Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Praca - Mechanik rowerowy - Warszawa

263 views
Skip to first unread message

Bartosz 'Seco' Suchecki

unread,
May 23, 2012, 3:30:44 PM5/23/12
to
Witajcie.

Zainteresowanych proszę o wysyłanie aplikacji, nie zainteresowanych
proszę o powstrzymanie się od jałowych dyskusji :-)

Troszkę spamuję, ale można zarobić kasę :-) A potem ją wydać kupując
sprzęt rowerowy w bardzo atrakcyjnych cenach!

Napiszę możliwie krótko:

Sklep na Ursynowie pilnie poszukuje doświadczonego mechanika rowerowego.
Jeden ze stałych pracowników nagle wpadł pod nóż chirurga, dostał sporo
zwolnienia. Praca w obecnym sezonie rowerowym, później jest szansa na
stałe zatrudnienie.

Praca 11-19, soboty 10-14.


Wymagania konieczne w kolejności od najważniejszych:

1. Doświadczenie w robieniu przeglądów regulacyjnych (przerzutki,
hamulce, centrowanie kół, dodatkowo wymiana linek i pancerzy, smarowanie
piast, sterów, suportu, samodzielne dobieranie i wymiana komponentów,
konsultacje telefoniczne z klientem.

2. Szybkie składanie roweru z pudła

I mniej istotne, ale bardzo przydatne

1. Przelewanie hamulców tarczowych
2. Zaplatanie kół.

Na okresie próbnym

CV, krótką listę umiejętności i oczekiwania finansowe wysyłajcie na
adres seco maupa tlen pl.

Pracodawca skontaktuje się w wybranymi kandydatami i zaprosi ich na
spotkanie. Pracodawca postara się pamiętać, aby pozostali kandydaci
dostali informacje o niezakwalifikowaniu się do dalszego etapu.

Seco

z

unread,
May 24, 2012, 1:01:44 AM5/24/12
to
W dniu 2012-05-23 21:30, Bartosz 'Seco' Suchecki pisze:
> Witajcie.
>
> Zainteresowanych proszę o wysyłanie aplikacji, nie zainteresowanych
> proszę o powstrzymanie się od jałowych dyskusji :-)

Nie uważam za jałowe podanie widełek płacowych zwłaszcza jak się szuka
kogoś z doświadczeniem. Na prawdę to nie boli i ułatwia ludziom życie.
Czasy się zmieniają. W tej postaci dobry pracownik nawet nie spojrzy na
takie ogłoszenie.
Wymyślam sobie? Nie. To życie. :-)

z

Lukasz Goran

unread,
May 24, 2012, 2:53:52 AM5/24/12
to
Jeśli ktoś zaczyna od pytania ile zarobi to znaczy że idize do pracy dla
pieniędzy... pewnie wiele osób tak pracuje, ale ja jako pracodawca nie
chciałbym ludzi którzy pracują tylko dla pensji, ale też z przyjemnością
wynagradzałbym ludzi za chęć pracy i rozwoju. Jeśli szukasz pracy ambitnej i
poważnej nie zaczynaj od pytania "ile" bo zostajesz skreślony. Jeśli
spełnisz wymagania pracodawcy to będzie czas przed podpisaniem umowy na
uzgodnienie warunków płacowych.
--
Pozdrawiam
Łukasz Gądzik


z

unread,
May 24, 2012, 3:24:07 AM5/24/12
to
W dniu 2012-05-24 08:53, Lukasz Goran pisze:
Jeśli pracodawca jest pod ścianą (tak napisał) to niech wysili szare
komórki i napisze ogłoszenie tak żeby zachować ciągłość firmy.
A jeśli się tylko nudzi albo chce postraszyć obecnych pracowników żeby
nie domagali się podwyżki to proszę bardzo. Ogłoszenie jak najbardziej ok.
Wybacz ale wśród ludzi mających jakiś fach w ręku (nie papier) słowa
ambitna, rozwojowa, z widokami na przyszłość nie robią furory. To jest
po prostu czysty biznes. Tu już hasło "jest dziesięciu na twoje miejsce"
nie działa.
Ogłoszeniodawca stracił pracownika. Pewnie na kilka miesięcy.
Albo niech podkupi konkurencji (normalna praktyka). Albo przeszkoli
nowicjusza.
Ktoś rzuci swoją robotę (bo szukamy przeważnie wśród tych co się nie
nudzą) i na próbę zatrudni się gdzie indziej? Tak po prostu?
Łatwo nie będzie. Takie rzeczy to tylko w erze :-)

z

Wojciech Waga

unread,
May 24, 2012, 3:25:28 AM5/24/12
to
Z jednej strony masz rację, ale jak ktoś ma jeszcze jakieś życie oprócz
pracy to jego jakość jest jednak mocno skorelowana z tym 'ile'.
Pozostałe walory oferty przestają mieć znaczenie jak najzwyczajniej nie
możesz sobie na nią pozwolić. Podanie widełek pozwala też oszczędzić
czas (bliska mi osoba spędziła na rekrutacji i zaznajamianiu się z
przyszłymi obowiązkami dobre kilka godzin zanim nastąpił ostatni etap w
którym dowidziała się, że stanowisko stażysty za <1000zł należy do niej).


pozdr.
w.

