Szanowni Panstwo,
chcialbym przedstawic Panstwu pewna koncepcje filozofowania. Mam
nadzieje, ze postaraja sie Panstwo upublicznic ja lub bedzie to dla
Panstwa powodem do namyslu.
Kazdy przyszly filozof czesto natyka sie na pytanie co mozna robic po
zakonczeniu studiow. Czesc z nich, lacznie ze mna, marzy o tym, aby
nadal robic cos zwiazanego z filozofia. Jednak, jak powszechnie
wiadomo, te studia jako jedne z niewielu nie pozwalaja na prace w
zawodzie. Czy aby na pewno ?
W trakcie przygotowan do zajec natrafilem na pewne interesujace
informacje dotyczace praktyki czy tez poradnictwa filozoficznego.
Wstepne rozeznanie w temacie pozwala mi wyslac te wiadomosc.
Ponizej zamieszczam keyword do Google i linki:
keywords:
philosophische praxis
philosophische beratung
lub
philosophical practice
philosophical counselling
LINKI:
www.igpp.org
www.g-pp.de
Teraz co do moich wiadomosci:
Filozoficzna praktyka lub poradnictwo, jak to jest nazywane, pojawila
sie za sprawa Gerda Achenbacha, ktory w 1982 r. otworzyl w Niemczech
pierwszy gabinet i zaczal przyjmowac "gosci". W nastepnych latach
powstalo miedzynarodowe stowarzyszenie. Dzialalnosc filozofow lub,
czesto, psychologow rozwijala sie. Obecnie dzialaja towarzystwa oraz
"doradcy" w Niemczech, Szwajcarii, Austrii, Wielkiej Brytanii, Izraelu,
USA i Australii.
Wazne jest, ze osoby korzystajace z pomocy praktyka/doradcy nie sa
nazywane klientami badz pacjentami, ale wlasnie gosciami.
Na czym to polega ?
Pierwsze, wiekszosc z doradcow przyjmuje pewne zasady. Najczesciej
dotycza one :
- roznic pomiedzy ludzmi tj. kazdy jest inny;
- nastawienia na nauke tj. doradca powinien wczuc sie w polozenie
goscia i jego problemy;
- obowiazku "nie zmieniania goscia" tj. takiego prowadzenia pomocy, aby
nie przekonywac goscia do swoich pogladow;
Te zasady nie sa jedyne. Istnieje wiele innych nakazow, ktore, oparte
na doswiadczeniu, maja pomoc. Przeksztalcaja one spotkanie dwoch osob z
sytuacji, gdy "pacjent" przychodzi po porade do "lekarza" w rozmowe
dwoch jednostek ludzkich, ktore chca wspolnie rozwiazac problem goscia.
Zadanie to mozna przedstawic jako wspolprace pilota z nawigatorem
statku (jak sadze, chodzi o to, ze pilot pomaga uniknac mielizn, ale to
nawigator caly czs steruje okretem).
Drugie, zakres problemow, ktory jest poruszany nie nalezy do
psychologii lub psychoterapii. Porady dotycza :
- sensu zycia
- etyki
- organizowania i kierowania zyciem
- orientacji zawodowej i zyciowej
- smierci, zaloby i separacji itp.(za www.philosophischepraxis.de)
Trzecie, cel jest, jak sadze oczywisty, pomoc drugiemu czlowiekowi.
Czwarte, miejsce i sposob. Porady sa najczesciej udzielane w gabinecie,
niektorzy doradcy pomagaja przez telefon lub e-mail. Sposob jest
wynikiem przyjetych zasad i doswiadczenia.
Piate, honorarium. Wszyscy oni z tego zyja. W zaleznosci miejsca jest
to kwota 30-100 Euro za godzine. U niektorych, pierwsza konsultacja
jest bezplatna, u innych stawka jest wynikiem umowy.
Szoste, w Polsce tez istnieje "Poradnia filozoficzna"
(www.poradniafilozoficzna.prv.pl), ale jak zdazylem zauwazyc, nie jest
to nic wspolnego z tym o czym pisze powyzej. Porady sa udzielane via
e-mail. Najciezszym zarzutem jest jednak to, ze sa to najczesciej
odpowiedzi na pytanie z punktu widzenia wyksztalconego filozofa, czyli
ogladajace problem z wielu stron, analizujace wszelkie aspekty i nie
odpowiadajace na pytanie w koncu. O ile dobrze zrozumialem, doradca
filozoficzny chce pomoc gosciowi w ten sposob, ze opierajac sie na
swojej wiedzy i doswiadczeniu prowadzi rozmowe tak, aby oni razem
doszli do satysfakcjonujacych odpowiedzi tj. takich, ktore pomagaja
gosciowi. Zmusza i uczy goscia do myslenia.
Problemy:
1. Czy etyczne jest pobieranie honorarium za taka prace, ktora, jak
sadze nieudolnie, staralem sie przedstawic ? Czy to jeszcze filozofia,
czy juz sofisteria ? Lub cos na pograniczu ?
