Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Po co religia i etyka.

3 views
Skip to first unread message

spit

unread,
May 31, 2012, 5:40:42 AM5/31/12
to
�yjemy w spo�ecze�stwie, a ono od pocz�tku poprzez jego podstawow� kom�rk� -
rodzinďż˝,
kszta�tuje nasze dzia�ania.

Od pocz�tku nasze �ycie jest sterowane, tak by zrobi� z nas funkcjonalne
spo�ecznie automaty.

Etyka jako jedna z najbardziej wysublimowanych nauk szuka uniwersalnych
zasad moralnych, kt�re na d�u�sz� met� uka�� odchy�ki cywilizacji i u�atwi�
optymalizacjďż˝ sterowania.

Religa niesformalizowana, a wiec pozbawiona teologii, jako przeciwie�stwo
nauki to genetyczne remedium na automatyzacjďż˝.

Cz�owiek wolny i �yj�cy godnie nie sk�ada jakichkolwiek ofiar.

Jednym z wielu naukowo odkrytym i opisanym mechanizmem obronnym przed
automatyzacj� jest schizofrenia, kt�ra funkcjonuje u ka�dego z nas,
ale objawia siďż˝ dopiero po przekroczeniu pewnej indywidualnej granicy
zniewolenia.

Teologizowanie religii automatyzuje kap�an�w i wyznawc�w, a lek zamienia w
truciznďż˝.

http://www.youtube.com/watch?v=48f9THXeDOM

http://www.youtube.com/watch?v=8hvYLWoZH0k

http://www.youtube.com/watch?v=bSAo2YELOZA






Nemrod

unread,
May 31, 2012, 9:00:57 AM5/31/12
to
W dniu 2012-05-31 11:40, spit pisze:
> Żyjemy w społeczeństwie, a ono od początku poprzez jego podstawową
> komórkę - rodzinę,
> kształtuje nasze działania.

Nie tylko, także przez szkoły, kościoły, towarzystwo, ulicę
i książki które nas pasjonują.

> Od początku nasze życie jest sterowane, tak by zrobić z nas funkcjonalne
> społecznie automaty.

Automat jest urządzeniem do bólu powtarzalnym. Człowiek reaguje
inteligentnie. A że społeczeństwo jest kontrolowane/usiłuje być
sterowane przez państwo w którym żyjemy to już inna sprawa.

> Etyka jako jedna z najbardziej wysublimowanych nauk szuka uniwersalnych
> zasad moralnych, które na dłuższą metę ukażą odchyłki cywilizacji i
> ułatwią optymalizację sterowania.

Goła etyka (bez podłoża religijnego) to rozwiązanie na krótką metę.
Już następne pokolenie ją zakwestionuje i wprowadzi swoje standardy,
które to mogą być sprzeczne z poprzednimi.

> Religa niesformalizowana, a wiec pozbawiona teologii, jako
> przeciwieństwo nauki to genetyczne remedium na automatyzację.

Chodzi ci o chrześcijaństwo, bo nigdzie indziej nie ma teologii.
Teologia to taka filologia Biblii. Nie jest szkodliwa dla religii
chrześcijańskiej. 'Religia niesformalizowana' jak powiadasz
była by więc tworem w całości dogmatycznym i pozbawionym
jakichkolwiek wyjaśnień, zamknietym także na wszelkie naukowe
metody dochodzenia/wyjaśniania i uzupełniania treści.
Bardzo szybko takie 'chrześcijaństwo' zostałoby religią martwą.
Automatyzacja nie jest złem, bo to od człowieka zależy jak z tego
automatu będzie korzystał. Książki to też wiedza automatyczna,
choć zdarzają sie w nich błędy.

> Człowiek wolny i żyjący godnie nie składa jakichkolwiek ofiar.

Pod warunkiem że nie jest w nikim zakochany. Bycie takim
egoistą w życiu jest jednak niewskazane. Jeżeli ktoś miłuje
Boga to cały czas odczuwa potrzebę składania Mu darów/ofiar.

> Jednym z wielu naukowo odkrytym i opisanym mechanizmem obronnym przed
> automatyzacją jest schizofrenia,(...)

To jest choroba, a nie jakiś mechanizm obronny. Polega to na tym że mózg
źle funkcjonuje, a człowiekowi się wydaje że widzi i słyszy rzeczy
których nie ma.
Podłoże tej choroby jest, z tego co wiem, genetyczne - są to pewne szkodliwe
mutacje, defekty DNA.

> Teologizowanie religii automatyzuje kapłanów i wyznawców, a lek zamienia
> w truciznę.

Z farmakologicznego punktu widzenia - każdy lek jest trucizną. Każdy lek
można przedawkować. Każdy lek na jedno pomaga a na co innego szkodzi.
Wreszcie lek jest trutką na chorobę.

Leków w chrześcijaństwie w takim znaczeniu nie ma.
Jest uzdrowienie z wszelkich chorób i pokarm dający życie wieczne.
Jest woda żywa, dająca mądrość i inne dary, która staje się w człowieku
nowym źródłem. Wreszcie jest Światłość Wiekuista która oświeca każdego
człowieka. Jest Bóg.

--
Nemrod Vargardsson

"Kto wstąpił do nieba i zstąpił? Kto zebrał wiatr w swoje garście?
Kto wody owinął płaszczem? Kto krańce ziemi utworzył?
Jakie jest Jego imię? - A jakie Syna? Wiadomo ci może?" - Prz 30,4

Voyager

unread,
May 31, 2012, 9:38:01 AM5/31/12
to


spit napisał(a):
Ciekawe z tą schizofrenią, bo to że jest zapisana w genach to mit.
Raczej epigenetyka jest bliższa wyjaśnieniu, gdyż pod wpływem
odpowiednich wydarzeń zewnętrznych jak potężny stres, metyluje się
układ DNA, czyli markery genetyczne się ustawiają w inny sposób. I np
są badania gdzie katowanym bardzo dzieciom, metyluje się DNA i bardzo
często wchodzą w schizofrenie, bo przemoc zmusza ich do wyparcia
swoich prawdziwych uczuć na rzecz atrap uczuciowych wstrzepianych
przez rodzica, który chce by dziecko żyło tak jak on to widzi,
zabijając mu własne JA. Dziecko przyjmuje atrapy uczuć, które jedynie
są czymś co ma zdusić jego prawdziwe emocje, które przez przemoc
musiał skryć. Religia nie liczy się z ludzkim JA, jedynie liczy się
podporządkowanie, czyli JA musisz zatracić dla dogmatycznej prawdy
zawieszonej jak szyna nad ludźmi. Dlatego w tych dorosłych już
dzieciach następuje zablokowanie rozwoju osobowości a bezmyśle
powtarzanie zachowań stadnych. Jednocześnie następuje prześladowanie
wszystkiego co od zawieszonej szyny odstępuje, zaczyna się paranoja
podejrzeń do obcych, swoich, czy aby nie odbiegają. A wszyscy
odbiegają tylko ich prawdziwe JA śpi a działają jedynie atrapy
uczuciowe. Przy schizofrenii w głowie kłębią się myśli stada, jest
jakby skrajnością i następują zbiżenia dostosowawcze, a człowiek w
schizofreniku śpi.

http://www.youtube.com/watch?v=sP95kfhNXJQ

spit

unread,
May 31, 2012, 11:56:46 AM5/31/12
to
Użytkownik "Nemrod" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jq7q2d$e23$1...@inews.gazeta.pl...
>
>W dniu 2012-05-31 11:40, spit pisze:
>> Żyjemy w społeczeństwie, a ono od początku poprzez jego podstawową
>> komórkę - rodzinę,
>> kształtuje nasze działania.
>
>Nie tylko, także przez szkoły, kościoły, towarzystwo, ulicę
>i książki które nas pasjonują.

To oczywiste sygnalizowałem tylko, że nawet rodzice mogą nie być bez winy.
Oni wcześniej też zostali ukształtowani i wiele spraw przenoszą na innych
nieświadomie jak gliniane golemy.

>
>> Od początku nasze życie jest sterowane, tak by zrobić z nas funkcjonalne
>> społecznie automaty.
>
>Automat jest urządzeniem do bólu powtarzalnym. Człowiek reaguje
>inteligentnie. A że społeczeństwo jest kontrolowane/usiłuje być
>sterowane przez państwo w którym żyjemy to już inna sprawa.

Dobry program szachowy dla przeciętnego gracza nie będzie do bólu
powtarzalnym.
Człowiek żyje, a to jak żyje może zależeć od niego, o ile nie ulegnie
pokusom systemu.

Każdy formalny system zniewala i wprowadza hierarchię, czyli po prostu
naturalny porządek.
Nie chcę promować anarchii, a jedynie zwrócić uwagę, że trzeba wybierać
świadomie zdając sobie sprawę z konsekwencji,
których i tak zupełnie do końca może nie dać się przewidzieć.

Na szczęście mamy w sobie mechanizmy obronne, które jak gdyby kumulowały
niemierzalne dla nas konsekwencje i po pewnym zsumowaniu ujawniały je nam.

>
>> Etyka jako jedna z najbardziej wysublimowanych nauk szuka uniwersalnych
>> zasad moralnych, które na dłuższą metę ukażą odchyłki cywilizacji i
>> ułatwią optymalizację sterowania.
>
>Goła etyka (bez podłoża religijnego) to rozwiązanie na krótką metę.
>Już następne pokolenie ją zakwestionuje i wprowadzi swoje standardy,
>które to mogą być sprzeczne z poprzednimi.

Niekoniecznie, bo jeśli fundamentem będzie człowiek, to zabijanie człowieka
dla dobra innego człowieka i inne czynności godzące ludziom nie wchodzą w
rachubę jako dobre.
Boga do tego nie trzeba mieszać.

>
>> Religa niesformalizowana, a wiec pozbawiona teologii, jako
>> przeciwieństwo nauki to genetyczne remedium na automatyzację.
>
>Chodzi ci o chrześcijaństwo, bo nigdzie indziej nie ma teologii.
>Teologia to taka filologia Biblii. Nie jest szkodliwa dla religii
>chrześcijańskiej. 'Religia niesformalizowana' jak powiadasz
>była by więc tworem w całości dogmatycznym i pozbawionym
>jakichkolwiek wyjaśnień, zamknietym także na wszelkie naukowe
>metody dochodzenia/wyjaśniania i uzupełniania treści.

Źle to ująłem chodziło mi o pozbycie się jakichkolwiek dogmatów jak i
również tworzenia do nich raz lepszych, a raz gorszych "teorii".
Bóg jako forma nieskończona może objawiać się dowolnie i nie ma ograniczeń
do dwójcy trójcy itd.
Sztuczne wprowadzanie jego osobowości, w dodatku ograniczonej to już są
pierwsze zakazy fałszujący prawdę o wszechmocy.

To co może mi się dalej jawić na ten temat to już tylko moje prywatne
objawienie.
Każdy ma prawo mieć inne, bo Bóg przejawia się w nas tak by nie było
wątpliwości.

Trzymanie się usilnie jednej koncepcji Boga moim zdaniem jest złe, bo choć w
fundamentach przenosi się Jego dobre wartości to dalej przeinacza Jego sens,
co przestaje wywoływać zamierzone skutki.

Nawet jeśli konstrukcje przykładowo biblijno teologiczne są na tyle
uogólnione, że wydają się uniwersalne na przestrzeni tysiącleci,
to ich ułomności z czasem wychodzą.

