Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

powybijane paluchy :-( co radzicie?

134 views
Skip to first unread message

bezrobotny

unread,
Aug 20, 2002, 7:50:57 PM8/20/02
to
witam
odkad zaczalem grac (od 2 lat, bo 6 letniej przerwie) w streetballa
ciagle mam problem z paluchami (naszczescie juz nie skrecam lewej nogi)
:-( nie goja sie do konca nigdy a co sie lekko naprawia, na tyle ze
mozna grac, to znow bolesnie sie wybijaja i bola (czasem nawet musze
pauzowac miesiac)
wybijaja sie zazwyczaj gdy robie cos ambitnego (probuje przechwytu jak
mi koles kozluje przed nosem lub jak podbijam przy ostrej walce o pilke
przy zbirce - w obu przypadkach robie to koncami palcow...)
ok wlasciwe pytanie:
czy nie ma na palce jakichs gumek/opasek uciskowych?
wogole jakies rady w tej materii?
pozdrawiam
bezr.

L'e-szczur

unread,
Aug 21, 2002, 12:58:30 AM8/21/02
to

"bezrobotny" <bezro...@yandex.ru> wrote in message
news:3D62D5E1...@yandex.ru...

> witam
> odkad zaczalem grac (od 2 lat, bo 6 letniej przerwie) w streetballa
> ciagle mam problem z paluchami (naszczescie juz nie skrecam lewej nogi)
> :-( nie goja sie do konca nigdy a co sie lekko naprawia, na tyle ze
> mozna grac, to znow bolesnie sie wybijaja i bola (czasem nawet musze
> pauzowac miesiac)

Bo są tylko zaleczone, a nie wyleczone. Można iść do lekarza, zrobić RTG i
np. wsadzić w gips na 2 tygodnie, albo czekać (bezwzględnie bez gry)
przynajmniej 2 miesiące.

> czy nie ma na palce jakichs gumek/opasek uciskowych?
> wogole jakies rady w tej materii?

Ja używam zwykłego plastra bez opatrunku. Zawijasz od granicy paznokcia
niemal do nasady palca i można grać.

Pozdro

L'e-szczur


Rafal Kurianowicz

unread,
Aug 21, 2002, 1:48:42 AM8/21/02
to
Witam !

> odkad zaczalem grac (od 2 lat, bo 6 letniej przerwie) w streetballa
> ciagle mam problem z paluchami (naszczescie juz nie skrecam lewej nogi)
> :-( nie goja sie do konca nigdy a co sie lekko naprawia, na tyle ze
> mozna grac, to znow bolesnie sie wybijaja i bola (czasem nawet musze
> pauzowac miesiac)


w sumie raczej nie mam z tym wiekszych prioblemow ale jak juz sie
przytrafi to najczesciej skejam palec z sasiednim zeby sie nei ruszal i
mog latwiej wracac do zdrowia tzn tak ostatnio zrobilem jak sobie
wybilem najmnijeszy palec u reki .. i w sumie pomoglo

pozdrawiam
kurian

Radek Zaleski

unread,
Aug 21, 2002, 12:28:02 PM8/21/02
to
> czy nie ma na palce jakichs gumek/opasek uciskowych?
> wogole jakies rady w tej materii?

Zaraz po wybiciu poprosic kumpla z lapami jak bochenki chleba zeby Ci
naciagnal palca. Boli bardzo, ale to wazne. Mozna czasem uslyszec lekki
trzask, ale nawet bez tego operacja taka poprawia stan palca. Potem sa dwie
szkoly, albo lepisz palca plastrem na sztywno i grasz z takim, albo bierzesz
patyczek od lodow, podkladasz pod palec i zalepiasz na amen i nie grasz albo
grasz beznadziejnie. Tak czy siak tydzien trzeba przebolec. Ja mialem
wlasciwie wszystkie paluchy powybijane, jesli olejesz naciaganie od razu po
wybiciu to moga zostac Ci zgrubienia lub zwyrodnienia, ktore utrudniaja
poruszanie palcem. Poza tym palce takie sa brzydkie, tak twierdzi moja pani.


neuro

PS Chyba wroci leszcz.
PS2 Renesans Sixers, van Horn zahaczy o All-Star.
PS3 Renesans Bakera, Boston w finalach.
PS4 Kings przegraja z Lakers w 9 meczu, po 5 kwartach, w ostatniej faule
gwizdac sie bedzie tylko graczom powyzej 130kg wagi lub majacym imie
pochodzace od wolowiny.

Bartek Czarnecki

unread,
Aug 22, 2002, 3:25:23 AM8/22/02
to

----- Original Message -----
From: "Radek Zaleski" <neur...@yahoo.com>
To: <pl-rec-spor...@newsgate.pl>
Sent: Wednesday, August 21, 2002 6:28 PM
Subject: Re: powybijane paluchy :-( co radzicie?


