Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Pies za długi ...

5 views
Skip to first unread message

jerzy.n

unread,
Mar 28, 2012, 1:28:35 PM3/28/12
to
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/komornik_zajal_dziecku_psa_przez_dlugi_matki_229119.html#plus-695828
Dziecka za długi zająć się nie dało, co za kabotyńskie myślenie. Juz nawet w
prawie polskim zwierze nie jest klasyfikowane jako rzecz ,durniów nie
brakuje ...
pozdrów.

rs

unread,
Mar 28, 2012, 3:30:34 PM3/28/12
to
On Wed, 28 Mar 2012 19:28:35 +0200, "jerzy.n" <dobie...@poczta.fm>
wrote:
moze ten film ich zainspirowal:
http://www.youtube.com/watch?v=mf921FzQkfY
<rs>

Andrzej Lawa

unread,
Mar 28, 2012, 4:43:53 PM3/28/12
to
W dniu 28.03.2012 19:28, jerzy.n pisze:

> Dziecka za długi zająć się nie dało, co za kabotyńskie myślenie. Juz
> nawet w prawie polskim zwierze nie jest klasyfikowane jako rzecz
> ,durniów nie brakuje ...

Rzecz - nie. Ale własność - jak najbardziej. Bo niby jak inaczej?

Swoją drogą:

"Co stanie się z Kulką? - Jutro biegnę do banku i mam nadzieję, że jakoś
to wszystko spłacę - deklaruje na lamach "Gazety Wyborczej" mama małej
Hani."

Widać metoda skuteczna na cwaniaczków udających "ja nic nie mam a
mieszkam tylko dzięki dobremu sercu małżonka".

Pretensje należy mieć do "sprytnej" mamusi, a nie do komornika, który w
tym przypadku wykonuje swoją pracę.

jerzy.n

unread,
Mar 29, 2012, 4:54:22 AM3/29/12
to

Użytkownik "Andrzej Lawa" <alawa...@lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisał w
wiadomości news:4f73780a$1...@news.home.net.pl...
>W dniu 28.03.2012 19:28, jerzy.n pisze:
>
>> Dziecka za długi zająć się nie dało, co za kabotyńskie myślenie. Juz
>> nawet w prawie polskim zwierze nie jest klasyfikowane jako rzecz
>> ,durniów nie brakuje ...
>
> Rzecz - nie. Ale własność - jak najbardziej. Bo niby jak inaczej?
>

A jest jednak inaczej, sprzedaj dorosłego psa piecioletniego, to jednak
jest
róznica gdy kupujesz czy sprzedajesz 7 tygodniowego szczeniaka ...
dostrzegasz róznice .

>
> Pretensje należy mieć do "sprytnej" mamusi, a nie do komornika, który w
> tym przypadku wykonuje swoją pracę.

Baran i tyle, patrzący na zarobioną mamonę ...

Andrzej Lawa

unread,
Mar 29, 2012, 5:45:58 AM3/29/12
to
W dniu 29.03.2012 10:54, jerzy.n pisze:

>>> Dziecka za długi zająć się nie dało, co za kabotyńskie myślenie. Juz
>>> nawet w prawie polskim zwierze nie jest klasyfikowane jako rzecz
>>> ,durniów nie brakuje ...
>>
>> Rzecz - nie. Ale własność - jak najbardziej. Bo niby jak inaczej?
>>
>
> A jest jednak inaczej, sprzedaj dorosłego psa piecioletniego, to jednak
> jest róznica gdy kupujesz czy sprzedajesz 7 tygodniowego szczeniaka ...
> dostrzegasz róznice .

Ja dostrzegam. Prawo nie dostrzega. Ty to dostrzegasz? ;->

Poza tym skoro ludzie adoptują 5-letnie i starsze psy ze schroniska, to
dlaczego nie mogliby takiego kupić na licytacji?

Jedyna różnica to sposób, w jaki dotychczasowy właściciel się psa pozbył.

>> Pretensje należy mieć do "sprytnej" mamusi, a nie do komornika, który w
>> tym przypadku wykonuje swoją pracę.
>
> Baran i tyle, patrzący na zarobioną mamonę ...

A ty byś chciał, żeby jakaś paniusia za pieniądze należne tobie kupowała
sobie "francuskie pieski" i w ten sposób złośliwie pozbawiała ciebie np.
należnej zapłaty? Wtedy też komornik byłby dla ciebie zły, że odzyskał
twoje pieniądze, żebyś miał co do garnka włożyć sobie i swoim zwierzętom?

Ikselka

unread,
Mar 29, 2012, 2:35:17 PM3/29/12
to
Co Cię tak dziwi? Pies nie jest własnością dziecka, tylko rodzica.
Zapewne nie dziwi Cię, że to rodzic za psa odpowiada, a nie dziecko.
--

XL wiosenna

jerzy.n

unread,
Mar 29, 2012, 3:17:44 PM3/29/12
to

Użytkownik "Ikselka" <iks...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:15siz99carlzk.t0exqkxf5j5n$.dlg@40tude.net...
Tez tak myślisz , przemyśl jaka tragedie przeżyło dziecko i pies. To dziecku
zostanie do końca świata krzywda w psychice, gdy zabierze sie mu ulubionego
przyjaciela. Dziecku są obce jakie problemy dorosłych, długi, komornicy i
reszta tego świata .

Ikselka

unread,
Mar 29, 2012, 3:27:53 PM3/29/12
to
Dnia Thu, 29 Mar 2012 21:17:44 +0200, jerzy.n napisał(a):

> Użytkownik "Ikselka" <iks...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
> news:15siz99carlzk.t0exqkxf5j5n$.dlg@40tude.net...
>> Dnia Wed, 28 Mar 2012 19:28:35 +0200, jerzy.n napisał(a):
>>
>>> http://www.wiadomosci24.pl/artykul/komornik_zajal_dziecku_psa_przez_dlugi_matki_229119.html#plus-695828
>>> Dziecka za długi zająć się nie dało, co za kabotyńskie myślenie. Juz
>>> nawet w
>>> prawie polskim zwierze nie jest klasyfikowane jako rzecz ,durniów nie
>>> brakuje ...
>>> pozdrów.
>>
>> Co Cię tak dziwi? Pies nie jest własnością dziecka, tylko rodzica.
>> Zapewne nie dziwi Cię, że to rodzic za psa odpowiada, a nie dziecko.
>
> Tez tak myślisz , przemyśl jaka tragedie przeżyło dziecko i pies.

