Oczywi�cie na kierowc�w idiot�w i nieznaj�cych przepis�w �adne odblaski, a nawet dyskoteka nie wytarczy, ale jednak co poniekt�rzy
prawdopodobnie siďż˝ po prostu zagapiajďż˝, ze skutkiem fatalnym.
Paski odblaskowe mog� pom�c.
Akurat mia�em na oku bardzo korzystn� wyprzeda� opon Schwalbe - ale starszej wersji bez odblask�w.
Wol� jednak do�o�y� te kilkadziesi�t z�otych do pary, nie za wszystko mozna zap�aci� kart�.
JaC
> Akurat mia�em na oku bardzo korzystn� wyprzeda� opon Schwalbe - ale starszej wersji bez odblask�w.
daj linka
:)
Z moich obserwacji wynika, że znacznie sensowniejsze są odblaski w
szprychach - albo tradycyjne, albo pręciki nakładane na szprychy (3M
takie robi). Z racji ruchu podczas jazdy zdecydowanie bardziej zwracają
na siebie uwagę, mimo mniejszego obszaru.
Dodatkowo, odblaski na oponach mają tendencję do zasyfiania się i
znacznego tracenia na skuteczności. Oczywiście można regularnie myć
opony, jak się komuś chce.
--
Jan Srzednicki :: wrzaskd@IRCNet :: http://wrzask.pl/
> Dodatkowo, odblaski na oponach mają tendencję do zasyfiania się i
> znacznego tracenia na skuteczności. Oczywiście można regularnie myć
> opony, jak się komuś chce.
Zgłaszam zdanie wręcz przeciwne.
Opony można myć z boku Ludwikiem i jest git majonez (odtłuszczenie
obręczy też bywa przy okazji pożyteczne). Mam bodaj pięcioletnie
marathony w miejskim rowerze i śfiecą z boków że hej. Tylna opona, co
logiczne, syfi się znacznie bardziej niż przednia - a to właśnie
przednia jednak jest ważniejsza IMO w tej sytuacji.
Odblaski wstawiane w szprychy to przeżytek - są cięższe (no, 5 gram
pewnie cięższe ;-) i się łamią oraz wypadają. W tajemniczy sposób, ale
jednak.
W NL były kiedyś dostępne paski odblaskowe, które wplatano w szprychy
(tworzyły nieregularny i nie zamknięty okręgo-kształt czy spiralę o
średnicy mniejszej niż opona) ale od czasu kiedy w NL nie wolno
sprzedawać opon rowerowych bez odblasków, zniknęły z rynku.
Najtańsze opony z odblaskami jakie widziałem w PL to były parę lat temu
czeskie Rubeny za niecałe 30 złotych OIDP.
marcin ha
--
Miasta dla rowerów http://www.rowery.org.pl
Jan ma na my�li takie co�:
wiosn� kupi�em taki komplecik w lidlu i teraz pozak�ada�em na
wieczorno-nocne przeja�d�ki. po 4 na ko�o. lekkie, gustowne, skuteczne i
do za�o�enia na ka�de ko�o i do ka�dej opony.
a wbrew pozorom wcale si� nie brudzi, nawet po bardzo b�otnistych
terenowych przeja�d�kach. nic si� nie �amie, nic nie wypada.
--
artek
Mi się tam opon myć zupełnie nie chce, tym bardziej, że od razu wrócą do
stany wyjściowego po pierwszej deszczowej jeździe. Zaś odtłuszczanie
obręczy w przypadku hamulców tarczowych nie ma zbyt wielkiego sensu. ;)
> Odblaski wstawiane w szprychy to przeżytek - są cięższe (no, 5 gram
> pewnie cięższe ;-) i się łamią oraz wypadają. W tajemniczy sposób, ale
> jednak.
Te pręciki nie łamią się ani nie wypadają.
--
Pozdrawiam,
Andrzej
> Opony można myć z boku Ludwikiem i jest git majonez (odtłuszczenie obręczy
> też bywa przy okazji pożyteczne)
mieszczucha myć? o tempora...
> Odblaski wstawiane w szprychy to przeżytek - są cięższe (no, 5 gram pewnie
> cięższe ;-) i się łamią oraz wypadają. W tajemniczy sposób, ale jednak.
to chyba zależy od typu. Niektóre mają takie skłonności, inne nie. Mój solo
odblask w kole od górala jakoś tak związał się z nim na stałe, w
międzyczasie pękła mi rama (2x), hak w nowej ramie, 2 obręcze - a ten
siedzi! No i świeci, nawet usyfiony - w odróżnieniu od paska w marathonie,
który świeci tylko po asfaltowej jeździe w silnym deszczu (pewnie jak bym
umył oponę, to też by trochę poświecił, ale litości, nie żartujmy sobie). Na
dodatek efek wizualny w przypadku klasycznych odblasków jest msz znacznie
lepszy (choć może to efekt tego, że paski na oponach rzadko są dostatecznie
czyste).
pozdr
> Jan Srzednicki wrote:
>
> > Dodatkowo, odblaski na oponach majďż˝ tendencjďż˝ do zasyfiania siďż˝ i
> > znacznego tracenia na skuteczno�ci. Oczywi�cie mo�na regularnie my�
> > opony, jak siďż˝ komuďż˝ chce.
