Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Przyjęcie- impreza-party

2 views
Skip to first unread message

nieśmiały

unread,
May 17, 2012, 12:49:08 AM5/17/12
to
Dzięń dobry bardzo ,szanownym grupowiczą.
A wiecie właśnie trochę kucharzyłem i tak przyglądając się ciastu,
włożyłem rękę w jego jeszcze ciepłą konsystencję i doświadczyłem
objawienia.
A mianowicie, dlaczego nie zrobić by imprezy, pozapraszać gości i
zaskoczyć ich zdolnościami kulinarnymi, trochę nietypowymi. Czyli
goście sobie siedzą oczekując na posiłek, wdychając kuszące zapachy
się unoszące. I tu wjechać do salonu z tortem w kształcie penisa, z
owocami pokrojonymi w kształcie sutków, cipki. I deser to lody w
takich kształtach i lizaki w kształcie cipki i penisa itd. Już sobie
wyobrażam minę cioci, gdybym postawił przed nią kawałek tortu w
kształcie penisa. Albo wujka ,gdybym mu taki smaczny torcik posunął. A
wy bawilibyście się dobrze ssąc lizaki w kształcie penisa, sutków i
cipki?
Pomysł nie jest nowy ale mało spotykalny.

http://www.papilot.pl/lifestyle/8152/Japonskie-swieto-penisa-FOTORELACJA/2.html


http://www.pudelek.pl/artykul/37843/miley_lize_penisa_zdjecia/30/

Przemysław Dębski

unread,
May 17, 2012, 6:48:59 AM5/17/12
to
Użytkownik "nieśmiały" <7831...@momail.pl> napisał w wiadomości
news:73c480fe-5f8d-4106...@n16g2000vbn.googlegroups.com...

[....] Albo wujka ,gdybym mu taki smaczny torcik posunął. [...]

-------------

Tortofil !! Na policję go !!

Dębska

medea

unread,
May 17, 2012, 6:55:15 AM5/17/12
to
W dniu 2012-05-17 12:48, Przemysław Dębski pisze:
Tak ważne są dla Ciebie losy tortów?

PS: Jak poszło?

Ewa

Przemysław Dębski

unread,
May 17, 2012, 7:03:15 AM5/17/12
to

Użytkownik "medea" <xx...@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:jp2lef$43o$2...@news.icm.edu.pl...
Raczej losy wujków, którym ktoś torty posuwa.

> PS: Jak poszło?

Nie szło. Co miałem coś dobrego z czym warto było zaszaleć, okazywało się że
ktoś ma jeszcze lepiej. Dwie godzinki i out.

Dębska

Ghost

unread,
May 17, 2012, 7:06:46 AM5/17/12
to

Użytkownik "Przemysław Dębski" <po_z...@go2.pl> napisał w wiadomości
news:jp2m0e$5cc$1...@news.icm.edu.pl...
Dodupna ta statystyka.

nieśmiały

unread,
May 17, 2012, 7:15:36 AM5/17/12
to


Przemysław Dębski napisał(a):
> U�ytkownik "nie�mia�y" <7831...@momail.pl> napisa� w wiadomo�ci
> news:73c480fe-5f8d-4106...@n16g2000vbn.googlegroups.com...
>
> [....] Albo wujka ,gdybym mu taki smaczny torcik posun��. [...]
>
> -------------
>
> Tortofil !! Na policjďż˝ go !!
>
> D�bska

Miało być podsunął, no tylko bez teorii o podświadomości ;). Oglądałem
sobie święto płodności w Japonii i wyobraźnia mi z tym świętem
podsuneła zachowania polaków, nie wszystkich, ale napewno pewne grupy
by takie imprezy bardzo obużały, a inni pewnie nawet księży by
zapraszali na taki poczęstunek np weselny. Z zatrwożoną miną - ale
drogi wikary dlaczego pan nic nie je, ten członuszek ma zupełnie
wyjątkowy smak, no niech pan spróbuje.;))

Przemysław Dębski

unread,
May 17, 2012, 7:32:09 AM5/17/12
to

Użytkownik "Ghost" <gh...@everywhere.pl> napisał w wiadomości
news:4fb4dbcc$0$1314$6578...@news.neostrada.pl...
Wczoraj przy stoliku siedział jakiś polak. Karta mu nie szła, a ruskowi co
siedział obok ciągle dochodziło i generalnie rusek łoił dupsko temu
polakowi. Twoje "dodupna statystyka" to pikuś przy teoriach spiskowych jakie
ten koleś wygłaszał.

Dębska

nieśmiały

unread,
May 17, 2012, 7:45:07 AM5/17/12
to


Przemysław Dębski napisał(a):
> U�ytkownik "medea" <xx...@poczta.fm> napisa� w wiadomo�ci
> news:jp2lef$43o$2...@news.icm.edu.pl...
> >W dniu 2012-05-17 12:48, Przemys�aw D�bski pisze:
> >> U�ytkownik "nie�mia�y" <7831...@momail.pl> napisa� w wiadomo�ci
> >> news:73c480fe-5f8d-4106...@n16g2000vbn.googlegroups.com...
> >>
> >> [....] Albo wujka ,gdybym mu taki smaczny torcik posun��. [...]
> >>
> >> -------------
> >>
> >> Tortofil !! Na policjďż˝ go !!
> >
> > Tak wa�ne s� dla Ciebie losy tort�w?
>
> Raczej losy wujk�w, kt�rym kto� torty posuwa.
>
> > PS: Jak posz�o?
>
> Nie sz�o. Co mia�em co� dobrego z czym warto by�o zaszale�, okazywa�o si� �e
> ktoďż˝ ma jeszcze lepiej. Dwie godzinki i out.
>
> D�bska

Ale ty masz jednak wyobraźnie z tym posuwaniem torta;D

Qrczak

unread,
May 17, 2012, 8:05:47 AM5/17/12
to
Dnia dzisiejszego niebożę Przemysław Dębski wylazło do ludzi i marudzi:
> Użytkownik "Ghost" <gh...@everywhere.pl> napisał w wiadomości
> news:4fb4dbcc$0$1314$6578...@news.neostrada.pl...
>> Użytkownik "Przemysław Dębski" <po_z...@go2.pl> napisał w wiadomości
>> news:jp2m0e$5cc$1...@news.icm.edu.pl...
>>> Użytkownik "medea" <xx...@poczta.fm> napisał w wiadomości
>>> news:jp2lef$43o$2...@news.icm.edu.pl...
>>>>
>>>> PS: Jak poszło?
>>>
>>> Nie szło. Co miałem coś dobrego z czym warto było zaszaleć,
>>> okazywało się że ktoś ma jeszcze lepiej. Dwie godzinki i out.
>>
>> Dodupna ta statystyka.
>
> Wczoraj przy stoliku siedział jakiś polak. Karta mu nie szła, a ruskowi
> co siedział obok ciągle dochodziło i generalnie rusek łoił dupsko temu
> polakowi. Twoje "dodupna statystyka" to pikuś przy teoriach spiskowych
> jakie ten koleś wygłaszał.