O tym WCALE nie dyskutuję. Nie wiem, czy zauważyłeś.

> To dziecku
> zostanie do końca świata krzywda w psychice, gdy zabierze sie mu ulubionego
> przyjaciela. Dziecku są obce jakie problemy dorosłych, długi, komornicy i
> reszta tego świata .

To rodzic powinien się martwić o to, zeby nie dochodziło do zabierania psa
za długi i mandaty. Pies z rodowodem i długi?
TY się masz martwić? Albo ja?
--

XL wiosenna

AZ

unread,
Mar 29, 2012, 5:54:27 PM3/29/12
to
On 03/29/2012 09:17 PM, jerzy.n wrote:
>
> Tez tak myślisz , przemyśl jaka tragedie przeżyło dziecko i pies. To
> dziecku zostanie do końca świata krzywda w psychice, gdy zabierze sie mu
> ulubionego przyjaciela. Dziecku są obce jakie problemy dorosłych, długi,
> komornicy i reszta tego świata .
>
Sytuacja rodem z polskiego filmu "Komornik".

--
Artur

Andrzej Lawa

unread,
Mar 30, 2012, 3:16:32 AM3/30/12
to
W dniu 29.03.2012 21:17, jerzy.n pisze:

> Tez tak myślisz , przemyśl jaka tragedie przeżyło dziecko i pies. To
> dziecku zostanie do końca świata krzywda w psychice, gdy zabierze sie mu
> ulubionego przyjaciela. Dziecku są obce jakie problemy dorosłych, długi,
> komornicy i reszta tego świata .

Ale to nie wina komornika, tylko nieuczciwej mamusi - do niej pretensje.

Stokrotka

unread,
Mar 30, 2012, 2:19:05 PM3/30/12
to

> Co Cię tak dziwi? Pies nie jest własnością dziecka, tylko rodzica.
To zależy, czyj jest pies. Dziecko może być właścicielem, nie tylko psa, ale
nawet nieruhomości. Czym innym jest własność, a czym innym prawo o
decydowaniu o tej własności, i tego prawa do decydowania dziecko może nie
mieć, ale może mieć coś na własność.

A komornik i tak nie odsiedzi, bo mamy w Polsce bezprawie.

--
(tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.
http://reforma.ortografi.w.interia.pl/

Anerys

unread,
Mar 30, 2012, 6:54:47 PM3/30/12
to

Użytkownik "Andrzej Lawa" <alawa...@lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisał w
wiadomości news:4f755dd0$1...@news.home.net.pl...
To z pewnością.
Tylko, że znając czasem sytuację, jak panowie komornicy potrafią działać
"niby-w-prawie", to można się czasem obawiać, czy taki jeden nie
wykorzystuje sytuacji, że osoba nie zna, lub zna mało, odpowiednie przepisy
prawa. A zanim wyjdzie "na jej", to psa nie będzie już...
Zdecydowanie jestem za tym, aby osoba nieuczciwa poniosła tego konsekwencje
(np. ścigam jednego gościa z Allegro), ale też zdecydowanie za tym, żeby
konsekwencje tego nie uderzały (hmm... na zasadzie "gdzie drwa rąbią, tam
wióry lecą") w tych, co nie zawinili. Żeby konsekwencje (nawet bolesne)
poniosła tylko osoba, która zawiniła. Tylko i wyłącznie ona. A co do
komornika - zdarzają się nieuczciwi. Jako, ze temat jest bardzo
(d/w)rażliwy, to uczciwość (nie mylić z pobłażliwością) jest tu IMO
bezwzględnie wymagana. A tu powstała obawa, że sprawa może nie być uczciwie
prowadzona przez komornika... Jak często przy takich akcjach.

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
Nie przyjmuję ŻADNYCH tłumaczeń, że mój adres e-mail jest ogólnodostępny
i nie został ukryty. Wszelkie próby takich wysyłek potraktuję jako stalking.

jerzy.n

unread,
Mar 31, 2012, 4:26:14 AM3/31/12
to

Użytkownik "Anerys" <spam.n...@spoko.pl> napisał w wiadomości
news:4f7639b9$1...@news.home.net.pl...
>> przepisy prawa. A zanim wyjdzie "na jej", to psa nie będzie już...
> Zdecydowanie jestem za tym, aby osoba nieuczciwa poniosła tego
> konsekwencje (np. ścigam jednego gościa z Allegro), ale też zdecydowanie
> za tym, żeby konsekwencje tego nie uderzały (hmm... na zasadzie "gdzie
> drwa rąbią, tam wióry lecą") w tych, co nie zawinili.

Z komornikami bywa różnie, zdarza sie ze zajęty komorniczo przedmiot można
kupić za parę groszy.Smuci mnie jednak to ze zwierze jest traktowane
przedmiotowo i nikt z dyskutujących nie chciał potwierdzić ze pies i dziecko
nawiązały jakieś związki uczuciowe i o to mi głównie chodziło ze komornik
tego nie zauważył.Ale co tam komornik ,wyrzucają praktycznie ludzi na bruk z
mieszkań i kto tam będzie myślał o psie i dziecku ...

Ikselka

unread,
Mar 31, 2012, 2:14:02 PM3/31/12
to
Dnia Sat, 31 Mar 2012 10:26:14 +0200, jerzy.n napisał(a):

> nikt z dyskutujących nie chciał potwierdzić ze pies i dziecko
> nawiązały jakieś związki uczuciowe

Potwierdzać oczywiste? - a po co? Zeby sobie trochę po-potwierdzać?


> i o to mi głównie chodziło ze komornik
> tego nie zauważył.Ale co tam komornik ,wyrzucają praktycznie ludzi na bruk z
> mieszkań i kto tam będzie myślał o psie i dziecku ...

