W koncu, w akcie desperacji (wspartej promocja) wzialem taki, ktory byl
relatywnie najmniej
niewygodny z jednoczesnym planem "poprawienia" go :) Dla porzadku, to ten -
rozmiar XL:
http://sklep.intersport.pl/product-p...8-RK9C008.html
W zasadzie jest prawie OK, poza tym, ze lekko uwiera w okolicach skroni
(symetrycznie),
nieduzo - ale na tyle upierdliwie ze chce to poprawic jakos.
Rozwazam: oderwanie czesci "podsufitki" a potem... no wlasnie, co?
Mloteczkowanie, ugniatanie, lyzeczkowanie czyms ostrym w celu wybrania,
podgrzewanie z ugniataniem? :)
Chodzi o poprawke rzedu 1-2 mm na glebokosc - moze ktos to robil i ma jakies
rady?
Co potem, czym to podkleic ponownie - nie chce skonczyc jak np. tu :)
http://www.skiforum.pl/showthread.php?t=25010
PS.
To samo kopiuje w r�nych miejscach - z g�ry przepraszam je�li nudz� :)
--
pozdrawiam
gajowy
...carve diem
> W zasadzie jest prawie OK, poza tym, ze lekko uwiera w okolicach skroni
> (symetrycznie),
> nieduzo - ale na tyle upierdliwie ze chce to poprawic jakos.
Link nie dziala albo juz sie zestarzal. I co, udalo sie? Poprawiles?
Mierzylem jakis Blizzard na Drzymaly. Nawet dosc pasuje z wyjatkiem tych
fragmentow, o ktorych piszesz.
> Mierzylem jakis Blizzard na Drzymaly. Nawet dosc pasuje z wyjatkiem tych
> fragmentow, o ktorych piszesz.
Przymierz kaski "Giro", "Sweet protection" albo "POC" - oczywiscie o
ile kaski tych firm sa dostepne w sklepach w poblizu gdzie mieszkasz.
Duzo mozna regulowac, lekkie, wygodne i ...dobrze wygladaja;-)
http://www.pocsports.com/products/products.asp?id=10-Ski
http://www.sweetprotection.com/#/snow/hardware/helmets/
http://www.giro.com
pozdrawiam
Gosia
http://tinyurl.com/y8n2wvr
Link poprzednio jakos obcielo - w sumie, bez znaczenia - kask jak kask :)
Blizzaarda rok temu nawet kupi�em i ...odda�em :)
Mimo, �e du�y to w�ski i uwiera� po bokach.
Na Drzyma�y by�em i tam go�� sugerowa� tuning kasku,
m�wi�, �e sam tak zrobi� - st�d w og�le pomys� :)
Jeszcze si� za to nie zabra�em - mo�e tam wr�c� - i dopytam...
Zebra�em troch� tip�w na skiforum - pomys�y s� zgodne z moimi,
b�d� pr�bowa� jako� po kolei - zaczn� od mniej inwazyjnych :)
Gruby papier �cierny - na razie m�j faworyt (na dalszym etapie) :)
Metody termiczne - te� pad�y ale si� boj� :)
> On Nov 26, 9:54�am, Andrzej Ozieblo <ypozi...@cyf-kr.edu.pl> wrote:
>
> > Mierzylem jakis Blizzard na Drzymaly. Nawet dosc pasuje z wyjatkiem tych
> > fragmentow, o ktorych piszesz.
>
> Przymierz kaski "Giro", "Sweet protection" albo "POC" - oczywiscie o
> ile kaski tych firm sa dostepne w sklepach w poblizu gdzie mieszkasz.
> Duzo mozna regulowac, lekkie, wygodne i ...dobrze wygladaja;-)
Giro pr�bowa�em, by�em nawet got�w da� 6 czy 7 st�w czyli drogo,
ale nie by� lepszy od tego kt�ry wybra�em.
To w og�le nie jest kwestia regulacji - te z regulacj� s� w�asnie
na og� wi�ksze ale niewiele to daje - wa�ny jest "profil" w �rodku.
Dlaczego nie robiďż˝ jakoďż˝ formowalnych...?
