W poszukiwaniu skursowanego nurka GUE i adresu do niego trafilem w koncu na
Forum Nuras zwanego na Grupie (oczywiscie z czystej sympatii :)) Forum Lizus.
Poniewaz bylem tam pierwszy raz to sie z ciekawosci rozgladnalem i m.in.
wstapilem do dzialu medycznego a tam przegladnalem sobie temat procedura
postepowania w zatruciu tlenowym CSN...
Niestety, po lekturze watku zastanawiam sie, czy najwlasciwsza nazwa na to
forum to nie przypadkiem Forum Bzduras... :(
Jedyna sensowna wypowiedz na temat postepowania zostala skomentowana, ze nie
nalezy sie opierac na opiniach nieznanego doswiadczonego nurka, ktory na
dodatek jest bieglym sadowym w sprawach nurkowych... :(
Nie rozumiem, jak to jest ze jesli jest to forum moderowane, i z tego co pisza
Grupowicze panuje tam tak scisla kontrola nad tym co, kto i jak tam pisze to
jak mozna dopuscic do pisania takich koszalkow opalkow i nie wyjasnic jak to
wyglada naprawde? Na nie moderowanej grupie jeszcze rozumiem podawanie
blednych czy niedokladnych informacji bez sprostowania ale na moderowanym
forum? Co na to moderatorzy?
Druga rzecz, ktora mnie nurtuje to podane plany postepowania podawane przez
instruktorow roznych organizacji. Zakladam, ze ta wiedze czerpali z swoich
manuali czy kursow istruktorskich a nie sa to tylko ich prywatne, bledne
przemyslenia.
Czy naprawde ucza na kursach, ze w czasie drgawek nie mozna wynurzac nurka bo
sie mu zrobi UCP? Czy rzeczywiscie kaza sprawdzac puls? Czy nie uczy sie jak
przebiega napad drgawkowy grand mal i co najwazniejszeg odzieje sie z takim
delikwentem? I jakie sa nastepstwa napadu drgawek?
Wypowiedzi w tym watku porazily mnie do tego stopnia, ze zrezygnowalem z
dalszego rozgladania sie po FN, szczegolnie, ze byly to wypowiedzi z poziomu
instruktorskiego czy lekarskiego i pozostaly sobie tak, bez echa.
Moze instruktorzy z poszczegolnych federacji przedstawiliby oficjalne
stanowiska organizacji w zakresie postepowania przy OXYTOXie CNS?
Byloby to zapewn bardzo korzystne zestawienie.
Pozdrawiam,
Sly
--
Sylwester Filipek s...@op.pl
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Jak tak miałem na kursie zapodane (TDI). Przytrzymać w pysku automat
i czekać na ustąpienie drgawek. Wcześniej nie wynurzać.
--
Konrad Dubiel
kon...@dubiel.eu.org
...
> Czy naprawde ucza na kursach, ze w czasie drgawek nie mozna wynurzac nurka bo
> sie mu zrobi UCP?
...
No tak ucza. A nie jest to prawda?
pzdr,
Oskar.
Dlaczego tak? Bo w trakcie występowania drgawek skurczowi ulegają prawie
wszystkie mięśnie łącznie z mięśniami na szyi, które zamykają górne
drogi oddechowe co podczas wynurzania może prowadzić w sposób
bezpośredni do UCP.
--
Pozdravki
Karol 'snoop' Michniewicz
Faza drgawek to jest seria skurczy i rozluznien, nastepujacych szybko po
sobie,
tak wiec miesnie nie sa caly czas scisniete.
Pozdrawiam,
Czarek Abramowski
--------------------------------------------------------------------
OCEANXPLORERS Podróże i Nurkowanie
01-641 Warszawa ul. Marii Kazimiery 20 tel. (4822) 8338590 fax. (4822) 833
8723
off...@USUNTOoceanx.pl WWW.OCEANX.PL
--------------------------------------------------------------------
pzdr Lot
"Waldo" <Wald...@Cyfrowka.Com>
>Z informacji które uzyskałem z kilku źródeł wynika, że faza drgawek jest
> analogiczna jak przy ataku epilepsji, gdzie może wystąpić długi bezdech
> związany z tym atakiem.