Komornik to komornik, a nie grupa wsparcia.
Taki zawód.
Pani z MOPS też - kiedy przyjdzie zabrać dziecko od pijackich rodziców.
I strażak, który zalewa mieszkania poniżej, kiedy pali się na piętrze.
--

XL wiosenna

Anerys

unread,
Mar 31, 2012, 6:51:41 PM3/31/12
to

Użytkownik "Ikselka" <iks...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:nxtdpwa7c8q7$.tg3go1ov91er$.dlg@40tude.net...
> Komornik to komornik, a nie grupa wsparcia.
> Taki zawód.

Owszem, temu nikt nie przeczy.

> Pani z MOPS też - kiedy przyjdzie zabrać dziecko od pijackich rodziców.

Wiadomo.

> I strażak, który zalewa mieszkania poniżej, kiedy pali się na piętrze.

Ale jeśli ma możliwość NIE zalać, to niech z niej skorzysta.
Poza tym to, czy zaleje komus piętro niżej dywan, a to, co się stanie ze
zwierzakiem zadłużonej mamusi, to jest jednak różnica i społeczeństwo
inaczej to odbiera. Jak strażak zaleje pietro niżej to przeważnie "trudno,
musial ratować ludzi", a komornik, jako zawód raczej mało szanowany, choć
niezbędny, za psa mógłby zarobić nawet jak Ciechanek z Włodowa, jakby się
nawiedzony miłośnik trafił. Ryzyko zawodowe. Strażak ratuje życie, komornik
nie, to też ma znaczenie w odbiorze społecznym.

Ikselka

unread,
Apr 1, 2012, 10:32:13 AM4/1/12
to
Dnia Sun, 1 Apr 2012 00:51:41 +0200, Anerys napisał(a):

> Strażak ratuje życie, komornik
> nie, to też ma znaczenie w odbiorze społecznym.

Komornik "ratuje" poszanowanie prawa, zupełnie jak policjant i sędzia.
Życie niektórych ludzi zależy od poszanowania prawa.
Czyli komornik ratuje i życie.
--

XL wiosenna

Ikselka

unread,
Apr 1, 2012, 10:35:45 AM4/1/12
to
Dnia Sun, 1 Apr 2012 00:51:41 +0200, Anerys napisał(a):

> Poza tym to, czy zaleje komus piętro niżej dywan, a to, co się stanie ze
> zwierzakiem zadłużonej mamusi, to jest jednak różnica i społeczeństwo
> inaczej to odbiera.

Ne mów za społeczeństwo.
Społeczeństwo "odbiera", że długi należy spłacać, nie można zasłaniać się
dzieckiem, no ten argument odpada.
A jak ktoś uważa, ze jemu wolno mieć długi, bo ma dzieci i niech "ktoś
inny" za ten luksus płaci, to znaczy ze nie nadaje się na rodzica, bo byt
MORALNY jego dzieci jest niepewny. O materialnym nie wspominając.

--

XL wiosenna

Anerys

unread,
Apr 1, 2012, 11:19:49 AM4/1/12
to

Użytkownik "Ikselka" <iks...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:6dbzgwowu2c5.1olm5mjo35ozx$.dlg@40tude.net...
> Dnia Sun, 1 Apr 2012 00:51:41 +0200, Anerys napisał(a):
>
>> Strażak ratuje życie, komornik
>> nie, to też ma znaczenie w odbiorze społecznym.
>
> Komornik "ratuje" poszanowanie prawa, zupełnie jak policjant i sędzia.

Ależ nie mówię, że nie. Tylko, że <prawo> a <życie> jednak zasadniczo się
różnią. Złamane prawo - mozna próbować zadośćuczynić, gdy "złamie się"
życie" będzie krucho.

> Życie niektórych ludzi zależy od poszanowania prawa.
> Czyli komornik ratuje i życie.

Nie ratuje. To sprawa wtórna. No, chyba, że Babcia Stefa nie ma na leki, a
mający ją alimentować wnuczek, mimo posiadania kasy, skąpi na jej
utrzymanie... to wtedy _pośrednio_ tak. Pozostaje jeszcze statystyka - ile
procentowo akcji komorniczych ratuje życie, a ile lekarskich, strażackich,
czy nawet policyjnych?.
Poza tym - taki aspekt - jak np. strażak naruszy prawo, włamując się do
mieszkania, aby zgasić ogień w zarodku, to strażakowi będzie wybaczone. Jak
zrobi to komornik - bedzie miał ludzi przeciw sobie.

Jak pisałem - komornik jest potrzebny w społeczeństwie. Nie neguję tego,
zapoznałem się też z tym, co komornik robi. Jednak specyfika zawodu wręcz
wymaga uczciwości daleko większej, niż strażaka, lekarza i policjanta razem
wziętych. A każda akcja jak z tym psem, to obawa, że jednak komornik zrobił
to, czego prawnie nie mógł. Nawet, jeśli był stuprocentowo uczciwy. Są
jeszcze inne "aspekty", ale to NTG.

Anerys

unread,
Apr 1, 2012, 11:23:58 AM4/1/12
to

Użytkownik "Ikselka" <iks...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:5j8j77cur9ri.qsh30c92l4f3$.dlg@40tude.net...
> Dnia Sun, 1 Apr 2012 00:51:41 +0200, Anerys napisał(a):
>
>> Poza tym to, czy zaleje komus piętro niżej dywan, a to, co się stanie ze
>> zwierzakiem zadłużonej mamusi, to jest jednak różnica i społeczeństwo
>> inaczej to odbiera.
>
> Ne mów za społeczeństwo.

Jestem jego częścią i mówię za siebie.

> Społeczeństwo "odbiera", że długi należy spłacać, nie można zasłaniać się
> dzieckiem, no ten argument odpada.

Długi należy spłacać, a ich egzekucja musi odbywać się z poszanowaniem tego,
co tak paranoicznie bronisz - prawa.

> A jak ktoś uważa, ze jemu wolno mieć długi, bo ma dzieci i niech "ktoś

A gdzie ja tak uważam?

> inny" za ten luksus płaci, to znaczy ze nie nadaje się na rodzica, bo byt
> MORALNY jego dzieci jest niepewny. O materialnym nie wspominając.

To przypierdol (i to mocno i boleśnie) rodzicowi, rodzic zawinił, nie
dziecko, ani tym bardziej pies.