ToMasz

unread,
May 24, 2012, 3:38:10 AM5/24/12
to
W dniu 24.05.2012 09:24, z pisze:

> Ogłoszeniodawca stracił pracownika. Pewnie na kilka miesięcy.
> Albo niech podkupi konkurencji (normalna praktyka). Albo przeszkoli
> nowicjusza.
nie da się. na tym stanowisku naprawianie rowerów to mniej niż 50%
umiejętności. reszta to _niestety_ min. umiejętności detektywistyczne
potrzebne w "rozkminieniu" co klient namieszał i dlaczego nie działa.
Szybkość wykonywania czynności też jest ważna.
ToMasz

Andrzej W.

unread,
May 24, 2012, 3:35:00 AM5/24/12
to
W dniu 2012-05-24 08:53, Lukasz Goran pisze:
> Jeśli
> spełnisz wymagania pracodawcy to będzie czas przed podpisaniem umowy na
> uzgodnienie warunków płacowych.

A nie uważasz, że pracownik też ma prawo wiedzieć, czy pracodawca
spełnia jego wymagania?

Po co mam wysyłać CV i marnować swój czas jeśli pracodawca szuka kogoś
na umowę śmieciową?
Ja wiem, jaka kwota minimalna mnie interesuje i jakie są moje możliwości.
Jeśli w ogłoszeniu będą zdefiniowane wymagania i minimalna oferowana
płaca to będzie wiadomo, spełniam wymagania, dodatkowo mam to, to i to,
idę na rozmowę i żądam minimum +30%.
Nie spełniam wymagań, ale obiecuję, że będę się bardzo starał, nie
dziwie się jak zaoferują mi minimum - 15%...

A Ty proponujesz bym stracił cztery czy pięć godzin na rozmowę
kwalifikacyjną, pisanie listu motywacyjnego i inne głupoty by się
dowiedzieć, że pracodawca szuka jelenia...

Jestem już na zbyt poważnym poziomie (nie mówię o "rowerowaniu") by w
ogóle zwracać uwagę na takie ogłoszenia.

Więc albo szukasz poważnego pracownika i zachowujesz się sam poważnie,
albo nie i potem narzekasz, że same cwaniaczki Ci się trafiają.


--
Pozdrawiam,
AWa.

Fabian

unread,
May 24, 2012, 3:44:04 AM5/24/12
to
Ale pracodawca łaski mi nie robi. Mam pełną wyzwań pracę i w ogóle.
Jeżeli pracodawca chce dobrego pracownika, a o to nie łatwo, to niech
postara się go przekonać do pracy akurat dla niego. Wiadomo, że płaca
nie jest najważniejsza, ale poniżej pewnego poziomu pracować nie będę, a
propozycje pracodawców czasem są śmieszne i taka rekrutacja, która
wymaga jednak zazwyczaj zaangażowania to strata czasu i nerwów.

Fabian.

PaweL

unread,
May 24, 2012, 3:51:30 AM5/24/12
to
Ciekawi mnie, jakie pieniądze zarabia dobry mechanik w branży rowerowej w
Warszawie? 4-5k zł netto da się wykręcić? W zimie tez się zarabia, czy to
sezonowa robota?


PeJot

unread,
May 24, 2012, 4:49:45 AM5/24/12
to
W dniu 2012-05-24 08:53, Lukasz Goran pisze:
> Jeśli ktoś zaczyna od pytania ile zarobi to znaczy że idize do pracy dla
> pieniędzy... pewnie wiele osób tak pracuje,

A to są inni ?

> ale ja jako pracodawca nie
> chciałbym ludzi którzy pracują tylko dla pensji, ale też z przyjemnością
> wynagradzałbym ludzi za chęć pracy i rozwoju.

A jaki może być rozwój w tej branży ?

--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest
tylu idiotów" Stanisław Lem

keramp z Pyrlandii

unread,
May 24, 2012, 5:04:04 AM5/24/12
to
Użytkownik "Lukasz Goran" <gora...@op.pl> napisał w wiadomości
news:4fbddafc$0$26700$6578...@news.neostrada.pl...
Ta a w gornek to wsadzi ideę dla której będzie pracował ideowo. Na dojazd
też mu pewno tylko chęci dla idei starczą. Pewnie że na dzień dobry puytanie
się o pensję może być zniechęcające, jednak praca dla pracy dla mało kogo
starcza. No pewno beda tłumy chętnych.
Zdrówka

-Mr. Makarena-

unread,
May 24, 2012, 5:24:07 AM5/24/12
to
> Jeśli ktoś zaczyna od pytania ile zarobi to znaczy że idize do pracy dla
> pieniędzy...

Zapisz sie do ZSMP ( podobno jeszcze dziala ) i zacznij organizowac
niedzielne czyny spoleczne . Moze znajdziesz tam jakichs ideowcow ...



--
--

Pozdrawiam :

Mr.MAKARENA




zly

unread,
May 24, 2012, 5:35:40 AM5/24/12
to
Dnia Thu, 24 May 2012 10:49:45 +0200, PeJot napisał(a):

> A jaki może być rozwój w tej branży ?

Zaczynasz od asystenta mechanika, a kończysz jako dyrektor departamentu do
spraw technicznych.
--
marcin

rmikke

unread,
May 24, 2012, 5:43:44 AM5/24/12
to
Tylko widzisz, ja np. pracuje z pasja itd., ale jakbym mial zmieniac prace,
to najpierw pytalbym o finanse - mam do nakarmienia zone, dzieci, psa i samochod,
a jeszcze w rowerze trzeba czasem to i owo wymienic.

