Trzeba przyznac, ze dosc futurystyczne pomysly maja, tyle, ze wnetrze jest
zbyt "sterylne", ale przeciez te pobytowki to pare dni gora z poczatku maja
byc.
--
(STS)
Kosmetyka - to nauka o kosmosie kobiety. [Karl Kraus]
To tylko obrazki i pobo�ne �yczenia. Gdzie s� statki, kt�re b�d�
dowozi�/zwozi� ludzi? Poza tym - w 80 minut dooko�a Ziemi? To orbita
wypada znacznie poni�ej powierzchni Ziemi :)
--
Waldemar Zwierzchlejski
http://astro.zeto.czest.pl
Zbuduja je Space-X i inni zdolni inzynierowie :)
> Poza tym - w 80 minut dooko�a Ziemi? To orbita
> wypada znacznie poni�ej powierzchni Ziemi :)
Odpusc - to artysci.
--
(STS)
Zdrowy rozs�dek to zbi�r uprzedze� nabytych do osiemnastego roku �ycia.
[A. Einstein]
> Jak Wam sie podoba koncepcja studentow z Londynu?
Od razu bym zalufiďż˝.
To jakby na medycynie robiďż˝ dyplom z leczenia zielonego ludka.
Nie chodzi mi o pomys�y, tylko o brak mo�liwo�ci sprawdzenia. Dyplom -
dos�ownie i w przeno�ni - w pr�ni.
--
uszanowanie!
Dyplomu nie daja tylko za rzeczy realnie realizowalne.
> Newsuser papa (pa...@du.com) wrote:
>> Thu, 5 Nov 2009 22:54:48 +0100, Stanislaw Sidor:
>>
>>> Jak Wam sie podoba koncepcja studentow z Londynu?
>>
>> Od razu bym zalufiďż˝.
>> To jakby na medycynie robiďż˝ dyplom z leczenia zielonego ludka.
>>
>> Nie chodzi mi o pomys�y, tylko o brak mo�liwo�ci sprawdzenia. Dyplom -
>> dos�ownie i w przeno�ni - w pr�ni.
>
> Dyplomu nie daja tylko za rzeczy realnie realizowalne.
Ale� oczywi�cie, istot� sprawy jest realne zaprojektowanie. W�a�nie
twierdze, �e to jest niemo�liwe, poniewa� wydzia� architektury nie ma
specjalist�w zdolnych stwierdzi�, czy - trzymaj�c si� staro�ytnych -
praca prezentuje w�a�ciwe zespolenie formy, tre�ci i materia�u.
Dyplom z architektury to nie jest "namalowanie domku" tylko
sprawdzian, czy osoba potrafi zapanowa� nad form�, tre�ci� (czyli
funkcj�) i materia�em (czyli z czego i jak to zrobi�) i czy to
wszystko wzajemnie trzyma siďż˝ kupy. Kto niby na wydziale architektury
mo�e mie� blade poj�cie o dw�ch ostatnich elementach?
Ja nie m�wi�, �e to nie tw�rcze, tylko znaj�c zawi�o�ci i sprze�enia
zwrotne projektowania jako takiego a przy okazji hobbystycznie wiedz�c
to i owo o tym, jak to wygl�da "w bran�y kosmicznej" wiem, �e takie
dyplomy to "malowanie domk�w".
--
uszanowanie!
A skad wiesz, ze nie? Malo to architektow z wyksztalcenia pracuje w
aerospace?
>
> Dyplom z architektury to nie jest "namalowanie domku" tylko
> sprawdzian, czy osoba potrafi zapanowa� nad form�, tre�ci� (czyli
> funkcj�) i materia�em (czyli z czego i jak to zrobi�) i czy to
> wszystko wzajemnie trzyma siďż˝ kupy. Kto niby na wydziale architektury
> mo�e mie� blade poj�cie o dw�ch ostatnich elementach?
Nie widze przeszkod. Watpliwe moga byc jedynie kwesti szczegolow i
materialoznazntwo, bo czasami tzreba bedzie operowac blizej nieokreslonymi
jeszcze produktami ziemskiej technologii.
>
> Ja nie m�wi�, �e to nie tw�rcze, tylko znaj�c zawi�o�ci i sprze�enia
> zwrotne projektowania jako takiego a przy okazji hobbystycznie wiedz�c
> to i owo o tym, jak to wygl�da "w bran�y kosmicznej" wiem, �e takie
> dyplomy to "malowanie domk�w".
A czym innym jak nie "malowaniem domku" jest dowolny dyplom tego stopnia
nauczania?
> A skad wiesz, ze nie? Malo to architektow z wyksztalcenia pracuje w
> aerospace?
W tym jednostkowym przypadku oczywi�cie nie mog� wiedzie� na pewno,
cho� w�tpi�. Ale znam ca�a mas� dyplom�w typu "baza na Solaris". Znam
ten typ.
> Nie widze przeszkod. Watpliwe moga byc jedynie kwesti szczegolow i
> materialoznazntwo,
W�tpliwe jest wszystko pocz�wszy od ergonomii kompletnie innej, a
nawet taki drobiazg jak wp�yw gabaryt�w i proporcji pomieszczenia czy
powierzchni okna na samopoczucie. Kr�tko m�wi�c jest to czyste
bajanie.
> A czym innym jak nie "malowaniem domku" jest dowolny dyplom tego stopnia
> nauczania?
Nie no, az tak �le chyba jeszcze nie jest? :)
We� przynajmniej wy��cz z tego lekarzy, bo mnie strach oblecia� :) .
--
uszanowanie!
>> A czym innym jak nie "malowaniem domku" jest dowolny dyplom tego stopnia
>> nauczania?
>
> Nie no, az tak �le chyba jeszcze nie jest? :)
> We� przynajmniej wy��cz z tego lekarzy, bo mnie strach oblecia� :) .
Dyplom lekarski (ukonczenia studiow) nic nie znaczy ... jest rowny dyplomowi
znachora czy healera z Academia Esoterica :)
Dopiero po stazu i po egzaminach panstwowych mozna uznac, ze nie zabije
przez glupote i to nie w kazdym przypadku.
> Newsuser papa (pa...@du.com) wrote:
>> Fri, 6 Nov 2009 19:42:36 +0100, Stanislaw Sidor:
>
>>> A czym innym jak nie "malowaniem domku" jest dowolny dyplom tego stopnia
>>> nauczania?
>>
>> Nie no, az tak �le chyba jeszcze nie jest? :)
>> We� przynajmniej wy��cz z tego lekarzy, bo mnie strach oblecia� :) .
>
> Dyplom lekarski (ukonczenia studiow) nic nie znaczy ... jest rowny dyplomowi
> znachora czy healera z Academia Esoterica :)
Jeste� pewnien, �e to podtrzymujesz? �e doktor medycyny po 5 latach
studi�w na porz�dnej w miar� uczelni bez sta�u wie tyle ile znachor?
No widzisz, dobre por�wnanie Ci wysz�o, dla mnie ten dyplom (hotel) to
jak sprawdzanie umiej�tno�ci znachora, poprzez leczenie wyimaginowanej
choroby, kt�ra realnie nie istnieje.
Tak�e wprost nie masz racji, bo �eby uprawia� medycyn� w RP trzeba
mieďż˝ dyplom lekarza. Dyplom healera nie zda siďż˝. Co prawda ponoďż˝ majďż˝
przywr�ci� felczerk�...
--
uszanowanie!
Podtrzymuje.
> �e doktor medycyny
Nie doktor, ale "lekarz medycyny".
> po 5 latach
> studi�w na porz�dnej w miar� uczelni bez sta�u wie tyle ile znachor?
Nie taka teza. Teza moja taka, ze zaszkodzi rownie co znachor, a wiedziec
moze i duzo, ale jest to wiedza WYKUTA, pofragmentowana, niesprawdzona, bez
zaufania.
> No widzisz, dobre por�wnanie Ci wysz�o, dla mnie ten dyplom (hotel) to
> jak sprawdzanie umiej�tno�ci znachora, poprzez leczenie wyimaginowanej
> choroby, kt�ra realnie nie istnieje.
Ale jak zbuduja juz ten hotel, to co? Zniknac go? :)
>
> Tak�e wprost nie masz racji, bo �eby uprawia� medycyn� w RP trzeba
> mieďż˝ dyplom lekarza. Dyplom healera nie zda siďż˝. Co prawda ponoďż˝ majďż˝
> przywr�ci� felczerk�...
