Z góry przepraszam za bardzo banalne pytanie ale ekonomia jest dla
mnie jak na razie ciekawą aczkolwiek zupełnie obcą dziedziną.
Chciałbym spytać o następującą sprawę - wszyscy wiemy że na Giełdzie
na rynku wtórnym mamy możliwość kupna i sprzedaży akcji. Zastanawiam
się jednak co dzieje się w przypadku kiedy inwestorzy sprzedają akcje
- to znaczy komu fizycznie te akcje są sprzedawane ? Ostatnio giełda
zanotowała drastyczny spadek, inwestorzy sprzedają akcje żeby jak
najmniej straci ale kto te akcje kupuje ?
Z góry dziękuję za odpowiedź albo podpowiedź :)
Andrzej
Np. ci, którzy liczą na wzrosty później albo firmy, które czekają na
przecenę innych podmiotów, bo są zainteresowane udziałami. W końcu jak
kupować, to tanio, nie? :-)
--
Michał Gancarski
http://michal.gancarski.com
When the government fears the people there is liberty; when the people fear
the government there is tyranny.
Dzięki za odpowiedź.
Chciałem dopytać jeszcze o sytuację w której mamy przewagę podaży nad
popytem.
Czy może dojść do sytuacji, w której chcąc sprzedać akcje nie będę
miał komu ?
Co wtedy ?
Andrzej :)
Wtedy cena spada do poziomu takiego aż popyt zrówna się podażą. W miarę
spadku ceny ubywa tych, którzy chcą sprzedać a przybywa kupujących. W
końcu się wyrówna. Tyle teoria.
Bo w praktyce wahania cen na GPW są ograniczone bodajże do 15% dziennie.
To dość dużo, ale w przypadku gdy wahania takie są uzasadnione czymś (np.
złożono wniosek o upadłość) na niektóre spółki znosi się ten limit i
wtedy teoria działa. A co kiedy limitu nie ma a i tak jest nierównowaga
tego nie wiem... Kiedyś (przed obecnym systemem notowań tj. WARSET) była
"redukcja sprzedaży" (przy przewadze podaży) ew. "redukcja kupna"...
--
pozdrawiam
Inni inwestorzy.
Ktorzy maja nadzieje ze pojda w gore.
Albo maja ochote zgromadzic wieksza ilosc i zostac znaczacym
udzialowcem, i nie przejmuja sie dalszym spadkiem.
>Czy może dojść do sytuacji, w której chcąc sprzedać akcje nie będę
>miał komu ? Co wtedy ?
To samo co np samochodem. Masz samochod nadal i opuszczasz cene az
znajdzie nabywce.
W miedzyczasie masz prawo do dywidendy, udzialu w zgromadzeniu
akcjonariuszy, a moze tez firma zbankrutowac i sie zlikwidowac.
I wtedy masz juz tylko makulature, ale w Polsce nawete tego nie ma.
Jest jeszcze rzadka mozliwosc ze firma wykupi wlasne akcje i umorzy.
J.
A nie zdażyło Ci się kupić czegoś w wyprzedaży albo głownie dlatego, że cena
była obniżona...? Np. jakaś tam średnio interesująca płyta, jak jest w
normalnej cenie np. 50zł to jej nie weźmiesz, bo Ci się tak tylko średnio
podoba. Ale jak zobaczysz ją w sklepie za 5 zł to bieżesz, może będzie choć
troszkę fajna. Nawet jak nie będziesz zadowolony to w końcu stracisz tylko 5
zł.
To jest prawo popytu i podaży. Tzn. wszystko można sprzedać, jest to jedynie
kwestia ceny. Kiedy podaż jest duża to cena spada. Dlaczego? Bo sprzedający
konkurują ze sobą, chcąc zapewnić sobie sprzedaż. Obniżanie ceny powoduje
sięganie do coraz to nowych grup potencjalnych klientów, w tym przypadku
inwestorów, którzy przy wyższych cenach nie byliby w ogóle zainteresowani.
Zwykle są to inwestorzy, którzy po prostu łakomią się na takie papiery
licząc na późniejszy wzrost ich ceny. Ponoszą też ryzyko straty, ale im
mniej płacą za kupioną akcję tym mniej mogą na niej stacić. Przy pewnym
poziomie niskiej ceny każdy kupi, to jest kwestia zrównoważenia ceny i
ryzyka.