Albo kto� podaje trywialne zadania .., .. i zr�bcie to za mnie ,
albo zaczyna bredzi� Paj�k , albo kto� chce si� dowiedzie� dlaczego
wzorek na energi� kinetyczn� , to m*V^2/2 .... I z takiej pierdo�y robi si�
nieko�cz�cy si� w�tek ...
St�d nie dziwota , �e prawdziwi Fizycy ( np. PFG ) , coraz rzadziej si� tu
udzielajďż˝...
Sugeruj� wi�kszo�ci aktualnych w�tkodawc�w : przenie�cie si� na jak�� grup�
paranauk , i przesta�cie tu �mieci�.. Ewentualnie , je�eli chcecie dyskutowa� o
Fizyce , to sugeruj� porz�dne zapoznanie si� z podr�cznikami , rozwi�zanie
kilku zada� ... W�wczas mo�emy by� partnerami w dyskusji ...
MH
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Koleś, tak to se możesz chędożyć na pl.soc.polityka gdzie, jak widzę
udzielasz się ok. 18 razy aktywnej niż na tym forum.
Fizyka jest w potrzebie, nie dziw się więc widząc cały zakres zabiegów
od prostych a nawet prostackich zalotów aż do genialnych i
desperackich prób głębokiej intelektualnej penetracji.
Książkę o butach ze splątanymi sznurówkami L. Smolina Ty czytał, a...?
> Albo kto� podaje trywialne zadania .., .. i zr�bcie to za mnie ,
> albo zaczyna bredzi� Paj�k , albo kto� chce si� dowiedzie� dlaczego
> wzorek na energiďż˝ kinetycznďż˝ , to m*V^2/2 ....
Jesli to Ciebie dziwi to jednak idz gdzies indziej.
najlepiej by�oby aby by�y obie grupy. moderowana i niemoderowana.
> najlepiej by�oby aby by�y obie grupy. moderowana i niemoderowana.
>
+ jeszcze dwie - zadania i zadania szkolne ;)
Pozdrawiam,
Paweďż˝ W.
--
"A niekt�re dzieci, jak si� obra��, to pokazuj� innym j�zyk. Ja te�
pokazujďż˝, ale ja wtedy mam racjďż˝". - Kasia, 4 lata,Newsweek Polska.
alt.pl.mamklasowke.fizyka
Może jednak trochę racji ma wytykając lenistwo prawdziwych fizyków.
Co prawda w konstruktywnej walce przy weryfikacji nowych idei
fizycznych rozumnie zaprzestali używać wyświechtanych argumentów ( a
do personalnych ataków jak np: S.K., J.H., J.L. się nie zniżają), ale
chyba stać ich, do nauki nedzy, na nowe choćby nawet skażone
samodzielną myślą argumenty. Czyż kurważ nie?
alt.pl.klimatologia.powszechna
alt.pl.religia.globalne_ocieplenie
No to swietlana przyszlosc przed nami,
nim pojawi sie nadzieja, zeby odwalic kite ;D
P.s.
ciekaw jestem qui penis zasyfil ten watek jakims programem zjadajacym
polskie literki ?!
Dobre pytanie. Zajrzyj nagłówek swojego posta, to się dowiesz,
bo znajdziesz tam
Content-Type: text/plain; charset=ISO-8859-1
--
mjk
Nie pisz na smie...@askar.com.pl - to pułapka
s/smieciarz/kotynski/
No tak, ale ten sam syf jest u autora wątka ...
ja jeszcze proponuje pl.sci.fizyka.belkot dla roznych obalaczy teorii
wzglednosci, zwolennikow zderzaka Lagiewki itp.
--
pozdrawia
yorgus
czytaj�c takie w�tki najpierw my�la�em �e po prostu to jaka� zaawansowana
wiedza bo nic z tego nie rozumia�em, ale .. sam pan powiedzia�
Ze mną było podobnie, ta cała literatura naukowa i popnaukowa
napuszona teoretycznymi dokonaniami i utrwalająca sen o potędze -
wprowadzała poczucie bezpieczeństwa i błogostanu ( ster we właściwych
rękach).
Tymczasem einsteinowskie kosmiczne kondomy z otewu szybko pękają
nadmuchiwane nieoznaczonymi bździnami kwantowymi a powinny dawać pełny
opis świata mikro i makro, kompatybilnych przecież w rzeczywistości aż
do bólu.
Po prostu przy próbach wprowadzenia zasady nieoznaczoności do teorii
grawitacji - wychodzą dużo większe głupoty niż dopuszcza otewu i
teorie kwantowe. Od czasu powzięcia tej wiadomości, zwalczam te
pseudonaukowe brednie i domki z kart w przekonaniu, że im szybciej
perdolną tym lepiej dla cywilizacji.
