Pedalarze z peda�ami.
To bardzo �le wr�y.
TK
Wyjdź.
--
Jan Srzednicki :: wrzaskd@IRCNet :: http://wrzask.pl/
Bo?
TK
>
> Pedalarze z pedałami.
> To bardzo źle wróży.
Komu? Którzy cię bardziej wkurzają? Tak z głupiej, babskiej
ciekawości...
Zapach z ust twych nieprzyjemnym jest wysoce.
Dla mnie to bardzo kontrowersyjny pomysł - łączenie manifestacji
rowerzystów z Marszem Równości. Jedno z drugim niewiele ma wspólnego,
ludzie którzy jedno popierają, drugiego wcale nie muszą. Stwarza się w
ten sposób medialny obraz, że rowerzyści popierają anarchistów i
homoseksualistów w sprawie ich postalatów - a to są zupełnie
rozdzielne sprawy
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
A rowerowe pielgrzymki? Przecież i takie są, a jakoś nie stwarzają
medialnego obrazu rowerzysty jako gorliwego katolika.
--
Pozdrawiam Roland
no tak, ale gdyby masy krytyczne zaczyna�y si� lub ko�czy�y (lub jedno i
drugie) msz� w ko�ciele to mo�na by takie wra�enie odnie�� - przynajmniej w
stosunku do uczestnik�w
Marek
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> A rowerowe pielgrzymki? Przecież i takie są, a jakoś nie stwarzają
> medialnego obrazu rowerzysty jako gorliwego katolika.
Czy rowerowe pielgrzymki organizują organizacje walczące o prawa
rowerzystów? Czy jednak kościelne? Czy ludzie jadący na takie
pielgrzymki zgłaszają jakiekolwiek postulaty, czy też jadą z czysto
indywidualnych potrzeb?
Uczestnicząc wspólnie w Marszu Równości z homoseksualistami -
popieracie ich postulaty, w świat pójdzie wiadomość że rowerzyści
popierają homoseksualistów a nie że walczą o ścieżki - jesteś pewnie
dorosłą osobą, więc musisz sobie z tego zdawać sprawę. Prawda jest
taka - że ludzie stojący za masami krytycznymi są najczęściej ludźmi o
mocno lewicowych poglądach i przez takie działania ta łatka przechodzi
łatwo na wszystkich rowerzystów, warszawska masa krytyczna też parę
razy kompromitowała się jakimiś politycznymi akcjami w stylu precz z
Bushem czy Rospuda. Polityki ze sprawami rowerowymi nie powinno się
mieszać, czego jak widzę nie rozumiecie
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
No ale zaraz. Ostatnio, jak sprawdzałem, to przynajmniej teoretycznie w
naszym kraju obowiązuje wolność wypowiedzi oraz prawo do zgromadzeń,
demonstracji i innych takich. Jeżeli ktoś popiera obie wspomniane na
początku inicjatywy, albo chociaż jedną z nich, a druga mu nie wadzi, to
jego święte prawo uczestniczyć w zgromadzeniu - i popierać to, co chce,
podpisywać się pod tym, co chce.
Zatem, Michale, nie masz prawa obruszać się, że ktoś coś wrzuca do
jednego wora - a jeśli wrzuca, to mieć pretensje do niego, a nie do
kogoś, kto protestuje pod takim czy innym szyldem. Zakładam tutaj, że na
wspomnianej demonstracji nie było haseł w rodzaju "wszyscy rowerzyści są
za małżeństwami homoseksualnymi" (jak były - zwracam honor, też mi się
to nie podoba). Ale dopóki protestujący nie tytuują się
przedstawicielami wszystkich rowerzystów w Polsce, to Twój atak na nich
nie ma racji bytu. Analogicznie, nikt nie może zabronić rowerzystom
zbierać się na wiecu poparcia dla Radia Maryja (i łączyć postulatów
rowerowych z tymi wiadomymi).
Czy, żeby walczyć o prawa dla rowerzystów trzeba miec jakieś
błogosławieństo Naczelnej Rady Rowerzystów Polskich, bądź zwołać
referendum?
> Uczestnicząc wspólnie w Marszu Równości z homoseksualistami -
> popieracie ich postulaty, w świat pójdzie wiadomość że rowerzyści
> popierają homoseksualistów a nie że walczą o ścieżki - jesteś pewnie
> dorosłą osobą, więc musisz sobie z tego zdawać sprawę.
To miej pretensje do tych, co taki obraz tworzą i tak interpretują, a
nie do tych, co protestują za tym, co uważają za słuszne.
> no tak, ale gdyby masy krytyczne zaczynały się lub kończyły (lub jedno i
> drugie) mszą w kościele to można by takie wrażenie odnieść - przynajmniej w
> stosunku do uczestników
> Marek
Początek i koniec roku w rzekomo świeckich państwowych szkołach to
często msza, raczej obowiązkowa. Czy odnosimy zatem wrażenie, że 100%
uczniów jest wyznania rzymskokatolickiego?
Organizują takie pielgrzymki np portale rowerowe, często te same,
które stoją za Masami Krytycznymi.
> No ale zaraz. Ostatnio, jak sprawdzałem, to przynajmniej teoretycznie w
> naszym kraju obowiązuje wolność wypowiedzi oraz prawo do zgromadzeń,
> demonstracji i innych takich. Jeżeli ktoś popiera obie wspomniane na
> początku inicjatywy, albo chociaż jedną z nich, a druga mu nie wadzi, to
> jego święte prawo uczestniczyć w zgromadzeniu - i popierać to, co chce,
> podpisywać się pod tym, co chce.
Nie bądź śmieszny z takimi komunałami. Rowerzyści powinni występować
jako rowerzyści a nie pod jednym płaszczykiem z homoseksualistami, bo
tyle osiągną - że przylepi im się łatkę popierających ich postulaty;
nic nie stoi na przeszkodzie zorganizowania swojego marszu
> Analogicznie, nikt nie może zabronić rowerzystom
> zbierać się na wiecu poparcia dla Radia Maryja (i łączyć postulatów
> rowerowych z tymi wiadomymi).
O czym Ty gadasz? Czy ja mówię cokolwiek o zabranianiu? Oczywiście, że
mają do takiego wystąpienia prawo - co nie znaczy, że tak powinni
robić. Mieszanie jakiejkolwiek polityki (a już szczególnie tak
kontrowersyjnej sprawy jak zwiększanie praw homoseksualistów, dla
którego to postulatu póki co nie ma poparcia w polskim społeczeństwie)
do spraw czysto rowerowych nie będzie dobrze widziane ani przez
większość rowerzystów, ani przez polityków, którzy o czymś decydują. I
po ludziach działających w organizacjach rowerowych oczekiwałbym
większego rozsądku, niestety ich prywatne sympatie polityczne okazują
się tu decydujące.
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
je�eli te msze s� obowi�zkowe to wra�enie mo�na odnie�� ca�kiem inne
> Organizują takie pielgrzymki np portale rowerowe, często te same,
> które stoją za Masami Krytycznymi.
Zapytałem się czy zgałaszają jakiekolwiek postulaty, czy manifestują
cokolwiek, czy też jadą dla własnych potrzeb? Tak czy nie? Czy
pielgrzymka ma charakter protestu, walki o cokolwiek
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
> Początek i koniec roku w rzekomo świeckich państwowych szkołach to
> często msza, raczej obowiązkowa. Czy odnosimy zatem wrażenie, że 100%
> uczniów jest wyznania rzymskokatolickiego?
O czym Ty tu opowiadasz? Po co te argumenty kościelne? W ten sposób
tylko udowadniasz, że mam 100% rację - że to Twoje poglądy polityczne
zaciągnęły Cię na tą manifestację, nie sprawy rowerowe. Jakby
rowerzyści dołączyli się do manifestacji skinheadów, do manifestacji
zwalczającej aborcję czy choćby PIS czy PO - byłoby to tak samo nie
fair. Rowerzyści powinni się trzymać z dala od wszelkich szufladek
politycznych, takie akcje jak ta - właśnie ich w tej szufladce
zamykają
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
Rowerzyści to wyjątkowo różnorodna grupa, o ile w ogóle można ją nazwać
grupą społeczną.
>> Analogicznie, nikt nie może zabronić rowerzystom
>> zbierać się na wiecu poparcia dla Radia Maryja (i łączyć postulatów
>> rowerowych z tymi wiadomymi).
>
> O czym Ty gadasz? Czy ja mówię cokolwiek o zabranianiu? Oczywiście, że
> mają do takiego wystąpienia prawo - co nie znaczy, że tak powinni
> robić.
"Powinność" to bardzo ciężkie słowo. Jest wprost powiązana z wyznawanym
systemem światopoglądowym - czy mógłbyś dookreślić, w imię czego i na
jakiej zasadzie mówisz o powinności?
> Zapytałem się czy zgałaszają jakiekolwiek postulaty, czy manifestują
> cokolwiek, czy też jadą dla własnych potrzeb? Tak czy nie? Czy
> pielgrzymka ma charakter protestu, walki o cokolwiek
Taka pielgrzymka jest zawsze manifestacją pewnych poglądów, pewnego
światopoglądu, czy ci się to podoba czy nie. Jeśli ktoś takie ma
przekonania, niech jedzie na pielgrzymkę, dobre słowo na drogę i papa,
szerokiej drogi. Jeśli ktoś inny chce sobie poprotestować z siodełka
roweru, a tym samym coś zamanifestować, to jego prawo. Bo za chwilę
dojdziemy do tego, że bycie rowerzystą automatycznie wymusza
wyznawanie jakiegoś konkretnego światopoglądu.
> O czym Ty tu opowiadasz? Po co te argumenty kościelne?
Pierwsze z brzegu. Przypomniałam w ten sposób, że w naszym kraju
akceptuje się pewne niekonstytucyjne zachowania, ale z innymi -
zgodnymi jak najbardziej z konstytucją itp - już się walczy.
> W ten sposób
> tylko udowadniasz, że mam 100% rację - że to Twoje poglądy polityczne
> zaciągnęły Cię na tą manifestację, nie sprawy rowerowe.
Wiesz, głupia sprawa, mieszkam na drugim końcu Polski i jakoś tak nie
chciało mi się pedałować kilkuset kilometró, żeby coś tam sobie
zaprotestować.
