci si� chce u�era� z ka�dym nowym kogucikiem, to si� nie kr�puj.
> Tylko przez te pysk�wki nie zd�zymy pogada� o czyms ciekawszym....
>
> MK
>
> PS. Nie nale�y myli� spolegliwo�ci ze �wiadomym wyborem :-p.
Ale ja z tym h...-kogucikiem juďż˝ nie gadam :-)
--
Ikselka.
> Ale� ja si� nie mam zamiaru "ugadywa�". Ale to nie znaczy, �e b�d� marnowa�
> czas na pysk�wki :-).
> Czasami dobrze jest podejsc blisko, obejrzec i..... zostawiďż˝.
Ototo :-)
--
Ikselka.
Ale nie za blisko - smr�d mo�e powali�.
o czo�giem!
ja ciďż˝ czasami podpatrujďż˝ na s24 :)
zostajesz na d�u�ej?
Moze zostane, moze nie. W Salonie juz mocno przynudzaja gadaniem o
sobie samych, ale widze, ze i tu podobnie. Jeszcze zescie sie nie
nauczyli ingnorowac awanturnikow?
Popatrze, poczytam, w kazdym razie - wrzucam do bookmarkow, to
czesciej bede sobie o was przypominac. Pojawia sie tu Krzys Amnesiac?
Mam okropne wyrzuty sumienia wobec niego i czas je wreszcie
przewietrzyc.
Krzyyyysiu! Jesli czytasz - daj znac na priwa, pliiiiz
Kaska
Kaska
Nick jest po moim ukochanym psie - od dawna juz w Psim Niebie. Uzywam
go od poczatku bytowania na necie czyli od 1998r.
Kaska
Kaska
A do warg i lechtaczki botox, gdy zwiedle.
>> ja ciďż˝ czasami podpatrujďż˝ na s24 :)
> W Salonie juz mocno przynudzaja gadaniem o
A co to za salon, je�li mo�na wiedzie�?
Ewa
>> ol jes
Jeszcze byl jeden chlop i jedna baba,
ale sobie poszli... :)
Mamy wolna chate.
Edward Robak* z Nowej Huty
~>�<~
milosnik madrosci i nie tylko :)
ale� z przyjemno�ci� tam sie wybior�!
tylko tak od razu wszyscy? to kto tu zostanie?!
no nie�adnie, fakt :)
http://www.salon24.pl/
Zbieranina ludzi, kt�rzy dusz� si� s�owami.
MS
kamnez olaďż˝ psp. ale jest tutaj:
http://twitter.com/mckamnez
jakby� chcia�a kontakt gg, daj zna�.
a awanturnik�w nie da si� ignorowa� - to nierwalne :)
> a awanturnik�w nie da si� ignorowa� - to nierwalne :)
nierealne :))
tak mowic o kims w liczbie trzeciej, a fe
--
bla
To z powodu jego nierwalno�ci...
--
Ikselka.
nie, no, kurwa, ty caly czas piszesz w mandarynskim i to na odwrot
--
bla
ty facet alfa :)
--
bla
>
> Ha - zombi Pyzol! To ja - Panslavista!
Znowu w y s z l e s zamaz i zmieniles nazwisko?
Kaska
nierwalnosc jest dosyc trwalym zwiazkiem
--
bla
> http://www.salon24.pl/
> Zbieranina ludzi, kt�rzy dusz� si� s�owami.
Dzi�ki.
Ewa
> > Hah po rozum do g�owy????
> > To albo wszyscy idziemy, albo nikt.
> > Inaczej b�dzie zero zabawy :-))), MK
> ale� z przyjemno�ci� tam sie wybior�!
> tylko tak od razu wszyscy? to kto tu zostanie?!
Portier i sprz�taczka.
--
Pozdrawiam - Aicha (z niebieskich pastwisk)
Czyli wr�cimy do pocz�tk�w: Adama i Ewy.
Qra
> >>> Hah po rozum do g�owy????
> >>> To albo wszyscy idziemy, albo nikt.
> >>> Inaczej b�dzie zero zabawy :-))), MK
> >> ale� z przyjemno�ci� tam sie wybior�!
> >> tylko tak od razu wszyscy? to kto tu zostanie?!
> > Portier i sprz�taczka.
> Czyli wr�cimy do pocz�tk�w: Adama i Ewy.
W�� w schowku na akcesoria sprz�tacze, a jab�ko na biurku u szefa. I tak
oto rozpocznie siďż˝ nowa era. Era portiera ;)
--
Pozdrawiam - Aicha (p�ci niewiadomej;))
I to jakie jab�ko. Wytarzane w pestycydach.
Qra
A kt�ry to Adam? ...bo nie wiem, czy bra� t� rol�.
Ewa
> >>>>> Hah po rozum do g�owy????
> >>>>> To albo wszyscy idziemy, albo nikt.
> >>>>> Inaczej b�dzie zero zabawy :-))), MK
> >>>> ale� z przyjemno�ci� tam sie wybior�!
> >>>> tylko tak od razu wszyscy? to kto tu zostanie?!
> >>> Portier i sprz�taczka.
> >> Czyli wr�cimy do pocz�tk�w: Adama i Ewy.
> > W�� w schowku na akcesoria sprz�tacze, a jab�ko na biurku u szefa.
> > I tak oto rozpocznie siďż˝ nowa era. Era portiera ;)
> I to jakie jab�ko. Wytarzane w pestycydach.
To swoj� drog�. Ale szefy to maj� jab�ka w mak�wkach. Takie mikro-jab�ka.