Ikselka

unread,
Apr 1, 2012, 11:26:34 AM4/1/12
to
Dnia Sun, 1 Apr 2012 17:19:49 +0200, Anerys napisał(a):

> A każda akcja jak z tym psem, to obawa, że jednak komornik zrobił
> to, czego prawnie nie mógł.

Mógł. Pies nie należał do dziecka, tylko do dłużnika. Stanowi (pies, tak
samo jak krowa, świnia czy koń) mienie dłużnika.
--

XL wiosenna

Ikselka

unread,
Apr 1, 2012, 11:48:12 AM4/1/12
to
Dnia Sun, 1 Apr 2012 17:23:58 +0200, Anerys napisał(a):

> Użytkownik "Ikselka" <iks...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
> news:5j8j77cur9ri.qsh30c92l4f3$.dlg@40tude.net...
>> Dnia Sun, 1 Apr 2012 00:51:41 +0200, Anerys napisał(a):
>>
>>> Poza tym to, czy zaleje komus piętro niżej dywan, a to, co się stanie ze
>>> zwierzakiem zadłużonej mamusi, to jest jednak różnica i społeczeństwo
>>> inaczej to odbiera.
>>
>> Ne mów za społeczeństwo.
>
> Jestem jego częścią i mówię za siebie.
>
>> Społeczeństwo "odbiera", że długi należy spłacać, nie można zasłaniać się
>> dzieckiem, no ten argument odpada.
>
> Długi należy spłacać, a ich egzekucja musi odbywać się z poszanowaniem tego,
> co tak paranoicznie bronisz - prawa.
>
>> A jak ktoś uważa, ze jemu wolno mieć długi, bo ma dzieci i niech "ktoś
>
> A gdzie ja tak uważam?
>
>> inny" za ten luksus płaci, to znaczy ze nie nadaje się na rodzica, bo byt
>> MORALNY jego dzieci jest niepewny. O materialnym nie wspominając.
>
> To przypierdol (i to mocno i boleśnie) rodzicowi, rodzic zawinił, nie
> dziecko, ani tym bardziej pies.
> .

No i właśnie rodzicowi zabrano psa. Prawidłowo.
--

XL wiosenna

Anerys

unread,
Apr 1, 2012, 11:52:24 AM4/1/12
to

Użytkownik "Ikselka" <iks...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:81q9vk508sy3.16...@40tude.net...
>> To przypierdol (i to mocno i boleśnie) rodzicowi, rodzic zawinił, nie
>> dziecko, ani tym bardziej pies.
>> .
>
> No i właśnie rodzicowi zabrano psa. Prawidłowo.

Tak. Ale co z dzieckiem, które nie zawiniło?
A tak w ogóle, to np. dlaczego zabranie psa jest prawidłowe, a np.
telewizora, samochodu, etc. juz nie?

Anerys

unread,
Apr 1, 2012, 11:59:06 AM4/1/12
to

Użytkownik "Ikselka" <iks...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:lu67bgpkbceh.18...@40tude.net...
> Mógł. Pies nie należał do dziecka, tylko do dłużnika. Stanowi (pies, tak
> samo jak krowa, świnia czy koń) mienie dłużnika.

Małgośka, ale czy ja gdzieś temu zaprzeczałem? Jeszcze nie zwróciłaś uwagi,
że w tym całym zamieszaniu ucierpiał ktoś, kto był niewinny?
Nie mam nic przeciw temu, by egzekucja była stanowcza, dotkliwa i bolesna.
Ale niech taka będzie TYLKO I WYŁACZNIE dla winnego. Czyli TYLKO I WYŁACZNIE
dla zadłużonej rodzicielki. O to mi chodzi. O komornika pytam jedynie, czy
na pewno musiał do tego zaprząc psa, czy nie mógł czegoś innego? (TV, auto,
komputer, itd). Mam wątpliwość, dlatego drążę.

jerzy.n

unread,
Apr 1, 2012, 11:34:07 AM4/1/12
to

Użytkownik "Ikselka" <iks...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:6dbzgwowu2c5.1olm5mjo35ozx$.dlg@40tude.net...
Przestań tak pisać bo przestanę wierzyć w ludzi ...Komornik ratuje
poszanowanie prawa, obłęd ...

Anerys

unread,
Apr 1, 2012, 1:28:31 PM4/1/12
to

Użytkownik "jerzy.n" <dobie...@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:jl9u45$6rq$1...@usenet.news.interia.pl...
>
>> Komornik "ratuje" poszanowanie prawa, zupełnie jak policjant i sędzia.
>> Życie niektórych ludzi zależy od poszanowania prawa.
>> Czyli komornik ratuje i życie.
> Przestań tak pisać bo przestanę wierzyć w ludzi ...Komornik ratuje
> poszanowanie prawa, obłęd ...

Zdarzają się tacy. Jednak doniesienia prasowe i inne medialne (np. p. Maciej
Bacza z Przemyśla, czy p. Andrzej Ciemnoczułowski ze Słupska, polecam
Google, ewentualnie Youtube z relacjami z TV...).
Komornik, niewątpliwie, jest potrzebny, jednakże mam poważne obawy co do
jego bezstronności (a chyba powinien być bezstronny?), nawet, jeśli jest
stuprocentowo uczciwy.
Ale wiesz... na news:4ede1706$1...@news.home.net.pl (mój post, tylko pod innym
nickiem) riposta wiadomo jaka była. Nie spodziewam się ani odrobiny
współczucia (uwaga na niuans - różnica "nie spodziewam się" - "nie ma").
Wobec dziecka, już nie mówię o zadłużonej rodzicielce, kit jej w gały.

jerzy.n

unread,
Apr 1, 2012, 1:55:41 PM4/1/12
to

Użytkownik "Ikselka" <iks...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:81q9vk508sy3.16...@40tude.net...
>> .
>
> No i właśnie rodzicowi zabrano psa. Prawidłowo.
> --
Przepraszam, z kogo idiotów robisz, czy dziecka tam juz nie bylo, moze juz
i dziecko sprzedali za długi , dziecko
któremu zabrali psa ...

rs

unread,
Apr 1, 2012, 2:33:53 PM4/1/12
to
On Sun, 1 Apr 2012 17:52:24 +0200, "Anerys" <spam.n...@spoko.pl>
wrote:

