Tomek
I podpis p. Prezydenta- co znaj�c dotychczasow� praktyk� wetowania 'jak
leci' (nawet ustaw popieranych przez PIS)- wcale nie jest takie
oczywiste... ;)
>>>jest: jazdy, to odnosi siďż˝ to do narciarstwa alpejskiego,
a nie do narciarstwa klasycznego, <<< (z dyskusji sejmowej)
Czyli skakac mo�na bez kasku.... od noworodka.. ;) ;)
Pozdrawiam
Michaďż˝
Senat, prezydent - jesli beda poprawki to moze za rok :-)
Albo wcale, jesli zaprotestuja.
J.
> Sejm uchwali� wczoraj obowi�zkow� jazd� w kasku na nartach i
> snowboardzie do 15 roku �ycia.
Moze mam omamy, ale wydawalo mi sie, ze w innym poscie podales link do
strony sejmowej z dyskusja. Nawet tam z ciekawosci wszedlem i troche
(niewiele) poczytalem. Wiele sie nie klocono :) Dosc humorystycznie
wygladala dyskusja na temat granicy, owych 15 lat. Dlaczego wlasnie
tyle, przypominajac, ze we Wloszech (pewnego rodzaju referencja) jest 14
lat? Padl argument, ze to w zwiazku z koncem gimnazjum. Ktos inny
przypomnial, ze gimnazjum koncza 16-latki. Lekkie qui pro quo. :) Ale to
drobiazg, bo co do zasady moze byc.
Tomek
Niekoniecznie - czytaliscie ze rzad zamierza skasowac te ustawe w
calosci i zastapic ja nowa ? :-)
Inna sprawa ze ta nowa to chyba nie wejdzie tak szybko, to tak
szybko nie skasuja.
Bedzie zapis na jeden sezon :-)
Dotarliscie moze do protokolu z podkomisji, ktora to dyskutowala ?
A tak swoja droga - naprawde jest taka ilosc urazow ?
v.d. Coghen mowil "Ka�dego roku zwo�� ofiary wypadk�w z ci�kimi
urazami czaszkowo-m�zgowymi. Dlaczego tak si� dzieje? Bo zmienia
si� struktura stok�w narciarskich, kt�re sta�y si� twarde jak
beton, zmienia si� styl jazdy. Zwi�kszy�a si� liczba kolizji, nie
by�o ich kiedy� a� tyle"
A z ta twardoscia ... no, tam gdzie jest sztuczny snieg to
faktycznie bywa twardo .. ale ciekaw jestem czy to od uderzenia o
podloze ..
J.
Tomek
Ale sprawa z kaskami niekoniecznie :-)
>Niestety ale poza tym nic wi�cej
>nie znalaz�em w necie http://orka.sejm.gov.pl/proc6.nsf/opisy/2268.htm
>. Jest tu coďż˝ co nazwali "sprawozdanie podkomisji ". Nie jestem
>pewien czy (do J.F.)o to chodzi�o.
Nie, chcialem poczytac co tam kto na tym posiedzeniu podkomisji
powiedzial. Sprawozdanie jest bardzo lakoniczne.
J.
> Nie, chcialem poczytac co tam kto na tym posiedzeniu podkomisji
> powiedzial. Sprawozdanie jest bardzo lakoniczne.
A wchodziłeś w "posiedzenia komisji". Z tej podstrony masz linki do
stenogramów ze spotkania komisji niestety z podkomisji już nie ma.
Tomek
No wlasnie - z komisji sie dowiedzialem ze powolali podkomisje :-)
J.
> > Ale sprawa z kaskami niekoniecznie :-)
> Jak wszystko u nas w sejmie. Zawsze do czegoďż˝ siďż˝ wraca. ;)
>
> > Nie, chcialem poczytac co tam kto na tym posiedzeniu podkomisji
> > powiedzial. Sprawozdanie jest bardzo lakoniczne.
> A wchodzi�e� w "posiedzenia komisji". Z tej podstrony masz linki do
> stenogram�w ze spotkania komisji niestety z podkomisji ju� nie ma.