To prawda. Drgawki tlenowe przebiegaja jak tzw. duzy napad
epileptyczny/drgawkowy zwany z fr. grand mal. i rzeczywiscie podczas calej
fazy drgawek wystepuje bezdech ale nie jest on spowodowany skurczem krtani a
jedynie brakiem lub nieefektywnoscia pracy miesni oddechowych.
> A jeżeli nie istnieje ryzyko UCP, to dlaczego we wszystkich (???)
> organizacjach pojawiła się podobna procedura postępowania ?
Nie wszystkie. Zobacz na strone DAN. Uznane podreczniki z zakresu fizjologii
nurkowania rowniez nie zalecaja przeczekiwania fazy drgawek (klonicznych).
Nie wiem, z jakiego powodu organizacje techniczne podaja takie zalecenia.
Czekanie na zakonczenie drgawek to strata czasu. Drgawki nie sa
niebezpieczne - to woda jest tu glownym wrogiem.
Oddaje Ci jednak sprawiedliwosc, ze podales info zgodne z zaleceniami IANTD.
Po lekturze watku na FN sprawdzilem w manualu Adv Nitrox jak tam jest to
zaprezentowane. Niestety informacji praktycznej jest bardzo malo! W czesci
opisowej oxytoxu zaledwie jedno zdanie podajace ze " ze jesli okolicznosci
pozwalaja, nurek w drgawkach moglby byc wydobyty na powierzchnie. Jednakze
GWALTOWNE wydobycie podczas szczytu drgawek (niefortunne sormulowanie
zapewne chodzi o faze toniczna) mogloby prowadzic do zatorow gazowych
(UCP). " Zas w czesci slajdowej - cos kompletnie odwrotnego! Ze nie nalezy
wydobywac nurka przed ustaniem konwulsji. A ponizej - ze to wlasnie woda
zabija a nie konwulsje... :(
Uff, czytajac to ma sie wrazenie, ze autorzy maja lekka schizofrenie i sami
nie za bardzo widzieli co w zasadzie powinno sie zrobic...
Pozdrawiam,
Sly
PS. Serdeczne dzieki za V-plannera.
--
Sylwester Filipek sly-et-op.pl
Witam,
Gdzie na stronie DAN można to znaleźć? Przeglądam i nie widzę :-(
Pozdrawiam
Robert
http://www.diversalertnetwork.org/medical/articles/article.asp?articleid=35
Pzdr,
Sly
"Leszek Czwarno Nowa AMA" <lesze...@ibz.pl>
Ja rozumiem, ze to nie jest takie proste od strzalu jak sie nie siedzi w
temacie. Ale tam nie wypowiadali sie instruktorzy techniczni, ktorzy ucza
nitroksu. Kto jesli nie oni maja to wiedziec - w koncu przekazuja swoja
wiedze innym. A juz szczytem dyletanctwa w temacie byla wypowiedz jednego
tech asa - ze w fazie drgawek lepiej sie nie zblizac do ofiary bo sie
jeszcze pletwa albo sprzetem dostanie...
:(
Przeciez to juz jest taka bzdura, ze trudno nawet dojsc do siebie po takim
tekscie. I nic. Zero reakcji ze strony innych.
A teraz pomysl, ze gosc tak moze mowi do swoich kursantow...
Z procedrua pomocy w przypadku drgawek jest jak z resuscytacja
bezprzyrzadowa. Dokladnie tak jak napisales - trzeba cwiczyc, powtarzac,
cwiczyc aby opanowac je do perfekcji. Bo tylko w taki sposob mozna zwiekszyc
i tak minimalne szanse na przezycie ofiary. Dodam, ze szanse te u ofiary
drgawek tlenowych sa jeszcze mniejsze niz w przypadku zatrzymania krazenia i
resuscytacji bezprzyrzadowej.
Pozdrawiam,
Sly
--
Sylwester Filipek sly-et-op.pl
"Lot" <lo...@post.pl>
> Sly, może to był artykuł o botoxie a Ty sierotku czegoś nie doczytałeś...
Chyba masz racje. W takim wypadku wstrzykne sobie w kore mozgowa, wygladza
mi sie zakrety i wszystko mi przejdzie.
