Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Czy do mediasata Cyfry+ można dołączyć N lub Cyfrowy Polsat bez modyfikowania instalacji antenowej?

0 views
Skip to first unread message

irek

unread,
Dec 9, 2009, 5:01:42 AM12/9/09
to
j.w.
Irek

Cezar

unread,
Dec 9, 2009, 5:06:34 AM12/9/09
to

j.w.


irek

unread,
Dec 9, 2009, 5:11:38 AM12/9/09
to
Cezar pisze:
>
> j.w.
>
>
Rozumiem to tak: kupuj� N lub Polsat z kt�rym� z dekoder�w i pod��czam
Mediasata do tego dekodera (lub odwrotnie) niekupuj�c nowej anteny
satelitarnej, konwertera, nie przestawiam anteny itp., i mog� ogl�da� c+
z N lub CP.
Irek

pawell32

unread,
Dec 9, 2009, 5:40:17 AM12/9/09
to
irek pisze:
> j.w.
> Irek

mozna

--
pozdrawiam. pawell32
Debian Lenny, Gnome, Compiz-Fusion

pawell32

unread,
Dec 9, 2009, 5:58:18 AM12/9/09
to
irek pisze:

mo�esz pod��czy� do mediasata korzystaj�c z przelotki.
pamietaj jednak, �e mo�esz korzysta� w danym momencie
tylko z jednego dekodera, poza tym dekoder n musisz myw��cza�
na kanale np.13, gdy� nie od��cza zasilania konwertera
na czuwaniu

Cavallino

unread,
Dec 9, 2009, 6:14:10 AM12/9/09
to
U�ytkownik "irek" <ir...@poczta.onet.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:hfnt4o$92o$1...@news.onet.pl...

Na pewno chcia�e� napisa� lub?
No to siďż˝ nie da, przynajmniej nie we wszystkich przypadkach.
Ale jak dasz ALBO zamiast LUB to ju� jak najbardziej si� da (zazwyczaj, mo�e
zdarzy� si� tuner kt�ry nie ma przelotki, albo ma j� nieaktywn�).

irek

unread,
Dec 9, 2009, 7:59:05 AM12/9/09
to
pawell32 pisze:
Nie jestem pewien czy dobrze zrozumia�em, dekoder N musi by� wy��czony
na jakim� konkretnym kanale (np 13 jak poda�e�) czy tylko wy��czony?

Rozszerz� moje pytanie: w lutym ko�czy mi si� umowa z C+ i b�d� zmienia�
dekoder na PVR HD, a ma on tylko 2 wej�cia LNB, a nie ma wyj�cia.
Dekodery polsatu cyfrowego HD i PVR HD te� maj� tylko wej�cia - jedno
lub 2, co do N to nie uda�o mi si� na ich stronie internetowej znale��
informacji na ten temat. Czy ten problem da si� obej��?

Irek

Cavallino

unread,
Dec 9, 2009, 8:08:22 AM12/9/09
to
U�ytkownik "irek" <ir...@poczta.onet.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:hfo6un$4nr$1...@news.onet.pl...
> pawell32 pisze:

> Nie jestem pewien czy dobrze zrozumia�em, dekoder N musi by� wy��czony na
> jakim� konkretnym kanale (np 13 jak poda�e�)

Tak, na konkretnym kanale.
Albo od��czony z pr�du.

> Rozszerz� moje pytanie: w lutym ko�czy mi si� umowa z C+ i b�d� zmienia�
> dekoder na PVR HD, a ma on tylko 2 wej�cia LNB, a nie ma wyj�cia. Dekodery
> polsatu cyfrowego HD i PVR HD te� maj� tylko wej�cia - jedno lub 2, co do
> N to nie uda�o mi si� na ich stronie internetowej znale�� informacji na
> ten temat. Czy ten problem da si� obej��?

