pozdr
inst4nce
Czy śrubokrętem o długości 1000 km wkręca-odkręca ci się lepiej ?,
czy śrubokrętem o długości 2 mm wkręca-odkręca ci sie lepiej?.
No to znasz już odpowiedź.
--
Oli
Chodzi mi o realne rozmiary śrubokrętów. Różnica między śrubokrętami np. 5
cm.
Jest jakiś wzór na to: siły, momenty ?
Sinus.
Ta funkcja wiąże wychylenie rękojeści z kątem pomiędzy
osiami wkręta i wkrętaka. Sinus ten mnożony jest przez
długość narzędzia - im więc dłuższe, tym mniejszy wpływ
wahań ręki na współpracę łba wkrętaka z nacięciem łba
wkręta.
Ale to geometria raczej, nie fizyka.
MAciek
Nie, tu nie o sinus chodzi. Sam czasem na uparta srube
siegam po taki 30cm srubokret - jakos lepiej lezy w rece.
Juz nie pamietam czy to byl wroclawski AWF czy studium WF
przy PWr, ale widzialem ze ergonomie srubokretow badali.
Ale chyba im chodzilo o srednice raczki, nie o dlugosc.
J.
Bo...?
> Sam czasem na uparta srube
> siegam po taki 30cm srubokret - jakos lepiej lezy w rece.
> (...) chyba im chodzilo o srednice raczki, nie o dlugosc.
To akurat rzecz tak oczywista, że nawet nie pomyślałem, by OP
mógł pytać właśnie o to. Dwukrotnie zresztą podkreślił - zob.
cytaty powyżej - że o różnicę długości mu chodzi. O średnicy
uchwytu nie było nic.
Maciek
No bo jakos nie :-)
>> Sam czasem na uparta srube
>> siegam po taki 30cm srubokret - jakos lepiej lezy w rece.
>> (...) chyba im chodzilo o srednice raczki, nie o dlugosc.
>
>To akurat rzecz tak oczywista, że nawet nie pomyślałem, by OP
>mógł pytać właśnie o to. Dwukrotnie zresztą podkreślił - zob.
>cytaty powyżej - że o różnicę długości mu chodzi. O średnicy
>uchwytu nie było nic.
Ale jak juz badali ergonomie, to moze i dlugosc sprawdzili.
J.
Też to zauważyłem. Teoretycznie liczy się średnica rączki,
ale dłuższym jakoś lepiej się "trudne" śruby odkręca.
Chyba, że ten dłuższy ma grubszą rączkę, a nie rzuca
się to w oczy, bo cały jest większy.
Witek
>On Tue, 11 Dec 2007 16:48:26 +0100, Maciek wrote:
>>Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał
>>> Nie, tu nie o sinus chodzi.
>>
>>Bo...?
>
>
>No bo jakos nie :-)
a wdlug mnie wlasnie jakos tak. bo mniejszy wymog precyzyjnosci w
pozycjonowaniu raczki, co szczegolnie istotne podczas krecenia.
Mięśnie nadgarstka są dość silne i przy ich ustawieniu w sztywnym
położeniu, cała ręka może działać jak dźwignia. Jedynym problemem jest
wytrzymałość tkanki na ciśnienie (zgniatanie) i jak jest za mała
rączka to po prostu boli. Co do długości to zgadzam się z teorią
sinusa, drżenie ręki nie powoduje takiego wypadania grotu śrubokręta z
rowka śrubki.
Znowu jak już wypadnie, ciężko trafić z powrotem.
p. m.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
>
> Mięśnie nadgarstka są dość silne i przy ich ustawieniu w sztywnym
> położeniu, cała ręka może działać jak dźwignia. Jedynym problemem jest
> wytrzymałość tkanki na ciśnienie (zgniatanie) i jak jest za mała
> rączka to po prostu boli. Co do długości to zgadzam się z teorią
> sinusa, drżenie ręki nie powoduje takiego wypadania grotu śrubokręta z
> rowka śrubki.
Na razie wszyscy zakładają, że wkręt się nie buja na boki. A co z takim
przypadkiem wkręt 10 cm próbujemy wkręcić w deskę?
Na początku wkręcania będzie się przechylał, może wtedy potrzeba
krótszego śrubokręta?
--
Cezary Grądys <czarek...@cartalia.com>
No wlasnie: dlugi srubokret jest mniej podatny na przesuniecia reki
na boki kiedy juz jest oparty o wkret,
za to krotki jest mniej wrazliwy na obroty (znaczy, latwiej trafic).
Jedno i drugie wazne...
pozdrowienia
krzys
--
_^..^_)_
\ /
\____/