Od ok miesiaca bola mnie plecy na wysokosci krzyza, ledzwi. Przeciazylem
plecy na ktorym treningu ( siatkowka ) Nie gralem 2 tyg, i nie przeszlo.
Probowalem plastrow rozgrzewajacych i roznych masci ale bezskutecznie. Bol
jest glownie przy zginaniu plecow, przy chodzeniu nie przeszkadza. Rodzaj
bolu- niewielki i tepy, aczkolwiek ciagly. Jakoze wiem, ze przy stawach (
kregoslup to cos podobengo do stawu ) raczej zalecane jest chlodzenie miejsc
objawowo bolowych niz ich rozgrzewanie, zastanawiam sie czy nie kupic sobie
plastrow chlodzacych na plecy. Czy to dobry pomysl ? Wprawdzie plecy to nie
lociec czy kostka. Niie wiem jak owy proces chlodzenia bedzie oddzialywal na
organy wewnetrzne. Czy smialo moge kleic plester ,czy to nie bedzie dobry
pomysl ? Prosze o porade w tej kwestii.
pozdrawaim
CeZ__134