> Jakby
> rowerzyści dołączyli się do manifestacji skinheadów, do manifestacji
> zwalczającej aborcję czy choćby PIS czy PO - byłoby to tak samo nie
> fair.
A czemu? Może wyjaśnij jakie poglądy powinien mieć rowerzysta, zeby
mieć prawo dosiadania roweru. Jakaś grupa z rowerami pod tyłkami
dołącza do jakiejś manifestacji i to ma rzutować na wszystkich? Co mi
ma przeszkadzać banda cyklistów np na zlocie miłośników Radia Maryja.
Chcieli to pojechali. Ja nie chciałam to nie pojechałam.
>Rowerzyści powinni się trzymać z dala od wszelkich szufladek
Zaraz - rowerzyści to jakaś jedna wielka rodzina?
> Taka pielgrzymka jest zawsze manifestacją pewnych poglądów, pewnego
> światopoglądu, czy ci się to podoba czy nie. Jeśli ktoś takie ma
> przekonania, niech jedzie na pielgrzymkę, dobre słowo na drogę i papa,
> szerokiej drogi. Jeśli ktoś inny chce sobie poprotestować z siodełka
> roweru, a tym samym coś zamanifestować, to jego prawo. Bo za chwilę
> dojdziemy do tego, że bycie rowerzystą automatycznie wymusza
> wyznawanie jakiegoś konkretnego światopoglądu.
Bzdura!
Pielgrzymka nie jest żadną formą manifestacji, w ogóle nie ma takiego
charakteru, jest formą realizacji własnych potrzeb duchowych, nic
więcej, ludzie nie jadą na nie by przeciwko czemukolwiek manifestować.
Jeśli popierasz postulaty homoseksualistów - to oczywiście możesz
chodzić na Marsze Równości, ale używanie w tym celu organizacji
rowerowych - dla mnie jest kompromitacji ich idei, zgadzając się na
udział w takim proteście jesteście dla mnie uczestnikami Marszu
Równości walczącego o jego sprawy, z rowerami nie mających nic
wspólnego. Co to ma wspólnego z ideą Masy Krytycznej - czyli
spontanicznym przejeździe rowerzystów po mieście, bez najmniejszego
związku z polityką? Absolutnie nic!
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
Wg mnie pomys� nietrafiony - jaki jest punkt wsp�lny pomi�dzy
mniejszo�ciami seksualnymi a problemami rowerzyst�w (pomijam niewybredne
skojarzenia)?
Sama _dyskryminacja_ to chyba jednak zbyt ma�o.
A odbi�r spo�eczny jest jaki jest.
S�abo to PR-owo zosta�o rozegrane.
--
galex
> Bzdura!
> Pielgrzymka nie jest żadną formą manifestacji, w ogóle nie ma takiego
> charakteru, jest formą realizacji własnych potrzeb duchowych, nic
> więcej, ludzie nie jadą na nie by przeciwko czemukolwiek manifestować.
A idąc z pielgrzymką nie manifestujesz automatycznie pewnego
światopoglądu?
Co do samej MK... tej zgodnej z ideą... Jest kojarzona lewicowo-
anarchistycznie, nieprawdaż?
Co to ma wspólnego z ideą Masy Krytycznej - czyli
> spontanicznym przejeździe rowerzystów po mieście, bez najmniejszego
> związku z polityką? Absolutnie nic!
Hmm, a ile tak naprawdę idea MK ma wspólnego ze zorganizowanymi
przejazdami rowerzystów?
Zresztą odpowiedź jest powyżej.
Wa�ne by co� manifestowa�, bra� udzia�, o co� walczy�. Nie rower to geje,
nie geje to wojna w Zadupaskarze, idea dowolna. Niby taki m�ody wiek, ale...
> A przeciwko czemu protestują rowerowe pielgrzymki?
> Odwracasz kota ogonem...
Luźna analogia, pierwsza z brzegu. Nie chodzi o protest tylko o
uczestniczenie w czymś dosyć jednoznacznym światopoglądowo.
nie wqurza a dziwi takie egzotyczne po��czenie - i nie tylko Tomasza.
Pozdrawiam
michaďż˝
Połączenie jest dość egzotyczne (a skojarzenia mogą być niewybredne),
ale ja osobiście nie rozumiem jakim cudem połączenie MK z inną
demonstracją, protestem, czy jak to tam nazwać, może rzutować na mnie
lub na innych rowerzystów.
Duza grupa homoseksualistow pojechala sobie na rowerach - to takie
dziwne? ;-)
--
PoZdR
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
"Speed comes from fitness, not hard & skinny tires."
Grant Petersen
Rivendell Bicycle Works
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Pielgrzymka jako taka nie jest jednoznaczna swiatopogladowo. Dla swoich
porzeb zawezasz pojecie lub nie znasz prawdziwego znaczenia slowa.
http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3956778
>
> Pielgrzymka jako taka nie jest jednoznaczna swiatopogladowo. Dla swoich
> porzeb zawezasz pojecie lub nie znasz prawdziwego znaczenia slowa.http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3956778
Cytat z podlinkowanego hasła: "a także jako zewn. wyraz pobożności i
szacunku do symboli rel. (np. w chrześcijaństwie)"
Czego nie zrozumiałeś?
Przykład z pielgrzymką może nie jest najszczęśliwszy, ale pierwszy na
który wpadłam.
Poza tym hasłą encyklopedyczne swoje, a życie swoje.
> A idąc z pielgrzymką nie manifestujesz automatycznie pewnego
> światopoglądu?
Znajdź sobie definicję słowa manifestacja, znajdź słowa pielgrzymka -
bo tak nie mamy o czym rozmawiać. Pielgrzymka nie jest żadną formą
manifestacji, strasznie manipulujesz twierdząc, że ludzie chodzący na
pielgrzymki robią to po to by swój światopogląd manifestować
> Hmm, a ile tak naprawdę idea MK ma wspólnego ze zorganizowanymi
> przejazdami rowerzystów?
Ja nie uczestniczę w tak dziecinnych przedsięwzięciach jak umyślne
blokowanie ruchu, więc nie do mnie te pytania. Ale o ile zamiana
spontanicznego przejazdu na zorganizowany - niewiele w efekcie
zmienia (bo efekt jest ten sam - wspólny przejazd dużej grupy
rowerzystów po mieście) - to uczestniczenie w politycznej manifestacji
jest zupełnym nieporozumieniem, nie ma nic wspólnego z ideą masy
krytycznej.
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
Odpowiem ci brutalnie i kończę tą dyskusję.
Ty nie chcesz zrozumieć, bo tak ci wygodniej i tak ci pasuje. Zamiast
tego czepiasz się słówek. Mogę ci zastąpić pielgrzymkę rowerową rajdem
w intencji dowolnej sprawy (albo ku pamięci kogoś tam, kogo nie
akceptujemy, zresztą słusznie - był taki rajd), a i tak będziesz dalej
ciągnął swoje.
> Pierwsze z brzegu. Przypomniałam w ten sposób, że w naszym kraju
> akceptuje się pewne niekonstytucyjne zachowania, ale z innymi -
> zgodnymi jak najbardziej z konstytucją itp - już się walczy.
Zwyczajnie nie masz odwagi powiedzieć prawdy, zasłaniając się banałami
o konstytucyjnych prawach. Czy poszłabyś na manifestację skinheadów
czy kibiców protestujących przeciwko łamaniu ich praw? Ile w naszym
kraju zdarza się przypadków, że policja prewencyjnie przed meczami
ryzyka nie wpuszcza pewnych grup na stadion? Że aresztuje prewencyjnie
prowodyrów na 48h bo ma takie widzimisię, bo uważa że oni MOGĄ BYĆ
niebezpieczni? Musi to robić, żeby był porządek - ale to jest tak
naprawdę kpina z konstytucji. Gdyby taka manifestacja była - to
poszłabyś razem ze skinami i kibolami by bronić ich praw? Kto ma w
taką bajeczkę uwierzyć?
> Wiesz, głupia sprawa, mieszkam na drugim końcu Polski i jakoś tak nie
> chciało mi się pedałować kilkuset kilometró, żeby coś tam sobie
> zaprotestować.
Komu takie banały wstawiasz? Dlaczego dziwnym przypadkiem tak się
składa, że te organizacje rowerowe tylko lewicowe postulaty wspierają,
jakoś się ich na innych wiecach nie widuje? Zasłaniasz się konstytucją
- a mamy uwierzyć, że na owym Marszu Równości nie padło żadne słowo za
aborcją na życzenie - której konstytucja jednoznacznie zabrania? Jak w
czymś nam ta konstytucja pasuje - to jest cacy, to się nią zasłaniamy,
to jest ostoją wolności, jak nam nie pasuje - to trzeba ją zmienić, bo
promuje ciemnotę? Niestety mamy do czynienia z żałosnym przykładem
zaprzęgania organizacji rowerowych do własnych ideologicznych wojenek,
wykorzystywania swojej działalności na niwie rowerowej do forsowania
swoich postulatów politycznych mających zerowy związek ze sprawą
rowerową. Od dobrego urzędnika państwowego oczekuję zostawienia
legitymacji partyjnej za drzwiami gmachu państwowego - tak od
działacza rowerowego oczekuję działań rowerowych, nie zatruwania
mózgów ideologią niemającą nic wspólnego z rowerami. Organizatorzy
takich "imprez" z pełną świadomością wykorzystują rowerzystów chcących
protestować w sprawach rowerowych - do popierania własnych wyborów
ideologicznych, bo oni doskonale wiedzą że w świat pójdzie informacja
rowerzyści popierają gejów, a nie rowerzyści walczą o swoje prawa.
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
> Duza grupa homoseksualistow pojechala sobie na rowerach - to takie
> dziwne? ;-)
Dokładnie taki obrazek pójdzie w świat i inspiratorzy udziału
rowerzystów w takim przedsięwzięciu dobrze o tym wiedzą, z
premedytacją wykorzystują ludzi rozjuszonych na postawę miasta wobec
rowerzystów
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostarda.pl
> Ty nie chcesz zrozumieć, bo tak ci wygodniej i tak ci pasuje. Zamiast
> tego czepiasz się słówek. Mogę ci zastąpić pielgrzymkę rowerową rajdem
> w intencji dowolnej sprawy (albo ku pamięci kogoś tam, kogo nie
> akceptujemy, zresztą słusznie - był taki rajd), a i tak będziesz dalej
> ciągnął swoje.
