Dnia 2012-02-20, o godz. 19:20:38
Alexander Sharon <
olek....@gmail.com> napisał(a):
Trzeba będzie zerknąć bo temat jest arcyciekawy. W Polsce ŻZW jest
postrzegane głównie przez opinie ze środowiska ŻOB-owskiego
reprezentowanego głównie przez Edelmana, które przez lata wyolbrzymiało
swoją rolę jako właściwie jedynej konspiracji w getcie warszawskim. Do
tego stopnia że Edelman pytany wprost o ŻZW okazywał
zniecierpliwienie i lekcważenie. Bardzo podobnie jak lansowana przez
komunę teza że AL było jedyna prawdziwą konspiracją - w latach komuny
na ŻZW zaciążyło to że był powiązany z AK. Swoje do tej wizji dokładał
ŻIH gdzie to co przedstawiali byli ŻOB-owcy przez kilkadziesiąt lat było
właściwie jedyną obowiązującą wersją. W drugą stronę rolę ŻZW
wyolbrzymiła książka Mariana Apfelbauma (polskie wydanie dopiero w 2003
roku) syna dowódcy ŻZW majora Mieczysława (Moryca) Apfelbauma. Tyle że
to nie jest praca napisana przez historyka a raczej dość gorzka
refleksja zadająca pytanie czemu pomija się i wypacza rolę jego Ojca
i dowodzonych przez niego żołnierzy. Inne pozycje na temat ZŻW ("And we
are not saved" D.Wdowińskiego i publikacje Chaima Lazara) są w Polsce
słabo znane. Trzeba będzie wyrwać egzemplarz recenzencki. ;-)
Zdrówko