Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Elektropozyton.

30 views
Skip to first unread message

∏es

unread,
May 17, 2007, 11:50:40 AM5/17/07
to
Dzień dobry/dobry wieczór :)

Zauważyłem znaczne zainteresowanie elektronem na tym forum.
Na wypadek gdyby ktoś nie znał najnowszej hipotezy
-podaję link:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=48929234&a=48929234

można też:
google => ładunek elektronu


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

SasQ

unread,
May 17, 2007, 12:13:14 PM5/17/07
to
Dnia Thu, 17 May 2007 15:50:40 +0000, ∏es napisał(a):

> Zauważyłem znaczne zainteresowanie elektronem na tym forum.
> Na wypadek gdyby ktoś nie znał najnowszej hipotezy
> -podaję link:
> http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=48929234&a=48929234

Zero konkretów. Komuś coś wpadło do bańki i napisał,
ale nie poparł tego ani wzorami, ani wyjaśnieniami,
ani porównaniem z innymi teoriami... W porównaniu z
tekstami Wolffa i innych na temat falowej struktury
materii to się nie umywa.

--
SasQ

∏es

unread,
May 17, 2007, 1:49:45 PM5/17/07
to
SasQ <sa...@go2.pl> napisał(a):

Owszem, tekst jest nieco enigmatyczny ze względów bezpieczeństwa (jak
napisano), pomysł ma jednak tą zaletę, że jest spójny z modelami makro:
A)
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=46852305&a=49542546
a)
http://forum.astronet.pl/index.cgi?2107#n000000

Takiej spójności nie ma między otw i teoriami kwantowymi.
Czy model Wolffa łączy wreszcie świat mikro ze światem makro,
tak jak to jest w rzeczywistości a czego nie przewidują powszechnie uznawane
teorie naukowe ?

SasQ

unread,
May 17, 2007, 2:11:21 PM5/17/07
to
Dnia Thu, 17 May 2007 17:49:45 +0000, &#8719;es napisał(a):

> pomysł ma jednak tą zaletę, że jest spójny z modelami makro:

W których miejscach jest spójny i w jaki sposób?
Chciałbym zobaczyć konkretne przykłady, coby sobie porównać.

> http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=46852305&a=49542546

To jakiś szyfr? Co prawda te czworościany z czymś mi się
kojarzą, ale... nie, to nie może być to samo. To jest
zbyt poplątane.

> http://forum.astronet.pl/index.cgi?2107#n000000

A to już wogóle nie wiem co ma wspólnego...

> Takiej spójności nie ma między otw i teoriami kwantowymi.
> Czy model Wolffa łączy wreszcie świat mikro ze światem
> makro, tak jak to jest w rzeczywistości a czego nie
> przewidują powszechnie uznawane teorie naukowe ?

Wejdź pod linka co podałem i przeczytaj, to odpowiedź
sama się znajdzie ;J

--
SasQ

dK

unread,
May 17, 2007, 2:12:32 PM5/17/07
to

Użytkownik "&#8719;es" <pies_na...@WYTNIJ.gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:f2htkg$ri9$1...@inews.gazeta.pl...

> Dzień dobry/dobry wieczór :)
>
> Zauważyłem znaczne zainteresowanie elektronem na tym forum.
> Na wypadek gdyby ktoś nie znał najnowszej hipotezy
> -podaję link:
> http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=48929234&a=48929234
>
> można też:
> google => ładunek elektronu
>
>
No to weźmy sobie na ten przykład atom wodoru H.
Elektron zmienia więc znak, czyli czasem atom ma ładunek 0 (to jak elektro
jest elektronem)
no i czasami ma ładunek dodatni (to jak elektron wilkołak przemienia sięw
pozyton)
Atom ma ładunek dodatni (2e) no bo przecież proton nie zmienia ładunku.
czyli mamy:
1. brak zasady zachowania ładunku - pal licho, może nie obowiąuje....
2. Zmienne pole elektryczne wokół atomu wodoru co powinno skutkować
powstaniem fali em, a tego nie obserwujemy...
Wniosek - hipoteza upada :<

dK


&#8719;es

unread,
May 17, 2007, 4:54:20 PM5/17/07
to
dK <ca...@wp.pl> napisał(a):

Proponuję uważniejszą lekturę podanego linka,
a w szczególności:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=48929234&a=49023641
i następny.

> 1. brak zasady zachowania ładunku - pal licho, może nie obowiąuje....

Obowiązuje, obowiązuje - tyle, że na głębszym (submaterialnym) poziomie.

> 2. Zmienne pole elektryczne wokół atomu wodoru ...
Ze względu na ogolny zerowy ładunek części składowych elektronu możliwe jest
wzajemne wygaszanie fal...

> Wniosek - hipoteza upada :<
Konkluzja - hipoteza podnosi się i rozjaśnia ;>

&#8719;es

unread,
May 17, 2007, 4:58:38 PM5/17/07
to
SasQ <sa...@go2.pl> napisał(a):

Ta odpowiedź nie będzie łatwa,
proszę o cierpliwość.

Pozdrawiam:
&#8719;es

dK

unread,
May 17, 2007, 4:59:55 PM5/17/07
to

Użytkownik "&#8719;es" <pies_na...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:f2ifdr$lo1$1...@inews.gazeta.pl...

&#8719;es

unread,
May 27, 2007, 5:12:22 AM5/27/07
to
dK <ca...@wp.pl> napisał(a):

..
> >> 2. Zmienne pole elektryczne wokół atomu wodoru co powinno skutkować
> >> powstaniem fali em, a tego nie obserwujemy...
> >> Wniosek - hipoteza upada :<

Nowa hipoteza broni się jw.,
natomiast skoro elektron jest ruchomy,
to jak z tym problemem radzi sobie legalna fizyka ?

&#8719;es

Marzena

unread,
May 27, 2007, 5:57:47 AM5/27/07
to
"&#8719;es" <pies_na...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote:

> Nowa hipoteza broni się jw.,
> natomiast skoro elektron jest ruchomy,
> to jak z tym problemem radzi sobie legalna fizyka ?

Postulatami, których wg przyjętej umowy nie trzeba udowadniać ;-).

Pozdrawiam,


&#8719;es

unread,
May 28, 2007, 3:48:57 PM5/28/07
to
Marzena <fa...@USUNTOpoczta.onet.pl> napisał(a):

Pani Marzeno,
Jakie postulaty, jaka umowa z atomami ?
Bardziej skłonny byłbym uwierzyć w jakieś zaklęcia (jakie?), na przykład.

Z zainteresowaniem przyglądam się wątkowi &#8222;wiązania chemiczne&#8221;
na &#8222;pl.sci.chemia&#8221; ;)
http://groups.google.pl/group/pl.sci.chemia/browse_frm/thread/f732317afc7db10
a/dc6f344963ea4ed2?hl=pl#dc6f344963ea4ed2

Pozdrawiam:
&#8719;es na theoryje

Ryszard

unread,
Jun 4, 2007, 2:58:52 PM6/4/07
to
SasQ <sa...@go2.pl> napisał(a):

Chodzi o to, że propagacja fluktacji przestrzeni fizycznej 3D doprowadziła
chyba do zakręcenia wszystkiego (ogólnie zerowy moment pędu).

Konsekwencją tego byłyby:

- submaterialny poziom budowy hadronów i leptonów, z takich samych cząstek
elemntarnych, aczkolwiek różnie ułożonych i zorientowanych,

-elektropozyton o ogólnie zerowym ładunku, mogący skrajnie występować jako
zewnętrznie ujemny elektron albo zewnętrznie dodatni pozyton,

- struktury tzw. czarnych dziur na bazie hierarchicznych torusów (podany
link do torusa galaktycznego)rozwijające się przy wybuchach wszechświatów i
zwijające się przy lokalnych kolapsach.

To wszystko jest faktycznie trochę poplątane i jest chyba przyczyną stanów
splątania kwantowego.

Pozdrawiam.

M

unread,
Jun 4, 2007, 5:39:52 PM6/4/07
to
Ryszard pisze:

> Chodzi o to, że propagacja fluktacji przestrzeni fizycznej 3D doprowadziła
> chyba do zakręcenia wszystkiego (ogólnie zerowy moment pędu).
>
> Konsekwencją tego byłyby:
>
> - submaterialny poziom budowy hadronów i leptonów, z takich samych cząstek
> elemntarnych, aczkolwiek różnie ułożonych i zorientowanych,
>
> -elektropozyton o ogólnie zerowym ładunku, mogący skrajnie występować jako
> zewnętrznie ujemny elektron albo zewnętrznie dodatni pozyton,
>
> - struktury tzw. czarnych dziur na bazie hierarchicznych torusów (podany
> link do torusa galaktycznego)rozwijające się przy wybuchach wszechświatów i
> zwijające się przy lokalnych kolapsach.
>
> To wszystko jest faktycznie trochę poplątane i jest chyba przyczyną stanów
> splątania kwantowego.

Zapomniałeś chyba dodać :-) albo ostrego ROTFL-a jak to pisałeś. Lepsze
bełkoty to chyba tylko twórcy filmów science-fiction byli w stanie wymyślać.

M.

Ryszard

unread,
Jun 9, 2007, 5:34:22 PM6/9/07
to
M <bez-mirmi...@wp.pl> napisał(a):


M. :-),
nie łudź się, Twój światopogląd może runąć, znienacka.
Lepiej przezornie spróbuj wcześniej zrozumieć nowy,
jest szansa, że zaakceptujesz. Kto wie ?
Może nawet polubisz.

Ryszard.

M

unread,
Jun 10, 2007, 4:58:16 AM6/10/07
to
Ryszard pisze:

> M <bez-mirmi...@wp.pl> napisał(a):
>
>> Ryszard pisze:
>>
>>> Chodzi o to, że propagacja fluktacji przestrzeni fizycznej 3D
> doprowadziła
>>> chyba do zakręcenia wszystkiego (ogólnie zerowy moment pędu).
[...]

>> Zapomniałeś chyba dodać :-) albo ostrego ROTFL-a jak to pisałeś. Lepsze
>> bełkoty to chyba tylko twórcy filmów science-fiction byli w stanie
> wymyślać.
>> M.
>
>
> M. :-),
> nie łudź się, Twój światopogląd może runąć, znienacka.
> Lepiej przezornie spróbuj wcześniej zrozumieć nowy,
> jest szansa, że zaakceptujesz. Kto wie ?
> Może nawet polubisz.

Oczekuję z niecierpliwością. Nawet nie wiesz, jak bardzo.

M.

PS
Bełkoty były, są i będą. W tej kwestii nie oczekuję żadnych zmian,
chyba, że na gorsze.

Ryszard

unread,
Jun 11, 2007, 4:54:49 PM6/11/07
to
M <bez-mirmi...@wp.pl> napisał(a):

> Ryszard pisze:
> > M <bez-mirmi...@wp.pl> napisał(a):
> >
> >> Ryszard pisze:
> >>
> >>> Chodzi o to, że propagacja fluktacji przestrzeni fizycznej 3D
> > doprowadziła
> >>> chyba do zakręcenia wszystkiego (ogólnie zerowy moment pędu).
> [...]
> >> Zapomniałeś chyba dodać :-) albo ostrego ROTFL-a jak to pisałeś. Lepsze
> >> bełkoty to chyba tylko twórcy filmów science-fiction byli w stanie
> > wymyślać.
> >> M.
> >
> >
> > M. :-),
> > nie łudź się, Twój światopogląd może runąć, znienacka.
> > Lepiej przezornie spróbuj wcześniej zrozumieć nowy,
> > jest szansa, że zaakceptujesz. Kto wie ?
> > Może nawet polubisz.
>
> Oczekuję z niecierpliwością. Nawet nie wiesz, jak bardzo.
>
> M.

To bardzo interesujące...
A co Ci się w aktualnym stanie teoretycznym Fizyki
nie podoba najbardziej ?

> PS
> Bełkoty były, są i będą. W tej kwestii nie oczekuję żadnych zmian,
> chyba, że na gorsze.

Też ciekawe, jak daleko można z tym sięgnąć ?
Czy na początku nie było słowa tylko bełkot, początek bełkotu ?
IMHO uważam, że nie było słowa tylko wyraz, pierwszy wyraz ciągu (szeregu?).

Ryszard

unread,
Jun 17, 2007, 4:30:58 PM6/17/07
to
SasQ <sa...@go2.pl> napisał(a):

SasQ :]
nie zero konkretów, tylko zero ładunku.
Elektron (IMAO-elektropozyton) składa się z dodatnio-ujemnych cząstek.

Natomiast pojawia się poważny problem ;)
Elektron podobno ma spin, czyli jako elektropozyton musiałby się najpierw
przekręcić o 180 st. do stanu neutralnego, potem o dalej o 180 st. do
pozytonu i powrót do elektronu po następnych 360 st.

Czyli elektopozyton wracałby do takiego samego stanu orientacji ładunku po
obrocie o 720 st.
To się raczej w pale nie mieści, co ?

Ryszard

unread,
Jun 18, 2007, 4:28:01 PM6/18/07
to
Ryszard <ryszard_...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał(a):

Jest to celowo *ślepa uliczka* ale odzwierciedlająca istotę rzeczy.
Potrzebny jest kajet i ołówek.

1. Symulacja elektronu.
Rysujemy okrąg po lewej stronie kartki i pozioma prostą, tak aby do prawej
zmieściło się jeszcze kilka takich okręgów.Okrąg od wewnątrz (od strony
wklęsłęj) ma ładunek (+), od strony zewnętrznej (wypukłej) ma ładunek )-(
Lewy styk prostej z okręgiem należy wymazać, zaś zamiast prawego wstawić
przegub (malutki okrąg).

2. Symulacja stanu neutralnego.
Górny półokrąg obraca się o 180 st. wokół przegubu w prawo i jednocześnie
przegina się (zmienia krzywiznę)tak, że: (-) jest od strony wklęsłej a )+(
od
stony wypukłej.

3. Symulacja pozytonu.
Prawy półokrąg obraca się dalej wokół przegubu o 180 st., zaś lewy przegina
się
tak, że od strony wypukłej jest jest )+( a od strony wklęsłej (-).


W trzech wymiarach symulację mozna zrobić z rozciętą (nie do końca) gumową
piłeczką.

