rmikke
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Czasem, jak kto� lezie �rodkiem DDR, lubi� podjecha� z ty�u i kulturalnie,
dono�nie powiedzie�: UWAGA! Ale to tylko na m�odszych z mocnym sercem :-)
Seco
--
Szukam pracy i to pilnie! http://www.goldenline.pl/bartosz-suchecki
Konferencje, eventy, integracja, turystyka przyjazdowa i wyjazdowa,
ochrona �rodowiska.
Strach pomyśleć, co by było, gdybym miał coś mocniejszego od dzwonka -
ci piesi padliby na zbiorowy zawał?
> Wczoraj delikatnie dryndn��em dzwonkiem na pieszych na �mieszce
> lez�cych ca�� szeroko�ci�. By�o naprawde delikatnie... a efekt
> przekroczy� moje naj�mielsze oczekiwania: wi�kszo�� rzuci�a si� w
> pop�ochu na cze�� dla pieszych, a jeden facet skoczy� jak kr�lik w
> krzaki obok pasa dla rower�w :)))) Z wra�enia sam ma�o nie spad�em z
> roweru.
Gdzie?? Mnie tam nie schodz� ani na dzwonek ani na tr�bk�. Mo�e jaki�
"diabe�" przelecia� chwil� przed wcze�niej wytr�caj�c papierosy z ust :P
Nie. Nic by si� nie sta�o. Ka�dy normalny cz�owiek zna taki dzwonek i kiedy
go us�yszy wie �e jedzie rower. Inne d�wi�ki raczej ma�o go obchodz�. Co
najwy�ej mo�e si� oburzy� na zbyt g�o�ne tr�bienie przez jakiego� przyg�upa
za nim. ;) Na pewno nikt nie pomy�li, �e tr�bi�cy idiota to rowerzysta
domagaj�cy si� wolnej drogi.
--
Akarm
http://www.bykom-stop.avx.pl
> Gdzie?? Mnie tam nie schodzą ani na dzwonek ani na trąbkę. Może jakiś
> "diabeł" przeleciał chwilę przed wcześniej wytrącając papierosy z ust :P
Lublin, na Smorawińskiego. Może rzeczywiście jakiś rowerzysta już ich
nastraszył :p
Dziś próbowałem powtórzyć test na śmieszce, ale osiągnąłem tylko tyle,
że pieszy łaskawie się obejrzał się... a potem próbował wleźć mi pod
koła. Zapewne na skutek szoku :/.
Nie zgodzďż˝ siďż˝. W moim przekonaniu dobrze wie (o ile nie mam pancernej
czapki na uszach lub jest zakochany) �e rowerzysta domaga si� drogi czy to
dzwonkiem czy tr�bieniem. Zwyczajnie staje okoniem w zamian za to �e
�mia�e�_na_niego_ zadzwoni�/zatr�bi�. Czy przypadkiem ura�ona duma nie jest
nasz� narodow� przypad�o�ci�?
1 listopada - to by�a tragedia na �cie�kach. Akurat tego dnia nigdzie
nie jecha�em, tylko kulturalnie szli�my z narzeczon� na cmentarz -
podobnie jak tysi�ce innych ludzi tego dnia... przy czym my byli�my
jednymi z tych 5%, kt�rzy szli chodnikiem. Reszta, ca�a reszta -
�cie�k�. A �e czerwona, a �e znak z rowerem co kilkadziesi�t metr�w, a
�e nawet kostka inna? Chyba �eby si� mniej podeszwy zu�ywa�y...
Chcia�oby si� powiedzie�, �e ka�dy cz�owiek jest kim� niezwyk�ym, ale w
kupie to ju� bezmy�lne stado baran�w - z tym �e tam na �cie�ce w
normalny dzie� te� trzeba �wieci� 'pojedynczym' ludziom w oczy i jecha�
prosto na nich by skapowali, �e co� jest nie tak. Niekt�rym pomaga
dopiero interwencja s�owna.
