A jednak IMHO wykonali kolejny, potezny krok do przodu, wykonujac pozornie
niewielkie posuniecie.
Kupili Poseya.
Dlaczego uwazam, ze to moze byc czynnik decydujacy?
Hornets dotad mieli potezna dziure w obronie w okolicach sg/sf.
Ani Peja ani Peterson nijak nie sa predysponowani do roli swing-stoppera, co
moze byc bolesne w matchupach na Kobo czy Manu.
Teraz kogos takiego maja.
Maja tez solidnego strzelca z dystansu na wypadek, gdyby MoPete nie trafial,
co mu sie zdarzalo wielokrotnie w tym sezonie.
Wreszcie - maja weterana z dwoma pierscieniami, w dodatku grajacego nadal na
dwoch nogach.
Jak dla mnie - staja sie jednym z najbardziej kompletnych teamow w NBA.
Bylem dotad zdania, ze Lakers maja finaly zapewnione na lata, ale powoli
robie sie ostrozniejszy z ta opinia :-)
Pozdr
Slawek
Ja tam nie wiem, jak oceniacie na grupie trafność spostrzeżeń
Hollingera (ani sam nie potrafię z takiego dystansu jej ocenić), ale tutaj -
http://sports.espn.go.com/nba/columns/story?columnist=hollinger_john&page=Posey_Hornets-080716 -
Hollinger pisze, że właśnie Hornets zrobili krok do tyłu, kupując akurat
Posey'a. Powody?
a) przepłacili
b) podane przykłady wskazują, że Posey może być już tylko gorszy i
to nie w skali roku czy dwóch ale czterech lat (na tyle obowiązuje kontrakt)
c) mają tłok na pozycji 3, i prawdopodobnie ograniczą grę młodego
Williamsa
d) Posey aż tyle do gry nie wnosi (akapit na temat ataku oprócz
trójek)
> Dlaczego uwazam, ze to moze byc czynnik decydujacy?
> Hornets dotad mieli potezna dziure w obronie w okolicach sg/sf.
> Ani Peja ani Peterson nijak nie sa predysponowani do roli swing-stoppera,
> co moze byc bolesne w matchupach na Kobo czy Manu.
Zdaję sobie sprawę, chociaż zobaczcie ile grywał w Celtics Posey w
tym sezonie - jakie są szanse, że zagra proporcjonalnie więcej minut, na
tyle by być w stanie skutecznie ograniczać np. Ginobiliego?
> Wreszcie - maja weterana z dwoma pierscieniami, w dodatku grajacego nadal
> na dwoch nogach.
To na pewno przemawia na plus - tylko że ryzyko utraty "jednej nogi"
(kontuzji, zjechania po krzywej sprawności fizycznej, etc) jest niestety
spore.
> Jak dla mnie - staja sie jednym z najbardziej kompletnych teamow w NBA.
> Bylem dotad zdania, ze Lakers maja finaly zapewnione na lata, ale powoli
> robie sie ostrozniejszy z ta opinia :-)
Sympatyzuję z Hornets, piszę o tym co twierdzi Hollinger
niekoniecznie dlatego, żebym źle im życzył - po prostu zwrócił mi uwagę na
nowy aspekt tego ruchu. Moja pierwsza reakcja również była podobna do
Sławkowej - "dobrze, tylko troszku długo" :).
CEO later
--Nieszpory
fakt, tani nie byl. Co robic :-(
> b) podane przykłady wskazują, że Posey może być już tylko gorszy i
> to nie w skali roku czy dwóch ale czterech lat (na tyle obowiązuje
> kontrakt)
I to tlumaczy, dlaczego nie przedluzyli go Celtics. W Bostonie ma naprawde
kto grac na pozycji Poseya.
W Hornets - zgadzam sie, moze i zrobili krok w tyl finansowo.
Ale sportowo, przynajmniej w kontekscie najblizszej przyszlosci - zapelnili
luke.
> c) mają tłok na pozycji 3, i prawdopodobnie ograniczą grę młodego
> Williamsa
Masz na mysli Wrighta?