Tak, splitterem.
Ale problem z wy��czaniem pozostaje ten sam.

irek

unread,
Dec 9, 2009, 9:37:13 AM12/9/09
to
Cavallino pisze:

Kolego Cavallino,
czasem pomagasz, a czasem jeste� upierdliwy jak stara te�ciowa.

"S�ownik j�zyka polskiego" wyd PWN 1988 rok:
str. 10
ALBO: sp�jnik ��cz�cy zdania lub ich cz�ony i wyra�aj�cy mo�liw�
wymienno�� albo wzajemne wy��czanie si� zda� r�wnorz�dnych lub cz�ci zdania
str. 307
LUB: sp�jnik ��cz�cy zdania lub ich cz�ony i wyra�aj�cy mo�liw�
wymienno�� albo wzajemne wy��czanie si� zda� r�wnorz�dnych albo cz�ci
zdania.
Je�li dostrzegasz r�nic� mi�dzy ALBO lub LUB to prosz� u�wiadom mnie w
niej.
Irek

Cavallino

unread,
Dec 9, 2009, 10:07:54 AM12/9/09
to
U�ytkownik "irek" <ir...@poczta.onet.pl> napisa� w wiadomo�ci news:

>> Na pewno chcia�e� napisa� lub?


>> No to siďż˝ nie da, przynajmniej nie we wszystkich przypadkach.
>> Ale jak dasz ALBO zamiast LUB to juďż˝ jak najbardziej siďż˝ da (zazwyczaj,
>> mo�e zdarzy� si� tuner kt�ry nie ma przelotki, albo ma j� nieaktywn�).
>
> Kolego Cavallino,
> czasem pomagasz, a czasem jeste� upierdliwy jak stara te�ciowa.

Grzeczniej mo�e, zw�aszcza �e nie masz racji i chcesz si� czego�
dowiedzieďż˝.....

>
> "S�ownik j�zyka polskiego" wyd PWN 1988 rok:

Wida� znajomo�� j�zyka nie wystarczy do poprawnego rozumowania, trzeba
jeszcze troch� logiki lizn��.

> Je�li dostrzegasz r�nic� mi�dzy ALBO lub LUB to prosz� u�wiadom mnie w
> niej.

LUB w Twojej wypowiedzi dopuszcza sytuacj� , w kt�rej mog� pracowa� r�wnie�
dwa tunery r�wnocze�nie. A tak si� nie uda w wi�kszo�ci przypadk�w.
ALBO wyklucza tak� mo�liwo��, wi�c nie ma problem�w aby sobie dzia�a�y
niezale�nie, poza odpowiednim wy��czaniem.

Bartłomiej Zieliński

unread,
Dec 9, 2009, 3:34:49 PM12/9/09
to
Użytkownik Cavallino napisał:
> Grzeczniej może, zwłaszcza że nie masz racji i chcesz się czegoś
> dowiedzieć.....

To gdyby miał rację i/lub/albo nie chciał się dowiedzieć, to już może
niegrzecznie? ;-)

> LUB w Twojej wypowiedzi dopuszcza sytuację , w której mogą pracować
> również dwa tunery równocześnie. A tak się nie uda w większości przypadków.
> ALBO wyklucza taką możliwość, więc nie ma problemów aby sobie działały
> niezależnie, poza odpowiednim wyłączaniem.

A czym się różni "lub odwrotnie" od "albo odwrotnie"?
Myślę, że starasz się nieco na siłę rozumieć słowa LUB i ALBO tak, jak
się to rozumie w logice matematycznej czy nawet informatyce, a nie tak,
jak się rozumie w potocznym czy nawet literackim języku polskim.