To dalej powoduje niechęć do Boga, a nie tylko Jego interpretacji,
a wtedy wypierając w ogóle Boga wypieramy ochronną cząstkę siebie i
zostajemy bezbronni względem wszelakich pokus.

>Bardzo szybko takie 'chrześcijaństwo' zostałoby religią martwą.
>Automatyzacja nie jest złem, bo to od człowieka zależy jak z tego
>automatu będzie korzystał. Książki to też wiedza automatyczna,
>choć zdarzają sie w nich błędy.

Bóg jest istotny, a nie chrześcijaństwo, islam czy inna forma wiary.

>
>> Człowiek wolny i żyjący godnie nie składa jakichkolwiek ofiar.
>
>Pod warunkiem że nie jest w nikim zakochany. Bycie takim
>egoistą w życiu jest jednak niewskazane. Jeżeli ktoś miłuje
>Boga to cały czas odczuwa potrzebę składania Mu darów/ofiar.

Jeśli naprawdę kogoś kochasz to dasz mu wolność, a Boga kochasz poprzez
siebie i otaczający cię świat.
W swoim działaniu unikasz zniewalania i krzywdzenia innych, co wcale nie
jest takie proste.
Do innych spraw religia nie powinna się wtrącać, bo dalej to już kupczenie.

>
>> Jednym z wielu naukowo odkrytym i opisanym mechanizmem obronnym przed
>> automatyzacją jest schizofrenia,(...)
>
>To jest choroba, a nie jakiś mechanizm obronny. Polega to na tym że mózg
>źle funkcjonuje, a człowiekowi się wydaje że widzi i słyszy rzeczy których
>nie ma.
>Podłoże tej choroby jest, z tego co wiem, genetyczne - są to pewne
>szkodliwe
>mutacje, defekty DNA.

Ogólnie chorujesz po to żebyś, zauważył niezdrowe postępowanie.
Im bardziej złożony system tym bardziej złożone choroby, cięższe do wykrycia
i do wyleczenia.


>
>> Teologizowanie religii automatyzuje kapłanów i wyznawców, a lek zamienia
>> w truciznę.
>
>Z farmakologicznego punktu widzenia - każdy lek jest trucizną. Każdy lek
>można przedawkować. Każdy lek na jedno pomaga a na co innego szkodzi.
>Wreszcie lek jest trutką na chorobę.

Chodziło mi o to, że takie ujęcie Boga zamiast wyzwalać zniewala.

>
>Leków w chrześcijaństwie w takim znaczeniu nie ma.
>Jest uzdrowienie z wszelkich chorób i pokarm dający życie wieczne.
>Jest woda żywa, dająca mądrość i inne dary, która staje się w człowieku
>nowym źródłem. Wreszcie jest Światłość Wiekuista która oświeca każdego
>człowieka. Jest Bóg.
>

--
pozdr.spit

WLMail QuoteFix -> http://www.dusko-lolic.from.hr/

spit

unread,
May 31, 2012, 9:28:26 AM5/31/12
to
Użytkownik "Voyager" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:21a7eb1f-a7d1-4e26...@o3g2000pby.googlegroups.com...
> Ciekawe z tą schizofrenią, bo to że jest zapisana w genach to mit.
>Raczej epigenetyka jest bliższa wyjaśnieniu,

Nie znałem tego terminu...dzięki.

Jak ktoś uderzy cię w zęby to ile ich wyleci i czy w ogóle wylecą, złamią
się itd. zależy częściowo od genetycznej odporności organizmu atakowanego,
ale równie ważne są warunki zewnętrzne czyli właściwości oddziaływania, a w
jego skład nie tylko wchodzi genetyka organizmu atakującego ale i układ sił
i otoczenia,
które z genetyką mają niewiele wspólnego.

Może problemem nowoczesnej medycyny jest to, że dzieli się włos na czworo, a
zapomina o naturze.
Nie będę tego za bardzo ciągnął, ale to nie tylko problem nowoczesnej
medycyny.

Pół żartem przypomina mi to znajomego posiadającego dom i duże pole, który
idzie do sklepu kupić pumeks do pięt a przy domu ma kamienie o dużej
porowatości,
albo idzie kupić dezodorant do butów bo mu nogi śmierdzą, a gdyby chodził
bez butów, kiedy ma na to warunki, nie miałby tego problemu.
Tak wydaje pieniądze na buty, skarpetki, dezodorant itd. a to tylko czubek
góry lodowej zniewolenia umysłu najmniej idiotyczny. :)
Dzieci natury zmieniają naturę by podporządkować ją sobie, a jako że należą
do natury ostatecznie zniewalają sami siebie.


> gdyż pod wpływem
>odpowiednich wydarzeń zewnętrznych jak potężny stres, metyluje się
>układ DNA, czyli markery genetyczne się ustawiają w inny sposób. I np
>są badania gdzie katowanym bardzo dzieciom, metyluje się DNA i bardzo
>często wchodzą w schizofrenie, bo przemoc zmusza ich do wyparcia
>swoich prawdziwych uczuć na rzecz atrap uczuciowych wstrzepianych
>przez rodzica, który chce by dziecko żyło tak jak on to widzi,
>zabijając mu własne JA. Dziecko przyjmuje atrapy uczuć, które jedynie
>są czymś co ma zdusić jego prawdziwe emocje, które przez przemoc
>musiał skryć. Religia nie liczy się z ludzkim JA, jedynie liczy się
>podporządkowanie, czyli JA musisz zatracić dla dogmatycznej prawdy
>zawieszonej jak szyna nad ludźmi. Dlatego w tych dorosłych już
>dzieciach następuje zablokowanie rozwoju osobowości a bezmyśle
>powtarzanie zachowań stadnych. Jednocześnie następuje prześladowanie
>wszystkiego co od zawieszonej szyny odstępuje, zaczyna się paranoja
>podejrzeń do obcych, swoich, czy aby nie odbiegają. A wszyscy
>odbiegają tylko ich prawdziwe JA śpi a działają jedynie atrapy
>uczuciowe. Przy schizofrenii w głowie kłębią się myśli stada, jest
>jakby skrajnością i następują zbiżenia dostosowawcze, a człowiek w
>schizofreniku śpi.
>
>http://www.youtube.com/watch?v=sP95kfhNXJQ

Voyager

unread,
Jun 1, 2012, 3:44:07 PM6/1/12
to


spit napisał(a):
> U�ytkownik "Voyager" napisa� w wiadomo�ci grup
> dyskusyjnych:21a7eb1f-a7d1-4e26...@o3g2000pby.googlegroups.com...
> > Ciekawe z t� schizofreni�, bo to �e jest zapisana w genach to mit.
> >Raczej epigenetyka jest bli�sza wyja�nieniu,
>
> Nie zna�em tego terminu...dzi�ki.
>
> Jak kto� uderzy ci� w z�by to ile ich wyleci i czy w og�le wylec�, z�ami�
> si� itd. zale�y cz�ciowo od genetycznej odporno�ci organizmu atakowanego,
> ale r�wnie wa�ne s� warunki zewn�trzne czyli w�a�ciwo�ci oddzia�ywania, a w
> jego sk�ad nie tylko wchodzi genetyka organizmu atakuj�cego ale i uk�ad si�
> i otoczenia,
> kt�re z genetyk� maj� niewiele wsp�lnego.
>
> Mo�e problemem nowoczesnej medycyny jest to, �e dzieli si� w�os na czworo, a
> zapomina o naturze.
> Nie b�d� tego za bardzo ci�gn��, ale to nie tylko problem nowoczesnej
> medycyny.
>
> P� �artem przypomina mi to znajomego posiadaj�cego dom i du�e pole, kt�ry
> idzie do sklepu kupi� pumeks do pi�t a przy domu ma kamienie o du�ej
> porowato�ci,
> albo idzie kupi� dezodorant do but�w bo mu nogi �mierdz�, a gdyby chodzi�
> bez but�w, kiedy ma na to warunki, nie mia�by tego problemu.
> Tak wydaje pieni�dze na buty, skarpetki, dezodorant itd. a to tylko czubek
> g�ry lodowej zniewolenia umys�u najmniej idiotyczny. :)
> Dzieci natury zmieniaj� natur� by podporz�dkowa� j� sobie, a jako �e nale��
> do natury ostatecznie zniewalajďż˝ sami siebie.
>
>
> > gdy� pod wp�ywem
> >odpowiednich wydarze� zewn�trznych jak pot�ny stres, metyluje si�
> >uk�ad DNA, czyli markery genetyczne si� ustawiaj� w inny spos�b. I np
> >sďż˝ badania gdzie katowanym bardzo dzieciom, metyluje siďż˝ DNA i bardzo
> >cz�sto wchodz� w schizofrenie, bo przemoc zmusza ich do wyparcia
> >swoich prawdziwych uczuďż˝ na rzecz atrap uczuciowych wstrzepianych
> >przez rodzica, kt�ry chce by dziecko �y�o tak jak on to widzi,
> >zabijaj�c mu w�asne JA. Dziecko przyjmuje atrapy uczu�, kt�re jedynie
> >s� czym� co ma zdusi� jego prawdziwe emocje, kt�re przez przemoc
> >musiaďż˝ skryďż˝. Religia nie liczy siďż˝ z ludzkim JA, jedynie liczy siďż˝
> >podporz�dkowanie, czyli JA musisz zatraci� dla dogmatycznej prawdy
> >zawieszonej jak szyna nad lud�mi. Dlatego w tych doros�ych ju�
> >dzieciach nast�puje zablokowanie rozwoju osobowo�ci a bezmy�le
> >powtarzanie zachowa� stadnych. Jednocze�nie nast�puje prze�ladowanie
> >wszystkiego co od zawieszonej szyny odst�puje, zaczyna si� paranoja
> >podejrzeďż˝ do obcych, swoich, czy aby nie odbiegajďż˝. A wszyscy
> >odbiegaj� tylko ich prawdziwe JA �pi a dzia�aj� jedynie atrapy
> >uczuciowe. Przy schizofrenii w g�owie k��bi� si� my�li stada, jest
> >jakby skrajno�ci� i nast�puj� zbi�enia dostosowawcze, a cz�owiek w
> >schizofreniku �pi.
> >
> >http://www.youtube.com/watch?v=sP95kfhNXJQ
>
> --
> pozdr.spit
>
> WLMail QuoteFix -> http://www.dusko-lolic.from.hr/


Obejrzyj jak chcesz w całości, świat jest w naszych rękach, to my
kształujemy geny a nie geny nas.


http://www.youtube.com/watch?v=dZY1UvJkA_M

Flyer

unread,
Jun 2, 2012, 1:37:53 PM6/2/12
to
In article <21a7eb1f-a7d1-4e26-9bdf-212e8e7195e6
@o3g2000pby.googlegroups.com>, robert.p...@gmail.com
says...
>
> Ciekawe z tą schizofrenią, bo to że jest zapisana w genach to mit.
> Raczej epigenetyka jest bliższa wyjaśnieniu, gdyż pod wpływem
> odpowiednich wydarzeń zewnętrznych jak potężny stres, metyluje się
> układ DNA, czyli markery genetyczne się ustawiają w inny sposób. I np
> są badania gdzie katowanym bardzo dzieciom, metyluje się DNA i bardzo
> często wchodzą w schizofrenie, bo przemoc zmusza ich do wyparcia
> swoich prawdziwych uczuć na rzecz atrap uczuciowych wstrzepianych
> przez rodzica, który chce by dziecko żyło tak jak on to widzi,

Raz, że też [zaspit'em] nie znałem tego pojęcia [epigenetyka],
chociaż ostatnio przebąkiwano gdzieś, że cechy pomiędzy
potomnymi niekoniecznie przenoszą się nawet przez geny, a z
drugiej strony taka cukrzyca [to starsze teksty] potrafi
zmodyfikować DNA. To co napisałeś pasuje do pewnego artykułu,
który tłumaczył to, dlaczego krótkowzroczność jako cecha zawita
w DNA nie wygasła - bo wcześniej ten sam gen generował
inteligencję, dopiero w pewnych warunkach generuje też
krótkowzroczność.

