Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Re: Nowa fizyka...

17 views
Skip to first unread message

Sky

unread,
Oct 2, 2007, 9:13:46 AM10/2/07
to

Użytkownik "bobula" <bob...@agh.edu.pl> napisał w wiadomości
news:1191315246....@n39g2000hsh.googlegroups.com...
Gazeta Wyborcza Lament do Jahve I nie Tylko

Eugeniusz Bobula
http://home.agh.edu.pl/~bobula/


"Gazeta Wyborcza (gazeta.pl) informuje, że jestem geniuszem, ale
uprasza Jahve by zmienił matematyczna tezę stwierdzającą, że funkcji
gładkich jest mniej niż niegładkich, gdyż wtedy geniuszem bym nie był.
Jahve zapewne nie wysłucha g.pl gdyż lament jest anonimem (podpisano:
młody technik, jest rodzajem)
A teraz poważnie. - grupa która okrada wszystkie kraje czuje się
zagrożona. I nie bacząc faktu, że żadna ze światowych Akademii
(wszystkie znają moje wyniki: google base E. Bobula new theory of
universe ) nie poważyła się zaatakować mej osoby, bo o podjęciu
dyskusji naukowej nawet marzyć nie mogą, i to z dwu powodów: 1)
rozgłos mojego nazwiska Akademie przegrałyby, 2) rozgłos doprowadzi do
zmian personalnych. g.pl stara się zaniepokoić czytelnika faktem, że
wie tylko o jednej mej publikacji w Acta Mathematica. Przypomnę więc,
że sławny szwedzki matematyk Fredholm w całym życiu napisał tylko
jedną publikację.
Fukuyamie, który chciał się coś dowiedzieć o mym wyniku napisałem aby
zaatakował moją osobę gdyż moja teoria obroni się sama a rozgłos
dopomoże jej w dotarciu do mas. Dodałem, ze bez związania się z moim
wynikiem nie wejdzie do historii. Został zaskoczony katastrofą, której
nie głosił.
Grupo złodziei, jeśli chcesz podjąć dyskusję to:
1. Podaj nazwiska swych dyskutantów
2. podaj kwestię którą chcesz rozważyć
Wtedy zobaczysz co się stanie!
Dlatego zachęcam g.pli do aktywnego działania. Sądzę jednak
intuicyjnie, że jedynie w Warszawie może się urodzić promocyjny
nonsens, gdzie instytucje utajniają swych wyznawców Akademii. Wyjawiam
je. Wezwałem prof. ks. A Staruszkiewicza , M Hellera do dyskusji na
łamach czasopisma naukowego z mymi dwiema publikacjami przedstawionymi
w Z. Filozoficznych, grożąc, że w razie nie podjęcia dyskusji okażą
się oszustami naukowymi. Ponieważ wiedzą co ich czeka po podjęciu
dyskusji, wolą pozostać oszustami w mniejszym gronie (dzisiaj bycie
oszustem to nawet zaszczyt, pisze się o nich w najważniejszych
gazetach vide ,,Stan kwantowy Griszki z Igorem", Polityka, Ballada o
Ponsie i Fleischmanie, reszta) . Niestety Akademia nie przedstawiła
mego listu o jej naprawę na ten temat (prasa też nie) zatem
zamieszczam go poniżej.

Dla ochrony świadomości twórczej tekst poniższy został przekazany
Polskiej Akademii Umiejętności oraz Dziennikowi Polskiemu w Krakowie.
Nie został opublikowany. Widać Instytucje te wolą aby nie odbyły się
dyskusje o istocie spraw. W tej sytuacji autor swoją wypowiedź lokuje
w Internecie.

Wystąpienie dla ratowania umysłów
młodych przyszłych twórców

Eugeniusz Bobula

Interwencja młodych ludzi zmusza mnie do zabrania głosu w sprawie
popularnego wykładu, jakie niestety organizuje Polska Akademia
Umiejętności, w tym konkretnym przypadku w dniu piątego lutego 2007
roku o godzinie 16-stej. Wygłaszającym był Andrzej Staruszkiewicz,
,,profesor" jak z dalszego wywodu się okaże.
Wygłaszający mówił o ,,niejednoznacznym równaniu Schrodingera" a
przeciwstawiał mu ,,jednoznaczne równanie drgań" , które opisuje , ale
i daje możliwość wyliczenia częstości i amplitudy tych drgań , tutaj
na ziemi ale i na księżycu.
Podczas gdy związek fotonu opisanego na ziemi nie ma miejsca dla
fotonu na księżycu.

Upowszechnienie takiego nonsensu grozi poważnymi konsekwencjami dla
słuchaczy, zwłaszcza tych, którzy z naiwności mogą wierzyć szerzonemu
słowu.

Powiedzmy więc, jaka jest istota poznania poprzez stworzenie jakiegoś
formalnego modelu, mającego odniesienie (jakieś) do rzeczywistości.
Czyli, gdy mówimy o jakimś równaniu w jego odniesieniu do
rzeczywistości.

Takie równanie (czy równania) opisuje (opisują) lepiej albo gorzej
rzeczywistość. Co znaczy, że jego (ich) rozwiązania są bliższe albo
dalsze od rzeczywistości.