Nie koleżanko - to Ty udajesz, że nie widzisz żadnej różnicy pomiędzy
manifestacją POLITYCZNĄ a powiedzmy rajdem rowerowym czy pielgrzymką.
To są dwie zupełnie inne sprawy. Rajd śladami Bandery do którego
pijesz - był ewidentnie manifestacją o charakterze politycznym i byłem
mu zdecydowanie przeciwny. Dlaczego wtedy nie protestowałaś przeciwko
złamaniu praw tych Ukrainców, którym bez ceregieli i oglądania się na
konstytucję cofnięto wizy?
Pielgrzymka rowerzystów na Jasną Górę - nie ma z polityką nic
wspólnego, ale Tobie zaślepienie ideologiczne nie pozwala tego
zauważyć, bo dla Ciebie słowo religia=polityka, każdy o poglądach
lewicowych na słowo kościół reaguje alergicznie - i widać to jak na
dłoni w tej dyskusji, jeszcze tylko brakuje nam wyciągnięcia sprawy
krzyży w szkołach, których każdy lewicowiec boi się jak diabeł
święconej wody :)
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
A kto to sďż˝ ci inspiratorzy ?
podli, przebiegi i wykorzystuj�cy nie�wiadomych rowerzyst�w do poparcia
dla inno�ci...
Zgadzam si� z twierdzeniem, �e przy��czenie si� du�ej grupy rowerowej
"Masy" do tego typu manifestacji mo�e by� postrzegane w niew�a�ciwy spos�b.
Ale spisku bym siďż˝ nie doszukiwaďż˝.
No chyba �e co� wiesz.
--
Pozdrawiam Roland
Nie, ale to nie zmienia ich prawa do demonstracji - byle pokojowej.
Ile w naszym
> kraju zdarza się przypadków, że policja prewencyjnie przed meczami
> ryzyka nie wpuszcza pewnych grup na stadion? Że aresztuje prewencyjnie
> prowodyrów na 48h bo ma takie widzimisię, bo uważa że oni MOGĄ BYĆ
> niebezpieczni? Musi to robić, żeby był porządek - ale to jest tak
> naprawdę kpina z konstytucji.
A podobno to państwo prawa...
Gdyby taka manifestacja była - to
> poszłabyś razem ze skinami i kibolami by bronić ich praw? Kto ma w
> taką bajeczkę uwierzyć?
Gdzie napisałam, że byłam na jakiejkolwiek demonstracji? Albo że się
wybieram? Ale prawo do demonstrowania ma każdy - od gejów po ojca
Rydzyka.
> > Wiesz, głupia sprawa, mieszkam na drugim końcu Polski i jakoś tak nie
> > chciało mi się pedałować kilkuset kilometró, żeby coś tam sobie
> > zaprotestować.
>
> Komu takie banały wstawiasz? Dlaczego dziwnym przypadkiem tak się
> składa, że te organizacje rowerowe tylko lewicowe postulaty wspierają,
> jakoś się ich na innych wiecach nie widuje?
Naturalnie wiesz wszystko lepiej, w tym świetnie orientujesz się,
gdzie mieszkam.
Oczywiście byłoby też lepiej, gdyby to twoje postulaty były na
wierzchu, ewentualnie opcji z którą się identyfikujesz.
Zasłaniasz się konstytucją
> - a mamy uwierzyć, że na owym Marszu Równości nie padło żadne słowo za
> aborcją na życzenie - której konstytucja jednoznacznie zabrania?
A skąd mam wiedzieć? Nie byłam. Byłam gdzie indziej. No ale przecież
już zapewne ustaliłeś adres mojego zameldowania. I wiesz, co się tam
działo, choć cię nie było.
>Jak w
> czymś nam ta konstytucja pasuje - to jest cacy, to się nią zasłaniamy
Czy ty mnie z kimś nie mylisz? Gdzie ja postulowałam zmianę
konstytucji?
> to jest ostoją wolności, jak nam nie pasuje - to trzeba ją zmienić, bo
> promuje ciemnot. Niestety mamy do czynienia z żałosnym przykładem
> zaprzęgania organizacji rowerowych do własnych ideologicznych wojenek,
> wykorzystywania swojej działalności na niwie rowerowej do forsowania
> swoich postulatów politycznych mających zerowy związek ze sprawą
> rowerową. Od dobrego urzędnika państwowego oczekuję zostawienia
> legitymacji partyjnej za drzwiami gmachu państwowego - tak od
> działacza rowerowego oczekuję działań rowerowych, nie zatruwania
> mózgów ideologią niemającą nic wspólnego z rowerami. Organizatorzy
> takich "imprez" z pełną świadomością wykorzystują rowerzystów chcących
> protestować w sprawach rowerowych - do popierania własnych wyborów
> ideologicznych, bo oni doskonale wiedzą że w świat pójdzie informacja
> rowerzyści popierają gejów, a nie rowerzyści walczą o swoje prawa.
I chyba wiem co cię boli.
Jak tak boisz się, że wyjdzie na to, że jesteś gejolubny i
proaborcyjny, bo pedałujesz na rowerze, to sprzedaj rower, przesiądź
się na hulajnogę. Do hulajnogi jeszcze nikt chyba nie dorobił
ideologii - więc możesz być pierwszy.
A jak istnieje jakiś Komitet Poprawności Rowerowej, to powiedz,
zgłoszę się i zapytam, czy mi wolno jeździć na rowerze z moimi nie
pasującymi TOBIE poglądami.
A miałam nie dyskutować:P
Ale tak fajnie się denerwujesz;P......
Rzuć coś fajnego jeszcze:)
Jak nie rozumiesz, skoro w pierwszym cz�onie zdania piszesz jakim
cudem.....
pozdrawiam
Michaďż˝
> A kto to są ci inspiratorzy ?
> podli, przebiegi i wykorzystujący nieświadomych rowerzystów do poparcia
> dla inności...
> Zgadzam się z twierdzeniem, że przyłączenie się dużej grupy rowerowej
> "Masy" do tego typu manifestacji może być postrzegane w niewłaściwy sposób.
> Ale spisku bym się nie doszukiwał.
> No chyba że coś wiesz.
No ktoś przecież chyba musiał to zorganizować? Myślisz, że nagle ot
tak - iluś rowerzystów spontanicznie postanowiło wziąć udział w Marszu
Równości? Koleżanka Tsunami, która na blogu poznańskiej Masy
Krytycznej opis tego wydarzenia umieszcza - od dawna jest znana z
bardzo lewicowych poglądów, podejrzewam, że miała w zorganizowaniu tej
akcji spory udział.
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
> Pielgrzymka rowerzystów na Jasną Górę - nie ma z polityką nic
> wspólnego, ale Tobie zaślepienie ideologiczne nie pozwala tego
> zauważyć, bo dla Ciebie słowo religia=polityka, każdy o poglądach
> lewicowych na słowo kościół reaguje alergicznie - i widać to jak na
> dłoni w tej dyskusji, jeszcze tylko brakuje nam wyciągnięcia sprawy
> krzyży w szkołach, których każdy lewicowiec boi się jak diabeł
> święconej wody :)
No i teraz wszystko zrozumiałam. Dowiedziałam się też kim jestem.
czego się boję, a nawet jakie mam poglądy... Ależ pouczająca
dyskusja:)
Kamila Sapikowska, organizatorka Pozna�skiej Masy Krytycznej, jest zwi�zana z
lesbijsko-feministycznym portalem "kreatura.net".
http://magazyn.kreatura.net/authors/?authorID=45
Podejrzewam, �e istotnie wykorzysta�a Mas� Krytyczn� dla swoich innych cel�w.
Pozdrawiam,
Krzysztof
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Jak nie rozumiesz, skoro w pierwszym członie zdania piszesz jakim
> cudem.....
Bo nie rozumiem. Równie dobrze można MK w którymś mieście podpiąć pod
dowolną imprezę, np wiec polityczny, ale czy to zepsuje opinie
wszystkim innym rowerzystom?
No niby jakim cudem?
Jesteśmy jakimś jednorodnym towarzystwm wzajemnej adoracji?
> Nie, ale to nie zmienia ich prawa do demonstracji - byle pokojowej.
No ale dlaczego byś nie poszła - skoro podobnie jak homoseksualiści
walczyliby tylko o swoje konstytucyjne prawa? Czym by się to różniło?
> Czy ty mnie z kimś nie mylisz? Gdzie ja postulowałam zmianę
> konstytucji?
Ale tak robią ludzie uczestniczących w owych manifestacjach. Żądają
egzekwowania konstytucji wobec siebie, ale jednocześnie bronią aborcji
na którą konstytucja nie pozwala. I to jest dla mnie hipokryzja, to
pokazuje że konstytucja jako taka nie jest dla nich żadną wartością -
jak im pasuje to fajnie, jak nie - to nie
> I chyba wiem co cię boli.
> Jak tak boisz się, że wyjdzie na to, że jesteś gejolubny i
> proaborcyjny, bo pedałujesz na rowerze, to sprzedaj rower, przesiądź
> się na hulajnogę. Do hulajnogi jeszcze nikt chyba nie dorobił
> ideologii - więc możesz być pierwszy.
No i to ma być za argument w dyskusji? Robisz dokładnie to co robią
ludzie uczestniczący w zadymach przeciwko marszom równości - czyli
szermujesz żałosnymi stereotypami
> A jak istnieje jakiś Komitet Poprawności Rowerowej, to powiedz,
> zgłoszę się i zapytam, czy mi wolno jeździć na rowerze z moimi nie
> pasującymi TOBIE poglądami.
Manifestować sobie możesz do woli - tylko jak popierasz postulaty
homoseksualistów - to nie zasłaniaj się rowerem, bo ten mam nijaki
związek z tą sprawą
> A miałam nie dyskutować:P
Ale pokusa była za silna?
> Ale tak fajnie się denerwujesz;P......
