Grupy dyskusyjne Google nie obsługują już nowych postów ani subskrypcji z Usenetu. Treści historyczne nadal będą dostępne.

golf de roses spain relacja + foty długie!!! 25.09-09.10 2008

0 wyświetleń
Przejdź do pierwszej nieodczytanej wiadomości

fil

nieprzeczytany,
13 paź 2008, 18:09:1013.10.2008
do
Na początek coś o wyborze miejsca i organizacji. Pierwotnie
mieliśmy plan dojechać autem nad Gardę w tym samym terminie. Od 25.09
do 09.10 . Z uwagi na panujące tam jednak temperatury, które
oscylowały w granicach 10-15 stopni trzeba było dokonać szybkiej
zmiany spotu. Minimum temperaturowe jakie wchodziło w grę to 20 stopni
z uwagi na nie ws- ową część wycieczki. Odległość autem nie mogło
przekraczać 1500 km z uwagi na dziecko i kobietę nie przepadającą za
długimi podróżami. Nic w tym zasięgu nie spełniało kryteriów.
Postanowiliśmy wybrać miejsce którego okolica obsługiwana jest przez
tanich przewoźników. Padło więc na hiszpańskie Roses. Rozsądna
odległość od Girony koło Barcelony 45km. Przelot z Poznania liniami
Ryanair. Sam pobyt zarezerwowaliśmy w ośrodku La Ballena Alegre
Camping Park. Na lotnisku w Gironie w firmie gold car wynajęliśmy auto
citroena berlingo, które było w stanie przetransportować w środku
sprzęt ws-owy, zabrany ze sobą .Była oczywiście opcja wypożyczenia
sprzętu na miejscu ale na 14 dni dla 2-osób to koszt 700 euro w bazie
mistrala. Transport samolotem dwie paczki do 32 kg to koszt 450zł.
Wylot z Poznania 9:00 wprawdzie z 1 godzinnym opóźnieniem, ale
wakacyjnymi czarterami bywało znacznie gorzej więc trzeba przyznać, ze
ryanair dał radę. Po 2,5 h byliśmy na miejscu. Wcześniej zarezerwowane
auto czekało na miejscowym parkingu przy lotnisku. Niestety żadna
firma nie miała w ofercie auta z bagażnikiem dachowym, trzeba było
transportować się na spot na dwie raty. Pierwszy kurs żona i syn, oraz
bagaże. Po 2 godzinach wróciłem po sprzęt i mojego ws-owego brata
który już zdążył się zakumpolować z miejscowymi taksówkarzami siedząc
przed lotnikiem przez ten czas na sprzęcie.
Sam kamping był lekko mówiąc opustoszały. Z około 100 domów
rozłożonych na bardzo rozległym terenie kempingu w momencie przyjazdu
zajęte byłu chyba 4, a maksymalnie podczas pobytu zaludnienie wzrosło
do 20 domków. Lokalizacja rewelacyjna 10 metrów za ostatnim domkiem
zaczynała się szeroka na 150 metrów plaża. Bez problemu można było
otaklowany sprzęt trzymać pod chatą i nosić przez plażę do morza. Do
najbliższej miejscowości L'escala było około 5 km. Dookoła cisza i
spokój. Jak dla mnie rewelacja. Domki wyposażone w sprzęt typu
lodówka, kuchenka i gary. Bez problemu można się było żywić we własnym
zakresie, i w tej okolicy była to jedyna alternatywa, po zaopatrzeniu
w okolicznym markecie oddalonym o 5 km.

Link z opisem spotu i campingu:

http://www.club-mistral.com/en/destinations/weather/15/

Spot bardzo przyjemny. Statystyki były bardziej optymistyczne niż
rzeczywistość. Nastawiliśmy się na małe zestawy. Mieliśmy 3 deski 80,
91 oraz 107 litrów. Żagle 4.0 , 4.5, 5.4, 5.9 . Z uwagi na limit
wagowy na jedną paczkę musieliśmy zrezygnować z deski 119 i żagla 6.9
które niestety były by podstawowym na tym spocie. Przez większość
czasu wiało bowiem w granicach 10 do 13 węzłów i niestety na 107 i
5.9 dawało się pływać tylko przy ostrym pompowaniu. Lokalny spot
mistrala podaje tam codziennie minimum 4 bf i tak tez było przez 13 z
14 dni pobytu, ale większość to niestety dolna granica 4 bf.
Rewelacyjny był jeden dzień kiedy wiało na 4.0 około 25 do 30 węzłów.
Poza tym 3 dni pomiędzy 16 a 22 węzły na żagle 4.5 i 5.4. Pozostałe 2
ślizgowe dla nas dni oscylowały w granicach 12 do 14 węzłów.
Generalnie można powiedzieć 50 na 50 ale dopiero drugi tydzień
znacznie podkręcił statystyki. Podczas dgy wiała ich lokalna północna
tramantana sięgająca do 30 węzłów to fala daleko 2 km od brzegu robiła
się już dość wysoka w granicach metra ale raczej bujająca i nie
zamykała się zbyt gęsto i były spore odstępy tak ze bardzo przyjemnie.
Pogoda bardzo słoneczna ale temperatury umiarkowane w granicach 20 do
24 stopni. Wieczory bywają już niestety chłodne. Jeden dzień
deszczowy, ale ciepły.