Te równania, których rozwiązania są dalsze od rzeczywistości
wyrzucamy na śmietnik. Co nie znaczy, że kiedyś ich głównej idei
poznawczej na powrót nie przyniesiemy ze śmietnika.

Te równania, których rozwiązania są bliższe rzeczywistości używamy,
tak długo aż okaże się, że znalazły się inne, lepsze równania, albo
zawiodła myśl generalna równania te produkująca.

Tak czy owak uwaga o jednoznaczności równania jest głęboką
niedorzecznością i nadużyciem zaufania słuchacza.

Natomiast zupełnie czymś innym jest rozważanie jednoznaczności
rozwiązań danego równania.
Równania istotnie mogą mieć, albo nie mieć rozwiązań jednoznacznych.
Niekiedy też te nie mają ich w ogóle.

Jednakże, co należy już na wstępie powiedzieć:
Jednoznaczność rozwiązania danego równania nic nie wnosi w
szlachectwo tego równania.

Równania całkowicie fałszywe z poznawczego punktu widzenia mogą mieć
rozwiązania jednoznaczne.
Równania dobrze opisujące rzeczywistość mogą nie mieć jednoznacznych
rozwiązań.
Co więcej, równania dobrze opisujące rzeczywistość mogą wcale nie
mieć rozwiązań.

Wszystko to zależy od zespołu tzw. warunków na skraju (czy też
gdzieindziej, jednak na słabszym zbiorze). Nie zawsze wiemy, jaki
zbiór tych warunków daje nam rozwiązanie (a niekiedy wiemy za dużo, co
też nam szczęścia nie przyniesie - i rozwiązania nie będzie, a
myśleliśmy, że będzie).
Jest to wiedza studenta drugiego roku studiów wszelkich (poza nauką
języka i religioznawstwem).
Dlatego też by podobne nonsensy wygłaszać trzeba być ,,profesorem".

Złą konotację mają wykłady w PAU.

Jestem zmuszony przypomnieć, że trzy lata temu, wezwałem na świadków
słuchaczy wykładu w PAU Księdza Hellera, że zostanie on uznany za
oszusta naukowego, jeśli nie podejmie ze mną dyskusji na łamach
dowolnego czasopisma naukowego na temat mojej publikacji w Roczniku
Filozoficznym ,,Ignatianum", dotyczącym teorii Einsteina, o której to
,,teorii" szanowny Prelegent plótł rzewne bzdury.
I cóż. Wolał Ksiądz Heller pozostać oszustem w małym gronie, niż się
skompromitować na łamach historycznych.
Moje pisma w tej sprawie proponowanej dyskusji wysłałem do Dziekana
Wydziału Filozoficznego PAT. Nie przyniosły skutku. Moje pismo do
Rektora PAT, w sprawie dyskusji też nie przyniosło skutku.
Za to Ksiądz Heller sądzi, jest szanowanym ,,w świecie" ,,profesorem".
Dzisiaj z racji powołania się ,,profesora" Staruszkiewicza w swym
wykładzie na równanie Schrodingera żądam od niego, pod rygorem
nazwania go oszustem naukowym podjęcia ze mną, na łamach dowolnego
czasopisma naukowego, dyskusji na temat równania Schrodingera, wobec
mojej publikacji ,,Mechanika kwantowa i jej miejsce w teorii poznania",
zawartej w Rocznikach Filozoficznych ,,Ignatianum" z roku 2000.

Powinno to uzdrowić poglądy młodych pracowników nauki, szukających
możliwości zdrowego rozwoju i wyników w pracy.
Jeśli nie powiemy prawdy młodym ludziom, będziemy ich oszukiwać
pozornym myśleniem, zgubimy myśl ale i krakowski ośrodek myślenia.
Żądam od władz PAU wywieszenia mego tekstu w gablocie Akademii.
W przeciwnym razie zaniosę tekst do Dziennika Polskiego.
Jeśli ,,Dziennik Polski" będzie miał wspólne interesy z PAU czy
,,profesorem" Staruszkiewiczem, umieszczę tekst w Internecie."

------

Zjawisko zwące się E.Bobula wygląda dość interesująco...
uprasza się o przeanalizowanie -pomimo dość zawikłanej
i nieco szaleństwem pachnącej powyższej formy
"podania się mienionego na talerzu" ;)))

tomekwi...@yahoo.com

unread,
Oct 4, 2007, 12:59:28 PM10/4/07
to
On Oct 2, 3:13 pm, "Sky" <sky...@op.pl> wrote:
> Użytkownik "bobula" <bob...@agh.edu.pl> napisał w wiadomościnews:1191315246....@n39g2000hsh.googlegroups.com...

> Gazeta Wyborcza Lament do Jahve I nie Tylko
>
> Eugeniusz Bobulahttp://home.agh.edu.pl/~bobula/

"Die Mathematik, mit Recht angesehen, besitzt nicht nur Wahrheit,
aber
Oberste Schönheit -- eine Schönheit, die, wie die der Skulptur, ohne
Anklang zu irgendeinem Teil unserer schwächeren Natur, ohne das
herrliche Abfangen des Anstriches oder der Musik, dennoch sublimely
rein und fähig zu einer stern Verkollkommnung wie nur der größten
kunst kalt und streng ist, kann darstellen." -- Bertrand Russell

0 new messages