Wszędzie jest tylko wersja na bałałajkach (lub podobnych
instrumentach) albo jakieś toporne bum cyk cyki. Bez polotu i bez
klasy. Chodzi o podniosłość i porywający charakter utworu. Ostatnio
leciał ten utwór w Tańcu z gwiazdami czy innym podobnym bardzo znanym
i cenionym ;) programie - i tam właśnie była wersja orkiestralna,
która brzmiała bardzo ładnie.
Chodzi mi o wersję zbliżoną do tej poniżej:
http://retro.samnet.ru/music/phono/waltz/na_sopkah_manchjurii.mp3
tylko bez trzasków i najlepiej jakoś fajnie wyedytowaną.
Posiada ktoś takową ?
Jeśli nie, to macie jakieś inne ciekawe propozycje na pierwszy taniec?
Takie, których zazwyczaj ludzie nie mają a są podniosłe i adekwatne do
chwili.
Myślałem o Pachelbelu w D-Major (nie wiem jak to polsku się pisze), bo
jest świetne, ale długo się rozwija i raczej nie da się przy tym
tańczyć.
Anyone? :)
W ogóle na dobrą grupę napisałem czy mogłem lepiej trafić?