>
>Użytkownik "Ikselka" <iks...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
>news:81q9vk508sy3.16...@40tude.net...
>>> To przypierdol (i to mocno i boleśnie) rodzicowi, rodzic zawinił, nie
>>> dziecko, ani tym bardziej pies.
>>> .
>>
>> No i właśnie rodzicowi zabrano psa. Prawidłowo.
>
>Tak. Ale co z dzieckiem, które nie zawiniło?
>A tak w ogóle, to np. dlaczego zabranie psa jest prawidłowe, a np.
>telewizora, samochodu, etc. juz nie?

przeczytalem wybiorczo pare postow z tego watku i sadze, ze cos
dziwnego sie tu dzieje. a co jakby dziecko bylo bardzo przywiazane, do
rolexa, albo naszyjnika z diamentami? tez mu sie je odbierze na poczet
dlugow, tez dziecko bedzie moglo miec traume, po ich stracie. prawda?
jak rodzicom zabiora mieszkanie, to dziecku komornik powinien zostawic
jego pokoik?
w rodzinie, jak jest fajnie, to wszyscy maja fajnie. jak jest obsuwa
to wszyscy cierpia. za bledy rodzicow, dzieci bardzo czesto rowniez
placa. smutne ale prawdziwe. to rowniez nalezy do procesu dorastania i
takie sytuacje, towniez ksztaltuja osobnika.
dziecko nie bylo wlascicielem tego psa, a matka. prawda? owszem
komornik mogl przymkac oko na psa, bo to tworzy dodatkowe klopoty i
nie wiadomo jak jego losy sie potocza. ale nie przymknal i postapil
zgodnie z prawem. ja bym psa zostawil, ale nie jestem komornikiem.
moze oni maja jakis swoj kod etyczny. moze w czasie wizyty komornika,
matka zachowywala sie do niego w sposob chamski, wiec sie koles
wkurzyl i postapil zgodnie: "to ja ci suko pokaze"
ja o dziecko bym sie tutaj nie marwil. moze z calej tej sytuacji sie
nauczy, ze trzeba miec kontrole nad dlugami, i trzeba miec nadzieje,
ze pies znajdzie nowy, dobry dom, o ile matka go spowrotem nie wykupi.
naprawde nie rozumiem o co toczy sie tutaj spor. zycie to nie je
bajka. <rs>

Ikselka

unread,
Apr 1, 2012, 3:53:04 PM4/1/12
to
Powiedz to matkom i dzieciom, bezskutecznie oczekującym na alimenty.
--

XL wiosenna

Ikselka

unread,
Apr 1, 2012, 3:53:22 PM4/1/12
to
Dnia Sun, 1 Apr 2012 17:52:24 +0200, Anerys napisał(a):

> Użytkownik "Ikselka" <iks...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
> news:81q9vk508sy3.16...@40tude.net...
>>> To przypierdol (i to mocno i boleśnie) rodzicowi, rodzic zawinił, nie
>>> dziecko, ani tym bardziej pies.
>>> .
>>
>> No i właśnie rodzicowi zabrano psa. Prawidłowo.
>
> Tak. Ale co z dzieckiem, które nie zawiniło?
> A tak w ogóle, to np. dlaczego zabranie psa jest prawidłowe, a np.
> telewizora, samochodu, etc. juz nie?

Też jest.
--

XL wiosenna

Ikselka

unread,
Apr 1, 2012, 3:57:03 PM4/1/12
to
Dnia Sun, 1 Apr 2012 17:59:06 +0200, Anerys napisał(a):

> Użytkownik "Ikselka" <iks...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
> news:lu67bgpkbceh.18...@40tude.net...
>> Mógł. Pies nie należał do dziecka, tylko do dłużnika. Stanowi (pies, tak
>> samo jak krowa, świnia czy koń) mienie dłużnika.
>
> Małgośka, ale czy ja gdzieś temu zaprzeczałem? Jeszcze nie zwróciłaś uwagi,
> że w tym całym zamieszaniu ucierpiał ktoś, kto był niewinny?

Zwróciłam, ale to oczywistość, więc o tym nie piszę. Dobrze, ze dziecku
matki nie zabrali, nie?

> Nie mam nic przeciw temu, by egzekucja była stanowcza, dotkliwa i bolesna.

Nie taki jest cel egzekucji komorniczej.


> Ale niech taka będzie TYLKO I WYŁACZNIE dla winnego.

Takie rzeczy to tylko w Erze... a mienie to mienie, pies czy koń.

> Czyli TYLKO I WYŁACZNIE
> dla zadłużonej rodzicielki. O to mi chodzi.

A zabranie komputera, tv - byłoby dotkliwe tylko dla niej?

> O komornika pytam jedynie, czy
> na pewno musiał do tego zaprząc psa, czy nie mógł czegoś innego? (TV, auto,
> komputer, itd). Mam wątpliwość, dlatego drążę.

Widocznie te rzeczy miały mniejszą wartość niż rasowy pies.
--

XL wiosenna

Ikselka

unread,
Apr 1, 2012, 3:58:37 PM4/1/12
to
Dnia Sun, 1 Apr 2012 19:28:31 +0200, Anerys napisał(a):

> Użytkownik "jerzy.n" <dobie...@poczta.fm> napisał w wiadomości
> news:jl9u45$6rq$1...@usenet.news.interia.pl...
>>
>>> Komornik "ratuje" poszanowanie prawa, zupełnie jak policjant i sędzia.
>>> Życie niektórych ludzi zależy od poszanowania prawa.
>>> Czyli komornik ratuje i życie.
>> Przestań tak pisać bo przestanę wierzyć w ludzi ...Komornik ratuje
>> poszanowanie prawa, obłęd ...
>
> Zdarzają się tacy. Jednak doniesienia prasowe i inne medialne (np. p. Maciej
> Bacza z Przemyśla, czy p. Andrzej Ciemnoczułowski ze Słupska, polecam
> Google, ewentualnie Youtube z relacjami z TV...).
> Komornik, niewątpliwie, jest potrzebny, jednakże mam poważne obawy co do
> jego bezstronności (a chyba powinien być bezstronny?), nawet, jeśli jest
> stuprocentowo uczciwy.
> Ale wiesz... na news:4ede1706$1...@news.home.net.pl (mój post, tylko pod innym
> nickiem) riposta wiadomo jaka była. Nie spodziewam się ani odrobiny
> współczucia (uwaga na niuans - różnica "nie spodziewam się" - "nie ma").
> Wobec dziecka, już nie mówię o zadłużonej rodzicielce, kit jej w gały.

