On Tue, 20 Mar 2012 08:14:04 +0100, Bbjk <
baj...@qgazeta.pl> wrote:
>W dniu 2012-03-20 08:00, rs pisze:
>
>> przeczytaj, wiec dokladnie jeszcze raz te artykuly i sie uspokuj.<rs>
>
>Jestem uspokojona, choć wolałabym, by Twój kot był zdrowy, jak i każdy
>zwierzak :)
no jak tez.
>W kocie aspiryna nawet w małych dawkach kumuluje się, miałam w życiu
>kilka kotów i kilkoro weterynarzy, wszyscy ostrzegali przed aspiryną dla
>kotów (i psów już nie tak bardzo rygorystycznie) nawet w małych dawkach,
>ale podawanych przez kilka dni lub dłużej. Jeśli już, to sporadycznie, a
>Ty piszesz, ze kot ma długotrwałe leczenie aspiryną, więc te malutkie
>dawki z biegiem czasu zamieniają się w szkodliwe.
to nie jest prawda, ze aspiryna sie akumuluje, ale z racji tego, ze
kot ja wolniej rozklada i przyswaja podawanie jej powinno byc,
szczegolnie rozwaznie, rozlozone w czasie. male dawki aspiryny u kota
sa wydalane calkowicie po ok. 36-40 godzinach. jesli podaje sie ja
czesciej niz ten czas, lub w wiekszych dawkach to faktycznie moze sie
ona akumulowac. tak mowi internet (lacznie z twoimi linkami), to samo
mowia moi weci. aspiryna u kotow jest takim samym lekiem jak u ludzi.
po prostu trzeba ja troche uwazniej stosowac.
>Chyba rozumiesz, ze tu nie chodzi o Twoje, ani o moje racje, tylko o
>zdrowie kota. Poszukaj informacji, popytaj się wetów i zrób, jak Ci
>serce i rozum podyktują. Ja swoje zrobiłam, czyli ostrzegłam przed
>aspirynowym niebezpieczeństwem u kota, a co Ty z tym zrobisz, to już
>poza mną.
dzieki, ale zanim zaczalem mu podawac aspiryne, ktora wtedy byla
przepisana niezaleznie przez dwoch wetow, jednego wysokiego rangi
specjalisty od medycyny wewnetrznej, dogooglalem sobie bo ciekawski z
natury jestem. wszystkie sensowne otrzezenia dotyczace spozycia
aspiryny, jakie znalazlem, dotyczyly dawki i czasu (podobnie jak w
artykulach przytoczonych przez ciebie). nieporozumienie jest
prawdopodobnie spowodowane tym, ze pojawia sie ona na listach trucizn.
jak pisalem wczesniej. nawet woda w zbyt duzych ilosciach jest
trucizna. nawet powietrze moze byc szkodliwe, wiec jak zwykle diabel
siedzie w szczegolach.
w kazdym razie dzieki za zainteresowanie i troske. <rs>