:)
Pzdr,
Sly
On Wed, 20 Jul 2005 18:39:48 +0200, Sly wrote:
> Z procedrua pomocy w przypadku drgawek jest jak z resuscytacja
> bezprzyrzadowa. Dokladnie tak jak napisales - trzeba cwiczyc, powtarzac,
> cwiczyc aby opanowac je do perfekcji. Bo tylko w taki sposob mozna zwiekszyc
> i tak minimalne szanse na przezycie ofiary. Dodam, ze szanse te u ofiary
> drgawek tlenowych sa jeszcze mniejsze niz w przypadku zatrzymania krazenia i
> resuscytacji bezprzyrzadowej.
Mnie na kursie nitroksowym PADI tez uczyli, ze drgawki trzeba przeczekac
trzymajac delikwentowi automat i nie wychodzic z nim na powierzchnie az do
ustania drgawek. Uzasadnione to bylo wlasnie niedroznoscia drog
oddechowych. Jest to zatem bardzo rozpowszechniona wykladnia.
Czy moglbys napisac zatem jaka jest prawidlowa procedura? Wiele osob
mogloby skorzystac. Swoja droga ciekawe, czemu duze organizacje, ktore maja
przeciez ustalony program nauczania, jak rozumiem przez specjalistow,
zgodnie ucza w ten sposob. Jaka jest Twoja opinia?
Pozdrawiam
Marcin
Sly, z jednej strony rozumiem, że drażni Cię procedura, która według
Ciebie jest bzdurna, ale z drugiej strony nie rozumiem dlaczego masz
pretensje do instruktorów ? Zapewne znasz zasady szkolenia, które
obowiązują we wszystkich organizacjach - nie tylko nurkowych.
Instruktorzy szkolą w oparciu o programy, które zostały opracowane
przez ekspertów i instruktor nie może sobie wprowadzać innych procedur
na własną rękę - niezależnie jakie byłyby motywy jego działania.
Dziwi mnie tylko fakt, że jeżeli procedura jest nic nie warta, to
dlaczego w takim samym zakresie obowiązuje we wszystkich organizacjach
szkolących nurków ? Podałeś link do artykułu na stronie DAN, ale nadal
niczego to nie zmienia - procedury i programy szkoleniowe organizacji
nurkowych nadal obowiązują i instruktor musi się do nich stosować oraz
prowadzić szkolenia w oparciu o nie. No i nie dziw się, że jutro i
pojutrze nadal kursanci będą uczeni programu, który wg Ciebie jest
zły.
Tak więc zamiast potępiać instruktorów i moderatorów forum nuras, może
lepszym wyjściem będzie napisać zapytanie do poszczególnych
organizacji ? Ale takie zapytanie musi skierować osoba mająca dużą
wiedzę w tym zakresie - a Ty jak sądze masz taką wiedzę :)
>Przeciez to juz jest taka bzdura, ze trudno nawet dojsc do siebie po
>takim tekscie. I nic. Zero reakcji ze strony innych.
A kto ma zareagować ? Ty zareagowałeś i co to zmienia ?
>A teraz pomysl, ze gosc tak moze mowi do swoich kursantow...
Pomijam osobę o której pisałeś, ale ... jakie jest rozwiązanie dla
instruktora ?
Z jednej strony uczyć procedury zgodnej z programem własnej
ogranizacji (i zgodnej z programami pozostałych organizacji), a po
chwili wyjaśnić, że zdaniem innych, taka procedura jest bzdurna i
należy natychmiast wydobywać poszkodowanego na powierzchnię. Jak to
sobie wyobrażasz ?
>Dokladnie tak jak napisales - trzeba cwiczyc, powtarzac, cwiczyc aby
>opanowac je do perfekcji.
Jeżeli chodzi o trening i ćwiczenia, to masz całkowitą rację, ale ...
ponownie problemem jest procedura.
Ja wielokrotnie ćwiczyłem w pełnym sprzęcie "technicznym" symulację
zatrucia tlenem z fazą drgawek i ... utrzymaniem głębokości do czasu
ustania drgawek.
--
Pozdrawiam, Waldemar
---------------------------------------
Cześć Sly!
Bardzo ciekawy temat wywołałeś!!
