Szatanski
unread,May 29, 2012, 9:42:17 AM5/29/12You do not have permission to delete messages in this group
Either email addresses are anonymous for this group or you need the view member email addresses permission to view the original message
to
Kolega mi kazał, zdziwił się, że nie znałem. To taka krótka uliczka w
Soho, na której jest dużo sklepów gitarowych. Poszedłem oczywiście z
dużą dozą sceptycyzmu, bo w końcu u nasz w Polszcze też już można
kupić dużo więcej niż kiedyś - tyle że nie w jednym miejscu, a w UK
ceny co by nie mówić - wysokie. Ale wszedłem w jedne i drugie drzwi i
gęba sama mi się zaczęła śmiać szerokim bananem. Co by nie mówić,
ofertę mają, hm, bardziej zróżnicowaną :))
O dziwo, dość tradycyjnie, wydało mi się, że ilościowo przeważają LP i
strato/tele. Ale wybór wszelaki, nowe i stare, custom i vintage,
sygnowane i zwykłe. Nawet LP Bonamassa widziałem, nie wiedziałem że
ma :) W jednym sklepie piękne sztuki kolorowych JEMów, w innym parę
wydziwionych trzy- i pięciogryfowych :PP Chciałem zrobić zdjęcia w
środku, ale grzecznie mi odmówiono, tłumacząc się względami
bezpieczeństwa.
Cenowo raczej wysoko, jakoś tak od 400 funciaków za mexa strata i w
górę. Podobno w tych samych sklepach w necie można kupić taniej. Ale i
tak serce się cieszy ekspozycją i nawet wywieszki "ask in shop..." nie
drażnią, bo widać że cacka i rarytasy.
Osobiście urzekł mnie dwugryfowy biały gibon Don Felder. Od jakiegoś
czasu chodzi mi po głowie Epi Jimmy Page, ale mogłoby być i tak. No,
znaczy gdyby nie cena. Ale kiedyś do tego dojdę :P Jak ktoś ma kryzys
osobowości i GAS już go nie wierci, to niech zbiera na wycieczkę :))