W RP mozna zas ludzi LECZYC bez dyplomu lekarza medycyny - od wystarczy
otworzyc gabinet medycyny niekonwencjonalnej, jakies "rece, ktore lecza",
terapeutyke, poradnie itp.
Statystycznie recz biorac, wyleczy sie tak ilus tam ... byc moze podobnie (w
statystykach), co u swiezego adepta oficjalnej medycyny bez praktyki :>
Dobra, widze, �e lubisz brn�� i czepia� si� s��wek, a ja wprost
przeciwnie.
--
uszanowanie!
Ale meritum pozostaje wciaz takie samo od poczatku.
>
> Nie taka teza. Teza moja taka, ze zaszkodzi rownie co znachor, a wiedziec
> moze i duzo, ale jest to wiedza WYKUTA, pofragmentowana, niesprawdzona, bez
> zaufania.
Spotkales ty wogole kogos z medycyny? Tak sie sklada, ze ja znam
sporo osob i maja wiedze bardzo duza. Ich tam nie ucza obiegowej wiesci
wiejsiej jak to u znachorow tylko sprawdzonej wiedzy.
> > Także wprost nie masz racji, bo żeby uprawiać medycynę w RP trzeba
> > mieć dyplom lekarza.
> > Dyplom healera nie zda się.
Dyplom czego? Pijany byles jak to pisales?
>
> W RP mozna zas ludzi LECZYC bez dyplomu lekarza medycyny - od wystarczy
> otworzyc gabinet medycyny niekonwencjonalnej, jakies "rece, ktore lecza",
> terapeutyke, poradnie itp.
> Statystycznie recz biorac, wyleczy sie tak ilus tam ... byc moze podobnie (w
> statystykach), co u swiezego adepta oficjalnej medycyny bez praktyki :>
a masz jakies dane, ze mowisz o statystyce? Tak wogole to idzcie sobie
z tym na jakas inna grupe.
No, i to blisko :)
Ale taka teza nie jest moja teza - ze "ucza i cos wiedza", bo pisalem o
SZKODLIWOSCI.
Skup sie :>
>
>>> Tak�e wprost nie masz racji, bo �eby uprawia� medycyn� w RP trzeba
>>> mieďż˝ dyplom lekarza.
>>> Dyplom healera nie zda siďż˝.
> Dyplom czego? Pijany byles jak to pisales?
To nie ja pisalem, wiec moze odpowie ten, kto to napisal.
Nie pisalem o "uprawianiu medycyny" z dyplomem healera, ale o leczeniu ludzi
majac dyplom healera z jakiejs Academia Esoterica.
>
> >
>> W RP mozna zas ludzi LECZYC bez dyplomu lekarza medycyny - od wystarczy
>> otworzyc gabinet medycyny niekonwencjonalnej, jakies "rece, ktore lecza",
>> terapeutyke, poradnie itp.
>> Statystycznie recz biorac, wyleczy sie tak ilus tam ... byc moze
>> podobnie (w statystykach), co u swiezego adepta oficjalnej medycyny
>> bez praktyki :>
>
> a masz jakies dane, ze mowisz o statystyce?
Poogladaj program "rece, ktore lecza", a uslyszysz o statystykach.
> Tak wogole to idzcie sobie
> z tym na jakas inna grupe.
A, to slusznie prawisz. Przyjmuje bez dyskusji.
Natomiast luknij, skad sie to wzielo - ano z tego, ze niejaki papa wysmial
angielskich studentow szkoly artystycznej modelujacych hotel hosmiczny, ze
bawia sie w "malowanie domku" i uwaza, ze nie powinno sie ich nagradac
dyplomami za takie pierdoly - jestem zupelnie odmiennego zdania.
> Natomiast luknij, skad sie to wzielo - ano z tego, ze niejaki papa wysmial
> angielskich studentow szkoly artystycznej modelujacych hotel hosmiczny
Nie, wzi�o si� st�d, �e niejaki STS to wrzuci� na grupe sci, gdzie
niew�tpliwie nie powinno trafi�, chyba, �e z OT w temacie.
--
uszanowanie!
A w czym sie to mija z tematyka grupy?
Ergonomia pomieszczen statku kosmicznego, jego funkcjonalnosc, atrakcyjnosc
to nie tylko domena inzynierow, ale takze artystow i architektow.
Inaczej to takie prace jak Magdaleny Gorskiej nalezaloby zaliczac do prac
szarlatanow, a nie prezentowac je w powaznych instytutach zajmujacych sie
badaniami kosmosu :)
http://magdalena-gorska.com/01projekty/01studia/2007dyplom/proj_dyplom.htm
Prosze spojrzec, jak argumentuje:
"G��wnym za�o�eniem pracy, by�o odnalezienie mo�liwego do realizacji pomys�u
na wybudowanie jednostki na Marsie, przy u�yciu jak najmniejszych dostaw z
Ziemi, zapewnieniu w jak najwi�kszym stopniu samowystarczalno�ci oraz
odpowiednich warunk�w dla �ycia ludzi i ro�lin. Wyniki zosta�y poprzedzone
szerokimi badaniami warunk�w panuj�cych na planecie, analizami aspekt�w
psychologicznych, mo�liwo�ci upraw, technologii budowy oraz obliczeniami
bilans�w cieplnych i oszacowaniem potrzeb. Poszukiwa�am lekkiej i wydajnej
technologii. Co ciekawe wymagane parametry spe�nia� naturalny grunt
planety - na tym spostrze�eniu opar�am m�j pomys�. Idea polega na
odejmowaniu i dr��eniu, a nie budowaniu i dodawaniu. Wydaj� si� bardzo
ciekawe �e nowoczesna technologia i nowoczesny spos�b my�lenia, mo�e
oznacza� wykorzystywanie naturalnych zasob�w, post�powanie z zasadami
ekologii, zr�wnowa�onego rozwoju, ��czenie tego co nowoczesne z tym co
tradycyjne w przyjaznej cz�owiekowi formie. Wyniki pracy mog� stanowi�
r�wnie� refleksj� nad przysz�o�ci� wsp�czesnej architektury na Ziemi."
> A w czym sie to mija z tematyka grupy?
W tym, �e nie jest to dzia�alno�� naukowa, ani nawet maj�ca takie
podstawy.
> Ergonomia pomieszczen statku kosmicznego, jego funkcjonalnosc
To domena wy��cznie, podkre�lam, WY��CZNIE praktyki (tj. u�ywania),
> atrakcyjnosc
zgoda, dyplomu z wn�trzarstwa pt. jak uatrakcyjni� wn�trza ISS nie
czepia�bym si�. Cho� nikt nie wie, czy kolumna jo�ska do g�ry nogami
jest �adna. Ale dekoracje zawsze mo�na zwin��.
> to nie tylko domena inzynierow, ale takze artystow i architektow.
Prawdopodobnie wydaje Ci si�, �e architekt to kto�, kto "maluje
domki", skoro wymieniasz to w takim porz�dku.
> Inaczej to takie prace jak Magdaleny Gorskiej nalezaloby zaliczac do prac
> szarlatanow,
I nale�y, je�li to techniczna uczelnia.
> Prosze spojrzec, jak argumentuje:
> "G��wnym za�o�eniem pracy, by�o odnalezienie mo�liwego do realizacji pomys�u
> na wybudowanie jednostki na Marsie
A co mia�a napisa�? Poszukiwa�am tematu, na kt�rym nikt si� nie zna, a
r�wnocze�nie wszyscy s�dz� �e jest atrakcyjny i nowoczesny? Za moich
czas�w takim hitem by�a "baza p�etwonurk�w", najlepiej w habitacie 50m
pod wodďż˝.
--
uszanowanie!
Totalna bzdura. Architektura, ergonomia (kosmiczna) to pelna geba dziedziny
skojarzone z Nauka.
>> Ergonomia pomieszczen statku kosmicznego, jego funkcjonalnosc
>
> To domena wy��cznie, podkre�lam, WY��CZNIE praktyki (tj. u�ywania),
Nie wylacznie, a takze wyniku prac studialnych m.in. takze z zakresu
medycyny kosmicznej, biofizyki.
>
>> atrakcyjnosc
>
> zgoda, dyplomu z wn�trzarstwa pt. jak uatrakcyjni� wn�trza ISS nie
> czepia�bym si�. Cho� nikt nie wie, czy kolumna jo�ska do g�ry nogami
> jest �adna. Ale dekoracje zawsze mo�na zwin��.
>
>> to nie tylko domena inzynierow, ale takze artystow i architektow.
>
> Prawdopodobnie wydaje Ci si�, �e architekt to kto�, kto "maluje
> domki", skoro wymieniasz to w takim porz�dku.