>Jej, przetlumaczylo mnie na angielski - i do tego jak zabawnie! Ech ta
>technika...;)
>
>Kaska
... ale numer, Pyzol sie pojawila ... ;)
Uzytkownik "Pyzol" <kaska...@shaw.ca> napisal w wiadomosci
U�ytkownik "medea" <e.fi...@poczta.fm> napisa� w wiadomo�ci
news:heert9$l5s$1...@nemesis.news.neostrada.pl...
> Qrczak pisze:
>> W Usenecie Aicha <blueberry3...@to.ja> tak oto plecie:
>>>
>>>>> Hah po rozum do g�owy????
>>>>> To albo wszyscy idziemy, albo nikt.
>>>>> Inaczej b�dzie zero zabawy :-))), MK
>>>> ale� z przyjemno�ci� tam sie wybior�!
>>>> tylko tak od razu wszyscy? to kto tu zostanie?!
>>>
>>> Portier i sprz�taczka.
>>
>> Czyli wr�cimy do pocz�tk�w: Adama i Ewy.
>
> A kt�ry to Adam? ...bo nie wiem, czy bra� t� rol�.
>
> Ewa
>
> my�lisz �e si� boi?
rowniez. Wszedl na grupe i od razu sciagnal (nieswiadomie) na siebie
agresje.
A teraz "gdy ma to juz za soba" (czyli to czego sie bal)
probuje merytorycznie uczestniczyc w dyskusji.
Bo wydaje mu sie ze przeszedl niejako inicjacje.
Ja go jeszcze troche podreczne, byl niegrzeczny,
nie da sie od chamstwa przejsc do porzadku dziennego.
To wbrew zasadzie rownowagi ;)
Duch
No patrz, a wydawa�o mi si�, �e robi� to �wiadomie.
Niekt�rzy mog� by� warto�ciowymi rozm�wcami, jednak zastygli chyba tutaj
w troch� g�upowatej pozie i mo�e da�oby rad� ich jako� poruszy�. Mo�e
nie wszystkich, ale chocia�by jeden to i tak wi�cej ni� �aden.
Poza tym w ka�dym siedzi jaki� idiota i czasem dochodzi do g�osu, wi�c
gdyby u mnie doszed�, to mog� ju� chyba liczy� na pomocn� d�o�,
zw�aszcza, �e jeste�cie mi teraz j� winni i sprawi wam to pewnie troszk�
frajdy :-)
> A teraz "gdy ma to juz za soba" (czyli to czego sie bal)
> probuje merytorycznie uczestniczyc w dyskusji.
> Bo wydaje mu sie ze przeszedl niejako inicjacje.
> Ja go jeszcze troche podreczne, byl niegrzeczny,
> nie da sie od chamstwa przejsc do porzadku dziennego.
> To wbrew zasadzie rownowagi ;)
Moja poprzednia odpowied� zdezaktualizowa�a chyba powy�sze, mam
nadziej�, bo je�li nie, to c�, chyba b�d� mia� okazj� zaobserwowa�, jak
bardzo jestem idiotoodporny. Zawsze to jakie� do�wiadczenie i ciekawsze
od marazmu.
Pozdrawiam.
Marek Sender
> Moja poprzednia odpowied� zdezaktualizowa�a chyba powy�sze, mam nadziej�,
> bo je�li nie, to c�, chyba b�d� mia� okazj� zaobserwowa�, jak bardzo
> jestem idiotoodporny.
tak, jestes idiotoodporny, na idiote ktory siedzi w tobie samym.
Ciebie ta odpornosc napawa dumďż˝,
ale mi sie wydaje ze lepiej byloby gdybys
jednak go w sobie zobaczyl. Lepsze to i dla ciebie i innych.
Duch
> Niekt�rzy mog� by� warto�ciowymi rozm�wcami, jednak zastygli chyba tutaj
> w troch� g�upowatej pozie i mo�e da�oby rad� ich jako� poruszy�. Mo�e
> nie wszystkich, ale chocia�by jeden to i tak wi�cej ni� �aden.
heh, pisarz prowokatywny, to mo�e mie� sens :)
Raczej prowokacja pisarza, zastyg�e pozy prowokowa�y ku*wa wcze�niej,
prawda?
Zawsze twierdzi�em, �e studia niestacjonarne to jaki� kiepski �art.
MS
... w ka�dym b�d� razie ideologiczne uzasadnienie Twojego zachowania ...
... rozbijanie p�z, schemat�w mi�snym skl�ciem itp itd ...
... w ka�dym b�d� razie nie jeste� orginalny.
... najbardziej wyda�e� mi si�w swojej postawie podobny do niejakiego
bazylego i niejakiego Bluzgacza. Oni te� potrafi� w jednym po�cie kogo�
skl��, a w nast�pnym wykaza� nieprzeci�tn� erudycj� ...
... glob dzia�a r�wnie� podobnie ... tyle, �e u niego trudniej t� erudycj�
wy�uska� tak, by nie tr�ci�a narkotycznym z lekka transem ...
... w ka�dym b�d� razie to tylko jeden ze sposob�w bytu ...
... niekoniecznie spos�b kontrolowania rzeczywisto�ci ...
... kontrolowania, czyli kszta�towania pod�ug woli swej, swego pomys�u ...
... acha, �eby nie by�o ...
... reakcja pan�w typu Duch i Chiron na pana typu sender, Bluzgacz, bazyli,
glob
- r�wnie� w�a�ciwie identyczna ...
... w sumie to �mieszne ...
Gdzie w tej klice schematyzm�w Ty dostrzegasz jak�� indywidualno�� sw�,
niepowtarzaln� i �wie�� jako�� ? Co� osobi�cie uznawanego za sensowne,
co wysz�oby poza 'osobiste uwa�anie' ?
