Aabacus napisał:
>>>
http://imageshack.us/photo/my-images/269/p1000303s.jpg/
>>> Jest wysoka, teraz ma już ok. 1,5m, a będzie jeszcze wyższa,
>>> ma czerwonawe łodygi. Całe poletko jest tego w pobliżu.
>>
>> Reynoutria japonica czyli rdestowiec ostrokończysty. Taka przybłęda
>> z obcych stron. Krewniak naszych rodzimych rdestów, co niewinnie płożą
>> się po polach i nad potokami, ale w wydaniu XL. Bardzo inwazyjny gatunek.
>
> Na terenach poprzemysłowych był kiedyś stosowany (hałdy) jako płotki ,
> bo nic innego nie rosło. Nie wiem czy dalej sie to praktykuje, bo ta
> roslina nie ma dobrego image jako gatunek obcy i trudny potem do
> wytepienia.
Ta roślina ma dobry image w tym sensie, że ładnie wygląda. Nawet mi kiedyś
kiedyś posłuzyła za kwiat cięty do przyozdobienia domu. Skoro już do nas
przyszła, i to najprawdopodobniej sama, to nie ma rady, trzeba polubić.
Nie mam nic przeciwko temu, by uprawiać ją tam, gdzie nic innego nie
daje rady. W ogrodach też uprawia się rośliny obce (choć zazwyczaj mniej
inwazyjnie).
Inaczej było z barszczem Sosnowskiego. Ten został sprowadzony celowo
i był uprawiany w PGR-ach. Dopiero później zdecydował się walczyć
z ludem na własną rękę.
Jarek
--
Roznoszący potrawy: barszcz królewskim zwany
I rosoł staropolski sztucznie gotowany,
Do którego pan Wojski z dziwnymi sekrety
Wrzucił kilka perełek i sztukę monety