Ależ ja współczuję DZIECKU. Tylko to nie zmienia faktu, że długi to długi.
A komornik to komornik.

--

XL wiosenna

Ikselka

unread,
Apr 1, 2012, 3:59:59 PM4/1/12
to
Dziecko to nie mienie. Gdyby nim było, pewno zabraliby ;->
--

XL trzeźwo

Ikselka

unread,
Apr 1, 2012, 4:00:47 PM4/1/12
to
I o tym cały czas mówię!
--

XL wiosenna

Andrzej Lawa

unread,
Apr 1, 2012, 7:32:17 PM4/1/12
to
W dniu 01.04.2012 17:52, Anerys pisze:

>> No i właśnie rodzicowi zabrano psa. Prawidłowo.
>
> Tak. Ale co z dzieckiem, które nie zawiniło?

Dokładnie to samo, co w przypadku zabrania ukochanej ale sporo wartej
zabawki należącej do dłużnika. Też będzie płacz.

Ale ponownie - pretensje miej do dłużnika, że własne dziecko naraża.

> A tak w ogóle, to np. dlaczego zabranie psa jest prawidłowe, a np.
> telewizora, samochodu, etc. juz nie?

O czym ty bredzisz? Kto powiedział, że nie jest? Po prostu paniusia
oficjalnie telewizora ani samochodu nie miała - a psa owszem.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 1, 2012, 7:37:00 PM4/1/12
to
W dniu 31.03.2012 10:26, jerzy.n pisze:

> Z komornikami bywa różnie, zdarza sie ze zajęty komorniczo przedmiot można
> kupić za parę groszy.Smuci mnie jednak to ze zwierze jest traktowane
> przedmiotowo i nikt z dyskutujących nie chciał potwierdzić ze pies i
> dziecko nawiązały jakieś związki uczuciowe i o to mi głównie chodziło
> ze komornik tego nie zauważył.

Skoro tak się bardzo przejmujesz tym psem i dzieckiem, to jedź na
licytację, wykup tego psa i podaruj dzieciakowi.

Gadanie jest tanie, więc "połóż swoją kasę tam, gdzie kładziesz swoje
słowa".

jerzy.n

unread,
Apr 2, 2012, 4:18:55 AM4/2/12
to

Użytkownik "Andrzej Lawa" <alawa...@lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisał w
wiadomości news:4f78e69d$1...@news.home.net.pl...
>
> Skoro tak się bardzo przejmujesz tym psem i dzieckiem, to jedź na
> licytację, wykup tego psa i podaruj dzieciakowi.
>
> Gadanie jest tanie, więc "połóż swoją kasę tam, gdzie kładziesz swoje
> słowa".

Widzę ze pałasz wielka sympatia do tego Pana i łaskawie nie pouczaj, tematem
tej wiadomosci jest łamanie prawa przez tego pana a nie popisywanie sie
obrona komornika ...

Anerys

unread,
Apr 2, 2012, 5:27:56 AM4/2/12
to

Użytkownik "Ikselka" <iks...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:1sd3il0m9jkvm$.1fvh6g423e4d4$.dlg@40tude.net...
Rzecz w tym, że niektórzy, jak w reklamie, za kasę (etc.), to własnych
rodziców by sprzedali. Więc taka akcja komornicza, w sumie by mnie nie
zdziwiła.
Po prostu, tak drążąc, usiłuję po prostu dociec, czy na pewno działania
komornicze były prawidłowe, czy musiał akurat zająć zwierzę (czy ustawa o
ochronie zwierząt mówi coś o tym? chyba ją przejrzę),oraz, czy, po prostu,
nie nastąpiło przy tym naruszenie prawa. Jeśli nie, to skończę temat, bo
gdzie drwa rąbią...ten tego, ale jeśli nie, to akcja powinna zostać
unieważniona.

Ikselka

unread,
Apr 2, 2012, 8:18:24 AM4/2/12
to
Dnia Mon, 2 Apr 2012 11:27:56 +0200, Anerys napisał(a):

> Użytkownik "Ikselka" <iks...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
> news:1sd3il0m9jkvm$.1fvh6g423e4d4$.dlg@40tude.net...
>> Dnia Sun, 1 Apr 2012 19:55:41 +0200, jerzy.n napisał(a):
>>
>>> Użytkownik "Ikselka" <iks...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
>>> news:81q9vk508sy3.16...@40tude.net...
>>>>> .
>>>>
>>>> No i właśnie rodzicowi zabrano psa. Prawidłowo.
>>>> --
>>> Przepraszam, z kogo idiotów robisz, czy dziecka tam juz nie bylo, moze
>>> juz
>>> i dziecko sprzedali za długi , dziecko
>>> któremu zabrali psa ...
>>
>> Dziecko to nie mienie. Gdyby nim było, pewno zabraliby ;->
>
> Rzecz w tym, że niektórzy, jak w reklamie, za kasę (etc.), to własnych
> rodziców by sprzedali. Więc taka akcja komornicza, w sumie by mnie nie
> zdziwiła.
> Po prostu, tak drążąc, usiłuję po prostu dociec, czy na pewno działania
> komornicze były prawidłowe, czy musiał akurat zająć zwierzę (czy ustawa o
> ochronie zwierząt mówi coś o tym? chyba ją przejrzę),oraz, czy, po prostu,
> nie nastąpiło przy tym naruszenie prawa. Jeśli nie, to skończę temat, bo
> gdzie drwa rąbią...ten tego, ale jeśli nie, to akcja powinna zostać
> unieważniona.

