Dlaczego nie?
A zastanawiales sie w ogole nad sposobem w jaki Projektant zrobil
ludzkie oko? Chetnie bym sie dowiedzial dlaczego zaprojektowalbys
ludzkie oko tak, aby czesc czula siatkowki byla zaslonieta
siecia naczyn krwionosnych... Dlaczego zaprojektowalbys wejscie
nerwu wzrokowego do oka tak, ze mamy plamke slepa...
Dlaczego zaprojektowalbys skrzyzowanie przewodow oddechowych
i pokarmowych w ten sposob, ze umozliwia to zaksztuszenie sie
lub zachlysniecie... Dlaczego zaprojektowalbys ludzkie zeby tak,
ze nie mieszcza sie w ludzkiej szczece i u wiekszosci ludzi
osemki trzeba wyrwac bo inaczej bola i powoduja komplikacje?
Dlaczego zaprojektowalbys te rzeczy w taki niedoskonaly sposob?
Przeciez nawet taki durny inzynier jak ja widzi, ze te projekty
latwo poprawic a wiec nie sa tak "inteligentne" jak sie moze wydawac.
Malo tego - dzis projektowane przez (prymitywnych w porownaniu
do Projektanta Swiata) ludzi aparaty fotograficzne sa doskonalsze
od konstrukcji oka: maja zdecydowanie wieksza rozdzielczosc,
wieksza dopuszczalna rozpietosc gamy kolorow, wieksza tolerowalna
game jasnosc/ciemnosc i brak typowych wad jak astygmatyzm czy inne.
Jak to sie dzieje ze glupi czlowiek moze przeskoczyc Projektanta
ktory wedlug Ciebie jest taki inteligentny???
>> > wczuć się w czyjeś położenie i pozbierać wszystkie możliwe informacje
>> > o sposobach i metodach działania, tego kogoś.
>>
>> Co jesli wszystkie mozliwe do pozbierania informacje to za malo
>> aby poznac "tego kogos"?
>
> Dla kogoś takiego jak Ty to na pewno za mało, dla mnie nie.
Nie odpowiedziales na pytanie... Postarasz sie wylowic z pytania
jego sens, puente: skad *wiesz* ze masz wystarczajaco duzo danych
aby poznac Kreatora? Mozesz przeciez "oceniac ksiazke po okladce".
>> Jak mozesz ocenic ze masz wystarczajaco
>> duzo informacji na ten temat? Jak weryfikujesz swoje oceny?
>
> Tak jak pisałem powyżej, ja bym zrobił świat tak samo.
Zrobilbys tak samo zle? Zrobilbys swiat pelen niezasluzonego cierpienia?
Dlaczego pozbawialbys szansy na zycie miliony niewinnych dzieci?
Dlaczego zrzeralbys ich niewinne ciala chorobami takimi jak AIDS,
malaria, gruzlica, nowotwory itp?
> Weryfikacją najlepszą dla mnie jest logiczna zgodność całej
> dostępnej wiedzy, jej zazębianie się i przeplatanie we
> wszystkich dziedzinach życia codziennego i nauki.
Nie rozumiem - mozesz nieco jasniej?
Widzisz zgodnosc pomiedzy pogladami Peacemakera i Enzo?
> Nawet Twoja postawa i całego tego forum jest dokładnie zgodna z
> przewidywaniami mojej TWN.
Skad mozesz wiedziec, skoro sam piszesz ze TWN jest niepelna,
niedokonczona? Jak mozesz oceniac cos, co jest niedokonczone?
>> Wiem tyle ile sam mi o sobie powiedziales...
>> Skarzysz sie ze malo masz czasu i pieniedzy.
>> Z drugiej strony w innym miejscu piszesz ze
>> MOZLIWOSCI to ty masz aby miec lepsza prace
>> ale wolisz sprzedawac meble w sklepie...
>> Cos tu nie gra. Czemu nie porzucisz pracy w sklepie
>> i nie zalozysz jakiesj FUNDACJI a te 8 godzin dziennie
>> moglbys spedzic dajac roznie prelekcje, wyklady czy
>> uczestniczyc w zorganizowanych bankietach aby zdobyc
>> sponsorow finansujacych badania Twojej swietnej teorii?
>> Czy praca w tym sklepie meblowym to naprawe najlepsza
>> metoda na spozytkowanie Twojego zycia i najlepszy
>> sposob aby produktywnie wykorzystac Twoj genialny umysl?
>
> Nie zrozumiałeś, że niczego nie robię na siłę, już próbowałem iść takimi
> torami jak sugerujesz. To droga donikąd, ludzie nie rozumieją, to raz, po
> drugie nie ma powodu zmieniać komuś życia na siłę. Moja TWN wyjaśnia, że nie
> tędy droga do zmian, jeszcze czas musi być odpowiedni i jakiś moment przełomu,
> na razie tego nie widzę. Do tego nie da się tak po prostu walczyć z tą
> "Inteligencją", jeśli moja "walka" o lepszy świat o wyższy poziom
> cywilizacyjny ludzkości jest jej "nie na rękę", nie mam żadnych szans. Ja
> tylko próbuję czy mogę i robię małe kroczki. Żadne założenie fundacji nic tu
> nie da. Jedno odkrycie naukowe może dokonać przełomu, ja mogę okazać się nikim
> ważnym.
Nie rozumiem - przeciez Ty masz wlasnie do zaoferowania ta prawdziwa,
jedyna teorie ktora zmienic ma swiat... Na co czekasz?
>> A tak na powaznie, to chcialbym aby mnie ktos przekonal o istnieniu
>> Kreatora, Stworcy. Mialem nadzieje, ze znalazl sie taki co tego dokona.
>
> Czas pokaże, czy sobie szydzisz, czy piszesz poważnie,
> na razie musisz zmienić styl postów.
Czy to nie ty pisales przed chwila, ze nie chcesz nic robic na sile?
A teraz mi tu piszesz ze cos musze...
Ponieważ nie masz zamiaru zmienić stylu, do tego cały czas wydłużasz długość
postów celowo, by ludziom nie chciało się ich czytać, odniosę się jedynie do
jednej kwestii, na którą warto czytelnikom zwrócić uwagę:
> >> > Ty przecież jesteś maniakiem tego forum, kiedyś zaglądałem
> >> > na Twój profil, Ty masz coś ponad 70 tysięcy postów,
> >> > po kilkaset na miesiąc.
> >>
> >> Jestem pewny ze to jakis blad albo zle popatrzyles...
> >> Nie pisuje kilkaset posto na miesiac na tym forum.
> [...]
> > Oczywiście jak twierdzisz, że to błąd to muszę Ci wierzyć :)
>
> To co zacytowales to statystyka calego usenetu, nie tego forum.
No przecież napisałem wyraźnie, że we wszystkich grupach razem, przecież nie
na samym forum pl.soc. biologia.
To nie zmienia faktu, że jesteś jak automat, lub jakiś "opłacany bot",
którego w stanach wybrali do polskojęzycznego forum i mu za to dobrze płacą by
kontrolować wszystkie grupy i przygotowywać np. stałe miesięczne raporty dla
jakiejś "naukowej mafii ewolucjonistów".
Przypomnę wszystkim Twoje statystyki miesięczne (wystarczy wejść na profil
Pszemola):
Liczba postów 70 662 w 229 grupach (wszystkie możliwe).
Sty Lut Mar Kwi Maj Cze Lip Sie Wrz Paź Lis Gru
1998 244 449 651 535
1999 432 421 529 674 866 677 738 883 954 1044 883 1167
2000 1310 937 685 836 933 683 444 433 1135 1339 1496 814
2001 670 124 215 483 611 240 313 587 369 505 767 362
2002 789 757 261 488 930 908 732 620 700 822 530 502
2003 716 635 629 598 577 573 942 428 663 695 462 323
2004 825 833 549 658 992 672 719 474 636 614 693 594
2005 1066 990 438 428 644 380 395 827 802 890 721 451
2006 648 533 371 549 448 464 465 358 522 648 627 484
2007 205 457 691 787 68 45 68 279 400 463 401 292
2008 336 322 276 416 35
Masz prawie 600 postów srednio na miesiąc. Maj ma dopiero dwa dni, trzeci się
zaczął i już 35 postów.
A teraz skonfrontujmy te statystyki z pewnym cytatem z książki Zillmera,
której to rzekomo nie znasz bo nie sposób ją kupić w USA.:)
Str. 104/105
"Na szczęści dla ludzkości rozwój Internetu sprawił, że wszelkie informacje
mogą być natychmiast upubliczniane. Praktykowane dotąd zatajanie '
wybuchowych' informacji nie sprawdza się już tak jak kiedyś. Należy tujednak
zauważyć, że określone kręgi wykorzystują Internet jako narzędzie denuncjacji,
a fora dyskusyjne używanwe są przez naukowców i wyszkolonych laików do
podtrzymywania starych dogmatów i kontrolowania opinii. Temu służą między
innymi opryskliwy ton czy nawet obelgi, które skłaniają zainteresowanych do
trzymania się od takich forów z daleka. Cel zostaje więc osiągnięty: przepływ
informacji zablokowany."
> Wbrew pozorom 300 postow miesiecznie to zaden wyczyn - ok 10 dziennie.
> Przy zalozeniu dwie-trzy minuty na post wychodzi 20-30 minut dziennie.
>
> >> > To wygląda, jakby to był twój jedyny świat. Jakbyś nie miał rodziny,
> >> > przyjaciół, albo ktoś by Ci płacił za pisanie tutaj.
Pszemuś jeśli Ty nie jesteś psychicznie chory, to musisz być opłacany i
piszesz w ściśle sprecyzowanym celu, zdrowy rozsądek to podpowiada.
Ja jako niebezpieczny dla ewolucyjnej propagandy, bo nie poddaję się mimo
prostackich ataków personalnych jestem Twoim "celem nr. 1", zlecono Ci
doprowadzić za wszelką cenę do mojej kompromitacji.