Rozni sa architekci. I tacy co wola koncepcje (np. arch. po ASP) i tacy, co
potrafia przeliczyc niemal wszystko osobiscie (mgr inz. arch.). Jest miejsce
i dla jednych i dla drugich.
>
>> Inaczej to takie prace jak Magdaleny Gorskiej nalezaloby zaliczac do prac
>> szarlatanow,
>
> I nale�y, je�li to techniczna uczelnia.
Dobre sobie ... :)))
No to pojdzmy dalej i zaliczmy wszelkie prace z nauk podstawowych, a
zwlaszcza z kosmologii do szrlatanstwa, bo przeciez trudno cos z tego
praktycznego wyciagnac dla ludu na dzis :>
>
>> Prosze spojrzec, jak argumentuje:
>> "G��wnym za�o�eniem pracy, by�o odnalezienie mo�liwego do realizacji
>> pomys�u na wybudowanie jednostki na Marsie
>
> A co mia�a napisa�? Poszukiwa�am tematu, na kt�rym nikt si� nie zna, a
> r�wnocze�nie wszyscy s�dz� �e jest atrakcyjny i nowoczesny? Za moich
> czas�w takim hitem by�a "baza p�etwonurk�w", najlepiej w habitacie 50m
> pod wodďż˝.
Takie prace nie dosc, ze nalezy wykonywac, to nalezy ich wykonywac coraz
wiecej, aby poluzowac fantazje i sily tworcze mlodych ludzi. Nalezy tez
takie prace prezentowac na sympozjach fachowych jak np. w polskim CBK i
silami np. Mars Society.
Ciolkowski tez z poczatki bajki kreslil (mowa o rakietach i innych jego
pojazdach kosmicznych).
Planow roznych powaznych baz mamy dzis dosyc, ale wazne jest tez
dostrzeganie nowych mozliwosci, jakie daje nam postepujaca (poki co) naprzod
technologia.
Kiedys np. tylko szukalibysmy odpowiedniego reaktora jadrowego. Dzis mozemy
stosowac wyskowydajne ogniwa fotowoltaiczne i zastanawiac sie nad
magazynowaniem energii. Postep w miniaturyzacji elektroniki w
telekomunikacji w mariazu biologii i elektroniki takze daje nowe pole do
popisu przy projektowaniu takich przedsiewziec.
A co najwazniejsze ... "Wyniki pracy mog� stanowi� r�wnie� refleksj� nad
przysz�o�ci� wsp�czesnej architektury na Ziemi" bo jest to takze przyklad
pomyslu na cos specjalizowanego.
> Totalna bzdura. Architektura, ergonomia (kosmiczna) to pelna geba dziedziny
> skojarzone z Nauka.
Co do powy�szego masz 100% racji, z tym �e w�asnie tak twierdz� i
dlatego s�dz� to co s�dz� o tym hotelu.
>>> Ergonomia pomieszczen statku kosmicznego, jego funkcjonalnosc
>>
>> To domena wy��cznie, podkre�lam, WY��CZNIE praktyki (tj. u�ywania),
>
> Nie wylacznie, a takze wyniku prac studialnych m.in. takze z zakresu
> medycyny kosmicznej, biofizyki.
Wt�rnych do praktyki. S� modelami jakimi j� opisujemy. Wci�� jeszcze
budujemy makiety i wci�� jeszcze decyduje niewygoda, pomimo, �e
biofizyka s�dzi inaczej.
> Rozni sa architekci. I tacy co wola koncepcje (np. arch. po ASP) i tacy, co
> potrafia przeliczyc niemal wszystko osobiscie (mgr inz. arch.). Jest miejsce
> i dla jednych i dla drugich.
Architekci s� tylko jedni. Tacy, co ogarniaj� ca�o��. Po ASP o ile mi
wiadomo nie mo�na pe�ni� samodzielnych funkcji technicznych w
budownictwie, bo nie ma si� wykszta�cenia wy�szego w tym kierunku (mgr
in� arch.). Mo�esz sobie zadac pytanie, dlaczego nie ma zaocznych
studi�w medycznych i architektonicznych. Wszystkie inne chyba s�. Mowa
o "prawdziwych" studiach, tzn. takich, po kt�rych mo�na leczy� ludzi
(w rozumieniu Ustawy o zawodzie lekarza) lub mieďż˝ uprawnienia do
projektowania arch. bez ograniczeďż˝ (w rozumieniu Ustawy prawo
budowlane). Nie m�wimy o "architekturze".
> Dobre sobie ... :)))
> No to pojdzmy dalej i zaliczmy wszelkie prace z nauk podstawowych, a
> zwlaszcza z kosmologii do szrlatanstwa, bo przeciez trudno cos z tego
> praktycznego wyciagnac dla ludu na dzis
Ty chyba masz rzeczywi�cie problemy z czytaniem ze zrozumieniem, gdzie
ja pisz�, �e probierzem jest "praktyczno��". Pisz� o naukowych
podstawach, kt�rych nie mo�na odm�wi� kosmogonii, a mo�na temu
dyplomowi i szarlata�stwu.
> Takie prace nie dosc, ze nalezy wykonywac, to nalezy ich wykonywac coraz
> wiecej
Powiedzia�em, �e nie nale�y? Nale�y, ale nie jako przepustk� do budowy
dom�w tu na Ziemi.
> Kiedys np. tylko szukalibysmy odpowiedniego reaktora jadrowego. Dzis mozemy
> stosowac wyskowydajne ogniwa fotowoltaiczne i zastanawiac sie nad
> magazynowaniem energii.
Widzisz, Grecy nie mieli tego wszystkiego, ale stworzyli architekturďż˝
kt�ra nam si� wydaje idealna, mimo �e nie stosowali nawet �uku, nie
m�wi�c o betonie czy �elbecie. Wykorzystuj�c tylko �ciskanie i mas�
stworzyli nieprzemijaj�ce pi�kno (tyle widzi wykszta�cony laik)
niesamowicie zespolone z materi� (dla znawc�w). Poziom tego zespolenia
jest mniej wi�cej taki, jak w ATP.
Ale nie zrobili tego marz�c o materiale, kt�rym w cudowny spos�b mo�na
pokon� 200m przestrzeni. Podejrzewam, �e ich marzenia by�y bardziej
marzeniaste od banalnego "a jakby�my tak jutro cudownie zbudowali
fajny hotel na orbicie bez chrzanienia si� ze szczeg�ami".
--
uszanowanie!
Teoria zas pozwala wyprzedzac praktyke, aby nie ponosic idiotycznych kosztow
na wynalezienie kola po raz n-ty lub testowanie czegos, co i tak dzialac nie
bedzie.
>
>> Rozni sa architekci. I tacy co wola koncepcje (np. arch. po ASP) i
>> tacy, co potrafia przeliczyc niemal wszystko osobiscie (mgr inz.
>> arch.). Jest miejsce i dla jednych i dla drugich.
>
> Architekci s� tylko jedni. Tacy, co ogarniaj� ca�o��.
Obawiam sie, ze nie ma takich dzis.
Architekt od mostow nie bedzie mial po latach praktyki bladego pojecia o
problemach w projektowaniu biurowcow wysokosciowych albo torow wyscigowych
F1.
> Po ASP o ile mi
> wiadomo nie mo�na pe�ni� samodzielnych funkcji technicznych w
> budownictwie, bo nie ma si� wykszta�cenia wy�szego w tym kierunku (mgr
> inďż˝ arch.).
Mozna zdac egzaminy, spelnic warunki (w rozporzadzeniu jest bogata lista
kierunkow pozwalajacyh na to) i miec papier, tyle, ze takich gosci
praktycznie jest niewielu, bo ich to po prostu nie interesuje.
> Mo�esz sobie zadac pytanie, dlaczego nie ma zaocznych
> studi�w medycznych i architektonicznych. Wszystkie inne chyba s�.
Za zas NIESTACJONARNE. Zarowno architektura jak i medycyna.
> Mowa
> o "prawdziwych" studiach, tzn. takich, po kt�rych mo�na leczy� ludzi
> (w rozumieniu Ustawy o zawodzie lekarza)
Po studiach medycznych NIE mozna leczyc ludzi.
---
W Polsce tytu� lekarza zdobywa si� ko�cz�c sze�cioletnie, jednolite studia
na wydziale lekarskim uczelni medycznej (wyj�tek od Deklaracji Bolo�skiej).
Dyplom lekarza jest r�wnorz�dny z dyplomem magistra.