Nie jestem do końca przekonany czy w trakcie napadu drgawek w przebiegu zatrucia
tlenem dochodzi do calkowitego zamknięcia GDO - postaram się sprawdzić w
medlinie - jeżeli tak jest to poszkodowany ma niewielkią szansę na skuteczną RKO.
Mam pytanie: skąd masz dane o skuteczności RKO w zatruciu O2?
Pozdrawiam serdecznie
M
> Sly, z jednej strony rozumiem, że drażni Cię procedura, która według
> Ciebie jest bzdurna, ale z drugiej strony nie rozumiem dlaczego masz
> pretensje do instruktorów ? Zapewne znasz zasady szkolenia, które
> obowiązują we wszystkich organizacjach - nie tylko nurkowych.
> Instruktorzy szkolą w oparciu o programy, które zostały opracowane
> przez ekspertów i instruktor nie może sobie wprowadzać innych procedur
> na własną rękę - niezależnie jakie byłyby motywy jego działania.'
Mnie owa procedura nie drazni, jedynie dziwi. Pamietam, ze z pare lat temu
dyskutowalem juz na ten temat i rowniez podawalem wtedy "swieza" wykladnie DAN
w tej sprawie. Dziwi mnie, ze po takim czasie organizacje uparcie trwaja przy
swoim. :(
Co do stanowiska instruktorow to sa tu dwie sprawy. W jednej juz przyznalem Ci
racje - jeslio chodzi o przeczekanie drgawek rzeczywiscie taka wiedze sie
podaje oficjalnie w porogramach wiec taka instruktorzy przekazuja. OK.
Druga sprawa to pewna "niefrasobliwosc" tych wypowiedzi, ktora wyzierala z
watku na FN: tego nie za bardzo pamietam, to mi sie pomylilo, nie wiem czy
rozpoznam drgawki pod woda, lepiej sie nie zblizac itp.
Oxytox CSN jest tak bardzo niebezpiecznym stanem pod woda, ze zarezykuje
twierdzenie iz konczy sie w 95% smiercia. Czy uwazasz, ze do takiej awarii i
procedur mozna podchodzic niefrasobliwie bedac nauczycielem nurkowania?
> Dziwi mnie tylko fakt, że jeżeli procedura jest nic nie warta, to
> dlaczego w takim samym zakresie obowiązuje we wszystkich organizacjach
> szkolących nurków?
Nie twierdzilem, ze jest nic nie warta. Jest po prostu gorsza i dla mnie
niezrozumiala zwazywszy na przebieg stanu drgawkowego. Nie mam pojecia dlaczego
sie przy niej trwa. Wypadki oxytoxu CSN koncza sie najczesciej smiercia przez
utopienie a nie przez UCP.
> Podałeś link do artykułu na stronie DAN, ale nadal
> niczego to nie zmienia
:(
Skoro tak uwazasz. DAN to nie jest organizacja, w ktorej pracuja pan Kazio z
panem Czesiem bo postanowili sobie jakas fundacje zalozyc. Tam pracuja fachowcy
z medycymy hiperbarycznej i dla mnie jest oczywiste, ze ich wykladnia jest w
tym temacie o wiele bardziej wiarygodna niz wszystkich innych organizacji
nurkowych razem wzietych.
>- procedury i programy szkoleniowe organizacji
> nurkowych nadal obowiązują i instruktor musi się do nich stosować oraz
> prowadzić szkolenia w oparciu o nie. No i nie dziw się, że jutro i
> pojutrze nadal kursanci będą uczeni programu, który wg Ciebie jest
> zły.
OK - o to juz wyjasnilismy.
> Tak więc zamiast potępiać instruktorów i moderatorów forum nuras, może
> lepszym wyjściem będzie napisać zapytanie do poszczególnych
> organizacji ? Ale takie zapytanie musi skierować osoba mająca dużą
> wiedzę w tym zakresie - a Ty jak sądze masz taką wiedzę :)
Chcesz mnie wyslac na krucjate? Nie jestem pewnien, czy mam na to czas i checi.
Ale masz racje - takie pytania warto zadac. Ale najpierw rzeczy blizsze cialu -
postaram sie opisac dokladnie w najbliszym czasie jak wygalda taki atak drgawek
grand mal.