To logiczne, że Twoja zawziętość w stosunku do mnie nie ma charakteru
osobistego. Ty jesteś w paracy i wykonujesz cudze zlecenie. To wyraźnie widać
na przykładzie moich prób sprawdzających reakcję na takie określenia jak
rzucanie pereł przed wieprze i podobne. Każdy normalny człowiek skończył by
dyskusję lub zrozumiał aluzje. Ale Ty nie możesz się obrazić, bo przecież Ci
za to płacą, jak przerwiesz dyskusję to tak jak byś rzucił robotę.
To, że w Twojej postawie jest coś nie tak widzą nawet takie pionki jak Bazyli,
czy maynard, uzytkownicy pozostali też już to widzą, przegrałeś Pszemuś. Ja
stąd nie wyjdę tak łatwo i zamierzam stopniowo, obalać tu TE, czy to się Twoim
mocodawcom podoba czy nie.
Pozrów szefów ode mnie- Nabukomb.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Nie rznij glupa, Nabukomb!
Gdzie w tej "odpowiedzi" odnosisz sie do projektu oka?
Odpowiedz na moje pytania bez wykretow i maskarady:
> <nabukom...@gazeta.pl> wrote in message news:fvhog0$d7r$1...@inews.gazeta.pl.
> ..
> > Nie wiem czy to objaw jakiejś choroby internetowej, czy może u Ciebie takie
> > przejawy histerii to normalne, ale ile razy będziesz dawał tu części tamtego
> > postu, tyle razy ja zawsze będę wklejał na niego odpowiedź, którą już
> > udzieliłem raz i nie zamierzam jej zmieniać. Brzmiała tak:
>
> Nie rznij glupa, Nabukomb!
> Gdzie w tej "odpowiedzi" odnosisz sie do projektu oka?
> Odpowiedz na moje pytania bez wykretow i maskarady:
Pszemuś, odpowiedź polegała na tym, że napisałem iż takiej odpowiedzi nie
dostaniesz, bo na nią nie zasługujesz. Ja mam Twoje gierki w nosie i mogę
wklejać tę samą odpowiedź tysiące razy. Tylko weź pod uwagę, że niektórzy za
Twoją głupotę muszą płacić, bo :
Netykieta:
>>>>>>>>>>>>.
Tak samo jak w przypadku dobrych manier, przestrzeganie Netykiety nie jest
obowiązkowe. Pamiętaj jednak, że konsekwencją jej lekceważenia może być to, że
nikt nie będzie chciał z Tobą rozmawiać!
*** Zawsze pisz na temat i możliwie zwięźle. Ci, którzy płacą za ściąganie
***poczty czy wiadomości z grup dyskusyjnych, będą ci wdzięczni.
*** Pilnuj odpowiedniego cytowania listu, na który odpowiadasz. Cytuj tylko
***potrzebne fragmenty, a resztę wycinaj. Nigdy nie cytuj sygnaturek (podpisów)!
Nie wysyłaj nikomu komercyjnych ogłoszeń ani reklam! Prędko przekonasz się,
że odbiorcy zablokują otrzymywanie listów od Ciebie. Do publikacji tego
rodzaju informacji służą jedynie specjalne strony WWW lub grupy dyskusyjne (w
Polsce są to na przykład grupy pl.ogłoszenia).
Nie wysyłaj załączników do poczty, jeśli Cię o to nie poproszono. Dotyczy to
szczególnie plików o dużej objętości. Skrzynka pocztowa odbiorcy może nie
przyjąć takiego pliku, a on sam może nie chcieć płacić za jego ściąganie.
Twoja sygnaturka, czyli podpis, powinna mieć co najwyżej cztery linie
tekstu. Może zawierać na przykład Twoje imię i nazwisko (w przypadku Usenetu
nawet powinna) lub pseudonim, adres e-mail, ICQ, ulubiony cytat. Nie
zamieszczaj w niej niepotrzebnych grafik czy ilustracji!
Pamiętaj o odpowiednich tytułach pisanych przez siebie wiadomości - powinny
być jasne i czytelne.
Staraj się nie wysyłać listów formatowanych w HTML-u, jeśli nie jest to
konieczne. Listy takie zajmują więcej miejsca i ściągają się o wiele dłużej.
Ustaw w swoim programie pocztowym opcję zawijania linii tekstu, najlepiej na
długość 70 znaków.
*** Jeśli zadajesz komuś pytanie, sformułuj je precyzyjnie, inaczej możesz
***otrzymać zupełnie bezyżyteczne odpowiedzi. Jeśli piszesz na forum lub
***grupie dyskusyjnej, przejrzyj wcześniejsze wypowiedzi - być może pytanie to
***już się tam pojawiło. Grupy dyskusyjne często mają także swoje FAQ, czyli
***spis najczęściej pojawiających się w dyskusji pytań i odpowiedzi.
*** Jeśli dyskusja przerodzi się w prywatną wymianę poglądów, kontynuuj ją
***korespondując z Twoimi rozmówcami poza grupą czy forum.
Nie przeklinaj - nikt nie będzie czytał listów rozpoczynających się od steku
wyzwisk!
Staraj się nie pisać wielkimi literami - w Internecie oznacza to, że
krzyczysz. Nie nadużywaj także wykrzykników. Jeśli chcesz wyróżnić jakieś
słowo lub zdanie w Twoim liście, możesz użyć *gwiazdek* lub _podkreślenia_
Uważaj z humorem i ironią! To, co przekazujesz tonem głosu jako żart, na
piśmie może być niezrozumiałe albo obraźliwe. Możesz używać "smileyów", czyli
symboli oznaczających uczucia. Odczytuj je przechylając głowę w lewo - uśmiech
możesz przekazać jako :-) a "z przymrużeniem oka" jako ;-)
Jeśli chcesz zwrócić komuś uwagę, zrób to kulturalnie, najlepiej na adres
prywatny. Staraj się doradzać innym, a nie wyśmiewać ich - każdy był kiedyś
początkujący!
Przeczytaj również: Mini Netykieta grup news i list dyskusyjnych
>>>>>>>>>>.
p.N.
Przeciez to nie chodzi o mnie tylko o czytelnikow tej grupy.
Jestes im winny wyjasnienia w sprawie projektu oka, ukl. pokarmowego
w sprawie chorob wirusowych i pasozytow takich jak malaria...
Wyjasnij im czemu zaprojektowalbys wszystko tak jak Bog to zrobil.
To wazne dla zrozumienia Twojej teorii. Nie wymiguj sie od odpowiedzi.
> Ja mam Twoje gierki w nosie i mogę wklejać tę samą odpowiedź tysiące razy.
Ale po co tracic czas i energie na wklejanie tekstu ktory
NIE WYJASNIA dlaczego zaprojektowalbys ludzkie oko w taki
durny sposob w jaki Bog go zaprojektowal? Po co tracic
czas na takie bzdury? Napisz lepiej dlaczego zaprojektowalbys
swiat tak samo jak Bog go zaprojektowal. Wszyscy tu skorzystamy
z takiego wykladu wyjasniajacego nam te pozorne absurdy Stworzenia.
> " Nabukomb" <nabukom...@gazeta.pl> wrote in message news:fvhqie$l8j$1@inew
> s.gazeta.pl...
> > Pszemol <Psz...@PolBox.com> napisał(a):
> >
> >> <nabukom...@gazeta.pl> wrote in message news:fvhog0$d7r$1...@inews.gazeta.
> pl.
> >> ..
> >> > Nie wiem czy to objaw jakiejś choroby internetowej, czy może u Ciebie taki
> e
> >> > przejawy histerii to normalne, ale ile razy będziesz dawał tu części tamte
> go
> >> > postu, tyle razy ja zawsze będę wklejał na niego odpowiedź, którą już
> >> > udzieliłem raz i nie zamierzam jej zmieniać. Brzmiała tak:
> >>
> >> Nie rznij glupa, Nabukomb!
> >> Gdzie w tej "odpowiedzi" odnosisz sie do projektu oka?
> >> Odpowiedz na moje pytania bez wykretow i maskarady:
> >
> > Pszemuś, odpowiedź polegała na tym, że napisałem iż takiej odpowiedzi nie
> > dostaniesz, bo na nią nie zasługujesz.
>
> Przeciez to nie chodzi o mnie tylko o czytelnikow tej grupy.
> Jestes im winny wyjasnienia w sprawie projektu oka, ukl. pokarmowego
> w sprawie chorob wirusowych i pasozytow takich jak malaria...
> Wyjasnij im czemu zaprojektowalbys wszystko tak jak Bog to zrobil.
> To wazne dla zrozumienia Twojej teorii. Nie wymiguj sie od odpowiedzi.
Twoja psychoza jest głębsza niż się mogło początkowo wydawać, zaczynam
podejrzewać, że chcesz wywołać jakąś interwencję administracji tego forum,
dlatego tak histeryzujesz i szalejesz dzisiaj lawiną bzdurnych postów.
Powtarzałem Ci wielokrotnie, że mam Cię w "głębokim poszanowaniu" i nie jesteś
dla mnie żadnym wyznacznikiem opinii i potrzeb użytkowników tego forum.
Nic nikomu nie jestem winien, czego bym w stosownym czasie nie spłacał (jak
np. kredyty), jak wejdą osoby na odpowiednim poziomie inteligencji i
logiczności myślenia, to im będę na rozsądne pytania odpowiadał. Ty nie po to
pytasz by wiedzieć, Twoje cele to najprawdopodobniej prymitywna krytyka i
doprowadzenie do rozpadu rozsądnej dyskusji na tym forum.
Zmienisz się to możemy pogadać, ale najpierw sprowadź sobie (choćby z Polski)
"Kłamstwo ewolucji" Zillmera, przeanalizuj ją a potem może zacznę Cię
traktować poważnie.
Grupa dyskusyjna pl.sci.biologia nie jest forum.