A moze 'osobiste uwa�anie' trzeba jednak uzna� za ostateczny wyznacznik
sensu
w�asnych ruch�w na grupach dyskusyjnych, nawet, jesli z zewnatrz wyglada to
na pracďż˝ zaprogramowanego automatu ?
> I ciezko sie pogodzic, ze zyja kr�cej niz my,
A gdyby �y�y d�u�ej ni� my, co bys zrobi�a ze swoim psem?
--
Ikselka. //�wie�o po awanturze z jedn� walni�t� psiar�, stosunkowo �wie�o
nabyt� nap�ywow� s�siadk� z naprzeciwka. Wysiadaj�c z samochodu wlaz�am
niemal po kolana w kup� odpadk�w, kt�re ona otorycznie wysypuje pod moj�
bram� tylko z tego powodu, �e obok jest pole; z powodu jej dzia�alno�ci
gromadz� si� na nim stada okolicznych (wcale nie g�odnych) kundli, lasych
na ka�dy k�sek, a� do rozp�ku...
> ... acha, �eby nie by�o ...
> ... reakcja pan�w typu Duch i Chiron na pana typu sender, Bluzgacz,
> bazyli, glob
> - r�wnie� w�a�ciwie identyczna ...
>
> ... w sumie to �mieszne ...
Moge mowic za siebie. Tak, stosuje podobna metode.
Bo to lubie, bo lubie przprowadzac eksperyment,
stosowac metode kogos na nim samym :)
Ale czy ci sie wydaje to smieszne, czy tez "klika schematyzmow",
to moim zdanim - ma to spory sens.
Posluchaj!:
ogladalem kiedys jakis program z zoo.
Byl tam stary lew i do jego zagrody wpuszczono mlode lewki.
Stary lew lezal leniwie, w sumie go to srednio interesowalo.
Mlode jakby ciekawe, zaczely tego lwa zaczepiac.
Ten nie robil nic, nie chcialo mu sie wstawac.
Ale mlode coraz bardziej....
Nagle stary jak nie wstrl i jak nie przyp......
spoko, nikomu nic sie nie sta�o :)
Po incydencie, mlode od razu zaczely zachowywac sie poskojnie: wiedzialy
gdzie ich miejsce. Potrzebowaly wiedziec jakie ich miejsce i kto rzadzi!
Tu jest podobnie. Niepotrzebnie sie brzydzisz naturalizmem tej w sumie
racja,
prymitywnej wymiany ciosow.
Ok, jestes sobie pieknoduchem na wyzynach, idealist.
Ale kolego, zycie to nie udealy. Zycie to zycie.
Taki szczyl, malolat chce wiedziec jakie jest jego miejsce w stadzie, jak te
lwy.
Bo wtedy czuje sie bezpiecznie. Wsrod swoich.
Wiec to co robi na wejscie - to zaczepka. W wojskowym jezyku mowi sie to
"rozpoznanie poprzez walke" :)
Oczekuje w ten sposob ze oberwie w pape i bedzie wiedzial co jest grane.
Kto rzadzi.
I ze jest w grupie.
I ja takiemu szczylowi to daje, co on potrzebuje. Nie tylko zreszta.
Wyobraz sobie co by bylo gdybym ja (i inni) mu tego ciosu nie oddali.
Latalby z ta swoja (przepraszam) sraczka po grupie.
I zaczelpial kolejnych zeby ustalic sobie jakies miejsce.
Oczywiscie tym razem wysokie (kiedys gluzgacz nawet pisal "moja grupa").
A tak zgrzecznial nawet i zaczynamy dyskutowac.
I taki sam styl stosowalem z globem. Nie uwierzysz ale dalem mu to
czego potrzebowal a czego sam niewiedzial ze potrzebuje.
-------------------------------
Drobna uwaga do naszych czasow. Teraz panuje robta co chceta.
I mlodzi sa zakreceni bo nie wiedza kto rzadzi. Czuja sie opuszczeni.
Stad ta ich agresja, frustracja i kolejne testy granic.
W mediach tez to jest,
kolejne testowanie roznych granic przez glupoli pokroju Wojewodzkiego,
ktory oczekuje klapsa. A tu ... nic! :)
Trudno, skoro chcieli�ta "robta co chceta" to mata co chcieli�ta :))
Tak jest dzisiaj. Ale tu na grupie, ja sobie testuje inny styl jak widzisz.
Taki eksperyment na paru malolatach. Fajna sprawa.
Ty niestety, jestes pieknoduchem jak rzeklem i wydaje ci sie
ze wyjsciem jest rozmowa, ze sa tlumaczenia.
bleeeeee
Chlopie, to sa faceci i oni musza sie zmierzyc, wymienic ciosy.
Bam-Bam! Sru-sru!
A nie deliberowac.
Przy okazji: glob to koles ktory sie w tym swoim robta co chceta troche
rozpuscil.
Stad jego zdziwienie na moje reakcje i konsekwencje. Jakby ...lca dostaďż˝.
Poszedl z nurtem "robta co chceta" i wydawalo mu sie ze zawsze tak bedzie.
W domu to on moze sobie tak podskakiwac, i ciemnote innym wsciskac.
Tutaj to nie przejdzie :)
Pozdrawiam,
Duch
> ... acha, �eby nie by�o ...
> ... reakcja pan�w typu Duch i Chiron na pana typu sender, Bluzgacz,
> bazyli, glob
> - r�wnie� w�a�ciwie identyczna ...
