Marek
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Dosyć dawno bo ponad miesiąc temu poprosiłem jednom laske z mojego gimnazjum
> o chodzenie. Ale ona nie była z tej samej klasy. Ja jestem z B a ona z C. No
> i ona sie zgodziła i na poczontku wszystko było OK. Ale puźniej sie popsuło
> bo ona powiedziała że może chodzić ze mno tylko po lekcjach a ja chciałem z
> niom chodzić też w szkole. Ona muwiła że to obciach tak chodzić po szkole a
> jeszcze siostra jej starej prowadzi sklep u nasz w szkole i ona wszystko
> widziała. I teraz nie wiem czy z niom zerwać i znaleść sobie innom dupe czy
> nadal z niom chodzić ale po lekcjach? Co byście doradzili?
>
> Marek
1. Radzę zerwać.
2. NTG!
3. Kiepskie gimnazjum: ortografia!
--
pozdrawiam,
Michwelt
(adres e-mail w polu nadawcy, bez "-")
Witam!
Nie wiem czy to "dobra" rada, ale jeśli odczuwasz Pan potrzebę
stałego łażenia z laską, to rozwiązaniem w Pana sytuacji jest umawianie się
na łażenie z wielona dupami jednocześnie.
Z jedną łazisz Pan w szkole, z drugą po szkole, z trzecią w niedzielę do kościłóka
a z innymi na imieniny do ciotek i bratanków a jeszcze z innymi do kina i na loda.
PS. Dlatego piszę, że nie wiem czy to "dobra" rada, bowiem może być dobra
dla Pana, lecz niekoniecznie dla pańskich dup i lasek. ;D
pozdawiam, :-)
Mądrość nie jest towarem - reklamuje się SAMA. ;-)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~