Tak więc dla zajadłych obrońców urzędowych teorii fundamentalnych może
być np.:
pl.sci.chujowa_fizyka
pl.sci.fizyka
niech pozostanie dostępna dla wszystkich :)
>Tymczasem einsteinowskie kosmiczne kondomy z otewu szybko p�kaj�
>nadmuchiwane nieoznaczonymi b�dzinami kwantowymi a powinny dawa� pe�ny
>opis �wiata mikro i makro, kompatybilnych przecie� w rzeczywisto�ci a�
>do b�lu.
Panu tylko ERA. Przeciez od zawsze byl problem z pelnym opisem
rzeczywistosci i nigdy nie byl on kompletny, obstawiam, ze byc moze nigdy
nie bedzie. Ale kazda kolejna teoria daje coraz to lepsze wyniki i na tym
polega rozwoj. Oczywiscie mozesz tkwic w swoim neurotycznym podejsciu do
rzeczywistosci, jednak to jej nie zmieni. Walczacy z OTW ida krok dalej,
podwazaja to co jest potwierdzone doswiadczalnie - jesli tylko nie moze sie
zmiescic w ich glowkach.
Dobry pomysl; na ten ostatni ja sie pisze.
Na poczatek dwa obrazki.
Tak wygladalo nasze Sloneczko w roku 2001
http://sohowww.nascom.nasa.gov/pickoftheweek/old/23oct2001/index.html
A tak wyglada obecnie:
http://sohowww.nascom.nasa.gov/pickoftheweek/old/11sep2009/
Wiecej mozna znalezc na stronie
http://sohowww.nascom.nasa.gov/
Na chlopski rozum widac, ze ta aktywnosc Slonca ma istotny wplyw na wzrost
temperatur nie tylko na Ziemi ale rowniez na innych Planetach, co mialo
miejsce a zrodla podalem. Niestety wierni teorii i jej misjonarze, fakty te
ignoruja.
Agencja TASS tfe, IPCC podaje, ze winowajca globalnego ociplenia sa krowy
puszczajace baki na pastwiskach...
A wybitny nalkowiec po kilku klasach, niejaki pan Soros, na komferencji w
Kopenhadze zazadal aby "Juropa" placila po 100 miliardow "juro" rocznie. On
zapewne juz zna wyniki i rezolucje obrad, ktore dopiero sie zaczely. Co prawda
nie podal komu i na co, ale to chyba jasne jak slonce w latach swej
podwyzszonej aktywnosci.
T.
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> rzeczywistosci, jednak to jej nie zmieni. Walczacy z OTW ida krok dalej,
> podwazaja to co jest potwierdzone doswiadczalnie - jesli tylko nie moze
> sie zmiescic w ich glowkach.
W�a�nie nie�le opisa�e� swoje podej�cie do
kwestii "z wiatrem szybciej od wiatru". Ale
OTW to sprawa trochďż˝ bardziej skomplikowana.
Co, oczywi�cie, te� nie mo�e si� zmie�ci�
w Twojej g��wce.
> Przeciez od zawsze byl problem z pelnym opisem
> rzeczywistosci i nigdy nie byl on kompletny, obstawiam, ze byc moze nigdy
> nie bedzie. Ale kazda kolejna teoria daje coraz to lepsze wyniki i na tym
> polega rozwoj.
>
Niestety nie daje, jest zupełne załamanie kosmologii z paradygmatem
izotropii kosmicznej włącznie - w odniesieniu do obserwacji.
> Oczywiscie mozesz tkwic w swoim neurotycznym podejsciu do
> rzeczywistosci, jednak to jej nie zmieni.
>
A czy ja dużo chcę? Chodzi mi tylko o jeden model opisu rzeczywistości
a nie schizofreniczne modele tych samych obiektów, coraz to inne w
zależności od rodzaju doświadczenia. Nie potępiaj Pan więc irytacji,
ironii czy sarkazmu, w tej sytuacji :)
> Walczacy z OTW ida krok dalej,
> podwazaja to co jest potwierdzone doswiadczalnie - jesli tylko nie moze sie
> zmiescic w ich glowkach.
>
Ja tam uważam tylko, że to opis złudzeń obserwatora dopuszczającego co
najwyżej światło jako nośnik informacji. Nikt rozsądny nie będzie np.
zwalczał perspektywy (prawa widzenia), choć powszechnie wiadomo, że
daje mocno zniekształcony obraz rzeczywistości. No ale perspektywa nie
aspiruje do rangi euklidesowej geometrii rzeczywistości.