Prawo wykonywania zawodu lekarza zdobywa siďż˝ po odbyciu
trzynastomiesi�cznego sta�u podyplomowego oraz zdaniu z wynikiem pozytywnym
Lekarskiego Egzaminu Pa�stwowego. Zasady wykonywania zawodu lekarza reguluje
ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lekarz
---
> lub mieďż˝ uprawnienia do
> projektowania arch. bez ograniczeďż˝ (w rozumieniu Ustawy prawo
> budowlane). Nie m�wimy o "architekturze".
Takze i tu po studiach nie ma sie takich uprawnien. Trzeba zdac egzamin
panstwowy i spelnic dodatkowe wymogi co do praktyki zawodowej.
>
>> Dobre sobie ... :)))
>> No to pojdzmy dalej i zaliczmy wszelkie prace z nauk podstawowych, a
>> zwlaszcza z kosmologii do szrlatanstwa, bo przeciez trudno cos z tego
>> praktycznego wyciagnac dla ludu na dzis
>
> Ty chyba masz rzeczywi�cie problemy z czytaniem ze zrozumieniem, gdzie
> ja pisz�, �e probierzem jest "praktyczno��". Pisz� o naukowych
> podstawach, kt�rych nie mo�na odm�wi� kosmogonii, a mo�na temu
> dyplomowi i szarlata�stwu.
Ale, zeby skrytykowac np. prace tu cytowana (polskiej studentki), to trzeba
wpierw sie z nia zapoznac?
Prawda? Czy mozna od razu napisac "bzdury"? To jest metoda naukowa?
>
>> Takie prace nie dosc, ze nalezy wykonywac, to nalezy ich wykonywac coraz
>> wiecej
>
> Powiedzia�em, �e nie nale�y? Nale�y, ale nie jako przepustk� do budowy
> dom�w tu na Ziemi.
Nalezy jak najbardziej. Aby SAMODZIELNIE projektowac budowle, potrzebna jest
praktyka zawodowa i egzamin panstwowy odnosnie uprawnien (o czym
wspomniales). Umiejetnosci tu potrzebne nie wykraczaja poza opublikowane
prawo, poradniki i wiedze znana od dziesiatek i setek lat do tylu.
Marnowanie zas ludzkich talentow na to, zeby projektowali kolejny blok albo
kibel mija sie z sensem - jak bedzie potrzeba, to zaprojektuja, ale
potrzebna jest jak wszedzie grupa awangardy, ktora dziedzine ciagnie do
przodu a nie tylko bazuje na Poradniku Budowlanca.
>
>> Kiedys np. tylko szukalibysmy odpowiedniego reaktora jadrowego. Dzis
>> mozemy stosowac wyskowydajne ogniwa fotowoltaiczne i zastanawiac sie nad
>> magazynowaniem energii.
>
> Widzisz, Grecy nie mieli tego wszystkiego, ale stworzyli architekturďż˝
> kt�ra nam si� wydaje idealna, mimo �e nie stosowali nawet �uku, nie
> m�wi�c o betonie czy �elbecie. Wykorzystuj�c tylko �ciskanie i mas�
> stworzyli nieprzemijaj�ce pi�kno (tyle widzi wykszta�cony laik)
> niesamowicie zespolone z materi� (dla znawc�w). Poziom tego zespolenia
> jest mniej wi�cej taki, jak w ATP.
No i co? Jak to sie ma np. do bazy marsjanskiej czy hotelu kosmicznego?
>
> Ale nie zrobili tego marz�c o materiale, kt�rym w cudowny spos�b mo�na
> pokon� 200m przestrzeni. Podejrzewam, �e ich marzenia by�y bardziej
> marzeniaste od banalnego "a jakby�my tak jutro cudownie zbudowali
> fajny hotel na orbicie bez chrzanienia si� ze szczeg�ami".
Dzis szczegoly sa najwazniejsze, bo "jak latac w kosmos" ludzkosc rozwiazala
50 lat temu, a teraz idzie o ergonomie, wygode i ... FANABERIE, a do tego
juz inzynierowie sie zupelnie nie nadaja :)
> Obawiam sie, ze nie ma takich dzis.
> Architekt od mostow
Architekt od most�w?! Dobra, widz�, �e nie masz poj�cia o tej sferze,
nie musisz, ale nie udawaj, �e masz, bo dla kogo� kto ma Twoje
enuncjacje s� �mieszne.
> Mozna zdac egzaminy, spelnic warunki (w rozporzadzeniu jest bogata lista
> kierunkow pozwalajacyh na to) i miec papier, tyle, ze takich gosci
> praktycznie jest niewielu, bo ich to po prostu nie interesuje.
Zn�w chrzanisz. Cytat z Ustawy prawo budowlane:
3. Uzyskanie uprawnie� budowlanych w specjalno�ciach, o kt�rych mowa w
ust. 1,
wymaga:
1) do projektowania bez ogranicze� i sprawdzania projekt�w
architektonicznobudowlanych:
a) uko�czenia studi�w magisterskich, w rozumieniu przepis�w o
szkolnictwie wy�szym, na kierunku odpowiednim dla danej specjalno�ci,
b) odbycia dwuletniej praktyki przy sporz�dzaniu projekt�w,
c) odbycia rocznej praktyki na budowie;
�adne inne studia ni� mgr in� arch. nie wchodz� w gr�. Koniec kropka.
I nie kombinuj, siedz� w IA to wiem, kto mo�e dosta� uprawnienia, a
kto nie. Nikt po arch. krajobrazu, wn�trzarstwie czy czym� takim, ani
po in�ynierii. ani po �adnej arch. szk�ce. By�a taka mo�liwo�� przed
1994 (za zas�ugi), ale si� zby�a.
>
>> Mo�esz sobie zadac pytanie, dlaczego nie ma zaocznych
>> studi�w medycznych i architektonicznych. Wszystkie inne chyba s�.
>
> Za zas NIESTACJONARNE. Zarowno architektura jak i medycyna.
Naprawd�? Mo�na zaocznie dosta� magistra arch. b�d� lek. med.? �wiat
si� wali (dos�ownie). Od dzi� b�d� sie pyta� lekarza "a na jakich
studiach pan zrobiďż˝ dyplom? Stacjonarnych, czy nie?".
--
uszanowanie!
Nie mow mi, ze w tej dziedzinie nie ma specjalizacji. Jak w kazdej jest, bo
taka jest koniecznosc.
Twoj ulubiony przyklad - lekarze ... o ile pomne to ostatnio przed II wojna
byl tytul "doktor wszechnauk" i na tym sie skonczylo. Specjalizacja jest
potrzebna, bo tez nie kazdego wszystko interesuje i kazda szufladka jego
dziedziny jest mu jednakowo znana.
>
>> Mozna zdac egzaminy, spelnic warunki (w rozporzadzeniu jest bogata lista
>> kierunkow pozwalajacyh na to) i miec papier, tyle, ze takich gosci
>> praktycznie jest niewielu, bo ich to po prostu nie interesuje.
>
> Znów chrzanisz. Cytat z Ustawy prawo budowlane:
>
> 3. Uzyskanie uprawnień budowlanych w specjalnościach, o których mowa w
> ust. 1,
No to jakie masz tu specjalnosci. Zacytuj, bo juz nie wiem, czy piszesz
ogolnie o "samodzielnych funkcjach w budownictwie" czy sie czegos
konkretnego uczepiles.
Ja komentowalem to, ze pelnienie samodzielnych finkcji w budownictwie nie
ogranicza sie do jednego i tylko jednego kierunku. Jak sam wiesz, elektryke
i telekomunikacje tez podciagnieto pod prawo budowlane.
>
> Żadne inne studia niż mgr inż arch. nie wchodzą w grę. Koniec kropka.
Na co?
> I nie kombinuj, siedzę w IA to wiem, kto może dostać uprawnienia,
Jakie uprawnienia? Konkretnie.
> a
> kto nie. Nikt po arch. krajobrazu, wnętrzarstwie czy czymś takim, ani
> po inżynierii. ani po żadnej arch. szkółce. Była taka możliwość przed
> 1994 (za zasługi), ale się zbyła.
Ale nie ma zakazu, ze po niestacjonarnych nie mozna.
> >
>>> Możesz sobie zadac pytanie, dlaczego nie ma zaocznych
>>> studiów medycznych i architektonicznych. Wszystkie inne chyba są.
> >
>> Za zas NIESTACJONARNE. Zarowno architektura jak i medycyna.