>
> ... w sumie to �mieszne ...
>
> Gdzie w tej klice schematyzm�w Ty dostrzegasz jak�� indywidualno�� sw�,
> niepowtarzaln� i �wie�� jako�� ? Co� osobi�cie uznawanego za sensowne,
> co wysz�oby poza 'osobiste uwa�anie' ?
>
> A moze 'osobiste uwa�anie' trzeba jednak uzna� za ostateczny wyznacznik
> sensu
> w�asnych ruch�w na grupach dyskusyjnych, nawet, jesli z zewnatrz wyglada
> to
> na pracďż˝ zaprogramowanego automatu ?
Nijak poj�� nie jestem w stanie- na podstawie czego taki wniosek wysnu�e�?
Duch przyj�� zupe�nie inn� taktyk�, ni� ja. No ale mo�e czego� nie
zauwa�y�em, my�l�cy schematami Redarcie?
--
Serdecznie pozdrawiam
Chiron
1. Znale�� cz�owieka, z kt�rym mo�na porozmawia� nie wys�uchuj�c bana��w,
konowa��w, idiotyzm�w cwaniackich, �garstw, fa�szywych zapewnie�, tanich
spro�no�ci lub specjalistycznych be�kot�w "fachowca", dla kt�rego bran�owe
wykszta�cenie plus umiej�tno�� trzymania widelca jest ca�� jego kultur�,
kogo� bez p�askostopia m�zgowego i bez lizusowskiej mentalno�ci- to znale��
skarb.
- Waldemar �ysiak
2. Jedyna godna rzecz na �wiecie tw�rczo��. A szczyt tw�rczo�ci to tworzenie
siebie
Leopold Staff
Od kiedy stadny oderwaniec widzi rzeczywistość?
Moim zdaniem, z tej twojej metafory wiecej prawdy mo�na
wyci�gnac, kiedy si�skupi uwag� nie na 'lwie' ale
na 'zoo' i 'klatce'.
Lew w klatce, kt�ry z braku lepszych zaj�� pa�uje s�abszych,
ale tak naprawdďż˝ wszystko to tylko pozorowane ruchy, za
kt�rymi kryje si� bezsilno��. Bo co mo�e lew wiecej, ni�
codziennie pozamiataďż˝ w swojej klatece ?
...wi�c niech ka�dy robi to, co_mo�e_zrobi�. Nec plus ultra. Zaniechanie
jest grzechem.
> ...wi�c niech ka�dy robi to, co_mo�e_zrobi�. Nec plus ultra. Zaniechanie
> jest grzechem.
... a gorliwo�� gorsz� od faszyzmu ...
Szczyle nie rozpoznaj� przez walk�, lecz przez podsrywanie - komu mo�na
wi�cej :-)
> Oczekuje w ten sposob ze oberwie w pape i bedzie wiedzial co jest grane.
> Kto rzadzi.
> I ze jest w grupie.
>
> I ja takiemu szczylowi to daje, co on potrzebuje. Nie tylko zreszta.
>
> Wyobraz sobie co by bylo gdybym ja (i inni) mu tego ciosu nie oddali.
Raczej gdyby mu tej jego w�asnej kupy na jego g�upi �eb nie...
> Latalby z ta swoja (przepraszam) sraczka po grupie.
O, to� pisa�am, �e kupy :-)
> I zaczelpial kolejnych zeby ustalic sobie jakies miejsce.
> Oczywiscie tym razem wysokie (kiedys gluzgacz nawet pisal "moja grupa").
>
> A tak zgrzecznial nawet i zaczynamy dyskutowac.
>
> I taki sam styl stosowalem z globem. Nie uwierzysz ale dalem mu to
> czego potrzebowal a czego sam niewiedzial ze potrzebuje.
Czyli po dupie.
Niegrzeczne dzieci nie wiedz�, �e tego w�asnie im potrzeba :-DDD
>
> -------------------------------
> Drobna uwaga do naszych czasow. Teraz panuje robta co chceta.
> I mlodzi sa zakreceni bo nie wiedza kto rzadzi. Czuja sie opuszczeni.
> Stad ta ich agresja, frustracja i kolejne testy granic.
>
> W mediach tez to jest,
> kolejne testowanie roznych granic przez glupoli pokroju Wojewodzkiego,
> ktory oczekuje klapsa. A tu ... nic! :)
>
> Trudno, skoro chcieli�ta "robta co chceta" to mata co chcieli�ta :))
>
> Tak jest dzisiaj. Ale tu na grupie, ja sobie testuje inny styl jak widzisz.
> Taki eksperyment na paru malolatach. Fajna sprawa.
>
> Ty niestety, jestes pieknoduchem jak rzeklem i wydaje ci sie
> ze wyjsciem jest rozmowa, ze sa tlumaczenia.
> bleeeeee
> Chlopie, to sa faceci
Chyba troszke pojecha�e�, Duszku, z tymi "facetami"......
> i oni musza sie zmierzyc, wymienic ciosy.
> Bam-Bam! Sru-sru!
Jak wy�ej - tylko czemu ka�dy z nich na pocz�tek pr�buje robi� to ze mn�?
Nie walczďż˝ z babami...
> A nie deliberowac.
>
> Przy okazji: glob to koles
No, mo�e by�. Kole� to na pewno nie facet.
> ktory sie w tym swoim robta co chceta troche
> rozpuscil.
> Stad jego zdziwienie na moje reakcje i konsekwencje. Jakby ...lca dostaďż˝.
> Poszedl z nurtem "robta co chceta" i wydawalo mu sie ze zawsze tak bedzie.