A brzoza też tam była?

qr.a

nieśmiały

unread,
May 17, 2012, 8:15:31 AM5/17/12
to


Qrczak napisał(a):
> Dnia dzisiejszego niebo�� Przemys�aw D�bski wylaz�o do ludzi i marudzi:
> > U�ytkownik "Ghost" <gh...@everywhere.pl> napisa� w wiadomo�ci
> > news:4fb4dbcc$0$1314$6578...@news.neostrada.pl...
> >> U�ytkownik "Przemys�aw D�bski" <po_z...@go2.pl> napisa� w wiadomo�ci
> >> news:jp2m0e$5cc$1...@news.icm.edu.pl...
> >>> U�ytkownik "medea" <xx...@poczta.fm> napisa� w wiadomo�ci
> >>> news:jp2lef$43o$2...@news.icm.edu.pl...
> >>>>
> >>>> PS: Jak posz�o?
> >>>
> >>> Nie sz�o. Co mia�em co� dobrego z czym warto by�o zaszale�,
> >>> okazywa�o si� �e kto� ma jeszcze lepiej. Dwie godzinki i out.
> >>
> >> Dodupna ta statystyka.
> >
> > Wczoraj przy stoliku siedzia� jaki� polak. Karta mu nie sz�a, a ruskowi
> > co siedzia� obok ci�gle dochodzi�o i generalnie rusek �oi� dupsko temu
> > polakowi. Twoje "dodupna statystyka" to pikuďż˝ przy teoriach spiskowych
> > jakie ten kole� wyg�asza�.
>
> A brzoza te� tam by�a?
>
> qr.a

Tak, najpierw bomba rozbierająca zerwała ubranie z załogi, ale jeszcze
przeżyli ten szok, jednak gdy druga bomba rozbierająca zerwała ubranie
z Kaczyńskiego (św pamięci), pozostała im tylko brzoza;D

Przemysław Dębski

unread,
May 17, 2012, 8:15:39 AM5/17/12
to

Użytkownik "Qrczak" <qr...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:4fb4e997$0$26685$6578...@news.neostrada.pl...
Było na ka, na cha, na pi ale na be nie.

Dębska

Przemysław Dębski

unread,
May 17, 2012, 8:27:47 AM5/17/12
to

Użytkownik "Qrczak" <qr...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:4fb4e997$0$26685$6578...@news.neostrada.pl...
Apropo brzozy. Metalika była u nas ostatnio. Przysępiliśmy po dwie stówy na
bilety i poszliśmy oglądać i słuchać zza płota. Tłumek oszczędnych był
spory, więc o miejsce przy siatce było ciężko, luźno robiło się dopiero
gdzieś w okolicach 7-8 "rzędu" od siatki. Ale gdzieś tam właśnie rosła sobie
młoda i giętka brzózka. Ja wiem ? z 4-5m wysokości miała. Rekordzista
utrzymał się 7 sekund - a wielu rycerzy próbowało.

Dębska

Qrczak

unread,
May 17, 2012, 9:22:23 AM5/17/12
to
Dnia dzisiejszego niebożę Przemysław Dębski wylazło do ludzi i marudzi:
> Użytkownik "Qrczak" <qr...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
> news:4fb4e997$0$26685$6578...@news.neostrada.pl...
>> Dnia dzisiejszego niebożę Przemysław Dębski wylazło do ludzi i marudzi:
>>> Wczoraj przy stoliku siedział jakiś polak. Karta mu nie szła, a ruskowi
>>> co siedział obok ciągle dochodziło i generalnie rusek łoił dupsko temu
>>> polakowi. Twoje "dodupna statystyka" to pikuś przy teoriach spiskowych
>>> jakie ten koleś wygłaszał.
>>
>> A brzoza też tam była?
>
> Apropo brzozy. Metalika była u nas ostatnio. Przysępiliśmy po dwie stówy
> na bilety i poszliśmy oglądać i słuchać zza płota. Tłumek oszczędnych
> był spory, więc o miejsce przy siatce było ciężko, luźno robiło się
> dopiero gdzieś w okolicach 7-8 "rzędu" od siatki. Ale gdzieś tam
> właśnie rosła sobie młoda i giętka brzózka. Ja wiem ? z 4-5m wysokości
> miała. Rekordzista utrzymał się 7 sekund - a wielu rycerzy próbowało.

Młodości, dodaj skrzydeł tym,
bo się staną liściem mocno spadniętym.
BTW ponoć dziadki trzymają się nieźle.

qr.a

Ikselka

unread,
May 17, 2012, 9:22:48 AM5/17/12
to
Dnia Thu, 17 May 2012 13:03:15 +0200, Przemysław Dębski napisał(a):

> Nie szło. Co miałem coś dobrego z czym warto było zaszaleć, okazywało się że
> ktoś ma jeszcze lepiej. Dwie godzinki i out.

To gdzie te mistrzostwa brydżowe były?

Ikselka

unread,
May 17, 2012, 9:23:41 AM5/17/12
to
Dnia Thu, 17 May 2012 05:15:31 -0700 (PDT), nieśmiały napisał(a):

> Tak, najpierw bomba rozbierająca zerwała ubranie z załogi, ale jeszcze
> przeżyli ten szok, jednak gdy druga bomba rozbierająca zerwała ubranie
> z Kaczyńskiego (św pamięci), pozostała im tylko brzoza;D

Żenujące. Obyś nie miał okazji...

nieśmiały

unread,
May 17, 2012, 9:27:43 AM5/17/12
to


Ikselka napisał(a):
> Dnia Thu, 17 May 2012 05:15:31 -0700 (PDT), nie�mia�y napisa�(a):
>
> > Tak, najpierw bomba rozbieraj�ca zerwa�a ubranie z za�ogi, ale jeszcze
> > prze�yli ten szok, jednak gdy druga bomba rozbieraj�ca zerwa�a ubranie
> > z Kaczy�skiego (�w pami�ci), pozosta�a im tylko brzoza;D
>
> �enuj�ce. Oby� nie mia� okazji...