Pozosta�ych 2 na oczy nie widzia�em - a bez przymiarki ...wiadomo :)
Najlepiej z tych, (wielu) kt�re przymierza�em le�a� mi Cebe ale by�
ciut ma�y, wi�kszych nie by�o a od sprzedawcy us�ysza�em, �e firma
si� wycofa�a - wi�c innych nie b�dzie :)
Kiedy� po�ycza�em w�oski kask Invicta(?) nawet by�o OK, ale mia�
twarde uszy i ca�kowity brak wentylacji - poci�em si� jak mysz :)
Przerobi�em tego naprawde sporo, z marnym efektem dlatego
zdecydowa�em si� na kompromis - znaczy dopasowanie :)
g�owa w kasku do piekarnika?
g.
> Blizzaarda rok temu nawet kupi�em i ...odda�em :)
> Mimo, �e du�y to w�ski i uwiera� po bokach.
No wiec wlasnie, troche uwiera. Pomierzylem troche kaskow w Makro,
lezaly lepiej niz ten Blizzard, ale tez cos bylo nie tak. Najlepiej
pasowal mi jakis tani Queczua w Decathlonie za niwielkie pieniadze,
ktory mierzylem 2 lata temu. Do tego lekki, a to dla mnie najwazniejsze.
Jakos go wtedy nie kupilem, bo wciaz nie bylem przekonany do kaskow. I
zle zrobilem.
Wciaz nie wiem czy potrzebuje kasku. Raczej nie, a chec kupna wynika z
glupiej, w moim przypadku, obawy o cos zlego, co ewentualnie moze mi sie
przydarzyc na stoku. 40 lat jezdze na nartach, nigdy, z malym niegroznym
wyjatkiem, nie doznalem urazu glowy (na nartach, bo poza tym zdarzalo
sie). Czyli, wplyw sugestii jednak, choc zawsze wydawalo mi sie, ze
jestem od niej wolny. Troche tak jak ze szczepieniem na grype. :)
Andrzej
> gajowy pisze:
>
> > Blizzaarda rok temu nawet kupi�em i ...odda�em :)
> > Mimo, �e du�y to w�ski i uwiera� po bokach.
>
> No wiec wlasnie, troche uwiera. Pomierzylem troche kaskow w Makro,
> lezaly lepiej niz ten Blizzard, ale tez cos bylo nie tak. Najlepiej
> pasowal mi jakis tani Queczua w Decathlonie za niwielkie pieniadze,
> ktory mierzylem 2 lata temu. Do tego lekki, a to dla mnie najwazniejsze.
> Jakos go wtedy nie kupilem, bo wciaz nie bylem przekonany do kaskow. I
> zle zrobilem.
A wiesz, �e mnie te� nawet w miar� pasowa� jaki� z Decathlonu,
cho� nie idealnie a dotego by� do�� toporny i brzydki :)
> Wciaz nie wiem czy potrzebuje kasku. Raczej nie, a chec kupna wynika z
> glupiej, w moim przypadku, obawy o cos zlego, co ewentualnie moze mi sie
> przydarzyc na stoku. 40 lat jezdze na nartach, nigdy, z malym niegroznym
> wyjatkiem, nie doznalem urazu glowy (na nartach, bo poza tym zdarzalo
> sie). Czyli, wplyw sugestii jednak, choc zawsze wydawalo mi sie, ze
> jestem od niej wolny. Troche tak jak ze szczepieniem na grype. :)
Nie mam ci�nienia i to raczej nie presja :)
By�bym nawet got�w manifestowa� brak kasku - wobec presji ;))
Przyda mi si� po prostu, na jak�� zabaw� w zawody, mo�e poza tras�,
a raz na jaki� czas, kiedy jest np. wyj�tkowo twardo a ja mam ochot�
troch� pop�dzi� - to mam ochot� go mie� - wtedy nawet zbroj� :)
Zobacz� jak b�dzie - na razie patrz� nieufnie :)
> Zobacz� jak b�dzie - na razie patrz� nieufnie :)
To tak jak ja. Kask rowerowy zakladam tylko na wieksze okazje typu zjazd
w gorach.
PS. Napisalem Ci dwa slowa na studiografit. Pewnie tak samo przegladasz
poczta jak ja na onecie. Wlasnie sie przepelnila, oczym mnie powiadomiono.