Poradź sie prawnika, cż tu dywagować.
Na zdrowy rozum - niby dlaczego rasowy/nierasowy pies/kot miałby być przy
egekucji pomijany, czyli inaczej traktowany niż np krowa czy koń zabierane
z zadłużonego/bankrutującego/licytowanego gospodarstwa...
--

XL wiosenna

Adam Płaszczyca

unread,
Apr 2, 2012, 9:06:39 AM4/2/12
to
Dnia Mon, 2 Apr 2012 14:18:24 +0200, Ikselka napisał(a):

> Poradź sie prawnika, cż tu dywagować.
> Na zdrowy rozum - niby dlaczego rasowy/nierasowy pies/kot miałby być przy
> egekucji pomijany, czyli inaczej traktowany niż np krowa czy koń zabierane
> z zadłużonego/bankrutującego/licytowanego gospodarstwa...

Dlatego, że takiego psa trudno jest sprzedać, więc sens ekonomiczny tej
czynności jest żaden.

--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ Kęszyca Leśna 51/9, 66-305 Keszyca Leśna
_______/ /_ GG: 3524356
___________/ Wywoływanie slajdów http://trzypion.pl/

Andrzej Lawa

unread,
Apr 2, 2012, 9:14:35 AM4/2/12
to
W dniu 02.04.2012 10:18, jerzy.n pisze:
>
> Użytkownik "Andrzej Lawa" <alawa...@lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisał
> w wiadomości news:4f78e69d$1...@news.home.net.pl...
>>
>> Skoro tak się bardzo przejmujesz tym psem i dzieckiem, to jedź na
>> licytację, wykup tego psa i podaruj dzieciakowi.
>>
>> Gadanie jest tanie, więc "połóż swoją kasę tam, gdzie kładziesz swoje
>> słowa".
>
> Widzę ze pałasz wielka sympatia do tego Pana

Ani on mnie ziębi ani grzeje.

> i łaskawie nie pouczaj,

Bo co? Mam rację - i ciebie to boli.

> tematem tej wiadomosci jest łamanie prawa przez tego pana a nie

Ależ on nie złamał prawa! Zwierzęta są majątkiem możliwym do zajęcia - i
prawo nie odróżnia kurzej fermy od hodowli psów czy hodowli jednego psa.

> popisywanie sie obrona komornika ...

Widzisz, i tak to jest z pyskaczami bez "substancji" (czyli brutalnie
mówiąc: bez honoru), takimi jak ty - lamentujesz o "wielkiej krzywdzie
dziecka", a jak dostajesz informację, jak możesz tej krzywdzie zaradzić,
to uciekasz do ataków personalnych i tupania nóżkami oraz innych fochów,
bo rzeczywiste zrobienie czegoś byłoby dla ciebie zbyt dużą fatygą.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 2, 2012, 9:23:00 AM4/2/12
to
W dniu 02.04.2012 15:06, Adam Płaszczyca pisze:
> Dnia Mon, 2 Apr 2012 14:18:24 +0200, Ikselka napisał(a):
>
>> Poradź sie prawnika, cż tu dywagować.
>> Na zdrowy rozum - niby dlaczego rasowy/nierasowy pies/kot miałby być przy
>> egekucji pomijany, czyli inaczej traktowany niż np krowa czy koń zabierane
>> z zadłużonego/bankrutującego/licytowanego gospodarstwa...
>
> Dlatego, że takiego psa trudno jest sprzedać, więc sens ekonomiczny tej
> czynności jest żaden.

Primo: najpierw udowodnij, że trudno... Zawsze taniej, niż w cenie
katalogowej, a buldogi francuskie to takie małe przylepki, które
pokochają każdego - póki będzie ktoś, kto będzie głaskał i karmił, będą
szczęśliwe (przynajmniej ten, którego poznałem u klienta taki był).

Secundo: jednym z mechanizmów działania zajęcia jest zachęcenie do
zapłaty kogoś, kto ma możliwość zapłacenia, a tylko cwaniaczkowato się
"miga" - tutaj (sądzą po końcówce artykułu) zadziało. Czyli sens był.

jerzy.n

unread,
Apr 2, 2012, 9:37:20 AM4/2/12
to
Użytkownik "Andrzej Lawa" <alawa...@lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisał w
wiadomości news:4f79a63b$1...@news.home.net.pl...
>> Widzisz, i tak to jest z pyskaczami bez "substancji" (czyli brutalnie
> mówiąc: bez honoru), takimi jak ty - lamentujesz o "wielkiej krzywdzie
> dziecka", a jak dostajesz informację, jak możesz tej krzywdzie zaradzić,
> to uciekasz do ataków personalnych i tupania nóżkami oraz innych fochów,
> bo rzeczywiste zrobienie czegoś byłoby dla ciebie zbyt dużą fatygą.
>

Synku tylko głupi jesteś i wszystko w tym temacie ...

Andrzej Lawa

unread,
Apr 2, 2012, 9:49:44 AM4/2/12
to
W dniu 02.04.2012 15:37, jerzy.n pisze:
Rzuć się jeszcze na ziemię i zrób histerię - pięknie to do ciebie pasuje.

jerzy.n

unread,
Apr 4, 2012, 3:53:08 PM4/4/12
to

Użytkownik "Andrzej Lawa" <alawa...@lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisał w
wiadomości news:4f79ae78$1...@news.home.net.pl...
>>
>> Synku tylko głupi jesteś i wszystko w tym temacie ...
>
> Rzuć się jeszcze na ziemię i zrób histerię - pięknie to do ciebie pasuje.
>
Firma sie broni jednak ,żałosne ...

Andrzej Lawa

unread,
Apr 4, 2012, 5:11:36 PM4/4/12
to
W dniu 04.04.2012 21:53, jerzy.n pisze:
Idź szukać helu w Smoleńsku.

Adam Płaszczyca

unread,
Apr 7, 2012, 5:18:41 PM4/7/12
to
Dnia Mon, 02 Apr 2012 15:23:00 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):

>
> Secundo: jednym z mechanizmów działania zajęcia jest zachęcenie do
> zapłaty kogoś, kto ma możliwość zapłacenia, a tylko cwaniaczkowato się
> "miga" - tutaj (sądzą po końcówce artykułu) zadziało. Czyli sens był.