>
> W domu to on moze sobie tak podskakiwac, i ciemnote innym wsciskac.
> Tutaj to nie przejdzie :)
>
No, a tagwogle to si� podpisuj� pod ca�� reszt� :-)
--
Ikselka.
> Lew w klatce, kt�ry z braku lepszych zaj�� pa�uje s�abszych,
> ale tak naprawdďż˝ wszystko to tylko pozorowane ruchy, za
> kt�rymi kryje si� bezsilno��. Bo co mo�e lew wiecej, ni�
> codziennie pozamiataďż˝ w swojej klatece ?
Od czasu do czasu wci�gn�� do niej kogo� z zewn�trz i pomyzia�...
--
Ikselka.
WoW! Redart. Poczekaj, niech ja sobie ciebie przypomne...rozterki,
kobieta?
Kaska
Znowu buraki sobie roją, dlatego żeby nie utonąć w ich patologii, nie
ma wyjścia jak prać buraka po pysku, bo oni tylko to rozumieją.
Chyba nie za bardzo wiem kolego, o co ci chodzi.
Pierwszy nie bluzn��em, zrobi�em to w reakcji i w dodatku daj spok�j,
przecie� nie napisa�em niczego, co codziennie nie przewija si� w czyjej�
wypowiedzi.
W dodatku owe 'spierdalaj :-)' wzi��em �ywcem z wypowiedzi twojej
kole�anki, najg�o�niejszej tu damy, kt�ra ma tak zajebistego T�-cia, �e
w pewnym momencie ba�em si� otworzy� konserw�. I co, chcesz mnie teraz
zrobi� prekursorem trollowania, albo niedobrym trollem, z kt�rym wszak w
innej postaci gaw�dzisz sobie w usenecie jak se 'swoim'?
Pozosta�ych nie znam, ale co do twojej obiekcji do Globa, to powa�nie
si� dziwi�. W zasadzie erudycja u os�b potrafi�cych zachowa� si�
arogancko oznacza, �e jednak zale�y im na tym, �eby trafi� do
odpowiedniego odbiorcy, mo�e niekoniecznie bezpo�redniego, natomiast
arogancja zwykle miejsce ma wtedy, kiedy bezpo�redni odbiorca jest
upartym idiot�, kt�remu nie zale�y na partnerskim dialogu.
Osobi�cie nie przepadam za wulgaryzmami, ale widz� ich celowo�� u Globa.
Cz�owiek nie tylko nie ubli�a komu� na dziendobry, ale stara si�
wyja�ni� sw�j punkt widzenia i to bardzo rzetelnie. Dzi�ki temu kto�
s�abszy intelektualnie mo�e zorientuje si�, kto jest idiot�, a kogo
warto pos�ucha�. Sp�jrz chocia�by na niedawn� sytuacje, gdy m�ode
dziewcz� po zawod�wie ma�o nie okrzykn�o Robakksa swoim guru, poniewa�
ten idiota tyle toksycznych bzdur wypuszcza w net, �e naiwni �ykaj� jego
g�odne kawa�ki, jak m�ode pelikany, a potem czeka ich tylko niestrwno��.
Ca�e szcz�cie, �e stary troll ju� nie teges i j� sp�awi�, bo mia�by ju�
pierwszďż˝ naiwnďż˝ w swojej sekcie jak nic.
Tak czy inaczej, nie wszystkie kontrowersyjne wypowiedzi zawierajďż˝ sie z
samych bluzg�w, kt�re wszak mog� by� r�wnie uzasadnione, co tre�ci
merytoryczne wyst�puj�ce obok.
Pozdrawiam.
Marek Sender
A Twoje �ycie przed pojawieniem si� tutaj to marazm?
Ewa
Nie, sk�d taki wniosek?
Odnosi�em si� do sytuacji zastanej.
Cho� dotar�em ju� do paru ciekawych post�w i autor�w, jednak generalnie
do�� ci�ko znale�� co� ciekawego spo�r�d lawiny jednozdaniowych
wszelkich g�upot.
Pozdrawiam.
Marek Sender
> WoW! Redart. Poczekaj, niech ja sobie ciebie przypomne...rozterki,
> kobieta?
kobieta, a nawet zona ;))))
A, skoro juz jestes i o ile dobrze Cie kojarze jako praktyka ...
Byl tu temat seksualnosci os�b niepelnosprawnych,
w szczeg�lnosci niepelnosprawnych umyslowo. O ile dobrze pamietam,
mialas do czynienia z niepelnosprawnymi w zakladach i wspominalas o tym,
ze pozwala sie im na kontakty seksualne. Moglabys cos opowiedziec
w tym temacie, tak praktycznie ? Czy wiaze sieto z selekcja, sterylizacja,
czy aranzuje sie schadzki i odosobnione miejsca, czy funkcjonuje cos
takiego,
jak seksualny asystent ?
No to Cie dopadlem ... ;)
S� dwa powody. Pierwszy taki - twierdzisz, �e namiesza�e� tutaj po to,
�eby przerwa� niejaki marazm. �atwiej by�oby po prostu si� wy��czy�. No,
chyba �e w realu jeszcze gorszy marazm oraz trudniej go prze�ama�. Drugi
pow�d jest taki, �e dopiero tutaj masz okazj� przekona� si�, czy jeste�
idiotoodporny. Nie wierz�, �e normalnie �yj�cy cz�owiek nie ma okazji
przekonaďż˝ siďż˝ o tym w realu. ;)
Je�li jednak w realu nie ma takiej okazji, to tym bardziej trudno nazwa�
to, co si� tu dzieje, marazmem. Mo�liwo�� zbadania swojej
idiotoodporno�ci jest w takim razie niekwestionowan� warto�ci� dodan� w
por�wnaniu z realem. ;)
> Odnosi�em si� do sytuacji zastanej.