A dwa, że schizofremia jest bardziej pochodną ograniczeń
narzucanych jednostce przez Kulturę/Społeczeństwo [nie mylić z
zasadą trzymania sztućców przy jedzeniu ;>] niż genów. Bez zasad
Kultury jednostka byłaby co najwyżej szalona [w sensie - silnie
nadpobudliwa emocjonalnie, przy czym nadpobudliwość
niekoniecznie musi być genetyczna, może wynikać z doświadczeń],
a tak, blokując własne popędy [broń Boże nie tylko seksualne]
staje się schizofrenikiem.

PF

Jakub A. Krzewicki

unread,
Jun 2, 2012, 4:12:44 PM6/2/12
to
czwartek, 31 maja 2012 15:00. carbon entity 'Nemrod'
<nem...@the.crusader.knights.org>
contaminated pl.sci.filozofia with the following letter:

> Chodzi ci o chrześcijaństwo, bo nigdzie indziej nie ma teologii.

Istnieje też w religii greckiej. Arystoteles nie był chrześcijaninem, a były
u niego aż trzy teologie.

--
tois egregorosin hena kai koinon kosmon einai
ton de koimomenon hekaston eis idion apostrephesthai
http://lordwinterisle.blogspot.com/

Voyager

unread,
Jun 2, 2012, 4:23:26 PM6/2/12
to


Flyer napisał(a):
> In article <21a7eb1f-a7d1-4e26-9bdf-212e8e7195e6
> @o3g2000pby.googlegroups.com>, robert.p...@gmail.com
> says...
> >
> > Ciekawe z t� schizofreni�, bo to �e jest zapisana w genach to mit.
> > Raczej epigenetyka jest bli�sza wyja�nieniu, gdy� pod wp�ywem
> > odpowiednich wydarze� zewn�trznych jak pot�ny stres, metyluje si�
> > uk�ad DNA, czyli markery genetyczne si� ustawiaj� w inny spos�b. I np
> > sďż˝ badania gdzie katowanym bardzo dzieciom, metyluje siďż˝ DNA i bardzo
> > cz�sto wchodz� w schizofrenie, bo przemoc zmusza ich do wyparcia
> > swoich prawdziwych uczuďż˝ na rzecz atrap uczuciowych wstrzepianych
> > przez rodzica, kt�ry chce by dziecko �y�o tak jak on to widzi,
>
> Raz, �e te� [zaspit'em] nie zna�em tego poj�cia [epigenetyka],
> chocia� ostatnio przeb�kiwano gdzie�, �e cechy pomi�dzy
> potomnymi niekoniecznie przenoszďż˝ siďż˝ nawet przez geny, a z
> drugiej strony taka cukrzyca [to starsze teksty] potrafi
> zmodyfikowa� DNA. To co napisa�e� pasuje do pewnego artyku�u,
> kt�ry t�umaczy� to, dlaczego kr�tkowzroczno�� jako cecha zawita
> w DNA nie wygas�a - bo wcze�niej ten sam gen generowa�
> inteligencjďż˝, dopiero w pewnych warunkach generuje teďż˝
> kr�tkowzroczno��.
>
> A dwa, �e schizofremia jest bardziej pochodn� ogranicze�
> narzucanych jednostce przez Kultur�/Spo�ecze�stwo [nie myli� z
> zasad� trzymania sztu�c�w przy jedzeniu ;>] ni� gen�w. Bez zasad
> Kultury jednostka by�aby co najwy�ej szalona [w sensie - silnie
> nadpobudliwa emocjonalnie, przy czym nadpobudliwo��
> niekoniecznie musi by� genetyczna, mo�e wynika� z do�wiadcze�],
> a tak, blokuj�c w�asne pop�dy [bro� Bo�e nie tylko seksualne]
> staje siďż˝ schizofrenikiem.
>
> PF

Epigenetyka to znaczy nadgenetyka, czyli odnośnik do środowiska
zewnętrznego. Jak mamy w filmie powyżej, jeśli zamkniemy dziecko na
pięć lat w ciemnej piwnicy, ono oślepnie na zawsze i gdy ktoś o tym
nie wie, to może stwierdzić iż jest to uraz genetyczny że dziecko jest
ślepe i układ genetyczny swój zapis przedstawi jako dziecko ma być
ślepe. Obecna deterministyczna nauka przerzuca wszystko na geny, w
genach tak jest nic nie zmienimy. Bo mechanizm systemu lubi
niedostrzegać ,że ktoś to dziecko oślepił trzymając w piwnicy, więc
siebie rozgrzeszamy a winne są geny, rozgrzeszamy z odpowiedzialności
za własne czyny. Mówi się nam że nic nie zmienisz bo geny, a okazuje
się że raczej taka definicja jest murem niż geny, które swoim
zachowaniem odpowiednim lub nieodpowiednim kształtujemy. Tak samo jak
w eksperymencie z myszami, którym usunięto gen inteligencji, wydawać
by się mogło że myszy bez tego genu będą przygłupami. Jednak
umieszczając te myszy w różnorodnym, bogatym na bodźce środowisku,
myszy były zdolniejsze od myszy z genem inteligencji.
Ta epigenetyka się dopiero rozwija, jest jakby odpowiedzą na
determinizm biologiczny, głosem rozsądku, gdzie przyzwyczajeni do
automatycznego działania i automatycznego systemu, chcemy spać i nie
widzieć że mamy możliwości kształtowania świata , przywrócić możemy
wymiar ludzki gdzie nie geny są winne ale nasze zachowanie, które
możemy skorygować względem innych ludzi i kształtować pozytywne
relacje, zamiast oddalać się od siebie i ludzi i tkwić w
deterministycznym przeświadczeniu, tak jest zapisane w jakieś Bozigenu
i my mamy tylko oddać hołd.

Nemrod

unread,
Jun 4, 2012, 1:14:21 PM6/4/12
to
W dniu 2012-06-02 22:12, Jakub A. Krzewicki pisze:
>> Chodzi ci o chrześcijaństwo, bo nigdzie indziej nie ma teologii.
> Istnieje też w religii greckiej. Arystoteles nie był chrześcijaninem, a były
> u niego aż trzy teologie.

To była filozofia teokratyczna, a nie teologia.

Nemrod

unread,
Jun 4, 2012, 1:47:51 PM6/4/12
to
W dniu 2012-05-31 17:56, spit pisze:
> Dobry program szachowy dla przeciętnego gracza nie będzie do bólu
> powtarzalnym.

Dobry program świadczy tylko o inteligencji programisty.

> Niekoniecznie, bo jeśli fundamentem będzie człowiek, to zabijanie
> człowieka dla dobra innego człowieka i inne czynności godzące ludziom
> nie wchodzą w rachubę jako dobre.
> Boga do tego nie trzeba mieszać.

Zawsze trafią się mordercy i bandyci bez skrupułów, gwałciciele itd.
Po co ich trzymać i wypuszczać na wolność po jakimś czasie ?
Kara śmierci jest tu jak najbardziej wskazana. Mojżesz i św Paweł
są tu zgodni w tym zakresie.

> Źle to ująłem chodziło mi o pozbycie się jakichkolwiek dogmatów jak i
> również tworzenia do nich raz lepszych, a raz gorszych "teorii".
> Bóg jako forma nieskończona może objawiać się dowolnie i nie ma
> ograniczeń do dwójcy trójcy itd.

Jako filozof możesz dowolnie wymyślać swoje koncepcje Boga,
jednakże Ten Istniejący może się bardzo różnić od tych wyobrażeń.
Na poparcie tych wyobrażeń nie masz w zasadzie nic, natomiast
oparcie się na Biblii daje już jakieś lepsze odniesienie.
Bardzo wielu ludzi poniosło męczeńską śmierć, świadcząc
że to co tam pisze to prawda.

> Sztuczne wprowadzanie jego osobowości, w dodatku ograniczonej to już są
> pierwsze zakazy fałszujący prawdę o wszechmocy.

W oparciu o co tak twierdzisz ?

> To co może mi się dalej jawić na ten temat to już tylko moje prywatne
> objawienie.

:)

> Trzymanie się usilnie jednej koncepcji Boga moim zdaniem jest złe, bo
> choć w fundamentach przenosi się Jego dobre wartości to dalej przeinacza
> Jego sens,
> co przestaje wywoływać zamierzone skutki.

Teologia polega między innymi na tym by z w wielości różnych koncepcji
Boga wyłonić tę jedynie-słuszną ;)

> Nawet jeśli konstrukcje przykładowo biblijno teologiczne są na tyle
> uogólnione, że wydają się uniwersalne na przestrzeni tysiącleci,
> to ich ułomności z czasem wychodzą.

Jakie konkretnie ułomności ?

> To dalej powoduje niechęć do Boga, a nie tylko Jego interpretacji,
> a wtedy wypierając w ogóle Boga wypieramy ochronną cząstkę siebie i
> zostajemy bezbronni względem wszelakich pokus.

Moim zdaniem nie można postępować w ten sposób, żeby
'kolorować' sobie Boga w/g własnego uznania. Chcemy więcej
orgii - to muszą być hurysy w Raju, chcemy likwidacji cierpienia
- to i piekło ma być puste. To bzdury.

> Bóg jest istotny, a nie chrześcijaństwo, islam czy inna forma wiary.

No tak, załóżmy że już mamy jakiś tam obraz Boga.
Na jakiej podstawie dojdziemy do komunii z Nim ?
Czy nie może On uznać np że ktoś taki jak filozof-teista
mu się po prostu nie podoba ? Jak zrobić tak żeby
podobać się Bogu ? Na takie pytania odpowiada chrześcijaństwo.

> Jeśli naprawdę kogoś kochasz to dasz mu wolność, a Boga kochasz poprzez
> siebie i otaczający cię świat.

To nie jest prawdziwa i dojrzała miłość. Co mi po kobiecie która nie
jest trwale
związana ze mną (jest wolna) ?

> Do innych spraw religia nie powinna się wtrącać, bo dalej to już kupczenie.

Znaczy do jakich ?

> Ogólnie chorujesz po to żebyś, zauważył niezdrowe postępowanie.
> Im bardziej złożony system tym bardziej złożone choroby, cięższe do
> wykrycia i do wyleczenia.

Zgodnie z Biblią choroba to albo kara za coś, albo okazja do złożenia
ofiary z cierpienia.

> Chodziło mi o to, że takie ujęcie Boga zamiast wyzwalać zniewala.