Spoko, ogra sie w RS.
Hornets sa bardzo mocni i pewnie w sezonie wiele meczow przejda spacerkiem.
Moga sobie zatem pozwolic na ograniczenie czasu gry:
- Peji,
- Poseya,
- nawet Westa, jezeli problemy zdrowotne wroca.
Wiec Zul Jan raczej w rotacji nie zginie.
Ciekawe natomiast, co z Wellsem.
> d) Posey aż tyle do gry nie wnosi (akapit na temat ataku oprócz
> trójek)
W ataku potrzebuja go wylacznie dla trojek.
>> Dlaczego uwazam, ze to moze byc czynnik decydujacy?
>> Hornets dotad mieli potezna dziure w obronie w okolicach sg/sf.
>> Ani Peja ani Peterson nijak nie sa predysponowani do roli swing-stoppera,
>> co moze byc bolesne w matchupach na Kobo czy Manu.
>
> Zdaję sobie sprawę, chociaż zobaczcie ile grywał w Celtics Posey w
> tym sezonie - jakie są szanse, że zagra proporcjonalnie więcej minut, na
> tyle by być w stanie skutecznie ograniczać np. Ginobiliego?
W Celtics gral za plecami wymiataczy.
W Hornets bedzie za plecami lamliwych role-players.
Moze czas gry utrzymac. Poza tym - potrzebny jest na playoffs i
niekoniecznie na 35 minut.
Popatrzcie, jak wazni sa w decydujacych momentach playoffs tacy zawodnicy
jak wlasnie Posey, Bell czy Bowen.
> To na pewno przemawia na plus - tylko że ryzyko utraty "jednej
> nogi" (kontuzji, zjechania po krzywej sprawności fizycznej, etc) jest
> niestety spore.
Spoko.
Wizards wlasnie zaplacili 111 baniek za rekonwalescenta, ktory zaliczyl juz
nieudany powrot.
Raptors kupili notorycznego zlamasa na rowni pochylej za 44 banki/2 lata.
Czasem trzeba zaryzykowac.
Hornets zreszta juz raz zaryzykowali. I nawet nie to, zebym uwazal, ze
kupienie Peji mialo sens, ale poki co im jakos ta machina dziala, wiec
jezeli dali rade ja sensownie uzupelnic za MLE - sklonny bylbym pochwalic
ich za takie ryzyko.
>> Jak dla mnie - staja sie jednym z najbardziej kompletnych teamow w NBA.
>> Bylem dotad zdania, ze Lakers maja finaly zapewnione na lata, ale powoli
>> robie sie ostrozniejszy z ta opinia :-)
>
> Sympatyzuję z Hornets, piszę o tym co twierdzi Hollinger
> niekoniecznie dlatego, żebym źle im życzył - po prostu zwrócił mi uwagę na
> nowy aspekt tego ruchu. Moja pierwsza reakcja również była podobna do
> Sławkowej - "dobrze, tylko troszku długo" :).
Gdyby dali krotko - Posey zostalby w Bostonie.
Musieli nieco przeplacic.
Jezeli James nie straci nagle tego, co wnosil w Heat i Celtics - IMHO
upolowali wlasciwego gracza.
BTW - na przyszloroczna pensje Poseya +/- zarobili popychajac 27 pick do
Portland. Nieglupi pomysl jak na zespol, ktory ma zaczac wygrywac tu i teraz
:-)
Pozdr
Slawek
> I to tlumaczy, dlaczego nie przedluzyli go Celtics. W Bostonie ma naprawde
> kto grac na pozycji Poseya.
> W Hornets - zgadzam sie, moze i zrobili krok w tyl finansowo.
> Ale sportowo, przynajmniej w kontekscie najblizszej przyszlosci -
> zapelnili luke.
Ale nie uwa�asz, �e ta najbli�sza przysz�o�� (o ile si� sprawdzi, �e
Posey NADAL wnosi tyle, �e warto za to zap�aci� grubiej przez *4 lata*) da
im szanse na tytu�? Mia�em ostatnio przyjemno�� ogl�da� w�a�nie G7 vs SAS i
mam wra�enie, �e je�li co� ich zgubi�o w drugiej po�owie to w�a�nie gra
wysokich, a nie niskich (Posey jako tr�jka)...