Jak sie szybko potrzebuje kogos z doswiadczeniem, to podejscie
"najpierw niech przyjdzie, potem pogadamy o pieniadzach" moze sie nie sprawdzic.
Chocby dlatego, że taka osoba zwykle ma juz prace.

whitey

unread,
May 24, 2012, 6:34:54 AM5/24/12
to
jasne! w dupach sie poprzewracalo ludziom. chcieliby pracowac i jeszcze
zeby na maslo starczalo, jakby sam chleb byl niejadalny.

Tak na powaznie, to z tego co widze szukasz kolesi, ktorzy popracuja 2-3
miesiace i dadza sobie spokoj. Akurat przed jesienia, bardzo sprytnie
przemyslane.

--
whitey

Jan Srzednicki

unread,
May 24, 2012, 6:38:42 AM5/24/12
to
Jaaaaaasne.

Rozmowę o pracę należy zacząć od pytania ile trzeba pracodawcy dopłacić
za łaskę możliwości pracy u niego.

Koleś, z jakiej bajki się urwałeś?

--
Jan Srzednicki :: wrzaskd@IRCNet :: http://wrzask.pl/

Wojciech Waga

unread,
May 24, 2012, 6:47:26 AM5/24/12
to
Mam wrażenie jakby wszyscy pojechali po pytającym za teksty innych
odpowiedzi :].

Na samym dole jest napisane: CV, krótką listę umiejętności i oczekiwania
finansowe wysyłajcie na...

Czyli zgodne z zasadami rynkowymi - chcę mechanika, co umie to i owo,
ile taki kosztuje?

pozdr.
w.

z

unread,
May 24, 2012, 7:32:51 AM5/24/12
to
W dniu 2012-05-24 12:47, Wojciech Waga pisze:
> Na samym dole jest napisane: CV, krótką listę umiejętności i oczekiwania
> finansowe wysyłajcie na...

To znaczy że będzie się jednak zastanawiać czy dobrego drogiego czy
słabego taniego. Jakiś taki niezdecydowany :-)
>
> Czyli zgodne z zasadami rynkowymi - chcę mechanika, co umie to i owo,
> ile taki kosztuje?

Skoro nie wie ile taki kosztuje to jak skalkulował swój biznes? :-)
Wiem... Dużo firm działa metodą rozpędu. Ciężko coś zarobić ale jeszcze
ciężej zaprzestać. Bo co potem? Etat? :-)

A nie uważasz że powinno być:
"chcę mechanika, co umie to i owo, mogę zapłacić tyle i tyle, Warszawa"

z

Wojciech Waga

unread,
May 24, 2012, 7:38:30 AM5/24/12
to
Stosując analogię to trochę jak powiedzieć w sklepie "chcę laptopa Z,
procesor X, pamięć Y", daję 3000PLN (co też pewnie czasami się zdarza).
To co zrobił kolega to wyspecyfikował parametry, potem przejrzy oferty
pod kątem innych, mniej istotnych cech i wybierze swój typ, a raczej typa.


pozdr.
w.

z

unread,
May 24, 2012, 8:00:28 AM5/24/12
to
W dniu 2012-05-24 13:38, Wojciech Waga pisze:
> Stosuj�c analogi� to troch� jak powiedzie� w sklepie "chc� laptopa Z,
> procesor X, pami�� Y", daj� 3000PLN (co te� pewnie czasami si� zdarza).
> To co zrobiďż˝ kolega to wyspecyfikowaďż˝ parametry, potem przejrzy oferty
> pod k�tem innych, mniej istotnych cech i wybierze sw�j typ, a raczej typa.
>

Stosuj analogie prawid�owo :-)
_Oferuj�cy_(wa�ne) podaje parametry i wo�a kto da wi�cej. To� to
licytacja jest a nie kupowanie w sklepie :-)
Dobra. :-) Mo�na si� w ten spos�b przekomarza� w niesko�czono��.
Wa�ne �eby temu pracodawcy pom�c. Wskaza� szybk� i tani� (nie myli� z
tanim pracownikiem) drog� do rozwi�zania problemu.

z

kawoN

unread,
May 24, 2012, 8:01:49 AM5/24/12
to
W dniu 12-05-24 13:32, z pisze:

> A nie uważasz że powinno być:
> "chcę mechanika, co umie to i owo, mogę zapłacić tyle i tyle, Warszawa"

Przejrzyj sobie oferty pracy na pracuj.pl i zobacz w ilu podawane
są oferowane zarobki.

--
kawoN
-
dziennik rowerowy
www.bike4win.pl

z

unread,
May 24, 2012, 8:07:01 AM5/24/12
to
W dniu 2012-05-24 14:01, kawoN pisze:
> Przejrzyj sobie oferty pracy na pracuj.pl i zobacz w ilu podawane
> są oferowane zarobki.
>
Niestety _jeszcze_ nie są podawane i trzeba tą patologię "zwalczać" :-)
Popytaj fachowców (bo przecież o takim tu mowa) czy ruszy tyłek dla tego
ogłoszenia. Myślisz że ta strona odzwierciedla rzeczywistość.
Myślisz, że wszystkie ogłoszenia podawane są z powodu szukania pracownika?

z

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
May 24, 2012, 8:11:37 AM5/24/12
to
In article <jpl6jm$fo7$1...@z-news.wcss.wroc.pl>,
Wojciech Waga <adun_w...@o2.pl> wrote:


>
> Stosując analogię to trochę jak powiedzieć w sklepie "chcę laptopa Z,
> procesor X, pamięć Y", daję 3000PLN (co też pewnie czasami się zdarza).

Nie, raczej, jakby w sklepie wisiala na polce informacja:
"Laptop taki a taki. Ile za niego dacie?"