Co mi po wolności jeśli oznacza to samotność ? Z Bogiem od początku
chodzi o miłość wzajemną, zgodnie z tym co jest w Biblii.

spit

unread,
Jun 4, 2012, 7:43:17 PM6/4/12
to
U�ytkownik "Nemrod" napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:jqisc9$kiu$1...@inews.gazeta.pl...
>
>W dniu 2012-05-31 17:56, spit pisze:
>> Dobry program szachowy dla przeci�tnego gracza nie b�dzie do b�lu
>> powtarzalnym.
>
>Dobry program �wiadczy tylko o inteligencji programisty.

Pisa�em o funkcjonalnych spo�ecznie automatach.
Czy dobry cz�owiek �wiadczy o inteligencji Boga, a z�y wr�cz przeciwnie?

Przyk�adowo bierzesz cz�owieka dziecko, kt�re z natury jest dobre i
niezale�ne.
Wmawiasz mu r�ne rzeczy poczynaj�c od tego, �e jest z natury z�e, bo ci��y
nad nim grzech pierworodny.
W ten spos�b rozpoczynasz pranie umys�u i przewarto�ciowywanie pod dane
spo�ecze�stwo.
Potem dochodzi praca za pieni�dze, kt�re pozwalaj� wymusi� na jednostce
ci�sz�, d�u�sz�, szkodliw�, a czasem i zab�jcz� prac�.

>
>> Niekoniecznie, bo je�li fundamentem b�dzie cz�owiek, to zabijanie
>> cz�owieka dla dobra innego cz�owieka i inne czynno�ci godz�ce ludziom
>> nie wchodzďż˝ w rachubďż˝ jako dobre.
>> Boga do tego nie trzeba mieszaďż˝.
>
>Zawsze trafi� si� mordercy i bandyci bez skrupu��w, gwa�ciciele itd.
>Po co ich trzyma� i wypuszcza� na wolno�� po jakim� czasie ?

Jak do mordercy bez skrupu��w nie trafi "go�a etyka" to "bosk� etyk�" co
najwy�ej si� ud�awi ze �miechu.

>Kara �mierci jest tu jak najbardziej wskazana. Moj�esz i �w Pawe�
>sďż˝ tu zgodni w tym zakresie.

Kara �mieci sama w sobie jest do bani tak samo jak likwidowanie objaw�w
choroby, bez jej leczenia i zapobiegania.
Mordercy bez skrupu��w sk�d� si� wywodz� i to ich spo�eczne przyczyny trzeba
usuwaďż˝.
Nie zabija�, a zmienia� warunki bytu i �wiadomo�ci.
Cz�owiek po urodzeniu ma wra�liwo�� i skrupu�y w przybli�eniu na poziomie
przyk�adowo wilka, lwa, lub krokodyla. ;)

>Jako filozof mo�esz dowolnie wymy�la� swoje koncepcje Boga,
>jednak�e Ten Istniej�cy mo�e si� bardzo r�ni� od tych wyobra�e�.
>Na poparcie tych wyobra�e� nie masz w zasadzie nic, natomiast
>oparcie siďż˝ na Biblii daje juďż˝ jakieďż˝ lepsze odniesienie.
>Bardzo wielu ludzi ponios�o m�cze�sk� �mier�, �wiadcz�c
>�e to co tam pisze to prawda.

Je�li Biblia jest jednym z g��wnych filar�w danej kultury to w analogii
mo�na por�wna� j� do zbioru aksjomat�w danej teorii.
Jak kto� wychowany w danej kulturze ma dowie�� sobie i innym z tej kultury
ich fa�szu?
Chcesz ze mnie Breivik-a zrobiďż˝. :O


>
>> Sztuczne wprowadzanie jego osobowo�ci, w dodatku ograniczonej to ju� s�
>> pierwsze zakazy fa�szuj�cy prawd� o wszechmocy.
>
>W oparciu o co tak twierdzisz ?
>
>> To co mo�e mi si� dalej jawi� na ten temat to ju� tylko moje prywatne
>> objawienie.
>
>:)

B�g , �yj�cy w sercu ka�dego z nas rozpatrywany w sferze psychologicznej
stanowi antidotum �ycia w unormowanym spo�ecze�stwie.
Taki przejaw Boga przemawiaj�cy poprzez nas nie d��y do zag�ady samego
siebie.
Kiedy powo�amy poj�ciowo Boga uniwersalnego i spo�ecznego wtedy zag�ada
jednostki nie ma znaczenia i kara �mierci jest dopuszczalna.

>
>Teologia polega mi�dzy innymi na tym by z w wielo�ci r�nych koncepcji
>Boga wy�oni� t� jedynie-s�uszn� ;)

Dla Boga wszystko jest naprawd� mo�liwe, a dla cz�owieka prawdopodobne.

>
>> Nawet je�li konstrukcje przyk�adowo biblijno teologiczne s� na tyle
>> uog�lnione, �e wydaj� si� uniwersalne na przestrzeni tysi�cleci,
>> to ich u�omno�ci z czasem wychodz�.
>
>Jakie konkretnie u�omno�ci ?

Kobiety jako t�o.
Uznawanie niewolnictwa.
Pewnie jacy� zagorzali przeciwnicy znajd� znacznie wi�cej przyk�ad�w,a mi
nie zale�y. :)


>Moim zdaniem nie mo�na post�powa� w ten spos�b, �eby
>'kolorowa�' sobie Boga w/g w�asnego uznania. Chcemy wi�cej
>orgii - to muszďż˝ byďż˝ hurysy w Raju, chcemy likwidacji cierpienia
>- to i piek�o ma by� puste. To bzdury.

B�g jest poza �wiadomo�ci�, a przez ni� tylko si� przejawia.
Jakkolwiek sam byďż˝ nie kolorowaďż˝ to i tak wyjdzie inaczej, taki mechanizm
obronny,
no chyba, �e do kolorowania zaanga�uje si� sztab specjalist�w gromadz�cych
wiedz� koloryzowania od tysi�cy lat,
wtedy mamy do czynienia z "si�� z�ego na jednego".

>
>> B�g jest istotny, a nie chrze�cija�stwo, islam czy inna forma wiary.
>
>No tak, za��my �e ju� mamy jaki� tam obraz Boga.
>Na jakiej podstawie dojdziemy do komunii z Nim ?

W taki sam spos�b jak anio�y z Bogiem. :)
Przyj�te rytua�y materialne mia�y by� pomocne w osi�gni�ciu celu,
ale kiedy celu si� ju� nie osi�ga to rytua� traci sens.

>
>> Je�li naprawd� kogo� kochasz to dasz mu wolno��, a Boga kochasz poprzez
>> siebie i otaczaj�cy ci� �wiat.
>
>To nie jest prawdziwa i dojrza�a mi�o��. Co mi po kobiecie kt�ra nie jest
>trwale
>zwi�zana ze mn� (jest wolna) ?

Trwale to poj�cie wzgl�dne.
Czym si� r�ni powi�zanie mi�o�ci� od wielkiej przyja�ni?

>
>> Og�lnie chorujesz po to �eby�, zauwa�y� niezdrowe post�powanie.
>> Im bardziej z�o�ony system tym bardziej z�o�one choroby, ci�sze do
>> wykrycia i do wyleczenia.
>
>Zgodnie z Bibli� choroba to albo kara za co�, albo okazja do z�o�enia
>ofiary z cierpienia.

Kara i ofiara to jest starotestamentowe my�lenie. :)


>
>> Chodzi�o mi o to, �e takie uj�cie Boga zamiast wyzwala� zniewala.
>
>Co mi po wolno�ci je�li oznacza to samotno�� ? Z Bogiem od pocz�tku
>chodzi o mi�o�� wzajemn�, zgodnie z tym co jest w Biblii.
>

Ja masz Boga w sercu to nigdy nie jesteďż˝ sam.

Dyletant

unread,
Jun 4, 2012, 7:47:22 PM6/4/12
to
On 31 Maj, 11:40, "spit" <spit...@gazeta.pl> wrote:
> yjemy w spo ecze stwie, a ono od pocz tku poprzez jego podstawow kom rk -
> rodzin ,
> kszta tuje nasze dzia ania.
>
> Od pocz tku nasze ycie jest sterowane, tak by zrobi z nas funkcjonalne
> spo ecznie automaty.
>
> Etyka jako jedna z najbardziej wysublimowanych nauk szuka uniwersalnych
> zasad moralnych, kt re na d u sz met uka odchy ki cywilizacji i u atwi
> optymalizacj sterowania.
>
> Religa niesformalizowana, a wiec pozbawiona teologii, jako przeciwie stwo
> nauki to genetyczne remedium na automatyzacj .
>
> Cz owiek wolny i yj cy godnie nie sk ada jakichkolwiek ofiar.
>
> Jednym z wielu naukowo odkrytym i opisanym mechanizmem obronnym przed
> automatyzacj jest schizofrenia, kt ra funkcjonuje u ka dego z nas,
> ale objawia si dopiero po przekroczeniu pewnej indywidualnej granicy
> zniewolenia.
>
> Teologizowanie religii automatyzuje kap an w i wyznawc w, a lek zamienia w
> trucizn .
Fajne pytanie: po co religia i etyka?

No właśnie, dlaczego w różnych krajach są różne religie i etyki? Czy
to wynika z geografii, a jeżeli nie to z czego?

