IMO jest bardzo prawdopodobne, ze przypadek z ucieczka Josha do Grecji
i generalny eksodus przyzwoitych zawodnikow z NBA do Europy moze stac
sie powodem do zmian w CBA.
Wlasnie stalo sie jasne, ze ligi europejskie moga z powodzeniem
konkurowac o zawodnikow NBA oferujac lepsze warunki finansowe. No bo
to co stalo sie z Childressem jest pochodna nie tylko apatycznego
managementu Hawks, ale przede wszystkim CBA, ktore wiaze rece
zawodnikow posiadajacych status RFA.
Oto dlaczego doszlo w ogole do takiej sytuacji. Hawks posiadaja prawa
RFA do Childressa i jak to zwykle w takiej sytuacji bywa - daja
wstapna i bardzo niska propozycje (ktora naturalnie zawodnik odrzuca)
a potem graja na zwloke, bo im sie to oplaca. Latwiej jest poczekac,
az jakas druzyna NBA zaproponuje zawodnikowi kontrakt i ewentualnie go
zmaczowac niz wyskakiwac przed orkiestre i przeplacac.
Byly inne druzyny w NBA, ktore chcialy dac mu wiecej kasy i zatrudnic
go przez s'n't, ale do tego potrzebna jest wola Hawks do przyjecia
jakiegos kontraktu w zamian. Takiej woli nie bylo, a moze nawet nikt z
Hawks nie zainteresowal sie rozwazeniem takiej opcji. Zeszloroczny
casus Varejao pokazal, ze kluby maja duzo wladzy przy negocjacjach ze
swoimi RFA.
Tylko, ze caly czas u podstaw takiej strategii lezalo zalozenie, ze
NBA jest najlepszym pracodawca. I to jest prawda o ile mowimy o duzych
nazwiskach i gigantycznych pieniadzach.
Zawodnicy ze srodka stawki juz moga zaczac zarabiac duze pieniadze w
Europie, wiec Childress podpisal kontrakt w Grecji a Hawks zostali z
reka w nocniku.
I teraz ten ruch ma nieco glebsze implikacje dla ligi niz tylko dla
Hawks. Skoro zawodnicy moga dostac wiecej kasy za granica, to znaczy,
ze konkurencyjnosc NBA na rynku zatrudnienia koszykarzy mocno spadla.
Juz nie tylko niektore europejskie gwiazdy nie chca isc do NBA, ale
zawodnicy NBA zaczynaja masowo isc do Europy.
Wszystko przez salary cap i zasady zatrudniania zawodnikow narzucone
przez CBA. Gdyby Childress nie mial rak zwiazanych przez Hawks to
pewnie zobaczylibysmy go w Blazers, Spurs czy Celtics. Ale mial, wiec
nie zobaczymy go w ogole w NBA.
Tak wiec liga stoi na progu decyzji wprowadzenia powaznych zmian w
przepisach, bo moze sie okazac, ze nie sa juz najciekawsza i najlepsza
liga koszykowki na swiecie.
Nie sadze, ze podniesienie salary cap rozwiazaloby problem, bo
zezwolenie na zwiekszenie wydatkow raczej spowodowaloby wzrost
wynagrodzenia gwiazd, a nie zawodnikow o ktorych NBA musi konkurowac z
Europą.
Zatem musza zostac wprowadzone zmiany w przepisach dotyczacych RFA.
Rezygnacja z takiego statusu IMO nie bylaby dobra - ostatecznie kluby
musza miec jakis bonus za sensowne draftowanie. Co zatem zrobic?
Wprowadzic zakaz opuszczania NBA? To byloby ograniczenie prawa do
wolnosci zatrudnienia. Buyout praw do zawodnika przez kluby z Europy?
To bylby jakis sposob - ostatecznie takie klauzule sa normalne w
kontraktach zawodnikow europejskich.
A moze zmienic sposob negocjacji z wlasnym RFA. Moze niech klub ma
mozliwosc zaproponowania zawodnikowi kontraktu dwa razy w jakims
scisle ustalonym odstepie czasu i jezeli zawodnik odrzuci obie
propozycje to zostaje automatycznie UFA przy czym nie moze dostac
zatrudnienia w innym klubie za mniejsze pieniadze niz proponowal mu
klub macierzysty? To zmusiloby kluby do zarzucenia strategii z graniem
na zwloke.
Zobaczymy co sie stanie, bo NBA na pewno musi jakos zareagowac na to
co sie dzieje. Ostatecznie ta cala kasa, ktora zarabiaja bierze sie
stad, ze poki co jeszcze sa najlepsza liga na swiecie. Bez zmian w
przepisach moze to juz niedlugo przestac byc prawda.
Pozdro
L'e-szczur