Nie ma tez zadnej administracji, uprzedzajac nastepne pytania:
nikt tez jej nie cenzuruje. :-)
> Powtarzałem Ci wielokrotnie, że mam Cię w "głębokim poszanowaniu" i nie jesteś
> dla mnie żadnym wyznacznikiem opinii i potrzeb użytkowników tego forum.
>
> Nic nikomu nie jestem winien, czego bym w stosownym czasie nie spłacał (jak
> np. kredyty), jak wejdą osoby na odpowiednim poziomie inteligencji i
> logiczności myślenia, to im będę na rozsądne pytania odpowiadał. Ty nie po to
> pytasz by wiedzieć, Twoje cele to najprawdopodobniej prymitywna krytyka i
> doprowadzenie do rozpadu rozsądnej dyskusji na tym forum.
>
> Zmienisz się to możemy pogadać, ale najpierw sprowadź sobie (choćby z Polski)
> "Kłamstwo ewolucji" Zillmera, przeanalizuj ją a potem może zacznę Cię
> traktować poważnie.
Jak na razie wiemy, ze napisales bzdure o tym, ze zaprojektowalbys
swiat tak samo "doskonale" jak zaprojektowal go Projektant...
Gdy zapytalem o szczegoly ktore obnazaja "bledy projektu" Ty
nabierasz wody w usta i nagle przestajesz z ochota brylowac
na temat TWN tylko uciekasz w argumenty personalne...
Skad ta nagla zmiana? Czemu nie chcesz nam napisac o powodach dla
ktorych Projektan w taki glupi sposob zaprojektowal ludzkie oko?
Dlaczego w tak durny spoosb pokrzyzowal przewod pokarmowy z oddechowym
ze czlowiek moze sie latwo zaksztusic? To sa pytania ktore w wyrazny
i jasny sposob obnazaja bledy projektu i Ty o tym dobrze wiesz...
Dlatego nie chcesz wchodzic w szczegoly bo wiesz ze skompromitowalbys
sie tutaj razem ze swoim projektantem ktorego tak dobrze rozumiesz
i w pelni popierasz glupote jego projektow (zrobilbys je tak samo).
> " Nabukomb" <nabukom...@gazeta.pl> wrote in message news:fvhrqv$qps$1@inew
Twoja naiwność w wymienianiu rzekomych błędów, rodzi u mnie litość.
Te, rzekome błędy projektu, to jedynie Twoje urojenia, nie ma błędów jakie
dostrzegają w projektach ewolucjoniści. Zwyczajnie nie znacie problemów jakie
istnieją na etapie projektowania i to co pozornie wydaje się ewolucjonistom
błędami projektów, to jedyne rozsądne rozwiązanie, które było możliwe. Nawet
nie masz pojęcia jaki wpływ ma takie a nie inne zaprojektowanie oka na "inne
części" projektu. Nie masz także pojęcia jak działało by oko gdyby projektant
zastosował rozwiązania, które rzekomo są lepsze. Strasznie byś się zdziwił,
gdybyś znał prawdziwe obliczenia i eksperymenty projektanta zanim wybrał
właśnie takie a nie inne rozwiązanie.
Głupotą jest jedynie mniemanie, że w projektach są błędy i że człowiek
potrafiłby je poprawić. Jesteś godny politowania z takim podejściem do logiki
i rozumu.
Ale po co ja Ci to w ogóle piszę, przecież Ty wierzysz w ewolucję.:)
No wlasnie dlatego ze ja nie mam pojecia pytam Ciebie (eksperta) abys nam to wytlumaczyl.
> Głupotą jest jedynie mniemanie, że w projektach są błędy i że człowiek
> potrafiłby je poprawić. Jesteś godny politowania z takim podejściem do logiki
> i rozumu.
Jak na razie czlowiek zaprojektowal aparat fotograficzny ktory
jest ogromnym udoskonaleniem projetku ludzkiego oka jakiego
dokonal Projektant. Twoja teza zatem nie klei sie kupy.
> Ale po co ja Ci to w ogóle piszę, przecież Ty wierzysz w ewolucję.:)
Po to piszesz, aby mnie przekonac ze ewolucja to bajki dla dzieci.
Ty chyba jesteś nienormalny, gdzie aparat fotograficzny czy najdoskonalsza
kamera wykonana przez człowieka do oka. Czy kamera może współpracować z
umysłem człowieka lub zwierzęcia. Powiedz coś do niej a zobacz czy Ci odpowie,
albo może kamery rozmnażają się przez podział lub jakieś pączkowanie.
Zrób robota, o parametrach współpracy przybliżonych do oka a zarobisz miliardy
dolarów. Między żywym okiem a najdoskonalszą nawet kamerą jest przepaść. To
nie jednostkowe parametry świadczą o przewadze kamery nad okiem. To taka sama
głupota jakbyś sądził że samochody to doskonalsze projekty niż ludzka noga, bo
są szybsze od człowieka. To zwykły idiotyzm, podawać przykład aparatu jako
dowód wyższości projektów ludzkich nad projektantem życia. Żal mi Cię Pszemuś.
To nie idiotyzm - po prostu nie zrozumiales argumentu... Juz tlumacze.
Nie analizujemy projektu czlowieka jako calosci tylko projekt oka.
Jaki Twoim zdaniem zwiazek ze wspolpraca z reszta czlowieka ma fakt,
ze czesc swiatloczula siatkowki oka jest przykryta naczyniami
krwionosnymi a wiec efektywnie jest zaslaniana? Co nam daje korzystnego
taki uklad w porownaniu z ukladem w ktorym czesc swiatloczula bylaby
wystawiona bezposrednio na dzialanie zrodla swiatla?
Przeciez to nie ma zwiazku z reszta ciala czlowieka ani wspolpraca
z umyslem czlowieka. Dlaczego Projektant nie zaprojektowal oka
tak jak czlowiek zaprojektowal aparat fotograficzny: czesc swiatloczula
aparatu jest zwrocona do zrodla swiatla a przewody je zasilajace
w elektrycznosc sa pod spodem i nie blokuja dostepu swiatla do
elementow swiatloczulych. W zwiazku z tym aparat fotograficzny
nie ma wad jakie ma oko, a mogloby ich nie miec gdyby oko bylo
zaprojektowane przez istote inteligentna, ktora moglaby uniknac
takiej bzdury jak odwrocenie elementow swiatloczulych od swiatla,
moglaby uniknac wyprowadzenia nerwu wzrokowego w polu widzenia
i umiescic go poza polem widzenia.
Sprobuj przedstawic doskonalosc takiego projektu oka jaki znamy nad
alternatywa ktora przychodzi do glowy gdy porownamy budowe aparatu
fotograficznego. Potrafisz to wyjasnic? Chyba tak, bo napisales - cytuje:
"wszystko co obserwuję i badam rozumiem do tego stopnia, że zrobiłbym
świat tak samo. Nie widzę nigdzie luki w rozumowaniu projektanta,
wszystko co się dowiaduję jest zgodne z moją teorią o nim".
> " Nabukomb" <nabukom...@gazeta.pl> wrote in message news:fvhtp7$5hg$1@inew
To Ty nie umiesz czytać moich komentarzy. W jednym komentarzu wcześniej pisałem:
>>>>>>>>>
Zwyczajnie nie znacie problemów jakie
istnieją na etapie projektowania i to co pozornie wydaje się ewolucjonistom
błędami projektów, to jedyne rozsądne rozwiązanie, które było możliwe. Nawet
nie masz pojęcia jaki wpływ ma takie a nie inne zaprojektowanie oka na "inne
części" projektu. Nie masz także pojęcia jak działało by oko gdyby projektant
zastosował rozwiązania, które rzekomo są lepsze. Strasznie byś się zdziwił,
gdybyś znał prawdziwe obliczenia i eksperymenty projektanta zanim wybrał
właśnie takie a nie inne rozwiązanie.
>>>>>>>>>
To jest najistotniejszym zarzutem przeciw ewolucyjnemu myśleniu, że nie znacie
ograniczeń, ani technologii projektowania oka. Sprawa czy część światłoczuła
jest tak czy inaczej jest sprawą wynikową z nadrzędnych założeń projektu, o
których nic nie wiecie. Gdyby te projekty nie działały, Wasze argumenty miały
by jakąś wartość, ale działają doskonale i nie wymagają jakichkolwiek
poprawek. Twoje rozważania poniżej nic nie mają do doskonałości projektowania,
są tylko urojeniami ewolucjonistów, w które wiara jest im potrzebna do
podtrzymywaniu dogmatów TE.
> Nie analizujemy projektu czlowieka jako calosci tylko projekt oka.
> Jaki Twoim zdaniem zwiazek ze wspolpraca z reszta czlowieka ma fakt,
> ze czesc swiatloczula siatkowki oka jest przykryta naczyniami
> krwionosnymi a wiec efektywnie jest zaslaniana? Co nam daje korzystnego
> taki uklad w porownaniu z ukladem w ktorym czesc swiatloczula bylaby
> wystawiona bezposrednio na dzialanie zrodla swiatla?
>
> Przeciez to nie ma zwiazku z reszta ciala czlowieka ani wspolpraca
> z umyslem czlowieka. Dlaczego Projektant nie zaprojektowal oka
> tak jak czlowiek zaprojektowal aparat fotograficzny: czesc swiatloczula
> aparatu jest zwrocona do zrodla swiatla a przewody je zasilajace
> w elektrycznosc sa pod spodem i nie blokuja dostepu swiatla do
> elementow swiatloczulych. W zwiazku z tym aparat fotograficzny
> nie ma wad jakie ma oko, a mogloby ich nie miec gdyby oko bylo
> zaprojektowane przez istote inteligentna, ktora moglaby uniknac
> takiej bzdury jak odwrocenie elementow swiatloczulych od swiatla,
> moglaby uniknac wyprowadzenia nerwu wzrokowego w polu widzenia
> i umiescic go poza polem widzenia.