To kpina z żenującego spektaklu który urządziły twoje buraczki.

Ikselka

unread,
May 17, 2012, 9:30:37 AM5/17/12
to
Alez kpij sobie. Tylko pamiętaj, że i tobie zdarzyć się może śmierć
najbliższych w samolocie.

nieśmiały

unread,
May 17, 2012, 9:34:45 AM5/17/12
to


Ikselka napisał(a):
> Dnia Thu, 17 May 2012 06:27:43 -0700 (PDT), nie�mia�y napisa�(a):
>
> > Ikselka napisaďż˝(a):
> >> Dnia Thu, 17 May 2012 05:15:31 -0700 (PDT), nie�mia�y napisa�(a):
> >>
> >>> Tak, najpierw bomba rozbieraj�ca zerwa�a ubranie z za�ogi, ale jeszcze
> >>> prze�yli ten szok, jednak gdy druga bomba rozbieraj�ca zerwa�a ubranie
> >>> z Kaczy�skiego (�w pami�ci), pozosta�a im tylko brzoza;D
> >>
> >> �enuj�ce. Oby� nie mia� okazji...
> >
> > To kpina z �enuj�cego spektaklu kt�ry urz�dzi�y twoje buraczki.
>
> Alez kpij sobie. Tylko pami�taj, �e i tobie zdarzy� si� mo�e �mier�
> najbli�szych w samolocie.

Ale ja nie kpie z śmierci, kpię z tego co wasze stronnictwa z ich
śmierci zrobiły.

Ikselka

unread,
May 17, 2012, 9:36:10 AM5/17/12
to
Kpisz ze śmierci - nawet jeśli tłumaczysz to sobie inaczej.

Ghost

unread,
May 17, 2012, 9:50:48 AM5/17/12
to

Użytkownik "Przemysław Dębski" <po_z...@go2.pl> napisał w wiadomości
news:jp2nmk$90q$1...@news.icm.edu.pl...
"jakis polak" hehe

nieśmiały

unread,
May 17, 2012, 9:54:37 AM5/17/12
to


Ikselka napisał(a):
> Dnia Thu, 17 May 2012 06:34:45 -0700 (PDT), nie�mia�y napisa�(a):
>
> > Ikselka napisaďż˝(a):
> >> Dnia Thu, 17 May 2012 06:27:43 -0700 (PDT), nie�mia�y napisa�(a):
> >>
> >>> Ikselka napisaďż˝(a):
> >>>> Dnia Thu, 17 May 2012 05:15:31 -0700 (PDT), nie�mia�y napisa�(a):
> >>>>
> >>>>> Tak, najpierw bomba rozbieraj�ca zerwa�a ubranie z za�ogi, ale jeszcze
> >>>>> prze�yli ten szok, jednak gdy druga bomba rozbieraj�ca zerwa�a ubranie
> >>>>> z Kaczy�skiego (�w pami�ci), pozosta�a im tylko brzoza;D
> >>>>
> >>>> �enuj�ce. Oby� nie mia� okazji...
> >>>
> >>> To kpina z �enuj�cego spektaklu kt�ry urz�dzi�y twoje buraczki.
> >>
> >> Alez kpij sobie. Tylko pami�taj, �e i tobie zdarzy� si� mo�e �mier�
> >> najbli�szych w samolocie.
> >
> > Ale ja nie kpie z �mierci, kpi� z tego co wasze stronnictwa z ich
> > �mierci zrobi�y.
>
> Kpisz ze �mierci - nawet je�li t�umaczysz to sobie inaczej.

Ta wiem buractwo nalazło do władzy i na trupach tańcują by się
nachapać. Jeszcze w dwudziestoleciu człowiek honoru by walną sobie w
łeb gdyby czegoś takiego się dopuścił.

Przemysław Dębski

unread,
May 17, 2012, 10:12:19 AM5/17/12
to

Użytkownik "Ghost" <gh...@everywhere.pl> napisał w wiadomości
news:4fb5023e$0$26682$6578...@news.neostrada.pl...
kokokoko hehe spoko

Dębska

Qrczak

unread,
May 17, 2012, 2:04:46 PM5/17/12
to
Dnia 2012-05-17 15:30, niebożę Ikselka wylazło do ludzi i marudzi:
Hue hue... biorąc pod uwagę ostatnią moją nadaktywność, to raczej
bliskim się przydarzy moja. Tysz piknie.

qr.a
--
chciałbym latać i z góry patrzeć

Ikselka

unread,
May 17, 2012, 2:19:10 PM5/17/12
to
No więc tym bardziej nie kpij z tragedii - w jakiejkolwiek płaszczyźnie to
robisz, kpisz z tragedii.

medea

unread,
May 17, 2012, 3:48:50 PM5/17/12
to
W dniu 2012-05-17 13:03, Przemysław Dębski pisze:
>
> Użytkownik "medea" <xx...@poczta.fm> napisał w wiadomości
> news:jp2lef$43o$2...@news.icm.edu.pl...
>> W dniu 2012-05-17 12:48, Przemysław Dębski pisze:
>>> Użytkownik "nieśmiały" <7831...@momail.pl> napisał w wiadomości
>>> news:73c480fe-5f8d-4106...@n16g2000vbn.googlegroups.com...
>>>
>>> [....] Albo wujka ,gdybym mu taki smaczny torcik posunął. [...]
>>>
>>> -------------
>>>
>>> Tortofil !! Na policję go !!
>>
>> Tak ważne są dla Ciebie losy tortów?
>
> Raczej losy wujków, którym ktoś torty posuwa.

Może poDsuwa? Wtedy trzeba by się martwić o ich serducha.

>
>> PS: Jak poszło?
>
> Nie szło. Co miałem coś dobrego z czym warto było zaszaleć, okazywało
> się że ktoś ma jeszcze lepiej. Dwie godzinki i out.