Dyletant

unread,
Jun 4, 2012, 7:48:29 PM6/4/12
to
On 5 Cze, 01:43, "spit" <spit...@gazeta.pl> wrote:
> U ytkownik "Nemrod"  napisa w wiadomo ci grup
> dyskusyjnych:jqisc9$ki...@inews.gazeta.pl...
>
>
>
> >W dniu 2012-05-31 17:56, spit pisze:
> >> Dobry program szachowy dla przeci tnego gracza nie b dzie do b lu
> >> powtarzalnym.
>
> >Dobry program wiadczy tylko o inteligencji programisty.
>
> Pisa em o funkcjonalnych spo ecznie automatach.
> Czy dobry cz owiek wiadczy o inteligencji Boga, a z y wr cz przeciwnie?
>
> Przyk adowo bierzesz cz owieka dziecko, kt re z natury jest dobre i
> niezale ne.
> Wmawiasz mu r ne rzeczy poczynaj c od tego, e jest z natury z e, bo ci y
> nad nim grzech pierworodny.
> W ten spos b rozpoczynasz pranie umys u i przewarto ciowywanie pod dane
> spo ecze stwo.
> Potem dochodzi praca za pieni dze, kt re pozwalaj wymusi na jednostce
> ci sz , d u sz , szkodliw , a czasem i zab jcz prac .
>
>
>
> >> Niekoniecznie, bo je li fundamentem b dzie cz owiek, to zabijanie
> >> cz owieka dla dobra innego cz owieka i inne czynno ci godz ce ludziom
> >> nie wchodz w rachub jako dobre.
> >> Boga do tego nie trzeba miesza .
>
> >Zawsze trafi si mordercy i bandyci bez skrupu w, gwa ciciele itd.
> >Po co ich trzyma i wypuszcza na wolno po jakim czasie ?
>
> Jak do mordercy bez skrupu w nie trafi "go a etyka" to "bosk etyk " co
> najwy ej si ud awi ze miechu.
>
> >Kara mierci jest tu jak najbardziej wskazana. Moj esz i w Pawe
> >s tu zgodni w tym zakresie.
>
> Kara mieci sama w sobie jest do bani tak samo jak likwidowanie objaw w
> choroby, bez jej leczenia i zapobiegania.
> Mordercy bez skrupu w sk d si wywodz i to ich spo eczne przyczyny trzeba
> usuwa .
> Nie zabija , a zmienia warunki bytu i wiadomo ci.
> Cz owiek po urodzeniu ma wra liwo i skrupu y w przybli eniu na poziomie
> przyk adowo wilka, lwa, lub krokodyla.  ;)
>
> >Jako filozof mo esz dowolnie wymy la swoje koncepcje Boga,
> >jednak e Ten Istniej cy mo e si bardzo r ni od tych wyobra e .
> >Na poparcie tych wyobra e nie masz w zasadzie nic, natomiast
> >oparcie si na Biblii daje ju jakie lepsze odniesienie.
> >Bardzo wielu ludzi ponios o m cze sk mier , wiadcz c
> > e to co tam pisze to prawda.
>
> Je li Biblia jest jednym z g wnych filar w danej kultury to w analogii
> mo na por wna j do zbioru aksjomat w danej teorii.
> Jak kto wychowany w danej kulturze ma dowie sobie i innym z tej kultury
> ich fa szu?
> Chcesz ze mnie Breivik-a zrobi . :O
>
>
>
> >> Sztuczne wprowadzanie jego osobowo ci, w dodatku ograniczonej to ju s
> >> pierwsze zakazy fa szuj cy prawd o wszechmocy.
>
> >W oparciu o co tak twierdzisz ?
>
> >> To co mo e mi si dalej jawi na ten temat to ju tylko moje prywatne
> >> objawienie.
>
> >:)
>
> B g , yj cy w sercu ka dego z nas rozpatrywany w sferze psychologicznej
> stanowi antidotum ycia w unormowanym spo ecze stwie.
> Taki przejaw Boga przemawiaj cy poprzez nas nie d y do zag ady samego
> siebie.
> Kiedy powo amy poj ciowo Boga uniwersalnego i spo ecznego wtedy zag ada
> jednostki nie ma znaczenia i kara mierci jest dopuszczalna.
>
>
>
> >Teologia polega mi dzy innymi na tym by z w wielo ci r nych koncepcji
> >Boga wy oni t jedynie-s uszn ;)
>
> Dla Boga wszystko jest naprawd mo liwe, a dla cz owieka prawdopodobne.
>
>
>
> >> Nawet je li konstrukcje przyk adowo biblijno teologiczne s na tyle
> >> uog lnione, e wydaj si uniwersalne na przestrzeni tysi cleci,
> >> to ich u omno ci z czasem wychodz .
>
> >Jakie konkretnie u omno ci ?
>
> Kobiety jako t o.
> Uznawanie niewolnictwa.
> Pewnie jacy zagorzali przeciwnicy znajd znacznie wi cej przyk ad w,a mi
> nie zale y. :)
>
> >Moim zdaniem nie mo na post powa w ten spos b, eby
> >'kolorowa ' sobie Boga w/g w asnego uznania. Chcemy wi cej
> >orgii - to musz by hurysy w Raju, chcemy likwidacji cierpienia
> >- to i piek o ma by puste. To bzdury.
>
> B g jest poza wiadomo ci , a przez ni tylko si przejawia.
> Jakkolwiek sam by nie kolorowa to i tak wyjdzie inaczej, taki mechanizm
> obronny,
> no chyba, e do kolorowania zaanga uje si sztab specjalist w gromadz cych
> wiedz koloryzowania od tysi cy lat,
> wtedy mamy do czynienia z "si z ego na jednego".
>
>
>
> >> B g jest istotny, a nie chrze cija stwo, islam czy inna forma wiary.
>
> >No tak, za my e ju mamy jaki tam obraz Boga.
> >Na jakiej podstawie dojdziemy do komunii z Nim ?
>
> W taki sam spos b jak anio y z Bogiem.  :)
> Przyj te rytua y materialne mia y by pomocne w osi gni ciu celu,
> ale kiedy celu si ju nie osi ga to rytua traci sens.
>
>
>
> >> Je li naprawd kogo kochasz to dasz mu wolno , a Boga kochasz poprzez
> >> siebie i otaczaj cy ci wiat.
>
> >To nie jest prawdziwa i dojrza a mi o . Co mi po kobiecie kt ra nie jest
> >trwale
> >zwi zana ze mn (jest wolna) ?
>
> Trwale to poj cie wzgl dne.
> Czym si r ni powi zanie mi o ci od wielkiej przyja ni?
>
>
>
> >> Og lnie chorujesz po to eby , zauwa y niezdrowe post powanie.
> >> Im bardziej z o ony system tym bardziej z o one choroby, ci sze do
> >> wykrycia i do wyleczenia.
>
> >Zgodnie z Bibli choroba to albo kara za co , albo okazja do z o enia
> >ofiary z cierpienia.
>
> Kara i ofiara to jest starotestamentowe my lenie. :)
>
>
>
> >> Chodzi o mi o to, e takie uj cie Boga zamiast wyzwala zniewala.
>
> >Co mi po wolno ci je li oznacza to samotno ? Z Bogiem od pocz tku
> >chodzi o mi o wzajemn , zgodnie z tym co jest w Biblii.
>
> Ja masz Boga w sercu to nigdy nie jeste sam.

A można mieć Boga w głowie a nie w sercu?

spit

unread,
Jun 4, 2012, 7:59:10 PM6/4/12
to
Użytkownik "Dyletant" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:e3afcd12-958e-462e...@q2g2000vbv.googlegroups.com...
>
> >
>> Ja masz Boga w sercu to nigdy nie jeste sam.
>
>A można mieć Boga w głowie a nie w sercu?

Można.
Uprzedzając kolejne pytanie to można również mieć wszystko w dupie.

Dyletant

unread,
Jun 4, 2012, 8:05:39 PM6/4/12
to
On 5 Cze, 01:59, "spit" <spit...@gazeta.pl> wrote:
> Użytkownik "Dyletant"  napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:e3afcd12-958e-462e-8c2a-644673101...@q2g2000vbv.googlegroups.com...
>
>
>
> >> Ja masz Boga w sercu to nigdy nie jeste sam.
>
> >A można mieć Boga w głowie a nie w sercu?

Czyli można zracjonalizować wiarę w Boga?

> Można.
> Uprzedzając kolejne pytanie to można również mieć  wszystko w dupie.

Ok, dobra. Zastanowię się.

Voyager

unread,
Jun 4, 2012, 8:18:54 PM6/4/12
to


spit napisał(a):
> U�ytkownik "Dyletant" napisa� w wiadomo�ci grup
> dyskusyjnych:e3afcd12-958e-462e...@q2g2000vbv.googlegroups.com...
> >
> > >
> >> Ja masz Boga w sercu to nigdy nie jeste sam.
> >
> >A mo�na mie� Boga w g�owie a nie w sercu?
>
> Mo�na.
> Uprzedzaj�c kolejne pytanie to mo�na r�wnie� mie� wszystko w dupie.
>
> >
> >> --
> >> pozdr.spit
> >>
> >> WLMail QuoteFix ->http://www.dusko-lolic.from.hr/
>
> --
> pozdr.spit
>
> WLMail QuoteFix -> http://www.dusko-lolic.from.hr/


Moralność katolicka jest nieetyczna, ponieważ narzuca ludziom
arbitralne stanowisko. Ludzie poza katolicyzmem w zmieniającej się
sytułacji dostosowują swoje czyny dla dobra człowieka.

Moralność
narzucona z góry jak w kk, jest niewoleniem ludzi by niepodejmowali
decyzji i ocen moralnych w sytułacji, narzucona moralność nie będąca
w sytułacji jest szkodliwa dla ludzi, bo w tej sytułacji ona nie jest.

Konsekwencje to usypianie sumienia i działania, tym samym patrzenie na
dogmaty, a nie na sytułację ludzi. I tak np ;aborcja, gdy jest ciąża
zagrożeniem życia matki ,jest zabraniana odgórnie całkowicie, chociaż
często jest tak że wiadomo że płód jest uszkodzony i nie przeżyje. Tak
więc etycznie jest ratować matkę gdy wiadomo że płód nie ma szans i
nic go nie uratuje. Tak więc- nie- aborcji arbitralne, powoduje że
płód nie żyje i matka też nie żyje, a mogła żyć.

Dlatego kościół to system totalitarny jak komunizm, gdyż w komuniźmie
było tak samo, partia decydowała za wszystkich jak mają żyć.
Katolicyzm jako idealogia sprowadza ludzi do złych zachowań, ponieważ
ideologia jest błędna tak samo jak błędny był komunizm.

Dlatego na
zachodzie ludzie dojrzeli do decydowania w sytułacji i żaden
partyjniak katolicki nie jest potrzebny, bo będąc skażony ideologią
zrobi tylko krzywdę. Czyli jest zbrodniczy gdyż do tego sprowadza
ludzi pseudomoralność katolicka.

Etyka zajmuje się badaniem moralności, to etyka stwierdza gdzie
moralność prowadzi do krzywdy ludzkiej, czyli gdzie jest niemoralna
pod podszwką niby moralności. Cała sruktura kk umieszająca Boga nie w
sercu człowieka, ale na zewnątrz jako dowodzącego i jest to struktura
niemoralna, odbiera wolność decydowania, człowiek staje się
niewolnikiem systemu, automtem wśród innych automatów, którzy są ślepi
na czyjeś cierpienie.

Voyager

unread,
Jun 4, 2012, 8:20:02 PM6/4/12
to


spit napisał(a):
> U�ytkownik "Dyletant" napisa� w wiadomo�ci grup
> dyskusyjnych:e3afcd12-958e-462e...@q2g2000vbv.googlegroups.com...
> >
> > >
> >> Ja masz Boga w sercu to nigdy nie jeste sam.
> >
> >A mo�na mie� Boga w g�owie a nie w sercu?
>
> Mo�na.
> Uprzedzaj�c kolejne pytanie to mo�na r�wnie� mie� wszystko w dupie.
>
> >
> >> --
> >> pozdr.spit
> >>
> >> WLMail QuoteFix ->http://www.dusko-lolic.from.hr/
>
> --
> pozdr.spit
>
> WLMail QuoteFix -> http://www.dusko-lolic.from.hr/


Dyletant

unread,
Jun 5, 2012, 9:02:47 AM6/5/12
to
On 2 Cze, 22:12, "Jakub A. Krzewicki" <drukpakun...@gmail.org> wrote:
> czwartek, 31 maja 2012 15:00. carbon entity 'Nemrod'
> <nem...@the.crusader.knights.org>
> contaminated pl.sci.filozofia with the following letter:
>
> > Chodzi ci o chrześcijaństwo, bo nigdzie indziej nie ma teologii.
>
> Istnieje też w religii greckiej. Arystoteles nie był chrześcijaninem, a były
> u niego aż trzy teologie.

Jak to trzy teologie? Myślałem, że jest jedna.

Przepraszam za głupie pytanie, pytam serio.

Dyletant

unread,
Jun 5, 2012, 9:04:34 AM6/5/12
to
> tois egregorosin hena kai koinon kosmon einai
> ton de koimomenon hekaston eis idion

A znaczy ten napis w jakim jest języku. Czy można prosić o tłumaczenie
i ewentualną jakąś głębszą interpretację dla tych, którzy to napisali
i dla nas dzsiaj?