Oko ma wady, dobry żart. Bo ewolucjoniści tak chcą myśleć, to inni mają w to
wierzyć. Widzimy tak jak to zaprojektował projektant. Nikt nie jest w stanie
udowodnić, że w projekcie oka jest jakiś błąd, dopóki nie porozmawiamy z
"Projektantem oka". Każde nie zrozumienie można nazywać błędem projektanta,
ale to tylko niezrozumienie mechanizmów działania i celów założonych w
projekcie, nic więcej. To dogmatyzm TE wymaga wyszukiwania pozornych luk
niewiedzy w budowie organizmów żywych, a potem wciska się w te luki rzekome
błędy projektu, by podeprzeć TE. Zwykłe religijne oszustwo, na które łapią się
ludzie niedouczeni i widzący swoją korzyść w odrzucaniu istnienia projektanta.
W całości podtrzymuję moje zdanie, które łaskawie przytoczyłeś:
> "wszystko co obserwuję i badam rozumiem do tego stopnia, że zrobiłbym
> świat tak samo. Nie widzę nigdzie luki w rozumowaniu projektanta,
> wszystko co się dowiaduję jest zgodne z moją teorią o nim".
p.N.
Podaj mi wiec rozwazania TWN na ten temat.
>> Nie analizujemy projektu czlowieka jako calosci tylko projekt oka.
>> Jaki Twoim zdaniem zwiazek ze wspolpraca z reszta czlowieka ma fakt,
>> ze czesc swiatloczula siatkowki oka jest przykryta naczyniami
>> krwionosnymi a wiec efektywnie jest zaslaniana? Co nam daje korzystnego
>> taki uklad w porownaniu z ukladem w ktorym czesc swiatloczula bylaby
>> wystawiona bezposrednio na dzialanie zrodla swiatla?
>>
>> Przeciez to nie ma zwiazku z reszta ciala czlowieka ani wspolpraca
>> z umyslem czlowieka. Dlaczego Projektant nie zaprojektowal oka
>> tak jak czlowiek zaprojektowal aparat fotograficzny: czesc swiatloczula
>> aparatu jest zwrocona do zrodla swiatla a przewody je zasilajace
>> w elektrycznosc sa pod spodem i nie blokuja dostepu swiatla do
>> elementow swiatloczulych. W zwiazku z tym aparat fotograficzny
>> nie ma wad jakie ma oko, a mogloby ich nie miec gdyby oko bylo
>> zaprojektowane przez istote inteligentna, ktora moglaby uniknac
>> takiej bzdury jak odwrocenie elementow swiatloczulych od swiatla,
>> moglaby uniknac wyprowadzenia nerwu wzrokowego w polu widzenia
>> i umiescic go poza polem widzenia.
>
> Oko ma wady, dobry żart. Bo ewolucjoniści tak chcą myśleć, to inni mają w to
> wierzyć. Widzimy tak jak to zaprojektował projektant. Nikt nie jest w stanie
> udowodnić, że w projekcie oka jest jakiś błąd, dopóki nie porozmawiamy z
> "Projektantem oka".
Przeciez to ze sa w oku bledy projetku to kazde dziecko widzi.
> Każde nie zrozumienie można nazywać błędem projektanta,
> ale to tylko niezrozumienie mechanizmów działania i celów założonych w
> projekcie, nic więcej.
Czemu nie wskazesz jakie zalety ma taki projekt w porownaniu do alternatywy?
Niech zgadne: nie ma zalet?
> To dogmatyzm TE wymaga wyszukiwania pozornych luk
> niewiedzy w budowie organizmów żywych, a potem wciska się w te luki rzekome
> błędy projektu, by podeprzeć TE. Zwykłe religijne oszustwo, na które łapią się
> ludzie niedouczeni i widzący swoją korzyść w odrzucaniu istnienia projektanta.
>
> W całości podtrzymuję moje zdanie, które łaskawie przytoczyłeś:
>
>> "wszystko co obserwuję i badam rozumiem do tego stopnia, że zrobiłbym
>> świat tak samo. Nie widzę nigdzie luki w rozumowaniu projektanta,
>> wszystko co się dowiaduję jest zgodne z moją teorią o nim".
Wypelnij te luki w projekcie ktorych rzekomo nie widzimy.
Napisz mi gdzie lezy przewaga projektu oka w ktorym naczynia krwionosne
przykrywaja komorki swiatloczule. Dlaczego wejscie nerwu wzrokowego
jest w polu widzenia i to ma przewage nad rozwiazaniem w ktorym bylby
ten nerw przesuniety poza pole widzenia?
Nikt tego nie sugeruje. Sugerujemy natomiast ze projektant byl
malointeligentny i nie wybieral najlepszych rozwiazan...
Oczywiscie przy zalozeniu, ze istnial, ale to Twoje zalozenie :-)
> To nie była robota w pośpiechu i na chybcika.
> Człowiek jest ukoronowaniem dzieła stworzenia, z pewnością
> poświęcono na ten projekt tyle czasu i środków ile było konieczne by projekt był doskonały i mógł funkcjonować przez całą
> wieczność.
To, ze projekt ten nie jest doskonaly jest OCZYWISTE dla kazdego
kto zapozna sie z budowa oka i innych "projektow" opisanych wyzej.
> To tylko ewolucjoniści
> uważają to czego nie rozumieją za błędy projektu.
Nie. Ewolucjonisci twierdza ze mozna bylo skonstruowac oko lepiej.
W szczegolnosci mozna bylo przesunac wejscie nerwu nieco dalej,
aby nie zaslanialo pola widzenia (plamka slepa) oraz ze mozna bylo
odwrocic swiatloczula czesc oka w strone zrodla swiatla aby poprawic
widzenie w ciemnosciach. Projekt ten jest wyraznie NIEDOSKONALY.
Ma wyrazne bledy, niedorobki.
Takie same bledy mozna znalezc w wilu innych miejscach stworzenia.
Niedoskonaly projekt zatem albo pochodzi od niedoskonalego Projektanta,
albo nie jest projektem tylko wynikiem ewolucji. Ale to znowu wyklucza
teoria kreacjonistyczna, czyli wniosek jest prosty: projektant byl kiepski.
> I tak w to nie jesteś w stanie uwierzyć, ale zapewniam, że projektant oka,
> nie myślał przy swoich projektach o jakichś przyszłych idiotach typu
> ewolucjoniści. Wykonywał swoją pracę najlepiej jak to było możliwe,
> biorąc pod uwagę jego ówczesne środki i przeznaczenie oka.
Owczesne srodki jakimi dysponowal Projektant byly skromniejsze niz
te, ktorymi dysponuje Projektant dzisiaj? Co Ty sugerujesz tutaj?
> PS. Pszemuś, kiedy Ty śpisz według polskiego czasu, bo mam wrażenie, że przez
> tę swoją paranoję pisałeś dzisiaj całą noc :). Moja żona się o Ciebie zaczyna
> martwić. Masz od niej pozdrowienia :)
Jak to zwykle u Ciebie bywa Twoje "wrazenia" Cie wprowadzaja w blad.
p.s.
Pochwaliles sie juz zonie jak to Ci tylek klepia na pl.sci.biologia?
Wiesz co, akurat mam trójkę dzieci pod ręką i zadałem i takie pytanie, czy
słyszeli chociaż o jakichś błedach w budowie oka lub sami je widzą, bo jeden
taki Pszemuś z neta twierdzi, że każde dziecko widzi błędy w projekcie oka.
Zgadnij co mi odpowiedział syn. Nie zgadniesz, więc Ci podpowiem: "Ten typ to
jakiś niedorobiony chyba jest".
Masz teraz empiryczny dowód, że nie każde dziecko jest tak głupie jak
ewolucjoniści.
Normalny człowiek nigdy nie pomysli, że doskonale pracujące i spełniające
swoje zadanie oko jest felerne, chyba, że zacznie szwankować, ale to nie wada
projektu.
> Wypelnij te luki w projekcie ktorych rzekomo nie widzimy.
> Napisz mi gdzie lezy przewaga projektu oka w ktorym naczynia krwionosne
> przykrywaja komorki swiatloczule. Dlaczego wejscie nerwu wzrokowego
> jest w polu widzenia i to ma przewage nad rozwiazaniem w ktorym bylby
> ten nerw przesuniety poza pole widzenia?
Przewaga jest taka chociaż, że istnieją i działają bez zarzutu, a te rzekomo
lepsze, jakoś nie istnieją i nikt nie jest w stanie udowodnić, że działały by
lepiej.
A jaką Ty uznajesz definicję "doskonałości". Ilu jest tych "każdy, kto zapozna
się z budową oka".
A jak dokładnie znają tę budowę, może potrafisz dokładnie określić jaki byłby
wpływ na nasze życie tego, że to oko zaprojektowali by ludzcy projektanci.
Albo może wiesz taki drobiazg, jak zapisać w genach to by oko było "lepsze".
TO OCZYWISTE, że nie wiesz, ani Ty, ani żaden inny ewolucyjny idiota, który w
swej pysze myśli, że "projekty życia" dałoby się poprawić. Ale przecież według
Was projektanta nie ma, a od ślepej ewolucji ludzie przecież muszą być
mądrzejsi, bo inaczej coś było by nie tak prawda Pszemuś. Ewolucjoniści z
takimi pomysłami, są zwykłą bandą oszustów lub pomyleńców, którzy w swoim
idiotyzmem chcą zarazić cały świat. Ale to się nie uda, bo są jeszcze na tym
świecie ludzie trochę inteligentniejsi niż TE-głąby, i nie zarażeni wirusem
umysłowej impotencji.
> > To tylko ewolucjoniści
> > uważają to czego nie rozumieją za błędy projektu.
> Nie. Ewolucjonisci twierdza ze mozna bylo skonstruowac oko lepiej.
To na co czekają, skonstruujcie je i sobie niech powstawiają wszyscy Ci,
którzy w to wierzą:).
