Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

TRIADA i po TRIADZIE

26 views
Skip to first unread message

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 16, 2012, 3:26:28 PM4/16/12
to
Witam,
Dziwne ze nikt jeszcze nie zauwazyl:
<http://finanse.wp.pl/kat,129474,title,Znane-biuro-podrozy-trzy-kroki-w-p
rzepasc,wid,14383988,wiadomosc.html?ticaid=1e48d>
--
TA

Piotr Piesik

unread,
Apr 16, 2012, 6:38:24 PM4/16/12
to
rewelka ;) "spółka turystyczna pozostaje z samymi długami, a jej logo i
renomą dysponuje inny podmiot"

no i ten wirtualny adres ;) to też rewelka


już mamy receptę jak się dorobić: założyć spółkę, nie płacić
kontrahentom, założyć następną spółkę itd.
stara spółka nie reguluje długów (właściciel zapewne nie posiada nic
oprócz 1 stołu, 1 krzesła i 2 szt. bielizny osobistej); w tym czasie
nowa spółka (nie należąca do niego) zarabia pieniądze (i tylko patrzeć
jak też zbańczy), itd.
aha, czy aby właściciel nie podupada na zdrowiu? na wypadek gdyby miał
się stawić w sądzie

wszystko w majestacie prawa, k.mać :-(
a jak któremuś wierzycielowi nerwy nie wytrzymają i sam wymierzy
sprawiedliwość, to trafi do mamra na 20 lat


no a niektóre komentarze pod artykułem, to chyba sam właściciel napisał



pozdr.
Piotr

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 17, 2012, 7:51:18 AM4/17/12
to
In article <jmi712$stb$1...@inews.gazeta.pl>,
Piotr Piesik <ppi...@gazeta.pl> wrote:

> już mamy receptę jak się dorobić: założyć spółkę, nie płacić
> kontrahentom, założyć następną spółkę itd.

E, przesadzasz. Oczywiscie nie wyglada to najlepiej, ale bankructwa sie
zdarzaja. TRIADA byla na rynku 20 lat.

TA

Piotr Piesik

unread,
Apr 17, 2012, 3:19:38 PM4/17/12
to
W dniu 2012-04-17 13:51, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:

> E, przesadzasz. Oczywiscie nie wyglada to najlepiej, ale bankructwa sie
> zdarzaja. TRIADA byla na rynku 20 lat.

I jest nadal, tylko bezczelnie rąbie pracowników i dostawców. W dodatku
ze społecznym przyzwoleniem.

Mentalność "dobrze jak ja kogoś rąbię" jest wszędzie. Tego nie da się
wyplenić. Problem w tym, że w Polsce jest przyzwolenie na to że "ktoś
kogoś rąbie, byle nie mnie".

W ten sposób każdego z nas ktoś kiedyś będzie rąbał, a otoczenie będzie
patrzeć i się cieszyć.

Gdyby nie było społecznego przyzwolenia na takie numery, moglibyśmy
dołączyć do grona krajów rozwiniętych. Ale nie chcemy.



P.

SID

unread,
Apr 19, 2012, 7:30:07 AM4/19/12
to
W dniu 2012-04-17 21:19, Piotr Piesik pisze:
W doskonały sposób stan ten opisał Rafał Ziemkiewicz w artykule:
"Niemoralna Propozycja i kara za jej przyjęcie"

cytuję

"Bo, proszę państwa, ten burdel z lekami to nie jakiś ewenement. To
normalność w państwie, gdzie wszędzie siedzą kumple i znajomi, gdzie
obsadza się resorty podług klucza frakcyjnego, a w resortach zatrudnia
cymbałów, bo spokrewnieni albo podwieszeni, gdzie pisze się ustawy pod
interes jakiejś grupki, która chce coś tam skręcić albo udoić, gdzie...
Co będę gadał, każdy wie, jak jest w III RP, a już za rządów Tuska
zwłaszcza."