Koszt utrzymania psa...

maruda

unread,
Apr 8, 2012, 3:41:33 AM4/8/12
to
W dniu 2012-04-07 23:18, Adam Płaszczyca pisze:
> Dnia Mon, 02 Apr 2012 15:23:00 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):
>
>>
>> Secundo: jednym z mechanizmów działania zajęcia jest zachęcenie do
>> zapłaty kogoś, kto ma możliwość zapłacenia, a tylko cwaniaczkowato się
>> "miga" - tutaj (sądzą po końcówce artykułu) zadziało. Czyli sens był.
>
> Koszt utrzymania psa...
>

Włączę się w ten flejmowy wątek z pewnym opóźnieniem, ale cały czas
myślałem, że chodzi o jakiegoś zniekształconego jamnika, albo-co...

Zauważę nieśmiało, że jeśli pies-reproduktor miałby przedstawiać jakąś
wartość, to tylko łącznie z papierami, a te mogły "przypadkiem zaginąć"
przed zajęciem psa...



--
Dziękuję. Pozdrawiam Ten Maruda

Stokrotka

unread,
Apr 8, 2012, 5:01:41 PM4/8/12
to

>...wykup tego psa i podaruj dzieciakowi.
>
A komornik zrekwiruje psa na nowo.
Dużo razy każesz wykupywać tego samego psa?

--
(tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.
http://reforma.ortografi.w.interia.pl/

maruda

unread,
Apr 9, 2012, 1:32:44 AM4/9/12
to
W dniu 2012-04-08 23:01, Stokrotka pisze:
>
>> ...wykup tego psa i podaruj dzieciakowi.
>>
> A komornik zrekwiruje psa na nowo.
> Dużo razy każesz wykupywać tego samego psa?
>

Zamiast "podaruj" powinien był napisać "pozwól użytkować"
:)

Andrzej Lawa

unread,
Apr 9, 2012, 4:28:50 AM4/9/12
to
W dniu 08.04.2012 23:01, Stokrotka pisze:
>
>> ...wykup tego psa i podaruj dzieciakowi.
>>
> A komornik zrekwiruje psa na nowo.

Dzieciakowi - nie matce.

Pies był własnością matki (dłużniczki), a nie dziecka - dlatego komornik
psa mógł zająć.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 9, 2012, 4:31:48 AM4/9/12
to
W dniu 07.04.2012 23:18, Adam Płaszczyca pisze:
> Dnia Mon, 02 Apr 2012 15:23:00 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):
>
>>
>> Secundo: jednym z mechanizmów działania zajęcia jest zachęcenie do
>> zapłaty kogoś, kto ma możliwość zapłacenia, a tylko cwaniaczkowato się
>> "miga" - tutaj (sądzą po końcówce artykułu) zadziało. Czyli sens był.
>
> Koszt utrzymania psa...

Co "koszt utrzymania psa"?

Tobie się wydaje, że zajęcie psa polega na wzięciu psa pod pachę prze
komornika i trzymane go w jakiejś... komórce? ;->

Obowiązek utrzymania dąży na dłużniku (co było wspomniane w samym
artykule!), a potem na nowym właścicielu. Pies zostałby najwyżej
fizycznie zabrany na czas licytacji.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 9, 2012, 4:33:33 AM4/9/12
to
W dniu 08.04.2012 09:41, maruda pisze:

> Zauważę nieśmiało, że jeśli pies-reproduktor miałby przedstawiać jakąś
> wartość, to tylko łącznie z papierami, a te mogły "przypadkiem zaginąć"
> przed zajęciem psa...

Ale to już podpada pod kodeks karny i za takie "zniszczenie" zajętego
mienia dłużniczka mogła by trafić nawet do więzienia.

maruda

unread,
Apr 9, 2012, 5:21:28 AM4/9/12
to
W dniu 2012-04-09 10:33, Andrzej Lawa pisze:
Tylko w razie udowodnienia celowego działania.

Stanowczo będę propagował tezę, że właściwą reakcją na kretyńskie
"prawo" jest pokazywanie środkowego palca.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 9, 2012, 5:38:56 AM4/9/12
to
W dniu 09.04.2012 11:21, maruda pisze:

>> Ale to już podpada pod kodeks karny i za takie "zniszczenie" zajętego
>> mienia dłużniczka mogła by trafić nawet do więzienia.
>
> Tylko w razie udowodnienia celowego działania.

W razie czego można uzyskać duplikat "papierów" od hodowcy. Jeśli zaś
dłużniczka "zapomni" gdzie kupiła - sąd spokojnie uwierzy w celowe
działanie.

> Stanowczo będę propagował tezę, że właściwą reakcją na kretyńskie
> "prawo" jest pokazywanie środkowego palca.

Kretyńskie? Zadziałało? Zadziałało! Znaczy - nie kretyńskie.

Poza tym co, uważasz że w porządku by było jakby ktoś pożyczył od ciebie
parę tysięcy na fermę drobiu czy jakąś stadninę, a potem pokazał ci
środkowy palec, bo "zwierzątek komornik nie powinien zajmować"?

Zwierzęta to majątek jak każdy inny i jak coś są warte - komornik ma
obowiązek je zajmować.

Pretensje miej do nieuczciwego dłużnika.


jerzy.n

unread,
Apr 9, 2012, 10:21:55 AM4/9/12
to

Użytkownik "Stokrotka" <ortogra...@gazta.pl> napisał w wiadomości
news:jlsubs$1ut$1...@inews.gazeta.pl...
>
>>...wykup tego psa i podaruj dzieciakowi.
>>
> A komornik zrekwiruje psa na nowo.
> Dużo razy każesz wykupywać tego samego psa?

Komornik sprzeda kumplowi za grosze i tak to działa, komuś sie widocznie
spodobał i to było celem działanie urzędnika :-)

Andrzej Lawa

unread,
Apr 9, 2012, 1:55:53 PM4/9/12
to
W dniu 09.04.2012 16:21, jerzy.n pisze:
ROTFL


Ikselka

unread,
Apr 9, 2012, 4:50:50 PM4/9/12
to
Dnia Mon, 09 Apr 2012 10:31:48 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):

> Obowiązek utrzymania dąży na dłużniku (co było wspomniane w samym
> artykule!), a potem na nowym właścicielu. Pies zostałby najwyżej
> fizycznie zabrany na czas licytacji.

Oczywiście. Tzw zajęcie to niekoniecznie od razu fizyczne zabranie -
przedmioty czy lokale się pieczętuje albo zostawia w używalności płatnej.
--

XL wiosenna
0 new messages