Rychoo

unread,
Jun 24, 2007, 10:44:18 AM6/24/07
to
dK <ca...@wp.pl> napisał(a):

Dk,
oczywiście można marudzić w obliczu nowej rewolucyjnej hipotezy,
chować głowę w piach w strachu przed druzgocącymi argumentami, itd...

Należy jednak uczciwie zauważyć, że oto ktoś nareszcie wytłumaczył dlaczego
ujemny elektron nie spadnie na dodatnie jądro, nieprawdaż ?

Wojciech Szczepankiewicz

unread,
Jun 24, 2007, 11:11:07 AM6/24/07
to

Użytkownik "Rychoo" <cieka...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:f5m001$cq2$1...@inews.gazeta.pl...

Ee tam, Gryziński to ładniej wytłumaczył.

Wojtek

Marzena

unread,
Jun 24, 2007, 11:47:21 AM6/24/07
to
"Wojciech Szczepankiewicz" <wojte...@tlen.pl> wrote:

> Ee tam, Gryziński to ładniej wytłumaczył.

Tego jeszcze nikt dokładnie nie wytłumaczył. Gryziński rozważa swobodnie
spadający elektron. A co z elektronem zbliżający się jądra powoli, czyli z
elektronem spowalnianym w jakiś sposób? Dlaczego wbrew "logice", elektron
zawsze omija jądro?

Pozdrawiam,


Marek Józefowski

unread,
Jun 24, 2007, 11:52:29 AM6/24/07
to
Rychoo wrote on 24.06.2007 4:44 pm:

>
> Dk,
> oczywiście można marudzić w obliczu nowej rewolucyjnej hipotezy,
> chować głowę w piach w strachu przed druzgocącymi argumentami, itd...
>
> Należy jednak uczciwie zauważyć, że oto ktoś nareszcie wytłumaczył dlaczego
> ujemny elektron nie spadnie na dodatnie jądro, nieprawdaż ?

Jaaasne... a ja głupi myślałem, że zrobiono to ~ 70 lat temu
(równanie Diraca i takie tam). Ile to dziwnych rzeczy
można się dowiedzieć w usenecie ;)

--
Marek
Nie wystarczy szeroko otwierać oczu [Hermann Weyl]

Simp

unread,
Jun 24, 2007, 2:42:18 PM6/24/07
to
On 24 Cze, 17:52, Marek Józefowski <marjo...@friko7.onet.pl> wrote:
> Rychoo wrote on 24.06.2007 4:44 pm:
>
>
>
> > Dk,
> > oczywiście można marudzić w obliczu nowej rewolucyjnej hipotezy,
> > chować głowę w piach w strachu przed druzgocącymi argumentami, itd...
>
> > Należy jednak uczciwie zauważyć, że oto ktoś nareszcie wytłumaczył dlaczego
> > ujemny elektron nie spadnie na dodatnie jądro, nieprawdaż ?
>
> Jaaasne... a ja głupi myślałem, że zrobiono to ~ 70 lat temu
> (równanie Diraca i takie tam). Ile to dziwnych rzeczy
> można się dowiedzieć w usenecie ;)

Wyjaśniać będą za 500 lat, a chwilowo nie ma nawet poprawnego opisu.

http://www.21stcenturysciencetech.com/articles/spring01/Electrodynamics.html

No i czym jest (lub raczej nie jest) ten magnetyzm, strumienie pola,
potencjał wektorowy,
reluktancja obwodu, indukcja elektromagnetyczna i spinowy moment
magnetyczny?

Rychoo

unread,
Jun 25, 2007, 2:47:56 PM6/25/07
to
Wojciech Szczepankiewicz <wojte...@tlen.pl> napisał(a):

Prof. Gryzińskiemu całkiem ładnie wyszło przy Helu (przypadkowo), wątpliwie
przy Wodorze. Natomiast przy innych pierwiastkach raczej zupełna klapa,
niestety. Nie wiedział chyba, że elektron zmienia znak.

Wojciech Szczepankiewicz

unread,
Jun 25, 2007, 4:46:34 PM6/25/07
to

Użytkownik "Rychoo" <cieka...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:f5p2ks$sbq$1...@inews.gazeta.pl...

Że zapytam, podaj namiary na publikację o zmieniającym się znaku ładunku
elektronu.

Wojtek

Rychoo

unread,
Jun 25, 2007, 4:59:08 PM6/25/07
to
Wojciech Szczepankiewicz <wojte...@tlen.pl> napisał(a):

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=48929234

Olisadebe

unread,
Jun 25, 2007, 5:35:33 PM6/25/07
to
Użytkownik Rychoo napisał:

>> Że zapytam, podaj namiary na publikację o zmieniającym się znaku ładunku
>> elektronu.
>>

> http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=48929234

Zapewne nie wiesz co oznacza słowo 'publikacja' i dlatego
pomyliłeś słowo publikacja z bełkotem.

--
Oli

Rychoo

unread,
Jun 26, 2007, 8:34:31 AM6/26/07
to
Olisadebe <OliPidoK...@aol.com> napisał(a):

Proszę zatem o przyjęcie usprawiedliwienia :)

Elektrony nie chciały czekać ze zmianami znaków na pozwolenie wynikające z
całej tej biurokratyczno-naukowej celebry i mitręgi ;[)

Dopuszczaj też do Siebie (od czasu do czasu)szersze znaczenia różnych pojęć.

Wojciech Szczepankiewicz

unread,
Jun 26, 2007, 10:05:04 AM6/26/07
to

Użytkownik "Rychoo" <ciekawski...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:f5paas$757$1...@inews.gazeta.pl...

A, to taka hipoteza, którą trzeba udowodnić. Jest równie dobra jak ta, że
elektron to taka mała kostka Rubika, której fragmenty przemieszczają się
względem siebie. Kostka ta ma kolor przyjemny i półkraczną dziwność oswojoną.
Trzeba tylko wykombinować jakieś doświadczenie o tę wiekopomną hipotezę
udowodnić. Ale to już drobiazg.

Wojtek

Buldog

unread,
Jul 6, 2007, 5:19:28 PM7/6/07
to
Wojciech Szczepankiewicz <wojte...@tlen.pl> napisał(a):

Wystarczy głębiej zanurzyć się w podanym źródle a okaże się, że jest dużo
dowodów potwierdzających hipotezę.

Niestety dotyczą tylko elektropozytonu poza atomem (promieniowanie
cyklo/synhrotronowe, Czernkowa, świecenie płomienia i inne).

M

unread,
Jul 7, 2007, 6:04:12 AM7/7/07
to
Buldog pisze:

>>> http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=48929234
>>>
>> A, to taka hipoteza, którą trzeba udowodnić. Jest równie dobra jak ta, że
>> elektron to taka mała kostka Rubika, której fragmenty przemieszczają się
>> względem siebie. Kostka ta ma kolor przyjemny i półkraczną dziwność
> oswojoną.
>> Trzeba tylko wykombinować jakieś doświadczenie o tę wiekopomną hipotezę
>> udowodnić. Ale to już drobiazg.
>>
>> Wojtek
>>
>
> Wystarczy głębiej zanurzyć się w podanym źródle a okaże się, że jest dużo
> dowodów potwierdzających hipotezę.

Niestety w podanym źródle nie ma ani żadnych wyliczeń, ani żadnych
wyników doświadczeń. Tym bardziej nie ma tam dowodów (wiesz, co to jest
dowód?). Mógłbyś podać te wyliczenia?

M.

Jerzy Turynski

unread,
Jul 7, 2007, 8:06:09 AM7/7/07
to

M <bez-mirmi...@wp.pl>
giertysi w news:f6noep$sko$1...@achot.icm.edu.pl...

A słyszałeś może, że:
~<< Jeśli matematyczne rachunki uznajemy za pewne, to _nie_ dotyczą one
_fizyki_, zaś wtedy kiedy dotyczą fizyki, to zupełnie nie wiadomo,
w jaki sposób jej dotyczą, tj. jaki mają z nią związek.>>

Zgadnij debilu, KTO ~to powiedział!

JeT.

> M.

Rychoo

unread,
Jul 13, 2007, 2:12:19 PM7/13/07
to
Simp <al...@interia.pl> napisał(a):

> On 24 Cze, 17:52, Marek J=F3zefowski <marjo...@friko7.onet.pl> wrote:
> > Rychoo wrote on 24.06.2007 4:44 pm:
> >
> >
> >
> > > Dk,

> > > oczywi=B6cie mo=BFna marudzi=E6 w obliczu nowej rewolucyjnej hipotezy,
> > > chowa=E6 g=B3ow=EA w piach w strachu przed druzgoc=B1cymi argumentami,
=
> itd...
> >
> > > Nale=BFy jednak uczciwie zauwa=BFy=E6, =BFe oto kto=B6 nareszcie
wyt=B3=
> umaczy=B3 dlaczego
> > > ujemny elektron nie spadnie na dodatnie j=B1dro, nieprawda=BF ?
> >
> > Jaaasne... a ja g=B3upi my=B6la=B3em, =BFe zrobiono to ~ 70 lat temu
> > (r=F3wnanie Diraca i takie tam). Ile to dziwnych rzeczy
> > mo=BFna si=EA dowiedzie=E6 w usenecie ;)
>
> Wyja=B6nia=E6 b=EAd=B1 za 500 lat, a chwilowo nie ma nawet poprawnego

opisu.
>
>
http://www.21stcenturysciencetech.com/articles/spring01/Electrodynamics.html
>
> No i czym jest (lub raczej nie jest) ten magnetyzm, strumienie pola,

> potencja=B3 wektorowy,


> reluktancja obwodu, indukcja elektromagnetyczna i spinowy moment
> magnetyczny?
>


Elektropozyton musiałby się przekręcać w ten sposób, że do stanu wyjściowego
wracałby po obrocie o 720 stopni:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=48929234&a=64429215

Wątpliwości są tego rodzaju, że raczej powszechnie nie obserwuje się w
naturze tego rodzaju dziwolągów.

Buldog

unread,
Jul 28, 2007, 7:20:48 AM7/28/07
to
Marek J=?ISO-8859-1?B?8w==?=zefowski <marj...@friko7.onet.pl> napisał(a):

> Rychoo wrote on 24.06.2007 4:44 pm:
>
> >
> > Dk,
> > oczywiście można marudzić w obliczu nowej rewolucyjnej hipotezy,
> > chować głowę w piach w strachu przed druzgocącymi argumentami, itd...
> >
> > Należy jednak uczciwie zauważyć, że oto ktoś nareszcie wytłumaczył
dlaczego
> > ujemny elektron nie spadnie na dodatnie jądro, nieprawdaż ?
>
> Jaaasne... a ja głupi myślałem, że zrobiono to ~ 70 lat temu
> (równanie Diraca i takie tam). Ile to dziwnych rzeczy
> można się dowiedzieć w usenecie ;)
>

Czy dalej wierzy, że równanie Diraca (i takie tam)poprawnie opisują
rzeczywistość ?
Czy próbował dać szansę nowej rewolucyjnej hipotezie elektropozytonu
dopuszczając ją alternatywnie ?

Marek Józefowski

unread,
Jul 28, 2007, 10:47:47 AM7/28/07
to
Buldog wrote on 28.07.2007 1:20 pm:

>>
>> Jaaasne... a ja głupi myślałem, że zrobiono to ~ 70 lat temu
>> (równanie Diraca i takie tam). Ile to dziwnych rzeczy
>> można się dowiedzieć w usenecie ;)
>>
>
> Czy dalej wierzy, że równanie Diraca (i takie tam)poprawnie opisują
> rzeczywistość ?

Kto wierzy? Dirac?
Nie wiadomo...bo nie żyje.
Równanie Diraca nie ma na celu "poprawne opisywać rzeczywistość"
(co w ogóle znaczy to wyrażenie?), ale poprawnie opisuje fermiony.
I to jest kwestia faktów a nie wiary.

> Czy próbował dać szansę nowej rewolucyjnej hipotezie elektropozytonu
> dopuszczając ją alternatywnie ?

Nie wiem...zabaw się w seans spirytystyczny.
BTW, nie sądzę aby zainteresowała go "hipoteza elektropozytonu",
ponieważ z tego co napisałeś, to IMO nie jest to żadna hipoteza,
ani tym bardziej teoria fizyczna, lecz zwykły bełkot.

Buldog

unread,
Jul 29, 2007, 11:36:20 AM7/29/07
to
Marek J=?ISO-8859-1?B?8w==?=zefowski <marj...@friko7.onet.pl> napisał(a):

[...]


> Równanie Diraca nie ma na celu "poprawne opisywać rzeczywistość"
> (co w ogóle znaczy to wyrażenie?), ale poprawnie opisuje fermiony.
> I to jest kwestia faktów a nie wiary.
>

Muszę przyznać rację, fermiony chyba nie należą do rzeczywistości.


[...]


> Nie wiem...zabaw się w seans spirytystyczny.
> BTW, nie sądzę aby zainteresowała go "hipoteza elektropozytonu",
> ponieważ z tego co napisałeś, to IMO nie jest to żadna hipoteza,
> ani tym bardziej teoria fizyczna, lecz zwykły bełkot.
>

Wrażenie bełkotu wynika z niezrozumienia.
Hipoteza elektropozytonu ma nawet model geometryczny
czym bije wszystkie inne hipotezy i teorie.

Model tłumaczy (bardzo sugestywnie;)
nawet korpuskularno-falową naturę cząstki:
http://usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?
group=pl.sci.fizyka&tid=1084828&pid=1086949&MID=%3Cf56psg%24ck8%241%
40inews.gazeta.pl%3E

Marek Józefowski

unread,
Jul 30, 2007, 5:01:49 AM7/30/07
to
Buldog wrote on 29.07.2007 5:36 pm:

> Wrażenie bełkotu wynika z niezrozumienia.
> Hipoteza elektropozytonu ma nawet model geometryczny
> czym bije wszystkie inne hipotezy i teorie.
>
> Model tłumaczy (bardzo sugestywnie;)
> nawet korpuskularno-falową naturę cząstki:
> http://usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?
> group=pl.sci.fizyka&tid=1084828&pid=1086949&MID=%3Cf56psg%24ck8%241%
> 40inews.gazeta.pl%3E

Jeżeli to jest ta "teoria", to podtrzymuję
poprzednie zdanie: nie jest to ani model,
ani żadna teoria. Coś podobnego robił swego czasu
Wiśniewski-Snerg...też rysował różne "falki",okręgi etc.
Mógłbym naprędce "stworzyć" teorię podtrzymujących
krasnoludków w taki sposób, że "tłumaczyłaby"
elektron w atomie. Wartość tej "teorii" i wyżej wymienionej
są DOKŁADNIE RÓWNE, a z nauką mają tyle samo związku
co ja z wielbłądem dwugarbnym.