>> Przeciez od zawsze byl problem z pelnym opisem
>> rzeczywistosci i nigdy nie byl on kompletny, obstawiam, ze byc moze nigdy
>> nie bedzie. Ale kazda kolejna teoria daje coraz to lepsze wyniki i na tym
>> polega rozwoj.
>Niestety nie daje
I tu sie roznimy.
>> Walczacy z OTW ida krok dalej,
>> podwazaja to co jest potwierdzone doswiadczalnie - jesli tylko nie moze
>> sie
>> zmiescic w ich glowkach.
>Ja tam uwa�am tylko, �e to opis z�udze� obserwatora
Alez uwazaj sobie cokolwiek zyczysz sobie uwzac, panie pacjent.
No to chowaj pan dalej makowe w piasek i nie zważaj na precedens.
Światło lubi płatać figle przecież, do otewu nedzy, otoczenie nie jest
takie jakie możeszpan zobaczyć.
Nie wszystkie krawędzie równoległe można zobaczyć jako równoległe a
taki sam obiekt dalej położony wydaje się mniejszy od bliższego.
Czy zatem można bezmyślnie wierzyć w teorie względności, skoro nie
można wierzyć własnym oczom?
> Panu tylko ERA. Przeciez od zawsze byl problem z pelnym opisem
> rzeczywistosci i nigdy nie byl on kompletny, obstawiam, ze byc moze nigdy
> nie bedzie. Ale kazda kolejna teoria daje coraz to lepsze wyniki i na tym
> polega rozwoj. Oczywiscie mozesz tkwic w swoim neurotycznym podejsciu do
> rzeczywistosci, jednak to jej nie zmieni. Walczacy z OTW ida krok dalej,
> podwazaja to co jest potwierdzone doswiadczalnie - jesli tylko nie moze sie
> zmiescic w ich glowkach.
Nowe teorie zawsze mieszały z błotem te poprzednie.
Były mity eteru, cieplików, przestrzeni absolutnej (to akurat zostało
- w TW).
Sprawdź historię.
Opisać można np. krajobraz, stan emocji, pogodę, itd.
Doświadczalnie potwierdzono to co było już dobrze wyszlifowane,
przeszło próbę ognia i wody na przestrzeni całych tysiącleci;
i dlatego to się nazywa klasyka - fizyka klasyczna.
Tak samo: muzyka klasyczna:
ten rock, bigos gitarowy, disco polo, itp.
to tylko takie pajacowanie miernot -
taki barok (nie licząc wyjątków).
STW, i OTW - identyko:
Minkowski i Hilbert tworzyli sobie
barokową matematykę, czy jakiś tam folklor.
QM, struny? No, to już takie czyste formy Witkacego...
kotlety w portfelu, wesele w atomicach,
albo muzyka... pierdzona - w skrócie: orgazm folklorystyczny.
Ale co Szymonie - przeciagneli te wyniki, czy nie przeciagneli ?
J.
Hmm, jak słyszę termin ciemna materia zawsze przypomina mi się:
Moc jest tym co daje Jedi ich siłę. To pole energii żywych istot, które
nas otacza i przenika... I spaja galaktykę w jedną całość. — Obi-Wan
Kenobi
wer
wychodzi 0.6ng/km^3, lub ok 1/4000 masy s�o�ca na rok �wietlny sze�cienny
jak to si� ma do aktualnego stanu wiedzy? bredzi� czy nie do ko�ca?
Zgodnie z logik� rzeczy, kt�re nie istniej� mog� mie� dowolne w�asno�ci
fizyczne - wi�c w pewnym sensie mia� racj�. :-)
Rada dla ciebie - RTFM.
M.
NTG -> pl.rec.demagogia
No wlasnie - dzis muzyka klasyczna, a w czasach jej powstawania ...
rozrywkowa ? Przynajmniej w tej weselszej czesci, bo byly tez inne :-)
J.
Rozrywkowa też wtedy była:
bardowie, kuglarze... no i baby w chałupach,
oraz kastraci na dworach.
Bach, Mozart i inni zawodowcy tworzyli
zgodnie z uniwersalnymi regułami,
i dlatego czas nie gra tu roli - za milion lat też będą to grać...
zresztą to samo się gra.
Poczytaj na ten temat cos w jakichs porzadnych mediach jak "The
Economist" (zupelnoie powaznie mowie), a nie prasie brukowej. Moze
zauwazysz wtedy ze rozmowa na tej grupie na temat globalnego
ocieplenia to prawdziwy dom wariatow, jak w tytule watku.
Pozdrawiam
SM
Ciemna materia to ta zwyczajna, ale zimna:
molekularne chmury wodoru.
Wypełniają obszary pomiędzy gwiazdami,
ale nie jednorodnie - struktura periodyczna, albo raczej aperiodyczna
-
coś w stylu układanek Penrose'a, ale 3D, może fraktalne.