--
-----------------------------------------------------------------------
* Bartłomiej Zieliński http://www.zmitac.aei.polsl.pl/BZ/ *
* Bartlomiej.Zielinski(at)polsl.pl gg:970831 *
-----------------------------------------------------------------------

Cavallino

unread,
Dec 9, 2009, 3:39:24 PM12/9/09
to
U�ytkownik "Bart�omiej Zieli�ski" <Bartlomiej...@polsl.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:hfp1l7$ia8$1...@polsl.pl...
U�ytkownik Cavallino napisa�:
> Grzeczniej mo�e, zw�aszcza �e nie masz racji i chcesz si� czego�
> dowiedzieďż˝.....

>To gdyby mia� racj� i/lub/albo nie chcia� si� dowiedzie�, to ju� mo�e
>niegrzecznie? ;-)

Nie, ale w tym przypadku totalnie nie ma nawet cienia oparcia.

>My�l�, �e starasz si� nieco na si�� rozumie� s�owa LUB i ALBO tak, jak si�

>to rozumie w logice matematycznej czy nawet informatyce

No jestem informatykiem, wi�c dok�adnie tak to rozumiem.

>, a nie tak, jak si� rozumie w potocznym czy nawet literackim j�zyku
>polskim.

Raczej jak siďż˝ nie rozumie, ale nawija.

Cavallino

unread,
Dec 9, 2009, 3:51:06 PM12/9/09
to
U�ytkownik "Bart�omiej Zieli�ski" <Bartlomiej...@polsl.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:

>My�l�, �e starasz si� nieco na si�� s�owa LUB i ALBO

Wzgl�dnie kto� inny stara si� nie rozumie� r�nicy:
http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=3994

Bartłomiej Zieliński

unread,
Dec 10, 2009, 1:26:55 AM12/10/09
to
Użytkownik Cavallino napisał:
>> Myślę, że starasz się nieco na siłę słowa LUB i ALBO
> Względnie ktoś inny stara się nie rozumieć różnicy:
> http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=3994

Może być też tak, że potoczne rozumienie jest nieco inne niż słownikowe,
podane kilka postów wcześniej. Język przecież ewoluuje. A może ewolucja
słowa LUB jest efektem (ubocznym) informatyzacji? Przecież właśnie w
logice matematycznej - a na niej opiera się teoria układów cyfrowych -
słowo LUB ma znaczenie odbiegające od znaczenia słowa ALBO.

Bartłomiej Zieliński

unread,
Dec 10, 2009, 1:32:49 AM12/10/09
to
Użytkownik Cavallino napisał:
>> Myślę, że starasz się nieco na siłę rozumieć słowa LUB i ALBO tak, jak
>> się to rozumie w logice matematycznej czy nawet informatyce
> No jestem informatykiem, więc dokładnie tak to rozumiem.

Ja też jestem informatykiem, ale niektóre sformułowania inaczej się
rozumie w informatyce a inaczej w języku potocznym.
Ale dalej nie rozumiem, czym się różni "lub odwrotnie" od "albo odwrotnie".

Pete

unread,
Dec 10, 2009, 2:42:35 AM12/10/09
to
W dniu 10.12.09 07:26, Bart�omiej Zieli�ski pisze:
> U�ytkownik Cavallino napisa�:

>>> My�l�, �e starasz si� nieco na si�� s�owa LUB i ALBO
>> Wzgl�dnie kto� inny stara si� nie rozumie� r�nicy:
>> http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=3994
>
> Mo�e by� te� tak, �e potoczne rozumienie jest nieco inne ni� s�ownikowe,
> podane kilka post�w wcze�niej. J�zyk przecie� ewoluuje. A mo�e ewolucja
> s�owa LUB jest efektem (ubocznym) informatyzacji? Przecie� w�a�nie w
> logice matematycznej - a na niej opiera si� teoria uk�ad�w cyfrowych -
> s�owo LUB ma znaczenie odbiegaj�ce od znaczenia s�owa ALBO.
>

Zapytaj o t� r�nic� prawnika. Oni maj� najlepiej opanowan�
interpretacj� znaczenia poszczeg�lnych s��w w j�zyku polskim. On Ci
potwierdzi r�nic� pomi�dzy lub i albo.