--
TA

kawoN

unread,
May 24, 2012, 9:13:31 AM5/24/12
to
W dniu 12-05-24 14:07, z pisze:

> Niestety _jeszcze_ nie są podawane i trzeba tą patologię "zwalczać" :-)
> Popytaj fachowców (bo przecież o takim tu mowa) czy ruszy tyłek dla tego
> ogłoszenia. Myślisz że ta strona odzwierciedla rzeczywistość.
> Myślisz, że wszystkie ogłoszenia podawane są z powodu szukania pracownika?

Zależy. Jeżeli ogłasza się firma znana w branży a fachowiec
z jakichś powodów jest chętny zmienić obecną pracę to pewnie ruszy.
Jeżeli jest mu dobrze a ogłasza się noname - to na pewno nie tknie.

W sumie nie wiem jaka jest sytuacja na rynku mechaników rowerowych
i jak się mają zasady ogólnie panujące w Polsce do skuteczności
pozyskiwania.

Z ogłoszenia teoretycznie wynika że mechanik ma być doświadczony
ale w wymaganiach podane są parametry, które może spełniać
człowiek, który nie pracował nigdy jako mechanik a jest dobry
w tym temacie. I może na takie ogłoszenie odpowiedzieć.
Nie wiem ile się płaci mechanikom rowerowym ale chyba niewiele...

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
May 24, 2012, 11:16:25 AM5/24/12
to
In article <jpl899$phf$1...@inews.gazeta.pl>, z <zch2...@gazeta.pl>
wrote:

> W dniu 2012-05-24 14:01, kawoN pisze:
> > Przejrzyj sobie oferty pracy na pracuj.pl i zobacz w ilu podawane
> > sďż˝ oferowane zarobki.
> >
> Niestety _jeszcze_ nie sďż˝ podawane i trzeba tďż˝ patologiďż˝ "zwalczaďż˝" :-)
> Popytaj fachowc�w (bo przecie� o takim tu mowa) czy ruszy ty�ek dla tego
> og�oszenia. My�lisz �e ta strona odzwierciedla rzeczywisto��.
> My�lisz, �e wszystkie og�oszenia podawane s� z powodu szukania pracownika?
>
Zgadza sie.
Zagladam czesto na analogiczne portale w UK i tam praktycznie wszystkie
oferty pracy zawieraja proponowane zarobki. A u nas pytanie o place i
generalnie rozmowa nt zarobkow to temat tabu. Co jest oczywiscie na reke
pracodwcom.
Ale to NTG...

--
TA

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
May 24, 2012, 11:17:30 AM5/24/12
to
In article <4fbe232d$1...@news.home.net.pl>, kawoN <bike...@bike4win.pl>
wrote:

> W dniu 12-05-24 13:32, z pisze:
>
> > A nie uwa�asz �e powinno by�:
> > "chc� mechanika, co umie to i owo, mog� zap�aci� tyle i tyle, Warszawa"
>
> Przejrzyj sobie oferty pracy na pracuj.pl i zobacz w ilu podawane
> sďż˝ oferowane zarobki.

Ale co z tego?

--
TA

emil

unread,
May 24, 2012, 11:56:08 AM5/24/12
to
>>
>> A nie uważasz że powinno być:
>> "chcę mechanika, co umie to i owo, mogę zapłacić tyle i tyle, Warszawa"
>
> Stosując analogię to trochę jak powiedzieć w sklepie "chcę laptopa Z,
> procesor X, pamięć Y", daję 3000PLN (co też pewnie czasami się zdarza).

Raczej zdarza się bardzo często, rzadko to się zdarza jak klient wchodzi
do sklepu i mówi "chcę to i to i to, cena nie gra roli".

W przypadku zatrudniania pracownika pracodawca zawsze ma jakiś limit
wynagrodzenia,
jak poda ten limit to tylko zaoszczędzi sobie czasu i łatwiej zwinie
pracowników konkurencji.

> To co zrobił kolega to wyspecyfikował parametry, potem przejrzy oferty
> pod kątem innych, mniej istotnych cech i wybierze swój typ, a raczej typa.

Części ofert nie dostanie albo zmarnuje czas swój i osób poszukujących
pracę i zepsuje sobie opinie w branży.

Często jest tak że firmy które dorobiły się kiepskiej opinii na temat
warunków zatrudnienia i firmy położone w kiepskich (branżowo)
lokalizacjach nie mogą znaleźć pracownika nawet wtedy kiedy chcą dobrze
płacić.

de Fresz

unread,
May 24, 2012, 12:10:33 PM5/24/12
to
On 2012-05-24 17:56:08 +0200, emil <emilp...@gmail.com> said:

> W przypadku zatrudniania pracownika pracodawca zawsze ma jakiś limit
> wynagrodzenia,
> jak poda ten limit to tylko zaoszczędzi sobie czasu i łatwiej zwinie
> pracowników konkurencji.

To nie do końca prawda. Owszem, jest poziom maksymalny, ale bardzo
często pracodawca dopuszcza możliwość, że idealny kandydat się nie
zjawi lub nawet jeśli będzie, to będą też nie-do-końca-idealni, ale
życzący sobie mniejszej kasy - wtedy robi się czystą kalkulację:
zapłacić mniej i poświęcić trochę czasu na dokształcenie, czy zapłacić
więcej i (przynajmniej w teorii) mieć kogoś, kogo można rzucić na
głęboką wodę. Co więcej, podanie w ogłoszeniu kwoty (czy nawet widełek)
oznacza najczęściej, że prawie wszyscy kandydaci będą żądali takich
właśnie pieniędzy, podczas gdy nie podając, ludzie o podobnym
doświadczeniu mogą oczekiwać zupełnie różnych kwot, często niższych od
maksimum pracodawcy - a skoro można mieć to samo za mniej...



