W dniu 2012-05-06 16:01, kk pisze:
[Disclaimer: Jestem elektronikiem, a nie zoologiem :) ]
Na 99% zdechło mu się, po czym wyżarły go mrówki.
A zoologicznie - winniczki całkiem skutecznie można trzymać w domu i
nawet tresować (!). Nie przećwiczyłem przezimowania, tzn drugi etap
(dehibernacji) mi nie-do-końca się udał.
--
Dziękuję. Pozdrawiam Ten Maruda