2. Nie wiem jak zachowa sie doradca w obliczu osoby, ktora w trakcie
porady dochodzi do wniosku, ze powinna popelnic przestepstwo. Czy
doradca przekonuje do wlasnego pogladu na te sprawe, czy manipuluje
gosciem, aby nie dopuscic do tego ?
Literatura:
Nie istnieje w jezyku polskim, oprocz tlumaczen ksiazek P. Hadota,
ktore sa polecane przez www.igpp.de.
Ale istnieje w jezyku angielskim i niemieckim. To jest dosc duzo
tytulow.
Dziekuje Panstwu za uwage i zycze milego dnia.
Jacek Wolski,
student 2 rok,
IF UW.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
> nie odpowiadajace na pytanie w koncu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
> O ile dobrze zrozumialem, doradca filozoficzny chce pomoc gosciowi
> w ten sposob, ze opierajac sie na swojej wiedzy i doswiadczeniu
> prowadzi rozmowe tak, aby oni razem doszli do satysfakcjonujacych
> odpowiedzi tj. takich, ktore pomagaja gosciowi.
> Zmusza i uczy goscia do myslenia.
>
> Problemy:
> 1. Czy etyczne jest pobieranie honorarium za taka prace, ktora, jak
> sadze nieudolnie, staralem sie przedstawic ? Czy to jeszcze filozofia,
> czy juz sofisteria ? Lub cos na pograniczu ?
> 2. Nie wiem jak zachowa sie doradca w obliczu osoby, ktora w trakcie
> porady dochodzi do wniosku, ze powinna popelnic przestepstwo. Czy
> doradca przekonuje do wlasnego pogladu na te sprawe, czy manipuluje
> gosciem, aby nie dopuscic do tego ?
>
> Literatura:
> Nie istnieje w jezyku polskim, oprocz tlumaczen ksiazek P. Hadota,
> ktore sa polecane przez www.igpp.de.
> Ale istnieje w jezyku angielskim i niemieckim. To jest dosc duzo
> tytulow.
>
> Dziekuje Panstwu za uwage i zycze milego dnia.
> Jacek Wolski,
> student 2 rok,
> IF UW.
Przychodzi hiac do ksRobaka
lub
przychodzi klient do filozofa z prośbą o poradę.
Co jest motorem napędzającym 'gościa'? - hehe
Każdy 'gość' jest indywidualnością (indywiduum) więc pozornie
każdy 'gość' może przychodzić z "własną sprawą"
ale
motorem jest niepewność, bezradność, wątpliwość, chęć zrozumienia.
Rolą filozofa jest sprawić przy pomocy słów by klient uzyskał pewność
a więc poznał przyczyny i konsekwencje swojego problemu.
...
Są trzy sfery osobowości:
1. seksualna (ciało)
2. emocjonalna (psychika)
3. intelektualna (umysł)
Choroba ciała skutkuje wizytą u lekarza lub znachora.
Dewiacje psychiki skutkują wizytą u psychologa lub kapłana.
Niepewność skutkuje wizytą u filozofa lub doradcy.
* * *
Pańskie pytania:
1. Czy etyczne jest pobieranie honorarium za taka prace, ktora, jak
sadze nieudolnie, staralem sie przedstawic ?
~\|/~
odp. Pobieranie honorarium nie ma nic wspólnego z etyką.
Filozof ma dokładnie takie samo prawo do honorarium jak lekarz,
psycholog, adwokat czy doradca z danej specjalizacji.
2. Nie wiem jak zachowa sie doradca w obliczu osoby, ktora w trakcie
porady dochodzi do wniosku, ze powinna popelnic przestepstwo.
~\|/~
odp. Doradca jest bezstronny. Wyjaśnia klientowi skutki jego zamierzeń
w pełnym spektrum punktów widzenia. Filozof nie jest ani sędzią ani
"poprawnym" demagogiem a jego rolą jest 'uświadomienie'.
Decyzja wyboru i ciężar odpowiedzialności za swoje działania
spoczywa w woli klienta: gdy popełni przestępstwo - to świadomie.
...
Za powyższą poradę należy mi się 100 Euro - ale:
'pierwsza porada GRATIS' :-)
PS. Jest Pan studentem tzw. "polskiej uczelni". Dlaczego nie używa Pan
polskich czcionek ąćęłńóśżź ? :)
~\|/~
Powyższy "PS." pokazuje, że filozof pyta także klienta o rzeczy [.$.]
...ale to już porada (wyjaśnienie) płatna. :-)
Edward Robak*
> Są trzy sfery osobowości:
> 1. seksualna (ciało)
> 2. emocjonalna (psychika)
> 3. intelektualna (umysł)
> Choroba ciała skutkuje wizytą u lekarza lub znachora.
> Dewiacje psychiki skutkują wizytą u psychologa lub kapłana.