Tak bardzo Ci si� nie spodoba�a? Czy jednak znalaz�e� co� ciekawego,
skoro postanowi�e� si� odezwa� (a nie jeste� przy tym Bluzgaczem)?
> Cho� dotar�em ju� do paru ciekawych post�w i autor�w, jednak generalnie
> do�� ci�ko znale�� co� ciekawego spo�r�d lawiny jednozdaniowych
> wszelkich g�upot.
Masz w takim razie wi�ksz� szans� zaistnie�, mniejsza konkurencja. :)
Ewa
Acha, kole�anka m�oda ksi�gowa?
Widzisz, na grupach SCI, zw�aszcza psp i psf obecnie zosta�a wypaczona
jakakolwiek idea usenetu. Trolle i idioci utopili te grupy w setkach
bzdurnych i bezsensownych post�w, najcz�ciej jednozdaniowych, cho� i
czasowniki zdarzaj� si� coraz rzadziej, a ludzie kt�rzy naprawd� maj� i
chc� co� przekaza� musz� u�ywa� cz�sto niewybrednego s�ownictwa. Ten
permanentny stan nazwa�em w�a�nie marazmem. Warto�ciowi u�ytkownicy
coraz cz�ciej odchodz� z usenetu niejednokrotnie zostawiaj�c pow�d w
administracji serwer�w. I ta sytuacja pr�dzej czy p�niej b�dzie musia�a
siďż˝ zmieniďż˝. Niestety, raz wpisany cancelbot jest powielany do
pozosta�ych serwer�w i ta jedyna skuteczna kara jest tak drastyczna, �e
jest niech�tnie stosowana, cho� coraz cz�ciej.
Natomiast prawd� jest, �e w realu nie ma szans przekona� si� o swojej
idiotoodporno�ci tak jak tu. No bo jak sobie wyobra�asz aroganckie
zachowanie obs�ugi banku, czy sklepu wobec swojej w�asnej niekompetencji?
Czy osoba kt�ra nie potrafi wykona� poprawnie obs�ugi rzeczywi�cie mo�e
powiedzieďż˝ ci: to spierdalaj? Teoretycznie tak, ale praktycznie nie bez
konsekwencji.
Tak jak powiedzia�em, usenet jest oczywi�cie dla wszystkich og�lnie
dost�pny, ale to nie znaczy, �e dos�ownie wszystko jest tu ca�kowicie
bezkarne i na pewno do czasu.
Jeste�my lud�mi doros�ymi i to po prostu jest wstyd dla nas wszystkich,
gdy ktoďż˝ musi stosowaďż˝ KF.
Pozdrawiam.
Marek Sender
> Acha, kole�anka m�oda ksi�gowa?
�e co?
> administracji serwer�w. I ta sytuacja pr�dzej czy p�niej b�dzie musia�a
> siďż˝ zmieniďż˝.
Dlaczego? Id�c Twoim tokiem rozumowania, po prostu zacznie si� obni�a�
poziom grupy i zmieni sw�j charakter albo umrze �mierci� naturaln�.
Raczej nie s�dz�, �eby jaka� jednostka mia�a na to decyduj�cy wp�yw. No
chyba �e odg�rnie (administracyjnie) kto� grup� zlikwiduje, o ile kto� w
og�le ma takie kompetencje.
> Natomiast prawd� jest, �e w realu nie ma szans przekona� si� o swojej
> idiotoodporno�ci tak jak tu. No bo jak sobie wyobra�asz aroganckie
> zachowanie obs�ugi banku, czy sklepu wobec swojej w�asnej niekompetencji?
> Czy osoba kt�ra nie potrafi wykona� poprawnie obs�ugi rzeczywi�cie mo�e
> powiedzieďż˝ ci: to spierdalaj? Teoretycznie tak, ale praktycznie nie bez
> konsekwencji.
Tu si� zgodz�, potrzeba o wiele wi�cej finezji w realu, �eby sprawdzi�
swoj� idiotoodporno��. Zw�aszcza ci mog� mie� z tym k�opot, kt�rym
wystarczy magiczne s�owo "spierdalaj", �eby jednoznacznie zidentyfikowa�
idiotďż˝.
> Tak jak powiedzia�em, usenet jest oczywi�cie dla wszystkich og�lnie
> dost�pny, ale to nie znaczy, �e dos�ownie wszystko jest tu ca�kowicie
> bezkarne i na pewno do czasu.
Ha, s�ysza�am dzisiaj o pomy�le karania poprzez odci�cie. ;)
> Jeste�my lud�mi doros�ymi i to po prostu jest wstyd dla nas wszystkich,
> gdy ktoďż˝ musi stosowaďż˝ KF.
Wstyd mo�e by� te� za to, kogo si� w tym KF umieszcza. Ja nie mam tam
nikogo, to mi nie wstyd. :)
Ewa
> > Acha, kole�anka m�oda ksi�gowa?
> �e co?
Wniosek prosty jak budowa cepa - napisa�a� o warto�ci dodanej,
uzurpatorko ;)))
> > Tak jak powiedzia�em, usenet jest oczywi�cie dla wszystkich og�lnie
> > dost�pny, ale to nie znaczy, �e dos�ownie wszystko jest tu ca�kowicie
> > bezkarne i na pewno do czasu.