Link do archiwum windguru na okres wyjazdu :

http://www.windguru.cz/pl/historie.php?id_georegion=150&id_zeme=724&search=&id_region=84&mis_spot=48902&id_typspot%5B1%5D=1&id_typspot%5B2%5D=2&id_typspot%5B3%5D=3&id_typspot%5B4%5D=4&id_typspot%5B5%5D=5&id_typspot%5B6%5D=6&id_typspot%5B7%5D=7&id_typspot%5B999%5D=999&mis_fav=0&id_spot=48902&odden=25&odmes=9&odrok=2008&doden=9&domes=10&dorok=2008&tj=c&wj=knots&step=3&pwindspd=1&psmer=1&ptmp=1&pmwindspd=1&odeslano=1&model=gfs

i dla porównania strona z naciąganymi pomiarami z bazy mitrala

http://www.club-mistral.com/en/destinations/weather/15?From_Day=25&To_Day=09&To_Month=10&To_Year=2008&submit=search


W okolicy poza ws-em do zwiedzenia Barcelona, Girona, i liczne
mniejsze nadmorskie miejscowości. Szczególnie polecam |Cap De Crues
miejsce w którym pireneje schodzą do morza super widoczki.
Kilka szczegółów dotyczących kosztów. Przelot oscylował w
granicach 400 zł za osobę w obie strony, oczywiście trzeba się było
wstrzelić w dobra cenę, a ta zmienia się niemal codziennie.
Wypożyczenie auta na 14 dni to koszt 250 euro. Pobyt w domkach 700
euro za 14 dni. Transport sprzętu jak już wcześniej pisałem 450 zł za
dwie paczki 32 kg. Cel zorganizowania wyjazdu we własnym zakresie
powiódł się więc w 100 procentach. Gdyby jeszcze z dwa dni cos mocniej
powiało w pierwszym tygodniu powiedział bym, ze rewelacja ale może
następnym razem... Miejsce oryginalne i godne polecenia, odwiedzane
głównie przez Niemców, choć na koniec spotkaliśmy ekipę z Warszawy
która w męskim gronie przejechała typowo na ws.

KILKA FOTEK Z PŁYWANIA ORAZ OKOLICA

http://picasaweb.google.pl/fmsurffil/GolfDeRoses02#

Pozdr fil

mon...@poczta.onet.pl

nieprzeczytany,
14 paź 2008, 04:06:0214.10.2008
do

Kilka szczegółów dotyczących kosztów. Przelot oscylował w
granicach 400 zł za osobę w obie strony, oczywiście trzeba się było
wstrzelić w dobra cenę, a ta zmienia się niemal codziennie.
Wypożyczenie auta na 14 dni to koszt 250 euro. Pobyt w domkach 700
euro za 14 dni. Transport sprzętu jak już wcześniej pisałem 450 zł za
dwie paczki 32 kg. Cel zorganizowania wyjazdu we własnym zakresie
powiódł się więc w 100 procentach. Gdyby jeszcze z dwa dni cos
mocniej
powiało w pierwszym tygodniu powiedział bym, ze rewelacja ale może
następnym razem... Miejsce oryginalne i godne polecenia, odwiedzane
głównie przez Niemców, choć na koniec spotkaliśmy ekipę z Warszawy
która w męskim gronie przejechała typowo na ws.


super relacja:)
pzdr
mony

Ava

nieprzeczytany,
15 paź 2008, 08:03:4815.10.2008
do

Użytkownik "fil" <sur...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:c5637ad1-90ea-4ec0...@j68g2000hsf.googlegroups.com...