--

Pozdrawiam
de Fresz

PeJot

unread,
May 25, 2012, 12:30:50 AM5/25/12
to
W dniu 2012-05-24 11:35, zly pisze:
W 4 osobowej firmie, gdzie jest właściciel, 2 sprzedawców i jeden mech :)

rmikke

unread,
May 25, 2012, 1:39:09 AM5/25/12
to
On Friday, May 25, 2012 6:30:50 AM UTC+2, PeJot wrote:
> W dniu 2012-05-24 11:35, zly pisze:
> > Dnia Thu, 24 May 2012 10:49:45 +0200, PeJot napisał(a):
> >
> >> A jaki może być rozwój w tej branży ?
> >
> > Zaczynasz od asystenta mechanika, a kończysz jako dyrektor departamentu do
> > spraw technicznych.
>
> W 4 osobowej firmie, gdzie jest właściciel, 2 sprzedawców i jeden mech :)

Ale ten "mech" może być asystentem mechanika, albo dyrektorem departamentu do spraw technicznych. I co z tego, że cały czas tak samo się szarpie ze śrubkami? Ale jak brzmi!

Bartek

unread,
May 25, 2012, 3:06:11 AM5/25/12
to
Użytkownik "z" <zch2...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:jpl899$phf$1...@inews.gazeta.pl...
a ja mnyślę, że jak ktoś faktycznie szuka pracy to już dawno napisał a nie
Pier&%$ na temat co jest zlego w ogloszeniu i co się złego dzieje u
pracodawcy.

prawda jest taka że w naszym kraju każde ogloszenie u znacznej czesci
teoretycznie zainteresowanych pracą powoduje niechęć: a to niema oferty, a
to trzeba 5 km dojechać, a to pracoedawca nie pozwala sie spozniac do pracy,
i tak dalej i tak dalej.

--
Pozdrawiam, Bartek


piecia aka dracorp

unread,
May 25, 2012, 3:12:07 AM5/25/12
to
Dnia Fri, 25 May 2012 09:06:11 +0200, Bartek napisał(a):

> prawda jest taka ¿e w naszym kraju ka¿de ogloszenie u znacznej czesci
> teoretycznie zainteresowanych prac± powoduje niechêæ: a to niema oferty,
> a to trzeba 5 km dojechaæ, a to pracoedawca nie pozwala sie spozniac do
> pracy,
> i tak dalej i tak dalej.
Jestem Polakiem i jestem dumny z tego :)
W naszej naturze chyba leży narzekanie.




--
piecia aka dracorp
pisz na: piotr kropka rogoza at wp kropka eu

kawoN

unread,
May 25, 2012, 3:27:10 AM5/25/12
to
W dniu 12-05-24 17:17, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:

>> Przejrzyj sobie oferty pracy na pracuj.pl i zobacz w ilu podawane
>> są oferowane zarobki.
>
> Ale co z tego?

Tylko tyle, że powyższe ogłoszenie spełnia
ogólnie przyjęte w Polsce zasady.

PeJot

unread,
May 25, 2012, 3:48:26 AM5/25/12
to
W dniu 2012-05-24 17:16, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:

> Zagladam czesto na analogiczne portale w UK i tam praktycznie wszystkie
> oferty pracy zawieraja proponowane zarobki.

W UK pracuje się dla kasy, a w PL pracuje się dla idei i samorozwoju.
Taki korporacyjny folklor.

Fabian

unread,
May 25, 2012, 3:53:10 AM5/25/12
to
On 25.05.2012 09:48, PeJot wrote:
> W dniu 2012-05-24 17:16, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:
>
>> Zagladam czesto na analogiczne portale w UK i tam praktycznie wszystkie
>> oferty pracy zawieraja proponowane zarobki.
>
> W UK pracuje się dla kasy, a w PL pracuje się dla idei i samorozwoju.
> Taki korporacyjny folklor.

Ale ten system UK chyba się lepiej sprawdza, bo tam są podobno z
polskich pracowników bardzo zadowoleni, a u nas już nie bardzo ;)

Fabian.


-Mr. Makarena-

unread,
May 25, 2012, 3:54:30 AM5/25/12
to
> Jestem Polakiem i jestem dumny z tego :)


Jak podrosniesz to ci przejdzie ...:-PPP


--
--

Pozdrawiam :

Mr.MAKARENA






PeJot

unread,
May 25, 2012, 3:55:48 AM5/25/12
to
W dniu 2012-05-25 09:53, Fabian pisze:

>> W UK pracuje się dla kasy, a w PL pracuje się dla idei i samorozwoju.
>> Taki korporacyjny folklor.
>
> Ale ten system UK chyba się lepiej sprawdza, bo tam są podobno z
> polskich pracowników bardzo zadowoleni, a u nas już nie bardzo ;)

Ja się nie dziwię że u nas nie są zadowoleni z pracowników pracujących w
UK :>

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
May 25, 2012, 5:25:41 AM5/25/12
to
In article <4fbf344e$1...@news.home.net.pl>, kawoN <bike...@bike4win.pl>
wrote:

> W dniu 12-05-24 17:17, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:
>
> >> Przejrzyj sobie oferty pracy na pracuj.pl i zobacz w ilu podawane
> >> są oferowane zarobki.
> >
> > Ale co z tego?
>
> Tylko tyle, że powyższe ogłoszenie spełnia
> ogólnie przyjęte w Polsce zasady.

