Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Niech się stanie 100% złota

4 views
Skip to first unread message

prorok

unread,
Oct 24, 2011, 2:47:56 AM10/24/11
to
"Jak powinien działać zdrowy system bankowy?

Bank posiadając 100 złotych w skarbcu (rezerwa) wziął na przechowanie od
pana A 100 złotych, gwarantując mu wypłatę 105 złotych. W momencie
ulokowania 100 złotych przez pana A, bank ma 200 złotych, w tym 100
należących do banku. Ale bank nie dość że 100 złotych musi po pewnym
czasie panu A zwrócić, to jeszcze żeby go zmotywować do umieszczenia
kasy w tym właśnie banku, a nie w skarpecie, obiecał mu wypłatę nie 100,
a 105 złotych. Czyli na chwilę obecną bank straciłby 5 złotych. Aby do
tego nie doszło, bank pożycza panu B 100 złotych zainkasowanych od pana
A, przy czym B zobowiązuje się oddać 108 złotych (czyli 3 złote zysku
dla banku). W momencie pożyczenia 100 złotych panu B bank ma 100
złotych, które miał na początku. No i dochodzimy do sedna sprawy. Gdyby
pan A postanowił jednak wypłacić przed czasem swoje 100 złotych (bez
odsetek oczywiście - odsetki naliczamy, jak pieniądze trochę przeleżą w
skarbcu), bank musiałby wówczas oddać mu swoje 100 złotych rezerwy i do
momentu oddania przez pana B 108 złotych siedziałby z zerem dopóty,
dopóki nie przyszedłby pan B i nie spłacił swojej pożyczki (108
złotych). Po oddaniu należności przez B bank zarabia 3 złote (procent) i
ma teraz w skarbcu 100 złotych rezerwy i 3 złote zarobku (plus
ewentualnie 5 złotych, które nie poszły na procent dla pana A).

Jak jest dzisiaj?

Dzisiaj państwowe mennice drukują puste banknoty w dowolnych ilościach w
zależności od politycznego zapotrzebowania albo tzw. interesu
społecznego, definiowanego przez aktualnie rządzących, z kolei pokumane
z rządami banki udzielają kredytów bez pokrycia, tworząc pieniądze z
powietrza. Tak powstaje pieniądz dłużny, tj. fiducjarny. Pieniądz dłużny
to pieniądz, którego nie ma. "Pokrycie w zaoszczędzonych pieniądzach"
istnieje tylko do momentu, aż ktoś nie powie "sprawdzam". Wtedy
pozostają tylko te zaoszczędzone pieniądze, a fiducjarne wyparowują wraz
z zaufaniem, które stanowiło o całej ich wartości. System działa w taki
sposób od lat, by nie powiedzieć – od stuleci, a to w zupełności
wystarczy, aby nawet inteligentny człowiek nie zorientował się, w czym
tkwi haczyk.

Przypuśćmy, że w banku A Kowalski deponuje 1000 zł – Kowalski ma teraz
depozyt 1000 zł. Do banku A przychodzi Nowak i zaciąga kredyt w
wysokości 800 zł – de facto pożycza 800 zł od Kowalskiego. Bank A
udziela Nowakowi kredytu na 800 zł – kredyt jest wypłacany z pieniędzy
Kowalskiego. Po tej operacji bank A ma teraz tylko 200 zł w gotówce oraz
1000 zł depozytu na żądanie (pieniądze wpłacone przez Kowalskiego).

Ktoś powie: to nie są pieniądze – Kowalski i Nowak nie mogą jednocześnie
z nich skorzystać.


http://korwin-mikke.pl/forum/read.php?5,18972

prorok

unread,
Oct 24, 2011, 3:02:30 AM10/24/11
to

Kmicic

unread,
Apr 30, 2012, 5:12:37 PM4/30/12
to
W dniu 2011-10-24 08:47, prorok pisze:
> "Jak powinien działać zdrowy system bankowy?

Korwin-Mikke to fajny gość, realista, lubię go.
Ale temat pieniędzy to już temat przeszłości. Mamy dwudziesty pierwszy
wiek i epokę informacyjną. Od przemysłowej, kamiennej, brązowej i
żelaznej różni się tym, że dzisiaj wartością największą jest informacja.
Informacja pokonuje wszelkie granice, można ją przetłumaczyć na każdy
język a więc ten sam towar sprzedać tyle razy ile jest języków i par
uszu, lub oczu które tą informację chcą odebrać. Teraz informację chroni
się tak jak w innych epokach złoto, a we wczorajszych epokach pieniądze.
Amerykanie na rozdmuchanej plotce, czyli gorączce złota zbudowali
Amerykę, potem na papierowym dolarze zbudowali kolej, następnie na
westernach zbudowali Holywood, aż wreszcie na GPW zbudowali wieżowce i
podróże lotnicze między kontynentami. Oni prą cały czas do przodu i
wszyscy się od nich uczą. Teraz wszystkie cywilizowane kraje budują
swoją giełdę a handel nabiera naprawdę monstrualnych kształtów,
angażując w to każdego bez przymusu.
I taka będzie przyszłość - handel bez ograniczeń. A podstawowym towarem
będzie informacja. Będą informacje darmowe, poprzeplatane reklamami. Ale
będą też informacje za które będzie trzeba sporo zapłacić i znajdą się
chętni żeby tą informację kupić.

A pan Korwin-Mikke jeżeli chce to może w Polsce zostać Prezydentem lub
Premierem i wprowadzić swoją politykę. Ja nie mam nic przeciwko temu i
nawet publicznie powiem, że zagłosuję na niego jeżeli wezmę udział w
wyborach. A czy wezmę udział w wyborach to zależy od tego czy będzie mi
się to opłacać. Ja też jestem liberałem i kapitalistą :-)
To jest właśnie przykład informacji, którą udostępniam gratis opinii
publicznej :-)

Pozdrawiam

--
Hej kto szlachta - za Kmicicem, hajda na Wołmontowicze
0 new messages