Nemrod

unread,
Jun 5, 2012, 10:47:46 AM6/5/12
to
W dniu 2012-06-05 01:43, spit pisze:
> Przykładowo bierzesz człowieka dziecko, które z natury jest dobre i
> niezależne.
> Wmawiasz mu różne rzeczy poczynając od tego, że jest z natury złe, bo
> ciąży nad nim grzech pierworodny.

Nie rozumiesz o co chodzi z grzechem pierworodnym (jest gładzony
podczas chrztu) który nie powoduje że ktoś jest zły z natury,
tylko powoduje że ktoś ma złe skłonności. Skutki tego grzechu
trwają przez całe życie człowieka i zmuszają go do walki z nimi.

> Jak do mordercy bez skrupułów nie trafi "goła etyka" to "boską etyką" co
> najwyżej się udławi ze śmiechu.

Gdzież tam. Dostanie przyspieszony bilet do piekła. Dzięki temu
inni mu podobni dobrze się zastanowią zanim zechcą popełnić
coś podobnego.

> Kara śmieci sama w sobie jest do bani tak samo jak likwidowanie objawów
> choroby, bez jej leczenia i zapobiegania.

Bo to jest już ostateczna kara, za najcięższe przestępstwa i zbrodnie.

> Mordercy bez skrupułów skądś się wywodzą i to ich społeczne przyczyny
> trzeba usuwać.

Zgadzam się - trzeba cały czas umoralniać ludzi. Jednakże mimo tego
zawsze znajdą się tacy którzy nie posłuchają. Dlaczego policja dzisiaj
boi się strzelać do bandytów ?

> Chcesz ze mnie Breivik-a zrobić. :O

Breivik to coś w rodzaju American-Psycho.
Takie to są dzieci ateistycznych systemów i wartości.

>> Jakie konkretnie ułomności ?
> Kobiety jako tło.
> Uznawanie niewolnictwa.

Co do kobiet to powinny siedzieć cicho.
A co do niewolnictwa, to św Paweł wyraźnie piętnował
handlarzy niewolnikami.

> W taki sam sposób jak anioły z Bogiem. :)

Niestety 1/3 aniołów upadła i nie powróci.
Tak więc odwołanie się do aniołów jest bezsensowne.
Zresztą pierwsi ludzie byli w Raju i zostali wygnani,
ale mamy szansę powrotu, bo rodzice zostali podpuszczeni
przez złego, a nie podjęli sami z siebie złą decyzję.

> Trwale to pojęcie względne.
> Czym się różni powiązanie miłością od wielkiej przyjaźni?

Przyjaźń to co innego niż zakochanie.

> Kara i ofiara to jest starotestamentowe myślenie. :)

W NT jest w gruncie rzeczy to samo, tyle że ofiarę
wypełnia w sposób doskonały sam JCH.

> Ja[k] masz Boga w sercu to nigdy nie jesteś sam.

To tak jak masz dziewczynę a jesteś daleko od niej.
Nie lepiej być razem ?

Voyager

unread,
Jun 5, 2012, 11:18:50 AM6/5/12
to


Nemrod napisał(a):
> W dniu 2012-06-05 01:43, spit pisze:
> > Przyk�adowo bierzesz cz�owieka dziecko, kt�re z natury jest dobre i
> > niezale�ne.
> > Wmawiasz mu r�ne rzeczy poczynaj�c od tego, �e jest z natury z�e, bo
> > ci��y nad nim grzech pierworodny.
>
> Nie rozumiesz o co chodzi z grzechem pierworodnym (jest g�adzony
> podczas chrztu) kt�ry nie powoduje �e kto� jest z�y z natury,
> tylko powoduje �e kto� ma z�e sk�onno�ci. Skutki tego grzechu
> trwaj� przez ca�e �ycie cz�owieka i zmuszaj� go do walki z nimi.
>
> > Jak do mordercy bez skrupu��w nie trafi "go�a etyka" to "bosk� etyk�" co
> > najwy�ej si� ud�awi ze �miechu.
>
> Gdzie� tam. Dostanie przyspieszony bilet do piek�a. Dzi�ki temu
> inni mu podobni dobrze si� zastanowi� zanim zechc� pope�ni�
> coďż˝ podobnego.
>
> > Kara �mieci sama w sobie jest do bani tak samo jak likwidowanie objaw�w
> > choroby, bez jej leczenia i zapobiegania.
>
> Bo to jest ju� ostateczna kara, za najci�sze przest�pstwa i zbrodnie.
>
> > Mordercy bez skrupu��w sk�d� si� wywodz� i to ich spo�eczne przyczyny
> > trzeba usuwaďż˝.
>
> Zgadzam si� - trzeba ca�y czas umoralnia� ludzi. Jednak�e mimo tego
> zawsze znajd� si� tacy kt�rzy nie pos�uchaj�. Dlaczego policja dzisiaj
> boi si� strzela� do bandyt�w ?
>
> > Chcesz ze mnie Breivik-a zrobiďż˝. :O
>
> Breivik to coďż˝ w rodzaju American-Psycho.
> Takie to s� dzieci ateistycznych system�w i warto�ci.
>
> >> Jakie konkretnie u�omno�ci ?
> > Kobiety jako t�o.
> > Uznawanie niewolnictwa.
>
> Co do kobiet to powinny siedzieďż˝ cicho.
> A co do niewolnictwa, to �w Pawe� wyra�nie pi�tnowa�
> handlarzy niewolnikami.
>
> > W taki sam spos�b jak anio�y z Bogiem. :)
>
> Niestety 1/3 anio��w upad�a i nie powr�ci.
> Tak wi�c odwo�anie si� do anio��w jest bezsensowne.
> Zresztďż˝ pierwsi ludzie byli w Raju i zostali wygnani,
> ale mamy szansďż˝ powrotu, bo rodzice zostali podpuszczeni
> przez z�ego, a nie podj�li sami z siebie z�� decyzj�.
>
> > Trwale to poj�cie wzgl�dne.
> > Czym si� r�ni powi�zanie mi�o�ci� od wielkiej przyja�ni?
>
> Przyja�� to co innego ni� zakochanie.
>
> > Kara i ofiara to jest starotestamentowe my�lenie. :)
>
> W NT jest w gruncie rzeczy to samo, tyle �e ofiar�
> wype�nia w spos�b doskona�y sam JCH.
>
> > Ja[k] masz Boga w sercu to nigdy nie jesteďż˝ sam.
>
> To tak jak masz dziewczynďż˝ a jesteďż˝ daleko od niej.
> Nie lepiej byďż˝ razem ?
>
> --
> Nemrod Vargardsson
>
> "Kto wst�pi� do nieba i zst�pi�? Kto zebra� wiatr w swoje gar�cie?
> Kto wody owin�� p�aszczem? Kto kra�ce ziemi utworzy�?
> Jakie jest Jego imi�? - A jakie Syna? Wiadomo ci mo�e?" - Prz 30,4


"A to za sprawą masakry dokonanej przez ekstremistę (lub ekstremistów)
w Norwegii, w wyniku czego zginęły dziesiątki ludzi. Sprawcę tej
tragedii Andersa Behringa Breivika nazwano "skrajnym prawicowcem",
"ekstremistą katolickim", "neonazistą", "

A teraz twój post z religii....

"Natomiast ja podpisałbym się pod wyrokiem śmierci na zdeklarowanych
homoseksualistów, jeśliby tylko kara śmierci zostałaby np w Polsce
przywrócona, zgodnie z Mojżeszem i w Pawłem. W tym zakresie
jestemy zgodni ?
Nemrod Vargardsson"

............

Tak zwany fanatyzm i terroryzm religijny, czyli gówno ludzkości,
produkuje kościółek i zawsze produkował zboczeńców umysłowych.

Voyager

unread,
Jun 5, 2012, 11:38:44 AM6/5/12
to


Voyager napisał(a):
" Kara śmieci sama w sobie jest do bani tak samo jak likwidowanie
objawów
choroby, bez jej leczenia i zapobiegania.------
"Bo to jest już ostateczna kara, za najcięższe przestępstwa i
zbrodnie."

"Zgadzam się - trzeba cały czas umoralniać ludzi. Jednakże mimo tego
zawsze znajdą się tacy którzy nie posłuchają. Dlaczego policja dzisiaj
boi się strzelać do bandytów?"
.........
Czyli jak widać z twoich postów jesteś drugi Brevik i jak wynika z
twoich postów zasługujesz na karę śmierci.

Nemrod

unread,
Jun 5, 2012, 11:51:22 AM6/5/12
to
W dniu 2012-06-05 17:38, Voyager pisze:
>> "Natomiast ja podpisa�bym si� pod wyrokiem �mierci na zdeklarowanych
>> homoseksualist�w, je�liby tylko kara �mierci zosta�aby np w Polsce
>> przywr�cona, zgodnie z Moj�eszem i �w Paw�em.
> Czyli jak wida� z twoich post�w jeste� drugi Brevik i jak wynika z
> twoich post�w zas�ugujesz na kar� �mierci.

Breivik, idioto, strzela� samozwa�czo do niewinnych ludzi.
Ja m�wi� o karze �mierci. A teraz zje�dzaj do KF'a.

spit

unread,
Jun 5, 2012, 12:07:35 PM6/5/12
to
Użytkownik "Nemrod" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jql66l$n09$1...@inews.gazeta.pl...
>
>W dniu 2012-06-05 01:43, spit pisze:
>> Przykładowo bierzesz człowieka dziecko, które z natury jest dobre i
>> niezależne.
>> Wmawiasz mu różne rzeczy poczynając od tego, że jest z natury złe, bo
>> ciąży nad nim grzech pierworodny.
>
>Nie rozumiesz o co chodzi z grzechem pierworodnym (jest gładzony
>podczas chrztu) który nie powoduje że ktoś jest zły z natury,
>tylko powoduje że ktoś ma złe skłonności. Skutki tego grzechu
>trwają przez całe życie człowieka i zmuszają go do walki z nimi.

Skąd mogą brać się złe skłonności u noworodka, który jest jak "niezapisana
tablica" jeśli nie z jego natury?


>
>> Jak do mordercy bez skrupułów nie trafi "goła etyka" to "boską etyką" co
>> najwyżej się udławi ze śmiechu.
>
>Gdzież tam. Dostanie przyspieszony bilet do piekła. Dzięki temu
>inni mu podobni dobrze się zastanowią zanim zechcą popełnić
>coś podobnego.

Rozumiem, że znasz 100%-ą metodę rozróżniania morderców bez skrupułów od
chorych psychicznie.


>
>Zgadzam się - trzeba cały czas umoralniać ludzi. Jednakże mimo tego
>zawsze znajdą się tacy którzy nie posłuchają. Dlaczego policja dzisiaj
>boi się strzelać do bandytów ?

Były takie filmy przedstawiające rozwiązanie w krzywym zwierciadle:
"Ucieczka z Nowego Jorku","Ucieczka z Los Angeles".
http://www.youtube.com/watch?v=LhcDebShHdo
http://www.youtube.com/watch?v=drOdRwD1JF0

Ktoś kto świadomie, pomimo pomocy, wyłamuje się z danego społeczeństwa
powinien mieć prawo do życia gdzie indziej.
Prawo do śmierci może mieć, ale tylko z własnej ręki.