"Kiedy będzie lepiej? Już było. Za strasznego Kaczora. Ale się go
polactwo przestraszyło, że jeszcze trochę takich rządów, a przy każdym
"załatwianiu" sprawy może spod biurka wyskoczyć agent CBA i położyć łapę
na kopercie. Więc przyjęło "niemoralną propozycję" - dajcie władzy
kraść, to i wam władza pozwoli kraść, i będzie znowu jak za Gierka."


SID

Piotr Piesik

unread,
Apr 19, 2012, 2:01:27 PM4/19/12
to
On 2012-04-19 13:30, SID wrote:
> "Kiedy będzie lepiej? Już było. Za strasznego Kaczora. Ale się go

No to przynajmniej jesteś szczęśliwy, bo miałeś choć przez chwilę dobry
rząd ;) Ja niestety nie miałem nigdy, chociaż pamiętam rządy Gierka i
wszystkie następne. ŻADEN wg mnie nie był dobry, i nie potrafiłbym
wskazać żadnego "mniej złego" niż pozostałe.

Chociaż tak bardzo mnie to nie martwi, bo od zawsze uważałem, że za
swoje szczęście i powodzenie JA jestem odpowiedzialny, i żaden rząd jak
dotąd mi nie pomógł. Nie oczekuję pomocy, a jedynie żeby za mocno nie
przeszkadzali. Na szczęście od 1989 nie przeszkadzają za mocno.


I jeszcze raz. Gdyby nie było społecznego przyzwolenia na prowadzenie
interesów metodą wykiwania kogoś, to interesy nie byłyby tak prowadzone.
Niezależnie od tego jaki mamy rząd. Kanciarze czują się jak u siebie, bo
SĄ u siebie - skoro społeczeństwo ich akceptuje.


pozdr.
P.

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 20, 2012, 10:22:07 AM4/20/12
to
In article <jmpjt6$gvl$1...@inews.gazeta.pl>,
Piotr Piesik <ppi...@gazeta.pl> wrote:

> On 2012-04-19 13:30, SID wrote:

Panowie, spadajcie na pl.soc.polityka.frustraci, please.
Tu mowimy o frustracjach spowodowanych bezposrednio dzialalnoscia biur
podrozy...

TA

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Jul 3, 2012, 5:08:22 PM7/3/12
to
Witam,
Byla TRIADA a teraz jest SKY CLUB:
<http://biznes.onet.pl/tysiace-polakow-uwiezionych-za-granica-bankructwo-
,18569,5178991,news-detal>
--
TA

Piotr Piesik

unread,
Jul 3, 2012, 5:11:11 PM7/3/12
to
W dniu 2012-04-17 13:51, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:
> E, przesadzasz. Oczywiscie nie wyglada to najlepiej, ale bankructwa sie
> zdarzaja. TRIADA byla na rynku 20 lat.

No jasne, zdarzają się. Zbankrutowała Triada, przecież nie ma w tym nic
złego, prawda? Trudno winić zarząd, że nie zdołał utrzymać firmy na
rynku. Znak towarowy przekazano firmie Sky Club, która dalej sprzedawała
wycieczki. Teraz z kolei Sky Club zbankrutował. Też nie ma w tym nic
złego, prawda? Właśnie płacisz za sprowadzenie turystów zza granicy, bo
firma nie ma na to kasy. Masz ochotę jeszcze kilka razy tak zapłacić?
Może właściciel ma już następną firmę? Przecież nie ma w tym nic złego.



P.

Piotr Piesik

unread,
Jul 3, 2012, 5:14:18 PM7/3/12
to
W dniu 2012-07-03 23:08, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:
hahah no właśnie, wygląda że jednocześnie pisaliśmy ;) I co, jak teraz
oceniasz sprawę niedawnego bankructwa Triady i przekazania znaku
towarowego firmie Sky Club?


P.


Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Jul 4, 2012, 5:15:58 PM7/4/12
to
In article <jsvn5j$4an$1...@inews.gazeta.pl>,
Kto placi za sprowadzenie turystow z zagranicy?
Przeciez SkyClub jest legalna firma, wykupili odpowiednie ubezpieczenie.
O czym ty mowisz?
Z tego ubezpieczenia placi sie za powrot klientow i pokrywa ich
roszczenia...