Powiedzialbym... mormy, albo zwyczaje. Ale one barbarzynskie sa.

--
TA

kawoN

unread,
May 25, 2012, 5:38:15 AM5/25/12
to
W dniu 12-05-25 11:25, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:

>> Tylko tyle, że powyższe ogłoszenie spełnia
>> ogólnie przyjęte w Polsce zasady.
>
> Powiedzialbym... mormy, albo zwyczaje. Ale one barbarzynskie sa.

Bo ja wiem?
Pracuję 14 lat u jednego pracodawcy.
Przyszedłem odpowiadając na ogłoszenie podobnej konstrukcji.
Powiedziałem swoje śmieszne warunki finansowe - to prawie się
ze mnie śmiali i sami z siebie dali mi ciut więcej.
Po 1 miesiącu dostałem znowu podwyżkę.
Po 2 kolejnych przy kolejnej umowie - kolejną podwyżkę.
Od tego czasu co roku - podwyżka.
Zawsze uważałem, że zarabiam adekwatnie do umiejętności
i wysiłku wkładanego w pracę.

Gdzie tu barbarzyństwo?

Oczywiście nie zakładam, że tak jest w każdej firmie(branży).

Konstrukcja ogłoszenia o pracę nie ma jednak znaczenia w tym przypadku.

Alfer_z_pracy

unread,
May 25, 2012, 6:01:16 AM5/25/12
to
kawoN napisał:
> Przyszedłem odpowiadając na ogłoszenie podobnej konstrukcji.
> Powiedziałem swoje śmieszne warunki finansowe - to prawie się
> ze mnie śmiali i sami z siebie dali mi ciut więcej.
> Po 1 miesiącu dostałem znowu podwyżkę. Po 2 kolejnych przy kolejnej
> umowie - kolejną podwyżkę.
> Od tego czasu co roku - podwyżka.

Hm, gratulacje. Zauważ jednak, że:
1) Dobry fachowiec nie poda potencjalnemu pracodawcy "śmiesznych warunków
finansowych" - skoro jest dobry, ceni swoją pracę i chce zarobić godziwie a
nie liczy że może kiedyś dojdzie do lepszego poziomu. On już poziom trzyma i
oczekuje również odpowiedniej płacy.
2) Nie masz żadnej gwarancji, że ten czy inny pracodawca będzie Ci dawał
regularnie podwyżki. Równie dobrze mogłeś trafić na inny układ, kiedy
zatrudnili by Cię na owej śmiesznej stawce bo trafił im się jeleń i taką
stawkę utrzymywaliby latami.

To nie jest dobra metoda zaczynać od minimalnej płacy, o ile oczywiście
jesteś fachowcem, bo wiadomo że newbie zacznie od minimum i dopiero przez
lata wyrobi sobie podwyżki. I kółko się zamknie, idąc do kolejnej roboty nie
krzyknie 900 zł bo już przyzwyczaił się do powiedzmy 3200 zł.

Też jestem gorącym zwolennikiem podawania widełek płacowych, przynajmniej
przy ogłoszeniach dla specjalistów. Niestety Polska to dziki kraj i wciąż
zdarzają się pracodawcy, którzy najchętniej zatrudniliby superspecjalistę za
superminimum (bynajmniej nie mam na myśli teraz tego ogłoszenia o
mechaniku). Sam jako specjalista nie wyobrażam sobie tracić czasu na
odbywanie rozmów bez świadomości ile można gdzieś zarobić. Prosta zależność:
chcesz mieć dobrego pracownika, zaoferuj mu coś w zamian(w domyśle m.in.
poziom zarobków), zwab go do siebie a nie oczekuj że dajesz mu łaskę w
postaci możliwości aplikacji na stanowisko, które oferuje 1100 zł brutto i
"możliwości rozwoju" oraz "dobrą atmosferę w pracy" :-)

Pzdr!
A.

z

unread,
May 25, 2012, 6:42:33 AM5/25/12
to
W dniu 2012-05-25 09:06, Bartek pisze:

> prawda jest taka �e w naszym kraju ka�de ogloszenie u znacznej czesci
> teoretycznie zainteresowanych prac� powoduje niech��: a to niema oferty, a
> to trzeba 5 km dojecha�, a to pracoedawca nie pozwala sie spozniac do pracy,
> i tak dalej i tak dalej.
>
Kij ma zawsze dwa końce.
Tutaj trzeba fachowca na już, a ogłoszenie jak masa innych (sztuka dla
sztuki) Nie byłoby tematu gdyby chciał młodego zdolnego
"machanikowatego" do szybkiego przyuczenia.

z

PS. Ile można zarobić na takim stanowisku? Nikt nie napisze?

z

unread,
May 25, 2012, 6:50:39 AM5/25/12
to
W dniu 2012-05-25 11:38, kawoN pisze:
>> Powiedzialbym... mormy, albo zwyczaje. Ale one barbarzynskie sa.
>
> Bo ja wiem?
> Pracuję 14 lat u jednego pracodawcy.