>
> Naprawdę? Można zaocznie dostać magistra arch. bądź lek. med.? Świat
> się wali (dosłownie). Od dziś będę sie pytał lekarza "a na jakich
> studiach pan zrobił dyplom? Stacjonarnych, czy nie?".
Kijem Wisly nie zawrocisz - coraz wiecej takich mozliwosci, bo rynek tego
wymaga np. pierwsze z brzegu:
http://www.uczelnie.pl/nu.asp?p=798,22318,1,5,202,1 i zwroc uwaga chocby na
Politechnike Krakowska, Politechnike Wroclawska czy ... Wyzsza Szkole
Techniczna w Katowicach.
Czy tacy absolwenci zostana odcienci od zlozenia egzaminow panstwowych na
pelnienie samodzielnych funkcji w budownictwie? W mysl Ustawy - wymogi
spelniaja.
A tu masz info z zacnej uczelni WUM, gdzie ksztalci sie lekarzy na studiach
niestacjonarnych za kasiore:
http://www2.wum.edu.pl/rekrutacja/files/rekruta/studia.pdf
I zacytuje z tego dokumentu, aby nie bylo, ze sobie jaja robie:
---
Studia niestacjonarne (płatne, dawniej wie-
czorowe) przeznaczone są dla tych osób, któ-
re w danym roku brały udział w rekrutacji na
studia stacjonarne w Warszawskim Uniwersy-
tecie Medycznym lub innej uczelni medycznej,
ale nie uzyskały wystarczającej liczby punktów,
a tym samym nie zostały zakwalifikowanena
te studia, a także dla tych osób, które ukończy-
ły studia równorzędne na innym kierunku.
---
> Nie mow mi, ze w tej dziedzinie nie ma specjalizacji.
Nie ma. Architekt mo�e otrzyma� to co Ci konkretnie wklei�em:
specjalno�� projektowanie bez ogranicze� i sprawdzania projekt�w
architektonicznobudowlanych.
Mo�e oczywi�cie na podstawie swojego wykszta�cenia i dalszej praktyki
zrobiďż˝ ograniczone uprawnienia do konstrukcji itepe itede, ale jako
architekt tylko to.
>> 3. Uzyskanie uprawnie� budowlanych w specjalno�ciach, o kt�rych mowa w
>> ust. 1,
>
> No to jakie masz tu specjalnosci. Zacytuj, bo juz nie wiem,
Art. 14.
1. Uprawnienia budowlane s� udzielane w specjalno�ciach:
1) architektonicznej;
2) konstrukcyjno-budowlanej;
2a) drogowej;
2b) mostowej;
2c) kolejowej;
2d) wyburzeniowej;
2e) telekomunikacyjnej;
3) (uchylony);
4) instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urz�dze� cieplnych,
wentylacyjnych,
gazowych, wodoci�gowych i kanalizacyjnych;
5) instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urz�dze� elektrycznych
i elektroenergetycznych;
>
>> I nie kombinuj, siedz� w IA to wiem, kto mo�e dosta� uprawnienia,
>
> Jakie uprawnienia? Konkretnie.
Konkretnie to od pocz�tku piszemy chyba o architekcie a nie elektryku
i on konkretnie na podstawie swojego wykszta�cenia (i dalszej
praktyki) mo�e otrzyma� tylko pkt. 1 co Ci wklei�em w poprzednim
po�cie. NA podstawie tych uprawnie� mo�e projektowa� WSZYSTKO BEZ
OGRANICZE� w specjalno�ci arch. to znaczy mo�e zaprojektowac
architekturďż˝ mostu, ale nie jego konstrukcjďż˝. Czy to teraz jest dla
Ciebie jasne, �e nie ma specjalno�ci arch. mostowa?
> Ale nie ma zakazu, ze po niestacjonarnych nie mozna.
Ale przecie� nie napisa�em �e nie mo�na, tylko �e trzeba mie� magistra
by mie� uprawnienia. Jestem zdziwiony, �e s� niestacjonarne studia
arch. II stopnia (je�li s�), jeszcze kilka dos�ownie lat temu nie by�o
czegoďż˝ takiego.
> Kijem Wisly nie zawrocisz - coraz wiecej takich mozliwosci, bo rynek tego
> wymaga np. pierwsze z brzegu:
Sama si� zawr�ci w odpowiednim momencie.
--
uszanowanie!
Odnosilem sie glownie do REALNYCH umiejetnosci, a nie do specjalizacji w
uprawnieniach architekta.
Pamietaj, ze sam wypunktowales prace studentow (hotel), ze jest to
dziecinada (w takim sensie).
I w takim sensie "architekt od mostow" czyli taki gosc, co sie w tym
specjalizuje, nie wezmie sie od zaraz za projektowanie wysokosciowcow, bo
sie na tym nie zna (nie zna wszystkich niuansow i nie ma praktyki). Tak samo
architekt, co projektuje ludziom domy jednorodzinne nie wezmie sie za
projektowanie mostu dla ruchu kolejowego. Nikt go do tego po prostu nie
wynajmie, bo jest w tej dziedzinie anlfabeta, choc z uprawnien wynika, ze
moze sie za to brac, ale praktyka jest inna - ludzie sie specjalizuja w
swojej dziedzinie podlug wlasnych upodoban i czasami z przypadku.
>
>
>>> 3. Uzyskanie uprawnie� budowlanych w specjalno�ciach, o kt�rych mowa w
>>> ust. 1,
> >
>> No to jakie masz tu specjalnosci. Zacytuj, bo juz nie wiem,
>
> Art. 14.
> 1. Uprawnienia budowlane s� udzielane w specjalno�ciach:
> 1) architektonicznej;
> 2) konstrukcyjno-budowlanej;
> 2a) drogowej;
> 2b) mostowej;
> 2c) kolejowej;
> 2d) wyburzeniowej;
> 2e) telekomunikacyjnej;
> 3) (uchylony);
> 4) instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urz�dze� cieplnych,
> wentylacyjnych,
> gazowych, wodoci�gowych i kanalizacyjnych;
> 5) instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urz�dze� elektrycznych
> i elektroenergetycznych;
OK. Widzisz wiec, ile mozliwych kierunkow studiow mozna skonczyc, aby
uzyskac jedna lub kilka z tych uprawnien budowlanych. O to mi chodzilo, zeby
nie pomyslec, ze tylko jako mgr inz. arch. mozna miec uprawnienia do
projektowania bez ograniczen.
>
> >
>>> I nie kombinuj, siedz� w IA to wiem, kto mo�e dosta� uprawnienia,
> >
>> Jakie uprawnienia? Konkretnie.
>
> Konkretnie to od pocz�tku piszemy chyba o architekcie a nie elektryku
> i on konkretnie na podstawie swojego wykszta�cenia (i dalszej
> praktyki) mo�e otrzyma� tylko pkt. 1 co Ci wklei�em w poprzednim
> po�cie. NA podstawie tych uprawnie� mo�e projektowa� WSZYSTKO BEZ
> OGRANICZE� w specjalno�ci arch. to znaczy mo�e zaprojektowac
> architekturďż˝ mostu, ale nie jego konstrukcjďż˝. Czy to teraz jest dla
> Ciebie jasne, �e nie ma specjalno�ci arch. mostowa?
Jest jasne. Nie napisalem NIGDZIE, ze jest jakas formalna specjalnosc w
uprawnieniach architekta.
Odnioslem sie do Twojego ducha krytyki, w ktorej skrytykowales realne
umiejetnosci i takoz napisalem, o architekcie od mostow. Nie zaprzeczysz
przeciez, ze takowi sa i sie w tym specjalizuja.
I powtorze, z tego, co wyzej:
"w specjalno�ci arch. to znaczy mo�e zaprojektowac architektur� mostu, ale
nie jego konstrukcjďż˝"
To dlaczego skrytykujesz architekta, co zaprojektuje baze kosmiczna na
Marsie, ale nie jej konstrukcje?
Od konstrukcji i innych branz sa wymienieni Art. 14 inni projektanci
specjalistyczni, mogacy kierowac budowa.
Jak siedzisz w branzy, to zapewne wiesz, ze przy bardziej skomplikowanych
projektach uczestniczy nie jedn architekt ale grupa projektowa, w ktorej
moga byc takze arch. po ASP. Projekt i tak "podbija" ci, co w sensie prawnym
moga to uczynic.
>
>
>> Ale nie ma zakazu, ze po niestacjonarnych nie mozna.