Ludzie, lito�ci :)) Po co wam ta perwersja?! :))
OK, jak chcecie koniecznie poczyta� jak�� debat� to tu z Sejmu:
http://orka2.sejm.gov.pl/StenoInter6.nsf/0/89AE1905C1254078C1257665000E6D2E/$file/53_a_ksiazka.pdf
nawet Przemys�aw Edgar si� wypowiedzia� ... o saneczkach :)
--
pozdrawiam
gajowy
...carve diem
Chcemy wiedziec kto jest winny i kto dopisal "lub snowboardu" :-)
>OK, jak chcecie koniecznie poczyta� jak�� debat� to tu z Sejmu:
>http://orka2.sejm.gov.pl/StenoInter6.nsf/0/89AE1905C1254078C1257665000E6D2E/$file/53_a_ksiazka.pdf
Ale to jest posiedzenie a nie debata.
A na posiedzeniu .. polowa poslow siedzi w komisjach, tej gadaniny
nikt nie slucha - glosowania juz dawno ustalone w klubach, albo beda
glosowac tak jak szef klubu. Nie wiadomo po co to odczytuja .. zwyczaj
nakazuje. Prawdziwa debata miala miejsce w podkomisji.
J.
P.S. No nie, przesadzam, protokol odnotowuje "oklaski, gwizdy". Ktos
slucha :-)
>
> v.d. Coghen mowil "Ka�dego roku zwo�� ofiary wypadk�w z ci�kimi
> urazami czaszkowo-m�zgowymi. Dlaczego tak si� dzieje? Bo zmienia
> si� struktura stok�w narciarskich, kt�re sta�y si� twarde jak
> beton, zmienia si� styl jazdy. Zwi�kszy�a si� liczba kolizji, nie
> by�o ich kiedy� a� tyle"
Ojej, to znaczy, ze poza trasami nie ma nie bezpieczenstwa?
No i gdzie sa te stacje narciarskie w Jurajskim Parku Narodowym?
I od jak dawna?
I kto go tam wpuscil, przeciez to ChuckNorris polskiego outdooru...
TA
Coraz lepsze ploty, coraz mniej dobrze wyszkolonych, to ilosc wypadkow
poza trasami spada :-)
>No i gdzie sa te stacje narciarskie w Jurajskim Parku Narodowym?
Tez mnie to zastanawia. Morsko i .. co jeszcze ?
J.
wyborcy;
g.
> >No i gdzie sa te stacje narciarskie w Jurajskim Parku Narodowym?
>
> Tez mnie to zastanawia. Morsko i .. co jeszcze ?
nie znam, nie by�em
> I kto go tam wpuscil, przeciez to ChuckNorris polskiego outdooru...
Z ciekawo�ci: co masz na my�li :)
tzn. o co chodzi z tym Norrisem? :))
Nie znam go�cia, poza tym, �e jest jaki� z egzotycznym nazwiskiem
w Jurze to nigdy nic nie s�ysza�em o nim - ch�tnie si� dowiem :)
> Nie znam go�cia, poza tym, �e jest jaki� z egzotycznym nazwiskiem
> w Jurze to nigdy nic nie s�ysza�em o nim - ch�tnie si� dowiem :)
Za wiele tez nie wiem, ale poczytalem na temat konrowersyjnej ustawy
dotyczacej przerobienia Jury w... gory. Kazdy kto zwiedzil Jure, a ja
nawet przejechalem ja na rowerze, wie, ze pelno tam malowniczych skalek,
ale do gor im daleko. A dlaczego ta ustawa... poczytajcie sami:
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/napisa-ustawe-dla-siebie-i-zony_93233.html
Czy to jest pomowienie czy prawda czy cos posrodku, nie wiem.
> Za wiele tez nie wiem, ale poczytalem na temat konrowersyjnej ustawy
> dotyczacej przerobienia Jury w... gory. Kazdy kto zwiedzil Jure, a ja
> nawet przejechalem ja na rowerze, wie, ze pelno tam malowniczych skalek,
> ale do gor im daleko. A dlaczego ta ustawa... poczytajcie sami:http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/napisa-ustawe-dla-siebie-i-zony_9323...