To ja pewnie wstawiam teksty "Jak tak boisz się, że wyjdzie na to, że
jesteś gejolubny i proaborcyjny, bo pedałujesz na rowerze" świadczące
o podejściu na luzie do sprawy? :)
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
Spontaniczno�� na pewno nie jest nasz� cech� narodow� a i ogromnego jej
rozkwitu nie dostrzeg�em w ostatnim czasie, wi�c nie w�tpi� w to �e
organizatorzy czy inspiratorzy byli.
> Kole�anka Tsunami, kt�ra na blogu pozna�skiej Masy
> Krytycznej opis tego wydarzenia umieszcza - od dawna jest znana z
> bardzo lewicowych pogl�d�w, podejrzewam, �e mia�a w zorganizowaniu tej
> akcji spory udziaďż˝.
Kole�anki Tsunami nie znam i nie znam jej pogl�d�w.
Zastanawiam si� jednak nad t� premedytacj�, bo sugerujesz �e rowerzy�ci
z za�o�enia mieli zosta� wykorzystanie do agitacji na rzecz gej�w i
lesbijek.
Czym innym jest obrazek jaki w �wiat idzie (ten wg. mnie przynosi wi�cej
szkody ni� po�ytku) a czym innym pierwotne za�o�enia.
Nie wiem jaki charakter mia� Marsz w Poznaniu, jak wygl�da� i przebiega�.
Widzia�em pierwszy, kt�ry odbywa� si� w Warszawie - tolerancja dla
mniejszo�ci, inno�ci i inne bardzo szczytne has�a. Tyle �e bardziej to
to przypomina�o love parade, ni� marsz w obronie wy�szych idei.
I tak, teraz ja i ludzie kt�rych znam go postrzegaj� - Przemarsz gej�w i
tyle.
I nie wiem czy jest jaka� mo�liwo�� zmiany w wizerunku tej manifestacji,
niezale�nie ilu dyskryminowanych rowerzyst�w,
niepe�nosprawnych czy mniejszo�ci narodowych bra�o by udzia� w tym
pochodzie.
--
Pozdrawiam Roland
> Kamila Sapikowska, organizatorka Poznańskiej Masy Krytycznej, jest związana z
> lesbijsko-feministycznym portalem "kreatura.net".http://magazyn.kreatura.net/authors/?authorID=45
> Podejrzewam, że istotnie wykorzystała Masę Krytyczną dla swoich innych celów.
Nie wiem czy to właśnie nie jest owa Tsunami. Ale linki na stronie
owej "Poznańskiej Masy Krytycznej" trochę mówią:
"Feminoteka"
"Kobiety kobietom"
"Thinktank feministyczny"
i wreszcie "Kobiety u władzy" :))
Trudno taką osobę nazwać niezaangażowaną ideologicznie
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
> No i teraz wszystko zrozumiałam. Dowiedziałam się też kim jestem.
> czego się boję, a nawet jakie mam poglądy... Ależ pouczająca
> dyskusja:)
Ja tylko streściłem Twój występ. Ja mówię o tym że nie powinno się
mieszać spraw rowerowych z manifestacjami politycznymi - a Ty
natychmiast wyciągasz kościół, religię i pielgrzymki :))
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
Nie przekonuje mnie to.
Ale.
Sk�ania do zastanowienia.
--
Pozdrawiam Roland
>Komu takie bana�y wstawiasz? Dlaczego dziwnym przypadkiem tak si�
>sk�ada, �e te organizacje rowerowe tylko lewicowe postulaty wspieraj�,
>jakoďż˝ siďż˝ ich na innych wiecach nie widuje?
To nie jest "dziwny przypadek", tylko po prostu naturalna zbie�no��
pogl�d�w. Prawicowcy wierz� w spiski, pana Boga i UFO, a lewicowcy
je�d�� na rowerach i popieraj� dyskryminowane mniejszo�ci. Tak to ju�
ten �wiat jest urz�dzony.
> Zas�aniasz si� konstytucj�
>- a mamy uwierzy�, �e na owym Marszu R�wno�ci nie pad�o �adne s�owo za
>aborcj� na �yczenie - kt�rej konstytucja jednoznacznie zabrania?
Nie kompromituj si�. O aborcji nie ma p�ki co w konstytucji ani s�owa.
Ostatnia pr�ba wpisania zakazu aborcji do konstytucji sko�czy�a si�
spektakularnym roz�amem na prawicy i pot�pie�czymi swarami pod has�em
"idioci czy agenci" :-)
> Jak w
>czym� nam ta konstytucja pasuje - to jest cacy, to si� ni� zas�aniamy,
>to jest ostoj� wolno�ci, jak nam nie pasuje - to trzeba j� zmieni�, bo
>promuje ciemnotďż˝?
Jak ka�de inne prawo.
> Od dobrego urz�dnika pa�stwowego oczekuj� zostawienia
>legitymacji partyjnej za drzwiami gmachu pa�stwowego - tak od
>dzia�acza rowerowego oczekuj� dzia�a� rowerowych, nie zatruwania
>m�zg�w ideologi� niemaj�c� nic wsp�lnego z rowerami.
Jak b�dziesz cokolwiek p�aci� dzia�aczom rowerowym, to mo�esz sobie od
nich oczekiwaďż˝.
//NoOffenc
>Ale tak robi� ludzie uczestnicz�cych w owych manifestacjach. ��daj�
>egzekwowania konstytucji wobec siebie, ale jednocze�nie broni� aborcji
>na kt�r� konstytucja nie pozwala. I to jest dla mnie hipokryzja, to
>pokazuje �e konstytucja jako taka nie jest dla nich �adn� warto�ci� -
>jak im pasuje to fajnie, jak nie - to nie
Abstrahuj�c od tego, �e ponownie kompromitujesz si� twierdz�c, �e
konstytucja zabrania aborcji - nie m�gby� jej po prostu przeczyta�? - to
przecie� fakt, �e jaka� ustawa komu� czego� zabrania nie oznacza, �e nie
wolno demonstrowaďż˝ w imiďż˝ zmiany tej ustawy. Elementarz demokracji.
//NoOffenc
>�atwo na wszystkich rowerzyst�w, warszawska masa krytyczna te� par�
>razy kompromitowa�a si� jakimi� politycznymi akcjami w stylu precz z
>Bushem czy Rospuda. Polityki ze sprawami rowerowymi nie powinno siďż˝
>mieszaďż˝, czego jak widzďż˝ nie rozumiecie
Tylko �e masa krytyczna te� JEST polityczn� akcj�. Generalnie ka�da
inicjatywa, gdzie jaka� grupa ludzie domaga si�, �eby jej zrobi� lepiej
np. poprzez zmianďż˝ praw, jest politycznďż˝ akcjďż˝.
A to, �e jednym politycznym akcjom jest bli�ej do drugich ni� do
trzecich, to ju� tak jest na �wiecie.
//NoOffenc
Jednak rozumiesz... ;). W�asnie dlatego, �e kazdy rowerzysta jest inny
nie powinni sie oni podpinac sie pod tak wyrazistďż˝ i jednoznacznďż˝
impreze....
Uwa�asz, �e nie istnieje co� takiego jak uog�lnienie?
Pozdrawiam
Michaďż˝
> To nie jest "dziwny przypadek", tylko po prostu naturalna zbieżność
> poglądów. Prawicowcy wierzą w spiski, pana Boga i UFO, a lewicowcy
> jeżdżą na rowerach
Wiedziałem, wiedziałem! Ten temat był zdecydowanie za smakowity dla
Czerwonego Serca Precla - Towarzysza Tarchały. Niecierpliwie
odliczałem czas gdy do nas dołączy :)
Fajny schemacik wykoncypowałeś; a to że niewiele z rzeczywistością ma
wspólnego - to już dla Ciebie nie problem. Organizacje rowerowe nijak
się mają do ogółu rowerzystów, praktycznie nic nie są w stanie
załatwić, nic zrobić - tak więc nie są najlepszą wizytówką lewicy :))
Nie wyciągajmy za dalekich wniosków po takich manifestacjach - w całej
tej wielkiej "Paradzie" to uczestniczyło może 300-500 osób - to ilu
mogło być rowerzystów? 20? 30? 50 byłoby już wielkim wynikiem. Jak na
miasto wielkości Poznania trochę skromnie nie sądzisz? Te liczby
pokazują jaki odzew takie hasła mają w Polsce, Parady Równości są
tylko folklorem nagłaśnianym przez media.
> i popierają dyskryminowane mniejszości.
Z tym to różnie bywa. Parę lat temu w Poznaniu do Marszu Równości
chciała się dołączyć prawicowa grupa pod hasłem dyskryminacji osób ze
względu na przekonania religijne, moralne i światopoglądowe (uważając
że są dyskryminowani ze względu na przekonanie, gdy zabrania się
określania homoseksualizmu za grzechem). I jak otwarci okazali się
organizatorzy? Nie dali im zgody na udział. W końcu przecież są równi
i równiejsi...
> Nie kompromituj się. O aborcji nie ma póki co w konstytucji ani słowa.
Nie ma jednoznacznie (więc z tego sformułowania się wycofuję), ale
jest przecież artykuł 38:
"Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę
życia"
Dla Ciebie to oczywiście nic warte, dla mnie wręcz przeciwnie
> Jak będziesz cokolwiek płacił działaczom rowerowym, to możesz sobie od
> nich oczekiwać.
A skąd wiesz na co przeznaczam swój 1% podatku? Takie organizacje jak
m.in. Zielone Mazowsze utrzymują się z tego i innych, także
państwowych dotacji
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
> Tylko że masa krytyczna też JEST polityczną akcją. Generalnie każda
> inicjatywa, gdzie jakaś grupa ludzie domaga się, żeby jej zrobić lepiej
> np. poprzez zmianę praw, jest polityczną akcją.
Definicji polityki to są dziesiątki, ja mówię o jej potocznym
rozumieniu - i Ty dobrze o tym wiesz.
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
> Pozna�ska Masa Krytyczna po raz kolejny wzi�a udzia� w Marszu
> R�wno�ci i Tolerancji, kt�ry w Poznaniu odby� si� w sobot�, 14
> listopada.
Masa Krety�ska jak zawsze wykaza�a si� inicjatyw� odpowiedni� do swojej
nazwy.