Konkurencja spora, może innym razem. ;)

Ewa

Flyer

unread,
May 18, 2012, 4:19:15 PM5/18/12
to
In article <73c480fe-5f8d-4106-a521-a147cefbec12
@n16g2000vbn.googlegroups.com>, 7831...@momail.pl says...
>
> Dzi�� dobry bardzo ,szanownym grupowicz�.
> A wiecie w�a�nie troch� kucharzy�em i tak przygl�daj�c si� ciastu,
> w�o�y�em r�k� w jego jeszcze ciep�� konsystencj� i do�wiadczy�em
> objawienia.
> A mianowicie, dlaczego nie zrobi� by imprezy, pozaprasza� go�ci i
> zaskoczy� ich zdolno�ciami kulinarnymi, troch� nietypowymi.

A po co "zaskakiwa� ich zdolno�ciami kulinarnymi"? Kupuje si�
mro�ony groszek z marchewk�, gotuje, dodaje inne badziewie i
majonez i ... voila`. ;> A ciasto z hipka.

> Czyli
> go�cie sobie siedz� oczekuj�c na posi�ek, wdychaj�c kusz�ce zapachy
> si� unosz�ce. I tu wjecha� do salonu z tortem w kszta�cie penisa, z
> owocami pokrojonymi w kszta�cie sutk�w, cipki. I deser to lody w
> takich kszta�tach i lizaki w kszta�cie cipki i penisa itd.

Nim wi�cej ryzykujesz, tym wi�cej tracisz w momencie
niepowodzenia, albo domniemywania o niepowodzeniu. Po pierwsze
odpowiedz sobie na pytanie "po co", a po drugie odpowiedz sobie
na pytanie "czy by�bym zachwycony widz�c taki tort" [mnie tam,
na ten przyk�ad, by to zwisa�o, wi�c moje zadowolenie by�oby
udawane].

> Juďż˝ sobie
> wyobra�am min� cioci, gdybym postawi� przed ni� kawa�ek tortu w
> kszta�cie penisa. Albo wujka ,gdybym mu taki smaczny torcik posun��. A
> wy bawiliby�cie si� dobrze ss�c lizaki w kszta�cie penisa, sutk�w i
> cipki?
> Pomys� nie jest nowy ale ma�o spotykalny.

Ja tam s�ysz� o jakich� uroczysto�ciach, na kt�rych by� bigos,
schabowe, sa�atki i inne �arcie, "a� brzuch bola� od
przejedzenia" [o procentach nie wspominaj�c]. I go�cie s�
zadowoleni. Mz. recept� na sukces kulinarny jest po prostu du�o
�arcia, a co ono b�dzie przypomina�, to ju� pies gania�. :)

PF

glob

unread,
May 18, 2012, 4:54:51 PM5/18/12
to


Flyer napisał(a):
Jak to po co świetna terapia, spójrz jak japończycy są zadowoleni gdy
liżą penisy i cipki, czy też jedzą produkty genitalne i teraz wyobraź
sobie twarze polaków.

Ikselka

unread,
May 18, 2012, 5:45:54 PM5/18/12
to
Dnia Fri, 18 May 2012 22:19:15 +0200, Flyer napisaďż˝(a):

> Mz. recept� na sukces kulinarny jest po prostu du�o
> �arcia, a co ono b�dzie przypomina�, to ju� pies gania�. :)

Ble.

Flyer

unread,
May 19, 2012, 3:10:14 PM5/19/12
to
In article <a9vakr4w9e59.w...@40tude.net>,
iks...@gazeta.pl says...
Nie ble ale tak. Fakt, �e mam niewyszukanych znajomych, ale
jako� dziwnie mi si� nie zdarzy�o, �ebyzachwycali si� jak��
nowatorsk� potraw� --> ma by� du�o i dobre, nie musi by�
wyszukane. Przynajmniej jak ich s�ucham [znajomych] to wiem, �e
nie udaj�, robi� przyjemno�c gospodarzowi itd - s� szczerzy.

PF

Flyer

unread,
May 19, 2012, 3:33:17 PM5/19/12
to
In article <fc33c2e4-4520-44c8-92ac-3c2afe64b7b0
@nw7g2000pbb.googlegroups.com>, robert.p...@gmail.com
says...
Jeżeli ktoś został wychowany według pewnych zasad społecznych
[nie piszę "kultury", bo zaraz się komuś skojarzy z zasadami
zachowania przy stole ;>], to w dorosłym życiu nadal je stosuje.

Nawet jeżeli nie stosuje wprost [śmiejąc się z żartów, które nie
są śmieszne, ale które są prowokacyjne dla dotychczasowego
porządku społecznego, albo z których inni się śmieją], to treść
buntu jest czystym zaprzeczeniem [a przynajmniej taki był zamiar
buntu ;>] dotychczasowych zasad, czyli de facto wpomniane
powyżej lizanie kulinarnych penisów jest niczym więcej jak
odpowiedzią na zakaz [domniemany/nie wyrażony w Kulturze wprost]
lizania kulinarnych penisów.

Treścią tego zachowania nie jest więc zadowolenie i radość z
lizania kulinarnych penisów, ale niepokój/nerwowa radość.
Popatrz się na kabarety Pietrzaka, który w ten własnie sposób w
latach 80 miał pełną widownię i jego żarty wcale nie były
śmieszne [najgłośniej to on się z nich śmiał na scenie], a kiedy
już można było mówić wszystko bez ogródek i każdy mógł sobie
publicznie żartować z Władzy, to stracił widownię.