> Czy to jest pomowienie czy prawda czy cos posrodku, nie wiem.
Nazywajac to nieladnie: chyba sobie ktos JAJA robi. Jura to gory,
taaaaak....
pozdrowcia z gorzystej krainy;-)
Gosia
> Nazywajac to nieladnie: chyba sobie ktos JAJA robi. Jura to gory,
> taaaaak....
Gosiu, Jura jest gorami w takim samym stopniu jak nadmorskie moreny z
Wiezyca na czele. :)
Andrzej
> Za wiele tez nie wiem, ale poczytalem na temat konrowersyjnej ustawy
> dotyczacej przerobienia Jury w... gory. Kazdy kto zwiedzil Jure, a ja
> nawet przejechalem ja na rowerze, wie, ze pelno tam malowniczych skalek,
> ale do gor im daleko. A dlaczego ta ustawa... poczytajcie sami:
> http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/napisa-ustawe-dla-siebie-i-zony_93233.html
> Czy to jest pomowienie czy prawda czy cos posrodku, nie wiem.
To jest akurat "fakt" typu "fakt superekspresu". Ze strony �rodowiska
ratowniczego TOPR/GOPR P. VdC w pracach nad t� ustaw� nie bra� udzia�u.
Co do zrobienia z Jury g�r to by� to zabieg formalny - w pracach nad
ustaw� w du�ym zakresie wzorowano si� na ustawie s�owackiej i �eby
usankcjonowa� dzia�anie GOPR/TOPR zdecydowano si� na okre�lenie go
terytorialnie. Ze wzgl�du na kontrowersje i faktyczn� niezgrabno�� w
obecnej wersji ustawy rozwi�zanie jest inne - g�ry s� wymienione jako
g�ry, a ustawa okre�la, �e r�wnie� cz�� zapis�w stosuje si� do "jaski�
i ska� wapiennych". Naj�mieszniejsze jest to, �e tzw. �rodowisko (PZA)
zareagowa�o cokolwiek histerycznie, a praktycznie wszystkie przepisy
przeciw kt�rym protestuj� obowi�zuj� obecnie (a dok�adniej obowi�zywa�y
w momencie protest�w), tyle, �e s� (by�y) porozrzucane po kilku aktach
prawnych. C� po raz kolejny wychodzi, �e znajomo�� prawa obowi�zuj�cego
w naszym kraju jest delikatnie m�wi�c s�aba.
Pozdrawiam,
Kuba
No ale tak mowiac szczerze - glupie 3m wysokosci wystarczy zeby
pogotowie mialo problem ze podjeciem delikwenta, no chyba ze straz
pozarna wezwie.
A jakby tam wszedzie dalo sie wejsc piechota, to by chyba ci
"alpinisci" tam nie jezdzili. No chyba ze przyjac zasade ze jak tam
jest wypadek, to klient spada na latwo dostepny teren.
A o tych wypadkach na Jurze sie troche slyszy.
J.
> (...) Kazdy kto zwiedzil Jure, a ja
> nawet przejechalem ja na rowerze, wie, ze pelno tam malowniczych skalek,
> ale do gor im daleko. (...)
Z dum� wi�c og�aszam, �e pochodz� ze starych g�ralskich rodzin ;)
...no, coďż˝ w tym jest :))
http://www.jura.info.pl/pl/www/index.php?rid=1&sid=149
Sie okazuje ze jest tego wiecej.
No to pozostaje druga czesc watpliwosci - czy tam mozna sobie glowe
powaznie rozbic ? :-)
J.
> To jest akurat "fakt" typu "fakt superekspresu". Ze strony �rodowiska
> ratowniczego TOPR/GOPR P. VdC w pracach nad t� ustaw� nie bra� udzia�u.
> Co do zrobienia z Jury g�r to by� to zabieg formalny - w pracach nad
> ustaw� w du�ym zakresie wzorowano si� na ustawie s�owackiej i �eby
> usankcjonowa� dzia�anie GOPR/TOPR zdecydowano si� na okre�lenie go
> terytorialnie.