Na początek coś o wyborze miejsca i organizacji. Pierwotnie
mieliśmy plan dojechać autem nad Gardę w tym samym terminie. Od 25.09

Fajna, ciekawa relacja. Myślałam nawet o wybraniu się tam tego lata, bo w
okolicy jest sporo ciekawych rzeczy do robienia, ale jakoś plan się zmienił.
Natomiast spotkałam Hiszpanów windsurferów którzy powiedzieli że w Golf de
Roses to najczęściej duże zestawy - taki spot :)
Ava


Michał Filip

nieprzeczytany,
16 paź 2008, 02:21:5416.10.2008
do
> http://picasaweb.google.pl/fmsurffil/GolfDeRoses02#
>
> Pozdr fil
Ja byłem tam rok temu w ostatnie dwa tygodnie sierpnia.
Pogodą byłem trochę zdegustowany - zdarzyło się parę dni po 17st. z pełnym
zachmurzeniem i siąpiącym deszczem, a w nocy 10st. W pozostałe też bez rewelki.

3-4 dni pływałem na 6.9 i 106 (70kg) w wymuszonym ślizgu, a jedynie 2 ostatnie
dni przyszła tramontana i można było polatać nawet na 4.2.

Za to okolica bardzo fajna - polecam Barcelonę i park rozrywki Port Aventura -
rollercostery mają pierwsza klasa.

pozdrawiam
Michał


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

athal

nieprzeczytany,
16 paź 2008, 05:07:4416.10.2008
do
>Przelot oscylował w
>granicach 400 zł za osobę w obie strony, oczywiście trzeba się było
>wstrzelić w dobra cenę, a ta zmienia się niemal codziennie.

Ceny są ustalane także pod klienta na podstawie przeglądania danego
połączenia, jeśli wywindują się niebotycznie, warto wyczyścić
cookies...

fil

nieprzeczytany,
16 paź 2008, 13:13:5216.10.2008
do
On 16 Paź, 08:21, "Michał Filip" <mfi...@WYTNIJ.gazeta.pl> wrote:
> >http://picasaweb.google.pl/fmsurffil/GolfDeRoses02#
>
> > Pozdr fil
>
> Ja byłem tam rok temu w ostatnie dwa tygodnie sierpnia.
> Pogodą byłem trochę zdegustowany - zdarzyło się parę dni po 17st. z pełnym
> zachmurzeniem i siąpiącym deszczem, a w nocy 10st. W pozostałe też bez rewelki.

no to powinienem być zadowolony z temperatur skoro we wrzesniu-
październiku były raczej powyzej 20 stopni i nie padało poza jednym
dniem

>
> 3-4 dni pływałem na 6.9 i 106 (70kg) w wymuszonym ślizgu, a jedynie 2 ostatnie
> dni przyszła tramontana i można było polatać nawet na 4.2.

trzeba przyznać ze jak juz zawieje tramontana to jest konkret i zwykle-
obserwując statystyki- wieje 2 pełne dni i jedna noc w którą trzęsię
domkami....


pozdr fil


M@rek

nieprzeczytany,
17 paź 2008, 08:58:0917.10.2008
do

> >
> > Ja byłem tam rok temu w ostatnie dwa tygodnie sierpnia.
> > Pogodą byłem trochę zdegustowany - zdarzyło się parę dni po 17st. z pełnym
> > zachmurzeniem i siąpiącym deszczem, a w nocy 10st. W pozostałe też bez
rewelki.
>
> no to powinienem być zadowolony z temperatur skoro we wrzesniu-
> październiku były raczej powyzej 20 stopni i nie padało poza jednym
> dniem
>
> >
> > 3-4 dni pływałem na 6.9 i 106 (70kg) w wymuszonym ślizgu, a jedynie 2
ostatnie
> > dni przyszła tramontana i można było polatać nawet na 4.2.
>
> trzeba przyznać ze jak juz zawieje tramontana to jest konkret i zwykle-
> obserwując statystyki- wieje 2 pełne dni i jedna noc w którą trzęsię
> domkami....

Bylem tam juz dosc dawno(13 lat temu)3 tygodnie przelom sierpnia i wrzesnia.
Wybralem kemping La Laguna ze wzgledu na bliskosc Empuriabrawa( po drugiej
stronie rzeczki La Muga ktora jest po kolana.Fajny kameralny kemping a niedaleko
promenada ze sklepami, hotelami,knajpkami itd.
Co do sprzetu to mialem raceboarda + 7,5 i Copwllo 106 z 6,2 i mniejszymi.
Geeneralnie chyba mialem szczescie bo praktycznie plywalem 1/2 i 1/2
pare dni bez wiatru wystarczylo na zwiedzanie z wycieczka do Andorry.
Acha, bylem samochodem z przyczepa to ok 2000 km ze Szczecina autyostradami
niecale 2 dni z jednym noclegiem po drodze.Wracalismy dluzej sporo zwiedzajac.

M@rek


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Nowe wiadomości: 0