Irek N. <ja...@taki.tajny.jest> napisał(a):
> > Chyba w marzeniach sennych s=B1 dost=EApne. Jak potrzebowa=B3em ko=B3a =
> z=EAbate to
> > wysz=B3o =BFe b=EAd=EA je mia=B3 jak dorobi=B1 mi frez i sam sobie zrob=
> i=EA. Albo akurat
> > tych nie ma, albo wagon trzeba kupi=E6. A tak og=F3lnie to =BFebym dupy=
> nie zawraca=B3
> > z trzema ko=B3ami. Dost=EApno=B6=E6 to nie to samo =BFe na jakiej=B6 st=
> ronie w necie s=B1
> > tylko czy mo=BFna kupi=E6 i ile z tym pierdolenia.=20
>
>
> E no nie przesadzaj, kupuj=EA pojedyncze ko=B3a i stosuj=EA z powodzeniem=
> w=20
> swoich produktach. Cenowo nie tragedia, cho=E6 z g=B3owy nie powiem=20
> dok=B3adnie ile. Czeka si=EA tylko na nie tydzie=F1 - czasem dwa, a jak s=
> i=EA=20
> paskudnie trafi to i miesi=B1c zejdzie.
>
> Zrobi=EA kryptoreklam=EA, ale co mi tam... Damatic, cho=E6 dla Ciebie to =
>
> akurat daleko. :)
>
> Mi=B3ego.
> Irek.N.
Nie przesadzam. Może Ty dajesz radę przetrzymać klienta miesiąc. U mnie
czasami 5 godzin jest zbyt długim okresem czasu. Unikałem kół zębatych jak
tylko mogłem. Właśnie ze względu na ich teoretyczną dostępność. Praktycznie
były zawsze. Trzeba było pojechać do wykonawcy. Przedstawić mu w prostych
słowach co potrzebne. Następnego dnia jeszcze raz pojechać odebrać i zapłacić.
Odkąd dorobiłem do tokarki przyrząd do nacinania kół zębatych metodą
obwiedniową problem przestał istnieć. Zanim napiszesz list ja zrobię koło
jakie będę chciał. Mam kilka frezów o modułach jakie potrzebuję i już. Nie
stanowi mi czy ma być z tekstolitu, poliamidu , aluminium czy stali. W Polsce
żeby coś zrobić trzeba cofnąć się do epoki kamienia łupanego. Jak samemu się
nie zrobi to się nie ma. Oczywiście nie dotyczy to produkcji tylko urządzeń
wykonywanych w jednym egzemplarzu.