>
> Ale przecie� nie napisa�em �e nie mo�na, tylko �e trzeba mie� magistra
> by mie� uprawnienia. Jestem zdziwiony, �e s� niestacjonarne studia
> arch. II stopnia (je�li s�), jeszcze kilka dos�ownie lat temu nie by�o
> czegoďż˝ takiego.
Dalem Ci konkretne przyklady z wielu (ta lista, a wybralem trzy przyklady -
dwia powazne i jeden mniej) szkol wyzszych. Sam ocen. Takie sa fakty.
>
>
>> Kijem Wisly nie zawrocisz - coraz wiecej takich mozliwosci, bo rynek tego
>> wymaga np. pierwsze z brzegu:
>
> Sama si� zawr�ci w odpowiednim momencie.
Obawiam sie, ze mozesz miec racje :)
> I w takim sensie "architekt od mostow" czyli taki gosc, co sie w tym
> specjalizuje, nie wezmie sie od zaraz za projektowanie wysokosciowcow, bo
> sie na tym nie zna
�le my�lisz, m�wi� Ci to jako praktyk. Mo�esz to przyj��, lub nie, ale
tak to ju� jest. Architektura wymaga "renesansowo�ci". Dam Ci �eby
zako�czy� prosty przyk�ad - wi�kszo�� "szychowatych" budowli powstaje
poprzez konkursy. Jak s�dzisz, kto bierze w nich udzia� i czy Twoim
zdaniem tych uczestnik�w mo�na podzieli� na "specjalist�w od most�w",
"od wie�owc�w" itd? Umiej�tno�� nie polega na szczeg�owej wiedzy,
tylko na wiedzy o ca�okszta�cie, pozwalaj�cej formu�owa� wytyczne,
pytania i wsp�pracowa� (kierowa�). Trzeba wiedzie� gdzie dzwoni� i
umiec to ewentualnie znale�� w ksi��ce. Architekt jest zwykle g��wnym
projektantem i jako jedyny zbiera wszystko do kupy, wi�kszo��
wsp�pracownik�w chce i jest przyzwyczajona do pracy "na odcinku"
od-do, przydzielonym przez architekta. Je�li architekt nie zada
pytania, to nikt go nie zada. Nie jest to gloryfikacja jego roli tylko
smutna konsekwencja podej�cia do uczenia i szkolenia wsp�pracownik�w,
skupiaj�ca si� na odb�bnianiu. Je�li projektujesz wie�owiec musisz
zdawa� sobie spraw� z przekroju szacht�w wentylacyjnych, z ilo�ci
potrzebnych wind, z wymog�w ppo� itd. itp. itd.
Dlatego uwa�am, �e ten dyplom (hotelu) nie sprawdza tych umiej�tno�ci
- bo nie ma jeszcze bazy pyta� i odpowiedzi. Oczywi�cie to wspania�e
postawi� futurystyczne pytanie - ale nie mo�na zbada� jako�ci
odpowiedzi.
To jest tak, jakby� chcia� sprawdzi� tokarza i kaza� mu zrobi� �rubk�,
powiedzmy M20/200mm. A on zrobi� inn� �rubk�, tak�, kt�rej nie ma w
�adnych tablicach gwint�w i w nic nie da si� jej wkr�ci�. W tym
sprawdzianie nie chodzi o zrobienie jakiej� �rubki, ani nawet o
zrobienie konkretnej �rubki, tylko o sprawdzenie, czy tokarz potrafi
wykonaďż˝ coďż˝ na wymiar.
> Dalem Ci konkretne przyklady z wielu (ta lista, a wybralem trzy przyklady -
> dwia powazne i jeden mniej) szkol wyzszych. Sam ocen. Takie sa fakty.
Z faktami nie dyskutuj�. Jestem wstrz��ni�ty.
--
uszanowanie!
Pominmy to, bo odchodzi sie tak od meritum, ktore nadal mnie intersuje.
Zakonczmy tak, ze istnieje malutki protokol rozbieznosci, ktory co do
meritum nie ma wiekszego znaczenia.
> Je�li architekt nie zada
> pytania, to nikt go nie zada. Nie jest to gloryfikacja jego roli tylko
> smutna konsekwencja podej�cia do uczenia i szkolenia wsp�pracownik�w,
> skupiaj�ca si� na odb�bnianiu. Je�li projektujesz wie�owiec musisz
> zdawa� sobie spraw� z przekroju szacht�w wentylacyjnych, z ilo�ci
> potrzebnych wind, z wymog�w ppo� itd. itp. itd.
Oczywiscie. Dlatego tez dziala ten sam algorytm przy projektowaniu hotelu
kosmicznego.
Te projekty studenckie nie sa takie, ze "cos namalowali" bez sprawdzenia
wiedzy juz przez ludzkosc zgromadzonej. Bazuja na tym, co juz wiadomo o
konstrukcji stacji kosmicznych (ktore sa!) i problemach zycia na nich (tez
sa!).
>
> Dlatego uwa�am, �e ten dyplom (hotelu) nie sprawdza tych umiej�tno�ci
> - bo nie ma jeszcze bazy pyta� i odpowiedzi. Oczywi�cie to wspania�e
> postawi� futurystyczne pytanie - ale nie mo�na zbada� jako�ci
> odpowiedzi.
A czy to jest studenta problem?
Niech zaprosza recenzenta z CBK. Da sie. W tej cytowanej tu pracy (o ile
wiem) byli takowi.
W tym zakresie dziedziny ptan, sa juz praktycznie zweryfikowane odpowiedzi.
Ile mozna robic prac klasy "parking" czy "jednorodzinne budownictwo
ekologiczne"?
Oczywiscie nie twierdze tak, ze nagle 90% prac magisterskich z architektury
ma dotyczyc spejsu, ale jedynie staram sie bronic tych, co wychylaja sie
ponad przecietnosc i staraja sie w swoje pracy zadac wlasciwe pytania i
poszukac na nie odpowiedzi.
Skad wiesz, czy z takiego studenta nie wyrosnie pozniej swiatowej klasy
architekt?
Kreatywny jest, wiec chyba jest to cecha pozytywna.
>
> To jest tak, jakby� chcia� sprawdzi� tokarza i kaza� mu zrobi� �rubk�,
> powiedzmy M20/200mm. A on zrobi� inn� �rubk�, tak�, kt�rej nie ma w
> �adnych tablicach gwint�w i w nic nie da si� jej wkr�ci�. W tym
> sprawdzianie nie chodzi o zrobienie jakiej� �rubki, ani nawet o
> zrobienie konkretnej �rubki, tylko o sprawdzenie, czy tokarz potrafi
> wykonaďż˝ coďż˝ na wymiar.
Ale co tu sprawdzac? Owszem - generalia, czy nie jest to czyste s-f oderwane
od fizyki i czy kupy sie trzyma "sztuka projektowania" utrudniona/ulatwiona
przez rozna od ziemskiej grawitacje.
Pozniej i tak rzeczywisty projekt idzie do przepracowania na projekt
kanstrukcyjny,wykonawczy (podzielony na branze), wiec jesli architekt dobrze
"czuje" dana dziedzine, to nie sprawi problemow swoim branzowym kolegom. Zas
jak wymysli cos jak La Sagrada Familia ... to ktos powienien na etapie
projektu wykonawczego powiedzic "veto"!
Dla prac studenckich nie ma wielkiego znaczenia (jesli chodzi o projekt
klasy hotel kosmiczny), czy architekt przewidzial WSZYSTKIE konsekwencje
swojej idei, ale czy sama idea jest formalnie poprawna i na wiedze ludzi
oceniajacych - realizowalna. No bo jak inaczej to zaprojektowac?
Przeciez projektujac taki hotel w rzeczywistosci, przez wiele rak i umyslow
przejdzie on, nim ktos da na niego pieniadze, ale idee wejsciowe moga rzecz
albo komplikowac nadmiernie albo wrecz ulatwiac.
Osobiscie wlasnie licze tu na takie "genialne" przeblyski, ktore moga
zaplodnic umysly architektow z duzym doswiadczeniem zawodowym, ktore to
umysly sa czesto przycmiewane przez zawezanie sie mozliwego spektrum
pomyslow do jedynie realizowalnych za relatywnie niewielkie pieniadze.
> Te projekty studenckie nie sa takie, ze "cos namalowali" bez sprawdzenia
> wiedzy juz przez ludzkosc zgromadzonej. Bazuja na tym, co juz wiadomo o
> konstrukcji stacji kosmicznych (ktore sa!) i problemach zycia na nich (tez
> sa!).