Buldog

unread,
Jul 30, 2007, 6:18:49 AM7/30/07
to
Marek J=?ISO-8859-1?B?8w==?=zefowski <marj...@friko7.onet.pl> napisał(a):

>
> Jeżeli to jest ta "teoria", to podtrzymuję
> poprzednie zdanie: nie jest to ani model,
> ani żadna teoria. Coś podobnego robił swego czasu
> Wiśniewski-Snerg...też rysował różne "falki",okręgi etc.
> Mógłbym naprędce "stworzyć" teorię podtrzymujących
> krasnoludków w taki sposób, że "tłumaczyłaby"
> elektron w atomie. Wartość tej "teorii" i wyżej wymienionej
> są DOKŁADNIE RÓWNE, a z nauką mają tyle samo związku
> co ja z wielbłądem dwugarbnym.

Szkoda że argumentacja jest tylko emocjonalna, brak np. argumentów
merytorycznych albo wskazania sposobu doświadczalnej falsyfikacji.


"Mógłbym naprędce "stworzyć" teorię podtrzymujących
krasnoludków w taki sposób, że "tłumaczyłaby" elektron w atomie."

To ciekawe, jeżeli możesz to zrób to :0)
Zobaczymy jak długo wytrzymacie ;)

Marek Józefowski

unread,
Jul 30, 2007, 11:27:48 AM7/30/07
to
Buldog wrote on 30.07.2007 12:18 pm:


>> Jeżeli to jest ta "teoria", to podtrzymuję
>> poprzednie zdanie: nie jest to ani model,
>> ani żadna teoria. Coś podobnego robił swego czasu
>> Wiśniewski-Snerg...też rysował różne "falki",okręgi etc.
>> Mógłbym naprędce "stworzyć" teorię podtrzymujących
>> krasnoludków w taki sposób, że "tłumaczyłaby"
>> elektron w atomie. Wartość tej "teorii" i wyżej wymienionej
>> są DOKŁADNIE RÓWNE, a z nauką mają tyle samo związku
>> co ja z wielbłądem dwugarbnym.
>
> Szkoda że argumentacja jest tylko emocjonalna, brak np. argumentów
> merytorycznych albo wskazania sposobu doświadczalnej falsyfikacji.
>
>
> "Mógłbym naprędce "stworzyć" teorię podtrzymujących
> krasnoludków w taki sposób, że "tłumaczyłaby" elektron w atomie."
>
> To ciekawe, jeżeli możesz to zrób to :0)
> Zobaczymy jak długo wytrzymacie ;)

Widzę, że nie bardo masz pojęcie, co to jest teoria naukowa,
a w szczególności fizyczna. W skrócie, powinna posiadać takie cechy:

- być teorią ilościową, tzn w jej ramach możemy POLICZYĆ
konkretne wielkości mierzone eksperymentalnie
- implikuje to, że powinna być oparta ma ścisłym
matematycznym modelu (równania)
- być uniwersalną, tzn obejmować jak największe spektrum zjawisk.

To tak pokrótce.

A teraz jaka jest twoja teoria: Elektron "cośtam cośtam"
bo "tego tam tego"...z tym że, ani "cośtam cośtam" ani
"tego tam tego" nie są w ogóle rzeczami które fizyka mierzy.
To jest po prostu bajkopisarstwo.
Jeżeli ja napiszę : krasnoludki sobie siędzą wokół
jądra chwytają i wyrzucają elektrony, dodatkowo, jak je wyrzucają
na poziom niższy, to z kieszeni rzucają fotonem...
szczegóły naprawdę możnaby dopracować ;)
Prawda, że brzmi śmiesznie?
Otóż Twoja "teoria" nie różni się od tego zbytnio,
tylko brzmi poważniej, bo używa naukowych słówek.

BTW, to Ty, jako proponent nowej teorii masz wskazać
metody weryfikacji i argumenty merytoryczne, nie ja.
Na początek, na przykład, policz za pomocą tej teorii
atom wodoru i moment magnetyczny elektronu...
... wtedy pogadamy.

Message has been deleted
Message has been deleted

kamalay

unread,
Aug 9, 2007, 6:20:43 AM8/9/07
to

Quantumdevil wrote:
>
> Jak '  omija'  jak nie omija?! Elektron nie omija jadra tylko
> prawdopodobieństwo takie procesu jest znikome w stosunku do
> prwdopodobieństwa procesów w których jadro jest omijane. Dlaczego się
> tak dzieje ? Ze względu na istnienie krótkozasięgowych tzw.
> oddziaływań silnych(jadrowych).
>
> PS: Teoria Gryzińskiego jest o kant dupy rozbić bo sypie się w
> przypadku atomów wieloelektronowych. Co wiecej nie uwzględnia ona
> spinu, którego istnienie jest faktem dla elektronów swobonych a nie
> zjawiskiem efektywnym wynikaących z wzajemnego oddziaływania jadra i
> elektronu.
>
Od kiedy to elektron podlega oddziaływaniom silnym (jądrowym)???
k.


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

QuantumDevil

unread,
Aug 10, 2007, 10:24:57 AM8/10/07
to

> Od kiedy to elektron podlega oddziaływaniom silnym (jądrowym)???
> k.

No tak...racja to lepton...


ciekawski

unread,
Sep 5, 2007, 3:42:11 PM9/5/07
to
Simp <al...@interia.pl> napisał(a):

> On 24 Cze, 17:52, Marek J=F3zefowski <marjo...@friko7.onet.pl> wrote:
> > Rychoo wrote on 24.06.2007 4:44 pm:
> >
> >
> >
> > > Dk,

> > > oczywi=B6cie mo=BFna marudzi=E6 w obliczu nowej rewolucyjnej hipotezy,
> > > chowa=E6 g=B3ow=EA w piach w strachu przed druzgoc=B1cymi argumentami,
=
> itd...
> >
> > > Nale=BFy jednak uczciwie zauwa=BFy=E6, =BFe oto kto=B6 nareszcie
wyt=B3=
> umaczy=B3 dlaczego
> > > ujemny elektron nie spadnie na dodatnie j=B1dro, nieprawda=BF ?
> >
> > Jaaasne... a ja g=B3upi my=B6la=B3em, =BFe zrobiono to ~ 70 lat temu
> > (r=F3wnanie Diraca i takie tam). Ile to dziwnych rzeczy
> > mo=BFna si=EA dowiedzie=E6 w usenecie ;)
>

> Wyja=B6nia=E6 b=EAd=B1 za 500 lat, a chwilowo nie ma nawet poprawnego

opisu.
>
>
http://www.21stcenturysciencetech.com/articles/spring01/Electrodynamics.html
>
> No i czym jest (lub raczej nie jest) ten magnetyzm, strumienie pola,

> potencja=B3 wektorowy,


> reluktancja obwodu, indukcja elektromagnetyczna i spinowy moment
> magnetyczny?
>

Wygląda na to, że elektropozytony podobnie jak neutrony i protony -
posiadają ogólne ładunki elektryczne w pobliżu zera.

Ech...łezka zakręciła mi się w oku, kiedy przed chwilą przypadkowo wpisałem
w google "ładunek neutronu"
http://www.google.pl/search?num=20&hl=pl&q=%22%C5%82adunek+neutronu%22&lr=

..i na drugiej pozycji zauważyłem własne przekomarzania z fizykami z przed
prawie 3 lat:
http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,8518475,25473529,1345355,0,forum.html

Całe szczęście, że dziś nie wszyscy już wierzą w przyjętą/założoną kiedyś
brednię o zerowym ładunku neutronu.

Pozdrawiam :)

kamalay

unread,
Sep 5, 2007, 3:56:23 PM9/5/07
to

"ciekawski": wrote:

>
> Wygląda na to, że elektropozytony podobnie jak neutrony i
protony -
> posiadają ogólne ładunki elektryczne w pobliżu zera.
>
> Ech...łezka zakręciła mi się w oku, kiedy przed chwilą
przypadkowo wpisałem
> w google "ładunek neutronu"
> http://www.google.pl/
search?num=20&hl=pl&q=%22%C5%82adunek+neutronu%22&lr=
>
> ..i na drugiej pozycji zauważyłem własne przekomarzania z
fizykami z przed
> prawie 3 lat:
> http://wiadomosci.onet.pl/
1,15,11,8518475,25473529,1345355,0,forum.html
>
> Całe szczęście, że dziś nie wszyscy już wierzą w przyjętą/
założoną kiedyś
> brednię o zerowym ładunku neutronu.
>
> Pozdrawiam :)
>
> --
> Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://
www.gazeta.pl/usenet/

Całe szczęście, że nie wszyscy wierzą w brednię o zerowym
ładunku protonu ;-))

Pozdrawiam :-)

ciekawski

unread,
Sep 5, 2007, 4:37:01 PM9/5/07
to
kamalay <kamalay...@op.pl> napisał(a):

Z protona nie żartowałem, jeżeli składałby się z prawie takich samych
(ujemno-dadatnich) cząstek submaterialnych jak elektropozyton, to łączny
ładunek musiałby być bliski zera.
Natomiast zewnętrznie dodatni ładunek raczej wynika ze szczegółów
geometrycznych (strukturalnych), jest chyba kilka myków ;)

Kto wie, może za 3 lata ktoś to oficjalnie potwiedzi (bliski zera ogólny
ładunek protonów), tak jak różny od zera ładunek neutronów :)
http://www.const.physics.edu.pl/index.php?a=bariony

Pozdrówka :)

Buldog

unread,
Sep 11, 2007, 1:21:19 PM9/11/07
to
Jerzy Turynski <jae...@polaboax.com> napisał(a):

[...]


> Zgadnij debilu, KTO ~to powiedział!

Ani ja, ani google łącznie z IPN -nie wiedzą.
Niech podpowie kto...

Jerzy Turynski

unread,
Sep 11, 2007, 5:55:52 PM9/11/07
to

Buldog <pies_na...@gazeta.SKASUJ-TO.pl>
napisał w news:fc6iqf$bgf$1...@inews.gazeta.pl...

> > A słyszałeś może, że:
> > ~<< Jeśli matematyczne rachunki uznajemy za pewne, to _nie_ dotyczą one
> > _fizyki_, zaś wtedy kiedy dotyczą fizyki, to zupełnie nie wiadomo,
> > w jaki sposób jej dotyczą, tj. jaki mają z nią związek.>>

> Ani ja, ani google łącznie z IPN -nie wiedzą.
> Niech podpowie kto...

http://tinyurl.com/27dhvo

JeT.

Maciej Woźniak

unread,
Sep 12, 2007, 1:53:13 AM9/12/07
to

> Jerzy Turynski <jae...@polaboax.com> napisał(a):


>> A słyszałeś może, że:
>> ~<< Jeśli matematyczne rachunki uznajemy za pewne, to _nie_ dotyczą one
>> _fizyki_, zaś wtedy kiedy dotyczą fizyki, to zupełnie nie wiadomo,
>> w jaki sposób jej dotyczą, tj. jaki mają z nią związek.>>
>>
>> Zgadnij debilu, KTO ~to powiedział!

Ktoś za głupi nawet na prezydenta?

Buldog z Enes

unread,
Sep 15, 2007, 6:06:30 AM9/15/07
to
Maciej Woźniak <mlwo...@op.wytnij_to.pl> napisał(a):

Chyba mam farta i trafiłem tu na einsteinowca, zgadza się ?
Od dłuższego czasu poszukuję pewnego ważnego zdjęcia.
Może Ty w końcu masz namiar na fotkę jak Albert puszczał kółka dymu (ustami)?

P.s.
Kurvvaż, było zdjęcie jak paszczał kółka dymne, czy nie ?

Simp

unread,
Sep 16, 2007, 5:14:43 AM9/16/07
to
On 5 Wrz, 22:37, "ciekawski" <ciekawsk...@WYTNIJ.gazeta.pl> wrote:
> Z protona nie żartowałem, jeżeli składałby się z prawie takich samych
> (ujemno-dadatnich) cząstek submaterialnych jak elektropozyton, to łączny
> ładunek musiałby być bliski zera.
> Natomiast zewnętrznie dodatni ładunek raczej wynika ze szczegółów
> geometrycznych (strukturalnych), jest chyba kilka myków ;)
>
> Kto wie, może za 3 lata ktoś to oficjalnie potwiedzi (bliski zera ogólny
> ładunek protonów), tak jak różny od zera ładunek neutronów :)http://www.const.physics.edu.pl/index.php?a=bariony
>

Ponoć proton składa się z 1843 sprasowanych odpowiednio elektronów -
pasuje?
Zwykle zakłada się, że te submaterialne są neutralne i bezmasowe.

Pies z Enes

unread,
Sep 20, 2007, 1:37:41 PM9/20/07
to
Simp <al...@interia.pl> napisał(a):

> On 5 Wrz, 22:37, "ciekawski" <ciekawsk...@WYTNIJ.gazeta.pl> wrote:

> > Z protona nie =BFartowa=B3em, je=BFeli sk=B3ada=B3by si=EA z prawie
takic=
> h samych
> > (ujemno-dadatnich) cz=B1stek submaterialnych jak elektropozyton, to =B3=
> =B1czny
> > =B3adunek musia=B3by by=E6 bliski zera.
> > Natomiast zewn=EAtrznie dodatni =B3adunek raczej wynika ze szczeg=F3=B3=
> =F3w
> > geometrycznych (strukturalnych), jest chyba kilka myk=F3w ;)
> >
> > Kto wie, mo=BFe za 3 lata kto=B6 to oficjalnie potwiedzi (bliski zera og=
> =F3lny
> > =B3adunek proton=F3w), tak jak r=F3=BFny od zera =B3adunek neutron=F3w :)
=
> http://www.const.physics.edu.pl/index.php?a=3Dbariony
> >
>
> Pono=E6 proton sk=B3ada si=EA z 1843 sprasowanych odpowiednio
elektron=F3w -
> pasuje?
> Zwykle zak=B3ada si=EA, =BFe te submaterialne s=B1 neutralne i bezmasowe.
>

Simp-Alsorze,
nic tam u Ciebie nie pasuje, niestety.

