Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

[PORD] Pierwszeństwo na drodze obok ronda

80 views
Skip to first unread message

emil

unread,
May 16, 2012, 2:37:58 PM5/16/12
to
Witam.
Mam taką zagwozdkę :
Jest skrzyżowanie o ruchu okrężnym z boku którego biegnie dwukierunkowa
droga dla rowerów.
Droga przecina jedną z ulic tego skrzyżowania.
Przy wjeździe na rondo jest znak ustąp pierwszeństwa.

Kto ma pierwszeństwo na tym skrzyżowaniu ?

Pierwsze dwa przypadki chyba oczywiste:
- Rowerzysta jadący z kierunkiem ronda przed samochodem opuszczającym
rondo (zasada prawej strony).
- Rowerzysta jadący przeciwnie do kierunku ronda przed samochodami
wjeżdżającymi na rondo (zasada prawej strony).

Ale dwa pozostałe:
- Samochody zjeżdżające z ronda przed rowerzystą jadącym przeciwnie do
kierunku ronda (zasada prawej strony) a może to rowerzysta ma
pierwszeństwo bo on jedzie swoim pasem cały czas a samochód wykonując
prawo-skręt przecina jego pas ?

- Samochody wjeżdżające na rondo przed rowerzystą jadący z kierunkiem
ronda (zasada prawej strony) albo rowerzysta bo samochody mają ustąpić
pierwszeństwa pojazdom na rondzie ? Tylko czy droga rowerowa obok ronda
zalicza się do drogi ronda (są jakieś parametry kiedy droga rowerowa
jest pasem rowerowym a kiedy oddzielną drogą) ?

Ilustracja :
http://maps.google.com/maps?q=51.10683,16.950439&ll=51.106865,16.950493&spn=0.001015,0.002068&num=1&t=h&z=19

"Michał \"Mhrok\" Kalida"

unread,
May 16, 2012, 3:49:55 PM5/16/12
to
W dniu 2012-05-16 20:37, emil pisze:
Jeżeli chodzi o przejazd rowerowy to pierwszeństwo ma rowerzysta.

Gotfryd Smolik news

unread,
May 16, 2012, 8:28:51 PM5/16/12
to
On Wed, 16 May 2012, emil wrote:

> Witam.
> Mam taką zagwozdkę :
> Jest skrzyżowanie o ruchu okrężnym z boku którego biegnie dwukierunkowa droga
> dla rowerów.
> Droga przecina jedną z ulic tego skrzyżowania.
> Przy wjeździe na rondo jest znak ustąp pierwszeństwa.

RAZEM ze znakiem SoRO (C-12)?
No to...

> Kto ma pierwszeństwo na tym skrzyżowaniu ?

Masz przecież DWA przepisy, które działaja w tę sama stronę, oba
szczegółowe wobec "zasady prawej strony".
Pierwszy, to wspomniany przez Michała - oznakowany przejazd rowerowy,
do czego istnieje przepis szczególny.
W sumie można by powiedzieć, że nie ma co dalej się rozwodzić.
Ale grupa jest dyskusyjna, więc... ;)

Jakby go (przepisu o przejezdzie) nie było, to czytasz w opisie C-12:
http://zdp.konskie.pl/prawo/prawo8.html
+++
2. Znak C-12 występujšcy łšcznie ze znakiem A-7 oznacza pierwszeństwo
kierujšcego znajdujšcego się na skrzyżowaniu, przed kierujšcym
wjeżdżajšcym (wchodzšcym) na to skrzyżowanie
---

Widzisz tu dalsze wyjatki? :)
Nie wiem czy zapis jest celowy czy nie, ale "tak wyszło",
to czy kierujacy jada kontrapasem (de facto, z p. widzenia
"zwykłych" kierujacych) jest bez znaczenia.
W drugim przypadku (zjazd samochodu) byłoby tak jak piszesz,
fakt "zmiany kierunku" przez samochód powodowałby koniecznosc
ustapienia (nawet, jakby nie było przepisu o przejezdzie).

[...]
> (zasada prawej strony).

To jest zasada bardzo ogólna, każdy przepis szczegółowy jest
"nad nia", zgadza się?

pzdr, Gotfryd

Marcin Hyła

unread,
May 17, 2012, 10:03:28 AM5/17/12
to
On 2012-05-16 20:37, emil wrote:
> Jest skrzyżowanie o ruchu okrężnym z boku którego biegnie dwukierunkowa
> droga dla rowerów.
> Droga przecina jedną z ulic tego skrzyżowania.
> Przy wjeździe na rondo jest znak ustąp pierwszeństwa.
>
> Kto ma pierwszeństwo na tym skrzyżowaniu ?