Ja mam nieskomplikowany poglad w tej sprawie. Uwazam, ze jezeli kask mialby
sie chocby raz przydac w zyciu to warto go wtedy miec na glowie. Mnie sie
juz raz przydal i to bardzo :D Dodatkowo wole go od czapki bo cieplej, nie
przemaka, gogle tak nie paruja itd...
--
Adam
Freebord snowboard the streets
http://www.freebords.pl
http://4boards.pl
> PS. Napisalem Ci dwa slowa na studiografit. Pewnie tak samo przegladasz
> poczta jak ja na onecie. Wlasnie sie przepelnila, oczym mnie powiadomiono.
Posz�o :)
Musisz wygladac na desce jak szturmowiec Imperium, bo przeciez
wszytkie ochraniacze ktore kiedykolwiek wymyslono kiedys moga sie
przydac :-)
A najlepiej to w ogole w gory nie jezdzic, bo przeciez za kazdym razem
cos zlego moze sie przydarzyc, to lepiej ten raz ominac :-)
>Dodatkowo wole go od czapki bo cieplej, nie przemaka,
Glupia sprawa .. bywa ze schodze z nart przemoczony kompletnie, kurtka
[kiepska] na wylot, spodnie [kiepskie] na wylot .. a czapka sucha.
Zwykla welniania wloczkowa.
J.
> A najlepiej to w ogole w gory nie jezdzic, bo przeciez za kazdym razem
> cos zlego moze sie przydarzyc, to lepiej ten raz ominac :-)
>
Rozumiem, ze sie stosujesz :D
> Glupia sprawa .. bywa ze schodze z nart przemoczony kompletnie, kurtka
> [kiepska] na wylot, spodnie [kiepskie] na wylot .. a czapka sucha.
> Zwykla welniania wloczkowa.
>
Jak jest sloneczko to nie ma problemu z czapeczka :D, ale jak sypie mokry
snieg, deszcz, czy jest gesta mgla to kask zdecydowanie daje wiekszy
komfort. Kiedys na fr omijalem skale ale okazalo sie, ze tuz pod
powierzchnia puchu jest nastepna ktora mi przyciela deche. Wyladowalem glowa
(nawet nie wiedzac co jak, kiedy) na tej omijanej skale. Uderzenie nie bylo
mocne ale slady na kasku sugerowaly, ze majac czapeczke juz bym tam pewnie
zostal.
Kask to moj niczym nie wymuszony wybor. Faktem jest, ze z 10 lat temu ludzie
dziwnie na mnie patrzyli jak jezdzilem w kasku. Teraz juz tego nie widze,
choc czytajac Twoja wypowiedz... :D
Ja sie tylko dziwie ze przy takim credo jezdzisz bez nakolannikow,
nalokietnikow, naramiennikow, stabilizatora kolana ..no i kamizelki
kuloodpornej i pancernej szyby w kasku :-)
>> Glupia sprawa .. bywa ze schodze z nart przemoczony kompletnie, kurtka
>> [kiepska] na wylot, spodnie [kiepskie] na wylot .. a czapka sucha.
>> Zwykla welniania wloczkowa.
>>
>Jak jest sloneczko to nie ma problemu z czapeczka :D, ale jak sypie mokry
>snieg, deszcz, czy jest gesta mgla to kask zdecydowanie daje wiekszy
>komfort.
No i wlasnie glupia sprawa .. nie narzekam na komfort nawet w deszczu.
Nieprzemakalna welna czy co ?
>Kask to moj niczym nie wymuszony wybor. Faktem jest, ze z 10 lat temu ludzie
>dziwnie na mnie patrzyli jak jezdzilem w kasku. Teraz juz tego nie widze,
>choc czytajac Twoja wypowiedz... :D
No ale czemu ten zolwik tylko czasami a nie absolutnie zawsze ? :-)
Hm, moze i ja sie rozejrze po kaskach ..
J.
To opancerzenie to nie na policzyjna pomylke, tylko na ryzyko
najechania na jakis suchy badyl. Musisz przyznac ze jest.
>podobnie jak i suchej czapeczki w deszczu :D
Czapeczka mnie sama zastanawia, ale po dniu w deszczu okazuje sie byc
najsuchsza czescia garderoby. O co tu chodzi ?
J.