> Pochwaliles sie juz zonie jak to Ci tylek klepia na pl.sci.biologia?
Jednak żona wygrała, ja twierdziłem że odpowiesz pozdrowieniem na
pozdrowienie, no cóż zapomniałem przez chwilę, że jesteś ewolucjonistą.
Doskonaly -> odznaczajacy sie najwyzsza jakoscia, majacy wszelkie zalety
Oko ludzkie nie jest doskonale. Jest wadliwe. Taki ptak jak np. sokol
ma oczy ZNACZNIE lepsze od ludzkich! Znacznie lepsze! Sowa rowniez...
Widzi duzo lepiej w nocy od czlowieka. To samo koty.
Oko czlowieka nie jest doskonale bo mogloby byc lepsze gdyby bylo
zaprojektowane przez kogos "z glowa". Niestety nie bylo zaprojektowane.
> Ilu jest tych "każdy, kto zapozna się z budową oka".
No Ty najwyrazniej nie zapoznales sie z budowa oka...
> A jak dokładnie znają tę budowę, może potrafisz dokładnie określić jaki byłby
> wpływ na nasze życie tego, że to oko zaprojektowali by ludzcy projektanci.
> Albo może wiesz taki drobiazg, jak zapisać w genach to by oko było "lepsze".
>
> TO OCZYWISTE, że nie wiesz, ani Ty, ani żaden inny ewolucyjny idiota,
> który w swej pysze myśli, że "projekty życia" dałoby się poprawić.
Musze Cie zmartwic - wiadomo.
> Ale przecież według Was projektanta nie ma,
Dokladnie. Gdyby byl, to czlowiek mialby oko lepsze od sokola.
A ma gorsze.
> a od ślepej ewolucji ludzie przecież muszą być
> mądrzejsi, bo inaczej coś było by nie tak prawda Pszemuś. Ewolucjoniści z
> takimi pomysłami, są zwykłą bandą oszustów lub pomyleńców, którzy w swoim
> idiotyzmem chcą zarazić cały świat. Ale to się nie uda, bo są jeszcze na tym
> świecie ludzie trochę inteligentniejsi niż TE-głąby, i nie zarażeni wirusem
> umysłowej impotencji.
Ty jestes oszustem twierdzac ze doskonale rozumiesz Projektanta
i ze zaprojektowalbys swiat dokladnie tak jak on...
To wlasnie jest wypowiedziane slowami OSZUSTWO.
>> > To tylko ewolucjoniści
>> > uważają to czego nie rozumieją za błędy projektu.
>
>
>> Nie. Ewolucjonisci twierdza ze mozna bylo skonstruowac oko lepiej.
>
> To na co czekają, skonstruujcie je i sobie niech powstawiają wszyscy Ci,
> którzy w to wierzą:).
Dobrze sie czujesz?
>> Pochwaliles sie juz zonie jak to Ci tylek klepia na pl.sci.biologia?
>
> Jednak żona wygrała, ja twierdziłem że odpowiesz pozdrowieniem na
> pozdrowienie, no cóż zapomniałem przez chwilę, że jesteś ewolucjonistą.
Odpowiesz mi na pytanie?
Mam teraz dowod ze tak jak Ty nie umie odpowiedziec na pytanie.
> Normalny człowiek nigdy nie pomysli, że doskonale pracujące i spełniające
> swoje zadanie oko jest felerne, chyba, że zacznie szwankować, ale to
> nie wada projektu.
A czego? Uzytkowania?
Oko ludzkie nie jest doskonale - wrecz przeciwnie, mogloby byc
znacznie lepsze GDYBY BYLO RZECZYWISCIE ZAPROJEKTOWANE...
Ale nie jest.
>> Wypelnij te luki w projekcie ktorych rzekomo nie widzimy.
>> Napisz mi gdzie lezy przewaga projektu oka w ktorym naczynia krwionosne
>> przykrywaja komorki swiatloczule. Dlaczego wejscie nerwu wzrokowego
>> jest w polu widzenia i to ma przewage nad rozwiazaniem w ktorym bylby
>> ten nerw przesuniety poza pole widzenia?
>
> Przewaga jest taka chociaż, że istnieją i działają bez zarzutu, a te rzekomo
> lepsze, jakoś nie istnieją i nikt nie jest w stanie udowodnić, że działały by
> lepiej.
Czy to dla Ciebie nie jest oczywiste ze nerw wzrokowy w polu widzenia
to wada wzroku? Czy naprawde potrzebujesz dowodu na to, ze oko bez
tego nerwu w tym miejscu dzialaloby lepiej? Przeciez to logiczne...
To samo ze swiatloczula warstwa umieszczona POD warstwa naczyn.
Znowu - zwykla logika. Jesli zatem Projektant jest logiczny to tak
glupi pomysl z tym okiem mial ze chyba sobie mocno popil jak czlowieka
projektowal... Ale Ty tego nie przyznasz bo przeczy to Twoim DOGMATOM.
> >> > Oko ma wady, dobry żart. Bo ewolucjoniści tak chcą myśleć, to inni mają w
> to
> >> > wierzyć. Widzimy tak jak to zaprojektował projektant. Nikt nie jest w stan
> ie
> >> > udowodnić, że w projekcie oka jest jakiś błąd, dopóki nie porozmawiamy z
> >> > "Projektantem oka".
> >>
> >> Przeciez to ze sa w oku bledy projetku to kazde dziecko widzi.
> >>
> >
> > Wiesz co, akurat mam trójkę dzieci pod ręką i zadałem i takie pytanie, czy
> > słyszeli chociaż o jakichś błedach w budowie oka lub sami je widzą, bo jeden
> > taki Pszemuś z neta twierdzi, że każde dziecko widzi błędy w projekcie oka.
> > Zgadnij co mi odpowiedział syn. Nie zgadniesz, więc Ci podpowiem: "Ten typ to
> > jakiś niedorobiony chyba jest".
> >
> > Masz teraz empiryczny dowód, że nie każde dziecko jest tak głupie jak
> > ewolucjoniści.
>
> Mam teraz dowod ze tak jak Ty nie umie odpowiedziec na pytanie.
Tobie się już wszystko miesza, jeżeli odpowiedziało i to poprawnie, to jak
można interpretować odpowiedź zgodną ze zdrowym rozsądkiem i z wypowiedziami
nawet niektórych noblistów jako dowód, że moje dziecko nie umie odpowiadać na
pytania. Ty może podszkol się na jakimś psychologicznym, filozoficznym albo
nawet pedagogicznym forum z zasad logiki i oceniania cudzych słów, ze
szczególnym uwzględnieniem dzieci. Przy okazji, pośrednio pokazałeś, że nie
masz własnych dzieci.:).
>
> Oko ludzkie nie jest doskonale - wrecz przeciwnie, mogloby byc
> znacznie lepsze GDYBY BYLO RZECZYWISCIE ZAPROJEKTOWANE...
> Ale nie jest.
Genialne brednie. Byłoby lepsze gdyby je zaprojektował człowiek. A ten głupi
człowiek nie potrafi skopiować najdrobniejszego mechanizmu żywych organizmów,
pracy nawet jednej małej komóreczki żywej.
Ale powtarzaj tak sobie w kółko, albo wylądujesz w psychiatryku (jeśli teraz z
niego nie piszesz), albo może dotrze do Ciebie z czasem, że to brednie i nikt
nie jest w stanie poprawić projektów życia. Do dzisiaj nie wie jak działa
fotosynteza na tyle by ją skopiować, ale potrafiłby lepiej ją zaprojektować,
tereferekuku.
> > Przewaga jest taka chociaż, że istnieją i działają bez zarzutu, a te rzekomo
> > lepsze, jakoś nie istnieją i nikt nie jest w stanie udowodnić, że działały by
> > lepiej.
>
> Czy to dla Ciebie nie jest oczywiste ze nerw wzrokowy w polu widzenia
> to wada wzroku?
Oczywiście, że nie jest oczywiste:), przecież nie dostrzegam tego jako
jakiejkolwiek wady. Moje oczy działają bez zarzutu i w niczym mi nie
przeszkadzają, Twoje rzekome błędy projektu. Jestem za to przekonany, że gdyby
oczy miały taka budowę jak postulują TE-głąby, na pewno widziałbym gorzej.
Czy naprawde potrzebujesz dowodu na to, ze oko bez
> tego nerwu w tym miejscu dzialaloby lepiej? Przeciez to logiczne...
> To samo ze swiatloczula warstwa umieszczona POD warstwa naczyn.
> Znowu - zwykla logika. Jesli zatem Projektant jest logiczny to tak
> glupi pomysl z tym okiem mial ze chyba sobie mocno popil jak czlowieka
> projektowal... Ale Ty tego nie przyznasz bo przeczy to Twoim DOGMATOM.
Jakiś Ty smieszny z tym swoim urojeniem, że projektant jest nielogiczny, albo
głupszy od Ciebie.
Nie wiem, czy się litować nad Tobą, czy tylko śmiać.
Do tego masz głupie dogmaty, że projekty nie mogą być doskonałe, bo przecież
powstawały na drodze przypadkowych mutacji selekcjonowanych przez dobór
naturalny. Taki dogmatyzm przeszkadza Ci zobaczyć ewidentne fakty, a nagina
Twój umysł do wiary w skończone brednie, takie jak np. wyższość myśli ludzkiej
nad projektantem (w którego przecież nie wierzysz), i jego domniemaną ułomność
jako dowód jego nieistnienia. Po prostu wiara w ewolucję to paranoja.
> >> To, ze projekt ten nie jest doskonaly jest OCZYWISTE dla kazdego
> >> kto zapozna sie z budowa oka i innych "projektow" opisanych wyzej.
> >
> > A jaką Ty uznajesz definicję "doskonałości".