To wiele wyjasnia. Kuba, jako ratownik z prawdziwych, choc tez nie
bardzo wysokich gor, co sadzisz o znajomosci pana Coghena (nawiasem
mowic inny Coghen, fizyk, byl promotorem mojej pracy magisterskiej, co
kilka dni przepalal grzalke do gotowania wody, bo zapominal, ze ja
wlaczyl :)) w temacie urazow glowy w sportach zimowych. Chyba trudno o
miarodajne wnioski plynace z jurajskich stokow. Do nich dodalbym tez
Paczoltowice z pobliza uroczej Dolinki Raclawki, znanych z pola
golfowego, a przede wszystkim slicznego drewnianego "starozytnego"
kosciolka. Jeszcze piekniejszy jest w pobliskich Raclawicach (nie tych
od Kosciuszki). Ale to na dalekim marginesie. :)
Andrzej
> >> >No i gdzie sa te stacje narciarskie w Jurajskim Parku Narodowym?
> >> Tez mnie to zastanawia. Morsko i .. co jeszcze ?
> >
> >http://www.cisowa.pl/
> >nie znam, nie by�em
>
> http://www.jura.info.pl/pl/www/index.php?rid=1&sid=149
>
> Sie okazuje ze jest tego wiecej.
Ho ho, mo�e si� wybior� na jakie� ski-safari ;)
> No to pozostaje druga czesc watpliwosci - czy tam mozna sobie glowe
> powaznie rozbic ? :-)
Mo�na rozbi� wsz�dzie
...naj�atwiej na krakowskim rynku - nawet od�nie�onym.
"Kaski na Rynek!" "Je�li cho� jedna g�owa..." ...itd. ;)
> No to pozostaje druga czesc watpliwosci - czy tam mozna sobie glowe
> powaznie rozbic ? :-)
najlatwiej sobie rozbic glowe bez nart - na oblodzonym chodniku ;-P
pozdrowcia
Gosia
Nic nie s�dz� bo nie wiem nic o Piotra znajmomo�ci tematu, tzn. my�l� �e
poj�cie ma, zw�aszcza, �e kiedy� funkcjonowa� jako ratownik Grupy
Beskidzkiej.
> Chyba trudno o
> miarodajne wnioski plynace z jurajskich stokow.
Akurat bym si� z tym niezgodzi�. Pomimo, �e tych stoczk�w jest kilka i
nie maj� jakiej� specjalnej trudno�ci :D to akurat s� do�� sensownym
odpowiednikiem malych stoczk�w gdzie indziej. A te "o�le ��czki" s�
miejscami o najwi�kszej wypadkowo�ci. To wida� po Bia�ce, Spytkowicach i
podobnych.
Natomiast co do samych kask�w to moim zdaniem akurat wprowadzenie
obowi�zku dla dzieciak�w jest do�� sensowne, szczeg�lnie tych ma�ych.
nawet w epoce "przedkarwingowej" zaleca�o si� dzieciakom twarde czapki
bo mniej �ama�y sobie �apki g�rne czy dolne a stosunkwo du�o by�o zawsze
u nich uraz�w g�owy. Aczkolwiek osobi�cie uwa�am, �e to powinno by�
zalecenie a nie obowi�zek.
Wog�le sprawa kasku jest nieco �le przedstawiana i rozumiana - kask nie
poprawia bezpiecze�stwa na stoku, kask jest �rodkiem ochrony osobistej
kt�ry nam pomaga jak ju� co� spieprzymy. A clue jest w tym by w�asnie
nie spieprzy�. Dla mnie argumenty "ZA" to przedewszytskim fakt, �e w
starciu z kim� kto ma kask, nie maj�c go nie mam szans - jest
odnotowywanych trochďż˝ zdarzeďż˝ gdzie klient w kasku potraktowaďż˝ kogoďż˝
kaskiem. A coraz wi�cej uraz�w to efekty zderze�.
Pozdrawiam,
Kuba