Też pracowałem długo u jednego pracodawcy za miskę ryżu (nieświadom
byłem). Ruszyło się dopiero jak ja ruszyłem tyłek i nagle podwyżka się
znalazła i miałem do wyboru 3 firmy. Gratuluję Tobie szczęścia. Niestety
z moich doświadczeń wynika że to jest brutalna batalia kto z kogo więcej
wyciśnie - biznes Panie. Nie można wierzyć w ładne słówka, przyjmować
chwilowo dodatkowych obowiązków itd.

z

emil

unread,
May 25, 2012, 11:14:12 AM5/25/12
to

> Co więcej, podanie w ogłoszeniu kwoty (czy nawet widełek) oznacza
> najczęściej, że prawie wszyscy kandydaci będą żądali takich właśnie
> pieniędzy, podczas gdy nie podając, ludzie o podobnym doświadczeniu mogą
> oczekiwać zupełnie różnych kwot, często niższych od maksimum pracodawcy
> - a skoro można mieć to samo za mniej...

Żądać, a raczej oczekiwać to sobie mogą, ale dostaną tyle na ile wyceni
ich pracodawca, który wybierze kilku najlepszych i będzie negocjował stawki.

Ja i większość moich znajomych nie wyśle maila z CV bez informacji o
wyższej pensji w przyszłej pracy.
(Inna sprawa że w wąskiej branży z grubsza wiadomo które firmy jak płacą).

emil

unread,
May 25, 2012, 11:17:39 AM5/25/12
to
W dniu 2012-05-25 11:38, kawoN pisze:
I teraz też odpowiadasz na ogłoszenia podobnej konstrukcji
konkurencyjnych firm ?

kawoN

unread,
May 25, 2012, 3:26:37 PM5/25/12
to
W dniu 12-05-25 17:17, emil pisze:

> I teraz też odpowiadasz na ogłoszenia podobnej konstrukcji
> konkurencyjnych firm ?

Gdybym chciał zmienić pracę to bym odpowiedział.
Ale primo nie chcę, secundo u mnie i tak wiem,
że lepiej raczej nie będę miał a przeprowadzać
się gdzie indziej nie potrzebuję...
Ot specyficzny rynek na prowincji.

emil

unread,
May 25, 2012, 3:47:15 PM5/25/12
to
W dniu 2012-05-25 21:26, kawoN pisze:
> W dniu 12-05-25 17:17, emil pisze:
>
>> I teraz też odpowiadasz na ogłoszenia podobnej konstrukcji
>> konkurencyjnych firm ?
>
> Gdybym chciał zmienić pracę to bym odpowiedział.
> Ale primo nie chcę, secundo u mnie i tak wiem,
> że lepiej raczej nie będę miał a przeprowadzać
> się gdzie indziej nie potrzebuję...
> Ot specyficzny rynek na prowincji.
>
A teoretyczne: jakby w ogłoszeniu na identyczne stanowisko w
konkurencyjnej firmie w okolicy podali stawkę 150% twojej to byś
spróbował ?

Lukasz Goran

unread,
May 25, 2012, 4:13:11 PM5/25/12
to
> A to są inni ?

Wiele godzin przepracowałem bo chciałem i za dziękuję. Teraz jeśli mam na to
czas i ochotę to też tak robię. Owszem pracuję zawodowo dość dużo i
przyzwoicie zarabiam, ale społeczna praca daje mi często więcej
satysfakcji:)
--
Pozdrawiam
Łukasz Gądzik


Lukasz Goran

unread,
May 25, 2012, 4:22:18 PM5/25/12
to
>Tylko widzisz, ja np. pracuje z pasja itd., ale jakbym mial zmieniac prace,
>to najpierw pytalbym o finanse

Ale ja absolutnie nie twierdzę, że płaca nie jest ważna Często jest
najważniejsza ale nie jest to powód dla którego od tego należy rozpoczynać
rozmowę o pracę. Dobra praca powinna być dobrze opłącana- zgadzam się z tym.
Jeśli ktoś ma pracę i ją lubi to na pewno potrzebuje silnej motywacji by ją
zmienić np finansowej. Ten pracodawca raczej nie szuka osób pracujących a
już na pewno nie zadowolonych ze swojej pracy:) W takim przypadku sądzę, że
skierowałby się do konkretnych osób z konretną ofertą. W takim przypadku
szuka kogoś kto spełni jego wymagania. Jeśli ktoś szuka pracy lub chce
pracować poświęci czas i energię żeby pójść na rozmowę kwalifikacyjną choćby
miała to być już 10 czy 20ta w jego karierze:) Jeśli ktoś jest naprawdę
dobry to dostaje oferty a nie ich szuka ale szanujmy się dobrych
pracownieków jest wielu a oferty dostają wybitni. Wybaczcie ale drażni mnie
jak przychodzi gość co dopiero skończył studia nawet z wyróznieniem i
wybrzydza ze za 3 czy 4 tyś to on nie będzie pracował... nie będize bo tyle
może dostać od rodziców. A jak już dostanie pracę to okazuje się że dyplom
nadaje się do powieszenia na ścianie bo jego umiejętność są nikłe... ale
wymagania wygórowane.

--
Pozdrawiam
Łukasz Gądzik


Wilk

unread,
May 25, 2012, 4:26:23 PM5/25/12
to
On 25 Maj, 22:13, "Lukasz Goran" <goran...@op.pl> wrote:

> Wiele godzin przepracowałem bo chciałem i za dziękuję. Teraz jeśli mam na to
> czas i ochotę to też tak robię. Owszem pracuję zawodowo dość dużo i
> przyzwoicie zarabiam, ale społeczna praca daje mi często więcej
> satysfakcji:)

No i chwała Ci za to, ale wyżej wstawiłeś tekst po prostu dziecinny
"Jeśli szukasz pracy ambitnej i
poważnej nie zaczynaj od pytania "ile" bo zostajesz skreślony". Jak
można wstawiać teksty o ambitnej pracy, gdy wiadomo, że chodzi o zawód
mechanika, który dzień w dzień powtarza to samo do znudzenia? Nie
sądzę też, żeby myślący pracodawca skreślał osobę która spyta się od
razu o zarobki - bo 99,99% ludzi pracuje dla zarobków, a nie dla idei
- więc takie pytanie jest absolutnie zrozumiałe i na miejscu; po co
ktoś ma dalej prowadzić rozmowę, jak go oferowana płaca nie
zainteresuje?