>
> Zg�aszam zdanie wr�cz przeciwne.
A ja mam zdanie nie tyle przeciwne co sceptyczne. Odblaski z boku
przydaja sie w sytuacjach oczywistych, przy kursach prostopadle
zbieznych. Wedlug moich spostrzezen rzadko wtedy jest sytuacja
niebezpieczna, a jesli juz to wynika ze skrajnie samobojczej postawy
rowerzysty.
Zdecydowanie wieksze niebezpieczenstwo stwarzaja rowerzysci niewidoczni
od tylu lub z przodu. Tu odblaski na pedalach czy nogawkach
fantastycznie sie sprawdzaja.
Jan Cytawa
oj, nie masz racji - rozp�dzony samoch�d wyje�d�aj�cy z bocznej drogi
(mniejsza, podporz�dkowanej czy nie) i kierowca kt�remu si� wydaje, �e na
skrzy�owaniu nikogo nie ma, to cz�sto spotykana niebezpieczna sytuacja,
kt�ra z "samob�jcz� postaw� rowerzysty" nie ma nic wsp�lnego. jad�cy na
swiat�ach mijania samoch�d �atwo dostrzec patrz�c z boku. rower z byle
lampk� pozycyjn� ju� niekoniecznie - szczeg�lnie na tle zapalonych gdzie�
tam �wiate� w oknach czy przy zabudowaniach.
a odblaski domontowywane na ko�ach maj� jeszcze t� przewag� nad odblaskowymi
oponami, �e stwarzaja wra�enie ruchu - tak jak widziane od ty�u odblaski na
peda�ach czy butach czy migaj�ca czerwona lampka.
notabene zdarzy�o mi si� par� razy jad�c samochodem w porannej szar�wce,
pomyli� sta�e czerwone rowerowe �wiate�ko (czy odblask) na b�otniku z
czerwonym odblaskiem drogowego s�upka.
--
artek
Dlatego przy szarówce rozsądnym wydaje mi się jazda w kamizelce czy
czymkolwiek innym oczojebnym i "nietypowo odblaskowym".
> oj, nie masz racji - rozp�dzony samoch�d wyje�d�aj�cy z bocznej drogi
> (mniejsza, podporz�dkowanej czy nie) i kierowca kt�remu si� wydaje, �e na
> skrzy�owaniu nikogo nie ma, to cz�sto spotykana niebezpieczna sytuacja,
> kt�ra z "samob�jcz� postaw� rowerzysty" nie ma nic wsp�lnego. jad�cy na
> swiat�ach mijania samoch�d �atwo dostrzec patrz�c z boku. rower z byle
> lampk� pozycyjn� ju� niekoniecznie - szczeg�lnie na tle zapalonych gdzie�
> tam �wiate� w oknach czy przy zabudowaniach.
Sprawdz sobie dokladnie. Te swiatelka widac tylko wtedy, gdy rower jest
w swiatlach czyli bezposrednio przed nami. I jesli ten rower jest
daleko, to praktycznie nie ma to wiekszego znaczenia, ze go widac. I tak
zdazy zjechac. A jesli jest blisko to jak pisalem, nie wjedzie przed
samochod chyba, ze jest samobojca.
Dlatego tak napisalem. Przeciwko nim oczywiscie nie jestem jestem tylko
sceptyczny czy te swiatelka na szprychach maja duze znaczenie
praktyczne. Na pewno nie jest to element niepozywny.
Jan Cytawa
> Dlatego tak napisalem. Przeciwko nim oczywiscie nie jestem jestem tylko
> sceptyczny czy te swiatelka na szprychach maja duze znaczenie
> praktyczne. Na pewno nie jest to element niepozywny.
przede wszystkim s� ca�kiem widowiskowe. Z aspekt�w praktycznych to mo�e
jest co po najwy�ej ten, �e kierowca, doje�d�aj�cy do skrzy�owania czy
przejazdu rowerowego, po zobaczeniu takiej choinki siďż˝ zastanowi, czy
przypadkiem zaraz kolejny rowerzysta siďż˝ w tym miejscu nie pojawi.
pozdr
owszem, widywa�em takie sytuacje i to siedz�c w samochodzie, dlatego
wiem co pisz�. a zwracam na takie przypadki szczeg�ln� uwag�, bo sam
bardzo du�o je�d�� na rowerze po zmroku i lubi� wiedzie� jak to wygl�da
z tej drugiej strony.
lepiej widzie� rower z wi�kszej odleg�o�ci ni� si� we� na �lepo wpakowa�
- szczeg�lnie wyje�d�aj�c na zdawa�oby si� puste skrzy�owanie z drogi
podporz�dkowanej. i nie jest to kwestia widoczno�ci bezpo�rednio przed
kierowc�, bo dobre odblaski za�wiec� i z wi�kszej odleg�o�ci, i to nie
tylko pod�wietlone �wiat�em na wprost. a nawet je�li jest to kwestia
kilkudziesi�ciu metr�w, to jest to wystarczaj�ca odleg�o�� aby
bezpiecznie zwolniďż˝.
dlatego na jesie� i zim� zak�adam widoczne z boku odblaski, a na lewym
r�kawie przypinam odblaskow� opask� - na wypadek sygnalizowania skr�tu
w lewo. teďż˝ siďż˝ przydaje ...
--
artek