PF

glob

unread,
May 19, 2012, 3:52:20 PM5/19/12
to


Flyer napisał(a):
> In article <fc33c2e4-4520-44c8-92ac-3c2afe64b7b0
> @nw7g2000pbb.googlegroups.com>, robert.p...@gmail.com
> says...
> >
> > Flyer napisaďż˝(a):
> > Jak to po co �wietna terapia, sp�jrz jak japo�czycy s� zadowoleni gdy
> > li�� penisy i cipki, czy te� jedz� produkty genitalne i teraz wyobra�
> > sobie twarze polak�w.
>
> Je�eli kto� zosta� wychowany wed�ug pewnych zasad spo�ecznych
> [nie piszďż˝ "kultury", bo zaraz siďż˝ komuďż˝ skojarzy z zasadami
> zachowania przy stole ;>], to w doros�ym �yciu nadal je stosuje.
>
> Nawet je�eli nie stosuje wprost [�miej�c si� z �art�w, kt�re nie
> s� �mieszne, ale kt�re s� prowokacyjne dla dotychczasowego
> porz�dku spo�ecznego, albo z kt�rych inni si� �miej�], to tre��
> buntu jest czystym zaprzeczeniem [a przynajmniej taki byďż˝ zamiar
> buntu ;>] dotychczasowych zasad, czyli de facto wpomniane
> powy�ej lizanie kulinarnych penis�w jest niczym wi�cej jak
> odpowiedzi� na zakaz [domniemany/nie wyra�ony w Kulturze wprost]
> lizania kulinarnych penis�w.
>
> Tre�ci� tego zachowania nie jest wi�c zadowolenie i rado�� z
> lizania kulinarnych penis�w, ale niepok�j/nerwowa rado��.
> Popatrz si� na kabarety Pietrzaka, kt�ry w ten w�asnie spos�b w
> latach 80 mia� pe�n� widowni� i jego �arty wcale nie by�y
> �mieszne [najg�o�niej to on si� z nich �mia� na scenie], a kiedy
> ju� mo�na by�o m�wi� wszystko bez ogr�dek i ka�dy m�g� sobie
> publicznie �artowa� z W�adzy, to straci� widowni�.
>
> PF

Japończycy są wychowywani w kulturze akceptującej ciało, dlatego ich
uśmiechy są naturalne. Polaków zgorszyłaby taka scena, bo żyją w
kulturze negującej cielesność, więc twarze będą histeryczne, nerwowe
gesty, obrzydzenie. Tak kultura jest szkodliwa jeśli chodzi o relacje
do własnego ciała, odbija się na zdrowiu psychicznym i społecznym
negatywnie. Ale najciekawsze jest to że kulturę polacy mają wypisaną
na twarzach i co ciekawe, obcokrajowców właśnie dziwią egzotyczne ich
zdaniem, gesty, ruchy, chód nawet, polaków.

Flyer

unread,
May 19, 2012, 5:10:30 PM5/19/12
to
In article <18920802-ea29-4503-84c8-ff17a82e14b5
@o3g2000pby.googlegroups.com>, robert.p...@gmail.com
says...
> Japo�czycy s� wychowywani w kulturze akceptuj�cej cia�o, dlatego ich
> u�miechy s� naturalne. Polak�w zgorszy�aby taka scena, bo �yj� w
> kulturze neguj�cej cielesno��, wi�c twarze b�d� histeryczne, nerwowe
> gesty, obrzydzenie. Tak kultura jest szkodliwa je�li chodzi o relacje
> do w�asnego cia�a, odbija si� na zdrowiu psychicznym i spo�ecznym
> negatywnie. Ale najciekawsze jest to �e kultur� polacy maj� wypisan�
> na twarzach i co ciekawe, obcokrajowc�w w�a�nie dziwi� egzotyczne ich
> zdaniem, gesty, ruchy, ch�d nawet, polak�w.

Naturalne u�miechy Japo�czyk�w? Chyba musisz troch� wi�cej
nauczyďż˝ siďż˝ o ich kulturze, a nie o jej
wsp�czesnych/widzialnych/"na teraz" objawach.

PF

glob

unread,
May 19, 2012, 5:15:30 PM5/19/12
to


Flyer napisał(a):
Przeprojektowałeś na japończyków własne skojarzenia, peszysz się więc
głupkowato uśmiechasz.

glob

unread,
May 19, 2012, 5:15:33 PM5/19/12
to


Flyer napisał(a):

Flyer

unread,
May 19, 2012, 5:27:08 PM5/19/12
to
In article <3fcbc0bb-cb9c-432e-9f27-5c9d5e76aa86
@n9g2000pbi.googlegroups.com>, robert.p...@gmail.com
says...
>
> Flyer napisaďż˝(a):
> Przeprojektowa�e� na japo�czyk�w w�asne skojarzenia, peszysz si� wi�c
> g�upkowato u�miechasz.

Nadajesz siďż˝ na psychoterapeutďż˝. ;>

PF

glob

unread,
May 19, 2012, 5:15:41 PM5/19/12
to


Flyer napisał(a):

Flyer

unread,
May 19, 2012, 5:49:52 PM5/19/12
to
In article <a0c1c5f2-fffd-4b6c-a528-7340da7051d2
@o3g2000pby.googlegroups.com>, robert.p...@gmail.com
says...
Oszczywiście, zwłaszcza na półjapończyków. Chwila, co to ja
chciałem powiedzieć? Aaaaa już wiem - "spierdalaj cieciu". ;>

PF

glob

unread,
May 19, 2012, 6:00:03 PM5/19/12
to


Flyer napisał(a):
> In article <a0c1c5f2-fffd-4b6c-a528-7340da7051d2
> @o3g2000pby.googlegroups.com>, robert.p...@gmail.com
> says...
> >
> > Flyer napisaďż˝(a):
> > > In article <18920802-ea29-4503-84c8-ff17a82e14b5
> > > @o3g2000pby.googlegroups.com>, robert.p...@gmail.com
> > > says...
> > > > Japo�czycy s� wychowywani w kulturze akceptuj�cej cia�o, dlatego ich
> > > > u�miechy s� naturalne. Polak�w zgorszy�aby taka scena, bo �yj� w
> > > > kulturze neguj�cej cielesno��, wi�c twarze b�d� histeryczne, nerwowe
> > > > gesty, obrzydzenie. Tak kultura jest szkodliwa je�li chodzi o relacje
> > > > do w�asnego cia�a, odbija si� na zdrowiu psychicznym i spo�ecznym
> > > > negatywnie. Ale najciekawsze jest to �e kultur� polacy maj� wypisan�
> > > > na twarzach i co ciekawe, obcokrajowc�w w�a�nie dziwi� egzotyczne ich
> > > > zdaniem, gesty, ruchy, ch�d nawet, polak�w.
> > >
> > > Naturalne u�miechy Japo�czyk�w? Chyba musisz troch� wi�cej
> > > nauczyďż˝ siďż˝ o ich kulturze, a nie o jej
> > > wsp�czesnych/widzialnych/"na teraz" objawach.
> > >
> > > PF
> >
> > Przeprojektowa�e� na japo�czyk�w w�asne skojarzenia, peszysz si� wi�c
> > g�upkowato u�miechasz.
>
> Oszczywi�cie, zw�aszcza na p�japo�czyk�w. Chwila, co to ja
> chcia�em powiedzie�? Aaaaa ju� wiem - "spierdalaj cieciu". ;>
>
> PF

glob

unread,
May 19, 2012, 5:15:26 PM5/19/12
to


Flyer napisał(a):

