Nie sadzilem ze takie rzeczy sa mozliwe.
A sądzisz, że footsie jest możliwe?
--
Jan Srzednicki :: wrzaskd@IRCNet :: http://wrzask.pl/
> prosze o przet�umaczenie 'footsie' bo nie znam tego wyrazu.
Znaczy, �e by�o ju� kiedy�.
t
Umownie. Pytanie raczej, dlaczego tak si� m�wi.
--
Dorota,
Szprota.
> Umownie. Pytanie raczej, dlaczego tak się mówi.
No jak to dlaczego?
Stała bywalczyni - i takie pytania zadaje?
Od razu możesz pokazać tym żałosnym łebkom jaki to z Ciebie
internetowy fachowiec najwyższej próby, tak prawdziwy kapral ustawia
biednych kotów; dodatkowym bonusem jest podniesienie własnej
"coolowości"
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
Footsie to po angielsku zaloty. Z tego co wiem chodzi o zaloty z poni�szego
"rowerowego" filmiku kt�ry by� tu chyba swego czasu (zbyt) cz�sto wrzucany i
tak si� przyj�o :).
http://www.youtube.com/watch?v=1buw-aVK46U
pozdro
Dďż˝
By�e� ju� u Czech�w?
--
Dorota,
Szprota.
> U�ytkownik "arturbac" napisa�:
>
> > prosze o przet�umaczenie 'footsie' bo nie znam tego wyrazu.
>
> Znaczy, �e by�o ju� kiedy�.
Nienienie.
To znaczy "wi�kszo�� z nas widzia�a to ju� tyle razy, �e ma pot�d".
rmikke
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Byłeś już u Czechów?
Niestety mój poziom "coolowości" jest za niski by załapać ten skrót
myślowy, aczkolwiek domyślam się że musi mieć zabarwienie złośliwo-
ironiczne :))
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
To teraz moja nowa wersja pytania "pali�e� co�", bo za choler� nie wiem
o co Ci chodzi�o w poprzednim po�cie. Co do zabarwie�
z�o�liwo-ironicznych, to nawet nie pr�buj� si� z Tob� mierzy�, Mistrzu.
--
Dorota,
Szprota.
Nienienie.
To znaczy " Ja ( czyli ten co z tym footsie wyskoczyďż˝ - w tym przypadku kolega
wrzask) ju� to widzia�em tyle razy, �e mam pot�d".
Marek
PS. ja na ten przyklad tego jeszcze nie widzia�em i fajnie, �e arturbac o tym
nie wiedziaďż˝...
Z przyjemnosci� sobie obejrza�em �w filmik
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Ja tez z przyjemnosciďż˝, jazde po plocie z rur czy skok z mostu ,
zastanawia mnie jak on to robi ze amortyzuje te skoki tak jakby spadal
na miekki puch.
> Co do zabarwień
> złośliwo-ironicznych, to nawet nie próbuję się z Tobą mierzyć, Mistrzu.
Obiecanki - cacanki...
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
> W dniu 2010-01-07 13:15, cynamoon pisze:
>> Z przyjemnoscią sobie obejrzałem ów filmik
>
> Ja tez z przyjemnoscią,
A ja z obrzydzeniem ;-)
> jazde po plocie z rur czy skok z mostu ,
> zastanawia mnie jak on to robi ze amortyzuje te skoki tak jakby spadal
> na miekki puch.
--
nb