Nemrod

unread,
Jun 5, 2012, 12:27:18 PM6/5/12
to
W dniu 2012-06-05 18:07, spit pisze:
> Sk�d mog� bra� si� z�e sk�onno�ci u noworodka, kt�ry jest jak
> "niezapisana tablica" je�li nie z jego natury?

Nie jestem zwolennikiem teorii 'Tabula rasa'. Mamy cechy odziedziczone
po rodzicach i w pewnym stopniu dopiero w �yciu si� kszta�tujemy.
Z�e sk�onno�ci bior� si� st�d, �e nie jeste�my w pe�ni odporni
na dzia�anie z�ego ducha, kt�ry to podsuwa ludziom rozmaite
z�e pokusy i my�li.

> Rozumiem, �e znasz 100%-� metod� rozr�niania morderc�w bez skrupu��w od
> chorych psychicznie.

Chorzy psychicznie nie pope�niaj� zbrodni.

> Kto� kto �wiadomie, pomimo pomocy, wy�amuje si� z danego spo�ecze�stwa
> powinien mie� prawo do �ycia gdzie indziej.

Tak, w krainie Wiecznych �ow�w, jakby powiedzieli Indianie.

> Prawo do �mierci mo�e mie�, ale tylko z w�asnej r�ki.

Samob�jcy s� w�a�nie najcz�ciej chorzy psychicznie,
i trzeba takich ratowaďż˝. Nie ma mowy o prawie do
samob�jstwa.

Ikselka

unread,
Jun 5, 2012, 12:40:36 PM6/5/12
to
Dnia Tue, 05 Jun 2012 18:27:18 +0200, Nemrod napisał(a):

> Samobójcy są właśnie najczęściej chorzy psychicznie,
> i trzeba takich ratować. Nie ma mowy o prawie do
> samobójstwa.

Dokładnie!
--
"@warczyslaw: Jak doprowadzono do tego, że nie można znaleźć asystenta,
który by nie znał
zafałszowanej wersji historii a znał prawdziwą. Jak to się stało, że
fałszywa wiedza stała się
tak powszechna, ze każdy głupi Amerykanin ją zna?" - z komentarzy pod
tekstem http://tiny.pl/hpbxf

Voyager

unread,
Jun 5, 2012, 1:37:43 PM6/5/12
to


Ikselka napisał(a):
> Dnia Tue, 05 Jun 2012 18:27:18 +0200, Nemrod napisaďż˝(a):
>
> > Samob�jcy s� w�a�nie najcz�ciej chorzy psychicznie,
> > i trzeba takich ratowaďż˝. Nie ma mowy o prawie do
> > samob�jstwa.
>
> Dok�adnie!
> --
> "@warczyslaw: Jak doprowadzono do tego, �e nie mo�na znale�� asystenta,
> kt�ry by nie zna�
> zafa�szowanej wersji historii a zna� prawdziw�. Jak to si� sta�o, �e
> fa�szywa wiedza sta�a si�
> tak powszechna, ze ka�dy g�upi Amerykanin j� zna?" - z komentarzy pod
> tekstem http://tiny.pl/hpbxf

Ikselcia ten fantyk to drugi Breivik. Nawet podobieństwa masz w
szczegółach, Breivik był przebrany za policjanta i strzelał, do jego
zdaniem niemoralnego bydła. Autor pisze że trzeba ludzi umoralniać a
jak niesłuchają, to kara śmierci, dlaczego policja nie strzela do
Bandytów.? Masz drugiego Brevika, czyli psychopatą paranoika, który
szuka tylko motywów w bibli żeby karać i mordować.

Voyager

unread,
Jun 5, 2012, 1:47:06 PM6/5/12
to


Nemrod napisał(a):
A jak różnica z tobą, który krzyczy by mordować tych co umoralnień
nie słuchają, to samo co piszesz ucieleśnił Breivik, bo kościółek
zawsze tworzył takich popaprańców. I z jednym się zgadzam, z karą
śmieci dla takich popaprańców jak Breivik i ty, jak jego pobratyńca.

spit

unread,
Jun 5, 2012, 7:49:25 PM6/5/12
to
U�ytkownik "Nemrod" napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:jqlc19$nqg$1...@inews.gazeta.pl...
>
>W dniu 2012-06-05 18:07, spit pisze:
>> Sk�d mog� bra� si� z�e sk�onno�ci u noworodka, kt�ry jest jak
>> "niezapisana tablica" je�li nie z jego natury?
>
>Nie jestem zwolennikiem teorii 'Tabula rasa'. Mamy cechy odziedziczone
>po rodzicach i w pewnym stopniu dopiero w �yciu si� kszta�tujemy.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Grzech
"W niekt�rych religiach grzechy pope�nione przez przodk�w mog� by�
dziedziczone.
Szczeg�lnym przypadkiem jest grzech pierworodny w cz�ci wyzna�
chrze�cija�skich,
kt�ry oznacza ska�enie natury wszystkich ludzi przez ich sk�onno�� do
czynienia z�a.
Grzech ten zostaje usuni�ty w czasie chrztu (lecz nie znosi sk�onno�ci do
z�a)..."

Mamy wi�c wszyscy(poza legendarnymi Adamem i Ew�) od pocz�tku do ko�ca,
niezale�nie od pokus, upodobanie do grzechu?

Natur� ludzk� jest dzia�anie rozumne.

Na czym polega�o dzia�anie rozumne u legendarnej pary skoro zacz�li rozumie�
dopiero po zerwaniu owoc�w z drzewa poznania?


>> Rozumiem, �e znasz 100%-� metod� rozr�niania morderc�w bez skrupu��w od
>> chorych psychicznie.
>
>Chorzy psychicznie nie pope�niaj� zbrodni.

Zbrodnie pope�niaj� drapie�ne zwierz�ta w ludzkiej sk�rze, czy ludzie?

>
>> Kto� kto �wiadomie, pomimo pomocy, wy�amuje si� z danego spo�ecze�stwa
>> powinien mie� prawo do �ycia gdzie indziej.
>
>Tak, w krainie Wiecznych �ow�w, jakby powiedzieli Indianie.

Wyobraďż˝ sobie innďż˝ sytuacjďż˝.
Kto� nie �ami�cy prawa, w pewnym momencie ma dosy� �ycia w danym
spo�ecze�stwie i chce si� z niego wydosta� i osi��� gdzie indziej.
Nie ma gdzie, bo ca�y �wiat zosta� podzielony na w�asno�� na skutek r�nych
wojen.
Co ma zrobi�, �eby nie wpa�� w frustracj�, kt�ra mo�e doprowadzi� do
pope�niania zbrodni, a ostatecznie do ob��du?


>
>> Prawo do �mierci mo�e mie�, ale tylko z w�asnej r�ki.
>
>Samob�jcy s� w�a�nie najcz�ciej chorzy psychicznie,
>i trzeba takich ratowaďż˝. Nie ma mowy o prawie do
>samob�jstwa.

Cz�owiek nie ma prawa do stanowienia o w�asnej �mierci, ale mo�e stanowi�,
np. jako s�dzia, o �mierci innych?

Nemrod

unread,
Jun 6, 2012, 9:43:04 AM6/6/12
to
W dniu 2012-06-06 01:49, spit pisze:
> Na czym polega�o dzia�anie rozumne u legendarnej pary skoro zacz�li
> rozumie� dopiero po zerwaniu owoc�w z drzewa poznania?

To nie tak. Od pocz�tku Adam i Ewa byli istotami rozumnymi.
Natomiast mieli zakaz poznania czym jest z�o, dlatego
mieli zabronione spo�ywanie owocu z 'drzewa poznania Dobra i Z�a'.

> Zbrodnie pope�niaj� drapie�ne zwierz�ta w ludzkiej sk�rze, czy ludzie?

Oczywi�cie, �e ludzie, ale skrajnie �li.

> Wyobraďż˝ sobie innďż˝ sytuacjďż˝.
> Kto� nie �ami�cy prawa, w pewnym momencie ma dosy� �ycia w danym
> spo�ecze�stwie i chce si� z niego wydosta� i osi��� gdzie indziej.
> Nie ma gdzie, bo ca�y �wiat zosta� podzielony na w�asno�� na skutek
> r�nych wojen.
> Co ma zrobi�, �eby nie wpa�� w frustracj�, kt�ra mo�e doprowadzi� do
> pope�niania zbrodni, a ostatecznie do ob��du?

Za�o�y� w�asne pa�stwo ? Zreszt� obecnie jest to problem wyimaginowany,
poniewa� na ca�ej kuli ziemskiej s� spore obszary ziemi 'niczyjej',
kt�ra jest �yzna, ale le�y od�ogiem.

> Cz�owiek nie ma prawa do stanowienia o w�asnej �mierci, ale mo�e
> stanowi�, np. jako s�dzia, o �mierci innych?

Ka�dy normalny cz�owiek zawsze chce �y�, dlatego musi by�
co� z nim nie tak je�liby chcia� sam si� zabi�. �mier�
zbrodniarza ma uchroni� jego potencjalne nast�pne ofiary,
dlatego s�dzia ma prawo wyda� wyrok kary �mierci.

Rdz 9,6 [Je�li] kto przeleje krew ludzk�,
przez ludzi ma byďż˝ przelana krew jego,
bo cz�owiek zosta� stworzony na obraz Boga.

Ikselka

unread,
Jun 6, 2012, 12:54:35 PM6/6/12
to
Dnia Wed, 06 Jun 2012 15:43:04 +0200, Nemrod napisaďż˝(a):

> To nie tak. Od pocz�tku Adam i Ewa byli istotami rozumnymi.

Nie ma to jak bajki dla doros�ych-niedoros�ych i dos�owno�� ich odbioru :-]

spit

unread,
Jun 6, 2012, 1:12:59 PM6/6/12
to
Użytkownik "Nemrod" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jqnmpd$dal$1...@inews.gazeta.pl...
>
>W dniu 2012-06-06 01:49, spit pisze:
>> Na czym polegało działanie rozumne u legendarnej pary skoro zaczęli
>> rozumieć dopiero po zerwaniu owoców z drzewa poznania?
>
>To nie tak. Od początku Adam i Ewa byli istotami rozumnymi.
>Natomiast mieli zakaz poznania czym jest zło, dlatego
>mieli zabronione spożywanie owocu z 'drzewa poznania Dobra i Zła'.

Rozumowanie to proces myślowy, w którym 'coś' się ustala.
Takie ustalenia niosą za sobą konsekwencje i mają swoje przyczyny.
Adami i Ewa mieli wolną wolę ustalania porządku od początku niezależnie od
siebie.
Będąc już w relacjach między sobą musiało dojść między nimi do waśni i zło
musiało być przez nich pojęte wcześniej, niezależnie od nadania etykiety,
chyba, że jak zwykle w inteligentnym męskim raju(Bóg Ojciec,Syn,Duch Św.)
kobieta była tylko od dawania ciała Adamowi.

To by się nawet zgadzało kulturowo, bo na wiki piszą w jednej z pierwszych
interpretacji , że Adam to inteligencja, Ewa to zmysły, które ciągną do
zguby.
Oczywiście ostatecznie można zinterpretować, że Adam to nie prawdziwy Adam,
tylko symbol czegoś tam, tak samo Ewa jak i reszta otoczenia.
Raj to też symbol, tylko co wtedy reprezentuje Bóg w symbolicznym raju.