> >Przeciez to juz jest taka bzdura, ze trudno nawet dojsc do siebie po
> >takim tekscie. I nic. Zero reakcji ze strony innych.
>
> A kto ma zareagować ? Ty zareagowałeś i co to zmienia ?
Nie do konca Cie w tym komentarzu zrozumialem. Uwazasz, ze nie powinno sie
zwracac uwagi na bledne informacje bo to i tak nic nie zmieni?
> >A teraz pomysl, ze gosc tak moze mowi do swoich kursantow...
>
> Pomijam osobę o której pisałeś, ale ... jakie jest rozwiązanie dla
> instruktora?
Abstrahujac od sprawy przeczekania drgawek i nie wpuszczajac sie w ogolniki
jedynie trzymajac sie konkretnie tej wypowiedzi - myslisz, ze jest jakas
federacja, ktora zaleca tzymanie sie od osoby w drgawkach na dystans???
Bo jesli jakas tak uczy (chetnie bym sie dowiedzial ktora to) to w zasadzie
wydaje wyrok smierci na swoich kursantow.
> Z jednej strony uczyć procedury zgodnej z programem własnej
> ogranizacji (i zgodnej z programami pozostałych organizacji), a po
> chwili wyjaśnić, że zdaniem innych, taka procedura jest bzdurna i
> należy natychmiast wydobywać poszkodowanego na powierzchnię. Jak to
> sobie wyobrażasz ?
Wyobrazam sobie, ze dobry instruktor jest swiadomy, ze istnieja rozbiezne
procedury i jesli za innymi od tych, ktore podaje jego organizacja stoja takie
powazne instytucje jak DAN i US Navy to powinnien podac obie procedury i
wyjasnic za i przeciw kazdej.
I powiem Ci, ze moj instruktor tak zrobil.
> >Dokladnie tak jak napisales - trzeba cwiczyc, powtarzac, cwiczyc aby
> >opanowac je do perfekcji.
>
> Jeżeli chodzi o trening i ćwiczenia, to masz całkowitą rację, ale ...
> ponownie problemem jest procedura.
> Ja wielokrotnie ćwiczyłem w pełnym sprzęcie "technicznym" symulację
> zatrucia tlenem z fazą drgawek i ... utrzymaniem głębokości do czasu
> ustania drgawek.
Jesli wiec Cie przekonam do nieprzeczekiwania drgawek to nie bedziesz mial
trudnosci z nauczeniem sie nowej... :)
Po prostu pominiesz utrzymywanie glebokosci. :)
Pozdrawiam,
Sly
--
Sylwester Filipek s...@op.pl
> Mnie na kursie nitroksowym PADI tez uczyli, ze drgawki trzeba przeczekac
> trzymajac delikwentowi automat i nie wychodzic z nim na powierzchnie az do
> ustania drgawek. Uzasadnione to bylo wlasnie niedroznoscia drog
> oddechowych. Jest to zatem bardzo rozpowszechniona wykladnia.
> Czy moglbys napisac zatem jaka jest prawidlowa procedura? Wiele osob
> mogloby skorzystac. Swoja droga ciekawe, czemu duze organizacje, ktore maja
> przeciez ustalony program nauczania, jak rozumiem przez specjalistow,
> zgodnie ucza w ten sposob. Jaka jest Twoja opinia?
Obiecuje, ze podczas weekendu opisze jak wygalada napad drgawek i dlaczego w
zwiazku z tym uwazam, ze przeczekiwanie drgawek pod woda jest niewlasciwe.
Musze wypoweidz przygotowac - wiedze mam w glowie, ale dokladnych nazw zrodel
nie pamietam a chce je podac, zeby nie byc goloslownym.
No i jest tego troche wiec pisanie zajmie nieco czasu.
Pzdr,
Sly
> Bardzo ciekawy temat wywołałeś!!
Tez sadze, ze przede wszystkim wazny - na tyle, aby go dokladnie wyjasnic.
> Nie jestem do końca przekonany czy w trakcie napadu drgawek w przebiegu
zatrucia
> tlenem dochodzi do calkowitego zamknięcia GDO - postaram się sprawdzić w
> medlinie
Ja wiem, ze nie dochodzi w fazie klonicznej.