Flyer

unread,
May 19, 2012, 6:36:32 PM5/19/12
to
In article <51a7a910-fff0-4947-837f-814e49f4f7b9
@ec4g2000vbb.googlegroups.com>, robert.p...@gmail.com
says...
Myliłbym się tylko wtedy, gdyby ludzie w Japonii należeli do
jakiegoś odrębnego gatunku np. homo japonensis. Ponieważ jednak,
z pewnymi wyjątkami genetycznymi, Japończycy są identyczni jak
Polacy, więc mogę obserwując/słuchając Polaków wysnuć wnioski
nt. zachować Japończyków. To bardzo proste.

Ale jeżli chcesz, to mogę napisać, że nienawidzę Japończyków i
półjapończyków, aczkolwiek temat mi lekko zwisa. ;>

PF

glob

unread,
May 19, 2012, 6:59:40 PM5/19/12
to


Flyer napisał(a):
> In article <51a7a910-fff0-4947-837f-814e49f4f7b9
> @ec4g2000vbb.googlegroups.com>, robert.p...@gmail.com
> says...
> >
> > Flyer napisaďż˝(a):
> Myli�bym si� tylko wtedy, gdyby ludzie w Japonii nale�eli do
> jakiego� odr�bnego gatunku np. homo japonensis. Poniewa� jednak,
> z pewnymi wyj�tkami genetycznymi, Japo�czycy s� identyczni jak
> Polacy, wi�c mog� obserwuj�c/s�uchaj�c Polak�w wysnu� wnioski
> nt. zachowa� Japo�czyk�w. To bardzo proste.
>
> Ale je�li chcesz, to mog� napisa�, �e nienawidz� Japo�czyk�w i
> p�japo�czyk�w, aczkolwiek temat mi lekko zwisa. ;>
>
> PF

Aborygeni też są ludźmi i ich kobiety mają cyce na wierzchu, dlaczego
polki nie mają piersi na wierzchu.? Bo to głąbie warunkuje kultura.
Tak samo z japończykami, mają inną kulturę a nie inne dupy.

glob

unread,
May 19, 2012, 6:58:18 PM5/19/12
to


Flyer napisał(a):
> In article <51a7a910-fff0-4947-837f-814e49f4f7b9
> @ec4g2000vbb.googlegroups.com>, robert.p...@gmail.com
> says...
> >
> > Flyer napisaďż˝(a):
> Myli�bym si� tylko wtedy, gdyby ludzie w Japonii nale�eli do
> jakiego� odr�bnego gatunku np. homo japonensis. Poniewa� jednak,
> z pewnymi wyj�tkami genetycznymi, Japo�czycy s� identyczni jak
> Polacy, wi�c mog� obserwuj�c/s�uchaj�c Polak�w wysnu� wnioski
> nt. zachowa� Japo�czyk�w. To bardzo proste.
>
> Ale je�li chcesz, to mog� napisa�, �e nienawidz� Japo�czyk�w i
> p�japo�czyk�w, aczkolwiek temat mi lekko zwisa. ;>
>
> PF

Ikselka

unread,
May 21, 2012, 6:49:15 AM5/21/12
to
Dnia Sat, 19 May 2012 21:10:14 +0200, Flyer napisał(a):

> In article <a9vakr4w9e59.w...@40tude.net>,
> iks...@gazeta.pl says...
>>
>> Dnia Fri, 18 May 2012 22:19:15 +0200, Flyer napisał(a):
>>
>>> Mz. receptą na sukces kulinarny jest po prostu dużo
>>> żarcia, a co ono będzie przypominać, to już pies ganiał. :)
>>
>> Ble.
>
> Nie ble ale tak. Fakt, że mam niewyszukanych znajomych, ale
> jakoś dziwnie mi się nie zdarzyło, żebyzachwycali się jakąś
> nowatorską potrawą

O nowatorstwie nie mówiłes.

> --> ma być dużo i dobre, nie musi być
> wyszukane.

Kwestia co dla kogo oznacza "wyszukane".

> Przynajmniej jak ich słucham [znajomych] to wiem, że
> nie udają, robią przyjemnośc gospodarzowi itd - są szczerzy.

Mam identycznie.

Ikselka

unread,
May 21, 2012, 6:49:56 AM5/21/12
to
Dnia Sat, 19 May 2012 21:33:17 +0200, Flyer napisał(a):

> Popatrz się na kabarety Pietrzaka, który w ten własnie sposób w
> latach 80 miał pełną widownię i jego żarty wcale nie były
> śmieszne [najgłośniej to on się z nich śmiał na scenie], a kiedy
> już można było mówić wszystko bez ogródek i każdy mógł sobie
> publicznie żartować z Władzy, to stracił widownię.

Alez Ty nic nie kapujesz...

Flyer

unread,
May 26, 2012, 4:47:51 PM5/26/12
to
In article <1duqq5slvwpi$.19y6dfk6...@40tude.net>,
iks...@gazeta.pl says...
>
> Dnia Sat, 19 May 2012 21:33:17 +0200, Flyer napisaďż˝(a):
>
> > Popatrz si� na kabarety Pietrzaka, kt�ry w ten w�asnie spos�b w
> > latach 80 mia� pe�n� widowni� i jego �arty wcale nie by�y
> > �mieszne [najg�o�niej to on si� z nich �mia� na scenie], a kiedy
> > ju� mo�na by�o m�wi� wszystko bez ogr�dek i ka�dy m�g� sobie
> > publicznie �artowa� z W�adzy, to straci� widowni�.
>
> Alez Ty nic nie kapujesz...