>
>> Zbrodnie popełniają drapieżne zwierzęta w ludzkiej skórze, czy ludzie?
>
>Oczywiście, że ludzie, ale skrajnie źli.

No popatrz do Australii wywieziono samych zbirów i zakapiorów, a kraj
powstał z tego taki,
że Polacy mogliby Australijczykom pozazdrościć nie tylko pieniędzy, ale
tolerancji i kultury.

>
>> Wyobraź sobie inną sytuację.
>> Ktoś nie łamiący prawa, w pewnym momencie ma dosyć życia w danym
>> społeczeństwie i chce się z niego wydostać i osiąść gdzie indziej.
>> Nie ma gdzie, bo cały świat został podzielony na własność na skutek
>> różnych wojen.
>> Co ma zrobić, żeby nie wpaść w frustrację, która może doprowadzić do
>> popełniania zbrodni, a ostatecznie do obłędu?
>
>Założyć własne państwo ?

Gdzie?
Wszystkie tego typu państwa są nieuznawane i takie osoby dalej muszą płacić
podatki za ziemię i inne sprawy, o przestrzeganiu lokalnego prawa nie
wspominając.

>Zresztą obecnie jest to problem wyimaginowany,
>ponieważ na całej kuli ziemskiej są spore obszary ziemi 'niczyjej',
>która jest żyzna, ale leży odłogiem.

Podaj gdzie są takie tereny,a żadne państwo nie rości sobie do nich
pretensji, można do nich fizycznie się dostać i zdrowo funkcjonować?

Tak poza tym ten symboliczny frustrat idealnie pasuje do Breivika.
Pewnie wielu innych ludzi ma podobnie, ale mają silniejszą psychikę.

>
>> Człowiek nie ma prawa do stanowienia o własnej śmierci, ale może
>> stanowić, np. jako sędzia, o śmierci innych?
>
>Każdy normalny człowiek zawsze chce żyć, dlatego musi być
>coś z nim nie tak jeśliby chciał sam się zabić.

Każdy normalny człowiek nie chce zabijać w ogóle.
Zakładam, że zabić innego człowieka jest łatwiej niż samego siebie, bo nie
czujesz jego myśli.
Godząc się na zabijanie innych wykazujesz co najmniej egoizm.

> Śmierć zbrodniarza ma uchronić jego potencjalne następne ofiary,
>dlatego sędzia ma prawo wydać wyrok kary śmierci.

Za potencjalność chcesz zabijać, no bo zabitych już nie uchronisz?
http://www.youtube.com/watch?v=h1alz7OjsWU


>
>Rdz 9,6 [Jeśli] kto przeleje krew ludzką,
>przez ludzi ma być przelana krew jego,
>bo człowiek został stworzony na obraz Boga.
>

--

Nemrod

unread,
Jun 6, 2012, 1:14:52 PM6/6/12
to
W dniu 2012-06-06 18:54, Ikselka pisze:
> Nie ma to jak bajki dla dorosłych-niedorosłych i dosłowność ich odbioru :-]

Gdzie tu widzisz bajki Ikselciu ?

--
Nemrod Vargardsson

"Kto wstąpił do nieba i zstąpił? Kto zebrał wiatr w swoje garście?
Kto wody owinął płaszczem? Kto krańce ziemi utworzył?
Jakie jest Jego imię? - A jakie Syna? Wiadomo ci może?" - Prz 30,4

Ikselka

unread,
Jun 6, 2012, 1:20:38 PM6/6/12
to
Dnia Wed, 06 Jun 2012 19:14:52 +0200, Nemrod napisał(a):

> W dniu 2012-06-06 18:54, Ikselka pisze:
>> Nie ma to jak bajki dla dorosłych-niedorosłych i dosłowność ich odbioru :-]
>
> Gdzie tu widzisz bajki Ikselciu ?

Adam i Ewa - goli, bosi, od stworzenia rozumni i jakze niegrzeczni 333-)
Nie ma niczego śmieszniejszego niż wyobrażajacy sobie to toczka w toczkę
rozumni(?) ludzie...

Polecam, może to coś wyjaśni:
http://zapytaj.wiara.pl/doc/525319.Stworzenie-a-ewolucja


--
"@warczyslaw: Jak doprowadzono do tego, że nie można znaleźć asystenta,
który by nie znał
zafałszowanej wersji historii a znał prawdziwą. Jak to się stało, że
fałszywa wiedza stała się
tak powszechna, ze każdy głupi Amerykanin ją zna?" - z komentarzy pod
tekstem http://tiny.pl/hpbxf

Nemrod

unread,
Jun 6, 2012, 1:30:33 PM6/6/12
to
W dniu 2012-06-06 19:12, spit pisze:
> kobieta by�a tylko od dawania cia�a Adamowi.

Nie by�a. Dopiero po fakcie poznali swoj� nago��.

> Oczywi�cie ostatecznie mo�na zinterpretowa�, �e Adam to nie prawdziwy
> Adam, tylko symbol czegoďż˝ tam, tak samo Ewa jak i reszta otoczenia.
> Raj to te� symbol, tylko co wtedy reprezentuje B�g w symbolicznym raju.

Za du�o tych symboli widzisz. W rodowodzie �w J�zefa mamy wyprowadzenie
a� do Adama, co oznacza �e to wcale nie symbol. Zreszt� wsp�czesne badania
genetyczne dowiod�y �e rzeczywi�cie mamy geny tej 'jednej pary'.

>> Za�o�y� w�asne pa�stwo ?
> Gdzie?

Gdziekolwiek. Oczywi�cie potem musia�by si� wybi� na niepodleg�o�� :)

> Podaj gdzie s� takie tereny,a �adne pa�stwo nie ro�ci sobie do nich
> pretensji, mo�na do nich fizycznie si� dosta� i zdrowo funkcjonowa�?

By�o o tym w kt�rym� odcinku Cejrowskiego. Lokalizacja : Afryka
albo Ameryka.

> Godz�c si� na zabijanie innych wykazujesz co najmniej egoizm.

Nie na zabijanie, lecz na karanie �mierci�. Na zwyk�e zabijanie/mordowanie
nie mo�e by� zgody.

> Za potencjalno�� chcesz zabija�, no bo zabitych ju� nie uchronisz?

Za kar� i za potencjalno�� recydywy. Jest zbrodnia to i kara musi by�.
�ycie za �ycie.

Nemrod

unread,
Jun 6, 2012, 1:39:45 PM6/6/12
to
W dniu 2012-06-06 19:20, Ikselka pisze:
> Adam i Ewa - goli, bosi, od stworzenia rozumni i jakze niegrzeczni 333-)
> Nie ma niczego śmieszniejszego niż wyobrażajacy sobie to toczka w toczkę
> rozumni(?) ludzie...

Ikselciu, badanie genetyczne dowiodły że rzeczywiście pochodzimy
od jednej pary patrz -> mitochondrialna Ewa.

> Polecam, może to coś wyjaśni:
> http://zapytaj.wiara.pl/doc/525319.Stworzenie-a-ewolucja

Nic nowego tam nie wyczytałem. Poza tym teoria ewolucji
ma spore kłopoty od czasu odkrycia -> eksplozji kambryjskiej.
Możesz powiedzieć że współczesne oprogramowanie
ewoluuje, ale każdy fachowiec słysząc to po prostu cię
wyśmieje. Polecam też książkę Lee Strobel
"Dochodzenie w sprawie Stwórcy".

Ikselka

unread,
Jun 6, 2012, 1:41:46 PM6/6/12
to
Dnia Wed, 06 Jun 2012 19:39:45 +0200, Nemrod napisał(a):

> W dniu 2012-06-06 19:20, Ikselka pisze:
>> Adam i Ewa - goli, bosi, od stworzenia rozumni i jakze niegrzeczni 333-)
>> Nie ma niczego śmieszniejszego niż wyobrażajacy sobie to toczka w toczkę
>> rozumni(?) ludzie...
>
> Ikselciu, badanie genetyczne dowiodły że rzeczywiście pochodzimy
> od jednej pary patrz -> mitochondrialna Ewa.
>
>> Polecam, może to coś wyjaśni:
>> http://zapytaj.wiara.pl/doc/525319.Stworzenie-a-ewolucja
>
> Nic nowego tam nie wyczytałem. Poza tym teoria ewolucji
> ma spore kłopoty od czasu odkrycia -> eksplozji kambryjskiej.
> Możesz powiedzieć że współczesne oprogramowanie
> ewoluuje, ale każdy fachowiec słysząc to po prostu cię
> wyśmieje. Polecam też książkę Lee Strobel
> "Dochodzenie w sprawie Stwórcy".

Tak tak. Jasne. Dochodzenie. Też przenośnia.
:-]

Voyager

unread,
Jun 6, 2012, 2:57:25 PM6/6/12
to


Nemrod napisał(a):
Kurwa mać no nie wytrzymam, czym jest kara śmierci jak nie zabijaniem.
Brewik zabił tylu ile miał naboi, ty chcesz mordować systemowo czyli
obozy śmierci bo jacyś ludzie ci nieodpowiadają. Tak jak homo
systemowo mordowali niemcy, czyli skazywali na śmierć, tak Brewik
wykonał wyrok tak samo, jedynie własnymi rękami kurwo chora.

Voyager

unread,
Jun 6, 2012, 3:04:27 PM6/6/12
to


Ikselka napisał(a):
> Dnia Wed, 06 Jun 2012 19:39:45 +0200, Nemrod napisaďż˝(a):
>
> > W dniu 2012-06-06 19:20, Ikselka pisze:
> >> Adam i Ewa - goli, bosi, od stworzenia rozumni i jakze niegrzeczni 333-)
> >> Nie ma niczego �mieszniejszego ni� wyobra�ajacy sobie to toczka w toczk�
> >> rozumni(?) ludzie...
> >
> > Ikselciu, badanie genetyczne dowiod�y �e rzeczywi�cie pochodzimy
> > od jednej pary patrz -> mitochondrialna Ewa.
> >
> >> Polecam, mo�e to co� wyja�ni:
> >> http://zapytaj.wiara.pl/doc/525319.Stworzenie-a-ewolucja
> >
> > Nic nowego tam nie wyczyta�em. Poza tym teoria ewolucji
> > ma spore k�opoty od czasu odkrycia -> eksplozji kambryjskiej.
> > Mo�esz powiedzie� �e wsp�czesne oprogramowanie
> > ewoluuje, ale ka�dy fachowiec s�ysz�c to po prostu ci�
> > wy�mieje. Polecam te� ksi��k� Lee Strobel
> > "Dochodzenie w sprawie Stw�rcy".
>
> Tak tak. Jasne. Dochodzenie. Te� przeno�nia.
> :-]
> --
> "@warczyslaw: Jak doprowadzono do tego, �e nie mo�na znale�� asystenta,
> kt�ry by nie zna�
> zafa�szowanej wersji historii a zna� prawdziw�. Jak to si� sta�o, �e
> fa�szywa wiedza sta�a si�
> tak powszechna, ze ka�dy g�upi Amerykanin j� zna?" - z komentarzy pod
> tekstem http://tiny.pl/hpbxf

Bo jemu biblia służy aby nienawidzić, czyli zawsze sobie wytłumaczy
tak aby kogoś lać.
0 new messages