> > czy nie ma na palce jakichs gumek/opasek uciskowych?
> > wogole jakies rady w tej materii?
>
> Zaraz po wybiciu poprosic kumpla z lapami jak bochenki chleba zeby Ci
> naciagnal palca. Boli bardzo, ale to wazne. Mozna czasem uslyszec lekki
> trzask, ale nawet bez tego operacja taka poprawia stan palca. Potem sa
dwie
> szkoly, albo lepisz palca plastrem na sztywno i grasz z takim, albo
bierzesz
> patyczek od lodow, podkladasz pod palec i zalepiasz na amen i nie grasz
albo
> grasz beznadziejnie. Tak czy siak tydzien trzeba przebolec. Ja mialem
> wlasciwie wszystkie paluchy powybijane, jesli olejesz naciaganie od razu
po
> wybiciu to moga zostac Ci zgrubienia lub zwyrodnienia, ktore utrudniaja
> poruszanie palcem. Poza tym palce takie sa brzydkie, tak twierdzi moja
pani.
>

Sorki ale gowno prawda. Tzw nastawianie palca wybitego przez naciaganie jest
bardzo niebezpieczne dla torebki stawowej. Nie robi sie juz tego w medycynie
sportowej od paru lat. Co natomiast robic? To zalezy. zalezy od tego co
dokladnie sie z palcem stalo. Jesli jest to zgniecenie i uwypuklenie torebki
stawowej to nie jest zle. W kazdym przypadku pierwsza czynnosc to
schlodzenie stawy. Najlepiej chlorkiem, w ostatecznosc kompres lodowy.
nastepnie przez 3-4 dni fastum albo masc o podobnych skladnikach i
rozmasowywanie (na poczatku dosc bolesne ale skuteczne) naruszonego stawu.
Ma to na celu rozmieszczenie wypuklosci torebki stawowej na pierwotne
miejsce. Masuje sie dopiero na drugi dzien po kontuzji.

A teraz mocniejsze sprawy. Oprocz powyzszej sytuacji moze jeszcze nastapic
skrecenie i zwichniecie stawu. Wszystko powszechnie nazywa sie wybciem. Przy
skreceniu to samo co wczesniej do tego usztywnienie. Najslabsza metoda to
tapeowanie najlepiej gips na tydzien.

Natomias przy zwichnieciu. Czyli zdformowaniu kostno-przyczepowemu stawu
faktycznie nalezy jak najszybciej nastawic staw. Lepiej by bylo gdyby robil
to lekarz badz pielegniarka samemu mozna naderwac wiezadlo albo przerwac
torebke stawowa. Jednakze jesli juz ma to robic kolega to niech robi to w
ten sposob zeby pociagnac jednym ruchem impulsywnym wyprostowany palec po
osi przechodzacej przec wszystkie stawy palca. Nastepnie po nastawieniu jest
juz to skrecenie. Ale w tym przypadku gipsik jest bardzo wskazany.

Mam nadzieje ze znajda sie osoby ktore przebrnely przez ten tekst a moze i
komus sie to przyda.

PS Jesli czesto ktos sobie wybija paluchi skreca kostki to proponuje zakup
chlorku koszt ok 20 pln a na prawde jest niezawodny. Nie ma obrzekow i
wszystko bardzo szybko sie goi.
Pozdrawiam
Bartek

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.sport.koszykowka

TeReus

unread,
Aug 22, 2002, 4:08:44 AM8/22/02
to

Użytkownik "bezrobotny" <bezro...@yandex.ru> napisał w wiadomości
news:3D62D5E1...@yandex.ru...

w moim przypadku to bylo tak ze jakies dwa lata mi sie wybijaly, bolalo,
porobily mi sie lekkie zgrubienia na przegubach wlasciwie wszystkich palcow,
aa treraz juz nawet nie czuje jak mi sie wybije.. coprawda to juz nie tesame
palce, nie ale nie mam z nimi wiekszych klopotow [no chyba ze cos powaznego,
jak ostatni krwiak i pekniecie torebki stawowej]
coprawda ... nie polecam tej metody, ale dziele sie doswiadczeniem :]

bezrobotny

unread,
Aug 22, 2002, 9:02:22 AM8/22/02
to
> Mam nadzieje ze znajda sie osoby ktore przebrnely przez ten tekst a moze i
> komus sie to przyda.


np ja przeczytalem do konca - jak wszystkie odpowiedzi w watku, ktory zaczalem!

mysle ze sie przyda (kazdemu kto sie nie oszczedza i nie lubi przegrywac!)
bezr.


Jotezetues

unread,
Aug 23, 2002, 8:02:17 AM8/23/02
to
Witam!
Skoro mowicie o koszykarskich kontuzjach to mam jedno pytanko.
Od ok. dwoch lat mam stwierdzone nawykowe skrecenie lewego stawu skokowego i
mam problem z opaska uciskowa...kupilem taka za 70 zeta Pro Sportu. Na
poczatku moze zdawala egzamin i dosyc mocno usztywniala kostke ale tak po
pol roku bardzo sie rozciagnela i jest praktycznie do niczego. Moj w-f-ista
powiedzial mi delikatnie, ze dalem d***y i ze jak juz chce usztwynic sobie
kostke to mam kupic sobie taka opaske z metalowa wkladka. Dodal jeszcze, ze
ona "nieco" kosztuje...Wiec chcialbym sie spytac czy ktos sie orientuje w
cenach owych opasek i czy moglby mi jakas polecic?

Jotezetues


0 new messages