> Ha, s�ysza�am dzisiaj o pomy�le karania poprzez odci�cie. ;)
W USA ukarano ca�e miasteczko. To musia�a by� niez�a jatka ;)
--
Pozdrawiam - Aicha (p�ci niewiadomej;))
A mog�aby� mi napisa�, co rozumiesz przez poziom grupy i co poprzez
obni�enie tego poziomu?
>> Natomiast prawd� jest, �e w realu nie ma szans przekona� si� o swojej
>> idiotoodporno�ci tak jak tu. No bo jak sobie wyobra�asz aroganckie
>> zachowanie obs�ugi banku, czy sklepu wobec swojej w�asnej niekompetencji?
>> Czy osoba kt�ra nie potrafi wykona� poprawnie obs�ugi rzeczywi�cie
>> mo�e powiedzie� ci: to spierdalaj? Teoretycznie tak, ale praktycznie
>> nie bez konsekwencji.
>
> Tu si� zgodz�, potrzeba o wiele wi�cej finezji w realu, �eby sprawdzi�
> swoj� idiotoodporno��. Zw�aszcza ci mog� mie� z tym k�opot, kt�rym
> wystarczy magiczne s�owo "spierdalaj", �eby jednoznacznie zidentyfikowa�
> idiotďż˝.
W zasadzie, to identyfikacja ma miejsce przed owym magicznym s�owem, na
podstawie przekonania idioty o swoich kompetencjach przy ich wyra�nym braku.
MS
No i wlasnie nie chcialem zeby to zostalo wykorzystane.
Nie aspiruje do miana lwa czy "wlasciciela tej grupy".
Po prostu czujac jak niektorzy blagaja o okreslenie swojej
pozycji w grupie :))), to lituje sie nad nimi.
Zupelnie zle odczytales intencje tego lwa. Lew byl starszy i leniwy,
co bylo zreszta zaznaczone przez prowadzacego program.
Lewki jednak nie dawaly za wygrana, i niejako zmusily starego
do reakcji (co rowniez bylo podkreslone przez prowadzacego).
W twojej narracji, ostre reakcje to od razu zlo i przemoc.
Gdybys tylko bral to nie tak sztywno ale w kontekscie calosci
- nawet nie wiesz jak bardzo wiecej bys zobaczyl.
Pozdrawiam,
Duch
> Szczyle nie rozpoznaj� przez walk�, lecz przez podsrywanie - komu mo�na
> wi�cej :-)
To fakt, to takie szuje-sraki.
Ale chcialem byc mily i grzeczny wiec nie uzylem tych slow.
Pozdrawiam,
Duch
> "XL" <iks...@gazeta.pl> wrote in message
> news:1a1ztcvmn1wbg$.1ul3dkf5joi7u$.dlg@40tude.net...
>
>> Szczyle nie rozpoznaj� przez walk�, lecz przez podsrywanie - komu mo�na
>> wi�cej :-)
>
> To fakt, to takie szuje-sraki.
Najlepiej rzeczy nazywac po imieniu.
> Ale chcialem byc mily i grzeczny wiec nie uzylem tych slow.
Kochaj bli�niego swego, jak (czyli nie wi�cej, ni�) siebie samego.
Czyli: mi�ym i grzecznym to mozna by� wobec tych, kt�rzy potrafi�
odpowiedzie� tym samym. Nie mozna si� nara�a� na obelgi w odpowiedzi na
grzeczno��, bo wtedy nie kochasz siebie, traktuj�c siebie gorzej, ni�
bli�niego.
--
Ikselka.
Klatka jest symbolem terenu o ktory walczymy.
A nie miejscem na nude.
Zreszta zaraz "paluje slabszych".
Niesprawiedliwie rozkladasz odpowiedzialnosc.
Rzekomo mlody i slabszy, srakusia pod starego wielokrotnie i
z premedytacja. W koncu stary reaguje na zaczepki.
A Ty ten rodzaj reakcji odczytujesz jako Du�� Przemoc.
Nie rozumiem tego - Oceniasz niesprawiedliwe.
Pozdrawiam,
Duch
Jeste� g�upi jak but.
Wyra�nie i kilkakrotnie zarzuca�em nadmiar tre�ci pozamerytorycznych
sugeruj�c si� nazw� grupy.
Wystarczy�o powiedzie�: s�uchaj, to jest w�a�nie w�a�ciwo�� tej grupy,
lu�ne i nieformalne rozmowy wg uznania ka�dego z u�ytkownik�w, a nazwa
jest w zasadzie nie formalna i do niczego nie zobowi�zuj�ca, zamiast
agresj� utrzymywa� mnie w przekonaniu, �e to ja mam racj�, a grupa jest
patologiczna.
Na ale �eby o tym spokojnie oznajmi� komu� nowemu trzeba by� do tego
cz�owiekiem i w dodatku my�l�cym, a nie szczylem ci�gle podsrywaj�cym
innych, prawda?
M�j przekaz by� jasny i czytelny, natomiast tw�j za�lepiony twoim
zadufaniem w sobie, dla tego nie zrozumia�y.
Skoro gadki o 'wdzi�kach Maryni" s� tutaj norm� i tu jest dla nich
w�a�ciwe miejsce, to oczywi�cie troch� trudniej jest rozpozna� kto jest
idiot�, ale w twoim przypadku nie ma jak dot�d z tym �adnego trudu.
MS
Tak, masz racj�, u�ywaj�c sformu�owania 'pa�uje s�abszych'
mocno przerysowa�em.
Wykrzywi�em obraz sytuacji, sugeruj�c, �e masz przewag�,
co w mojej opinii nie jest prawd�. Sytuacja wygl�da bardziej tak, �e
mamy naprzeciwko siebie dwie nieprzytomne osoby,
kt�rym sen miesza si� z rzeczywisto�ci�.