> Masz na mysli Wrighta?
Pewnie tak, sorry za pomy�k�, nie kojarz� zupe�nie go�cia...
> W ataku potrzebuja go wylacznie dla trojek.
Ale ja z czasem przestanie trafia� b�dzie zupe�nie bezproduktywny.
Poza tym, od tr�jek maj� Pej�, Wellsa, Pargo i okazjonalnie IMO Paula.
Jeszcze jeden im potrzebny?
> W Celtics gral za plecami wymiataczy.
> W Hornets bedzie za plecami lamliwych role-players.
Ale je�li wa�ni gracze Hornets si� po�ami�, to zakup Posey'a TYM
BARDZIEJ w tym wieku na tyle lat b�dzie bez sensu... B�dzie musia� z
wi�kszym prawdopodobie�stwem zast�powa� kogo�, od kogo jest starszy :). To
mi si� nie wydaje dobry przepis na sukces Hornets.
> Popatrzcie, jak wazni sa w decydujacych momentach playoffs tacy zawodnicy
> jak wlasnie Posey, Bell czy Bowen.
Co do tego nie mam w�tpliwo�ci - z tym, �e w�a�nie Bowen i chyba
Ellis (u Hollingera) s� przyk�adami WYJATKU od regu�y. S� potrzebni i
potrafi� "produkowa�". Problem z gostkami na pozycji nr. 3 w ich wieku jest
taki, �e zdarza si� to do�� rzadko. I na tym polega ryzyko z Poseyem.
> Spoko.
> Wizards wlasnie zaplacili 111 baniek za rekonwalescenta, ktory zaliczyl
> juz nieudany powrot.
> Raptors kupili notorycznego zlamasa na rowni pochylej za 44 banki/2 lata.
> Czasem trzeba zaryzykowac.
Pytanie czy w ten spos�b? :)
> Hornets zreszta juz raz zaryzykowali. I nawet nie to, zebym uwazal, ze
> kupienie Peji mialo sens, ale poki co im jakos ta machina dziala, wiec
> jezeli dali rade ja sensownie uzupelnic za MLE - sklonny bylbym pochwalic
> ich za takie ryzyko.
Siur, ale im wi�cej graczy podwy�szonego ryzyka do�o�ysz, tym
mniejsze szanse na to, �e ca�y system oprze si� z�bowi czasu...
> Jezeli James nie straci nagle tego, co wnosil w Heat i Celtics - IMHO
> upolowali wlasciwego gracza.
Historia przemawia przeciwko niemu, ale b�d� trzyma� kciuki :).
CEO later
--Nieszpory
Takie zaczynam odnosic wrazenie. Beda mieli ciezko z Lakers, ale nie sa bez
szans.
>> W ataku potrzebuja go wylacznie dla trojek.
>
> Ale ja z czasem przestanie trafia� b�dzie zupe�nie bezproduktywny.
> Poza tym, od tr�jek maj� Pej�, Wellsa, Pargo i okazjonalnie IMO Paula.
Wells nie trafia za 3.
Peterson i owszem, ale wydaje mi sie, ze wywalajac na niego MLE akurat
spodziewli sie dostac lepszej produkcji.
Naiwniacy :-)
Pargo i Paul moga grozic trojka, ale pewnie Scott wolalby, by skupili sie na
innych zadaniach :-)
Poza tym - im wiecej zagrozenia za 3 na swingu - tym wiecej luzu dla Westa i
na szalenstwa Chrisa.
> Jeszcze jeden im potrzebny?
Taki, ktory dodatkowo broni? IMHO tak.
>> W Celtics gral za plecami wymiataczy.
>> W Hornets bedzie za plecami lamliwych role-players.