Co do tonicznej - zdecydowanie bardziej mozliwe ale rozniez mam pewne dowody ze
nie sa zamkniete calkowicie.
>- jeżeli tak jest to poszkodowany ma niewielkią szansę na skuteczną RKO.
> Mam pytanie: skąd masz dane o skuteczności RKO w zatruciu O2?
Ale tu sie nie zrozumielismy - ja nie pisalem o skutecznosci RKO w zatruciu
tlenem jedynie porownywalem te dwa stany w aswpekcie przezycia poszkodowanego.
Pzdr,
Sly
Jesli dla Ciebie wykladnia DAN-u nie jest niczym istotnym, to coz - ja Cie na
pewno nie przekonam tym co napisze w weekend.
Pzdr,
Sly
Czekam z niecierpliwoscia, mysle ze temat powinien sie pojawiac na sekcie
cyklicznie!!!!
Piotr Cyburt
Cynek
#nurkowanie
Masz rację, ale niepotrzebnie swoje oburzenie skierowałeś tylko w
jedną stronę - na forum jest wielu lekarzy i żaden z nich nie
wypowiedział się w tym temacie. Czyżby znajomość zagadnienia otox,
była zarezerwowana tylko dla nielicznych lekarzy ? Ty również
zignorowałeś temat zostawiając wiele osób w niewiedzy, ale mam
nadzieję, że wypowiesz się również w
tamtym wątku i skorygujesz informacje tam przedstawione.
> Podałeś link do artykułu na stronie DAN, ale nadal
> niczego to nie zmienia
>:(
>Skoro tak uwazasz. DAN to nie jest organizacja, w ktorej pracuja pan
>Kazio z
>panem Czesiem bo postanowili sobie jakas fundacje zalozyc.
Źle mnie zrozumiałeś.
To niczego (jak na razie) nie zmienia w podejściu organizacji
nurkowych (a zapewne i IT) do problemu otoxu - a stanowi duży
problem, tym bardziej, że jak sam napisałeś, nie ma miejsca na
niefrasobliwe podejście do tego zagadnienia.
Kolejnym problemem jest to, że artykuł jest w języku angielskim, a
procedura, a raczej procedury tam opisane, są uzależnione od wielu
czynników i nie jednoznaczne.
>Chcesz mnie wyslac na krucjate?
A kogo mam wysłać, skoro TYLKO Ty zainteresowałeś się tym problemem :)
>Nie do konca Cie w tym komentarzu zrozumialem. Uwazasz, ze nie
>powinno sie
>zwracac uwagi na bledne informacje bo to i tak nic nie zmieni?
Jak najbardziej należy korygować takie wypowiedzi, ale zauważ w jakiej
formie to zrobiłeś - skrytykowałeś procedurę, nie podając aletrnatywy.
>Abstrahujac od sprawy przeczekania drgawek i nie wpuszczajac sie w
>ogolniki
>jedynie trzymajac sie konkretnie tej wypowiedzi - myslisz, ze jest
>jakas
>federacja, ktora zaleca tzymanie sie od osoby w drgawkach na
>dystans???
Myślę, że była to mocna nadinterpretacja procedury ...
>Wyobrazam sobie, ze dobry instruktor jest swiadomy, ze istnieja
>rozbiezne
>procedury i jesli za innymi od tych, ktore podaje jego organizacja
>stoja takie
>powazne instytucje jak DAN i US Navy to powinnien podac obie
>procedury i
>wyjasnic za i przeciw kazdej. I powiem Ci, ze moj instruktor tak
>zrobil.
Masz rację, należy być otwartym na wiedzę :)
>Ale najpierw rzeczy blizsze cialu -
>postaram sie opisac dokladnie w najbliszym czasie jak wygalda taki
>atak drgawek
>grand mal.
Mogłeś tak od razu zacząć :)
W sumie dziwne ale mnie na kursie nitroxowym PADI uczyli ze trzeba lapac
takiego delikwenta i wyrywac na powierzchnie. Wrecz jest to napisane w
materialach kursowych.