--
Pozdrowienia, | Pr�no� repliki si� spodziewa�
Marek 'marcus075' Karweta | Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
GG:3585538 | JID: m_ka...@jabster.pl | Nie powiem nawet pies ciďż˝ j***ďż˝,
Tuwima c(z)ytuj� z przyjemno�ci� | bo to mezalians by�by dla psa.
>> To nie jest "dziwny przypadek", tylko po prostu naturalna zbie�no��
>> pogl�d�w. Prawicowcy wierz� w spiski, pana Boga i UFO, a lewicowcy
>> je�d�� na rowerach
>
>Wiedzia�em, wiedzia�em! Ten temat by� zdecydowanie za smakowity dla
>Czerwonego Serca Precla - Towarzysza Tarcha�y. Niecierpliwie
>odlicza�em czas gdy do nas do��czy :)
Kolego Wolff, ja rozumiem �e masz ambicje zostania top posterem tej
grupy, ambicja dobra rzecz, trzeba jak�� w �yciu mie�. Oddaj� Ci tu
pa�eczk� i nawet nie pr�buj� konkurowa�. Natomiast opr�cz wielu
warto�ciowych post�w dotycz�cych Twojego absurdalnie d�ugodystansowego
hobby czasem po prostu palniesz co� tak �enuj�cego... na przyk�ad to,
jakobym byďż˝ jakimďż˝ czerwonym sercem. Jak na standardy zachodniej
cywilizacji XXI wieku to ja jestem tak mniej wi�cej centrowy. Ale
prawicowy beton, jaki reprezentujesz, wszystko na lewo od siebie widzi
tak samo.
>Organizacje rowerowe nijak
>si� maj� do og�u rowerzyst�w, praktycznie nic nie s� w stanie
>za�atwi�, nic zrobi� - tak wi�c nie s� najlepsz� wizyt�wk� lewicy :))
Ca�a lewica w Polsce ma si� kiepsko, wi�c i rowerzy�ci te�, bo jeste�my
beznadziejnie prawicowym krajem.
>Nie wyci�gajmy za dalekich wniosk�w po takich manifestacjach - w ca�ej
>tej wielkiej "Paradzie" to uczestniczy�o mo�e 300-500 os�b - to ilu
>mog�o by� rowerzyst�w? 20? 30? 50 by�oby ju� wielkim wynikiem. Jak na
>miasto wielko�ci Poznania troch� skromnie nie s�dzisz? Te liczby
>pokazuj� jaki odzew takie has�a maj� w Polsce, Parady R�wno�ci s�
>tylko folklorem nag�a�nianym przez media.
No i co ci to daje, �e jeste� w tej prawicowej wi�kszo�ci? Czujesz si�
przez to dowarto�ciowany?
>> i popieraj� dyskryminowane mniejszo�ci.
>
>Z tym to r�nie bywa. Par� lat temu w Poznaniu do Marszu R�wno�ci
>chcia�a si� do��czy� prawicowa grupa pod has�em dyskryminacji os�b ze
>wzgl�du na przekonania religijne, moralne i �wiatopogl�dowe (uwa�aj�c
>�e s� dyskryminowani ze wzgl�du na przekonanie, gdy zabrania si�
>okre�lania homoseksualizmu za grzechem). I jak otwarci okazali si�
>organizatorzy? Nie dali im zgody na udzia�. W ko�cu przecie� s� r�wni
>i r�wniejsi...
Po prostu nie rozumiesz, podobnie jak ca�a Twoja formacja umys�owa,
poj�cia dyskryminacji. Dyskryminacja odnosi si� do relacji, gdy jedna
strona ma wobec drugiej jakie� obowi�zki lub ma nad drug� jak�� w�adz�,
cho�by cz�stkow� - w�adz� zatrudnienia, przyznania funduszy, zamkni�cia
w wi�zieniu itd. W sytuacji, gdy jedna grupa nic drugiej nie jest winna,
zakaz do��czenia nie jest �adn� dyskryminacj�. Przecie� ta prawicowa
grupa zawsze mo�e sobie zrobi� w�asn� demonstracj�.
>> Nie kompromituj si�. O aborcji nie ma p�ki co w konstytucji ani s�owa.
>
>Nie ma jednoznacznie (wi�c z tego sformu�owania si� wycofuj�), ale
>jest przecieďż˝ artykuďż˝ 38:
>"Rzeczpospolita Polska zapewnia ka�demu cz�owiekowi prawn� ochron�
>�ycia"
Czyli jest to samo co w ka�dej innej konstytucji ka�dego innego kraju,
niezale�nie od tego, czy aborcja jest w nim legalna, czy nie. Czyli si�
skompromitowa�e�.
>Dla Ciebie to oczywi�cie nic warte, dla mnie wr�cz przeciwnie
Dla mnie to r�wnie� bardzo du�o warte. R�nica mi�dzy nami jest po
prostu taka, �e inaczej definiujemy ludzkie �ycie.
>> Jak b�dziesz cokolwiek p�aci� dzia�aczom rowerowym, to mo�esz sobie od
>> nich oczekiwaďż˝.
>
>A sk�d wiesz na co przeznaczam sw�j 1% podatku? Takie organizacje jak
>m.in. Zielone Mazowsze utrzymuj� si� z tego i innych, tak�e
>pa�stwowych dotacji
No to karty na st�, ja jestem got�w przedstawi� dow�d przelewu 1% na
Zielone Mazowsze za ostatnie 4 czy 5 lat. A ty?
//NoOffenc
>> Tylko �e masa krytyczna te� JEST polityczn� akcj�. Generalnie ka�da
>> inicjatywa, �gdzie jaka� grupa ludzie domaga si�, �eby jej zrobi� lepiej
>> np. poprzez zmianďż˝ praw, jest politycznďż˝ akcjďż˝.
>
>Definicji polityki to s� dziesi�tki, ja m�wi� o jej potocznym
>rozumieniu - i Ty dobrze o tym wiesz.
Znowu zamulasz. Wed�ug jakiej definicji polityki masa nie jest
politycznďż˝ akcjďż˝?
//NoOffenc
A to kreatura... ;-)
--
PoZdR
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
"If you find yourself standing to accelerate,
on level ground, it is a sign that your gear is too high
or that your saddle is too low."
Sheldon Brown: 1944 - 2008
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
> czasem po prostu palniesz coś tak żenującego... na przykład to,
> jakobym był jakimś czerwonym sercem. Jak na standardy zachodniej
> cywilizacji XXI wieku to ja jestem tak mniej więcej centrowy. Ale
> prawicowy beton, jaki reprezentujesz, wszystko na lewo od siebie widzi
> tak samo.
Ja w ostatnich wyborach głosowałem na PO (choć tego błędu już nie
powtórzę) - więc określanie mnie jako prawicowego betonu jest
cokolwiek zabawne. Dokładnie to samo mogę powiedzieć o Tobie -
lewicowy beton, który wszystko na prawo od siebie widzi tak samo
> Cała lewica w Polsce ma się kiepsko, więc i rowerzyści też, bo jesteśmy
> beznadziejnie prawicowym krajem.
Byłbym łaskaw za zastąpienie sformułowania "rowerzyści" na
"organizacje rowerowe" - bo jak widzisz choćby z tej dyskusji nie są
to sformułowania tożsame.
> No i co ci to daje, że jesteś w tej prawicowej większości? Czujesz się
> przez to dowartościowany?
Poprzez liczby pokazuję po prostu znaczenie społeczne takich
manifestacji. Uznawanie paru oryginałów na Marszu Równości za
reprezentatywnych przedstawicieli kilku milionów rowerzystów (a to
robisz) jest dość zabawne
> Po prostu nie rozumiesz, podobnie jak cała Twoja formacja umysłowa,
> pojęcia dyskryminacji. Dyskryminacja odnosi się do relacji, gdy jedna
> strona ma wobec drugiej jakieś obowiązki lub ma nad drugą jakąś władzę,
> choćby cząstkową - władzę zatrudnienia, przyznania funduszy, zamknięcia
> w więzieniu itd. W sytuacji, gdy jedna grupa nic drugiej nie jest winna,
> zakaz dołączenia nie jest żadną dyskryminacją. Przecież ta prawicowa
> grupa zawsze może sobie zrobić własną demonstrację.
Nie - to Ty tworzysz definicję na własny użytek
Dyskryminacja (za Wikipedią) - (prawo) oznacza odmienne traktowanie
różnych podmiotów, które znajdują się w podobnej sytuacji;
(psychologia społeczna) - często występująca forma wykluczenia
społecznego, objawiająca się poprzez traktowanie danej osoby mniej
przychylnie, niż innej w porównywalnej sytuacji ze względu na jakąś
cechę (np. płeć, tożsamość seksualna, wiek, niepełnosprawność, religia
lub przekonania czy pochodzenie etniczne lub rasowe).
Organizatorzy jedne dyskryminowane podmioty do Marszu którego istotą
był protest właśnie przeciw DYSKRYMINACJI (bo Marsz Równości w
założeniach nie jest homoseksualną paradą jak np. Love Parade tylko
protestem przeciwko wszelakiej dyskryminacji - rzekomo dlatego
dołączyli się tam przecież owi rowerzyści w Poznaniu) dopuścili, a
drugich nie - ze względów czysto ideologicznych. Czyli innymi słowy
idąc za definicją dyskryminacji - sami się jej dopuścili.
> Dla mnie to również bardzo dużo warte. Różnica między nami jest po
> prostu taka, że inaczej definiujemy ludzkie życie.
Tylko, że ta różnica jest potężna i dlatego wywołuje tak zażarte
spory. Dla kogoś uznającego płód za żywego człowieka - aborcja jest po
prostu zabiciem niewinnego człowieka.
> No to karty na stół, ja jestem gotów przedstawić dowód przelewu 1% na
> Zielone Mazowsze za ostatnie 4 czy 5 lat. A ty?
No chyba takiego zakamieniałego prawicowca nie posądzasz o wspieranie
Zielonego Mazowsza? :))
Takie gadanie, że jak ktoś płaci - to ma prawo wymagać to jest taki
banał, że szkoda go komentować. Jako człowiek płacący w Polsce podatki
- coś powinieneś na temat wiedzieć. Też byś pewnie chciał by to
państwo troszkę inaczej funkcjonowało - tylko nic z tego nie wynika.