??? Oszczywi�cie, �e kapuj� - s�ucha�em kabaretu Pietrzaka na
kasetach, widzia�em zdj�cia pe�nej sali, kiedy wyst�powa�. To
nie "komuna" zabra�a mu widowni�, zw�aszcza, �e nie reklamowa�
si� na mie�cie, to mizerota jego �art�w, kt�re �mieszy�y tylko
wtedy, gdy by�y odwa�ne [ale co to za odwaga, kt�ra polega na
tym, �e Pietrzak mia� prze�wiadczenie oparte na do�wiadczeniu,
�e w�adza go nie ruszy? ;>]. Fedorowicz stosowa� podobne �arty,
tyle tylko, �e umia� zmieni� obiekt �art�w, a Pietrzak pozosta�
przy �artach z komunist�w, kt�re nikogo ju� nie �mieszy�y, skoro
krytykowa� komunist�w mo�na by�o jawnie.

Paradoksalnie komuni�ci skrzywdzili Pietrzaka tym, �e go nie
prze�ladowali zbytnio [zgaduj�] - gdyby go prze�ladowali,
wi�zili, internowali [teraz wlaz�em na wiki ;>], to m�g�by
dosta� kas� za prze�ladowanie, a tak kicha. By� ca�e �ycie
niedocenionym przez wrog�w i przyjaci� - musi bole�. :)

PF

Flyer

unread,
May 26, 2012, 5:39:33 PM5/26/12
to
In article <MPG.2a2213cf...@news.neostrada.pl>,
fl...@gazeta.pl says...
> Jeżeli ktoś został wychowany według pewnych zasad społecznych
> [nie piszę "kultury", bo zaraz się komuś skojarzy z zasadami
> zachowania przy stole ;>], to w dorosłym życiu nadal je stosuje.
>
> Nawet jeżeli nie stosuje wprost [śmiejąc się z żartów, które nie
> są śmieszne, ale które są prowokacyjne dla dotychczasowego
> porządku społecznego, albo z których inni się śmieją], to treść
> buntu jest czystym zaprzeczeniem [a przynajmniej taki był zamiar
> buntu ;>] dotychczasowych zasad, czyli de facto wpomniane
> powyżej lizanie kulinarnych penisów jest niczym więcej jak
> odpowiedzią na zakaz [domniemany/nie wyrażony w Kulturze wprost]
> lizania kulinarnych penisów.

Dopowiem siebie, bo w moim new readerze nie widzę odpowiedzi - w
byciu nadal w swoim znienawidzonym środowisku, pomimo jego
zaprzeczania, chodzi o poznane słownictwo, konstrukcje językowe
itp.

Jeżeli znam jedno słowo na oznaczenie"śniegu", to nawet gdybym
żyłw środowisku, gdzie będzie znane 100 słów na oznaczenie
śniegu, siłą rzeczy, będę odnosił się do jedynego znanego mi
pojęcia, przez co nie będę "elementem nowego środowiska" [100
nazw śniegu], ale swojego starego środowiska.

PF

glob

unread,
May 26, 2012, 5:52:01 PM5/26/12
to


Flyer napisał(a):
> > Je�eli kto� zosta� wychowany wed�ug pewnych zasad spo�ecznych
> > [nie piszďż˝ "kultury", bo zaraz siďż˝ komuďż˝ skojarzy z zasadami
> > zachowania przy stole ;>], to w doros�ym �yciu nadal je stosuje.
> >
> > Nawet je�eli nie stosuje wprost [�miej�c si� z �art�w, kt�re nie
> > s� �mieszne, ale kt�re s� prowokacyjne dla dotychczasowego
> > porz�dku spo�ecznego, albo z kt�rych inni si� �miej�], to tre��
> > buntu jest czystym zaprzeczeniem [a przynajmniej taki byďż˝ zamiar
> > buntu ;>] dotychczasowych zasad, czyli de facto wpomniane
> > powy�ej lizanie kulinarnych penis�w jest niczym wi�cej jak
> > odpowiedzi� na zakaz [domniemany/nie wyra�ony w Kulturze wprost]
> > lizania kulinarnych penis�w.
>
> Dopowiem siebie, bo w moim new readerze nie widzďż˝ odpowiedzi - w
> byciu nadal w swoim znienawidzonym �rodowisku, pomimo jego
> zaprzeczania, chodzi o poznane s�ownictwo, konstrukcje j�zykowe
> itp.
>
> Je�eli znam jedno s�owo na oznaczenie"�niegu", to nawet gdybym
> �y�w �rodowisku, gdzie b�dzie znane 100 s��w na oznaczenie
> �niegu, si�� rzeczy, b�d� odnosi� si� do jedynego znanego mi
> poj�cia, przez co nie b�d� "elementem nowego �rodowiska" [100
> nazw �niegu], ale swojego starego �rodowiska.
>
> PF

Wiele słów w języku polskim nie ma w języku francuskim, czyli są
rzeczy które polacy czują poprzez słowa a francuzi nie. bo nie nazwana
rzeczywistość nie istnieje i odwrotnie. Dlatego często fachowe pisma
czyta się w orginale, aby nie mieć błędnego wyobrażenia o tekście.
Kultury są różne i różnie ludzi determinują, jak aborygeni chodzą z
cycami na wierzchu, a w polsce jest to z punku widzenia kultury
zdrożne, czyli tam dobre tu złe. Jednak brak akceptacji ciała w danej
kulturze powoduje przyczyny i skutki w zachowaniach inne, jak też
choroby na tle psychoseksualnym ,który u japońca czy aborygena nie ma.