Najzwi�lej, jak mnie tutaj sta�: projekcja. Nasze m�zgi maj�
fenomenalne zdolno�ci projekcyjne, kt�re najlepiej wida�
na przyk�adzie sn�w: m�zg potrafi tworzy� rozbudowane
obrazy i jednocze�nie si� do nich dystansowa�, uznawa� jako
'nie ja'. I �nimy o tym, �e biegamy z mieczem i walczymy z potworami.
�nimy jakie s� te potwory - czasem z zadziwiajacymi szczeg�ami.
I jednocze�nie �nimy, �e te potwory to 'nie my'. Nie ma �wiadomo�ci
jednego m�zgu, kt�ry kreuje obie strony.
Ta zadziwiajaca zdolno�� m�zgu do projekcji przenosi si� bardzo
bezposrednio w rzeczywisto��. Mamy dwie osoby, kt�re prowadz�
'dyskusj�', ale ka�da z nich tworzy model drugiej strony. Jeste�my
skazani na takie dzia�anie, zdolno�� projekcyjna jest niezb�dna do
tego, by tworzy� kr�tko i d�ugoterminowy kontekst kontaktu
z dan� osob�. Natomiast zdolno�� projekcyjna to jeszcze za ma�o,
by by�o porozumienie. Musi istnie� wnikliwo�� i wysi�ek wk�adany
w to, by rozumie� niedoskona�o�� w�asnych projekcji. Trzeba mie�
�wiadomo�� tego, �e m�zg ma sk�onno�c do bezwysi�kowego
chodzenia na skr�ty i zast�powania zmieniajacej si�, dynamicznej
rzeczywisto�ci utworzonymi raz modelami. M�zg cz�sto nie radzi
sobie z modelowaniem rzeczy, kt�re s� bardzo inne 'ni� ja' i ma
sk�onno�� do tworzenia w obiczu takich 'spotka� z rzeczywisto�ci�'
modeli bardzo 'zdystansowanych' i ma�o wnikliwych. Zachowuje
si� jak policjant, a nie badacz. Nie wk�ada wysi�ku w trudny proces
modelowania (kt�rego efektem jest rzeczywista zdolno�� postawienia
si� w miejscu drugiej osoby i rozumienia jej cel�w, motyw�w i tym
samym zbudowanie solidnych fundament�w do rozeznania, na co
mo�na mie� wp�yw i jak), tylko si�ga po sztywne procedury
post�powania i czeka na proste rozkazy poparte prostymi zasadami.
Pa�owanie a ukierunkowany wp�yw to dwie r�ne rzeczy.
A tak serio taki problem jest z papugami. Takie �ako potrafi doci�gn�� np.
do 50 lat.
Znam kogo�, kto odziedziczy� papug�. Ale obydwoje mieli to szcz�cie, �e si�
lubili.
Akurat nami�tno�� do ptaszor�w (opr�cz naszej lokalnej Qry) jest mi obca.
MK
PS. Te� mnie wkurzaj� ludzie, kt�rzy wywalaj� odpadki do lasu.
Potem musz� wydziera� je futrzakom z pyska (a najpierw z�apa� takiego
delikwenta, kt�ry doskonale wie, �e jak go z�api� z �upem, to mu ten �up
odbior�, wi�c utrzymuje bezpieczn� odleg�o��. A terriery s� szybkie, zwrotne
i cwane).
Nie da si� jako� po ludzku pogada� z kobietk� przy kawce i ciachu? O tych
ludziach, co wywalaj� smiecie. Mo�e Pani wie kto to taki?.... :-)
U�ytkownik "XL" <iks...@gazeta.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:1ejqdgpafld64.tzkir89ttyee$.dlg@40tude.net...
> Dnia Tue, 24 Nov 2009 11:04:15 +0100, Vilar napisa�(a):
>
>> I ciezko sie pogodzic, ze zyja kr�cej niz my,
>
> A gdyby �y�y d�u�ej ni� my, co bys zrobi�a ze swoim psem?
>
> --
>
> Ikselka. //�wie�o po awanturze z jedn� walni�t� psiar�, stosunkowo �wie�o
> nabyt� nap�ywow� s�siadk� z naprzeciwka. Wysiadaj�c z samochodu wlaz�am
> niemal po kolana w kup� odpadk�w, kt�re ona otorycznie wysypuje pod moj�
> bram� tylko z tego powodu, �e obok jest pole; z powodu jej dzia�alno�ci
> gromadz� si� na nim stada okolicznych (wcale nie g�odnych) kundli, lasych
> na ka�dy k�sek, a� do rozp�ku...
>
>
MK
U�ytkownik "tren R" <tren...@napastnik.sieciowy> napisa� w wiadomo�ci
news:heeb12$ndp$1...@news.onet.pl...
> Pyzol pisze:
>> On Nov 22, 4:59 pm, tren R <trener...@napastnik.sieciowy> wrote:
>>> --http://www.lastfm.pl/music/Tu+i+Teraz/16+Minut
>>
>> Jej! To ciagle ty, ten sam Treneiro? Widze jeszcze cbneta. Jest tu
>> jeszcze ktos z dawnych lat? Ostatnio zagladalam tu bodaj w 2005r. i
>> tak jakos mi sie o was przypomnialo.
>> Kaska
>
> o czo�giem!
> ja ci� czasami podpatruj� na s24 :)
> zostajesz na d�u�ej?
>
> --
> http://www.lastfm.pl/music/Tu+i+Teraz/16+Minut
>