>
> Doskonaly -> odznaczajacy sie najwyzsza jakoscia, majacy wszelkie zalety
> Oko ludzkie nie jest doskonale. Jest wadliwe. Taki ptak jak np. sokol
> ma oczy ZNACZNIE lepsze od ludzkich! Znacznie lepsze! Sowa rowniez...
> Widzi duzo lepiej w nocy od czlowieka. To samo koty.
> Oko czlowieka nie jest doskonale bo mogloby byc lepsze gdyby bylo
> zaprojektowane przez kogos "z glowa". Niestety nie bylo zaprojektowane.
>
Teraz to mnie powaliłeś swoją głupotą dobitnie. Na cholerę człowiekowi oczy
sokoła, czy my musimy polować na myszy z wysokości. Myślisz, że z oczami
sokoła mógłbyś siedzieć teraz przed komputerem i pisać posty. Jesteś większym
idiotą niż się spodziewałem. Ty nie masz pojęcia co to jest doskonałość.
Doskonałość to nie jest wszystko najlepsze w jednym, bo to nie jest
doskonałość tylko idiotyzm. Doskonałość zawsze uzależniona jest od jakichś
okoliczności. Coś co doskonale służy w jednych warunkach i do określonych
celów, może być bezwartościowym śmieciem w innych okolicznościach. Człowiek
jest najdoskonalszy w swej uniwersalności i szerokim zakresie możliwości we
wszelkich cechach, które pojedynczo obserwowane u zwierząt pozornie nas
przewyższają.
Po to człowiek ma mózg,by wytworzyć narzędzia do patrzenia o wiele doskonalsze
niż oczy sokoła,"sonar" nietoperza, czy sowy.
Jesteś po prostu idiotą jeśli rozumujesz takimi kategoriami, nie potrafię
znaleźć łagodniejszego określenia. To, że jakieś zwierzę ma któryś organ
lepszy od człowieka dowodzi tylko doskonałości projektu tamtego zwierzęcia,
ale w niczym nie odejmuje doskonałości projektu człowieka,który od tego ma
mózg, by wszystkie możliwości zwierząt skopiować i wykorzystać do swoich potrzeb.
> Ty jestes oszustem twierdzac ze doskonale rozumiesz Projektanta
> i ze zaprojektowalbys swiat dokladnie tak jak on...
> To wlasnie jest wypowiedziane slowami OSZUSTWO.
Rozumieć to można zamiary i cele. By być prawdomówny, mówiąc że
zaprojektowałbym tak samo nie muszę znać dokładnie mechanizmów projektowania,
ani jego obliczeń. Ja go doskonale rozumiem pod względem celów i metod
postępowania z ludźmi. Na szczegóły i tajniki jego metod bezpośrednich
przyjdzie czas gdy się spotkamy.
Do tego przypominam, że ja nigdy nie oszukuje, a Ty jak zwykle mataczysz.
> > A jaką Ty uznajesz definicję "doskonałości".
>
> Doskonaly -> odznaczajacy sie najwyzsza jakoscia, majacy wszelkie zalety
> Oko ludzkie nie jest doskonale. Jest wadliwe. Taki ptak jak np. sokol
> ma oczy ZNACZNIE lepsze od ludzkich! Znacznie lepsze! Sowa rowniez...
> Widzi duzo lepiej w nocy od czlowieka. To samo koty.
> Oko czlowieka nie jest doskonale bo mogloby byc lepsze gdyby bylo
> zaprojektowane przez kogos "z glowa". Niestety nie bylo zaprojektowane.
>
Sokoły, sowy, koty , ryby, jak i wszystkie kręgowce mają w oczach odwrócone
siatkówki. Wadliwość odwróconej siatkówki polega na głupim (niedoskonałym)
rozwiązaniu technicznym,a nie na tym ,że człowiek (czy inny kręgowiec) zle
widzi. Ale rzeczywiście zle byśmy widzieli, gdyby mózg nie nauczył się
uzupełniać luk powodowanych taką anatomią oka. W żaden sposób nie można sobie
wyjaśnić powodu takiej budowy oka,jaka występuje u kręgowców. Kiedyś
kreacjoniści postulowali,że takie rozwiązanie chroni lądowe kręgowce przed
uszkodzeniem oka promieniami UV. Mam więc pytanie; dlaczego podwodne ryby mają
takie samo niedoskonałe rozwiązanie (czy walenie?). Odpowiedz może być tylko
jedna; u wspólnego przodka wszystkich kręgowców wyewoluowało takie oko i
pózniej wszystkie kręgowce odziedziczyły takie rozwiązanie.
Ciekawostką jest to,że podczas symulacji ewolucji oka przeprowadzonej przez
Nilssona i Pelger powstawały różne rozwiązania, w tym z oczy z odwróconą
siatkówką!
http://www.blackwellpublishing.com/ridley/a-z/Evolution_of_the_eye.asp
http://pl.youtube.com/watch?v=QM-LcQZHg1M
p.
> Ciekawostką jest to,że podczas symulacji ewolucji oka przeprowadzonej przez
> Nilssona i Pelger powstawały różne rozwiązania, w tym z oczy z odwróconą
> siatkówką!
Lepsze oko z odwróconą siatkówką niż żadne. Dobór naturalny MUSI to
promować.
Adaptacje do widzenia wąskokątnego (w powiększeniu), czy nocnego
przynoszą korzyść w określonych sytuacjach! Nie zapominajcie, do czego
oko służy danemu zwierzęciu. Na przykład dla kury ważne jest, żeby
widziała jak najwięcej świata dookoła siebie, by nie przeoczyć
drapieżnika, a lunetowate widzenie jest jej zbędne, bo pożywienia
poszukuje pod nosem, pardon, pod dziobem. W przypadku sokoła jest
zupełnie odwrotnie. Nie można jednak powiedzieć, że oko sokoła jest
lepsze niż oko kury, tak samo jak nie można powiedzieć, że Ferrari jest
lepsze od naczepowego ciągnika MANa. Lepsze DO CZEGO, to jest ważne.
Natomiast nietrudno zrozumieć, na czym polega wyższość pewnych rozwiązań
konstrukcyjnych. Lepiej jest, gdy światło po przejściu przez soczewkę i
ciałko szkliste pada od razu na elementy światłoczułe, niż kiedy po
drodze musi jeszcze przejść przez warstwy komórek nerwowych, bo "ktoś"
"kiedyś" odwrotnie położył siatkówkę. Pierwsze rozwiązanie wprowadza
mniej zniekształceń.
Leszek
> Oko ludzkie nie jest doskonale. Jest wadliwe. Taki ptak jak np. sokol
> ma oczy ZNACZNIE lepsze od ludzkich! Znacznie lepsze! Sowa rowniez...
> Widzi duzo lepiej w nocy od czlowieka. To samo koty.
Koty w nocy owszem. Jednak w dzień ludzie biją je na głowę, bo widzą
trójbarwnie, a koty dwubarwnie, jak niemal wszystkie ssaki. Gady
natomiast widziały trójbarwnie - czyli "lepiej". Lepiej? Pierwotne ssaki
prowadziły życie nocne. W słabym oświetleniu kolory i tak nie są
widoczne. Utrata trójbarwnego widzenia była w tych warunkach stratą
tylko pozorną. Stratą rzeczywistą okazała się dużo później, gdy wielkie
gady wyginęły i ssaki wyszły z mroków nocy.
Leszek
> Pszemol <Psz...@PolBox.com> napisał(a)
> >
> Sokoły, sowy, koty , ryby, jak i wszystkie kręgowce mają w oczach odwrócone
> siatkówki. Wadliwość odwróconej siatkówki polega na głupim (niedoskonałym)
> rozwiązaniu technicznym,
Tylko głupi będzie nazywał coś co doskonale działa, głupim i niedoskonałym
projektem dowodzącym TE.
Żeby wypowiadać się na temat czyjegoś projektu i go krytykować, trzeba mieć
np.podobne możliwości i zrobić ten lepszy, by udowodnić swoje racje w
praktyce. Inaczej można tylko gdybać, spekulować lub specjalnie oszukiwać, nie
udowadniać.
> W żaden sposób nie można sobie
> wyjaśnić powodu takiej budowy oka,jaka występuje u kręgowców.
(...)
> Odpowiedz może być tylko
> jedna;
Tak jak ktoś ma uszkodzony i zainfekowany wirusem ewolucji móżg, to na
wszystko ma tylko jedną głupią odpowiedź:TE.
Człowiek rozsądny nie znając wszystkich faktów i nie znając założeń jakie
mogły przyświecać projektującemu, ani jego ograniczeń materiałowych czy w
zakresie metodologii, nigdy nie będzie czegoś krytykował jako głupie i błędne.
Ale ewolucjoniści to przecież nie są ludzie rozsądni. Człowiek rozsądny nigdy
nie zgodzi się z informacją, że żyjemy dzięki milionów nieskończenie
nieprawdopodobnych przypadkowych mutacji.
p.N.
Łączysz tu dwie rzeczy. Teraz o pierwszej:
Oko kręgowców dobrze działa i jest nieźle skonstruowane, ale oko
ośmiornic jest skonstruowane lepiej - i mądrzej. Również zakres i
wybiórczość widzenia barw w oku ludzkim jest daleko w tyle za
rozwiązaniami spotykanymi w niektórych grupach zwierząt. Dlatego mówimy,
że oku człowieka do doskonałości sporo brakuje.
Łączysz dwie sprawy - przed chwilą napisałem o faktach, teraz więc o ich
interpretacji:
Czy niedoskonałość ludzkiego oka dowodzi TE? Samo przez się oczywiście
nie dowodzi. Na pewno jednak nie zaprzecza TE. Jak się natomiast porówna
inne rozwiązania budowy innych narządów i prześledzi ich zmienność, to
widać, jakimi drogami MOGŁY ewoluować te cechy, i jak narysować na
jednym wykresie te drogi dla wielu narządów, to tworzą rodzaj drzewa -
wychodzą gdzieś daleko z jednego punktu i dają odgałęzienia, niektóre
ślepe, inne wątłe, jeszcze inne grube i obfite w przedstawicieli
(gatunki). Drogi zmienności różnych cech pokrywają się.