Żądać czegokolwiek od kogokolwiek to możesz tylko jak masz z nim
konkretną umowę, a nie dokonujesz darowizny na jego konto. Ja mogę
tylko apelować do ich poczucia przyzwoitości - ale wiadomo, że jest to
rzucanie grochem o ścianę.
Umiesz myśleć - więc dobrze wiesz, że takie nachalne łączenie spraw
rowerowych z ideologicznymi niczemu dobremu się nie przyczyni, może
jedynie wytworzyć mało ciekawy stereotyp rowerzysty w oczach władz, na
pewno załatwienia kolejnych ścieżek nie przyspieszy.
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
> Znowu zamulasz. Według jakiej definicji polityki masa nie jest
> polityczną akcją?
A proszę Cię bardzo:
Znowu za Wikipedią. Leszek Sobkowiak w "Leksykonie politologii"
Definicja formalno-prawna polityki to działalność instytucji
państwowych (aparatu państwowego). Żebyś na głowie stawał to Masy
Krytycznej pod to nie podciągniesz. I jest niejedna definicja która
jej działań nie obejmie
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
>
> Jednak rozumiesz... ;). Własnie dlatego, że kazdy rowerzysta jest inny
> nie powinni sie oni podpinac sie pod tak wyrazistą i jednoznaczną
> impreze....
> Uważasz, że nie istnieje coś takiego jak uogólnienie?
Przyznam, że nie spojrzałam na to z tej strony. Rzeczywiście, jest w
tym sens.
Uogólnienia faktycznie istnieją i są problemem. No ale też nikt
normalny nie posądzi ciebie czy mnie o np jakieś skrajne sympatie
polityczne tylko dlatego, że jeździmy rowerami, a ktoś gdzieś tam
podpiął MK pod jakąś akcję. A ci którzy posądzą... Cóż, nie są ludźmi,
z którymi warto rozmawiać.
>> czasem po prostu palniesz co� tak �enuj�cego... na przyk�ad to,
>> jakobym byďż˝ jakimďż˝ czerwonym sercem. Jak na standardy zachodniej
>> cywilizacji XXI wieku to ja jestem tak mniej wi�cej centrowy. Ale
>> prawicowy beton, jaki reprezentujesz, wszystko na lewo od siebie widzi
>> tak samo.
>
>Ja w ostatnich wyborach g�osowa�em na PO (cho� tego b��du ju� nie
>powt�rz�) - wi�c okre�lanie mnie jako prawicowego betonu jest
>cokolwiek zabawne. Dok�adnie to samo mog� powiedzie� o Tobie -
>lewicowy beton, kt�ry wszystko na prawo od siebie widzi tak samo
Ale� sk�d - odr�niam prawicowy beton taki jak prawe skrzyd�o PO, od
prawicowych zakutych �b�w z PiS i prawicowych szajbus�w z partyjek
jeszcze bardziej na prawo. Podobnie jak na lewo od siebie odr�niam
r�ne partie, frakcje i nurty intelektualne, tylko nie w Polsce, gdzie
jeden rzekomo lewicowy premier by� by�ym klerykiem, inny kandydat na
premiera - by�ym ministrantem itp., a wszyscy jak jeden m�� s� za wolnym
rynkiem i obni�eniem podatk�w.
>> Ca�a lewica w Polsce ma si� kiepsko, wi�c i rowerzy�ci te�, bo jeste�my
>> beznadziejnie prawicowym krajem.
>
>By�bym �askaw za zast�pienie sformu�owania "rowerzy�ci" na
>"organizacje rowerowe"
Je�li organizacje rowerowe maj� si� kiepsko, to i rowerzy�ci maj� si�
kiepsko. Czyli moje sformu�owanie jest uprawnione.
>> No i co ci to daje, �e jeste� w tej prawicowej wi�kszo�ci? Czujesz si�
>> przez to dowarto�ciowany?
>
>Poprzez liczby pokazuj� po prostu znaczenie spo�eczne takich
>manifestacji.
M�wi ci co� taka nazwa manifestacji jak bojkot autobusowy w Montgomery?
Skontempluj sobie w wolnej chwili, jaka liczba demonstrant�w w tym
uczestniczy�a, a jakie by�o tego znaczenie.
> Uznawanie paru orygina��w na Marszu R�wno�ci za
>reprezentatywnych przedstawicieli kilku milion�w rowerzyst�w (a to
>robisz) jest do�� zabawne
Je�li inni rowerzy�ci nie rw� si�, �eby kogokolwiek reprezentowa�, a na
przyk�ad masy krytyczne uznaj� za krety�stwo, to sami s� sobie winni, �e
za reprezentant�w kilku milion�w rowerzyst�w uznaje si� tych, kt�rym si�
jednak coďż˝ chce.
>> Po prostu nie rozumiesz, podobnie jak ca�a Twoja formacja umys�owa,
>> poj�cia dyskryminacji. Dyskryminacja odnosi si� do relacji, gdy jedna
>> strona ma wobec drugiej jakie� obowi�zki lub ma nad drug� jak�� w�adz�,
>> cho�by cz�stkow� - w�adz� zatrudnienia, przyznania funduszy, zamkni�cia
>> w wi�zieniu itd. W sytuacji, gdy jedna grupa nic drugiej nie jest winna,
>> zakaz do��czenia nie jest �adn� dyskryminacj�. Przecie� ta prawicowa
>> grupa zawsze mo�e sobie zrobi� w�asn� demonstracj�.
>
>Nie - to Ty tworzysz definicj� na w�asny u�ytek
>Dyskryminacja (za Wikipediďż˝) - (prawo) oznacza odmienne traktowanie
>r�nych podmiot�w, kt�re znajduj� si� w podobnej sytuacji;
>(psychologia spo�eczna) - cz�sto wyst�puj�ca forma wykluczenia
>spo�ecznego, objawiaj�ca si� poprzez traktowanie danej osoby mniej
>przychylnie, ni� innej w por�wnywalnej sytuacji ze wzgl�du na jak��
>cech� (np. p�e�, to�samo�� seksualna, wiek, niepe�nosprawno��, religia
>lub przekonania czy pochodzenie etniczne lub rasowe).
Najbardziej rozczulaj�cy jeste� w momentach, gdy cytujesz argumenty...
na poparcie tez przeciwnika. Widzisz to drobne s��wko "prawo" w
definicji, jak� zacytowa�e�? Ono w�a�nie wyznacza t� relacj�, w ramach
kt�rej mo�emy m�wi� o dyskryminacji.
W sytuacji, kt�r� przytoczy�e�, nie ma tej relacji. Jedna strona drugiej
nie by�a w�a�nie _prawnie_ nic winna, do niczego nie by�a prawnie
zobowi�zana, nie mo�e wi�c by� mowy o �adnej dyskryminacji.
>Organizatorzy jedne dyskryminowane podmioty do Marszu kt�rego istot�
>by� protest w�a�nie przeciw DYSKRYMINACJI (bo Marsz R�wno�ci w
>za�o�eniach nie jest homoseksualn� parad� jak np. Love Parade tylko
>protestem przeciwko wszelakiej dyskryminacji - rzekomo dlatego
>do��czyli si� tam przecie� owi rowerzy�ci w Poznaniu) dopu�cili, a
>drugich nie - ze wzgl�d�w czysto ideologicznych. Czyli innymi s�owy
>id�c za definicj� dyskryminacji - sami si� jej dopu�cili.
My�lisz, �e jak napiszesz jeszcze wi�cej razy to samo, to stanie si� to
przez to m�drzejsze?
>> Dla mnie to r�wnie� bardzo du�o warte. R�nica mi�dzy nami jest po
>> prostu taka, �e inaczej definiujemy ludzkie �ycie.
>
>Tylko, �e ta r�nica jest pot�na i dlatego wywo�uje tak za�arte
>spory. Dla kogo� uznaj�cego p��d za �ywego cz�owieka - aborcja jest po
>prostu zabiciem niewinnego cz�owieka.
Egzaktli! A dla kogo� nie uznaj�cego - nie jest. Niezwykle g��boko� to
wyprowadzi�. Teraz przypomnij mi, jak z tego wynika, �e konstytucja w
Polsce zakazuje aborcji. Nigdzie nie widz� w niej uznania, �e p��d jest
�ywym cz�owiekiem, czy �e nie jest.
>> No to karty na st�, ja jestem got�w przedstawi� dow�d przelewu 1% na
>> Zielone Mazowsze za ostatnie 4 czy 5 lat. A ty?
>
>No chyba takiego zakamienia�ego prawicowca nie pos�dzasz o wspieranie
>Zielonego Mazowsza? :))
Nie no, s�dz�c po g��bi i jako�ci Twoich argument�w na pewno wspierasz
jakiďż˝ Instytut Sobieskiego, albo jakiďż˝ inny prawicowy think tank.
>Umiesz my�le� - wi�c dobrze wiesz, �e takie nachalne ��czenie spraw
>rowerowych z ideologicznymi niczemu dobremu si� nie przyczyni, mo�e
>jedynie wytworzy� ma�o ciekawy stereotyp rowerzysty w oczach w�adz, na
>pewno za�atwienia kolejnych �cie�ek nie przyspieszy.
W oczach w�adz stereotyp rowerzysty, kt�ry awanturuje si� jak mu si� nie
zrobi dobrze, i w dodatku potrafi do tych awantur pozyska� r�wnie
awanturuj�cych si� sprzymierze�c�w - to bardzo po��dany stereotyp.
//NoOffenc
[jokem mode on]
BPNMSP, ka�dy wypowiadaj�cy si� potwierdza, �e masz 100% racji ;))
[joke mode off]
--
Dorota,
Szprota.
> Bzdura!
> Pielgrzymka nie jest �adn� form� manifestacji, w og�le nie ma takiego
> charakteru, jest form� realizacji w�asnych potrzeb duchowych
Zw�aszcza, gdy masz +-18 lat :) (bez generalizacji, of course)
> Je�li popierasz postulaty homoseksualist�w - to oczywi�cie mo�esz
> chodzi� na Marsze R�wno�ci, ale u�ywanie w tym celu organizacji
> rowerowych - dla mnie jest kompromitacji ich idei, zgadzaj�c si� na
> udzia� w takim prote�cie jeste�cie dla mnie uczestnikami Marszu
> R�wno�ci walcz�cego o jego sprawy, z rowerami nie maj�cych nic
> wsp�lnego.