> Niepewność skutkuje wizytą u filozofa lub doradcy.
Interesujaca teza. Tyle, ze nie jestem pewien, czy cialo ludzkie jest
czescia osobowosci. Czy okresla jakos czlowieka, oprocz oczywistego
odroznienia od innych ?
> 1. Czy etyczne jest pobieranie honorarium za taka prace, ktora, jak
> sadze nieudolnie, staralem sie przedstawic ?
> ~\|/~
> odp. Pobieranie honorarium nie ma nic wspólnego z etyką.
> Filozof ma dokładnie takie samo prawo do honorarium jak lekarz,
> psycholog, adwokat czy doradca z danej specjalizacji.
Alez to ma najwiecej wspolnego z etyka !! Filozof nie jest lekarzem
itp. W moim odczuciu zajmowanie sie filozofia powoduje, ze filozofujacy
czlowiek zmienia sie na lepsze. Zaczyna samodzielnie myslec, jego
wrazliwosc wzrasta. Filozofowanie to nie tylko akademickie dysputy czy,
po przeciwnej stronie porady w kolorowym czasopismie. To sposob zycia.
To nakaz dobrego zycia. I dlatego jest problem z honorarium. U
starozytnych (przykladowo stoikow i innych) szkola utrzymywala sie z
srodkow wlasnych uczniow i nauczycieli, badz z dobroczynnosci uczniow,
badz z minimalnych skladek. Sprowadzenie filozofowania do porady
medycznej/psychologicznej to juz nie jest to i dlatego trzeba cos
wymyslec.
> 2. Nie wiem jak zachowa sie doradca w obliczu osoby, ktora w trakcie
> porady dochodzi do wniosku, ze powinna popelnic przestepstwo.
> ~\|/~
> odp. Doradca jest bezstronny. Wyjaśnia klientowi skutki jego zamierzeń
> w pełnym spektrum punktów widzenia. Filozof nie jest ani sędzią ani
> "poprawnym" demagogiem a jego rolą jest 'uświadomienie'.
> Decyzja wyboru i ciężar odpowiedzialności za swoje działania
> spoczywa w woli klienta: gdy popełni przestępstwo - to świadomie.
Filozof nie jest odpowiedzialny za drugiego czlowieka, ale..
Sadze, ze powinien czynic dobrze. Ta sytuacja, powyzej przedstawiona,
jest niezwykla, ale przestepstwo jest zle.
> PS. Jest Pan studentem tzw. "polskiej uczelni". Dlaczego nie używa Pan
> polskich czcionek ąćęłńóśżź ? :)
Nie uzywam polskich liter, aby to co pisze bylo czytelne na wszystkich
komputerach, niezaleznie od ustawionej strony kodowej przegladarki.
Jacek Wolski
>>
> Nie wiem jak powyzsze odnosi sie do mojego tesktu. Moze nie
> rozumiem ?
>>
> Interesujaca teza. Tyle, ze nie jestem pewien, czy cialo ludzkie jest
> czescia osobowosci. Czy okresla jakos czlowieka, oprocz oczywistego
> odroznienia od innych ?
>>
> Alez to ma najwiecej wspolnego z etyka !! Filozof nie jest lekarzem
> itp. W moim odczuciu zajmowanie sie filozofia powoduje, ze filozofujacy
> czlowiek zmienia sie na lepsze. Zaczyna samodzielnie myslec, jego
> wrazliwosc wzrasta. Filozofowanie to nie tylko akademickie dysputy czy,
> po przeciwnej stronie porady w kolorowym czasopismie. To sposob
> zycia. To nakaz dobrego zycia. I dlatego jest problem z honorarium. U
> starozytnych (przykladowo stoikow i innych) szkola utrzymywala sie z
> srodkow wlasnych uczniow i nauczycieli, badz z dobroczynnosci uczniow,
> badz z minimalnych skladek. Sprowadzenie filozofowania do porady
> medycznej/psychologicznej to juz nie jest to i dlatego trzeba cos
> wymyslec.
>>
> Filozof nie jest odpowiedzialny za drugiego czlowieka, ale..
> Sadze, ze powinien czynic dobrze. Ta sytuacja, powyzej przedstawiona,
> jest niezwykla, ale przestepstwo jest zle.
> > PS. Jest Pan studentem tzw. "polskiej uczelni". Dlaczego nie używa
> > Pan polskich czcionek ąćęłńóśżź ? :)
|> ~\|/~
|> Powyższy "PS." pokazuje, że filozof pyta także klienta o rzeczy [.$.]
|> ...ale to już porada (wyjaśnienie) płatna. :-)
|> Edward Robak*
> Nie uzywam polskich liter, aby to co pisze bylo czytelne na wszystkich
> komputerach, niezaleznie od ustawionej strony kodowej przegladarki.
>
> Jacek Wolski
JA używam polskich liter bo kocham mądrość.
Dziękuję za rozmowę.
Edward Robak*