--
TA

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Jul 4, 2012, 5:18:23 PM7/4/12
to
In article <jsvnbc$4an$2...@inews.gazeta.pl>,
Nie przygladalem sie temu tak dokladnie.
Zdaje sie, ze nie chodzilo tylko o 'znak towarowy', tylko SkyClub
wykupil po prostu upadajaca Triade i przejal jej zobowiazania.
Ale nie podolal.
--
TA

Cavallino

unread,
Jul 5, 2012, 2:37:33 AM7/5/12
to

Użytkownik <Titus_A...@somewhere.in.the.world> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:Titus_Atomicus-A6F...@node2.news.atman.pl...
Czy komuś w podobnej sytuacji wystarczyła kwota ubezpieczenia na pokrycie
swoich długów wobec klientów?

Zresztą tak czy tak - nachapali się kasy, której nie oddzą, a to czy od
turystów czy od ubezpieczyciela, to sprawa drugorzędna.


Piotr Piesik

unread,
Jul 5, 2012, 11:39:26 AM7/5/12
to
On 2012-07-04 23:18, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:
> Zdaje sie, ze nie chodzilo tylko o 'znak towarowy', tylko SkyClub
> wykupil po prostu upadajaca Triade i przejal jej zobowiazania.
> Ale nie podolal.

Aha. To może teraz ktoś kupi upadający Sky Club i pewno też nie podoła.
Skoro klienci, dostawcy i państwo przeżyli to, że dwa razy stracili, to
pewno przeżyją i trzeci raz.


On 2012-07-04 23:15, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:
> Kto placi za sprowadzenie turystow z zagranicy?
> Przeciez SkyClub jest legalna firma, wykupili odpowiednie ubezpieczenie.
> O czym ty mowisz?
> Z tego ubezpieczenia placi sie za powrot klientow i pokrywa ich
> roszczenia...

No właśnie, a kto finansuje firmom składki ubezpieczeniowe? Czy nie
klienci, w ostatecznym rozrachunku? Im większe ryzyko ubezpieczeniowe,
tym większe składki, i tym większe ceny wycieczek, które przecież muszą
wystarczyć na pokrycie tych składek.

A kto zapłaci za zobowiązania, których ubezpieczalnia nie pokryje?
Wczoraj w radio mówili, że nawet na sprowadzenie turystów może nie
wystarczyć. Kto ich wtedy sprowadzi? Państwo polskie? Czyli polski
podatnik.


A kilka godzin przed ogłoszeniem bankructwa sprzedawali wycieczki i
wysyłali ludzi za granicę. To nie jest przypadek, tylko bezczelne
rąbanie wszystkich dookoła. Nie można nie wiedzieć na kilka godzin
wcześniej, że się nie podoła zobowiązaniom.


Gdybyśmy nie żyli w państwie prawa, to paru osiłków odebrałoby swoje
należności i właściciel zostałby w ostatnich gaciach na ulicy. Ale na
szczęście żyjemy w państwie prawa, więc tylko czekam aż jakiś obrotny
dziennikarz zrobi byłemu właścicielowi byłej firmy zdjęcia, jak ten
wysiada z drogiej limuzyny (oczywiście należącej do przyjaciela) przed
rezydencją (oczywiście należącą do jego dziewczyny, z którą nie ma
wpólnoty majątkowej). Przecież nie można tym uczciwym obywatelom
skonsifkować fury i chałupy na poczet zobowiązań ich kumpla, zresztą
również uczciwego obywatela. Takie jest, na szczęście, państwo prawa.



P.

