W dniu 2012-04-10 10:17, Xenia Ygrekowska pisze:
> Witam
>
> Mam do Państwa pytanie. Otóż na studiach się uczyłam jak sprawić, aby
[ciach]
Wszystko czego uczysz się w szkole to teoria, która wynika z obserwacji
zjawisk. Nie ma to absolutnie żadnego odniesienia do rzeczywistości.
Szkoła to jest miejsce, które przygotowuje Cię do tego jak poruszać się
w otaczającym Cię w tym momencie świecie. Nie bierz tego biznessplanu
jako przepisu na biznes. I miej świadomość, że żaden nauczyciel nie
zrobił nigdy kariery w biznesie. Żeby zrobić biznes trzeba mieć żyłkę do
interesów, wnikliwie obserwować otoczenie, śledzić wydarzenia, politykę
i rozwój technologii.
Można założyć jeszcze jeden sklep spożywczy w miejscu gdzie jest ich
skupisko i osiągnąć sukces. Można założyć sklep spożywczy w miejscu
gdzie właśnie sklepu brakuje i ponieść porażkę.
Żeby osiągnąć sukces trzeba być wiecznie czujnym, obserwować rynek i
błyskawicznie reagować na zmiany. Do sukcesu przede wszystkim potrzebni
są ludzie, którzy będą chcieli do Ciebie przyjść. A jak ich przyciągnąć
to już Twoja w tym głowa. Przede wszystkim musisz mieć trochę miejsca,
żeby mogli czuć się swobodnie i muszą być profesjonalnie obsłużeni.
Czy to będzie sklep spożywczy, piekarnia, knajpa, hotel czy kafejka
internetowa to już nie ma znaczenia.
Ja uważam, że nawet w dobie globalnego dostępu do Internetu, pomysł z
kafejka internetową może się udać. I nie musisz liczyć wyłącznie na
turystów jak to zauważył przedmówca. Możesz założyć kafejkę internetową
na osiedlu. Musisz jednak umieć przyciągnąć klienta. Określić swoją
główną grupę docelową, poboczna grupa sama się utworzy.
Ludzie lubią się spotykać, zwłaszcza zamknięte grona społeczności
internetowej. Jeżeli siedzą na necie w domu to kombinują jak się spotkać
w realu, jeżeli już się spotkają to gadają o tym co tam słychać w naszej
małej zamkniętej społeczności i kto ostatnio coś ciekawego powiedział.
Tacy już są ludzie.
żeby przyciągnąć ich do siebie powinnaś być dobrym organizatorem.
Załóżmy, że Twoją główną grupą docelową będzie młodzież grająca w
Couter-Strika. Powinnaś zorganizować dla nich zawody w swojej kafejce,
najlepiej nocki po obniżonej cenie. Na przykład 10 godzin po 2 PLN za
godzinę ale musi być komplet 10 osób. I już masz dwie stówki.
A w dzień zróżnicowany cennik - im dłużej tym taniej.
Za 15 minut - 2 PLN, za 30 minut - 3 PLN, za 45 minut 4 PLN, za godzinę
5 PLN, za dwie godziny 10 PLN, ale trzecia godzina gratis.
Klient musi być zasypany mnogością opcji. Oczywiście wszystko musi być
skalkulowane wraz z kosztami w biznessplanie. Poza tym musisz mieć
usługi ksero, drukowania i skanowania. Zajrzyj do kafejek
w punktach o dużym ruchu i zobacz jak to jest zorganizowane. Musisz
podglądać konkurencję i stosować analogiczne rozwiązania.
No i do tego jeszcze oczywiście kawa, herbata i napoje, ale oczywiście
to już tylko uzupełnienie.
Ale najważniejsze to znajomość tematu i profesjonalna obsługa.
Nic tak nie zniechęca klienta jak brak zaangażowania ze strony obsługi.
Klient dobrze obsłużony to żywa reklama i taki klient na pewno wróci.
A co do znajomości tematu to powinnaś mieć do pomocy jakiegoś bystrego
informatyka, bo to jest temat bardzo trudny, głęboki i wymagający dużej
wiedzy. Kobiety raczej sobie z nim nie radzą więc nie porywaj się z
motyką na słońce.
Jak już przeżyjesz rok i założenia biznesplanu osiągną 75% to dalej
będzie z górki. Nabierzesz doświadczenia i będziesz mogła nawet u siebie
prowadzić szkolenia dla seniorów oraz szkolnych kółek zainteresowań.
Informatyka to przyszłość, więc radzę w nią inwestować.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w biznesie.
--
Hej kto szlachta - za Kmicicem, hajda na Wołmontowicze