Nukleony nie składają się z elektronów, natomiast chyba jedne i drugie
zbudowane są z prawie takich samych cząstek elementarnych
( z submaterionów).

Natomiast można porównywać ilu elektronom odpowiada proton lub neutron -
porównując masy. Btw: skąd ci się wzięło 1843 ?

Przewiduje się, że submateriony są dodatnio-ujemne (stronami), o sumarycznym
ładunku bliskim zeru. Posiadają masę.

Simp

unread,
Sep 20, 2007, 2:31:29 PM9/20/07
to
On 20 Wrz, 19:37, "Pies z Enes" <pies_na_teo...@WYTNIJ.gazeta.pl>
wrote:

> nic tam u Ciebie nie pasuje, niestety.
>
> Nukleony nie składają się z elektronów, natomiast chyba jedne i drugie
> zbudowane są z prawie takich samych cząstek elementarnych
> ( z submaterionów).
>
> Natomiast można porównywać ilu elektronom odpowiada proton lub neutron -
> porównując masy. Btw: skąd ci się wzięło 1843 ?
>
> Przewiduje się, że submateriony są dodatnio-ujemne (stronami), o sumarycznym
> ładunku bliskim zeru. Posiadają masę.

Masę mogą sobie posiadać, ale raczej w innym sensie,
tz. wzór: E = mcc nie ma zastosowania.
de Broglie: E = mcc = hf, ta częstotliwość f mówi o wewnętrznej
dynamice cząstki trwałej o masie m.
Pojedynczy kwant nie ma struktury wew. więc będzie: f = 0, czyli m = 0

Te 1843 elektrony w pierścieniu wyliczył Aspden.

Pies z Enes

unread,
Sep 20, 2007, 3:10:00 PM9/20/07
to
Simp <al...@interia.pl> napisał(a):

> On 20 Wrz, 19:37, "Pies z Enes" <pies_na_teo...@WYTNIJ.gazeta.pl>
> wrote:
> > nic tam u Ciebie nie pasuje, niestety.
> >

> > Nukleony nie sk=B3adaj=B1 si=EA z elektron=F3w, natomiast chyba jedne i
d=
> rugie
> > zbudowane s=B1 z prawie takich samych cz=B1stek elementarnych
> > ( z submaterion=F3w).
> >
> > Natomiast mo=BFna por=F3wnywa=E6 ilu elektronom odpowiada proton lub
neut=
> ron -
> > por=F3wnuj=B1c masy. Btw: sk=B1d ci si=EA wzi=EA=B3o 1843 ?
> >
> > Przewiduje si=EA, =BFe submateriony s=B1 dodatnio-ujemne (stronami), o
su=
> marycznym
> > =B3adunku bliskim zeru. Posiadaj=B1 mas=EA.
>
> Mas=EA mog=B1 sobie posiada=E6, ale raczej w innym sensie,
> tz. wz=F3r: E =3D mcc nie ma zastosowania.

Raczej ma zastosowanie, z trudem ale musiałem to przełknąć, niestety.
Dochodzi przecież do anihilacji submaterionów, na razie dość dobrze zbadanej
na poziomie pary e-p.


> de Broglie: E =3D mcc =3D hf, ta cz=EAstotliwo=B6=E6 f m=F3wi o
wewn=EAtrzn=
> ej
> dynamice cz=B1stki trwa=B3ej o masie m.
> Pojedynczy kwant nie ma struktury wew. wi=EAc b=EAdzie: f =3D 0, czyli m =
> =3D 0
>
> Te 1843 elektrony w pier=B6cieniu wyliczy=B3 Aspden.
>

Dobrze, że Aspden szuka alternatywnych modeli, takim naukowcom należy się
szeroko rozumiane wsparcie (jak psu buda ;), do czasu pojawienia się
sprzeczności z rzeczywistością fizyczną.

W moich modelach nukleony mają struktury, które można w dużym uproszczeniu
porównać do mocno podziurawionej kuli.

Message has been deleted

] z Enes

unread,
Sep 22, 2007, 4:42:57 PM9/22/07
to
Simp <al...@interia.pl> napisał(a):

> On 20 Wrz, 21:10, "Pies z Enes" <pies_na_teo...@WYTNIJ.gazeta.pl>
> wrote:
>
> > Raczej ma zastosowanie, z trudem ale musia=B3em to prze=B3kn=B1=E6,
niest=
> ety.
> > Dochodzi przecie=BF do anihilacji submaterion=F3w, na razie do=B6=E6
dobr=


> ze zbadanej
> > na poziomie pary e-p.
> >
>

> Co=B6 nie za bardzo, to pasuje.
> Po anihilacji pozostaj=B1 fotony, a one posiadaj=B1 p=EAd i kr=EAt,
> st=B1d ta cz=EAstotliwo=B6=E6 - wi=EAc co=B6 tam musi si=EA kr=EAci=E6.
> W zasadzie fotony (czy fale em) funkcjonuj=B1
> tak samo jak elektron, czy proton,
> tyle, =BFe w cz=B1stkach jest to zap=EAtlone spiralnie - bardziej
> lub mniej =B6ci=B6le zale=BFnie od cz=B1stki.
> Gdy zaburzenia - fale rozchodz=B1 od ustalonego punktu,
> mamy oddzia=B3ywania cz=B1stek, a foton zasuwa wi=EAc ten efekt si=EA
> 'rozmywa'.
>
> > Dobrze, =BFe Aspden szuka alternatywnych modeli, takim naukowcom
nale=BFy=
> si=EA
> > szeroko rozumiane wsparcie (jak psu buda ;), do czasu pojawienia si=EA
> > sprzeczno=B6ci z rzeczywisto=B6ci=B1 fizyczn=B1.
> >
> > W moich modelach nukleony maj=B1 struktury, kt=F3re mo=BFna w du=BFym
upr=
> oszczeniu
> > por=F3wna=E6 do mocno podziurawionej kuli.
>
> Aspden ju=BF raczej nie szuka, on to wylicza=B3 z 30 lat temu,
> doktoryzowa=B3 si=EA chyba w latach 50-tych, teraz ma z 80 lat.
>
> S=B1 prostsze modele, np. taka cz=B1steczka wodoru:
> http://commonsensescience.org/hydrogen_molecule.html
> albo j=B1dro tlenu:
> http://commonsensescience.org/oxygen_nucleus.html
>

Akurat przypomniała mi tu się dyskusja:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=40807&w=49933073&a=50140633

Echhh... to już rok prawie,
czy tamten alsor to Ty ?

Przy cząsteczce H2 para elektropozytonów oscylowałaby pomiędzy jądrami.

Jakiegoś podobieństwa możnaby doszukiwać się z atomem Helu z tym, że
elektropozytony poruszałyby sie w zgodnych fazach, radialnie po przeciwnych
stronach jądra.

Simp

unread,
Sep 23, 2007, 11:21:08 AM9/23/07
to
On 22 Wrz, 22:42, "] z Enes" <pies_na_teo...@WYTNIJ.gazeta.pl> wrote:
> Akurat przypomniała mi tu się dyskusja:http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=40807&w=49933073&a=50140633
>
> Echhh... to już rok prawie,
> czy tamten alsor to Ty ?

Etam... take tam bredzenie z wyznawcą cudzej niewiedzy.

Równanie Schroedingera, i te urojone fale już de Broglie wyśmiał...
http://pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%B3wnanie_Schr%C3%B6dingera

"Równanie Schrödingera jest podstawowym równaniem nierelatywistycznej
mechaniki kwantowej"

Bardzo ciekawe, ale niestety nierelatywistyczne efekty kwantowe w
ogóle nie istnieją,
to jest czysta relatywistyka (nie ta Einsteina... ten był mitomanem,
jak Bohr, Schrödinger, Dirac i reszta klanu).

Pies z Enes

unread,
Sep 23, 2007, 11:49:34 AM9/23/07
to
Simp <al...@interia.pl> napisał(a):

> On 22 Wrz, 22:42, "] z Enes" <pies_na_teo...@WYTNIJ.gazeta.pl> wrote:

> > Akurat przypomnia=B3a mi tu si=EA
dyskusja:http://forum.gazeta.pl/forum/7=
> 2,2.html?f=3D40807&w=3D49933073&a=3D50140633
> >
> > Echhh... to ju=BF rok prawie,


> > czy tamten alsor to Ty ?
>

> Etam... take tam bredzenie z wyznawc=B1 cudzej niewiedzy.
>
> R=F3wnanie Schroedingera, i te urojone fale ju=BF de Broglie wy=B6mia=B3...
> http://pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%B3wnanie_Schr%C3%B6dingera
>
> "R=F3wnanie Schr=F6dingera jest podstawowym r=F3wnaniem nierelatywistycznej


> mechaniki kwantowej"
>
> Bardzo ciekawe, ale niestety nierelatywistyczne efekty kwantowe w

> og=F3le nie istniej=B1,
> to jest czysta relatywistyka (nie ta Einsteina... ten by=B3 mitomanem,
> jak Bohr, Schr=F6dinger, Dirac i reszta klanu).
>


"...nie ta Einsteina... ten był mitomanem,


jak Bohr, Schrödinger, Dirac i reszta klanu)"

.. ale Ryhoo Feynman chyba nie, co ?

Simp

unread,
Sep 24, 2007, 9:46:35 AM9/24/07
to
On 23 Wrz, 17:49, "Pies z Enes" <pies_na_teo...@WYTNIJ.gazeta.pl>
wrote:
>

> .. ale Ryhoo Feynman chyba nie, co ?
>

Ten nawet z matmy był cienki.

M

unread,
Sep 24, 2007, 12:52:42 PM9/24/07
to
Simp pisze:
Chyba cię coś pozajączkowało. Źródło poproszę.

M.

Simp

unread,
Sep 25, 2007, 1:23:56 PM9/25/07
to

Powielał stare błędy cieniarzy i dodał sporą kolekcję swoich,
krótko mówiąć: cienik Bolek pełną gębą, hehe!

- energia elektronu - electromagnetic mass - źle obliczona,
- grawitacyjna dylatacja i redshift - time contraction in SRT,
- ruch na orbicie interpretowany jako spadek swobodny,


kamalay

unread,
Sep 25, 2007, 3:41:22 PM9/25/07
to
SIMP wrote:
>
> Powielał stare błędy cieniarzy i dodał sporą kolekcję
swoich,
> krótko mówiąć: cienik Bolek pełną gębą, hehe!
>
> - energia elektronu - electromagnetic mass - źle obliczona,
> - grawitacyjna dylatacja i redshift - time contraction in
SRT,
> - ruch na orbicie interpretowany jako spadek swobodny,
>
>
Czy byłbyś tak uprzejmy i podał prawidłową interpretację
ruchu na orbicie? Z uzasadnieniem please! ;-))

kamalay

z Enes

unread,
Dec 6, 2007, 3:05:53 PM12/6/07
to
> Rychoo wrote on 24.06.2007 4:44 pm:
>
> >
> > Dk,
> > oczywiście można marudzić w obliczu nowej rewolucyjnej hipotezy,
> > chować głowę w piach w strachu przed druzgocącymi argumentami, itd...
> >
> > Należy jednak uczciwie zauważyć, że oto ktoś nareszcie wytłumaczył dlaczego
> > ujemny elektron nie spadnie na dodatnie jądro, nieprawdaż ?
>
> Jaaasne... a ja głupi myślałem, że zrobiono to ~ 70 lat temu
> (równanie Diraca i takie tam). Ile to dziwnych rzeczy
> można się dowiedzieć w usenecie ;)

>
> --
> Marek
> Nie wystarczy szeroko otwierać oczu [Hermann Weyl]
>

Marek,
wystarczy, że szeroko otworzysz oczy
i ten link:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=71969562&a=72280579

...a przekonasz się jakie (i ile !) wygibasy musiały być stosowane w
przeszłości aby wytłumaczyć zwyczajny ubytek przyśpieszanych ( w tym
hamowanych) elektronów oraz promieniowanie cyklo/synchrotronowe itp...

Wraz z nastaniem epoki elektropozytonu - interpretacja tych zjawisk jest
banalnie prosta, nieprawdaż ?

bartekLTG

unread,
Dec 6, 2007, 4:12:39 PM12/6/07
to

Użytkownik "z Enes" <pies_na...@vp.pl> napisał w wiadomości
news:52b6.000001...@newsgate.onet.pl...

Nie widze orginalnego postu, zacytuje cytowanie.

>> > Należy jednak uczciwie zauważyć, że oto ktoś nareszcie wytłumaczył
>> > dlaczego
>> > ujemny elektron nie spadnie na dodatnie jądro, nieprawdaż ?
>>
>> Jaaasne... a ja głupi myślałem, że zrobiono to ~ 70 lat temu
>> (równanie Diraca i takie tam). Ile to dziwnych rzeczy
>> można się dowiedzieć w usenecie ;)

To dlaczego nie spada;>
Samo rownainie Diraca nie uwzględnia wypromieniowywanej energii.
Wlasciwie, czym w kontekscie 'niespadania' rozni sie rownanie
diraca od zwyklego r.Schroedingera(wlasciwie r.Pauliego).


[ciach paranauka innego autora]

pozdr
bartekltg

SasQ

unread,
Dec 7, 2007, 3:20:06 AM12/7/07
to
On Thu, 06 Dec 2007 21:05:53 +0100, z Enes wrote:

>>> Należy jednak uczciwie zauważyć, że oto ktoś nareszcie
>>> wytłumaczył dlaczego ujemny elektron nie spadnie na
>>> dodatnie jądro, nieprawdaż ?