Ale �ali� si� wi�cej nie b�d�, trzeba sia�... czy jak to by�o.
Ja generalnie doszedlem do wniosku, ze lepiej objechac bez dzwonienia bo
na dzwonek reaguja nieprzewidywalnie.
Raz jechalem ze znajomym, ktory obdzwania kazdego no i w trakcie
wymijania gosciu na dzwonek znajomego skoczyl mi w kierownice, cale
szczescie, ze skonczylo sie tylko naglym skreceniem na pobliski trawnik
a nie gleba.
Ale tak mnie kusi, aby zalozyc cos glosnego i zapodawac sygnal ze sporej
odleglosci, aby barany mial czas na zejscia na wlasciwy pas ;)
Pozdrawiam serdecznie,
Pawel
Ty b�dziesz daleko, ale kto� akurat b�dzie przeje�d�a� i on ucierpi.
Poza tym, Ty tr�bisz na kogo� z daleka, ale pewnie kto� bli�ej Ciebie
siďż˝ znajdzie kogo przestraszysz lub zdenerwujesz.
Fabian.
Bo na wstepie trzeba tak (glosno): "Sluchajcie uwaznie, bo nie bede dwa
razy dzwonil!" ;-)
--
PoZdR
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
"More experienced cyclists learn to "get light"
for a fraction of a second while going over rough
patches; newbies tend to sit harder on the saddle,
increasing the risk of pinch flats."
Sheldon Brown: 1944 - 2008
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Ja nie mam problem�w z pieszymi na drodze dla rower�w. Kiedy zadzwoni�
zawsze schodzďż˝.
--
Akarm
http://www.bykom-stop.avx.pl
Niestety, nie domy�laj� si� r�wnie�, �e dzwoni�cy idiota
to rowerzysta domagaj�cy si� wolnej drogi. I tak musz� si� obejrze�,
zastanowi�, skr�ci� bli�ej �rodka drogi, zastanowi� si� jeszcze raz
i dopiero ewentualnie ust�pi�. Odpowiednio dono�ny sygna� z odpowiedniej
odleg�o�ci wywo�uje dok�adnie ten sam efekt, tyle �e pieszy zd��y
ca�� t� sztuk� wykona�, nim do niego dojedziesz.
Te� chcia�bym pomieszka� w Japonii http://tnij.com/liqkp .
Ale u nas raczej si� ze zjawiskiem nie spotka�em.
Jad�c kiedy� we Wroc�awiu DDR wzd�u� Borowskiej �mia�em zadrynda� na kobiet�...
uwaga uwaga! z dzieckiem w w�zku, kt�ra centralnie sz�a DDR (kto zna to miejsce
we Wroc�awiu, ten wie, �e DDR i chodnik jest w tym miejscu oddzielony
kilkudziesi�cioma centymetrami zielska). I teraz niech kt�ry� z Was zgadnie, co
zrobi�a ta kobieta... ano pokzaza�a mi �rodkowy palec :-)
Zawr�ci�em i zapyta�em czy j� ju� kompletnie po...doli�o czy tylko sobie jaja
robi. Potem wda�em sie z ni� w komletnie krety�sk� dyskusj�. Niestety,
sprowadzi�a mnie do swojego poziomu debila i pokona�a do�wiadczeniem.
Najlepsze w tym jest to, �e t� sam� tras� (tyle �e chodnikiem) sam je�dz� z
w�zkiem z moim kilkumie�i�cznym synem i na my�l by mi nie przesz�o jecha� z nim
DDR, a tym bardziej 'fuckowac' do rowers�w.
No takie mamy spo�ecze�stwo jak wida�...
pozdr
Prot
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
hehe, w �wietle poprzedniego co napisa�em, czy aby nie jest to zastanawianie
..hmm..czy raczej ocena np. tak:
1. Czy wygl�da gro�nie (du�y, �ysy, w dresach,..) (bez obrazy ;) )
2. Czy jest w stanie wpa�� na mnie bezwolnie (ruch do �rodka i obserwacja)
3. Przeanalizowa� czy je�li mu nie zejd� to zrobi mi jakie� kuku rowerem lub
pi�ci�
4. No dobrze, czy jest ju� blisko czy mo�e mnie min�� i nie mam czym sobie
g�owy zawraca�
5. Eee , jest du�y, p�dzi i ma czarny rower z napisem 666 - lepiej nie
ryzykowaďż˝
5a. Jaki� chuderlak w okularach i w kasku :D i jeszcze ha�asuje - co
miejsca mu ma�o?! - co za �wiat, �adnego spokoju, wkurza mnie.
;)
> Ryszard Mikke wrote:
>
> > Akarm <akarmU...@wp.pl> napisaďż˝(a):
> >
> >> cyclomaniak napisaďż˝:
> >> > Strach pomy�le�, co by by�o, gdybym mia� co� mocniejszego od dzwonka -
> >> > ci piesi padliby na zbiorowy zawaďż˝?
> >>
> >> Nie. Nic by si� nie sta�o. Ka�dy normalny cz�owiek zna taki dzwonek i
> >> kiedy go us�yszy wie �e jedzie rower. Inne d�wi�ki raczej ma�o go
> >> obchodz�. Co najwy�ej mo�e si� oburzy� na zbyt g�o�ne tr�bienie przez
> >> jakiego� przyg�upa
> >> za nim. ;) Na pewno nikt nie pomy�li, �e tr�bi�cy idiota to rowerzysta
> >> domagaj�cy si� wolnej drogi.
> >
> > Niestety, nie domy�laj� si� r�wnie�, �e dzwoni�cy idiota
> > to rowerzysta domagaj�cy si� wolnej drogi. I tak musz� si� obejrze�,
> > zastanowi�, skr�ci� bli�ej �rodka drogi, zastanowi� si� jeszcze raz
> > i dopiero ewentualnie ust�pi�. Odpowiednio dono�ny sygna� z odpowiedniej
> > odleg�o�ci wywo�uje dok�adnie ten sam efekt, tyle �e pieszy zd��y
> > ca�� t� sztuk� wykona�, nim do niego dojedziesz.
> >
> > rmikke
> >
> hehe, w �wietle poprzedniego co napisa�em, czy aby nie jest to zastanawianie
> ...hmm..czy raczej ocena np. tak:
>
> 1. Czy wygl�da gro�nie (du�y, �ysy, w dresach,..) (bez obrazy ;) )
Du�y jestem, �ysiny pod kaskiem nie wida�, ciuszki z Deca, ale nie dresy...
> 2. Czy jest w stanie wpa�� na mnie bezwolnie (ruch do �rodka i obserwacja)
Powiedzmy, �e nie jestem. ;)
> 3. Przeanalizowa� czy je�li mu nie zejd� to zrobi mi jakie� kuku rowerem lub
> pi�ci�
Hmm...
> 4. No dobrze, czy jest ju� blisko czy mo�e mnie min�� i nie mam czym sobie
> g�owy zawraca�
Powiedzmy, �e nie min��em...
> 5. Eee , jest du�y, p�dzi i ma czarny rower z napisem 666 - lepiej nie
> ryzykowaďż˝
Rower jest niebieski, jakies cyferki ma, a wygl�dam mniej wiecej tak:
http://tnij.com/REzGL
(po prawej).
Moze to i trochďż˝ pomaga przy decyzji o ewakuacji...
Heh racja ... no i juz mnie nie kusi ;)
Pozdrawiam serdecznie,
Pawel
> Jad�c kiedy� we Wroc�awiu DDR wzd�u� Borowskiej �mia�em zadrynda� na kobiet�...
> uwaga uwaga! z dzieckiem w w�zku, kt�ra centralnie sz�a DDR (kto zna to miejsce
> we Wroc�awiu, ten wie, �e DDR i chodnik jest w tym miejscu oddzielony
> kilkudziesi�cioma centymetrami zielska).
Oj, generalizujesz. Gdzieniegdzie jest zielsko, a gdzie indziej �mieszka i
chodnik siďż˝ przeplatajďż˝ jak DNA. Na pewnym odcinku to nawet sďż˝ obok siebie,
ale z r�n� nawierzchni� (kostka + asfalt na DDR) i tam, co ciekawe, rzadko
kiedy piesi s� tacy skorzy do zak�adania, �e s� na chodniku.
> Najlepsze w tym jest to, �e t� sam� tras� (tyle �e chodnikiem) sam je�dz� z
> w�zkiem z moim kilkumie�i�cznym synem i na my�l by mi nie przesz�o jecha� z nim
> DDR, a tym bardziej 'fuckowac' do rowers�w.
Szczeg�lnie, �e chodnik tam ca�kiem sensowny jest.
Ja czekam co ze �wieradowskiej i Bardzkiej zrobi�...
--
Pozdrawiam z Wroc�awia
Marek Potocki
Przewodnik sudecki klasy 0
> 1 listopada - to by�a tragedia na �cie�kach. Akurat tego dnia nigdzie
> nie jecha�em, tylko kulturalnie szli�my z narzeczon� na cmentarz -
> podobnie jak tysi�ce innych ludzi tego dnia... przy czym my byli�my
> jednymi z tych 5%, kt�rzy szli chodnikiem. Reszta, ca�a reszta -
> �cie�k�. A �e czerwona, a �e znak z rowerem co kilkadziesi�t metr�w, a
> �e nawet kostka inna? Chyba �eby si� mniej podeszwy zu�ywa�y...
Zale�y od ilo�ci ludzi, ale to jest raczej sytuacja wyj�tkowa i wszyscy
id�, gdzie maj� miejsce. Jakby obok ulica by�a wykorzystywana w tym samym
nat�eniu co DDR, to te� by ni� szli.
Sam czasem nie mam pretensji do pieszych, �e id� po �mieszce. Na przyk�ad
ko�o mojego ko�cio�a parafialnego, jest tak, �e obie drogi id� r�wnolegle,
tylko w jednym miejscu chodnika jest ka�u�a, kt�r� mo�na omin�� tylko po
DDR. Bez sensu w takich przypadkch ludzi goniďż˝.
Ale generalizuj�c, generalnie rozdzielenie a� nadto widoczne jest :-)
> Szczeg�lnie, �e chodnik tam ca�kiem sensowny jest.
> Ja czekam co ze �wieradowskiej i Bardzkiej zrobi�...
Co do �wieradowskiej to ju� mo�na co� powiedzie�. Tak na oko to �cie�ka b�dzie
mia�a 1,2 m szeroko�ci ;-) Wczoraj od strony Borowskiej ubijali tam �wirek, na
kt�rym najprawdopodobniej wyl�duje asfalt (bo na kostk� to za p�ytko jest).
Co do Bardzkiej to ja jestem dobrej my�li. Tam powstaje takie skrzy�owanie, �e
bardzo mocno zdziwi�bym si� gdyby tam zabrak�o DDR.
pozdr
Prot
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Co do �wieradowskiej to ju� mo�na co� powiedzie�. Tak na oko to �cie�ka b�dzie
> mia�a 1,2 m szeroko�ci ;-) Wczoraj od strony Borowskiej ubijali tam �wirek, na
> kt�rym najprawdopodobniej wyl�duje asfalt (bo na kostk� to za p�ytko jest).
Spoko, i tak je�d�� r�wnolegle Krynick�/Orzechow� :)
> Co do Bardzkiej to ja jestem dobrej my�li. Tam powstaje takie skrzy�owanie, �e
> bardzo mocno zdziwi�bym si� gdyby tam zabrak�o DDR.
by� b�dzie, tylko czy nie wykombinuj� jakich� interesuj�cych niuans�w,
kt�re skutecznie zabij� ide� drogi rowerowej...