Flyer

unread,
May 26, 2012, 6:23:45 PM5/26/12
to
In article <01c3489d-e0f7-451a-9330-
741052...@k5g2000vbf.googlegroups.com>, robert.pawlowski4
@gmail.com says...
>
> Flyer napisaďż˝(a):
> > In article <MPG.2a2213cf...@news.neostrada.pl>,
> > fl...@gazeta.pl says...
> > > Je�eli kto� zosta� wychowany wed�ug pewnych zasad spo�ecznych
> > > [nie piszďż˝ "kultury", bo zaraz siďż˝ komuďż˝ skojarzy z zasadami
> > > zachowania przy stole ;>], to w doros�ym �yciu nadal je stosuje.
> > >
> > > Nawet je�eli nie stosuje wprost [�miej�c si� z �art�w, kt�re nie
> > > s� �mieszne, ale kt�re s� prowokacyjne dla dotychczasowego
> > > porz�dku spo�ecznego, albo z kt�rych inni si� �miej�], to tre��
> > > buntu jest czystym zaprzeczeniem [a przynajmniej taki byďż˝ zamiar
> > > buntu ;>] dotychczasowych zasad, czyli de facto wpomniane
> > > powy�ej lizanie kulinarnych penis�w jest niczym wi�cej jak
> > > odpowiedzi� na zakaz [domniemany/nie wyra�ony w Kulturze wprost]
> > > lizania kulinarnych penis�w.
> >
> > Dopowiem siebie, bo w moim new readerze nie widzďż˝ odpowiedzi - w
> > byciu nadal w swoim znienawidzonym �rodowisku, pomimo jego
> > zaprzeczania, chodzi o poznane s�ownictwo, konstrukcje j�zykowe
> > itp.
> >
> > Je�eli znam jedno s�owo na oznaczenie"�niegu", to nawet gdybym
> > �y�w �rodowisku, gdzie b�dzie znane 100 s��w na oznaczenie
> > �niegu, si�� rzeczy, b�d� odnosi� si� do jedynego znanego mi
> > poj�cia, przez co nie b�d� "elementem nowego �rodowiska" [100
> > nazw �niegu], ale swojego starego �rodowiska.
> >
> > PF
>
> Wiele s��w w j�zyku polskim nie ma w j�zyku francuskim, czyli s�
> rzeczy kt�re polacy czuj� poprzez s�owa a francuzi nie. bo nie nazwana
> rzeczywisto�� nie istnieje i odwrotnie.

Zaczynasz �apa�? :)

> Dlatego cz�sto fachowe pisma
> czyta si� w orginale, aby nie mie� b��dnego wyobra�enia o tek�cie.
> Kultury s� r�ne i r�nie ludzi determinuj�, jak aborygeni chodz� z
> cycami na wierzchu, a w polsce jest to z punku widzenia kultury
> zdro�ne, czyli tam dobre tu z�e. Jednak brak akceptacji cia�a w danej
> kulturze powoduje przyczyny i skutki w zachowaniach inne, jak teďż˝
> choroby na tle psychoseksualnym ,kt�ry u japo�ca czy aborygena nie ma.

Zapewne sďż˝ [choroby na tle ... ], tylko inaczej siďż˝ manifestujďż˝.

Zach�d np. nie akceptuje ca�us�w w policzek pomi�dzy m�czyznami
[100 lat temu dla Zachodu to by�a norma]. Dla Aborygenki
natomiast fakt pokazywania cyca nie jest to�samy z rozpasaniem.
Powiedzia�bym, �e psychologicznie zdefiniowane strefy kontaktu
fizycznego s� identyczne i dla Polaka i dla Japo�czyka i dla
Aborygena. Fakt, �e kto� pokazuje cyca nie oznacza jednocze�nie,
�e tego cyca mo�na chwyci�. ;>

To tak jak we wsp�czesnej modzie - mini�wka nie oznacza
przyzwolenia na szczypanie w uda - powiedzia�bym, �e mini�wka to
forma masochizmu, bo statystyczna wi�kszo�� kobiet i facet�w
[teďż˝ element populacji generalnej] nie gania w majtkach po
ulicy. ;>

PF

glob

unread,
May 26, 2012, 6:55:30 PM5/26/12
to


Flyer napisał(a):
Przyzwolenie na szypanie, w ryja się dostaje za takie rzeczy, no żeś
wyobleśniakował. Czyli będziesz kobietę szczypał i jeszcze pewnie
publicznie po tyłku klepał. Nie ma przyzwolenia kobiet na takie
zachowania, a jeśli się chichoczą to z powodu reakcji zatrwożenia na
głupotę szczypiącego.
Wystarczy że kobieta pojedzie na wakacje w bliski wschód, a pijąc
alkohol w lokalu do późna, narazi się na wulgarne komplementy, bo tam
takie zachowania są odbierane za prostytułowanie się. Kobieta musi być
w towarzystwie mężczyzny, gdyż przez niewiedzę może być traktowana jak
prostytutka. Tak samo podeszwy nie wolno pokazywać, bo jak ktoś komuś
pokazuje podszwy to go obraża, czyli usiądziesz i wyprostujesz nogi i
z obitą mordą wyjdziesz. Tak głęboko kultura determinuje i koduje
zachowania, iż często nie wiemy za co po mordzie dostajemy, albo
dlaczego proponują kobiecie w barze ruchanie, które jedynie przyszła
się napić.
Tak więc przyczyny i skutki kultury wywołują całkiem inny sposób
zachowania, jak też choroby, które są związane tylko z daną kulturą,
lub też rzeczy pozytywne i kulturowa akceptacja ciała wiele chorób
zniwelizuje, bo nie ma przyczyny by mogły się uaktywnić. Czyli im
szersze, głębsze spektum kultury, tym problemów mniej.

Pszemol

unread,
May 28, 2012, 10:31:40 AM5/28/12
to
"glob" <robert.p...@gmail.com> wrote in message
news:01c3489d-e0f7-451a...@k5g2000vbf.googlegroups.com...
> Wiele słów w języku polskim nie ma w języku francuskim,
> czyli są rzeczy które polacy czują poprzez słowa a francuzi nie.
> bo nie nazwana rzeczywistość nie istnieje i odwrotnie.

Czy możesz podać jakieś konkretne przykłady, powiedzmy 5 albo
10 słów które istnieją w języku polskim a nie istnieją we francuskim?

Voyager

unread,
May 28, 2012, 11:04:13 AM5/28/12
to


Pszemol napisał(a):
> "glob" <robert.p...@gmail.com> wrote in message
> news:01c3489d-e0f7-451a...@k5g2000vbf.googlegroups.com...
> > Wiele s��w w j�zyku polskim nie ma w j�zyku francuskim,
> > czyli s� rzeczy kt�re polacy czuj� poprzez s�owa a francuzi nie.
> > bo nie nazwana rzeczywisto�� nie istnieje i odwrotnie.
>
> Czy mo�esz poda� jakie� konkretne przyk�ady, powiedzmy 5 albo
> 10 s��w kt�re istniej� w j�zyku polskim a nie istniej� we francuskim?

Np sposób odmieniania, w języku francuskim nie ma czegoś takiego jak
tato, tutuś, papcio, papuś, papunio, tatunio. Córki nazwy do ojca
kryją ładunek emocjonalny w zdrobnieniach, czyli pewną informację.
Gadając tak z francuzem, on nie wie o co chodzi i to nie tylko do
tatuś.
0 new messages