>
> Ale je�li wa�ni gracze Hornets si� po�ami�, to zakup Posey'a TYM
> BARDZIEJ w tym wieku na tyle lat b�dzie bez sensu... B�dzie musia� z
> wi�kszym prawdopodobie�stwem zast�powa� kogo�, od kogo jest starszy :).
Gdyby to byl problem - Rakietki z zalozenia musialyby wywalic na pysk
Mutombo :D
> To mi si� nie wydaje dobry przepis na sukces Hornets.
Powiem tak - staneli na glowie, by wzmocnic zespol przed nowym sezonem, bez
rewolucji.
W tym offseason za MLE nie ma specjalnie dostepnych cennych zawodnikow.
Posey byl chyba wysoko w rankingu.
Moze i kosztowalo ich to niemalo, ale widze w tym posunieciu szanse
powodzenia.
> Co do tego nie mam w�tpliwo�ci - z tym, �e w�a�nie Bowen i chyba
> Ellis (u Hollingera) s� przyk�adami WYJATKU od regu�y. S� potrzebni i
> potrafi� "produkowa�". Problem z gostkami na pozycji nr. 3 w ich wieku
> jest taki, �e zdarza si� to do�� rzadko. I na tym polega ryzyko z Poseyem.
Coz, przyjdzie nam poczekac i zobaczyc.
>> Raptors kupili notorycznego zlamasa na rowni pochylej za 44 banki/2 lata.
>> Czasem trzeba zaryzykowac.
>
> Pytanie czy w ten spos�b? :)
Gdybym mial do wyboru zaryzykowac kupujac potencjalnie decydujacy (choc
obarczony ryzykiem) element ukladanki za MLE albo szalec z wymianami a'la
wczesny Cuban (pisze o zarzadzaniu druzyna w realu!!!:-)) - w ciemno ide w
pierwsza opcje.
>> Hornets zreszta juz raz zaryzykowali. I nawet nie to, zebym uwazal, ze
>> kupienie Peji mialo sens, ale poki co im jakos ta machina dziala, wiec
>> jezeli dali rade ja sensownie uzupelnic za MLE - sklonny bylbym pochwalic
>> ich za takie ryzyko.
>
> Siur, ale im wi�cej graczy podwy�szonego ryzyka do�o�ysz, tym
> mniejsze szanse na to, �e ca�y system oprze si� z�bowi czasu...
A coz oni wlasciwie takiego na szali polozyli?
Owszem, przytkali sie nieco finansowo, ale zauwaz - maja mlodych graczy,
ktorym albo juz musieli placic extension (ciekawe, czy obietnica sciagniecia
weterana za MLE nie byla argumentem w rozmowach z CP), albo beda starac sie
zatrzymac w przyszlosci.
Jezeli zalozymy, ze celem bylo wzmocnienie sie na nadchodzacy sezon - w
mojej ocenie zrobili to optymalnie.
Ale coz, Hollinger niejednego dawal rade przekonac, wiec bede temat sledzil
:-)
Pozdr
Slawek
> Wells nie trafia za 3.
Musiałbym sprawdzić statsy jak to u niego wygląda - z tego niewiele
co dane mi było widzieć, przynajmniej straszy trójką :).
> Gdyby to byl problem - Rakietki z zalozenia musialyby wywalic na pysk
> Mutombo :D
Rozumiem, że wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że długowieczność
i przydatność Mutombo jest raczej wyjątkiem niż regułą.
> A coz oni wlasciwie takiego na szali polozyli?
> Owszem, przytkali sie nieco finansowo, ale zauwaz - maja mlodych graczy,
> ktorym albo juz musieli placic extension (ciekawe, czy obietnica
> sciagniecia weterana za MLE nie byla argumentem w rozmowach z CP), albo
> beda starac sie zatrzymac w przyszlosci.
Zastanawiam się tylko, czy za podobne pieniądze nie mogli znaleźć
UFA, który byłby mniej ryzykowny, biorąc pod uwagę wiek Posey'a i
wcześniejszą, dość wybiórczą, przydatność. Niestety nie jestem w stanie
podać żadnej alternatywy :).
CEO later
--Nieszpory