A czy to dowodzi lub zaprzecza istnieniu projektanta? Nie potwierdza,
ani też nie zaprzecza. Natomiast zdecydowanie zaprzecza istnieniu
projektanta perfekcyjnego i wszechmocnego, a w takiego na przykład
wierzy Nabukomb (co ciekawe, we wierzeniach greckich bogowie wcale nie
byli perfekcyjni, więc nie jest to uniwersalna koncepcja kreatora).
Zaprzecza też tezie, że "człowiek jest ukoronowaniem dzieła stworzenia",
rozumianej najczęściej tak, że człowiek ma wszystko doskonałe (w tym
oczy). Widać bowiem, że rozwiązania spotykane w przyrodzie są gorsze,
niżby mogły być, a pojawianie się nowych cech podlega pewnym regułom. I
te reguły obejmujemy wspólnie mianem TE.
Leszek
Masz racje - niepotrzebnie zagalopowalem sie z tym sokolem... :-)
Gdzie ja tam wyzej napisalem ze byloby lepsze gdyby zaprojektowal
go *czlowiek* ? Skad wziales sobie slowo czlowiek? Dopisales sobie?
Dospiewales sobie? Doszeptales sobie? Bo ja tego tam nie napisalem!
Mowilem o potencjalnym Projektancie, ktory rzekomo zaprojektowal
caly swiat. Gdyby istnial Projektant ktory to wszystko projektuje
to zaprojektowalby to LEPIEJ i bez *wyraznych bledow*.
Jest to posrednim dowodem na to, ze nie bylo zadnego projektanta.
>> > Przewaga jest taka chociaż, że istnieją i działają bez zarzutu, a te rzekomo
>> > lepsze, jakoś nie istnieją i nikt nie jest w stanie udowodnić, że działały by
>> > lepiej.
>>
>> Czy to dla Ciebie nie jest oczywiste ze nerw wzrokowy w polu widzenia
>> to wada wzroku?
>
> Oczywiście, że nie jest oczywiste:), przecież nie dostrzegam tego jako
> jakiejkolwiek wady. Moje oczy działają bez zarzutu i w niczym mi nie
> przeszkadzają, Twoje rzekome błędy projektu.
To tylko ILUZJA.
Twoj mozg Cie oszukuje wywolujac wrazenie widzenia tam, gdzie oko nie widzi.
Mozg podsuwa Ci *nieistniejace* wrazenia wzrokowe z tej czesci oka.
Nie zmienia to faktu ze oko w tym miejscu nie widzi. Przekonaj sie sam:
http://lumen.iee.put.poznan.pl/studenci/images/slepaplamka.gif
> Jakiś Ty smieszny z tym swoim urojeniem, że projektant jest nielogiczny,
> albo głupszy od Ciebie.
> Nie wiem, czy się litować nad Tobą, czy tylko śmiać.
Ja mam propozycje: zamiast uciekac w argumenty personalne napisz
mi jakie ZALETY ma obecny projekt oka od takiego w ktorym nerw
wzrokowy i zakonczenia nerwow umieszczone bylyby POD elementami
swiatloczulymi. Napisales ze zaprojektowalbys wszystko dokladnie
tak jak to Projektant zrobil, ze rozumiesz jego proces decyzyjny.
Napisz wiec jakie ma zalety taki projekt od alternatywy ktora
przychodzi na tychmiast do glowy kazdemu logicznie myslacemu :-)
> Do tego masz głupie dogmaty, że projekty nie mogą być doskonałe, bo przecież
> powstawały na drodze przypadkowych mutacji selekcjonowanych przez dobór
> naturalny. Taki dogmatyzm przeszkadza Ci zobaczyć ewidentne fakty, a nagina
> Twój umysł do wiary w skończone brednie, takie jak np. wyższość myśli ludzkiej
> nad projektantem (w którego przecież nie wierzysz), i jego domniemaną ułomność
> jako dowód jego nieistnienia. Po prostu wiara w ewolucję to paranoja.
Stek bzdur i ogolnikow - a gdzie argumenty?
Nie umialbym lepiej tego wyjasnic - dziekuje za pomoc :)
> Natomiast zdecydowanie zaprzecza istnieniu
> projektanta perfekcyjnego i wszechmocnego, a w takiego na przykład
> wierzy Nabukomb
Mamy widzę następnego eksperta od tego w co wierzy Nabukomb.
Zamiast pisać głupoty, raczyłbyś poczytać trochę moich postów w sieci:
Przykład mojej wypowiedzi z bloga Antymatrix:
http://www.teoriawszystkiego.fora.pl/archiwum-moich-sieciowych-polemik,16/nabukomb-kontra-obol-i-prezes,17.html
>>>>>>>>>>>>
46. Nabukomb pisze:
2007-12-15 o godz. 01:23
O wszechmocy “Projektanta”
Zupełnie nie rozumiem skąd się biorą domniemania, że projektant jeśli np.
zaprojektował “nasz świat”, musi być wszechmocny. To są jakieś archaiczne
koncepcje filozoficzne nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. I ‘nie
piję’ tu bynajmniej do Pana obola, bo jest on tylko reprezentantem szerokiego
grona “myślicieli”.
Nie ma ani takiej możliwości, by jakakolwiek inteligencja mogła być
wszechmocna (oczywiście w podstawowym znaczeniu tego słowa), ani takiej potrzeby.
Koncepcja wszechmocnego projektanta (Boga, Stworzyciela czy kto co tam ma na
myśli) już dawno powinna przejść do lamusa, choćby z takich powodów jakie
dostrzega “obol”, to znaczy, że taka koncepcja jest sprzeczna sama w sobie.
To, że potencjalny Projektant nie jest wszechmocny i ma “swoje ograniczenia”
było dla mnie oczywiste gdy jeszcze byłem dzieckiem, a teraz jestem tego
prawie pewien, że gdy Einstein pytał “czy Bóg miał wybór”, to dokładnie
wiedział co mówi.
Skąd się biorą te niedorzeczne pomysły, że Projektant to jakiś Harry Potter
machający różdżką. Nie ma czegoś takiego jak nadnaturalna moc, to czego uczeni
nie są w stanie wyjaśnić (a wierzący nazywają np. cudami), to w najlepszym
wypadku skutek działania technologii o wiele wyższej niż nasza i wykorzystanie
istniejących praw fizyki w sposób jaki jeszcze nie znamy. Dla mnie to tak
oczywiste, że gdy widzę te wszystkie argumenty Dawkinsa, że niby ewolucjonizm
to badania empiryczne i nauka, a ci co nie uznają ewolucji za fakt to jacyś
fantaści wierzący w czary, cuda, bajki,nadnaturalną moc i inne takie to,- po
prostu śmiać mi się chce.
Chciałem się jak najdłużej trzymać z dala od Biblii, ale skoro temat już jest
wywołany to chcę zwrócić uwagę, że :
- jeżeli ktoś chce twierdzić, że Bóg biblii jest tam przedstawiony jako jakiś
nieomylny, wszechwiedzący absolut - to taki ktoś kompletnie nie zna Biblii;
- Jahwe z biblii nie zna przyszłości, on ją przewiduje lub ewentualnie
kształtuje ją poprzez swoje działanie tak by pewne proroctwa się spełniały;
- J. wielokrotnie zmieniał zdanie, co kompletnie nie pasuje do do definicji
wszechmocy;
- reaguje stosownie do zmieniającej się sytuacji (np. Jonasz i Niniwa);
- popełnia ewidentne błędy, których żałuje (np. przed potopem lub po
wyprowadzeniu Izraelitów z Egiptu);
Mógłbym na ten temat dużo więcej, z dokładnym przytaczaniem wersetów i
wyjaśnieniami, ale nie o to chodzi. Chodzi mi o to, że to jakaś paranoja
twierdzić, że potencjalny Projektant musi być wszechmocny, albo doskonale
dobry czy nieomylny, jeśli nawet taki nie jest “Bóg z biblii”. Przy okazji jak
śmieszny jest dogmat “o nieomylności Papieża”, skoro nigdzie w biblii nie ma,
że Bóg jest nieomylny, ale to zupełnie inny temat chociaż z kategorii
“fałszywych przeciwników Dawkinsa” w Bogu urojonym.
> Koty w nocy owszem. Jednak w dzień ludzie biją je na głowę, bo widzą
> trójbarwnie, a koty dwubarwnie, jak niemal wszystkie ssaki. Gady natomiast
> widziały trójbarwnie - czyli "lepiej". Lepiej? Pierwotne ssaki prowadziły
> życie nocne. W słabym oświetleniu kolory i tak nie są widoczne. Utrata
> trójbarwnego widzenia była w tych warunkach stratą tylko pozorną. Stratą
> rzeczywistą okazała się dużo później, gdy wielkie gady wyginęły i ssaki
> wyszły z mroków nocy.
[Do obu naraz]
No i bardzo fajnie, to teraz powiedz, dlaczego sa zwierzeta ktorych wzrok
nie ma ludzkich wad [np. oczy ośmiornic] albo wrecz takie, ktore widza
multispektralnie [tzn jednoczesnie w podczerwieni, swietle widzialnym
i nadfiolecie] - chocby ich oczy daloby sie nazwac idealnym narzadem
widzenia,
ktory umozliwia im widzenie w kazdych mozliwych warunkach, godne
inteligentnego projektanta - jaka szkoda, ze poskapil ich oczu ludziom.
Je tez bijemy na glowe?
I.
>>> Gdzie w tej "odpowiedzi" odnosisz sie do projektu oka?
>>> Odpowiedz na moje pytania bez wykretow i maskarady:
>>
>> Pszemuś, odpowiedź polegała na tym, że napisałem iż takiej odpowiedzi nie
>> dostaniesz, bo na nią nie zasługujesz.