--
Pete

Cavallino

unread,
Dec 10, 2009, 4:16:16 AM12/10/09
to
U�ytkownik "Bart�omiej Zieli�ski" <Bartlomiej...@polsl.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:hfq4bf$e1$1...@polsl.pl...
U�ytkownik Cavallino napisa�:

>> My�l�, �e starasz si� nieco na si�� s�owa LUB i ALBO
> Wzgl�dnie kto� inny stara si� nie rozumie� r�nicy:
> http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=3994

>Mo�e by� te� tak, �e potoczne rozumienie jest nieco inne ni� s�ownikowe,

>podane kilka post�w wcze�niej. J�zyk przecie� ewoluuje. A mo�e ewolucja

>s�owa LUB jest efektem (ubocznym) informatyzacji?

To nie �adna ewolucja, chyba �e m�wisz o czasach sprzed set lat.
Po prostu wi�kszo�� ludzi to cymba�y nie rozumiej�ce co m�wi�, wi�c im si�
wydaje �e co� o czym nie maj� poj�cia nie istnieje.

Bartłomiej Zieliński

unread,
Dec 10, 2009, 6:44:02 AM12/10/09
to
Użytkownik Pete napisał:
> Zapytaj o tę różnicę prawnika. Oni mają najlepiej opanowaną
> interpretację znaczenia poszczególnych słów w języku polskim. On Ci
> potwierdzi różnicę pomiędzy lub i albo.

Ja bym tam raczej pytał polonistę, np. prof. Miodka. Prawnik da tysiąc
słów interpretacji czy paragrafów, ale ostatecznej konkluzji (odpowiedzi
na pytanie, czy ALBO = LUB) nie będzie. ;-)

Bartłomiej Zieliński

unread,
Dec 10, 2009, 6:46:02 AM12/10/09
to
Użytkownik Cavallino napisał:
> To nie żadna ewolucja, chyba że mówisz o czasach sprzed set lat.

Mówię o czasach jak najbardziej współczesnych. Jeszcze do niedawna słowo
"komórka" kojarzyło się bardziej z biologią niż z telekomunikacją...

Cavallino

unread,
Dec 10, 2009, 6:46:55 AM12/10/09
to
U�ytkownik "Bart�omiej Zieli�ski" <Bartlomiej...@polsl.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:hfqn1q$sdl$3...@polsl.pl...
U�ytkownik Cavallino napisa�:
> To nie �adna ewolucja, chyba �e m�wisz o czasach sprzed set lat.

>M�wi� o czasach jak najbardziej wsp�czesnych.

No nie wiem, ja tak� wiedz� wynios�em w z liceum w czasach dawniejszych ni�
wsp�czesne.
A to �e jakie� niedouki nie wiedz�, to nie moja sprawa.

Bartłomiej Zieliński

unread,
Dec 10, 2009, 9:10:01 AM12/10/09
to
Użytkownik Cavallino napisał:
> No nie wiem, ja taką wiedzę wyniosłem w z liceum w czasach dawniejszych
> niż współczesne.

Bo w liceum więcej czasu poświęca się czasom dawniejszym niż
współczesnym. Ale to nie oznacza, że język przestał ewoluować w chwili,
kiedy zdałeś maturę.

Cavallino

unread,
Dec 10, 2009, 12:27:19 PM12/10/09
to
U�ytkownik "Bart�omiej Zieli�ski" <Bartlomiej...@polsl.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:hfqvfp$a6p$1...@polsl.pl...
U�ytkownik Cavallino napisa�:
> No nie wiem, ja tak� wiedz� wynios�em w z liceum w czasach dawniejszych
> ni� wsp�czesne.

>Bo w liceum wi�cej czasu po�wi�ca si� czasom dawniejszym ni� wsp�czesnym.
>Ale to nie oznacza, �e j�zyk przesta� ewoluowa� w chwili, kiedy zda�e�
>maturďż˝.

Ale na pewno chodzi o j�zyk, a nie o rozumienie s��w kt�re si� u�ywa?
Bo to �e stopie� tego ostatniego si� pogorszy� to nie mam w�tpliwo�ci.
I tu tkwi pies pogrzebany IMO.

Krystian Zaczyk

unread,
Dec 10, 2009, 1:30:44 PM12/10/09
to
U�ytkownik "Cavallino" <cavallino...@konto.pl> napisa�:

Ale musisz zrozumie�, �e znaczenie s��w w jezyku og�lnym mo�e
by� inne (inaczej rozumiane) ni� w okre�leniach specjalistycznych.
"Lub" mo�e by� - w zalezno�ci od kontekstu - rozumiane jako logiczne
"albo" - np. "ten samoch�d by� zielony lub niebieski". U�ycie "lub"
w takim znaczeniu nie jest b��dem j�zykowym, cho� nie jest zgodne
ze znaczeniem logicznym "lub". Podobnie np. jezykowe "ramiďż˝" to
anatomicznie bark czy obr�cz barkowa (a anatomiczne rami� to
cze�� ko�czyny od barku do �okcia), a "d�o�" to anatomiczna r�ka, cho�
anatomiczna d�o� to tylko jedna ze stron r�ki. M�wimy tak�e "r�ce"
na ko�czyny g�rne (np. "r�ce i nogi").
Wa�ne, by wszyscy rozumieli u�ywane s�owa podobnie (i od tego,
w razie w�tpliwo�ci, s� s�owniki), a nie by kto� rozumia� je wy�acznie
po swojemu (bo np. jest informatykiem czy lekarzem) i wyzywaďż˝
innych od niedouk�w... ;-)

Krystian

Bartłomiej Zieliński

unread,
Dec 10, 2009, 2:02:18 PM12/10/09
to
Użytkownik Krystian Zaczyk napisał:
> Ważne, by wszyscy rozumieli używane słowa podobnie (i od tego,
> w razie wątpliwości, są słowniki), a nie by ktoś rozumiał je wyłacznie
> po swojemu (bo np. jest informatykiem czy lekarzem) i wyzywał
> innych od niedouków... ;-)

Howgh! :-)

Cavallino

unread,
Dec 10, 2009, 3:44:10 PM12/10/09
to
U�ytkownik "Bart�omiej Zieli�ski" <Bartlomiej...@polsl.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:hfrgjq$441$1...@polsl.pl...
U�ytkownik Krystian Zaczyk napisa�:

> Wa�ne, by wszyscy rozumieli u�ywane s�owa podobnie (i od tego,
> w razie w�tpliwo�ci, s� s�owniki), a nie by kto� rozumia� je wy�acznie
> po swojemu (bo np. jest informatykiem czy lekarzem) i wyzywaďż˝
> innych od niedouk�w... ;-)

>Howgh! :-)

Dok�adnie.
Przy czym nale�y odr�ni� "nie rozumia�, wi�c kaza� si� dostosowa� innym do
swojej niewiedzy" od "rozumieli".

Krystian Zaczyk

unread,
Dec 10, 2009, 7:06:21 PM12/10/09
to
U�ytkownik "Cavallino" <cavallino...@konto.pl> napisa�:

> U�ytkownik "Bart�omiej Zieli�ski" <Bartlomiej...@polsl.pl> napisa�

Ale tu nikt nie wykaza� niewiedzy lub niezrozumienia znaczenia s�owa
"lub" w zakresie logiki.
Za to by� taki, kt�ry "rozumia� je w ten jeden spos�b, bo jest
informatykiem, wi�c kaza� si� dostosowa� innym do swojego
jedynego rozumienia, zarzucaj�c im niewiedz�" ;-)

Krystian

pawell32

unread,
Dec 11, 2009, 1:53:12 AM12/11/09
to

ciekawa ta dyskusja, poziomie podstaw�wki.
zapro�cie do rozmowy prof. Miodka, b�dzie
merytorycznie przynajmniej ;-)


--
pozdrawiam. pawell32
Fedora 12, Gnome, Compiz-Fusion

Pete

unread,
Dec 11, 2009, 3:06:59 AM12/11/09
to
W dniu 10.12.09 12:44, Bart�omiej Zieli�ski pisze:
> U�ytkownik Pete napisa�:

>> Zapytaj o t� r�nic� prawnika. Oni maj� najlepiej opanowan�
>> interpretacj� znaczenia poszczeg�lnych s��w w j�zyku polskim. On Ci
>> potwierdzi r�nic� pomi�dzy lub i albo.
>
> Ja bym tam raczej pyta� polonist�, np. prof. Miodka. Prawnik da tysi�c
> s��w interpretacji czy paragraf�w, ale ostatecznej konkluzji (odpowiedzi
> na pytanie, czy ALBO = LUB) nie b�dzie. ;-)
>

Nie masz racji. To w�a�nie prawnicy maj� �wietnie opisan� w
orzecznictwie i doktrynie r�nic� pomi�dzy lub i albo.


--
Pete

Krystian Zaczyk

unread,
Dec 11, 2009, 4:35:00 AM12/11/09
to
U�ytkownik "pawell32" <pa...@wp.pl> napisa�:

> ciekawa ta dyskusja, poziomie podstaw�wki.
> zapro�cie do rozmowy prof. Miodka, b�dzie
> merytorycznie przynajmniej ;-)

Dyskusja jest merytoryczna - meritum polega na tym,
�e znaczenie j�zykowe nie musi by� �cis�ym znaczeniem
logicznym (naukowym).
W zwiazku z tym nie ma sensu zarzucaďż˝ nieuctwa komuďż˝,
kto np. napisze "nikogo tam nie by�o", skoro logicznie oznacza
to, �e "nikt tam by�" lub "wszystkich tam nie by�o"

Krystian

Bartłomiej Zieliński

unread,
Dec 11, 2009, 5:34:26 AM12/11/09
to
Użytkownik Pete napisał:
> Nie masz racji. To właśnie prawnicy mają świetnie opisaną w
> orzecznictwie i doktrynie różnicę pomiędzy lub i albo.

Ale dlaczego mamy interpretować słowa tak, jak jest przyjęte w
informatyce czy prawie, a nie tak, jak w języku polskim? ;-)

Cavallino

unread,
Dec 11, 2009, 7:35:23 AM12/11/09
to
U�ytkownik "Bart�omiej Zieli�ski" <Bartlomiej...@polsl.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:hft77i$vs7$2...@polsl.pl...
U�ytkownik Pete napisa�:

> Nie masz racji. To w�a�nie prawnicy maj� �wietnie opisan� w
> orzecznictwie i doktrynie r�nic� pomi�dzy lub i albo.

>Ale dlaczego mamy interpretowa� s�owa tak, jak jest przyj�te w informatyce
>czy prawie, a nie tak, jak w j�zyku polskim? ;-)

Porada na PWN dotyczy�a j�zyka polskiego, wi�c radzi�bym nie uto�samia� tego
co Ci si� wydaje z "przyj�to�ci� w jezyku polskim".

Bartłomiej Zieliński

unread,
Dec 11, 2009, 1:23:26 PM12/11/09
to
Użytkownik Cavallino napisał:
> Porada na PWN dotyczyła języka polskiego

Owszem, ale zacytowane przez kogoś wcześniej znaczenia słownikowe są w
sprzeczności z tą poradą.

Cavallino

unread,
Dec 11, 2009, 1:39:57 PM12/11/09
to
U�ytkownik "Bart�omiej Zieli�ski" <Bartlomiej...@polsl.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:hfu2mu$rh2$1...@polsl.pl...
U�ytkownik Cavallino napisa�:
> Porada na PWN dotyczy�a j�zyka polskiego

>Owszem, ale zacytowane przez kogo� wcze�niej znaczenia s�ownikowe s� w
>sprzeczno�ci z t� porad�.

I z faktycznym znaczeniem zdania zawieraj�cego to s�owo.

Pete

unread,
Dec 11, 2009, 1:38:42 PM12/11/09
to
W dniu 11.12.09 10:35, Krystian Zaczyk pisze:

Raczej tylko "wszyscy tam byli"

--
Pete

Cavallino

unread,
Dec 11, 2009, 1:45:48 PM12/11/09
to
U�ytkownik "Bart�omiej Zieli�ski" <Bartlomiej...@polsl.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:hfu2mu$rh2$1...@polsl.pl...
U�ytkownik Cavallino napisa�:
> Porada na PWN dotyczy�a j�zyka polskiego

>Owszem, ale zacytowane przez kogo� wcze�niej znaczenia s�ownikowe s� w
>sprzeczno�ci z t� porad�.

Znaczy uwa�asz, �e s� to�same?
No to je powt�rz�:
"ALBO: sp�jnik ��cz�cy zdania lub ich cz�ony i wyra�aj�cy mo�liw�
wymienno�� albo wzajemne wy��czanie si� zda� r�wnorz�dnych lub cz�ci zdania
str. 307
LUB: sp�jnik ��cz�cy zdania lub ich cz�ony i wyra�aj�cy mo�liw�
wymienno�� albo wzajemne wy��czanie si� zda� r�wnorz�dnych albo cz�ci
zdania."

Widzisz r�nice ? ;-)

Pete

unread,
Dec 11, 2009, 1:42:06 PM12/11/09
to
W dniu 11.12.09 11:34, Bart�omiej Zieli�ski pisze:
> U�ytkownik Pete napisa�:

>> Nie masz racji. To w�a�nie prawnicy maj� �wietnie opisan� w
>> orzecznictwie i doktrynie r�nic� pomi�dzy lub i albo.
>
> Ale dlaczego mamy interpretowa� s�owa tak, jak jest przyj�te w
> informatyce czy prawie, a nie tak, jak w j�zyku polskim? ;-)
>

Bo jak w KK jest napisane "25 lat albo dozywocie" to oznacza to ni mniej
ni wiecej tylko "25 lat" ew. "dozywocie" a nie "13 lat", ew. "KS" ew. "7
lat".

Nie znam innej branzy, j. polski musi tak dokladnie interpretowac.

--
Pete

Bartłomiej Zieliński

unread,
Dec 11, 2009, 2:26:45 PM12/11/09
to
Użytkownik Cavallino napisał:
> "ALBO: spójnik łączący zdania lub ich człony i wyrażający możliwą
> wymienność albo wzajemne wyłączanie się zdań równorzędnych lub części
> zdania
> LUB: spójnik łączący zdania lub ich człony i wyrażający możliwą
> wymienność albo wzajemne wyłączanie się zdań równorzędnych albo części
> zdania."

No to jest już nieźle namieszane, bo używając pewnych słów do
definiowania ich znaczenia zagłębiamy się w nie kończącą się rekurencję ;-)
A na zdrowy rozum: jeśli LUB = ALBO, to podane określenia są tożsame.

Cavallino

unread,
Dec 11, 2009, 2:57:07 PM12/11/09
to
U�ytkownik "Bart�omiej Zieli�ski" <Bartlomiej...@polsl.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:hfu6dl$uu6$1...@polsl.pl...
U�ytkownik Cavallino napisa�:

> "ALBO: sp�jnik ��cz�cy zdania lub ich cz�ony i wyra�aj�cy mo�liw�
> wymienno�� albo wzajemne wy��czanie si� zda� r�wnorz�dnych lub cz�ci
> zdania
> LUB: sp�jnik ��cz�cy zdania lub ich cz�ony i wyra�aj�cy mo�liw�
> wymienno�� albo wzajemne wy��czanie si� zda� r�wnorz�dnych albo cz�ci
> zdania."