Pomiędzy gwiazdami wychodzi:
z = Hr/c = 3(g*r)^2/c^4,
średnio wychodzi: int g(r)*dr = GM/r = v^2,
biorąc średnie odległości pomiędzy gwiazdami
wyjdzie jakieś v =~ 800-400 km/s, czyli pasuje.
Jeśli odległości do galaktyk są zgodne z regułą Hubble'a,
wówczas pomiędzy galaktykami musiałoby być tak samo,
ale pewnie jest rzadziej, więc odległości są raczej nieprawidłowe
(a może są dobre: ct = r, ale prędkość fal przecież
rośnie w rzadszych obszarach, co dodatkowo zwiększa
wydłużenie i rozproszenie fal...).
> wychodzi 0.6ng/km^3, lub ok 1/4000 masy s�o�ca na rok �wietlny sze�cienny
>
> jak to si� ma do aktualnego stanu wiedzy? bredzi� czy nie do ko�ca?
Obj�to�� galaktyki (a raczej halo ciemnej materii) to b�dzie rz�du 10^15 lat
�wietlnych sze�ciennych, co da�oby mniej ni� 10^11 mas S�o�ca. O rz�d
wielko�ci za ma�o, ale i tak zgodno�� jest niez�a :)
Jakis cudem wylazisz mi z KF, jak widac po powadze powyzszej wypowiedzi tak
jest jednak Twoje miejsce.
PLONK
Ale ja z prostym pytaniem - czy ludzie z ostatniej afery naciagneli
wyniki czy nie ?
To chyba latwo sprawdzic - najpierw zweryfikowac dane zrodlowe, potem
ewentualnie obliczenia.
Bo sami "oskarzeni" o ile rozumiem nie zaprzeczaja ?
J.
Ja juz dawno to powtarzam, w sytuacji gdy nie mozemy niczego sami
zweryfikowac, warto wsluchac sie w styl argumentacji obu stron. I niestety
ciagle kolesie od ocieplenia by industry wypadali blado. Jesli dodac to
naciagnie wynikow, to juz mamy powazna kompromitacje.
A jak kastrat spiewal Bacha ?
>Bach, Mozart i inni zawodowcy tworzyli
>zgodnie z uniwersalnymi regu�ami,
>i dlatego czas nie gra tu roli - za milion lat te� b�d� to gra�...
>zresztďż˝ to samo siďż˝ gra.
Zabrac dotacje Pendereckiemu :-)
No coz, ja mam widac spaczony gust i jakos wole dobrego rocka niz
Mozarta .. choc przyznaje ze i klasykom czasem cos ladnego wyszlo.
J.
>
> Bo sami "oskarzeni" o ile rozumiem nie zaprzeczaja ?
???? Nie bede pisal co mysle o...
> A jak kastrat spiewal Bacha ?
Na pięć głosów nie zaśpiewa.
> >Bach, Mozart i inni zawodowcy tworzyli
> >zgodnie z uniwersalnymi regułami,
> >i dlatego czas nie gra tu roli - za milion lat też będą to grać...
> >zresztą to samo się gra.
>
> Zabrac dotacje Pendereckiemu :-)
>
> No coz, ja mam widac spaczony gust i jakos wole dobrego rocka niz
> Mozarta .. choc przyznaje ze i klasykom czasem cos ladnego wyszlo.
Najlepsi rokowcy uczyli się najpierw
muzyki klasycznej, i dlatego są dobrzy.
http://www.youtube.com/watch?v=Lr0xJBsVbZY
http://www.youtube.com/watch?v=TYJzcUvS_NU&feature=related
Zobacz tez jak to dziewcze, Vanessa Mae gra Bacha. I inne z tej samej beczki.
http://www.youtube.com/watch?gl=GB&hl=en-
GB&v=Hg8Fa_EUQqY&mode=related&search=
Pozwolilem sobie odsluchac bez ogladania, co by zachowac obiektywizm,
i juz mialem napisac ze to jednak nie to ... ale nadeszla 1:40 i
brzmienie sie zrobilo przyjemnie rockowe.
Niby to samo, a jednak przyjemniej mi sie slucha :-)
J.
A Beatlesi, jesli sie dobre doczytuje, kiepsko sie uczyli klasyki, i
co - zle pozniej grali ? :-)
J.
Mnie tam bardziej przemawia do wyobraźni wizualizacja przeszłości i
przyszłości oraz to, jak jakiś tam symboliczny byt podskakuje sobie w
teraźniejszości ograniczony koleinami losu:
Nie martw się - gdy poćwiczysz z 10 godzin dziennie
przez 10 lat wtedy sam odkryjesz klasykę...
Hendrix spał z gitarą.