Pozdr
Procedura tam podana jest specyficzna tylko dla nurkowan (a w zasadzie
powinnienm napisac przedwsieziec)WKPP: zamkniete, bezpieczne, cieple wody
jaskini, cala gromada nurkow zabezpieczajacych, syfonowo-korytarzowy uklad z
dostepnym caly czas dnem.
Jest tam pare dobrych wskazowek ale rowniez blednych stwierdzen i cala wydaje
sie jedynie plastrem na sumienie.
Nie do zaadoptowania do polskich otwartych wod IMNSHO.
Niech swiadczy o tym np. taki kwiatek jak badanie pulsu. Jak chcesz to zrobic w
polskich nurkowaniach w zintegrowanym kapturze u poszkodowanego, w suchej albo
5 mm neoprenowej mokrej rekawicy? Nawet jesli jakims cudem uda Ci sie sciagnac
kaptur i swoja rekawice to gwarantuje Ci, ze nic nie wybadasz zgrabialymi
palcami w wodzie +4 C.
> i jeszcze pogrzebac w sieci o[powiesc Georgitsisa jak ratowal swojego
studenta
> z OxTox - z pozytywnym skutkiem
To pogrzeb i wrzuc ja tutaj.
Pzdr,
Sly
O, to ciekawe. Kurs przechodzilem w zeszlym miesiacu, ale chyba nie chodzi,
o jakas nagla zmiane wykladni... Moze jakis instruktor PADI sie wypowie?
Pozdrawiam
Marcin
A u kogo robiles kurs :-) ????
--
Michal Roguski
PADI & DSAT Tec Trimix Instructor
IANTD Normoxic Trimix Instructor
www.octopus-dive.pl
www.innewakacje.pl
tak myslalem .........
Dzieki i przepraszam, ale komputery wciaz mnie zdecydowanie przerastaja
Ciekawi mnie, czy nurek X zaliczył ów kurs. W sumie za nie sprawdzenie
mieszanki można gdzieniegdzie oblać podstawowy kurs nitroxowy.
Pzdr
Heja
Było już na FN w omawianym wątku.... :)
Pozdrawiam
Jacek Trembowelski
> Uzytkownik "Marek Janik" <z...@NOSPAMbsd.net.pl> napisal w wiadomosci
> news:dbqm9u$ht0$1...@inews.gazeta.pl...
>>
>>>
>>> A u kogo robiles kurs :-) ????
>>>
>>
> U instruktorki ;)
>
> tak myslalem .........
a jaka jest w koncu oficjalna wykladnia PADI? :-)
Pozdrawiam
Marcin
> Osobiscie nie rozumiem toku myslenia Sly'a, zależy mu na pokazaniu , ze FN
> to
> forum debili i dyletantów , czy na tym zeby rozpocząć dyskusję na temat
> procedur postepowania przy zatruciu tlenowym?
Nie zalezy mi na pokazaniu czy udowodnieniu czegokolwiek. Wyrazilem swoje
zdziwienie z powodow wymienionych w pierwotnym poscie. Nie ma tam zadnych
podtekstow a co mialem na mysli piszac ow post wyjasnilem juz w innych
wypowiedziach i nie bede sie powtarzal.
Ostatnim moim zamyslem jest obrazac kogokolwiek czy sklocac.
>Jeśli to pierwsze to się nie
> zgadzam , ponieważ jest tam wielu sensownych fachowców bywających rzadziej
> lub
> częściej i którzy nie maja wpływu na to co ktoś napisał choćby to było
> najbardziej błędne.
Bez watpienia masz racje. Poza tym zbyt pobieznie znam FN aby wyrazac opinie
o wszyskich jego uczestnikach.
>Co do moderatorów to upada ogólna teoria , ze każde zdanie
> jest tam skanowane i moderowane skoro można umieszczać nawet nieprawdziwe
> informacje( wg.ciebie).
Najwidoczniej.
>Jesli chodzi o drugi problem to ja osobiście nie
> posiadam takiej wiedzy jak ty , dlatego w sprawach merytorycznych nie
> będę sie
> wypowiadał ale uważam , ze ruszony przez ciebie temat (co do procedur) ma
> duzy
> sens i nalezy nad nim dyskutować .Róbmy to tylko bez skłócania braci
> nurowej:))
I taki tez mam zamiar.
Pzdr,
Sly