S� dwie mo�liwo�ci - albo ja jako rutyniarz widze sprawy (w tej
kwestii) niewidoczne dla nierutyniarzy ale niestety nie jestem aďż˝
takim gaw�dziarzem, aby to przekaza�,
albo jestem takim rutyniarzem, �e brzeg mojej koleiny wydaje mi si�
horyzontem.
Szczerze wola�bym to drugie (w kwestii tego hotelu) ale niestety
podejrzewam �e na 99,9% jest jak s�dz�.
Nie potrafiďż˝ widocznie dac Ci adekwatnego przykladu, albo moje
przyk�ady do Ciebie nie trafiaj� i jestem bezradny.
--
uszanowanie!
No, niestety, nie trafiaja, bo lecisz schematem "starej daty" tnac wszystko,
co kreatywne, a nie chodzi tu o rzeczywisty projekt, ale jedynie o prace
magisterska wykazujaca, ze dany absolwent potrafi korzystac z nabytej
wiedzy, ja w razie potrzeb poszerzac i kretaywnie myslec.
Byc moze obawiasz sie tez tego, ze gdyby Tobie przyszlo recenzowac/sprawdzac
taki projekt, to poczulbys sie jak jak zagubione dziecko w lesie, bo jestes
przyzwyczajony do tradycji: parkingi, domy, hale, biurowce, mosty etc ...
To jest moim zdaniem zle zajwisko, bo ogranicza horyzonty zawodowe kadry
promotorow, ktorzy wola po raz 101 sprawdzac parking niz hotel kosmiczny, na
ktorego projektowaniu sie po prostu nie znaja :)
Ale jak juz napisalem - mozna w takich przypadkach zapraszac konsultantow i
nie ubijac kreatywnosci przyszlych arhitektow w zarodku.
P.S.
Ta pani, ktorej projekt linkowalem, obronila go, wiec znalezli sie odwazni
:) To sa fakty.
No, niestety, nie trafiaja, bo lecisz schematem "starej daty" tnac wszystko,
co kreatywne, a nie chodzi tu o rzeczywisty projekt, ale jedynie o prace
magisterska wykazujaca, ze dany absolwent potrafi korzystac z nabytej
wiedzy, ja w razie potrzeb poszerzac i kretaywnie myslec.
Byc moze obawiasz sie tez tego, ze gdyby Tobie przyszlo recenzowac/sprawdzac
taki projekt, to poczulbys sie jak jak zagubione dziecko w lesie, bo jestes
przyzwyczajony do tradycji: parkingi, domy, hale, biurowce, mosty etc ...
To jest moim zdaniem zle zajwisko, bo ogranicza horyzonty zawodowe kadry
promotorow, ktorzy wola po raz 101 sprawdzac parking niz hotel kosmiczny, na
ktorego projektowaniu sie po prostu nie znaja :)
Ale jak juz napisalem - mozna w takich przypadkach zapraszac konsultantow i
nie ubijac kreatywnosci przyszlych architektow w zarodku.
P.S.
Ta pani, ktorej projekt linkowalem, obronila go, wiec znalezli sie odwazni
:) To sa fakty.
> No, niestety, nie trafiaja, bo lecisz schematem "starej daty" tnac wszystko,
> co kreatywne, a nie chodzi tu o rzeczywisty projekt, ale jedynie o prace
> magisterska wykazujaca, ze dany absolwent potrafi korzystac z nabytej
> wiedzy, ja w razie potrzeb poszerzac i kretaywnie myslec.
Bardzo si� mylisz. Kreatywno�� (je�li idzie o materi�) to nie jest
bajkowe odrzucanie ogranicze�, tylko realne dzia�anie mimo nich.
W�a�nie to usi�uj� Ci powiedzie�. Poza tym zn�w wracasz do
rzeczywiste/nierzeczywiste a ju� Ci m�wi�em, �e nie jest to dla mnie
�aden wska�nik. Blisko 100% prac dyplomowych jest nierzeczywista.
> Ta pani, ktorej projekt linkowalem, obronila go, wiec znalezli sie odwazni
> :) To sa fakty.
Tak, tak, na bazy nurk�w w habitacie te� si� znale�li.
--
uszanowanie!
No, ale dziedzina jaka jest "orbitalna baza zalogowa" to nie s-f, ale od 40
lat praktykowana dziedzina inzynieryjna.
Wiedza jest. Jets jej mnostwo. Mozna z niej korzystac. Trzeba tylko chciec
poszukac tej wiedzy, a nie ograniczac sie do podrecznikow, ktore stoja na
polce u promotora.
> W�a�nie to usi�uj� Ci powiedzie�. Poza tym zn�w wracasz do
> rzeczywiste/nierzeczywiste a ju� Ci m�wi�em, �e nie jest to dla mnie
> �aden wska�nik. Blisko 100% prac dyplomowych jest nierzeczywista.
Dlatego "kosmiczny hotel" jest dobrze uwarunkowanym projektem na prace
magisterska.
>
>> Ta pani, ktorej projekt linkowalem, obronila go, wiec znalezli sie
>> odwazni :) To sa fakty.
>
> Tak, tak, na bazy nurk�w w habitacie te� si� znale�li.
No to moze napisze tak.
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby uczelnia "A" ksztalcaca mgr inz.
architektow w wewnetrzym regulaminie zabronila promotorom wystawiac i brac
pod opieke prace klasy "kosmiczny hotel", "baza nurkowa".
Student dowie sie o tym, pogrymasi i wezmie 151 podejscie do parkingu, na
ktorym sie promotor zna i z pamieci wypunktuje, co powinno byc a czego nie.
Obroni i pojdzie sobie.
Nich bedzie tez uczelnia "B", gdzie takie tematy sa prowadzone. Nie ma
przeciez prawnego zakazu!
I tam kreatywny student, albo wezmie wywieszony temat (jesli wywiesza z
dziedziny space), albo znajdzie promotora, ktorego przekona, ze "kosmiczny
hotel" to fajny, konstruktywny i ciekawy temat. Wykona go, obroni i bedzie
mial satysfakcje, ze znajduje sie w awangardzie, a nie posrod szumu.
Jest wybor. Nie ma prawnego zakazu.
> Jak Wam sie podoba koncepcja studentow z Londynu?
Polski architekt to projektowal marsjanska :)
--
Jaroslaw "jaros" Berezowski
I co? Wybudowali? :)
--
(STS)
Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń nabytych do osiemnastego roku życia.
[A. Einstein]
> Jest wybor. Nie ma prawnego zakazu.
Mo�e poprzesta�my :) . Ty wiesz swoje, ja wiem swoje, by�o mi mi�o
wymieni� pogl�dy. A korzystaj�c z wolnego czasu odpisz na moje pytanie
odno�nie SRB i "kijka".
--
uszanowanie!
No coz. Mnie cieszy, ze nie ma zakazu wybierania prac klasy "hotel
kosmiczny", "baza na Marsie" na wydzialach architektury, a juz niech
promotorzy decyduja, czy sie za to brac czy nie.
Zdaje sobie tez sprawe z tego, ze promotor oplacany jest dodatkowo od
magistranta i gdy prace sa typu "parking" dom ekologiczny" to na konsultacje
moze promotor przychodzic i na kacu a i tak wyprzedzi wszelakie pytania
studenta, wiec moze ich brac kilku, moze i dziesieciu.
Chcac brac sie POWAZNIE za "hotel kosmiczny", trzeba no te prace przeznaczy
o rzad wiecej czasu niz na "parking" i nie kazdemu sie chce, zwlaszcza
przeliczajac efekty ekonomiczne z tego plynace.
No, ale takie jest zycie ...
> A korzystaj�c z wolnego czasu odpisz na moje pytanie
> odno�nie SRB i "kijka".
Czy chodzi o to:
---
TAk na marginesie, nie b�de nowego w�tku zak�ada�, jak to jest, �e
jedna SRB-podobna dzwiga ~1kT, a w wahad�owccu do 2kT trzeba by�odwie
SRB noi silniki g��wne?
---
--
(STS)
Zdrowy rozs�dek to zbi�r uprzedze� nabytych do osiemnastego roku �ycia.
[A. Einstein]
> gdy prace sa typu "parking" dom ekologiczny" to na konsultacje
> moze promotor przychodzic i na kacu...