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Jul 8, 2012, 8:48:44 PM7/8/12
to
In article <jt4cf6$esv$1...@inews.gazeta.pl>,
Piotr Piesik <ppi...@gazeta.pl> wrote:

> On 2012-07-04 23:18, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:
> > Zdaje sie, ze nie chodzilo tylko o 'znak towarowy', tylko SkyClub
> > wykupil po prostu upadajaca Triade i przejal jej zobowiazania.
> > Ale nie podolal.
>
> Aha. To może teraz ktoś kupi upadający Sky Club i pewno też nie podoła.
> Skoro klienci, dostawcy i państwo przeżyli to, że dwa razy stracili, to
> pewno przeżyją i trzeci raz.
>
>
> On 2012-07-04 23:15, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:
> > Kto placi za sprowadzenie turystow z zagranicy?
> > Przeciez SkyClub jest legalna firma, wykupili odpowiednie ubezpieczenie.
> > O czym ty mowisz?
> > Z tego ubezpieczenia placi sie za powrot klientow i pokrywa ich
> > roszczenia...
>
> No właśnie, a kto finansuje firmom składki ubezpieczeniowe? Czy nie
> klienci, w ostatecznym rozrachunku? Im większe ryzyko ubezpieczeniowe,
> tym większe składki, i tym większe ceny wycieczek, które przecież muszą
> wystarczyć na pokrycie tych składek.

Demagogizujesz.
I przede wszystkim mylisz ubezpieczenie turystyczne podroznego od
ubezpieczenia biura podrozy.
A wysokosci skladek sa i tak relatywnie niskie.
>
> A kto zapłaci za zobowiązania, których ubezpieczalnia nie pokryje?
> Wczoraj w radio mówili, że nawet na sprowadzenie turystów może nie
> wystarczyć. Kto ich wtedy sprowadzi? Państwo polskie? Czyli polski
> podatnik.
W radio i tv rozne rzeczy mowia.
Zalecam spokoj.
>
>
> A kilka godzin przed ogłoszeniem bankructwa sprzedawali wycieczki i
> wysyłali ludzi za granicę. To nie jest przypadek, tylko bezczelne
> rąbanie wszystkich dookoła. Nie można nie wiedzieć na kilka godzin
> wcześniej, że się nie podoła zobowiązaniom.
Zajela sie tym prokuratura/
Czyzbys mial jakies informacje ktorymi chcialbys sie podzielic?
>
>
> Gdybyśmy nie żyli w państwie prawa, to paru osiłków odebrałoby swoje
> należności i właściciel zostałby w ostatnich gaciach na ulicy.

Piszesz, jakbys tesknil za taka sytuacja. Zreszta, to nie takie proste.
A co byloby gdyby ten wlasciciel mial silniejszych osilkow?

>Ale na
> szczęście żyjemy w państwie prawa, więc tylko czekam aż jakiś obrotny
> dziennikarz zrobi byłemu właścicielowi byłej firmy zdjęcia, jak ten
> wysiada z drogiej limuzyny (oczywiście należącej do przyjaciela) przed
> rezydencją (oczywiście należącą do jego dziewczyny, z którą nie ma
> wpólnoty majątkowej). Przecież nie można tym uczciwym obywatelom
> skonsifkować fury i chałupy na poczet zobowiązań ich kumpla, zresztą
> również uczciwego obywatela. Takie jest, na szczęście, państwo prawa.

A czy ty rozumiesz co to jest spolka z o.o. ?

--
TA

Piotr Piesik

unread,
Jul 9, 2012, 12:07:55 PM7/9/12
to
On 2012-07-09 02:48, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:
> I przede wszystkim mylisz ubezpieczenie turystyczne podroznego od
> ubezpieczenia biura podrozy.

Nie, chodzi�o mi w�a�nie o ubezpieczenie biura podr�y. Sk�adka na to
ubezpieczenie stanowi "rozch�d" firmy. Nie tylko tej, kt�ra akurat
plajtuje, ale tak�e ka�dej innej, kt�ra si� ubezpiecza. Ka�dy rozch�d
firmy uderza w jej klient�w, bo przecie� musi by� jako� pokryty z tego,
co klienci p�ac�. Oczywi�cie, klient nie ma takiej pozycji na fakturze,
podobnie jak na fakturze za jajka nie masz ceny ubezpieczenia samochodu,
kt�rym sklepikarz je przywi�z�. Mo�e dlatego nie zauwa�y�e�, �e za to
p�acisz ;)


> A wysokosci skladek sa i tak relatywnie niskie.

No to teraz b�d� wy�sze, bo ubezpieczalnia to te� firma, kt�rej rozchody
musz� by� pokryte z przychod�w. Na zwi�kszeniu sk�adek ucierpi�
wszystkie podobne firmy, a w konsekwencji ich klienci. Podobnie jak cena
jajek wzro�nie, je�eli sklepikarze zaczn� p�aci� dro�sze ubezpieczenie
za swoje samochody.



> A co byloby gdyby ten wlasciciel mial silniejszych osilkow?

To wtedy mia�by racj� ;) No niestety, jak wida� ani pa�stwo prawa, ani
bezprawie, nie rozwi�zuj� problem�w dostawc�w i klient�w, zrobionych w
bambuko przez firm�, kt�rej si� "nie powiod�o".

I niestety, widz� �e osoba reprezentuj�ca punkt widzenia tego
w�a�ciciela, nie dostrzega problemu oszukanych firm i ludzi, a jedynie
odwo�uje si� do istniej�cego prawa handlowego (poni�ej). Jasne, tak jest
wygodniej (dla w�a�ciciela). Skoro prawo pozwala, a dostawcy i klienci
s� naiwni, to trzeba ich �upa�, prawda? Sprytniejszy/bardziej bezczelny
wygrywa. Czy w tym kraju ci�gle niekt�rzy postrzegaj� prowadzenie
biznesu jako walk� pomi�dzy sprytniejszym, a mniej sprytnym?


> A czy ty rozumiesz co to jest spolka z o.o. ?

Tak mi siďż˝ wydaje :) Jak zabraknie kasy w firmie, to niczego, poza
podatkami, nie musisz p�aci�. I to jest ok. Natomiast NIE jest ok, �e
ludziom kt�rych sp�ki splajtowa�y, pozwala si� zak�ada� nast�pne
sp�ki, i dalej plajtowa�. Powinni mie� np. zakaz wykonywania "zawodu"
cz�onka zarz�du, o ile zobowi�zania ich (by�ej) firmy nie zosta�y pokryte.



pozdr.
P.

Cavallino

unread,
Jul 9, 2012, 12:24:03 PM7/9/12
to

Użytkownik "Piotr Piesik" <ppi...@gazeta.pl> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jtevkq$q37$1...@inews.gazeta.pl...
> On 2012-07-09 02:48, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:

>> A czy ty rozumiesz co to jest spolka z o.o. ?
>
> Tak mi się wydaje :) Jak zabraknie kasy w firmie, to niczego, poza
> podatkami, nie musisz płacić. I to jest ok. Natomiast NIE jest ok, że
> ludziom których spółki splajtowały, pozwala się zakładać następne spółki,
> i dalej plajtować. Powinni mieć np. zakaz wykonywania "zawodu" członka
> zarządu, o ile zobowiązania ich (byłej) firmy nie zostały pokryte.

Członkowie zarządu odpowiadają swoim majątkiem za długi firmy, więc nie jest
to takie oczywiste jak piszesz.
Pewnie za zarząd robią słupy, a Tobie chodzi o właścicieli, a nie zarząd.


Piotr Piesik

unread,
Jul 9, 2012, 3:06:25 PM7/9/12
to
On 2012-07-09 18:24, Cavallino wrote:
> Członkowie zarządu odpowiadają swoim majątkiem za długi firmy, więc nie
> jest to takie oczywiste jak piszesz.
> Pewnie za zarząd robią słupy, a Tobie chodzi o właścicieli, a nie zarząd.

No tak, to niekoniecznie to samo (owszem, w niektórych zwłaszcza
mniejszych firmach współwłaściciele są w zarządzie, ale nie jest to
konieczne). A bycia właścicielem nikt nie zabroni.

Co do odpowiedzialności, jesteś pewien że dotyczy to wszystkich rodzajów
zobowiązań, czy też tylko wobec Skarbu Państwa?


Tak czy owak, ktoś w tej dyskusji sprawia wrażenie, że sympatyzuje z
właścicielem, a ktoś z klientami i dostawcami. Stąd różne punkty
widzenia. I to jest właśnie fajne w dyskusjach ;)

Ciekawe kiedy dojdziemy do takiej dojrzałości w biznesie, że właściciel
i klienci będą mieli wspólny interes. I czy w ogóle kiedykolwiek w tym
kraju tak będzie... Póki co, polskim "ideałem" jest wycykać partnera w
interesach, a nie wpółpracować z nim.



P.

Cavallino

unread,
Jul 9, 2012, 4:36:52 PM7/9/12
to

U�ytkownik "Piotr Piesik" <ppi...@gazeta.pl> napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:jtfa40$nqn$1...@inews.gazeta.pl...
> On 2012-07-09 18:24, Cavallino wrote:
>> Cz�onkowie zarz�du odpowiadaj� swoim maj�tkiem za d�ugi firmy, wi�c nie
>> jest to takie oczywiste jak piszesz.
>> Pewnie za zarz�d robi� s�upy, a Tobie chodzi o w�a�cicieli, a nie zarz�d.
>
> No tak, to niekoniecznie to samo (owszem, w niekt�rych zw�aszcza
> mniejszych firmach wsp�w�a�ciciele s� w zarz�dzie, ale nie jest to
> konieczne). A bycia w�a�cicielem nikt nie zabroni.
>
> Co do odpowiedzialno�ci, jeste� pewien �e dotyczy to wszystkich rodzaj�w
> zobowi�za�, czy te� tylko wobec Skarbu Pa�stwa?

Generalnie wszystkich.
Teoretycznie niby je�li w odpowiednim czasie zg�osisz wniosek o upad�o��
firmy, to jeste� kryty, ale z regu�y si� okazuje, �e skoro zosta�y d�ugi, to
czas nie byďż˝ odpowiedni.


>
>
> Tak czy owak, kto� w tej dyskusji sprawia wra�enie, �e sympatyzuje z
> w�a�cicielem, a kto� z klientami i dostawcami.

Jasne.
Tytus oczywi�cie jest z drugiej strony barykady od zawsze - kiedy� usi�owa�
mnie przekona�, jak to nabijanie w butelk� turyst�w przez pilot�w ich
wycieczek jest ca�kiem w porz�dku i �erowanie na ich koszt r�wnie�.


Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Jul 9, 2012, 4:39:49 PM7/9/12
to
In article <jtfa40$nqn$1...@inews.gazeta.pl>,
Piotr Piesik <ppi...@gazeta.pl> wrote:


> Tak czy owak, ktoś w tej dyskusji sprawia wrażenie, że sympatyzuje z
> właścicielem, a ktoś z klientami i dostawcami. Stąd różne punkty
> widzenia. I to jest właśnie fajne w dyskusjach ;)

E, ja staram sie zachowac obiektywizm a wy sie napalacie.
Niniejszym oswiadczam ze nigdy w zyciu nie mialem nic wspolnego z Triada
ani SkyClubem. Ani jako pracownik, wspolpracownik, czy klient. Co wiecej
nawet nie wiem, ktoe jest wlascielem ww. firm.
--
TA

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Jul 10, 2012, 4:24:29 PM7/10/12
to
In article <4ffb40e3$0$26687$6578...@news.neostrada.pl>,
"Cavallino" <cavallino...@konto.pl> wrote:

>
> Tytus oczywi�cie jest z drugiej strony barykady od zawsze - kiedy� usi�owa�
> mnie przekona�, jak to nabijanie w butelk� turyst�w przez pilot�w ich
> wycieczek jest ca�kiem w porz�dku i �erowanie na ich koszt r�wnie�.

Nie pamietam, czy rzeczywiscie cos takiego napisalem.
Ale pewnie zle zrozumiales.
Ale chyba dyskusja byla na nieco inny temat a teraz manipulujesz.
Podaj linka jesli nie.
--
TA

Piotr Piesik

unread,
Jul 11, 2012, 12:48:54 PM7/11/12
to
On 2012-07-09 02:48, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:
>> Wczoraj w radio m�wili, �e nawet na sprowadzenie turyst�w mo�e nie
>> wystarczy�. Kto ich wtedy sprowadzi? Pa�stwo polskie? Czyli polski
>> podatnik.
> W radio i tv rozne rzeczy mowia.
> Zalecam spokoj.

Dzisiaj wyczyta�em w gazecie, �e szacuje si� koszty sprowadzenia na 35
mln, a ubezpieczenie jest do 25 mln.

Nie moja sprawa, bo nie moje wojew�dztwo, ale jak kto� jest z
mazowieckiego, to niech pomy�li co jego rejon m�g�by mie� za 10 mln,
kt�re zamiast tego p�jdzie na zobowi�zania jakiego� biznesmena.



pozdr.
P.

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Jul 11, 2012, 4:38:15 PM7/11/12
to
In article <jtkapj$d89$1...@inews.gazeta.pl>,
Zalecam spokoj.
Poza tym, z tego mowili ilosc 'sprowadzanych' osob jest znacznie nizsza
od tej szacowanej przez media.
--
TA

Piotr Piesik

unread,
Jul 11, 2012, 6:04:12 PM7/11/12
to
On 2012-07-11 22:38, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:
> Poza tym, z tego mowili ilosc 'sprowadzanych' osob jest znacznie nizsza
> od tej szacowanej przez media.

Może część z nich sprowadziła się sama, albo kontynuuje wakacje na
własną rękę, co nie znaczy że nie będą mieli roszczeń.



P.

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Jul 13, 2012, 6:06:02 PM7/13/12
to
In article <jtevkq$q37$1...@inews.gazeta.pl>,
Piotr Piesik <ppi...@gazeta.pl> wrote:


>
> > A wysokosci skladek sa i tak relatywnie niskie.
>
> No to teraz będą wyższe, bo ubezpieczalnia to też firma, której rozchody
> muszą być pokryte z przychodów. Na zwiększeniu składek ucierpią
> wszystkie podobne firmy, a w konsekwencji ich klienci. Podobnie jak cena
> jajek wzrośnie, jeżeli sklepikarze zaczną płacić droższe ubezpieczenie
> za swoje samochody.

To moze jednak nie placic tego ubezpieczenia?
Bo skoro uwazasz ze nalezy placic, a nie korzystac to zarabia tylko
ubezpieczyciel. Na czysto.
--
TA

Piotr Piesik

unread,
Jul 14, 2012, 7:35:33 AM7/14/12
to
On 2012-07-14 00:06, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:
> To moze jednak nie placic tego ubezpieczenia?

Nie płacenie obowiązkowych ubezpieczeń to następny problem. W celu
uporządkowania tego, społeczeństwo opłaca stosowne organa ścigania oraz
fundusze gwarancyjne, a więc znowu jest dojone przez cwaniaczków.


> Bo skoro uwazasz ze nalezy placic, a nie korzystac to zarabia tylko
> ubezpieczyciel. Na czysto.

Ubezpieczalnia zawsze musi zarobić. Inaczej zbankrutowałaby. Niezależnie
czy będzie dużo odszkodowań, czy bardzo mało, zawsze ogół klientów
zapłaci (w postaci składek) więcej niż kosztują szkody, bo musi
wystarczyć na pozostałe koszty ubezpieczalni, oraz na jej zysk.

Ubezpieczenia od odpowiedzialności za coś zawsze sprowadzają się do
tego, że odpowiedzialni płacą za działania nieodpowiedzialnych, a do
tego utrzymują samą ubezpieczalnię.

Czyli im więcej ktoś powoduje szkód, tym więcej tracą na ubezpieczeniu
ci, którzy nie powodują szkód.

Dlatego niezmiernie dziwię się, że istnieje społeczne przyzwolenie na
ryzykowne prowadzenie biznesu, albo na ryzykowną jazdę samochodem.
Społeczeństwo daje się w ten sposób strzyc jak owce.

Gdyby wartość szkód drastycznie spadła, spadłyby też składki, bo
ubezpieczalnie starałyby się zabrać konkurencji klientów poprzez
obniżenie tychże składek. Teraz nie bardzo mogą, bo same zbankrutowałyby.


W przypadku biur podróży, od 2giego roku działalności ubezpieczenie, o
którym tu mowa, jest obowiązkowe. Nie jest jednak wystarczające, jak
widać na przykładzie Sky Club. Ponieważ ten przykład jest dość głośny
(czemu się nie dziwię, przy tej skali), to podejrzewam że ktoś coś z tym
zrobi, i za jakiś czas ubezpieczenia będą jednak wystarczały. A to
oznacza, że będą droższe.



pozdr.
Piotr

Piotr Piesik

unread,
Jul 16, 2012, 11:03:30 AM7/16/12
to
Niezłe półrocze, prawda? Ciekawe kto następny...

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Jul 16, 2012, 7:47:44 PM7/16/12
to
In article <ju1ag2$mjm$2...@inews.gazeta.pl>,
Piotr Piesik <ppi...@gazeta.pl> wrote:

>Niezle polrocze, prawda? Ciekawe kto nastepny...

Ano. :-)
Z tym, ze ten Africano Travel, jak mowia, mial wykupione uslugi transportowe w Alba Tour.
Wiec nic dziwnego, ze padli.
--
TA

Piotr Piesik

unread,
Aug 2, 2012, 1:16:32 PM8/2/12
to
No i w ciągu kolejnych 2 tygodni upadły kolejne 2 biura. Czyli 7 biur w
ciągu kwartału?

W międzyczasie upadają linie lotnicze...

Nie wiem ile jest jeszcze polskich firm na rynku, ale tak z ciekawości,
myślicie że jakaś zostanie?



P.

Zielonadolina

unread,
Aug 3, 2012, 1:13:30 AM8/3/12
to

> Nie wiem ile jest jeszcze polskich firm na rynku, ale tak z ciekawości,
> myślicie że jakaś zostanie?
Wiem o jednym na pewno- BP Zosia Samosia vel Jas Wedrowniczek, to nie
upadnie na pewno, no chyba ze braknie mi sil i ochoty na wyjazdy. Pozdrawiam


Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Aug 3, 2012, 12:05:38 PM8/3/12
to
In article <jveclk$o6a$1...@inews.gazeta.pl>,
Piotr Piesik <ppi...@gazeta.pl> wrote:

> No i w ci�gu kolejnych 2 tygodni upad�y kolejne 2 biura. Czyli 7 biur w
> ci�gu kwarta�u?
>
> W mi�dzyczasie upadaj� linie lotnicze...
>
> Nie wiem ile jest jeszcze polskich firm na rynku, ale tak z ciekawo�ci,
> my�licie �e jaka� zostanie?
>
E, przesadzasz. Na rynku z tego co mowia jest ponad 3000 'firm
turystycznych'. Wiec jeszcze troche zostalo.
Z duzych firm padla na razie Triada/SkyClub (ja to traktuje jak jedno)...
Zreszta, o tych pozostalych nawet wczesniej nie slyszalem.

Btw sluchalem wlasnie dyskusji w Trojce - wynika z tego, ze 'padom'
winne sa m.in. niskie marze w tej branzy. I psucie cen przez niektore
firmy (starajace sie sprzedac oferte za wszelka cene, rozne grupony itd).
Nie sadze zeby taki Rainbow, TUI, czy Neckermann byly zagrozone.
--
TA

Piotr Piesik

unread,
Aug 3, 2012, 12:53:43 PM8/3/12
to
W dniu 2012-08-03 18:05, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:
> Nie sadze zeby taki Rainbow, TUI, czy Neckermann byly zagrozone.

Też nie sądzę, bo tam kto inny rządzi ;)


P.

0 new messages