A czy ja na nia zasluguje? Bardzo chetnie bym ja uslyszal.
I.
To co dało się zastosować w projekcie "ośmiornica", nie pasuje do projektu pod
tytułem "człowiek". Czy Ty widziałeś oko ośmiornicy, chciałbyś by Twoja
kobieta miała takie:).
Każdy narząd i organ w ciele człowieka, to kompromis, miedzy tym co
teoretycznie było możliwe, a tym co człowiekowi naprawdę potrzebne. Do tego
Projektant, co widać na każdym kroku, kieruje się poczuciem piękna i estetyki.
Na pierwszym miejscu jest użyteczność. Człowiek po to dostał mózg i
niedościgłe wzorce w przyrodzie w organizmach żywych, by podejmował próby
konstruowania urządzeń, podobnych do tych w przyrodzie, a potrzebnych jemu do
rozwoju cywilizacji. Po co nam oczy sokoła, jeśli mamy kamery, lornetki,
lunety i teleskopy. Po co nam oczy kota skoro mamy noktowizory, itd.....
Niczego Projektant nam nie poskąpił, a i tak nie wykluczone, że kiedyś chcąc
poznać odczucia zwierząt, będzie nam dana możliwość "programowania sposobu
widzenia".
Czyli dla Ciebie "doskonaly" znaczy "wystarczajaco dobry".
Trzeba bylo tak od razu :-)
> Projektant, co widać na każdym kroku, kieruje się poczuciem piękna i estetyki.
Kieruje sie Twoim poczuciem piekna i estetyki czy moim poczuciem piekna
i estetyki? A moze uwazasz ze kazdy czlowiek ma identyczny gust i
jednakowe poczucie piekna i estetyki? :-)
> Na pierwszym miejscu jest użyteczność. Człowiek po to dostał mózg i
> niedościgłe wzorce w przyrodzie w organizmach żywych, by podejmował próby
> konstruowania urządzeń, podobnych do tych w przyrodzie, a potrzebnych jemu do
> rozwoju cywilizacji. Po co nam oczy sokoła, jeśli mamy kamery, lornetki,
> lunety i teleskopy. Po co nam oczy kota skoro mamy noktowizory, itd.....
Czyli mamy stosowac PROTEZY ktore uzupelniaja niedoskonalosci oka?
> Niczego Projektant nam nie poskąpił, a i tak nie wykluczone, że kiedyś chcąc
> poznać odczucia zwierząt, będzie nam dana możliwość "programowania sposobu
> widzenia".
Bredzisz... czy cos wachasz?
> " Nabukomb" <nabukom...@gazeta.pl> wrote in message news:fvl9pk$3ka$1@inew
Twoje komentarze są równie idiotyczne jak Twój sposób rozumowania, przypominam
więc, że nie będę się do nich odnosił.
>
> Twoje komentarze są równie idiotyczne jak Twój sposób rozumowania, przypominam
> więc, że nie będę się do nich odnosił.
>
W ogóle ostatnimi czasy stałeś się oszczędny w słowach, czyżbyś poczuł się
przyparty do muru?:)
p.
> Nabukomb <nabukom...@gazeta.pl> napisał(a):
>
> >
> > Twoje komentarze są równie idiotyczne jak Twój sposób rozumowania, przypomina
> m
> > więc, że nie będę się do nich odnosił.
> >
> W ogóle ostatnimi czasy stałeś się oszczędny w słowach, czyżbyś poczuł się
> przyparty do muru?:)
Maynardziku, maynardziku, ja po prostu czekam na inteligentniejszych rozmówców.
Ile można się przekomarzać z takimi dziećmi intelektualnymi, jak Ty lub
Pszemuś :).
p.N.
Czekasz na kogos kto sie zgodzi z Toba, ze "oko wystarczajaco dobre"
i z koniecznosci uzupelniane protezami to znaczy "oko doskonale"?
No to dlugo bedziesz czekal... :-)
Cienki Bolek z Ciebie... oj cienki, jak dupa weza cienki.
Dokladnie... :-)
>
> Cienki Bolek z Ciebie... oj cienki, jak dupa weza cienki.
:) dobry dowcip, widziałeś kiedyś "dupę węża" ? Skąd Ci przyszło do głowy, że
jest cienka :).
To jest fascynujace ze zajmujesz sie tym fragmentem
mojej wypowiedzi a nie zajales sie tym fragmentem:
Czekasz na kogos kto sie zgodzi z Toba, ze "oko wystarczajaco dobre"
i z koniecznosci uzupelniane protezami to znaczy "oko doskonale"?
No to dlugo bedziesz czekal... :-)
Co do weza, to Ty jako inzynier lesnictwa (?) powinienes
dobrze wiedziec gdzie waz ma dupe i jaka ma ja cienka?
Czyzbys nawet w swojej wyuczonej prefesji nie radzil sobie?
> " Nabukomb" <nabukom...@gazeta.pl> wrote in message news:fvn7hj$8md$1@inew
> s.gazeta.pl...
> > Pszemol <Psz...@PolBox.com> napisał(a):
> >> Cienki Bolek z Ciebie... oj cienki, jak dupa weza cienki.
> >
> > :) dobry dowcip, widziałeś kiedyś "dupę węża" ?
> > Skąd Ci przyszło do głowy, że jest cienka :).
>
> To jest fascynujace ze zajmujesz sie tym fragmentem
> mojej wypowiedzi a nie zajales sie tym fragmentem:
No wiesz, dowcip to dowcip, zawsze można się pośmiać, lub go "pociągnąć
dalej". Za to do idiotyzmów nie ma żadnego sensu się odnosić.
> Co do weza, to Ty jako inzynier lesnictwa (?) powinienes
> dobrze wiedziec gdzie waz ma dupe i jaka ma ja cienka?
> Czyzbys nawet w swojej wyuczonej prefesji nie radzil sobie?
Generalnie to leśnicy nie zajmują się zaglądaniem wężom do dupy i sprawdzaniem
czy jest cienka, czy gruba. Ale o ile wiem to wąż dupy nie ma.:).
Gdzie widzisz idiotyzm w tym, ze ktos zauwazy oczywiste
niedoskonalosci w projekcie oka? Sam fakt, ze Ty im
zaprzeczasz i twierdzisz ze oko jest doskonale *bo* jest
wystarczajaco dobre i dziala nie swiadczy jeszcze o tym
ze oko jest doskonale. Swiadczy to raczej o tym, ze Ty
jako inzynier nigdy w zyciu niczego nie zaprojektowales
i nie wiesz czym sie rozni projekt dzialajacy ale
niedoskonaly od projektu doskonalego w ktorym nie ma
absolutnie nic do czego mozna sie przyczepic...
Nie masz doswiadczen w projektowaniu a zatem nie umiesz
ocenic cudzych projektow jako miernych, dobrych, doskonalych.
>> Co do weza, to Ty jako inzynier lesnictwa (?) powinienes
>> dobrze wiedziec gdzie waz ma dupe i jaka ma ja cienka?
>> Czyzbys nawet w swojej wyuczonej prefesji nie radzil sobie?
>
> Generalnie to leśnicy nie zajmują się zaglądaniem wężom do dupy i sprawdzaniem
> czy jest cienka, czy gruba. Ale o ile wiem to wąż dupy nie ma.:).
Powtorz sobie zatem anatomie ze szkoly...
Tego jeszcze brakuje aby inzynier elektronik uczyl inzyniera
lesnictwa na temat wezy, tak popularnych zwierzat lesnych...
Waz ma dupe tam gdzie kazdy inny kregowiec, czyli tam gdzie
resztki pokarmowe po trawieniu wydostaja sie przez odbyt...
Dupa weza jest cienka, tak jak Ty jestes cienki z biologii!
p.s.
skracam pole references abys nie plakal znowu ze ktos Cie blokuje...
p.
> maynard <maynard...@gazeta.pl> napisał(a):
>
> > Nabukomb <nabukom...@gazeta.pl> napisał(a):
> >
> > >
> > > Twoje komentarze są równie idiotyczne jak Twój sposób rozumowania, przypomi
> na
> > m
> > > więc, że nie będę się do nich odnosił.
> > >
> > W ogóle ostatnimi czasy stałeś się oszczędny w słowach, czyżbyś poczuł się
> > przyparty do muru?:)
>
> Maynardziku, maynardziku, ja po prostu czekam na inteligentniejszych rozmówców.
>
> Ile można się przekomarzać z takimi dziećmi intelektualnymi, jak Ty lub
> Pszemuś :).
>
No dobra, potrafie zrozumieć twoje manie. Niemniej temat Zillmera mógłbyś
honorowo zakończyć, albo go bronić dalej (co w świetle nowych faktów jest
bezsensowne),albo przyznaj ,że ten Zillmer to kłamca i szarlatan, i że dałeś
się po prostu oszukać. Tacy ludzie jak ty to zwykli frajerzy, ponieważ zawsze
dadzą się oszukać. Już raz zrobiłeś z siebie frajera w życiu przyłączając się
do sekty zwanej świadkowie jehowy. Potrafię sobie wyobrazić z jakim
chorobliwym zapałem broniłeś tych szarlatanów będąc jednym z nich. Teraz-kiedy
trochę zmądrzałeś-obrzucasz ich błotem na forum zabłłowym. Na naszych oczach
wyszedłeś na megafrajera ,kiedy zacząłeś posiłkować się Zillmerem:) No i
uczciwie przyznaj kto cię tym razem oświecił? Ewolucjoniści!!!!!!
Siedz więc cicho,naucz się słuchać ,zacznij się uczyć,a nałapiesz za darmo
jeszcze więcej wiedzy:)
p.
Nie mowiac juz o wadach wzroku wrodzonych takich jak astygmatyzm.
Konstrukcja oka jest daleka od doskonalosci i tylko niedouczony
biologii kreacjonista moze twierdzic ze oko jest doskonale.