Jeżeli czegoś nie skopano z oznakowaniem poziomym, to opuszczający rondo
ZMIENIA KIERUNEK RUCHU (przekracza linię krawędziową, wyznaczającą pas
ruchu na obwiedni ronda), zatem zastosowanie ma art. 27 ust. 1a PoRD -
musi ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu po drodze dla rowerow na
wprost (czyli dookoła ronda).

Natomiast kierujący wjeżdżający na rondo ma zestaw znaków A-7/C-12
(rondo/ustąp pierwszeństwa) oraz D-6a/b (przejazd dla rowerzystów),
które stanowią że powinien ustąpić pierwszeństwa _także_ rowerzyście
jadącemu po drodze dla rowerów.

Sytuację może skomplikować geometria ronda i drogi dla rowerów na
wlotach a także jeśli nie jest to _rondo_ tylko skrzyżowanie z wyspą
centralną, zwłaszcza z sygnalizacją świetlną, a także tzw. rondo
turbinowe. Wówczas kwestia "zmiany kierunku ruchu" przez kierującego
samochodem niekoniecznie jest oczywista i jednoznaczna i zarządca drogi
powinien ustalić pierwszeństwo na przejździe dla rowerzystów znakami
drogowymi A-7 (ustąp pierwszeństwa) ustawionymi, uwaga,
_na_drodze_dla_rowerów_ przed przejazdem dla rowerzystów, odbierając
rowerzystom pierwszeństwo.

Niestety, w rok po nowelizacji ustawy PoRD zarządzający drogami nie
zrobili porządku na tych skrzyżowaniach i może być trochę bajzel (to
dotyczy wg. moich szacunków 2-3% przejazdów dla rowerzystów w Polsce,
pozostałe są oznakowane w porządku).

marcin ha
--
Miasta dla rowerów http://www.miastadlarowerow.pl

emil

unread,
May 17, 2012, 11:03:14 AM5/17/12
to Marcin Hyła
W dniu 2012-05-17 16:03, Marcin Hyła pisze:
> On 2012-05-16 20:37, emil wrote:
>> Jest skrzyżowanie o ruchu okrężnym z boku którego biegnie dwukierunkowa
>> droga dla rowerów.
>> Droga przecina jedną z ulic tego skrzyżowania.
>> Przy wjeździe na rondo jest znak ustąp pierwszeństwa.
>>
>> Kto ma pierwszeństwo na tym skrzyżowaniu ?
>
> Jeżeli czegoś nie skopano z oznakowaniem poziomym, to opuszczający rondo
> ZMIENIA KIERUNEK RUCHU (przekracza linię krawędziową, wyznaczającą pas
> ruchu na obwiedni ronda), zatem zastosowanie ma art. 27 ust. 1a PoRD -
> musi ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu po drodze dla rowerow na
> wprost (czyli dookoła ronda).
>
> Natomiast kierujący wjeżdżający na rondo ma zestaw znaków A-7/C-12
> (rondo/ustąp pierwszeństwa) oraz D-6a/b (przejazd dla rowerzystów),
> które stanowią że powinien ustąpić pierwszeństwa _także_ rowerzyście
> jadącemu po drodze dla rowerów.

D-6a/b tam nie ma ale to chyba nie większego wpływu.

Mam podobne zdanie i jadąc tym przejściem traktuje drogę rowerową jako
drogę z pierwszeństwem.
Problem w tym że:
- sporo jeśli nie większość rowerzystów ustępuje tam pierwszeństwa
samochodom, zwłaszcza ty zjeżdżającym z ronda.
- część kierowców hamuje dopiero w ostatniej chwili (nie obserwują drogi
dla rowerów, jazda po rondzie pochłania ich całą koncentrację).

Dlatego chciałem się upewnić co do sytuacji.

Dzięki wszystkim za odpowiedzi.

Gotfryd Smolik news

unread,
May 17, 2012, 4:31:23 PM5/17/12
to
On Thu, 17 May 2012, emil wrote:

> Problem w tym że:
> - sporo jeśli nie większość rowerzystów ustępuje tam pierwszeństwa
> samochodom, zwłaszcza ty zjeżdżającym z ronda.

Niestety to jest problem.
Chyba nie odpowiedziałem Liwiuszowi, który (chyba tu) pisał
o jezdzie z dzieckiem - problem w tym, że sporo "niedzielnych
rowerzystów" sama traktuje się jako nieuprawniona.
Jednoczesnie inna grupa (na .samochody akurat się iskrzy)
zupełnie bezmyslnie nadużywa swojego domniemania do przepisów
(sugeruję, że mysla... wróc, wydaje im się że cos zrozumieli
z tego co "w telewizorze powiedzieli").

> - część kierowców hamuje dopiero w ostatniej chwili (nie obserwują drogi dla
> rowerów, jazda po rondzie pochłania ich całą koncentrację).

Z tego co widzę (mam smieszkę na rondzie w okolicy) więkosc to kierowcy
którzy nie hamuja, bo ZAKŁADAJA że rowerzysta im ustapi.
[OT]
Ba, onaż smieszka ma krótki, rewelacyjny odcinek, wynikajacy z braku
miejsca :P, czyli zwykły pas dla rowerów.
Tam gdzie jezdnia się roszerza, oczywiscie projektant "wyniósł" rowery
na chodnik (tak własnie, zostawiajac pieszym częsc chodnika z latarniami
i drzewami, widać tunelowanie wózkami jest już na porzadku dziennym,
szkoda że piesi o tym nie wiedza) co skutkuje poprzecznym przejazdem.
I prawie nikomu nie miesci się w głowach, że TO JEST PRZEJAZD.
Ile razu próbuję ustapic pierwszeństwa tym z przejazdu - nie chca
jechać. A w końcu fakt, że wbrew przepisom jadę jezdnia, nie
uprawnia mnie do nieustapienia rowerowi na przejsciu, czyż nie?
;>

pzdr, Gotfryd

Marcin Hyła

unread,
May 17, 2012, 4:56:26 PM5/17/12
to
On 2012-05-17 17:03, emil wrote:

> D-6a/b tam nie ma ale to chyba nie większego wpływu.

A to znaczy, że przejazd jest _nieprawidłowo_ oznakowany i trzeba
skarżyć do wojewody (chyba, że droga krajowa - wtedy do ministra!) o
kontrolę i egzekucję przepisów ;-)

> Mam podobne zdanie i jadąc tym przejściem traktuje drogę rowerową jako
> drogę z pierwszeństwem.
> Problem w tym że:
> - sporo jeśli nie większość rowerzystów ustępuje tam pierwszeństwa
> samochodom, zwłaszcza ty zjeżdżającym z ronda.
> - część kierowców hamuje dopiero w ostatniej chwili (nie obserwują drogi
> dla rowerów, jazda po rondzie pochłania ich całą koncentrację).

Być może warto w tym miejscu wyczyścić sytuację odbierając rowerzystom
pierwszeństwo znakami. Czasem to może być konieczne, na zachodzie
spotyka się takie sytuacje, zwłaszcza w przypadku większych rond. Sam
widziałem takie w Danii, a na zdjęciach - parę rond w Holandii.
Oczywiście regułą jest _pierwszeństwo_ rowerzystów, ale zdarza się
odwrotnie, znakami właśnie.

Absolutnie nie przesądzam, jak powinno być w tej konkretnej sytuacji, bo
nic nie wiem o geometrii, sytuacji itp. - odnoszę się tylko do typowego
zachowania kierujących, które opisałeś.

Gotfryd Smolik news

unread,
May 18, 2012, 7:37:26 AM5/18/12
to
On Thu, 17 May 2012, Marcin Hyła wrote:

> On 2012-05-17 17:03, emil wrote:
>
>> Problem w tym że:
>> - sporo jeśli nie większość rowerzystów ustępuje tam pierwszeństwa
>> samochodom, zwłaszcza ty zjeżdżającym z ronda.
[...]
>
> Być może warto w tym miejscu wyczyścić sytuację odbierając rowerzystom
> pierwszeństwo znakami. Czasem to może być konieczne

W tym przypadku był link do obrazka.
Jesli *w tym przypadku* tak zrobisz, to ostatecznie pogrzebiesz
możliwosc na zmianę sytuacji w przyszłosci.

pzdr, Gotfryd

Marcin Hyła

unread,
May 18, 2012, 7:56:46 AM5/18/12
to
On 2012-05-18 13:37, Gotfryd Smolik news wrote:
> W tym przypadku był link do obrazka.
> Jesli *w tym przypadku* tak zrobisz, to ostatecznie pogrzebiesz
> możliwosc na zmianę sytuacji w przyszłosci.

A, rzeczywiście, przeoczyłem.

Dwupasowe rondo i to średnie/duże to może być poważny problem.

Oups, ale to bardzo ciekawe paraturbinowe (!) rondo, z linią zatrzymań
wyznaczoną na obwiedni i dość, hmmm: NIEKONWENCJONALNYM oznakowaniem na
wlotach i na samym rondzie, gdyby się trzymać tego co tam narysowane na
jezdni, to kierujący samochodami musieliby łamać przepisy. Ja pierniczę,
czegoś podobnego jeszcze nie widziałem (w streetview jest obrazek na
którym widać znaki D-1 i A-7 na obwiedni ronda).

OŻEKURDE z tego co paczę w streetview, to w ogóle _nie_ jest to rondo
(!!!!! - nieważna oczywista geometria, nie ma znaków C-12/A7 na wlotach,
jest - uwaga - D-1 z tabliczką T-6a.)

Sorry, ale ten przypadek wyglada na medyczny, muszę go przemyśleć, i to
niekoniecznie rowerowo.

emil

unread,
May 18, 2012, 10:52:11 AM5/18/12
to
W dniu 2012-05-18 13:56, Marcin Hyła pisze:
Sprawdziłem na wyjeździe kierowcy mają D3 i D6b, na wjeździe A7 i D6b.

Rondo bardzo ciekawe , oznakowanie poziome było już zmieniane co
najmniej raz...

Marcin Hyła

unread,
May 18, 2012, 11:02:59 AM5/18/12
to
On 2012-05-18 16:52, emil wrote:

> Sprawdziłem na wyjeździe kierowcy mają D3 i D6b, na wjeździe A7 i D6b.
>
> Rondo bardzo ciekawe , oznakowanie poziome było już zmieniane co
> najmniej raz...

Nie sprawdzałem całego, ale od mostu strzegomskiego na WJEŹDZIE jest D-1
(droga z pierwszeństwem), D-3 o którym piszesz, to droga jednokierunkowa.

Dziwność o której piszę nie dotyczy rowerzystów, tylko całokształtu. I -
co wazne - TO NIE JEST RONDO. Choć oczywisty kształt OCZYWIŚCIE sugeruje
i wprowadza w błąd. Kompletnie nie rozumiem o co tu chodzi i czemu tak.

Gotfryd Smolik news

unread,
May 19, 2012, 10:47:22 AM5/19/12
to
On Fri, 18 May 2012, Marcin Hy�a wrote:

> Dwupasowe rondo i to �rednie/du�e to mo�e by� powa�ny problem.

Du�e tak (jak to je przesmiewczo zwa, "Babki Rados�awa"? ;))
Srednie... r�nie. Zale�y od rozumienia "sredniosci".
Pomijajac kwesti� tego konkretnie ronda, oznacza�oby to �e jedyna
metoda na sprawne przejechanie takiego ronda rowerem by�aby jazda
pasami dla samochod�w.

pzdr, Gotfryd

Gotfryd Smolik news

unread,
May 19, 2012, 10:49:07 AM5/19/12
to
On Fri, 18 May 2012, Marcin Hy�a wrote:

> Dziwno�� o kt�rej pisz� nie dotyczy rowerzyst�w, tylko ca�okszta�tu. I - co
> wazne - TO NIE JEST RONDO.

IMO wr�cz przeciwnie.
To jest rondo, ewentualnie nie b�dace skrzy�owaniem z ruchem okr�nym :)

pzdr, Gotfryd

artek

unread,
May 22, 2012, 1:06:04 AM5/22/12
to
W dniu 2012-05-18 17:02, Marcin Hyła pisze:
>> Sprawdziłem na wyjeździe kierowcy mają D3 i D6b, na wjeździe A7 i D6b.
>>
>> Rondo bardzo ciekawe , oznakowanie poziome było już zmieniane co
>> najmniej raz...
>
> Nie sprawdzałem całego, ale od mostu strzegomskiego na WJEŹDZIE jest D-1
> (droga z pierwszeństwem), D-3 o którym piszesz, to droga jednokierunkowa.
>
> Dziwność o której piszę nie dotyczy rowerzystów, tylko całokształtu. I -
> co wazne - TO NIE JEST RONDO.

oczywiście, że to nie jest rondo, mimo, że się nawet nazywa rondo
pileckiego. ale we wrocławiu ronda, które nie są rondami, to nic
niezwykłego.

> Choć oczywisty kształt OCZYWIŚCIE sugeruje
> i wprowadza w błąd. Kompletnie nie rozumiem o co tu chodzi i czemu tak.

d-1 od strony strzegomskiej i cały układ tego skrzyżowania jest pochodną
wymagań plk - życzą sobie, żeby zjazdy z przejazdu kolejowego były
drogami z pierwszeństwem. tak przerobiono w ostatnich latach parę innych
(aczkolwiek nie tak skomplikowanych) wrocławskich skrzyżowań w
bezpośrednim pobliżu przejazdów. a skrzyżowanie jest faktycznie ciężkie
ze względu na kierunki ruchu i niewydolność wyjazdu w mińską (światła,
dalej zwężenie i permanentne korki), parę razy była już zmieniana
organizacja ruchu, niedawno dobudowano nawet jednokierunkowy łącznik
między strzegomską a graniczną (na googlu w budowie).

--
artek

Robert Ostrowski

unread,
May 22, 2012, 3:16:07 AM5/22/12
to
Gotfryd Smolik news <smo...@stanpol.com.pl> napisaďż˝(a):
Z tym, �e na jednym z wylot�w masz pas do skr�tu w prawo wi�c aby m�c
przejecha� na wprost czyli ... dooko�a tego� ...ronda musisz wjecha� na lewy
pas a tego manewru �rednio je�d�acy rowerzysta nie wykona. Zreszt� nie widz�
sensu aby jechaďż˝ jezdnďż˝ bo kierunki wlotowe i wylotowe majďż˝ DDR i przejazdy
przy najbli�szych skrzy�owaniach. Zatem jedyny problem m�g�by istnie� zim�
kiedy to DDR s� za�nie�one ale to ju� jest przypadek ma�o prawdopodobny gdy�
te tereny s� bez pokrywy �nie�nej nawet w�wczas kiedy Warszawa kryje si� pod
0,5 metrow� warstw� �niegu.


--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

rmikke

unread,
May 22, 2012, 3:20:34 AM5/22/12
to
On Tuesday, May 22, 2012 7:06:04 AM UTC+2, artek wrote:

> d-1 od strony strzegomskiej i cały układ tego skrzyżowania jest pochodną
> wymagań plk - życzą sobie, żeby zjazdy z przejazdu kolejowego były
> drogami z pierwszeństwem. tak przerobiono w ostatnich latach parę innych
> (aczkolwiek nie tak skomplikowanych) wrocławskich skrzyżowań w
> bezpośrednim pobliżu przejazdów.

Słusznie sobie życzą, szybkie zjechanie z przejazdu kolejowego bywa sprawą życia i śmierci, masz ważniejszy powód, żeby kogoś zatrzymać na przejeździe?

artek

unread,
May 22, 2012, 3:42:44 AM5/22/12
to
a czy ja napisałem, że nie? wyjaśniam powód dla którego jest taki, a nie
inny układ - mało kto o tym wie, a psioczą ludzie wniebogłosy. bo i fakt, to
skrzyżowanie jest momentami mocno przykorkowane, a droga to dojazdowa do
pobliskiego węzła autostradowego.

--
artek

Gotfryd Smolik news

unread,
May 22, 2012, 5:26:31 AM5/22/12
to
On Tue, 22 May 2012, Robert Ostrowski wrote:

> Z tym, że na jednym z wylotów masz pas do skrętu w prawo więc aby móc
> przejechać na wprost czyli ... dookoła tegoż ...ronda musisz wjechać na lewy
> pas a tego manewru średnio jeżdżacy rowerzysta nie wykona.

Może zależy od sredniej o której piszemy :)
I przecież nie chodzi o pchanie się na jezdnię za wszelka cenę.
Nie widzę w sensu w kombinowaniu jakby tu sobie utrudnić życie :)
Pisałem w odniesieniu do bardzo konkretnej tezy: postawienia
A-7 na przejazdach.
Chyba już pisałem po czym IMO poznać dobra DDR: po tym, że
może być nieoznaczona, a rowerzysci będa woleli nia jechać
niż chodnikiem. Znak DDR traci wtedy rację bytu :>

> Zresztą nie widzę
> sensu aby jechać jezdną bo kierunki wlotowe i wylotowe mają DDR i przejazdy
> przy najbliższych skrzyżowaniach.

Mowa była o postawieniu A-7 przy każdym przejezdzie, o to mi szło.
Oczywiscie, ze przy przedstawionym układzie (normalne przejazdy) nie
ma sensu pchać się jezdnia!

"Problemem pierwotnym" jest fakt nadmiernego, zbędnego ustępowania
pierwszeństwa przez rowerzystów na przejezdzie.
Wcale mnie nie dziwi, że częsc kierowników irytuje się że niepotrzebnie
marnuje energię i czas, tudzież iż niektórzy zaczynaja takie zachowanie
traktować jako stan normalny.

pzdr, Gotfryd

garym

unread,
May 22, 2012, 6:59:13 AM5/22/12
to
On 22 Maj, 07:06, artek <ar...@usunto.wro.vectranet.pl> wrote:
> oczywiście, że to nie jest rondo, mimo, że się nawet nazywa rondo
> pileckiego. ale we wrocławiu ronda, które nie są rondami, to nic
> niezwykłego.
>

to jest rondo, ale bez okrężnej organizacji ruchu drogowego.

Co do samych przejazdów dla rowerzystów, to na obydwu pierwszeństwo
mają rowerzyści i to jadący w obydwu kierunkach. To rondo jest
skomplikowane głównie dla kierowców bo składa się z trzech
niezależnych skrzyżowań, a droga z pierwszeństwem przejazdu jest
poprowadzona jest od Strzegomskiej do ... Strzegomskiej.
Wcześniej było to na relacji Strzegomska - Mińska.
Szczególnie trudny dla kierowców jest zjazd z ronda w ul. Graniczną,
gdyż trzeba ustąpić pierwszeństwa samochodom wjeżdżającym na rondo.
Dlatego na pdr na wjeździe na Graniczną trzeba zachować uwagę. Sam
miałem kiedyś takie wydarzenie, gdy kierowca chcący zjechać w
Graniczną, zauważył mnie, jako rowerzystę, w ostatniej chwili,
wyhamował, ale kolejny kierowca wjechał mu w tył.
Z kolei na drugim pdr jest problem z kierowcami którzy czekają na
wjazd na rondo i blokują prd. przyjąłem, taką metodę, ze omijam ich od
strony ronda, przy okazji blokując im wjazd na nie. Ponieważ, jest
ciasno, to często schodzę z roweru, co dodatkowo wydłuża czas
blokowania. Może kolejnym razem kierowca zastanowi się i zatrzyma
przed prd i pdp. To będzie korzystne również dla niego, bo rowerzysta
szybciej przejedzie przez jezdnie.
Z moich obserwacji na tym rondzie wynika, że jednak jest coraz lepiej
i większość kierowców ustępuje rowerzystom. W wielu przypadkach, gdy
jednak kierowcy wymuszą pierwszeństwo, to przepraszają - czyli nie
robią tego z premedytacja, ale przez nieuwagę.

pozdr

Michał

rmikke

unread,
May 22, 2012, 7:20:49 AM5/22/12
to
On Tuesday, May 22, 2012 12:59:13 PM UTC+2, garym wrote:
> On 22 Maj, 07:06, artek <ar...@usunto.wro.vectranet.pl> wrote:
> > oczywiście, że to nie jest rondo, mimo, że się nawet nazywa rondo
> > pileckiego. ale we wrocławiu ronda, które nie są rondami, to nic
> > niezwykłego.
> >
>
> to jest rondo, ale bez okrężnej organizacji ruchu drogowego.
>
> Co do samych przejazdów dla rowerzystów, to na obydwu pierwszeństwo
> mają rowerzyści i to jadący w obydwu kierunkach. To rondo jest
> skomplikowane głównie dla kierowców bo składa się z trzech
> niezależnych skrzyżowań, a droga z pierwszeństwem przejazdu jest
> poprowadzona jest od Strzegomskiej do ... Strzegomskiej.
> Wcześniej było to na relacji Strzegomska - Mińska.
> Szczególnie trudny dla kierowców jest zjazd z ronda w ul. Graniczną,
> gdyż trzeba ustąpić pierwszeństwa samochodom wjeżdżającym na rondo.

Ja czegoś nie łapię - jakim cudem zjeżdżając z ronda muszą istępować wjeżdżającym? Przecież nie mają punktu kolizyjnego...

> Dlatego na pdr na wjeździe na Graniczną trzeba zachować uwagę. Sam
> miałem kiedyś takie wydarzenie, gdy kierowca chcący zjechać w
> Graniczną, zauważył mnie, jako rowerzystę, w ostatniej chwili,
> wyhamował, ale kolejny kierowca wjechał mu w tył.
> Z kolei na drugim pdr jest problem z kierowcami którzy czekają na
> wjazd na rondo i blokują prd.

Acha, jeden się nawet do Gugla załapał :D

> przyjąłem, taką metodę, ze omijam ich od
> strony ronda, przy okazji blokując im wjazd na nie. Ponieważ, jest
> ciasno, to często schodzę z roweru, co dodatkowo wydłuża czas
> blokowania. Może kolejnym razem kierowca zastanowi się i zatrzyma
> przed prd i pdp. To będzie korzystne również dla niego, bo rowerzysta
> szybciej przejedzie przez jezdnie.

Syzyfowa praca, zawsze trafisz na takiego, którego jeszcze nie nauczyłeś...

garym

unread,
May 22, 2012, 7:44:16 AM5/22/12
to
On 22 Maj, 13:20, rmikke <spamca...@mailinator.com> wrote:

> Ja czegoś nie łapię - jakim cudem zjeżdżając z ronda muszą istępować wjeżdżającym? Przecież nie mają punktu kolizyjnego...

może nie do końca precyzyjnie się wyraziłem.
Kierowcy kontynuujący jazdę po rondzie i chcący z niego zjechać w ul.
Graniczną, muszą ustąpić kierowcom wjeżdżającym na rondo z ul.
Strzegomskiej (jeden wjazd wcześniej). Punkt kolizyjny jest na samym
rondzie.
>
> Syzyfowa praca, zawsze trafisz na takiego, którego jeszcze nie nauczyłeś...
>

jak nie ja to może ktoś inny skorzysta. I tak jakoś muszę pdr pokonać,
a nie chce mi się czekać, aż wszyscy z niego zjadą. Nie wiem jednak
czy mój przekaz dociera do kierowców.

pozdr

Michał

rmikke

unread,
May 22, 2012, 8:39:02 AM5/22/12
to
Nie dociera. Oni w ogóle nie zauważyli, że tam jest PRZEJAZD i nie ma dla nich nic dziwnego w tym, że przeprowadzasz rower po pasach. Jak chcesz dotrzeć, to podjeżdżasz DDR do samego samochodu, pukasz w szybkę i grzecznie mówisz "bardzo przepraszam, ale stanął(ęła) Pan(i) na przejeździe rowerowym, czyli na środku skrzyżowania". Z tym, że jeśli samochód właśnie stanął na przejeździe, możesz zamiast pukać w szybkę, "puknąć" oponą w drzwi, oświadczyć, że właśnie wymuszono na Tobie pierwszeństwo i obawiasz się, że masz wygięty widelec za xxx złotych i jak kierowca proponuje to rozwiązać...

garym

unread,
May 22, 2012, 9:04:00 AM5/22/12
to
On 22 Maj, 14:39, rmikke <spamca...@mailinator.com> wrote:
>
> Z tym, że jeśli samochód właśnie stanął na przejeździe, możesz zamiast pukać w szybkę, "puknąć" oponą w drzwi, oświadczyć, że właśnie wymuszono na Tobie pierwszeństwo i obawiasz się, że masz wygięty widelec za xxx złotych i jak kierowca proponuje to rozwiązać...

Musiałbyś udowodnić, że zrobiłeś wszystko by uniknąć zderzenia, a nie
perfidnie uderzyłeś w stojący samochód. W drugim przypadku dostaniesz
mandat za spowodowanie kolizji, oraz obciążony zostaniesz kosztami
naprawy, a kierowca samochodu co najwyżej mandat za blokowanie
skrzyżowania.

pozdr

Michał

rmikke

unread,
May 22, 2012, 9:17:09 AM5/22/12
to
Nie miałem z tym żadnego problemu.

Fabian

unread,
May 22, 2012, 9:24:00 AM5/22/12
to
Udowodnić że _zrobiłem wszystko by unikąć zderzenia_?! Chyba żartujesz.
Zwykle wystarczy mieć pierwszeństwo i nie uderzać celowo. Wystarczy, że
nie wyhamujesz albo "ja Pana nie widziałem, wyskoczył znienacka, jechał
tak bardzo szybko!".

Fabian.

artek

unread,
May 22, 2012, 11:04:15 AM5/22/12
to
W dniu 2012-05-22 15:04, garym pisze:
>> Z tym, że jeśli samochód właśnie stanął na przejeździe, możesz zamiast pukać w szybkę, "puknąć" oponą w drzwi, oświadczyć, że właśnie wymuszono na Tobie pierwszeństwo i obawiasz się, że masz wygięty widelec za xxx złotych i jak kierowca proponuje to rozwiązać...
>
> Musiałbyś udowodnić, że zrobiłeś wszystko by uniknąć zderzenia, a nie
> perfidnie uderzyłeś w stojący samochód. W drugim przypadku dostaniesz
> mandat za spowodowanie kolizji, oraz obciążony zostaniesz kosztami
> naprawy, a kierowca samochodu co najwyżej mandat za blokowanie
> skrzyżowania.

już mi się parę razy to zdarzyło. raz kierowca grzecznie przeprosił.
innym razem - nieco dalej - przy >30 km/h władowałem się na szewroleta
wyjeżdżającego z płaskiej, tak szybko wjechał, że nie zdążyłem
wyhamować. tyle tylko że postarałem się przywalić w blachy nie w koło.
skończyło się na bluzgach i prostowaniu kierownicy. żeby było jasne -
naprawdę nie dałem rady wyhamować ...
najgorzej jak przy łączniku strzegomska-graniczna jakaś ciężarówka
całkowicie zablokuje chodnik i pdr. prosiłem grzecznie parę razy
bajkoficera o postawienie zakazu wjazdu na łącznik ciężarówek, ale
tradycyjnie zignorował. zdaje się, że jak mu się nie powtórzy czegoś
kilkanaście razy, to nie zauważy ...

--
artek

artek

unread,
May 22, 2012, 11:07:06 AM5/22/12
to
W dniu 2012-05-22 11:26, Gotfryd Smolik news pisze:

> "Problemem pierwotnym" jest fakt nadmiernego, zbędnego ustępowania
> pierwszeństwa przez rowerzystów na przejezdzie.

jak kiedyś takich opieprzyłem z góry na dół, to stwierdzili, że życie
jest tylko jedno. i dla nich całkowicie to kończy jakiekolwiek dyskusje.
dlatego nieco dalej, jak już się ddr skończyła, to pojechali przez pdp i
chodnikiem. a ja jezdnią ...

--
artek

Gotfryd Smolik news

unread,
May 22, 2012, 4:30:43 PM5/22/12
to
On Tue, 22 May 2012, garym wrote:

> Musiałbyś udowodnić, że zrobiłeś wszystko by uniknąć zderzenia, a nie
> perfidnie uderzyłeś w stojący samochód.

To działa w druga stronę, inaczej wymuszanie pierwszeństwa przez pojazdy
na podporzadkowanej byłoby BARDZO powszechne.
Inna sprawa, że jesli ów samochód już dłuższa chwilę stał, a na
skrzyzowaniu jest monitoring, to oczywiscie zarzut "niezachowania
nakazanej ostrożnosci" (w tym przypadku: zwykłej, nie pozwala wot
tak nie patrzeć gdzie się jedzie) jest na miejscu, nawet jesli
umyslnosc nie zostanie udowodniona.
Ale j.w. - nie piszę o "zatrzymaniu przed momentem", czyli
przed nosem rowerzysty, tylko relatywnie długim zatrzymaniu.

O ile wiem, w przypadku skrzyżowania z drogami dwujezdniowymi,
kiedy wjeżdżajacy z podporzadkowanej nie zdaży się "schować"
lub *nie zmiesci się w luce* (teoretycznie jadacy z pierwszeństwem,
przy "szczególnej ostrożnosci", mógłby widzieć, że ten jadacy
w poprzek się nie zmiesci, prawda?) wina "podporzadkowanego"
jest uznawana bez gadania.
Ma albo się zmiescic albo nie wjeżdżać.
Trzeba przyznać że dla długich ciężarówek to może być niekiedy
problem. Ale jakos mało którego kierowcy to wzrusza.

pzdr, Gotfryd
0 new messages