On 16 Kwi, 10:32, s <
s...@wp.pl> wrote:
> > Jak to "nawet Leszczur"???? Najwyraźniej nigdy nie byłeś świadkiem
> > tego gdy siadam na moim przeciwniku w obronie!
> > Dosłownie koleś nie jest w stanie się ruszyc! W NBA miałbym DPY co
> > roku.
>
> :-)
>
> To Ty byles moim matchupem na meczyku w Nowej Iwicznej?:-)
Nieeee! Ja wówczas kryłem Strikera! Ani zipnął chłopak! Przeciez mamy
dowody w postaci zdjęć na forum!
Ciebie krył taki jeden ballhog, ktorego miałem w składzie. Ten co
przed rzutem za 3 odmawia paciorek i się żegna.
> Jesli tak, to najwyrazniej musiales dac mi troche forow :D
Przy następnej okazji (to bardzo hipotetyczna sprawa) usiądę na Tobie
i zobaczymy jak sobie poszalejesz ;-)
Pozdro
L'e-szczur