Żeby spadać na jądro, musiałby najpierw latać wokół niego ;J
Osobiście nie znam żadnego doświadczenia fizycznego, które
potwierdzałoby to założenie, że elektron okrąża jądro, czy
porusza się w atomie w jakiś inny sposób ;) Wręcz wiele
wskazywałoby na to, że problem ze spadającym elektronem
nie istnieje, bo elektron w atomie JUŻ jest "w dołku" ;)
[scentrowany z jądrem, w końcu jest to ekstremum, do jakiego
siłą rzeczy będzie zmierzał, jak kulka w misce ;J].
Rutherfordowi udało się stwierdzić, że promień efektywny
rozproszonego ładunku ujemnego jest większy, niż promień
efektywny ładunku dodatniego skupionego [wraz z większą
ilością masy atomu ;J] bardziej w centrum atomu, ale żeby
od razu zakładać, że elektrony krążą, są drobnymi
"kuleczkami" itp.? :P

Daj jakieś namiary, gdzie toczyła się reszta tej dyskusji
i gdzie mogę poczytać, co to jest ten "elektropozyton" ;J
bo lubię rozkminiać wnętrzności atomu ;)

--
SasQ

Marek Jozefowski

unread,
Dec 7, 2007, 7:34:13 AM12/7/07
to
bartekLTG pisze:

>>> Jaaasne... a ja głupi myślałem, że zrobiono to ~ 70 lat temu
>>> (równanie Diraca i takie tam). Ile to dziwnych rzeczy
>>> można się dowiedzieć w usenecie ;)
>
> To dlaczego nie spada;>
> Samo rownainie Diraca nie uwzględnia wypromieniowywanej energii.
> Wlasciwie, czym w kontekscie 'niespadania' rozni sie rownanie
> diraca od zwyklego r.Schroedingera(wlasciwie r.Pauliego).
>

W tym kontekście niczym. Tylko poprawniej
przewiduje poziomy energetyczne atomu wodoru.
BTW, dodanie pierwszej poprawki radiacyjnej
do propagatora też niewiele zmienia w kwestii spadania.
>
> [ciach paranauka innego autora]
>
Refleks żółwia - odpowiedź w grudniu na post z czerwca.

--
Nie wystarczy szeroko otwierać oczu [Hermann Weyl]]

Buldog z Enes

unread,
Dec 8, 2007, 4:08:29 PM12/8/07
to
> On Thu, 06 Dec 2007 21:05:53 +0100, z Enes wrote:
>
> >>> NaleĹźy jednak uczciwie zauwaĹźyÄ , Ĺźe oto ktoĹ nareszcie
> >>> wytĹ umaczyĹ dlaczego ujemny elektron nie spadnie na
> >>> dodatnie jÄ dro, nieprawdaĹź ?
>
> Ĺťeby spadaÄ na jÄ dro, musiaĹ by najpierw lataÄ wokóŠniego ;J
> OsobiĹ cie nie znam Ĺźadnego doĹ wiadczenia fizycznego, ktĂłre
> potwierdzaĹ oby to zaĹ oĹźenie, Ĺźe elektron okrÄ Ĺźa jÄ dro, czy
> porusza siÄ w atomie w jakiĹ inny sposĂłb ;)
>
SasQ,
a znasz doświadczenie, że elektron jest w atomie nieruchomy ?

WrÄ cz wiele
> wskazywaĹ oby na to, Ĺźe problem ze spadajÄ cym elektronem
> nie istnieje, bo elektron w atomie JUĹť jest "w doĹ ku" ;)
> [scentrowany z jÄ drem, w koĹ cu jest to ekstremum, do jakiego
> siĹ Ä rzeczy bÄ dzie zmierzaĹ , jak kulka w misce ;J].
> Rutherfordowi udaĹ o siÄ stwierdziÄ , Ĺźe promieĹ efektywny
> rozproszonego Ĺ adunku ujemnego jest wiÄ kszy, niĹź promieĹ
> efektywny Ĺ adunku dodatniego skupionego [wraz z wiÄ kszÄ
> iloĹ ciÄ masy atomu ;J] bardziej w centrum atomu, ale Ĺźeby
> od razu zakĹ adaÄ , Ĺźe elektrony krÄ ĹźÄ , sÄ drobnymi
> "kuleczkami" itp.? :P
>
>
Skąd, do kurvvy mendy, wrażenie/przekonanie że elektrony to drobne kuleczki?
Kto komu naperdolił takich głupot ?


> Daj jakieĹ namiary, gdzie toczyĹ a siÄ reszta tej dyskusji
> i gdzie mogÄ poczytaÄ , co to jest ten "elektropozyton" ;J
> bo lubiÄ rozkminiaÄ wnÄ trznoĹ ci atomu ;)
>
> --
> SasQ
>
Sasq,
nie krępuj Się, pisz w google "elektropozyton"
( lub Autora tej rewelacynej hipotezy ;)

SasQ

unread,
Dec 9, 2007, 2:04:02 PM12/9/07
to
On Sat, 08 Dec 2007 22:08:29 +0100, Buldog z Enes wrote:

> a znasz doświadczenie, że elektron jest w atomie nieruchomy?

Szczerze mówiąc nie znam doświadczenia, które rozstrzygałoby
kwestię, czy elektron w atomie się porusza, czy nie. Dlatego
dziwi mnie, że jedna z tych możliwości jest przyjmowana bez
mrugnięcia okiem za pewnik ;J podczas gdy ja zaledwie stawiam
hipotezę, że się nie porusza i jest koncentryczny z jądrem;)
Jestem zainteresowany znalezieniem takiego doświadczenia
choćby dla "wersji oficjalnej" [poruszający się elektron],
jako że staram się ostatnio każdemu naukowemu "faktowi"
przypisywać skojarzone z nim doświadczenie, z którego dany
fakt jednoznacznie wynika, a nie jest tylko wyssany z palca.
I mam z tym lekki problem, bo nie wiem jak i gdzie szukać :P
Wikipedia i Google to za mało, bo tak to można znaleźć tylko
powszechnie znane doświadczenia. Dlatego miałbym pytanie:
Czy istnieje gdzieś jakaś "baza informacji naukowych", w
której dałoby się znaleźć opisy doświadczeń przeprowadzonych
w różnych laboratoriach naukowych, ich wyniki, dane liczbowe,
wnioski itp. rzeczy?

Ale wracając do kwestii, czy elektron w atomie się porusza,
czy nie, i czy może "spaść na jądro"...

Z równania Schrodingera [z którym nauka jak sądzę się zgadza ;J]
wynika to przecież chyba dość jasno: Weź sobie sprawdź, jaka
wartość funkcji falowej wychodzi w "centrum" [tam gdzie jest
jądro] dla powłoki "s" [czyli n=1, l=0, m=0]. Wtedy zobaczysz,
że w centrum atomu amplituda fali ma swoje maximum. Mówiąc
bardziej obrazowo: tam wypada jej SZCZYT [przeciw-węzeł].
W "przekroju" 1-D przez atom wyglądałoby to tak:

/"\
________---"" ""---________
.
/|\
|_______TU jest jądro i TU funkcja falowa
elektronu ma swój przeciw-węzeł [maximum].

Jeśli by więc przyjąć [tak jak przyjmuje oficjalna nauka], że
funkcja falowa opisuje prawdopodobieństwo znalezienia punktowego
elektronu w danymi miejscu atomu, to okaże się, że największe
szanse na jego znalezienie są w centrum atomu! :P Czy to
nie dziwne? Znaczy najbardziej prawdopodobne jest, że
elektron JUŻ LEŻY NA JĄDRZE? :>

Oczywiście jeśli przyjąć, że funkcja falowa opisuje elektron
we własnej osobie, a nie jakieś prawdopodobieństwo znalezienia
PUNKTOWEJ :P cząstki, to rzecz jest jak najbardziej naturalna i
nie ma w niej nic dziwnego ;) Po prostu fala elektronu znajduje
sobie miejsce w "studni potencjału", w którym jej najwygodniej:
miejsce o najmniejszej energii - w centrum atomu. Gdy już tam
"wyląduje" po krótkich oscylacjach, to tam pozostanie, tworząc
stabilny atom i pokrywając się z falą protonu w taki sposób, że
większe zagęszczenie ładunku dodatniego i masy atomu będzie
skupione w jego centrum, a fala elektronu stanowiąca ładunek ujemny
będzie się rozciągać na dużo większym promieniu wokół jądra.
Czyli dokładnie tak, jak wynika z eksperymentu Rutherforda ;)
Bardzo możliwe, że gdyby trochę pokombinować przy tym eksperymencie,
udałoby się dowiedzieć coś więcej o rozkładzie ładunków w atomie.

Jeśli elektron byłby punktową cząstką kryjącą się pod falą
prawdopodobieństwa i poruszałby się tam jakoś w tym atomie, to
musiałoby się dać go "pacnąć" z pewnym prawdopodobieństem jakąś
inną cząstką w konkretnym punkcie atomu ;J

Jest jeszcze jeden dowód, który wyklucza możliwość poruszania się
elektronu w atomie: Weź teraz powłokę "2p". Jej rozkład w przestrzeni
stanowi dwie sferyczne fale stojące przedzielone płaszczyzną, która
przechodzi przez środek atomu. Obie jej połówki stykają się w punkcie
centralnym, w którym wartość funkcji [prawdopodobieństwo ;J] wynosi
zero. Oznacza to, że gdyby elektron był punktową cząstką, nigdy
nie mógłby się znaleźć w tym punkcie! Oznacza to także, że obie
połówki tej fali sferycznej są całkowicie rozdzielone.
I tu mam dla Ciebie zagadkę: w jaki sposób punktowy elektron
musiałby się poruszać, by przeskoczyć z jednej połówki orbitalu
na drugą, jeśli NIE MOŻE się znaleźć w punkcie centralnym? :> :PPP

I znów rozwiązaniem jest uznanie, że ta fala to elektron i
w dodatku jako fala stojąca nie porusza się w obrębie atomu.
Bo dla fali ten punkt centralny to po prostu WĘZEŁ fali stojącej ;)
a dwie połówki fali sferycznej drgają wokół tego węzła. Gdyby
wyobrazić to sobie jak falę w 1-D [np. skakankę ;J], to widać,
że taki węzeł nie przeszkadza fali w drganiu ;) :
.
/|\ .--"""--.
-_ | o | "-
'--___--' . \|/
|\- '
\
\_______WĘZEŁ

I ostatni powód, dla którego elektron w atomie nie może się
poruszać: Jeśli ładunek jest przyspieszany, to wytwarza fale
elektromagnetyczne. Takie fale to fotony. "Zabierają" one
kwant [porcję] jego energii i "odlatują" w postaci promieniowania
elektromagnetycznego ;J [np. światła widzialnego].
Jak wiadomo, na ciało, które nie porusza się po linii prostej,
lecz po dowolnej krzywiźnie, działa przyspieszenie dośrodkowe,
które "ściąga go" z jego drogi po linii prostej. Więc jakikolwiek
ruch elektronu w atomie inny, niż po linii prostej, oznaczałby,
że elektron jest przyspieszany. A jeśli tak, to srałby fotonami
na lewo i prawo, tracąc energię ;J czyli w efekcie pęd, czyli
musiałby w końcu spaść na jądro ;>
Powód ten został przedstawiony już dawno temu, ale został
"załatany" przez Bohra i Sommerfelda idiotycznym i wyssanym z
palca "wyjaśnieniem", że są pewne "dozwolone" orbity dla elektronu
i na tych orbitach elektron nie promieniuje i nie traci energii
[czyli innymi słowy łamie wszelkie prawa fizyki ;PPP]. Co z tego,
że z takiej teorii da się wyliczać poprawne dane zgodne z
doświadczeniami, jeśli stoi ona w sprzeczności ze sporą ilością
POPRAWNEJ wiedzy naukowej i DOBRZE SPRAWDZONEJ już wcześniej? :PPP

> Skąd, do kurvvy mendy, wrażenie/przekonanie że elektrony to
> drobne kuleczki? Kto komu naperdolił takich głupot?

Sam się zastanawiam ;) Bo to chyba jedna z największych porażek
myśli naukowej ;) Ale cóż, są tacy, którzy wciąż będą się
upierać, że elektron to punktowa cząstka, która kryje się pod
tymi falowymi funkcjami, a funkcje opisują prawdopodobieństwo
znalezienia go w danym punkcie przestrzeni i czasu ;P
Kto by się tam przejmował, że takie podejście wlecze ze sobą
cały bagaż paradoksów i sprzeczności? ;>

> nie krępuj Się, pisz w google "elektropozyton" (lub Autora
> tej rewelacynej hipotezy ;)

Poszperam ;) [ciekawość nie zna granic hehe :P]

--
SasQ

Buldog z Enes

unread,
Dec 10, 2007, 6:02:30 PM12/10/07
to
> On Sat, 08 Dec 2007 22:08:29 +0100, Buldog z Enes wrote:
>
> > a znasz doĹ wiadczenie, Ĺźe elektron jest w atomie nieruchomy?
>
> Szczerze mĂłwiÄ c nie znam doĹ wiadczenia, ktĂłre rozstrzygaĹ oby
> kwestiÄ , czy elektron w atomie siÄ porusza, czy nie. Dlatego
> dziwi mnie, Ĺźe jedna z tych moĹźliwoĹ ci jest przyjmowana bez
> mrugniÄ cia okiem za pewnik ;J podczas gdy ja zaledwie stawiam
> hipotezÄ , Ĺźe siÄ nie porusza i jest koncentryczny z jÄ drem;)
> Jestem zainteresowany znalezieniem takiego doĹ wiadczenia
> choÄ by dla "wersji oficjalnej" [poruszajÄ cy siÄ elektron],
> jako Ĺźe staram siÄ ostatnio kaĹźdemu naukowemu "faktowi"
> przypisywaÄ skojarzone z nim doĹ wiadczenie, z ktĂłrego dany

> fakt jednoznacznie wynika, a nie jest tylko wyssany z palca.
> I mam z tym lekki problem, bo nie wiem jak i gdzie szukaÄ :P
> Wikipedia i Google to za maĹ o, bo tak to moĹźna znaleĹşÄ tylko
> powszechnie znane doĹ wiadczenia. Dlatego miaĹ bym pytanie:
> Czy istnieje gdzieĹ jakaĹ "baza informacji naukowych", w
> ktĂłrej daĹ oby siÄ znaleĹşÄ opisy doĹ wiadczeĹ przeprowadzonych
> w róşnych laboratoriach naukowych, ich wyniki, dane liczbowe,
> wnioski itp. rzeczy?
>
Sasq,
dobrze kombinujesz trzymając się tylko wyników doświadczeń.
Opowiedz jak Twój nieruchomy elkerton skacze między orbitami.