>No to jest ju� nie�le namieszane, bo u�ywaj�c pewnych s��w do definiowania
>ich znaczenia zag��biamy si� w nie ko�cz�c� si� rekurencj� ;-)

Podeszli sprytniej do tematu (pewnie �eby odeprze� takowy zarzut), w
definicji ALBO zawarli LUB i na odwr�t.
Ale wyszed� be�kot i z tych definicji nic si� nie dowiesz, wi�c lepiej
b�dzie jak zastosujesz si� do cytowanej porady, kt�ra w�tpliwo�ci rozwiewa.

>A na zdrowy rozum: je�li LUB = ALBO, to podane okre�lenia s� to�same.

No niew�tpliwie, problem w tym �e nie s�. ;-)

Adam

unread,
Dec 11, 2009, 3:07:32 PM12/11/09
to

U�ytkownik "Pete" <nob...@nowhere.com> napisa� w wiadomo�ci
news:hfu3j2$ig3$1...@news.dialog.net.pl...

Zdanie "nikogo tam nie by�o" oznacza (wyra�a tre��), �e logicznie
rzecz bior�c, wszystkich tam nie by�o albo nikt tam by�.

A.

Bartłomiej Zieliński

unread,
Dec 11, 2009, 3:22:49 PM12/11/09
to
Użytkownik Adam napisał:
> Zdanie "nikogo tam nie było" oznacza (wyraża treść), że logicznie
> rzecz biorąc, wszystkich tam nie było albo nikt tam był.

Tu uwidacznia się problem podwójnego przeczenia. W języku polskim
traktuje się to odwrotnie niż np. w angielskim, choć w niektórych
piosenkach wydaje się, że odchodzi się od tej reguły. Ale język
literacki i potoczny czasami się różnią.

Bartłomiej Zieliński

unread,
Dec 11, 2009, 3:24:39 PM12/11/09
to
Użytkownik Cavallino napisał:
> Ale wyszedł bełkot i z tych definicji nic się nie dowiesz, więc lepiej
> będzie jak zastosujesz się do cytowanej porady, która wątpliwości rozwiewa.

Można też poszukać w innych słownikach. Jeśli dwa źródła się różnią, to
być może oba są w błędzie ;-)

>> A na zdrowy rozum: jeśli LUB = ALBO, to podane określenia są tożsame.
> No niewątpliwie, problem w tym że nie są. ;-)

Powiem inaczej: jeśli są to są, jeśli nie są to nie są ;-)

Adam

unread,
Dec 11, 2009, 7:20:48 PM12/11/09
to

U�ytkownik "Bart�omiej Zieli�ski" <Bartlomiej...@polsl.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:hfu9mp$1q0$1...@polsl.pl...
U�ytkownik Adam napisa�:

>> Zdanie "nikogo tam nie by�o" oznacza (wyra�a tre��), �e logicznie
>> rzecz bior�c, wszystkich tam nie by�o albo nikt tam by�.

> Tu uwidacznia si� problem podw�jnego przeczenia. W j�zyku polskim traktuje
> si� to odwrotnie ni� np. w angielskim, cho� w niekt�rych piosenkach wydaje
> si�, �e odchodzi si� od tej regu�y.

Piosenki to cz�sto kalka z angielskiego. Ale nikt tak nie m�wi
czyli nikt tak m�wi ;)
Inny przyk�ad: alternatywa. W j�zyku og�lnym nie oznacza sumy logicznej,
lecz dwie wykluczaj�ce si� mo�liwo�ci (czyli alternatyw� wykluczaj�c�).

A.

0 new messages