I wtedy nie jedziesz na takďż˝ Masďż˝. Jedziesz do Zakopanego.
--
Dorota,
Szprota.
>> Znowu zamulasz. Wed�ug jakiej definicji polityki masa nie jest
>> politycznďż˝ akcjďż˝?
>
>A proszďż˝ Ciďż˝ bardzo:
>Znowu za Wikipediďż˝. Leszek Sobkowiak w "Leksykonie politologii"
>Definicja formalno-prawna polityki to dzia�alno�� instytucji
>pa�stwowych (aparatu pa�stwowego). �eby� na g�owie stawa� to Masy
>Krytycznej pod to nie podci�gniesz. I jest niejedna definicja kt�ra
>jej dzia�a� nie obejmie
W sumie ca�kiem rozs�dnie zrobi�e�, �e nie zacytowa�e� w ca�o�ci - by�a
szansa, �e nie b�dzie mi si� chcia�o sprawdzi�. Niestety mia�e� pecha i
sprawdzi�em, no i si� okaza�o, �e nie tylko nie potrafisz czyta� ze
zrozumieniem, ale r�wnie� przekr�casz cytaty, �eby by�o bardziej na
twoje. Ca�y akapit brzmi tak:
Leszek Sobkowiak w Leksykonie politologii pod redakcjďż˝ Andrzeja
Antoszewskiego i Ryszarda Herbuta [wyd. V, Wroc�aw 1999] ukazuje pi��
uj�� polityki; �e jest to orientacja formalnoprawna, czyli polityka to
dzia�alno�� instytucji pa�stwowych (aparatu pa�stwowego), podej�cie
behawioralne czyli dowolny uk�ad stosunk�w spo�ecznych, w kt�rych
wyst�puje wyra�na obecno�� kontroli, wp�ywu, w�adzy lub autorytetu (za:
R.A. Dahl, Modern Political Analysis, Prentice Hall 1991), orientacja
funkcjonalna rozumiana jako funkcja systemu spo�ecznego zapewniaj�ca
jego rozw�j poprzez rozwi�zywanie konflikt�w, podej�cie racjonalne
podejmowanie decyzji w ramach procesu sprawowania w�adzy i gry o w�adz�,
w kt�rym bior� udzia� rozmaite podmioty, stanowisko postbehawioralne
przez kt�re polityka rozumiana jest jako s�u�ba d���ca do zmniejszenia,
czy teďż˝ usuwania ograniczeďż˝ w zaspokajaniu potrzeb ludzi.
Czyli arbitralnie wybra�e� sobie jedno z tych zacytowanych uj�� i
uzna�e�, �e to ju� ca�o�� definicji, gdy tymczasem ca�a definicja to
_koniunkcja_ wszystkich tych uj��.
Przyk�ad idzie od g�owy, ostatnio co tydzie� chyba jaki� prawicowy
polityk albo publicysta musi przepraszaďż˝ za swoje insynuacje,
przekr�cenia albo �e "nie powiedzia�, �e ..., tylko zapomnia�
powiedzie�, �e nie ...". Sam nie wiem, czy to wynika bardziej z
niedostatk�w moralnych, czy intelektualnych. Zreszt� - to si� przecie�
nie wyklucza...
//NoOffenc
>> nie wqurza a dziwi takie egzotyczne po��czenie - i nie tylko Tomasza.
>
> Po��czenie jest do�� egzotyczne (a skojarzenia mog� by� niewybredne),
> ale ja osobi�cie nie rozumiem jakim cudem po��czenie MK z inn�
> demonstracj�, protestem, czy jak to tam nazwa�, mo�e rzutowa� na mnie
> lub na innych rowerzyst�w.
Kompleksy, kompleksy :)
--
Dorota,
Szprota.
> No to wyobra� sobie, �e zachcia�oby si� si� pielgrzymowa�...
> gdziekolwiek w tym momencie... dajmy na to osobom o inklinacjach
> homoseksualnych (skoro si� ju� ich czepili�my). Zorganizowaliby si�
> tak jak organizuj� si� czasem rowerzy�ci i by sobie pow�drowali,
> niekt�rzy ze swymi partnerami. Albo popeda�owali, jak kto tam woli.
> I powiedz mi w tym momencie, �e nie podnios�aby si� wrzawa.
Bo nie ma wierz�cych homoseksualist�w, o nie!
--
Dorota,
Szprota.
Raczej spo�ecznej.
--
Dorota,
Szprota.
Naprawd� por�wnujesz homoseksualist�w ze skinheadami? S�ysza�e� kiedy� o
brutalnym ataku gej�w na bezbronnego �ysego?
> Dlaczego dziwnym przypadkiem tak siďż˝
> sk�ada, �e te organizacje rowerowe tylko lewicowe postulaty wspieraj�,
> jakoďż˝ siďż˝ ich na innych wiecach nie widuje?
Bo rowerzy�ci naturalnie wybieraj� wolno��!
Zas�aniasz si� konstytucj�
> - a mamy uwierzy�, �e na owym Marszu R�wno�ci nie pad�o �adne s�owo za
> aborcj� na �yczenie - kt�rej konstytucja jednoznacznie zabrania?
Proponujďż˝ lekturďż˝ o podziemiu, i to nie jest bajka propaganda.
--
Dorota,
Szprota.
Inaczej m�wi�c: what a bitch!
--
Dorota,
Szprota.
> Wiedzia�em, wiedzia�em! Ten temat by� zdecydowanie za smakowity dla
> Czerwonego Serca Precla - Towarzysza Tarcha�y. Niecierpliwie
> odlicza�em czas gdy do nas do��czy :)
Troll, troll!!
--
Dorota,
Szprota.
Chyba twoich.
TK
Chociaďż˝ jeden kuma.
TK
Jed� sobie do Holandii, tam jest du�o pedalarzy i peda��w.
Tam sobie manifestuj.
Jeste� przyk�adem leminga.
TK
Pewnie si� m�ci za to, �e jej niewyskrobano.
TK
> Inaczej mówiąc: what a bitch!
Czemu nie fucking?
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
> Troll, troll!!
Na razie moje drogie dzieci dwojga pedałów dam Wam od siebie odetchnąć
- bo jutro z rana ruszam na dłuższy kawałek, obiecuję, że specjalnie
dla Was przycisnę jedyne dwa pedały które znam, gówno mnie konstytucja
i ich prawa obchodzą - dostaną wycisk w deszczu aż miło...
Ale nie cieszcie się na zapas, I'II BE BACK!!!
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
A dlaczego fucking?
--
Dorota,
Szprota.
I tu tkwi problem.
> g�wno mnie konstytucja
FUUUUJ!!!
> Ale nie cieszcie siďż˝ na zapas, I'II BE BACK!!!
BUUUUU!!!!
--
Dorota,
Szprota.
>
> Jedź sobie do Holandii, tam jest dużo pedalarzy i pedałów.
> Tam sobie manifestuj.
Wolę tutaj. Jest dużo zabawniej:).
> Jesteś przykładem leminga.
Oczywiście, słonko ty moje. Oczywiście...
pozdrawiam
Michaďż˝
Mirek
Murzyni s� wi�kszymi od bia�ych rasistami ni� si� niekt�rym wydaje.
TK
Rasizm nie jest zwiazany z jednym kolorem skory.
--
PoZdR
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
"Speed comes from fitness, not hard & skinny tires."
Grant Petersen
Rivendell Bicycle Works
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Wyobra� sobie, mundralo, �e w czasie mojego 8-letniego pobytu w
P�nocnej Ameryce spotka�am si� z tym poj�ciem, bo rasizm (dwustronny) z
oczywistych powod�w jest wa�nym tematem. Podrap si� po g��wce, zr�b t�g�
min� i zastan�w si� sk�d m�g�by si� wzi�� ten czarny rasizm...
A teraz zapytam jeszcze raz: czy ktokolwiek s�ysza� o brutalnym ataku
gej�w na bezbronnego �ysego?
--
Dorota,
Szprota.
> A teraz zapytam jeszcze raz: czy ktokolwiek słyszał o brutalnym ataku
> gejów na bezbronnego łysego?
A liczy się gej walący twarzą w pięść łysego i łamiący mu w ten sposób
palca:):):):):)? Słyszałam o takim przypadku bodajże w zeszłym roku:)
Wyobraź sobie tą brutalność, to zwyrodnienie geja, który z zaskoczenia
zaatakował dwóch niewinnych łysoli i przy użyciu własnej twarzy
uszkodził jednemu z nich dłoń. Po prostu straszne!
> Wyobraź sobie, mundralo, że w czasie mojego 8-letniego pobytu w
> Północnej Ameryce spotkałam się z tym pojęciem, bo rasizm (dwustronny) z
> oczywistych powodów jest ważnym tematem. Podrap się po główce, zrób tęgą
> minę i zastanów się skąd mógłby się wziąć ten czarny rasizm...
>
> A teraz zapytam jeszcze raz: czy ktokolwiek słyszał o brutalnym ataku
> gejów na bezbronnego łysego?
>
> --
> Dorota,
> Szprota.
Na tej samej zasadzie zastanów się, skąd obecnie bierze się niechęć do
ped... pardon gejów :). Dla ułatwienia http://demotywatory.pl/409497/-Trzymaj-sie-blisko-mnie-synku
Swoją drogą rowerowanie jest apolityczne, jak jazda samochodem czy
pływanie łódką. I łączenie tego z jakąś opcją polityczną, jest
przejawem głupoty. Potem może mi się dostać od jakichś łysoli nie za
to, że jadę na dobrym rowerze i oni też chcieliby się na nim
przejechać, tylko za skojarzenie rowerzysta = pedał. :-/
Mirek
Nie wypowiadam się na temat kwestii (a)polityczności roweru, ale
przytaczanych tutaj analogii z kosmosu.
--
Dorota,
Szprota.