> Ale wracajÄ c do kwestii, czy elektron w atomie siÄ porusza,
> czy nie, i czy moĹźe "spaĹ Ä na jÄ dro"...
>
> Z rĂłwnania Schrodingera [z ktĂłrym nauka jak sÄ dzÄ siÄ zgadza ;J]
> wynika to przecieĹź chyba doĹ Ä jasno: WeĹş sobie sprawdĹş, jaka
> wartoĹ Ä funkcji falowej wychodzi w "centrum" [tam gdzie jest
> jÄ dro] dla powĹ oki "s" [czyli n=1, l=0, m=0]. Wtedy zobaczysz,
> Ĺźe w centrum atomu amplituda fali ma swoje maximum. MĂłwiÄ c
> bardziej obrazowo: tam wypada jej SZCZYT [przeciw-wÄ zeĹ ].
> W "przekroju" 1-D przez atom wyglÄ daĹ oby to tak:


>
>                 /"\
>    ________---""   ""---________
>                  .
>                 /|\

>                  |_______TU jest jÄ dro i TU funkcja falowa
>                          elektronu ma swĂłj przeciw-wÄ zeĹ [maximum].
>
> JeĹ li by wiÄ c przyjÄ Ä [tak jak przyjmuje oficjalna nauka], Ĺźe
> funkcja falowa opisuje prawdopodobieĹ stwo znalezienia punktowego
> elektronu w danymi miejscu atomu, to okaĹźe siÄ , Ĺźe najwiÄ ksze
> szanse na jego znalezienie sÄ w centrum atomu! :P  Czy to
> nie dziwne? Znaczy najbardziej prawdopodobne jest, Ĺźe
> elektron JUĹť LEĹťY NA JÄ DRZE? :>
>
> OczywiĹ cie jeĹ li przyjÄ Ä , Ĺźe funkcja falowa opisuje elektron
> we wĹ asnej osobie, a nie jakieĹ prawdopodobieĹ stwo znalezienia
> PUNKTOWEJ :P czÄ stki, to rzecz jest jak najbardziej naturalna i


> nie ma w niej nic dziwnego ;)  Po prostu fala elektronu znajduje

> sobie miejsce w "studni potencjaĹ u", w ktĂłrym jej najwygodniej:
> miejsce o najmniejszej energii - w centrum atomu. Gdy juĹź tam
> "wylÄ duje" po krĂłtkich oscylacjach, to tam pozostanie, tworzÄ c
> stabilny atom i pokrywajÄ c siÄ z falÄ protonu w taki sposĂłb, Ĺźe
> wiÄ ksze zagÄ szczenie Ĺ adunku dodatniego i masy atomu bÄ dzie
> skupione w jego centrum, a fala elektronu stanowiÄ ca Ĺ adunek ujemny
> bÄ dzie siÄ rozciÄ gaÄ na duĹźo wiÄ kszym promieniu wokóŠjÄ dra.
> Czyli dokĹ adnie tak, jak wynika z eksperymentu Rutherforda ;)
> Bardzo moĹźliwe, Ĺźe gdyby trochÄ pokombinowaÄ przy tym eksperymencie,
> udaĹ oby siÄ dowiedzieÄ coĹ wiÄ cej o rozkĹ adzie Ĺ adunkĂłw w atomie.
>
> JeĹ li elektron byĹ by punktowÄ czÄ stkÄ kryjÄ cÄ siÄ pod falÄ
> prawdopodobieĹ stwa i poruszaĹ by siÄ tam jakoĹ w tym atomie, to
> musiaĹ oby siÄ daÄ go "pacnÄ Ä " z pewnym prawdopodobieĹ stem jakÄ Ĺ
> innÄ czÄ stkÄ w konkretnym punkcie atomu ;J
>
> Jest jeszcze jeden dowĂłd, ktĂłry wyklucza moĹźliwoĹ Ä poruszania siÄ
> elektronu w atomie: WeĹş teraz powĹ okÄ "2p". Jej rozkĹ ad w przestrzeni
> stanowi dwie sferyczne fale stojÄ ce przedzielone pĹ aszczyznÄ , ktĂłra
> przechodzi przez Ĺ rodek atomu. Obie jej poĹ Ăłwki stykajÄ siÄ w punkcie
> centralnym, w ktĂłrym wartoĹ Ä funkcji [prawdopodobieĹ stwo ;J] wynosi
> zero. Oznacza to, Ĺźe gdyby elektron byĹ punktowÄ czÄ stkÄ , nigdy
> nie mĂłgĹ by siÄ znaleĹşÄ w tym punkcie! Oznacza to takĹźe, Ĺźe obie
> poĹ Ăłwki tej fali sferycznej sÄ caĹ kowicie rozdzielone.
> I tu mam dla Ciebie zagadkÄ : w jaki sposĂłb punktowy elektron
> musiaĹ by siÄ poruszaÄ , by przeskoczyÄ z jednej poĹ Ăłwki orbitalu
> na drugÄ , jeĹ li NIE MOĹťE siÄ znaleĹşÄ w punkcie centralnym? :> :PPP
>
>

Sasq,
przeginasz pałę, niestety.
Chcesz jedna teorią (hipotezą) weryfikować inna (konkurencyjna).
Poniżej też, zresztą:

> I znĂłw rozwiÄ zaniem jest uznanie, Ĺźe ta fala to elektron i
> w dodatku jako fala stojÄ ca nie porusza siÄ w obrÄ bie atomu.
> Bo dla fali ten punkt centralny to po prostu WÄ ZEĹ fali stojÄ cej ;)
> a dwie poĹ Ăłwki fali sferycznej drgajÄ wokóŠtego wÄ zĹ a. Gdyby
> wyobraziÄ to sobie jak falÄ w 1-D [np. skakankÄ ;J], to widaÄ ,
> Ĺźe taki wÄ zeĹ nie przeszkadza fali w drganiu ;) :


>          .
>         /|\     .--"""--.
>    -_    |    o     |    "-
>      '--___--' .   \|/
>                |\-  '
>                  \

>                   \_______WÄ ZEĹ
>


No i tu nareszcie można poważnie podyskutować,
bo jest przywołanie doświadczeń:

> I ostatni powĂłd, dla ktĂłrego elektron w atomie nie moĹźe siÄ
> poruszaÄ : JeĹ li Ĺ adunek jest przyspieszany, to wytwarza fale
> elektromagnetyczne. Takie fale to fotony. "ZabierajÄ " one
> kwant [porcjÄ ] jego energii i "odlatujÄ " w postaci promieniowania
> elektromagnetycznego ;J [np. Ĺ wiatĹ a widzialnego].
> Jak wiadomo, na ciaĹ o, ktĂłre nie porusza siÄ po linii prostej,
> lecz po dowolnej krzywiĹşnie, dziaĹ a przyspieszenie doĹ rodkowe,
> ktĂłre "Ĺ ciÄ ga go" z jego drogi po linii prostej. WiÄ c jakikolwiek
> ruch elektronu w atomie inny, niĹź po linii prostej, oznaczaĹ by,
> Ĺźe elektron jest przyspieszany. A jeĹ li tak, to sraĹ by fotonami
> na lewo i prawo, tracÄ c energiÄ ;J czyli w efekcie pÄ d, czyli
> musiaĹ by w koĹ cu spaĹ Ä na jÄ dro ;>
> PowĂłd ten zostaĹ przedstawiony juĹź dawno temu, ale zostaĹ
> "zaĹ atany" przez Bohra i Sommerfelda idiotycznym i wyssanym z
> palca "wyjaĹ nieniem", Ĺźe sÄ pewne "dozwolone" orbity dla elektronu


> i na tych orbitach elektron nie promieniuje i nie traci energii

> [czyli innymi sĹ owy Ĺ amie wszelkie prawa fizyki ;PPP]. Co z tego,
> Ĺźe z takiej teorii da siÄ wyliczaÄ poprawne dane zgodne z
> doĹ wiadczeniami, jeĹ li stoi ona w sprzecznoĹ ci ze sporÄ iloĹ ciÄ
> POPRAWNEJ wiedzy naukowej i DOBRZE SPRAWDZONEJ juĹź wczeĹ niej? :PPP
>
Zapewne doczytałeś juz, że zgodnie z hipotezą elektropozytonu- przy
przyśpieszaniu (w tym hamowaniu)elektronów, część z nich przekręca się na
pozytony i anihiluje z pobliskimi elekronami (stąd promieniowanie
cyklo/synchrotronowe i inne..), ogólnie stwierdza sie ubytek elektronów,
nieprawdaż ?

Natomiast w atomie przy ruchu elktropozytonu (za wyjatkiem przeskoków)nie ma
emisji promieniowania, ponieważ składnikami sa dodatnio-ujemne czastki
(submateriony)a powstajace fale wygaszaja sie (in statu nascendi!)


> > SkÄ d, do kurvvy mendy, wraĹźenie/przekonanie Ĺźe elektrony to
> > drobne kuleczki? Kto komu naperdoliĹ takich gĹ upot?
>
> Sam siÄ zastanawiam ;) Bo to chyba jedna z najwiÄ kszych poraĹźek
> myĹ li naukowej ;)  Ale cóş, sÄ tacy, ktĂłrzy wciÄ Ĺź bÄ dÄ siÄ
> upieraÄ , Ĺźe elektron to punktowa czÄ stka, ktĂłra kryje siÄ pod
> tymi falowymi funkcjami, a funkcje opisujÄ prawdopodobieĹ stwo


> znalezienia go w danym punkcie przestrzeni i czasu ;P

> Kto by siÄ tam przejmowaĹ , Ĺźe takie podejĹ cie wlecze ze sobÄ
> caĹ y bagaĹź paradoksĂłw i sprzecznoĹ ci? ;>
>
> > nie krÄ puj SiÄ , pisz w google "elektropozyton" (lub Autora
> > tej rewelacynej hipotezy ;)
>
> Poszperam ;) [ciekawoĹ Ä nie zna granic hehe :P]
>
> --
> SasQ


z Enes

unread,
Feb 20, 2008, 4:52:59 PM2/20/08
to
> On Thu, 06 Dec 2007 21:05:53 +0100, z Enes wrote:
>
> >>> NaleĹźy jednak uczciwie zauwaĹźyÄ , Ĺźe oto ktoĹ nareszcie
> >>> wytĹ umaczyĹ dlaczego ujemny elektron nie spadnie na
> >>> dodatnie jÄ dro, nieprawdaĹź ?
>
> Ĺťeby spadaÄ na jÄ dro, musiaĹ by najpierw lataÄ wokóŠniego ;J
> OsobiĹ cie nie znam Ĺźadnego doĹ wiadczenia fizycznego, ktĂłre
> potwierdzaĹ oby to zaĹ oĹźenie, Ĺźe elektron okrÄ Ĺźa jÄ dro, czy
> porusza siÄ w atomie w jakiĹ inny sposĂłb ;) WrÄ cz wiele

> wskazywaĹ oby na to, Ĺźe problem ze spadajÄ cym elektronem
> nie istnieje, bo elektron w atomie JUĹť jest "w doĹ ku" ;)
> [scentrowany z jÄ drem, w koĹ cu jest to ekstremum, do jakiego
> siĹ Ä rzeczy bÄ dzie zmierzaĹ , jak kulka w misce ;J].
> Rutherfordowi udaĹ o siÄ stwierdziÄ , Ĺźe promieĹ efektywny
> rozproszonego Ĺ adunku ujemnego jest wiÄ kszy, niĹź promieĹ
> efektywny Ĺ adunku dodatniego skupionego [wraz z wiÄ kszÄ
> iloĹ ciÄ masy atomu ;J] bardziej w centrum atomu, ale Ĺźeby
> od razu zakĹ adaÄ , Ĺźe elektrony krÄ ĹźÄ , sÄ drobnymi
> "kuleczkami" itp.? :P
>
> Daj jakieĹ namiary, gdzie toczyĹ a siÄ reszta tej dyskusji
> i gdzie mogÄ poczytaÄ , co to jest ten "elektropozyton" ;J
> bo lubiÄ rozkminiaÄ wnÄ trznoĹ ci atomu ;)
>
> --
> SasQ
>

SasQ :)
ten model nie nazwanej jeszcze cząsteczki
dedykuje Tobie:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=73377418&a=74153370
możesz nadać mu nazwę.

W tamtym wątku znajdziesz jeszcze kila modeli różnych cząsteczek.
Model pjedynczego atomu wodoru jako oczywisty nie został przedstawiony.

Elektropozytonowy

unread,
Feb 22, 2008, 3:45:21 PM2/22/08
to

M,
Tobie jako skrajnemu niedowiarkowi dedykuje sie
elektropozytonowy model cząsteczki H2.

Wg hipotezy e-p:

[+] -proton,
(-) -elektropozyton w fazie elektronu,
(0) -elektropozyton w fazie pośredniej,
(+) -elektropozyton w fazie pozytonu,


1)Położenie skrajne:

[+]....(+)........................................(+)....[+]


2)Położenie pośrednie:

[+]............(0)........................(0)............[+]


3)Położenie skrajne:

[+]......................(-)....(-)......................[+]


Źródło:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=73377418&a=74111862

SasQ

unread,
Feb 22, 2008, 4:25:23 PM2/22/08
to
On Fri, 22 Feb 2008 21:45:21 +0100, Elektropozytonowy wrote:

> [...ciach! "coś"...]

" - A co to k**wa? - powiedział ktoś z tłumu..."

--
SasQ

SasQ

unread,
Feb 22, 2008, 6:47:32 PM2/22/08
to
On Fri, 22 Feb 2008 23:00:12 +0100, Elektropozytonowy wrote:

> Ty tu chyba kumasz najwięcej :)

:D skąd ten pomysł ;D

Np. tego w poprzednim poście to zbytnio nie skumałem.

> Spróbuj przedstawić model pojedynczego atomu wodoru,

Ale według jakiej teorii?
Jeśli według Bohra to wolałbym tego uniknąć, bo nie
lubię pisać bzdur ;) Jeśli według Mechaniki Kwantowej,
to są tutaj lepsi wymiatacze, ja tam tylko conieco
rozkminiałem równanie Schroedingera, ale tak raczej
jakościowo narazie, bo z obliczeniami jeszcze sobie
nie radzę [kiepski ze mnie matematyk ;J]. Jeśli
według Wolffa i jego teorii Rezonansu Przestrzeni,
to conieco już tutaj opisywałem, ale takie pisanie
na newsach jest mało pożyteczne, bo to co nie utonie
w innych postach nie na temat, to przejdzie bez echa,
no i jest rozrzucone po wielu wątkach, dlatego noszę
się ostatnio z zamiarem zrobienia jakiegoś bloga
na ten temat ;J

> śmiało możesz korzystać z wyżej podanej konwencji
> oznaczeń.

Musiałbym ją najpierw rozumieć.
Mogę się tylko domyślać, że opiera się na założeniu
Feynmana, że pozytron to taki elektron biegnący wstecz
w czasie i na tym, że elektron i pozytron to ta sama
cząstka, tylko różni się ładunkiem. W teorii Wolffa
wygląda to dość podobnie, bo tam elektron i pozytron
to ten sam rodzaj fali stojącej, a różnią się tym,
że pozytron jest przesunięty w fazie o 180 stopni,
przez co jego amplituda jest zawsze przeciwna do
amplitudy elektronu [faza wyznacza ładunek elektryczny]
i ze względu na fakt, że inne właściwości fali są
jednakowe, następuje "anihilacja", czyli wzajemne
wyzerowanie się takich fal gdy się spotkają.
Nic mi jednak nie wiadomo o "neutralnych" elektronach
[o ładunku 0], bo to by oznaczało totalnie wygaszoną
falę, czyli niczym niezachwianą pustą przestrzeń ;J
Wiadomo mi natomiast, że cząstki nie posiadające
ładunku [takie jak np. neutrony] są koncentrycznym
złożeniem elektronu z cząstką o innej masie [częstotliwości],
przez co nie następuje anihilacja, ale ładunki w centrum
znoszą się całkowicie, więc dla nas cząstka wygląda na neutralną.
Jednak blisko wokół centrum może nadal występować pewien
szczątkowy rozkład ujemnego ładunku, który my widzimy jako
oddziaływania silne jądrowe [np. przyciąganie innych protonów
do neutronów - ogólnie neutron jest tu dobrym dowodem, jako
że rozpada się na proton i elektron [rozpad beta]].

--
SasQ

Elektropozytonowy

unread,
Feb 23, 2008, 4:21:02 PM2/23/08
to
> On Fri, 22 Feb 2008 23:00:12 +0100, Elektropozytonowy wrote:
>
> > Ty tu chyba kumasz najwięcej :)
>
> :D skąd ten pomysł ;D
>
>

Jesteś otwarty na nowatorskie idee, co świdczy o tym, że używasz własnego
rozumu, w odróżnieniu od papug powtarzających "erównasięemcikwadrat".



> Np. tego w poprzednim poście to zbytnio nie skumałem.
>
>

Jest w tym wątku bardzo uproszczony model elektropytonu jako prawie rozciętej
elestycznej sferycznej powłoki różniącej się znakami od wewnątrz
i na zewnątrz:
http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.sci.fizyka&aid=53416676

Bierz byka za rogi,
nie krępuj się i pytaj :)


> > Spróbuj przedstawić model pojedynczego atomu wodoru,
>
> Ale według jakiej teorii?
>

> --
> SasQ
>
Oczywiście chodzi o model oparty na hipotezie elektropozytonowej.

Elektropozytonowy

unread,
Feb 24, 2008, 7:22:49 AM2/24/08
to

M.
pełny cykl dla cząsteczki wodoru
wygląda tak:


> 1)Położenie skrajne:
>
> [+]....(+)........................................(+)....[+]
>
>
> 2)Położenie pośrednie:
>
> [+]............(0)........................(0)............[+]
>
>
> 3)Położenie skrajne:
>
> [+]......................(-)....(-)......................[+]
>


4)Położenie pośrednie:

[+]............(0)........................(0)............[+]


5)Położenie skrajne:

[+]....(+)........................................(+)....[+]

Może ty podejmiesz, choćby nawet jakąś desperacką próbę przedstawienia
pojedynczego atomu wodoru w świetle ww. hipotezy (model na procie)?

SasQ

unread,
Feb 24, 2008, 7:44:34 AM2/24/08
to
On Sun, 24 Feb 2008 13:22:49 +0100, Elektropozytonowy wrote:

> Może ty podejmiesz, choćby nawet jakąś desperacką próbę
> przedstawienia pojedynczego atomu wodoru w świetle ww.
> hipotezy (model na procie)?

A sam nie możesz?
Nie czaję: my mamy wyjaśniać Ci Twoją własną teorię? :|

--
SasQ

Elektropozytonowy

unread,
Feb 24, 2008, 8:14:40 AM2/24/08
to

Mogę sam i jak mnie nie uprzedzicie, to wieczorem przedstawię:)

Mnie zależy na udziale innych, w końcu sam przecież nie będę budował modeli
wszystkich pierwiastków i różnych rodzajów cząsteczek. Chcę Was pozytywnie
zakręcić na prostych przykładach.

Spróbuj z tym protem :
-proton (jądro) masywny i słaboruchawy [+]
-poruszający sie tam i nazad zwinny elektropozyton (+0-)

Czekam na schemat,
niecierpliwie :)

SasQ

unread,
Feb 24, 2008, 11:29:33 AM2/24/08
to
On Sun, 24 Feb 2008 14:14:40 +0100, Elektropozytonowy wrote:

> Mogę sam i jak mnie nie uprzedzicie, to wieczorem przedstawię:)

No fajnie by było, ale tak "od A do Z", bo nie wiem nic
na temat Twojej teorii.

> Mnie zależy na udziale innych, w końcu sam przecież nie
> będę budował modeli wszystkich pierwiastków i różnych
> rodzajów cząsteczek. Chcę Was pozytywnie zakręcić na
> prostych przykładach.

To wyjaśnij te proste przykłady, a jak będzie działać
i zgadzać się obliczeniowo, to pójdziemy dalej.

> Spróbuj z tym protem:
> -proton (jądro) masywny i słaboruchawy [+]
> -poruszający sie tam i nazad zwinny elektropozyton (+0-)

Najpierw musiałbym rozumieć, o czym wogóle piszesz ;J

--
SasQ

z Enes

unread,
Feb 24, 2008, 12:05:26 PM2/24/08
to
> On Sun, 24 Feb 2008 14:14:40 +0100, Elektropozytonowy wrote:
>
> > Mogę sam i jak mnie nie uprzedzicie, to wieczorem przedstawię:)
>
> No fajnie by było, ale tak "od A do Z", bo nie wiem nic
> na temat Twojej teorii.
>

Nie załamuj mnie. Nic nie wiesz,
mimo kilkudziesięciu tu postów i kilkunastu odsyłaczy do różnych źródeł ???


(...)


> > Spróbuj z tym protem:
> > -proton (jądro) masywny i słaboruchawy [+]
> > -poruszający sie tam i nazad zwinny elektropozyton (+0-)
>
> Najpierw musiałbym rozumieć, o czym wogóle piszesz ;J
>
> --
> SasQ

W mocno wzbudzonym pojedynczym atomie wodoru (po rozerwaniu wiązania w
dwuatomowej cząsteczce) elektropozyton oscyluje radialnie: jako pozyton jest
gwałtownie odrzucany od jądra (protonu), przekręcając się na elektron zostaje
gwałtownie przyciągniety do jądra (przekręcając sie miedzyczasie na pozyton)
itd.


Model prota wg hipotezy e-p:

[+] -proton,
(-) -elektropozyton w fazie elektronu,
(0) -elektropozyton w fazie pośredniej,
(+) -elektropozyton w fazie pozytonu,


1)Położenie skrajne:

[+]........(+)


2)Położenie pośrednie:

[+]................(0)


3)Położenie skrajne:

[+]..........................(-)


4)Położenie pośrednie:

[+]................(0)


5)Położenie skrajne:

[+]........(+)

SasQ

unread,
Feb 24, 2008, 1:08:14 PM2/24/08
to
On Sun, 24 Feb 2008 18:05:26 +0100, z Enes wrote:

> Nie załamuj mnie. Nic nie wiesz,
> mimo kilkudziesięciu tu postów i kilkunastu
> odsyłaczy do różnych źródeł ???

Jeśli forum Onetu chcesz nazywać źródłem...

> W mocno wzbudzonym

A w niewzbudzonym?

> pojedynczym atomie wodoru (po rozerwaniu wiązania w
> dwuatomowej cząsteczce) elektropozyton oscyluje
> radialnie: jako pozyton jest gwałtownie odrzucany
> od jądra (protonu), przekręcając się na elektron
> zostaje gwałtownie przyciągniety do jądra (przekręcając
> sie miedzyczasie na pozyton) itd.

Aa to teraz już kumam co znaczyły te ASCII-arty ;J
Problem tylko w tym, że w Twoim modelu ładunek elektryczny
musiałby się cyklicznie zmieniać na przeciwny, a jakoś
nie znam przypadku, by elektrony samoczynnie zmieniały
ładunek elektryczny, to by zresztą uniemożliwiało
istnienie całej elektroniki w takiej formie, w jakiej
istnieje. W dodatku w Twoim modelu ładunki non stop się
poruszają, więc powinny produkować fale E-M.

Wolff podchodzi do tej sprawy trochę bardziej "z głową",
bo mimo że u niego też są oscylacje raz na plus, raz na
minus, to jednak ładunek elektryczny mu się nie zmienia,
bo zależy od różnicy faz. W jego teorii pozytron zawsze
będzie miał fazę przesuniętą o \pi względem elektronu,
więc ich ładunki zawsze są przeciwne, a prawa elektryki
zachowane prawie bez zmian [jedyną zmianą jest poprawka
w prawie Coulomba dla promieni mniejszych niż Comptonowski,
nie wychodzą już nieskończone wartości, lecz skończone,
bo amplituda w centrum fali też jest skończona].

> Model prota wg hipotezy e-p:

Model Bohra się nie sprawdził, bo był dwuwymiarowy.
Z Twoim modelem jest jeszcze gorzej, bo jest jednowymiarowy:
dla prostych atomów z jednym elektronem oscylacje zachodzą
tylko w jednej linii.

--
SasQ

z Enes

unread,
Feb 24, 2008, 1:41:37 PM2/24/08
to
> On Sun, 24 Feb 2008 18:05:26 +0100, z Enes wrote:
>
> > W mocno wzbudzonym
>
> A w niewzbudzonym?
>
W stanie mniej wzbudzonym pojedyncze atomy H
znów łączą się w cząsteczki H2.


(...)


> Aa to teraz już kumam co znaczyły te ASCII-arty ;J
> Problem tylko w tym, że w Twoim modelu ładunek elektryczny
> musiałby się cyklicznie zmieniać na przeciwny, a jakoś
> nie znam przypadku, by elektrony samoczynnie zmieniały
> ładunek elektryczny, to by zresztą uniemożliwiało
> istnienie całej elektroniki w takiej formie, w jakiej
> istnieje. W dodatku w Twoim modelu ładunki non stop się
> poruszają, więc powinny produkować fale E-M.
>

W atomie samoczynnie nie zmieniają, jest pobudzanie siłami przyciągania i
odpychania.
Poza atomem zmieniają (bezwładnościowo)pod wpływem przyśpieszenia, jeżeli
trafia "słabym kierunkiem struktury" na kierunek zmiany prędkości. Dowodem na
to sa różnego rodzaju promieniowania (w cyklo/synchrotronie, w kineskopie
itp.)


> Wolff podchodzi do tej sprawy trochę bardziej "z głową",
> bo mimo że u niego też są oscylacje raz na plus, raz na
> minus, to jednak ładunek elektryczny mu się nie zmienia,
> bo zależy od różnicy faz. W jego teorii pozytron zawsze
> będzie miał fazę przesuniętą o \pi względem elektronu,
> więc ich ładunki zawsze są przeciwne, a prawa elektryki
> zachowane prawie bez zmian [jedyną zmianą jest poprawka
> w prawie Coulomba dla promieni mniejszych niż Comptonowski,
> nie wychodzą już nieskończone wartości, lecz skończone,
> bo amplituda w centrum fali też jest skończona].
>
>

Wobec tego jak Wolf tłumaczy ubytek elektronów
w rozpędzanej/hamowanej wiązce tych cząstek ?

No i dlaczego elektrony nie spadają mu dodatnie jadra ???


> > Model prota wg hipotezy e-p:
>
> Model Bohra się nie sprawdził, bo był dwuwymiarowy.
> Z Twoim modelem jest jeszcze gorzej, bo jest jednowymiarowy:
> dla prostych atomów z jednym elektronem oscylacje zachodzą
> tylko w jednej linii.
>
> --
> SasQ
>

SasQ,
nie bądź złośliwy,
dobrze wiesz, że to jest tylko schemat.

Oscylacje nie zachodzą po jednej linii, przebiegaja w przestrzeni jakby stożka
z zaokrąglonym wierzchołkiem od strony jądra i zasferzoną podstawą.

Uwagi pod tym postem
stosują sie odpowiednio:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=73377418&a=74111862

Elektropozytonowy

unread,
Feb 24, 2008, 3:35:00 PM2/24/08
to
> Dnia Thu, 17 May 2007 15:50:40 +0000, &#8719;es napisał(a):
>
> > Zauważyłem znaczne zainteresowanie elektronem na tym forum.
> > Na wypadek gdyby ktoś nie znał najnowszej hipotezy
> > -podaję link:
> > http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=48929234&a=48929234
>
> Zero konkretów. Komuś coś wpadło do bańki i napisał,
> ale nie poparł tego ani wzorami, ani wyjaśnieniami,
> ani porównaniem z innymi teoriami... W porównaniu z
> tekstami Wolffa i innych na temat falowej struktury
> materii to się nie umywa.
>
> --
> SasQ
>

SasQ,
skoro elektropozytonowe modele atomów, jonów i cząsteczek wodoru mamy juz z
grubsza rozpracowane, zróbmy krok dalej i przedstawmy elektropozytonowy
model atomu Helu4:

Ja przedstawiam oznaczenia:
[+8+] - jądro Helu z dwoma protonami i neutronami,


(-) -elektropozyton w fazie elektronu,
(0) -elektropozyton w fazie pośredniej,
(+) -elektropozyton w fazie pozytonu,

Teraz Twoja kolej
na przedstawienie schematu :)

z Enes

unread,
Feb 24, 2008, 4:40:20 PM2/24/08
to

SasQ,
bedziesz miał ułatwione zadanie,
jeżeli obejrzysz doświadczenie i przeczytasz opis
(nie daj się zwieść błędnym interpretacjom):

http://www.atto.fysik.lth.se/

http://wiadomosci.onet.pl/1697915,16,udalo_sie_sfilmowac_elektron_w_ruchu,item.
html

JebJacy

unread,
Feb 24, 2008, 5:44:42 PM2/24/08
to

No, jak już sie samemu nie zrobi, to nie będzie.

Mata, model Helu 4U :


[+8+] - jądro Helu z dwoma protonami i neutronami,
(-) -elektropozyton w fazie elektronu,
(0) -elektropozyton w fazie pośredniej,
(+) -elektropozyton w fazie pozytonu,

1. Położenie skrajne.

(+)....[+8+]...(+)


2. Położenie pośrednie.

(0)........[+8+].......(0)


3. Położenie skrajne.

(-)............[+8+]...........(-)

To jest połowa cyklu,
kto zgadnie pozostałą część ?

SasQ

unread,
Feb 24, 2008, 6:03:36 PM2/24/08
to
On Sun, 24 Feb 2008 23:44:42 +0100, JebJacy wrote:

>> bedziesz miał ułatwione zadanie, jeżeli obejrzysz doświadczenie
>> i przeczytasz opis (nie daj się zwieść błędnym interpretacjom):
>>
>> http://www.atto.fysik.lth.se/

Tak na pierwszy rzut oka to tam widzę piękną koncentryczną falę ;J
Muszę jednak poczytać, żeby dojść, dlaczego w 2D, a nie 3D.

> No, jak już sie samemu nie zrobi, to nie będzie.

Coś taki w gorącej wodzie kąpany :P

> 1. Położenie skrajne.
> (+)....[+8+]...(+)
> 2. Położenie pośrednie.
> (0)........[+8+].......(0)
> 3. Położenie skrajne.
> (-)............[+8+]...........(-)
>
> To jest połowa cyklu,
> kto zgadnie pozostałą część?

(-)............[+8+]...........(-)
(0)........[+8+].......(0)
(+)....[+8+]...(+)

Co wygrałem?

--
SasQ

z Enes

unread,
Feb 25, 2008, 2:08:44 AM2/25/08
to

Wygrałeś możliwość porównania modelu teoretycznego
z modelem obserwacyjnym.

Z tej strony:
http://www.atto.fysik.lth.se/

wejdź na:
->>Article in Physical Review Letters
Fig. nr 3

JebJacy

unread,
Feb 25, 2008, 1:58:19 PM2/25/08
to

Tyle, że poprawność teoretyczna modelu jest tylko warunkiem koniecznym do
realizacji w rzeczywistości.

Poniżej również poprawny teoretycznie i chyba już zgodny z rzeczywistością
model Helu 4U.

Ze strony:
http://www.atto.fysik.lth.se/

wejdź na:
->>Article in Physical Review Letters

->>Fig. nr 3

Interpretacja modelu doświadczalnego:
Wg Fig. 3 :

1 Obrazek.
&#8222;dół&#8221; <- (-)................[+8+]...(+) ->&#8222;góra&#8221;

2 Obrazek.
&#8222;dół&#8221; <- (0).........[+8+].........(0) ->&#8222;góra&#8221;

3 Obrazek.
&#8222;dół&#8221; <- (+)....[+8+]................(-) ->&#8222;góra&#8221;

4 Obrazek.
&#8222;dół&#8221; <- (0).........[+8+].........(0) ->&#8222;góra&#8221;


Oznaczenia :


[+8+] - jądro Helu z dwoma protonami i neutronami,
(-) -elektropozyton w fazie elektronu,
(0) -elektropozyton w fazie pośredniej,
(+) -elektropozyton w fazie pozytonu,


To jest część cyklu,
kto uzupełni pozostałą część ?

Bluzgający

unread,
Feb 25, 2008, 5:11:24 PM2/25/08
to
> Ryszard pisze:
> > M <bez-mirmi...@wp.pl> napisał(a):
> >
> >> Ryszard pisze:
> >>
> >>> Chodzi o to, że propagacja fluktacji przestrzeni fizycznej 3D
> > doprowadziła
> >>> chyba do zakręcenia wszystkiego (ogólnie zerowy moment pędu).
> [...]
> >> Zapomniałeś chyba dodać :-) albo ostrego ROTFL-a jak to pisałeś. Lepsze
> >> bełkoty to chyba tylko twórcy filmów science-fiction byli w stanie
> > wymyślać.
> >> M.
> >
> >
> > M. :-),
> > nie łudź się, Twój światopogląd może runąć, znienacka.
> > Lepiej przezornie spróbuj wcześniej zrozumieć nowy,
> > jest szansa, że zaakceptujesz. Kto wie ?
> > Może nawet polubisz.
>
> Oczekuję z niecierpliwością. Nawet nie wiesz, jak bardzo.
>
> M.
>

Wygląda na to, że zasada nieoznaczoności
poszła się je6ać:
http://www.atto.fysik.lth.se/ , nieprawdaż curvaż ?


> PS
> Bełkoty były, są i będą. W tej kwestii nie oczekuję żadnych zmian,
> chyba, że na gorsze.

Spróbuj przedstawić model atomu Argonu na elektropozytonach,
biorąc pod uwagę filmik na ww. stronie i najnowszy model atomu Helu
publikowany w Sieci.

Wojciech Szczepankiewicz

unread,
Feb 26, 2008, 10:46:46 AM2/26/08
to

Użytkownik "Bluzgający" <pies_na...@vp.pl> napisał w wiadomości
news:302f.000001...@newsgate.onet.pl...

Przypomnijcie, dlaczego to elektrony w kineskopie nie zamieniają się na
pozytony?

Wojtek

Buldog z Enes

unread,
Feb 26, 2008, 2:54:45 PM2/26/08
to

Ależ część wiązki elektronów w kineskopie zamienia się na pozytony,
inaczej nie byłoby promieniowania i obrazu.

Przypominamy:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=48929234&a=49266992

PytaJacy

unread,
Feb 26, 2008, 4:34:05 PM2/26/08
to

SasQ,

jak nie Ty, to kto ?
jak nie tu, to gdzie ?
jak nie teraz, to kiedy ?

Hęęę ???

Wojciech Szczepankiewicz

unread,
Feb 26, 2008, 4:54:12 PM2/26/08
to

Użytkownik "Buldog z Enes" <pies_na...@vp.pl> napisał w wiadomości
news:2218.000000...@newsgate.onet.pl...

Tak to jest gadać z bulgodami, a nie fizykami. Forum, jako dowód? Bez żartów!

Wojtek

Bulgod z enes

unread,
Feb 26, 2008, 5:11:15 PM2/26/08
to

Wojtek,
Forum + kineskop + Twój rozum = dowód.

Bez żartów, no chyba że jakiś składnik szwankuje ;)

Wojciech Szczepankiewicz

unread,
Feb 26, 2008, 5:40:03 PM2/26/08
to

Użytkownik "Bulgod z enes" <pies_na...@vp.pl> napisał w wiadomości
news:2218.000001...@newsgate.onet.pl...
Czyli już w XIX wieku zauważono, że cześć promieniowania katodowego się
odchyla w polu elektrycznym w kierunku elektrody ujemnej, a część w kierunku
dodatniej, tak?

Wojtek

Bulgod

unread,
Feb 27, 2008, 3:12:37 PM2/27/08
to

Mieliśmy tu gaworzyc o Argonie,
Ty zaś probujesz sprowadzić temat na manowce :)
ale niech Ci będzie Wojtek.

Część elektronów w przyśpieszanej wiązce może przekręcić się na pozytony.
Pozytony anihilują z najbliższymi elektronami, mamy zatem coraz to uboższą
wiązkę elektronów i promieniowanie, które np. może pobudzać odpowiednie
materiały do świecenia.

Wojciech Szczepankiewicz

unread,
Feb 28, 2008, 10:16:49 AM2/28/08
to

Użytkownik "Bulgod" <pies_na...@vp.pl> napisał w wiadomości
news:13ad.000000...@newsgate.onet.pl...

Tak może być pod warunkiem, że pary elektron-pozyton są wygenerowane z próżni
kwantowej. Z drugiej strony, zaraz wywalę kineskop za okno, nie chcę obrywać
kwantami powstałymi przez anihilację.
Wojtek


SasQ

unread,
Feb 28, 2008, 10:51:14 AM2/28/08
to
On Tue, 26 Feb 2008 22:34:05 +0100, PytaJacy wrote:

> SasQ,
>
> jak nie Ty, to kto?
> jak nie tu, to gdzie?
> jak nie teraz, to kiedy?
>
> Hęęę ???

Co my Ci tu mamy całą tablicę Mendelejewa zbudować?
Sam nie możesz? Przecież to Twoja teoria, nie moja.
Ja aktualnie trzymam stronę Wolffa i co krok znajduję
jej potwierdzenia. Chyba najbardziej spektakularne
było to, które sam mi wskazałeś [z tymi attosekundowymi
laserowymi stroboskopami i zdjęciem fali elektronu].
Oto, jak skomentował to Wolff, gdy poinformowałem go
o odkryciu Szwedów [wiadomość kierowana jest nie tylko
do mnie, stąd te linki, bo posłał to też do innych]:

"Thanks a million Michael! This is a great confirmation
of my theoretical work begun 20 years ago. This is
the first photo I have seen. Compare it with an exact
theoretical animation made (about 2001?) by Mike Weber
USN, in Tokyo:
http://ryanhagan.net/mike/StandingWave3D/StandingWave3D.htm
and another elegant animation by Gabriel la Freniere (2002?)
in Canada:
http://www.glafreniere.com/matter.htm
My son Winston Wolff made (2000?) this electron drawing:
http://www.quantummatter.com/space_resonance
and twelve years ago (1997?), Winston made the first animation:
http://www.quantummatter.com/articles/see_an_electron.html
Hopefully the science world will now believe that the Wave
Structure of Matter is correct. So far they seem to ignore it."

Tłumaczenie:

"Stukrotne dzięki, Michał! Jest to wspaniałe potwierdzenie
mojej pracy teoretycznej rozpoczętej 20 lat temu. To jest
pierwsza fotografia, jaką widzę. Porównajcie ją z dokładną
teoretyczną animacją wykonaną (około roku 2001?) przez Mike'a
Webera z USN w Tokio:
http://ryanhagan.net/mike/StandingWave3D/StandingWave3D.htm
a tu inna ładna animacja wykonana przez Gabriela la Freniere
(2002?) z Kanady:
http://www.glafreniere.com/matter.htm
Mój syn Winston Wolff zrobił (w 2000?) ten rysunek elektronu:
http://www.quantummatter.com/space_resonance
a dwanaście lat temu (1997?), Winston zrobił pierwszą animację:
http://www.quantummatter.com/articles/see_an_electron.html
Mam nadzieję, że świat Nauki teraz uwierzy wreszcie, że teoria
Falowej Struktury Materii jest poprawna. Dotąd wydawał się
ją ignorować."

Skoro już wiadomo, że jednak jest falą, po co dalej
brnąć w jakieś sprężynkowe jednowymiarowe modele,
w których w dodatku elektrony zależnie od siły wiatru i
humoru prezydenta RP zmieniają się w pozytrony?
Pomyślałeś o tym, że atom zbudowany według Twojego
modelu anihilowałby sam ze sobą przy pierwszej lepszej
okazji?
Dlatego nie będę się już nim bawił ani teraz, ani w
najbliższej przyszłości. Nie widzę w nim żadnych perspektyw.

--
SasQ

z Enes

unread,
Feb 28, 2008, 1:46:45 PM2/28/08
to
Wychodząc od praźródła zagmatwamy temat jeszcze bardziej :)


>Z drugiej strony, zaraz wywalę kineskop za okno, nie chcę obrywać
> kwantami powstałymi przez anihilację.
> Wojtek
>
>

Ja tam nie jestem aż taki wybredny, szeroko rozumiane światło to światło,
niezależnie od sposobu powstania.
Kineskopu nie wywalaj pochopnie, tylko z tyłu i z boków jest trochę gammowato.
Przód uszlachetnia pochłoniete gammy (głównie z hamowania), wtórnie świeci
pobudzony luminofor.

Fizyk

unread,
Feb 28, 2008, 1:53:38 PM2/28/08
to
"SasQ":

>
> Ja aktualnie trzymam stronę Wolffa i co krok znajduję
> jej potwierdzenia. Chyba najbardziej spektakularne
> było to, które sam mi wskazałeś [z tymi attosekundowymi
> laserowymi stroboskopami i zdjęciem fali elektronu].

Bzdury opowiadasz - to nie jest żadne potwierdzenie. Poczytaj sobie na
stronie http://www.atto.fysik.lth.se/ skąd te prążki się biorą.

> Oto, jak skomentował to Wolff, gdy poinformowałem go
> o odkryciu Szwedów [wiadomość kierowana jest nie tylko
> do mnie, stąd te linki, bo posłał to też do innych]:
>
> "Thanks a million Michael! This is a great confirmation
> of my theoretical work begun 20 years ago. This is
> the first photo I have seen. Compare it with an exact
> theoretical animation made (about 2001?) by Mike Weber
> USN, in Tokyo:
> http://ryanhagan.net/mike/StandingWave3D/StandingWave3D.htm
> and another elegant animation by Gabriel la Freniere (2002?)
> in Canada:
> http://www.glafreniere.com/matter.htm
> My son Winston Wolff made (2000?) this electron drawing:
> http://www.quantummatter.com/space_resonance
> and twelve years ago (1997?), Winston made the first animation:
> http://www.quantummatter.com/articles/see_an_electron.html
> Hopefully the science world will now believe that the Wave
> Structure of Matter is correct. So far they seem to ignore it."

Taka wypowiedź tylko potwierdza ignorancję Wolffa o strukturze atomu.

--
Fizyk

z Enes

unread,
Feb 28, 2008, 2:32:57 PM2/28/08
to

Wilkk chyba wyciąga zbyt daleko idące wnioski.
Struktura (i działanie) elektronu niekoniecznie musi być takie jak atomu.
Nie wszystko zbudowane jest według zasady "baba w babie".

Proszę o przystępną interpretację
tych koncentrycznych prążków :)

It is loading more messages.
0 new messages