> Chcac brac sie POWAZNIE za "hotel kosmiczny", trzeba no te prace przeznaczy
> o rzad wiecej czasu niz na "parking"
Widz�, �e Cie "nosi" ale zwr�� uwag�, �e wchodzisz tu w uczciwo��
osobist� promotor�w, kt�rzy s� r�ni jak przekr�j populacji i tego nie
zmienisz, bo to statystyka. Promotor nie powinien byďż˝ na kacu a
w�asciwie nic mi do tego, czy jest, byleby sprzeda� sw� dusz� za m�j
dyplom. Natomiast w�a�nie przy tematach typu "hotel na orbicie" mo�na
la� wod� prawie dowolnie i tym bardziej promotor mo�e przyj�� na kacu,
a nawet na fleku, jak te� reszta szanownej komisji r�wnie�, bo guza
siďż˝ na tym znajďż˝.
Oczywi�cie nie twierdz�, �e nikt nie zrobi� porz�dnego dyplomu z
takiego tematu, twierdz� jedynie, �e statystycznie na og� wybiera si�
je, bo s� z jednej strony atrakcyjne a z drugiej mo�na dowolnie la�
wodďż˝. Dlatego teďż˝ takie tematy wzbudzajďż˝ mojďż˝ natychmiastowďż˝
podejrzliwo��, bo ja oczami wyobra�ni widz� ju� ten wodospad, tycz�cy
wszystkiego od ergonomii, poprzez fizykďż˝ budowli, jej konstrukcjďż˝ aďż˝
po wizualne oddzia�ywanie na mieszka�ca. Tak mo�e to powiem: du�o
�atwiej jest zrobi� hotel w kosmosie ni� na Ziemi.
Pobrzmiewa te� w Twoim zdaniu, �e hotel na orbicie jest zwyczajnie
fajniejszy od parkingu (rozumiem, �e budynku parkingu) i to w�a�nie
tym si� (i s�usznie) kieruj� studenci wybieraj�cy takie tematy, bo s�
nowe i atrakcyjne wi�c wzrasta prawdopodobie�stwo, �e komisja
przychylniej spojrzy ni� na wi�zienie czy wysypisko �mieci.
> jak to jest, �e...
Tak.
--
uszanowanie!
Ano tak :)
Wahadlowiec, a w zasadzie system STS, sklada sie z rownolegle pracujacych
stopni SRB (2x) i SSME (3 silniki). Rownolegla praca SSME (i nawet od
jakiegos czasu wlaczane sa tez OMSy) daje dodatkowa energie pozwalajac mu
bardziej efektywnie gospodarowac zapasami paliwa przy danym ladunku.
Liczy sie, aby jak najszybciej opuscic geste warstwy atmosfery (aby uniknac
strat na tarcie), a SRB dzialaja tylko do jakis 30 km nad powierzchnia.
No i jeszcze takie cos ... zaplon silnika to zawsze jakie ryzyko. Albo
wybuchnie, albo nie zapali od kopa, wiec wykombinowano od razu odpalac tyle
stopni, ile sie da.
Stosuje (stosowalo) sie ten pomysl np. w rakiecie Energia, Ariane-5,
Delta-4, H-2A ...
> No i jeszcze takie cos ...
Dzi�ki, czyli kr�tko m�wi�c 2 SRB da�yby rad� szatlowi, tyle �e szatl
robi� to dynamiczniej w I fazie z silnikami g��wnymi.
--
uszanowanie!
Dalyby rade wyniesc go na jakies 40 km nad powierzchnie i tyle.
> On 9 Lis, 22:10, papa <p...@du.com> wrote:
>> Mon, 9 Nov 2009 21:11:56 +0100, Stanislaw Sidor:
>>
>>> No i jeszcze takie cos ...
>>
>> Dzi�ki, czyli kr�tko m�wi�c 2 SRB da�yby rad� szatlowi, tyle �e szatl
>> robi� to dynamiczniej w I fazie z silnikami g��wnymi.
>>
> Zauwazylem, ze w pytaniu interesowales siďż˝ ciagiem,
Za�o�y�em, �e optymalizacja dynamiki samego procesu (sposobu)
wznoszenia jest w obu przypadkach podobna. Nie wiem, czy rzeczywi�cie
tak jest ale zadanie jest podobne, na pocz�tku jest najwi�ksza masa i
najwi�kszy op�r, wsp�czynnik oporu aero ro�nie silnie przed barier�
d�wi�ku, p�niej spada. Chyba nic nowego (prze�omowo) nie wymy�lono a
Cio�kowski ju� rozpatrywa� rakiet� o zmiennej masie...
--
uszanowanie!
> Newsuser "papa" <pa...@du.com> wrote ...
>> Mon, 9 Nov 2009 21:11:56 +0100, Stanislaw Sidor:
>>
>>
>>> No i jeszcze takie cos ...
>>
>> Dzi�ki, czyli kr�tko m�wi�c 2 SRB da�yby rad� szatlowi, tyle �e szatl
>> robi� to dynamiczniej w I fazie z silnikami g��wnymi.
>
> Dalyby rade wyniesc go na jakies 40 km nad powierzchnie i tyle.
A "kijek" czy raczej "makieta na kijku" na ile posz�a?
--
uszanowanie!
Na 150 tys. stop (~45 km) ...
http://www.flickr.com/photos/28634332@N05/3575145626/sizes/o/
Maja klopot czy dodanie kolejnego segmentu do SRB (bo taki wydluzony ma byc
docelowy) da odpowiedniego kopa, ze kolejne stopnie sobie poradza z
satelizacja ladunku (statku kosmicznego).
Maja wiec problemy takie, jakie mial von Braun i Korolow pracujacy przy
uzyciu suwaka logarytmicznego :)
Nie ma "architekta od most�w".
> nie bedzie mial po latach praktyki bladego pojecia o
> problemach w projektowaniu biurowcow wysokosciowych albo torow wyscigowych
> F1.
Nie ma architekta "od tor�w wy�cigowych"
Myslisz r�ne zawody. Co innego "in�ynieria l�dowa" co innego
"in�ynieria ruchu" a co innego architektura.
W szczeg�lno�ci architekt nawet "specjalizuj�cy si� w wysoko�ciowcach"
(co samo w sobie jest wyj�tkowo rzadkim zjawiskiem, w Polsce
niewyst�puj�cym bo by si� wy�y� nie da�o) nie liczy rzeczonego
wysoko�ciowca. Nie ma i nie mo�e mie� uprawnie� do wylicze� konstrukcji.
Od liczenia jest in�ynier-konstruktor po kierunku typu "in�ynieria
l�dowa". Architekt te� nie projektuje w takim budynku instalacji
elektrycznej, kliematyzacji, instalacji wodnej ani po��czenia d. z Wis��.
>
>> Po ASP o ile mi
>> wiadomo nie mo�na pe�ni� samodzielnych funkcji technicznych w
>> budownictwie, bo nie ma si� wykszta�cenia wy�szego w tym kierunku (mgr
>> inďż˝ arch.).
>
> Mozna zdac egzaminy, spelnic warunki (w rozporzadzeniu jest bogata lista
> kierunkow pozwalajacyh na to)
Nie ma.
>? i miec papier, tyle, ze takich gosci
> praktycznie jest niewielu, bo ich to po prostu nie interesuje.
Architekta nie interesuje projektowanie budynk�w?
> Po studiach medycznych NIE mozna leczyc ludzi.
Ale po spe�nienieniu dodatkowych wymaga� mo�na. Za to nie da si� nawet
tych dodatkowych wymaga� spe�ni� bez uko�czenia studi�w medycznych
> ---
> W Polsce tytu� lekarza zdobywa si� ko�cz�c sze�cioletnie, jednolite studia
> na wydziale lekarskim uczelni medycznej (wyj�tek od Deklaracji Bolo�skiej).
> Dyplom lekarza jest r�wnorz�dny z dyplomem magistra.
>
> Prawo wykonywania zawodu lekarza zdobywa siďż˝ po odbyciu
> trzynastomiesi�cznego sta�u podyplomowego oraz zdaniu z wynikiem pozytywnym
> Lekarskiego Egzaminu Pa�stwowego. Zasady wykonywania zawodu lekarza reguluje
> ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty.
>
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Lekarz
> ---
>
>> lub mieďż˝ uprawnienia do
>> projektowania arch. bez ograniczeďż˝ (w rozumieniu Ustawy prawo
>> budowlane). Nie m�wimy o "architekturze".
>
> Takze i tu po studiach nie ma sie takich uprawnien. Trzeba zdac egzamin
> panstwowy i spelnic dodatkowe wymogi co do praktyki zawodowej.
Conajmniej kilkuletniej. Ale nawet i 100-letnia nie da uprawnie� je�li
wcze�niej nie sko�czy�o sie studi�w magisterskich na kierunku architektura.
[...]
pzdr
\SK
--
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
--
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)