Społecznie to sobie można popracować np. prowadząc wycieczki
krajoznawcze, organizując zbiórkę dla sierot, czy puszczając slajdy ze
swoich wyjazdów - ale przecież nie jako mechanik rowerowy w sklepie!!!
To jest typowa praca dla zarobku, nie dla przyjemności.
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Lukasz Goran

unread,
May 25, 2012, 4:26:37 PM5/25/12
to
> Koleś, z jakiej bajki się urwałeś?


Masz pracę? Pierwsze pytanie jakie zadałeś pracodawcy to ile możesz u nigo
zarobić a on rzucił Ci się do nóg i powiedział ile zechcesz? Albo jesteś tak
dobry, że wybierasz sobie pracę i zarobki albo na razie masz ambicje i
aspiracje a życia nie znasz. Zarabiam dużo, zatrudniam ludzi i płacę im za
umiejętność- za wysokie wysokie zarobki. A jak ktoś wpada i chce wiedzieć
ile zarobi nie pytając o nic innego to znaczy że nie interesuje go praca i
do tego brak mu podstawych umiejętność pertraktowania. Powedz mi jaki jesteś
dobry a ja Ci powiem ile za to mogę zapłacić. Jeśli pasuje to będziemy razem
pracować jeśli nie Ty będziesz pamiętał moją ofertę a ja Twoją.
--
Pozdrawiam
Łukasz Gądzik


zly

unread,
May 25, 2012, 5:47:34 PM5/25/12
to
Dnia Fri, 25 May 2012 22:13:11 +0200, Lukasz Goran napisał(a):

> społeczna praca daje mi często więcej
> satysfakcji:)

A dawała by ci gdybyś nie miał tego?:

> Owszem pracuję zawodowo dość dużo i przyzwoicie zarabiam

--
marcin

PeJot

unread,
May 26, 2012, 1:21:08 AM5/26/12
to
W dniu 2012-05-25 22:13, Lukasz Goran pisze:
>> A to są inni ?
>
> Wiele godzin przepracowałem bo chciałem i za dziękuję. Teraz jeśli mam na to
> czas i ochotę to też tak robię. Owszem pracuję zawodowo dość dużo i
> przyzwoicie zarabiam, ale społeczna praca daje mi często więcej
> satysfakcji:)

Podziwiam, Twoja doba ma zapewne 30 godzin.

Lukasz Goran

unread,
May 26, 2012, 2:20:56 AM5/26/12
to
> A dawała by ci gdybyś nie miał tego?:

Najpierw pracowałem społecznie zanim zacząłem zarabiać... ale wtedy
utrzymywali mnie rodzice:))
Krótko mówiąc jeśli bym nie miał pracy nie poszedłbym społecznie pracować do
sklepu jako mechanik:)
--
Pozdrawiam
Łukasz Gądzik


Lukasz Goran

unread,
May 26, 2012, 2:24:18 AM5/26/12
to
> Podziwiam, Twoja doba ma zapewne 30 godzin

Tak czasem mam taki wrażenie- szczególnie jeśli w pracę włączyć dwie córki,
żonę i kilkanaście tyś km w roku na rowerze... Ale prawda jest taka że
często w zimie siadam na trenażer jka połżę spać dzieci i kończę trening
przed północą... a rano trzeba wstać do pracy... Czasem brak sił, ale m.in.
taka społeczna praca daje "kopa"
--
Pozdrawiam
Łukasz Gądzik


Liwiusz

unread,
May 26, 2012, 2:57:50 AM5/26/12
to
W dniu 2012-05-25 22:26, Wilk pisze:

> Społecznie to sobie można popracować np. prowadząc wycieczki
> krajoznawcze, organizując zbiórkę dla sierot, czy puszczając slajdy ze
> swoich wyjazdów - ale przecież nie jako mechanik rowerowy w sklepie!!!
> To jest typowa praca dla zarobku, nie dla przyjemności.

Nawet jakby ktoś wykonywał taką pracę dla przyjemności (w sumie dziwne
by było, gdyby mechanik nie lubił dłubać w rowerze), to i tak nie
oznacza to, że praca taka nie powinna być odpowiednio wyceniana.

--
Liwiusz

kawoN

unread,
May 28, 2012, 2:59:25 AM5/28/12
to
W dniu 12-05-25 21:47, emil pisze:

> A teoretyczne: jakby w ogłoszeniu na identyczne stanowisko w
> konkurencyjnej firmie w okolicy podali stawkę 150% twojej to byś
> spróbował ?

Ja nie.
Ale pewnie dużo młodszych stażem kolegów tak.
Ale poza kasą trzeba spojrzeć na inne aspekty
takiej oferty (taka stawka może się wiązać
z wygórowanymi oczekiwaniami wobec pracownika)
- stabilność pracodawcy (u nas pojawia się wiele
nowych firm/oddziałów które znikają po roku).
0 new messages