> Na tej samej zasadzie zastanów się, skąd obecnie bierze się niechęć do
> ped... pardon gejów :). Dla ułatwieniahttp://demotywatory.pl/409497/-Trzymaj-sie-blisko-mnie-synku
No jeżeli tak wyglądają geje na co dzień...
A słyszałeś o niegeneralizowaniu?
Nie oburza cię, gdy z rowerzystów robi się popaprańców rzucających się
pod koła, co najmniej podpitych, nie posiadających prawa jazdy,
powodujących korki, nieznających przepisów batmanów, poruszających się
w strojach wykonanych w technologii stealth?
Dla ułatwienia:
http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090301/SWINOUJSCIE/525747752
http://lubartow24.pl/informacje/lokalne/17004/pijany_rowerzysta_potracil_dziecko_i_probowal_uciec/
I zastanów się skąd się bierze niechęć do rowerzystów. I jeszcze mi
powiedz, że cię to nie wkurza.
Jesteśmy
> Swoją drogą rowerowanie jest apolityczne, jak jazda samochodem czy
> pływanie łódką. I łączenie tego z jakąś opcją polityczną, jest
> przejawem głupoty.
MK są już kojarzone lewicowo-anarchistycznie. Tak przypominam...
Potem może mi się dostać od jakichś łysoli nie za
> to, że jadę na dobrym rowerze i oni też chcieliby się na nim
> przejechać, tylko za skojarzenie rowerzysta = pedał. :-/
A to jakaś różnica za co się obrywa? Tego rodzaju element jak będzie
ci chciał przywalić, to przywali. Chociażby za te lewicowo-
anarchistyczne Masy. Albo za to że masz kask w pedalskim kolorze, jak
to się mówi...
Ciekawa rzecz przebija też z twojej wypowiedzi: to wina gejowatych, że
łysi biją...??? Mam nadzieję, że źle zrozumiałam.
>>http://demotywatory.pl/409497/-Trzymaj-sie-blisko-mnie-synku
>No je�eli tak wygl�daj� geje na co dzie�...
A propos tego, jak wygl�daj� geje na co dzie�: dwa tygodnie temu
gruchn�a u mnie na wsi informacja, �e m�j s�siad z naprzeciwka, lat 40,
przyk�adny m�� i ojciec dw�jki dzieci, starsze ju� nastoletnie, nagle
okazaďż˝ siďż˝ gejem, rozwodzi siďż˝ i wyprowadza siďż˝ z domu do swojego
partnera.
To na pewno przez to, �e b�d�c kt�rego� dnia w Warszawie trafi� na
Parad� R�wno�ci...
//NoOffenc
> > Ale nie cieszcie się na zapas, I'II BE BACK!!!
>
> BUUUUU!!!!
No niestety, w życiu nie zawsze jest szampan i kawior...
Najeździłem się,
http://wilk.bikestats.pl/index.php?did=252241
wróciłem i zaraz biorę się za wszystkich preclowych nihilistów :)
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
> wróciłem i zaraz biorę się za wszystkich preclowych nihilistów :)
Ojoj, znów się czegoś dowiedziałam o sobie...
>> wr�ci�em i zaraz bior� si� za wszystkich preclowych nihilist�w :)
>Ojoj, zn�w si� czego� dowiedzia�am o sobie...
To raczej znowu przyk�ad u�ycia s��w, kt�rych si� nie rozumie.
//NoOffenc
Nie ta plec co byc miala? ;-P
> Ależ skąd - odróżniam prawicowy beton taki jak prawe skrzydło PO, od
> prawicowych zakutych łbów z PiS i prawicowych szajbusów z partyjek
> jeszcze bardziej na prawo. Podobnie jak na lewo od siebie odróżniam
> różne partie, frakcje i nurty intelektualne, tylko nie w Polsce, gdzie
> jeden rzekomo lewicowy premier był byłym klerykiem, inny kandydat na
> premiera - byłym ministrantem itp., a wszyscy jak jeden mąż są za wolnym
> rynkiem i obniżeniem podatków.
Fajnie to żeś ujął - z jednej strony betony, zakute łby, szajbusy; z
drugiej frakcje i nurty intelektualne. Nie ma to jak prawdziwa
tolerancja dla ludzi inaczej myślących...
> Jeśli organizacje rowerowe mają się kiepsko, to i rowerzyści mają się
> kiepsko. Czyli moje sformułowanie jest uprawnione.
A niby dlaczego rowerzyści mają się kiepsko???
Skądżeś taką głupotę wytrzasnął? Maratonów MTB przybywa jak grzybów po
deszczu, w niektórych ponad 1000 startuje, szosowe wyścigi też się
pojawiają, w miastach widuje się coraz więcej ludzi na dwóch kółkach.
To tym bardziej świadczy o niekompetencji owych "panów działaczy",
którzy mimo coraz większej popularności roweru są traktowani przez
władze jak kwiatek do kożucha. Masz główkę na karku - to sobie sam
odpowiedz czy chodzenie na Marsze Równości (jako rowerzyści, nie
prywatnie) - pomoże załatwić nowe ścieżki, czy temu zaszkodzi?
> Mówi ci coś taka nazwa manifestacji jak bojkot autobusowy w Montgomery?
> Skontempluj sobie w wolnej chwili, jaka liczba demonstrantów w tym
> uczestniczyła, a jakie było tego znaczenie.
Przykład od czapy. Zniszczenie herbaty w Bostonie też w końcu
doprowadziło do wojny i powstania USA. Tylko porównywanie tego z
polskimi Marszami Równości to śmiech na sali. Paradoksalnie w czasach,
gdy władze tego zabraniały, chwytając się śmiesznych kruczków prawnych
(jak w W-wie za Kaczyńskiego) - te imprezy rzeczywiście miały jakieś
znaczenie, rzeczywiście były formą walki z dyskryminacją, chodziło na
nie sporo osób nie będących homoseksualistami, były długie debaty na
ten temat. Ale gdy władze poszły po rozum do głowy i przestały tego
zakazywać - stały się imprezą małej grupki śmiesznie poubieranych
ludzi - i tyle, pokażą ich na 10sek w wiadomościach - i na tym się
kończy ich oddziaływanie społeczne
> Jeśli inni rowerzyści nie rwą się, żeby kogokolwiek reprezentować, a na
> przykład masy krytyczne uznają za kretyństwo, to sami są sobie winni, że
> za reprezentantów kilku milionów rowerzystów uznaje się tych, którym się
> jednak coś chce.
Ja osobiście jestem rowerzystą jeżdżącym głównie po ulicach - więc
działania organizacji rowerowych mnie dotyczą we właściwie zerowym
stopniu. Ścieżkami ani dobrymi, ani złymi praktycznie nie jeżdżę,
ulica zawsze będzie szybsza i lepiej wykonana. Czego nie zrobią -
wiele to mojej sytuacji nie zmieni. Dla mnie to grupka o charakterze
głównie lewicowym, która w taki sposób realizuje swoje ambicje, dla
ogółu rowerzystów - nic z tego nie wynika, władze niemal wszystkich
polskich miast olewają takie organizacje z góry równo; tak więc ich
wpływ na cokolwiek jest bardzo iluzoryczny, bezsilność widać w takich
akcjach jak ta o której rozmawiamy.
> >Nie - to Ty tworzysz definicję na własny użytek
> >Dyskryminacja (za Wikipedią) - (prawo) oznacza odmienne traktowanie
> >różnych podmiotów, które znajdują się w podobnej sytuacji;
> >(psychologia społeczna) - często występująca forma wykluczenia
> >społecznego, objawiająca się poprzez traktowanie danej osoby mniej
> >przychylnie, niż innej w porównywalnej sytuacji ze względu na jakąś
> >cechę (np. płeć, tożsamość seksualna, wiek, niepełnosprawność, religia
> >lub przekonania czy pochodzenie etniczne lub rasowe).
>
> Najbardziej rozczulający jesteś w momentach, gdy cytujesz argumenty...
> na poparcie tez przeciwnika. Widzisz to drobne słówko "prawo" w
> definicji, jaką zacytowałeś? Ono właśnie wyznacza tę relację, w ramach
> której możemy mówić o dyskryminacji.
>
> W sytuacji, którą przytoczyłeś, nie ma tej relacji. Jedna strona drugiej
> nie była właśnie _prawnie_ nic winna, do niczego nie była prawnie
> zobowiązana, nie może więc być mowy o żadnej dyskryminacji.
No fajnie ześ sobie to zinterpretował - ale prawda jest taka, że ani
prawna, ani psychologiczna definicja dyskryminacji NIC NIE MÓWI o tym
co pisałeś.
> Myślisz, że jak napiszesz jeszcze więcej razy to samo, to stanie się to
> przez to mądrzejsze?
Nie - myślę, że trzeba to parę razy powtórzyć, żebyś zrozumiał i nie
próbował tworzyć własnych definicji, bazujących na moralności Kalego.
> Egzaktli! A dla kogoś nie uznającego - nie jest. Niezwykle głębokoś to
> wyprowadził. Teraz przypomnij mi, jak z tego wynika, że konstytucja w
> Polsce zakazuje aborcji. Nigdzie nie widzę w niej uznania, że płód jest
> żywym człowiekiem, czy że nie jest.
Chyba napisałem już parę postów temu, że się zapędziłem - w
konstytucji nie ma JEDNOZNACZNEGO zakazu aborcji? Zacytować jeszcze
raz - czy sam sobie to znajdziesz?
> Nie no, sądząc po głębi i jakości Twoich argumentów na pewno wspierasz
> jakiś Instytut Sobieskiego, albo jakiś inny prawicowy think tank.
Nie oceniaj każdego przez swój pryzmat ideologiczny pryzmat. Ja w
realnym życiu od smrodu polityki trzymam się daleko. 1% dałem na OTOP
> W oczach władz stereotyp rowerzysty, który awanturuje się jak mu się nie
> zrobi dobrze, i w dodatku potrafi do tych awantur pozyskać równie
> awanturujących się sprzymierzeńców - to bardzo pożądany stereotyp.
Taki fajny cytat ze źródła na pewno będącego u Ciebie wysoko w cenie:
"po owocach ich poznacie"...
--
http:www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
> Ojoj, znów się czegoś dowiedziałam o sobie...
A uśmieszka Waćpanna nie usmatriła?
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl