Może jest ktoś zainteresowany wypadem na tydzień do Hiszpanii? Planowany
termin - ostatni tydzień stycznia 2011. Transport motocykli na miejsce
samochodem, przelot na miejsce samolotem. Założenie jest takie, aby była
to nieduża kameralna grupa nastawiona na dużo śmigania po winklach z
pięknymi widokami + opcja zwiedzanie ciekawszych miejsc. Temperatura w tym
okresie w Hiszpanii około 15C + dodatkowe atrakcje.
Impreza nie ma charakteru komercyjnego, koszty są takie jak za wyjazd na
narty.
- lokalizacja bazy - Rosas na Costa Brava
- przelot Polska - Hiszpania - Polska
- transport motocykla samochodem Polska - Hiszpania - Polska
- w okolicy są setki kilometrów wijących sie jak spaghetti dróg bardzo
dobrej jakości
- zakwaterowanie w bardzo dobrym hotelu w opcji B&B (trzeba doliczyć np.
kolacje, ale z uwagi na charakter wyjazdu trudno powiedzieć gdzie one będą
- na pewno ceny o tej porze w Hiszpanii nie zabijają)
- na życzenie dodatkowe atrakcje (skoki spadochronowe, enduro, sporty
wodne, itd)
- bardzo blisko do Barcelony, Saragossy, Andory i Francji. Punkty do
zobaczenia są do ustalenia, ale bardziej chodzi o pośmiganie po winklach,
niż zwiedzanie lokalnych muzeów.
- wsparcie techniczne na miejscu (warsztat techniczny + bus serwisowy w
pogotowiu)
- na miejscu przewodnik po trasach dobranych wedle preferencji uczestników
- i wiele innych bardzo miłych rzeczy
Jak wspomniałem wyjazd nie jest komercyjny, bardziej jest to forma
zrzucenia się na pokrycie kosztów.
Szczegóły - na prv,
Pozdr,
Mariusz
--
Wysłano z czytnika Ścigacz.pl -> http://grupy.scigacz.pl/
> Hej wszystkim,
>
> Może jest ktoś zainteresowany wypadem na tydzień do Hiszpanii? Planowany
> termin - ostatni tydzień stycznia 2011. Transport motocykli na miejsce
> samochodem, przelot na miejsce samolotem. Założenie jest takie, aby była
> to nieduża kameralna grupa nastawiona na dużo śmigania po winklach z
> pięknymi widokami + opcja zwiedzanie ciekawszych miejsc. Temperatura w
> tym okresie w Hiszpanii około 15C + dodatkowe atrakcje.
jaki rodzaj moto?
>
> Impreza nie ma charakteru komercyjnego, koszty są takie jak za wyjazd na
> narty.
czyli?
--
mst <at> gazeta <.> pl
"-Mam lęk gruntu! -Chyba wysokości?
-Wiem co mówię, to grunt zabija!" T.Pratchett
> jaki rodzaj moto?
Raczej turystyczno sportowe, choć nie ma to większego znaczenia. Specyfika
krętych górskich dróg i tak wymusza średnią przejazdu w okolicach 50-60
km/h. Tam raczej na publicznych drogach (miasto, autostrady) nie da się
szaleć tak jak u nas, raczej jazda przepisowa.
Odpadają choppery (chyba że będzie aż tylu chętnych, aby zrobić dla nich
osobną grupę), zasapią się sprzęty mniejsze niż 500cc (50KM). Ja się
wybieram na MT-03;)
>> Impreza nie ma charakteru komercyjnego, koszty s� takie jak za
wyjazd na
>> narty.
> czyli?
Czyli jest to zależne od ilości chętnych (to wpływa na koszt transportu
motocykli) i szybkości działania (to wpływa na koszt przelotu i rezerwacji
noclegów). Całość nie powinna przekroczyć 2500zł.
pozdr,
> Jak wspomniałem wyjazd nie jest komercyjny, bardziej jest to forma
> zrzucenia się na pokrycie kosztów.
>
> --
> Wysłano z czytnika Ścigacz.pl -> http://grupy.scigacz.pl/
a propos komercji mam takie pytanko, kiedy w koncu przestaniecie to
wasze żenujące forum na siłe linkowac do grupy _newsowej_ pl.rec.motocykle ?
Aż tak wam nakreca obrot, ze nie mozecie sie pozbyc tej bramki?
Przepraszam, że sie wcinam w ten uroczy turystyczny wątek ale nie moglem
sobie przypomniec wczesniej do kogo presonalnie mialem skierowac sprawę
bo ogolne apele są zlewane.
--
Arni Toruń
'84 Honda CB 650 SC "Jaszczomb"
'91 Volvo 940 D24TIC + '88 Burstner 420
'91 Honda Prelude 2,0 EX na sprzedaż
'01 Chrysler PT Cruiser 2,4l automat
> a propos komercji mam takie pytanko, kiedy w koncu przestaniecie to
> wasze żenujące forum na siłe linkowac do grupy _newsowej_ pl.rec.motocykle ?
Nie linkujemy nic na siłę. Myślę, że minimum kultury osobistej (na prawdę
absolutne minimum) wystarczy, aby powstrzymać się od komentarzy, które
większość odbierze jako wyraz problemów emocjonalnych, żali, życiowych
niepowodzeń, tudzież kompleksów.
> Aż tak wam nakreca obrot, ze nie mozecie sie pozbyc tej bramki?
Jeśli chodzi o komercję, to portal nie ma żadnego zysku (słownie, abyś
zrozumiał dokładnie - ani złotówki, nawet grosza) z działania czytnika.
Żadnego, ale podejrzewam, że i tak swoje wiesz najlepiej na świecie. Ja
np. korzystam z czytnika bo to dla mnie najwygodniejsze rozwiązanie. Tylko
tyle i aż tyle.
> Przepraszam, że sie wcinam w ten uroczy turystyczny wątek ale nie moglem
> sobie przypomniec wczesniej do kogo presonalnie mialem skierowac sprawę
> bo ogolne apele są zlewane.
Przeprosiny są jak najbardziej na miejscu, choć nie sądzę aby były
szczere. Tym bardziej jestem rozczarowany, że w tym miejscu już nawet nie
da się pogadać o jeżdżeniu motocyklem. Katastrofa. Natomiast zgadzam się z
tym, że robisz totalnego off-topa, co tak zasłużonemu netykicieżaowi jak
Ty doprawdy nie wypada ;)
Pozdrawiam,
Mariusz
> a propos komercji mam takie pytanko, kiedy w koncu przestaniecie to wasze
> żenujące forum na siłe linkowac do grupy _newsowej_ pl.rec.motocykle ?
Znaczy, że te tutaj forum to elyta tak? Wątków o śrałbkach, wihajstrach,
dingstach ci tu tyle, że wiadomość o wyprawie motocyklowej do Hiszpanii jest
naprawdę nie na miejscu ;-)
Zdroofka Johnny
www.johnny.art.pl kwaśne piwo, kaszana i podejrzanej świeżości konina
>
>> a propos komercji mam takie pytanko, kiedy w koncu przestaniecie to
>> wasze żenujące forum na siłe linkowac do grupy _newsowej_
>> pl.rec.motocykle ?
>
> Nie linkujemy nic na siłę. Myślę, że minimum kultury osobistej (na
> prawdę absolutne minimum) wystarczy, aby powstrzymać się od komentarzy,
> które większość odbierze jako wyraz problemów emocjonalnych, żali,
> życiowych niepowodzeń, tudzież kompleksów.
wiekszosc doskonale zna mierny poziom wielu uzytkowników forum
scigacz.pl ktorego to zgniłe owoce przedostają sie na pl.rec.motocykle.
mam Ci opowiedziec historie juz chyba kilkuletnią? rozumiem ze nie
zagladasz tu i nie widzisz tego problemu? Zupełnie nie masz pojecia, że
działał przez dlugi czas cancelbot wycinajacy Wasze przecieki bo ich
poziom był juz legendarny? Niestety przestał działac i problem odnowił
sie jak wrzód na tyłku.
>> Aż tak wam nakreca obrot, ze nie mozecie sie pozbyc tej bramki?
>
> Jeśli chodzi o komercję, to portal nie ma żadnego zysku (słownie, abyś
> zrozumiał dokładnie - ani złotówki, nawet grosza) z działania czytnika.
> Żadnego, ale podejrzewam, że i tak swoje wiesz najlepiej na świecie. Ja
> np. korzystam z czytnika bo to dla mnie najwygodniejsze rozwiązanie.
> Tylko tyle i aż tyle.
rozumiem ze cała działalnosc scigacz.pl łącznie z ta czescią
http://sklep.scigacz.pl/ to działalnosc charytatywna i ilosc odwiedzin
nie ma zadnego znaczenia? przyjete jest w usenecie, ze nie sluzy do
działalnosci komercyjnej.
>> Przepraszam, że sie wcinam w ten uroczy turystyczny wątek ale nie moglem
>> sobie przypomniec wczesniej do kogo presonalnie mialem skierowac sprawę
>> bo ogolne apele są zlewane.
>
> Przeprosiny są jak najbardziej na miejscu, choć nie sądzę aby były
> szczere. Tym bardziej jestem rozczarowany, że w tym miejscu już nawet
> nie da się pogadać o jeżdżeniu motocyklem. Katastrofa. Natomiast zgadzam
> się z tym, że robisz totalnego off-topa, co tak zasłużonemu
> netykicieżaowi jak Ty doprawdy nie wypada ;)
robie offtopa tylko i wyłacznie dlatego, żebys nie mogl powiedziec, ze
nie zauwazyłes osobnego watku zakładanego juz niejednokrotnie w celu
omówienia problemu Waszej bramki. Pomijam juz ile było dyskusji w innych
watkach (mogły Cie nie interesowac.)
Jesli tak Ci zalezy na poziomie farum to przyjmij do wiadomosci, ze
bardzo wielu ludzi smieje sie z niego (podobnie jak z precla) stawiajac
znak równosci scigacz.pl = dzieci neostrady.
To jest Twoje zdanie. Rozumiem, że mój post/przeciek jest kolejnym wrzodem
wymagającym wypalenie rozgrzanym żelazem, aby nie splugawić tej krynicy
doskonałości jaką są precle;) Zapewne uważasz się za
intelektualno-motocyklową śmietankę, ale to płytkie myślenie i zdziwiłbyś
się jakie w środowisku motocyklowym krążą opinie o preclach. A jeśli je
znasz, to pisząc powyższe jesteś hipokrytą. Z uwagi na to, że obraz
większości generuje niepoważna mniejszość (podejrzewam, że właśnie tak
powstał także ogólny obraz precli jako moherów i obrońców krzyża, co z
kolei sprawiło, że w Warszawie np. zwykli ludzie uważają jazdę w kamizelce
odblaskowej za szczyt obciachu, nawet nie do końca rozumiejąc animozje
między preclami, a stunterami i jeszcze tymi spod McDonalda...). Mam
pojęcie że działał canclebot, ale poziom tutaj nie jest aż tak
stratosferycznie wysoki aby zawracać informatykowi głowę obejściami tego
bota. Bądź poważny:) Ruch generowany przez czytnik po prostu nawet nie
jest odnotowywany w statystykach, bo jest to kropla w morzu. Dla Ciebie
powiem Ci że wprowadziliśmy kilka działań, aby ograniczyć siłę rażenia
ludzkiej głupoty, jak zwiększona liczba webmasterów i konieczność
logowania przed użyciem czytnika. Ale jak widzisz głupota potrafi objawić
się po obu stronach barykady. Tyle tylko, że to jest internet, każdy ma do
niego dostęp. Wiele więcej nie da się zrobić. Tam gdzie dostęp ma każdy,
poziom leci na ryj. Mój post jest takim małym studium przypadku, jak
wygląda poziom i merytoryczny i osobowy na preclach... ;)
> rozumiem ze cała działalnosc scigacz.pl łącznie z ta czescią
> http://sklep.scigacz.pl/ to działalnosc charytatywna i ilosc odwiedzin
> nie ma zadnego znaczenia? przyjete jest w usenecie, ze nie sluzy do
> działalnosci komercyjnej.
Znowu źle rozumiesz, śmiem nawet twierdzić, że celowo manipuluje
informacją. W serwisie jest wiele narzędzi. Część z nich jest komercyjna
(jak wspomniany sklep, albo powierzchnie reklamowe), część nie (jak forum,
kalendarium, czytnik grup itd). Zgadzam się, że nawet narzędzia
niekomercyjne w jakimś stopniu stanowiąc całość komercyjnego serwisu też
poniekąd są komercyjne. Ale tego nie da się zrobić inaczej. No chyba że
chcesz mi powiedzieć, że na preclach nie ma za grosz komercji. Żadnych
ogłoszeń, nikt nic nie chce kupić/sprzedać, nikt nie ma w stopkach stron
www swoich firm, stron itd...
> robie offtopa tylko i wyłacznie dlatego, żebys nie mogl powiedziec, ze
> nie zauwazyłes osobnego watku zakładanego juz niejednokrotnie w celu
> omówienia problemu Waszej bramki. Pomijam juz ile było dyskusji w innych
> watkach (mogły Cie nie interesowac.)
Myślę, że robisz offtopa dla takich samych powodów, dla których małe
pieski obszczekują przechodniów biegnąc wzdłuż płotu własnej posesji. Jak
już wyżej wspomniałem problem naszej bramki jest problemem całego
internetu. Nie pasuje Ci - to się odłącz. Ja np. przestałem czytać onety i
inne badziewia, nie oglądam Polsatu i TVN bo nie mogę patrzeć na
komentarze i poziom "dziennikarzy" w tym czymś. Czy mam teraz wychodzić na
ulice i żądać aby ktoś to zamknął? Wiem też jaki jest poziom dyskusji na
preclach - nasza jest kolejnym przykładem. Ale nie robię z tego sensacji,
bo trudno winić mi całą społeczność za takich jak Ty.
> Jesli tak Ci zalezy na poziomie farum to przyjmij do wiadomosci, ze
> bardzo wielu ludzi smieje sie z niego (podobnie jak z precla) stawiajac
> znak równosci scigacz.pl = dzieci neostrady.
Jeśli chcesz pouczać innych to zacznij od siebie i przyjmij do wiadomości,
że dla wielu precle = mohery, obrończy krzyża, Radio Maryja (do tego na
miernym poziomie merytorycznym, motocyklowym i technicznym). Wielu
twierdzi, że rady dawane tutaj odnośnie jazdy i eksploatacji motocykli
kwalifikują się do interwencji prokuratora, bo zagrażają życiu i zdrowiu
stosujących te głupoty. Nie wiem co lepsze. Mimo tego na wstępie nie
nabijałem się z Ciebie, nie wzywam do obrony krzyża, nie zanoszę modłów za
ojca dyrektora i nie daje konta do wpłat w Szikago, generalnie mam to w
nosie. Bo nie będę normalnej większości oceniał przez pryzmat kilku
frustratów.
Myślę zresztą, że ta dyskusja już wyczerpała tematy ideologiczne i
wolałbym jej nie kontynuować (choć możemy do bólu przerzucać się
argumentami kto ma fajniejszego tatę, ale czy to coś da?). Wolałbym
pogadać o pośmiganiu na moto w chwili gdy tutaj jest kupa śniegu i mróz.
Czy tutaj się już nie da na ten temat pogadać?
Pozdr,
> Jesli tak Ci zalezy na poziomie farum to przyjmij do wiadomosci, ze
> bardzo wielu ludzi smieje sie z niego (podobnie jak z precla) stawiajac
> znak równosci scigacz.pl = dzieci neostrady.
Ej, widzialem w niektorych watkach scigaczowych paru zawodnikow z
Poznania. Co prawda zdarzalo im sie zejsc na poziom komentarzy na onecie
:-) ale to inna bajka.
Fakt styl to scigacz ma slaby od artykulow poczawszy (z jednym chyba
wyjatkiem) az po komentarze.
Ale serwis informacyjny, rozne video porady i pare rzeczy jeszcze - w
sumie to jest kawal i to momentami bardzo dobrej roboty.
KJ
Nooo, duzo i madrze. Rozjebalo mnie szczerze powiedziawszy.
--
Kamil Nowak 'Amil'
rocker's not dead
Krakuf
Aaa, to ci wszyscy jebnieci w klapkach i tshircie wyprzedzajacy mnie
jadacego 150 tak jakbym stal, to jechali raczej przepisowo, hehe?
K.
> Fakt styl to scigacz ma slaby od artykulow poczawszy (z jednym chyba
> wyjatkiem) az po komentarze.
>
> Ale serwis informacyjny, rozne video porady i pare rzeczy jeszcze - w
> sumie to jest kawal i to momentami bardzo dobrej roboty.
a czy ja sie odnosze do strony, zawartosci itp? zwisa mnie to, nie
czytam. Pisze wyraznie o bramce www-news i o niczym innym
nie znasz mnie, nie oceniaj
> zdziwiłbyś się jakie w środowisku motocyklowym krążą opinie o preclach.
Wiem i wali mnie to
> A jeśli je znasz, to pisząc powyższe jesteś hipokrytą. Z uwagi na to, że
> obraz większości generuje niepoważna mniejszość (podejrzewam, że właśnie
> tak powstał także ogólny obraz precli jako moherów i obrońców krzyża, co
> z kolei sprawiło, że w Warszawie np. zwykli ludzie uważają jazdę w
> kamizelce odblaskowej za szczyt obciachu, nawet nie do końca rozumiejąc
> animozje między preclami, a stunterami i jeszcze tymi spod
> McDonalda...).
Wytłumacz mi to jaki jest zwiazek merytoryczny Twoich wywodów z
poruszanym przeze mnie zagadnieniem.
> Mam pojęcie że działał canclebot, ale poziom tutaj nie
> jest aż tak stratosferycznie wysoki aby zawracać informatykowi głowę
> obejściami tego bota. Bądź poważny:)
jestem powazny i wiem czemu cancelbot przestał działac. Nie sugerowałem,
że próbowaliscie go jakos specjalnie obejsc. Nie wymyslaj argumentów na
siłe, trzymaj sie faktów.
> Ruch generowany przez czytnik po
> prostu nawet nie jest odnotowywany w statystykach, bo jest to kropla w
> morzu. Dla Ciebie powiem Ci że wprowadziliśmy kilka działań, aby
> ograniczyć siłę rażenia ludzkiej głupoty, jak zwiększona liczba
> webmasterów i konieczność logowania przed użyciem czytnika. Ale jak
> widzisz głupota potrafi objawić się po obu stronach barykady. Tyle
> tylko, że to jest internet, każdy ma do niego dostęp. Wiele więcej nie
> da się zrobić. Tam gdzie dostęp ma każdy, poziom leci na ryj. Mój post
> jest takim małym studium przypadku, jak wygląda poziom i merytoryczny i
> osobowy na preclach... ;)
acha, stałem sie typowym przedstawicielem precla i jakies badania na tej
podstawie robisz?
szkoda, że nie jest to przedmiotem tej dyskusji.
>> rozumiem ze cała działalnosc scigacz.pl łącznie z ta czescią
>> http://sklep.scigacz.pl/ to działalnosc charytatywna i ilosc odwiedzin
>> nie ma zadnego znaczenia? przyjete jest w usenecie, ze nie sluzy do
>> działalnosci komercyjnej.
>
> Znowu źle rozumiesz, śmiem nawet twierdzić, że celowo manipuluje
> informacją. W serwisie jest wiele narzędzi. Część z nich jest komercyjna
> (jak wspomniany sklep, albo powierzchnie reklamowe), część nie (jak
> forum, kalendarium, czytnik grup itd). Zgadzam się, że nawet narzędzia
> niekomercyjne w jakimś stopniu stanowiąc całość komercyjnego serwisu też
> poniekąd są komercyjne. Ale tego nie da się zrobić inaczej.
no przynajmniej tu jakies merytoryczne argumenty.
Uwazam że serwis scigacz.pl jest komercyjny. Sklep jest częścią jawnie
komenrcyjną, czesc informacyjna zawiera reklamy, nie wiem czy redaktorzy
biorą za to jakąs kase ale na reklamach na pewno ktos zarabia. A nie
wmówisz mi, ze ilosc odwiedzin nie przeklada sie na dochody z reklam.
> No chyba że
> chcesz mi powiedzieć, że na preclach nie ma za grosz komercji. Żadnych
> ogłoszeń, nikt nic nie chce kupić/sprzedać, nikt nie ma w stopkach stron
> www swoich firm, stron itd...
są okreslone zasady publikowania takich informacji. I jakos sie ludzie
tego trzymają.
> Myślę, że robisz offtopa dla takich samych powodów, dla których małe
> pieski obszczekują przechodniów biegnąc wzdłuż płotu własnej posesji.
mysle ze argumenty o pieskach sa charakterystyczne dla ludzi, którzy nie
mają innych argumentow
Przemilaczałes fakt, ze nigdy dotej pory nie ustosunkowaliscie sie do
wielu zarzutów podnoszonych tu niejednokrotnie - zwykłe tchórzostwo czy
brak tychze argumentów? Ja moge dyskutowac, moge dac sie przekonac.
Tylko trzeba miec z kim
> Jak już wyżej wspomniałem problem naszej bramki jest problemem całego
> internetu. Nie pasuje Ci - to się odłącz.
chyba nie dostrzegasz drobnej róznicy. Pozwól zie Ci wyjaśnie:
ja sie podłączam do usenetu ze swiadomoscią wszystkich tego
konsekwencji. Swiadomie wybrałem tą forme kontaktu a nie np onet czy
forum scigacz.pl. Dlaczego tak a nie inaczej to juz moja prywatna
sprawa. Ale to _forum_ podłączyło sie do usenetu czyli zmusza mnie do
tego, żeby je czytać. Nie zrezygnuje z usenetu tylko dlatego, żeby
zawartosci forum nie widziec.
Mało tego - na tymże forum nie ma nigdzie wyraznej informacji ze jego
tresc jest publikowana gdziekolwiek poza nim, tak samo jak nie ma
informacji, że jego zawartośc jest czerpana z innych żródeł. Pachnie mi
to drobnym szwindelkiem. Uzytkownicy forum nawet nie wiedzą dlaczego
precle maja do nich pretensje. Nawet nie widzą, że precle istnieją.
> Ja np. przestałem czytać onety
> i inne badziewia, nie oglądam Polsatu i TVN bo nie mogę patrzeć na
> komentarze i poziom "dziennikarzy" w tym czymś. Czy mam teraz wychodzić
> na ulice i żądać aby ktoś to zamknął? Wiem też jaki jest poziom dyskusji
> na preclach - nasza jest kolejnym przykładem. Ale nie robię z tego
> sensacji, bo trudno winić mi całą społeczność za takich jak Ty.
Nie interesują mnie Twoje preferencje. Żadne. Nie żądam zamkniecia
scigacza, chciałbym tylko, żeby przestał żerowac na preclach i przestał
wciskac nam swoją zawartośc.
> Jeśli chcesz pouczać innych to zacznij od siebie i przyjmij do
> wiadomości, że dla wielu precle = mohery, obrończy krzyża, Radio Maryja
ale to ich problem, mogą nie czytac pl.rec.motocykle. Co wiecej - mam
niemal pewnośc, że wiekszosc nie czyta.
> (do tego na miernym poziomie merytorycznym, motocyklowym i technicznym).
> Wielu twierdzi, że rady dawane tutaj odnośnie jazdy i eksploatacji
> motocykli kwalifikują się do interwencji prokuratora, bo zagrażają życiu
> i zdrowiu stosujących te głupoty. Nie wiem co lepsze. Mimo tego na
> wstępie nie nabijałem się z Ciebie, nie wzywam do obrony krzyża, nie
> zanoszę modłów za ojca dyrektora i nie daje konta do wpłat w Szikago,
> generalnie mam to w nosie. Bo nie będę normalnej większości oceniał
> przez pryzmat kilku frustratów.
po raz kolejny prosze o oswiecenie - co ma swiatopogląd, ocena precli,
obroncy krzyża czy mohery do poruszanego przeze mnie zagadnienia? Czyzby
scigacz.pl to była misja podniesienia poziomu precli i ich obrona przez
złosliwymi komentarzami? Wali mnie to co ktos sobie o tym mysli,
wybrałem pl.rec.motocykle, dlaczego ktos usiłuje mi wcisnac przy okazji
forum scigacz.pl ?
> Myślę zresztą, że ta dyskusja już wyczerpała tematy ideologiczne i
> wolałbym jej nie kontynuować
Myśle, że to Ty wyciagasz jakies argumenty ideologiczne ktorych uzycia w
tej dyskusji zaiste zrozumiec mnie moge. Widocznie musisz sie
manifestowac, trudno. Odnosic sie do nich nie mam zamiaru.
*** "Lovtza"
Może jest ktoś zainteresowany wypadem na tydzień do Hiszpanii? ... grupa
nastawiona na dużo śmigania po winklach z pięknymi widokami + opcja
zwiedzanie ciekawszych miejsc. Temperatura w tym okresie w Hiszpanii około
15C + dodatkowe atrakcje.
No to zes siem chlopaku wyglupil...o wyjezdzie motocyklowym tej grupie ???
:):):)
Zazdraszczam - ale niestety zolte spi po poslizgu przodu na Lublinie wlasnie
przy ok 12-15C.
Zabierzcie naprawde dobre oponki...
--
Pozdrawiam
Tytus z fabryki
P.S. Napisz cos o olejach albo co jest dobre na pierwsze moto :)
Toż to jest Internet! Tu nie ma granic, zakazów, podziałów. Dostępny jest
dla każdego, stąd poziom MUSI być zróżnicowany.
Określenie "dzieci Neostrady" budziło zawsze mój uśmiech politowania... dla
jego autorów. Miało ono podkreślić, że Ja jestem "stara gwardia", a
użytkownik Neo, czy innego szerokopasmowego dostępu to gołowąs bez klasy.
Czyżby TPSA badała każdego klienta i zatwierdzała dostęp do Internetu tylko
tym "upośledzonym"? Nie? To po co takie piaskownicowe wyzwiska? Brzmi to
zupełnie jak koleżanki mojej córki, licytujące się, która ma najlepszy
profil na Naszej Klasie.
Ja jakoś nie dostrzegam tej Przepaści dzielącej wypowiedzi ze ścigacza i
"rodowitych preclów". Co więcej, kompletnie mnie nie interesuje, w jaki
sposób ktokolwiek łączy się z grupami dyskusyjnymi. Pamiętam dobrze czasy
studenckie, gdy sam byłem "elitą" mając w domu modem 33 kbit i z
namaszczeniem kilka razy dziennie ściągałem po 100-200 postów newsowych
różnych grup - w tym precli. Czym różni się poziom dyskusji tamtego okresu
od obecnego? Zapewne niczym. Tyle, że młodzi dyskutanci tamtego okresu - są
teraz starsi, a niektórzy z nich zapewne ciężko znoszą kryzys wieku
średniego i z rozrzewnieniem wspominają "stare dobre czasy".
Zdecydowanie opowiadam się po stronie Lovtza. Być może założyciele precli
mają swoje uwagi, być może nie podoba im się kierunek, w jakim ewoluowały
precle, ale takie jest życie. Grupa dyskusyjna jest "dobrem publicznym" i
sama powinna wybierać drogę ewolucji, a sztuczne ograniczenia zwykle
prowadzą do jednego - do śmierci.
> Tez o tym myslalem, a może zrobcie tak:
> przelot KR-Alicante - styczen to jakies 180 zł, apartament w Benidromie 100
> E na 4 osoby, no i koszt przewozu rowerków. Wyjdzie taniej znacznie niz 2500
> zł.
Raczej nie wyjdzie taniej, bo akurat to właśnie koszt przewozu motocykli
jest problemem. Chyba, że masz 30 osób i zatrudniasz firmę zajmującą się
spedycją motocykli. To wtedy tak... Poza tym lot KR-Alicante jest droższy
w styczniu (około 300 pln w planowanym terminie), dojazd do Alicante i z
powrotem to razem 600 km więcej... nie jest tak lekko ;)
> Myslalem o takich feriach, ale moge dopiero po 27 stycznia, zatem moze
> Maroko lub dalej na poludnie, Senegal??? Kto wie.
To już wyższy stopień komplikacji. Kraje poza UE, wizy itd. Do tego lepiej
tam pojechać na bardziej turystycznych motongach. Ale pomysł też super.
Pozdr,
Stary, nawet nie przeczytałem tego co napisałeś. Nie chce mi się z Tobą o
tym gadać. Chcesz pogadać o wyjeździe na moto do Hiszpani? Tego dotyczy
wątek. Jesli tak, to bardzo chętnie.
PS. Ktory to precel jezdzi w kamizelce? Bo znam paru a zadnego w kamizelce
nie widzialem...
--
Artur
ZZR 1200
to nie jest sztuczna wojna, podniosłem problem, który nabrzmiewał od lat
bo zauwazylem, ze w koncu ktoś z "władz" scigacza sie odezwał.
Nawet nie dziwi mnie fakt, że kiedys było wielu narzekających a teraz
siedzą cicho. To tez jest cecha precla.
> Toż to jest Internet! Tu nie ma granic, zakazów, podziałów. Dostępny
> jest dla każdego, stąd poziom MUSI być zróżnicowany.
> Określenie "dzieci Neostrady" budziło zawsze mój uśmiech politowania...
> dla jego autorów. Miało ono podkreślić, że Ja jestem "stara gwardia", a
> użytkownik Neo, czy innego szerokopasmowego dostępu to gołowąs bez
> klasy. Czyżby TPSA badała każdego klienta i zatwierdzała dostęp do
> Internetu tylko tym "upośledzonym"? Nie? To po co takie piaskownicowe
> wyzwiska? Brzmi to zupełnie jak koleżanki mojej córki, licytujące się,
> która ma najlepszy profil na Naszej Klasie.
jest wiele okreslen przesadzonych, przerysowanych. Za to wszyscy
dokladnie wiedzą co one oznaczają.
> Ja jakoś nie dostrzegam tej Przepaści dzielącej wypowiedzi ze ścigacza i
> "rodowitych preclów". Co więcej, kompletnie mnie nie interesuje, w jaki
> sposób ktokolwiek łączy się z grupami dyskusyjnymi. Pamiętam dobrze
> czasy studenckie, gdy sam byłem "elitą" mając w domu modem 33 kbit i z
> namaszczeniem kilka razy dziennie ściągałem po 100-200 postów newsowych
> różnych grup - w tym precli. Czym różni się poziom dyskusji tamtego
> okresu od obecnego? Zapewne niczym. Tyle, że młodzi dyskutanci tamtego
> okresu - są teraz starsi, a niektórzy z nich zapewne ciężko znoszą
> kryzys wieku średniego i z rozrzewnieniem wspominają "stare dobre czasy".
Nie mam problemu z wiekiem srednim jesli do mnie pijesz. Kiedys usenet
oznaczał automatycznie test na inteligencje bo trzeba bylo jej troche
miec, zeby czytnik skonfigurowac. To, ze ogolny poziom spada nie znaczy,
ze nalezy jeszcze ten proces przyspieszac.
Nie mam teraz czasu na rozpisywanie sie, chcialbym uzywac tego na co sie
zdecydowalem bez dodatkowych za to obowiazkowych bonusów ktore mnie nie
interesuja.Reszte argumentów przedstawiłem Lovtzy, dyskusje
swiatopogladowe czy wycieczki osobiste i psychoanalizy bede ignorował.
Słuchaj stary - nie musze czytac sam siebie bo mysle kiedy piszę.
I miałem racje - argumentow nie masz żadnych.
Co było do udowodnienia
> No to zes siem chlopaku wyglupil...o wyjezdzie motocyklowym tej grupie ???
> :):):)
No ja akurat nie chcę ulegać stereotypom;) Uważam, że także i tutaj są
tacy, którzy lubią poganiać na moto;) A śmiem nawet twierdzić, że
większośc to właśnie tacy ;)
> Zazdraszczam - ale niestety zolte spi po poslizgu przodu na Lublinie wlasnie
> przy ok 12-15C.
> Zabierzcie naprawde dobre oponki...
To nie ma być uliczna wersja Lublinringu z ganianiem na kolanie. Zresztą
wiele motocykli nie jest predestynowanych do takiej jazdy, więc tutaj
sprawa jest prosta.
Hmmm, śmiała teza...
> I miałem racje - argumentow nie masz żadnych.
Absolutnie:)
> Co było do udowodnienia
Jedyne co udowodniłeś, to mądrość i prawdziwość powiedzenia, że "głupiemu
się ustępuje";) Mam tutaj się droczyć z Tobą ku uciesze gawiedzi?
pozdrawiam,
> Tak sie tylko wtrace w wasza dyskusje. Skoro precle wsrod prawdziwych
> motocyklistow i stunterow to totalne dno, mochery i obroncy krzyza to na
> jaki chuj to linkujecie pod swoim serwisem dla prawdziwych motocyklistow?
Cenny i wiele wnoszący głos do dyskusji;) Do tego najwyższego lotu jeśli
chodzi o styl i klasę! Widzę, że dotarło do Ciebie 100% przekazu;)
> PS. Ktory to precel jezdzi w kamizelce? Bo znam paru a zadnego w kamizelce
> nie widzialem...
No teraz to już nikt nie jeździ;) A kiedyś widywałem regularnie;)
Pozdrawiam,
--
Artur
ZZR 1200
Boli troche mniej ze jedziecie tam po turystycznic a nie pozapierdalac :).
No chyba, ze jedzie z Wami Rogal.
Bawcie sie dobrze - poganiam w tym czasie za Was na nartach bo fun i
predkosci podobne :)
Arni, jak Cie lubie, tos sie w ten watek wpakowal zupelnie bez ladu
czy skladu i sie tego teraz czytac nie da nawet, jak kto by chcial sie
do tej Hiszpanii wybrac :(
Do Scigacza osobiscie tez nic nie mam - czy kto jeszcze pamieta te
latka, jak sie jeczalo, zeby ktokolwiek sie do precla przylaczyl? A
teraz co, mamy dostep na kartki wydawac? Poziom jest taki, jaki calego
ustrojstwa zwanego "internetem" i lepszy nie bedzie czy z dostepem ze
Scigacza, czy bez niego.
Lovza, mi sie pomysl podoba, bardzo nawet, ale czasu brak niestety :
( Pomysl wyjazdu, nie te dyrdymaly o ktore sie klocicie, bo trudno
nawet dojsc ktory z Was czego chce ;) Pisz tylko bez ogonkow, bo
guglowa bramka tego nie rozkodowuje i w rebusy sie trzeba bawic.
Pozdrawiam i dajcie na luz :)
Tomek
stary (prawiepiernik) precel bez stopki, bom sie wkurzyl i przez gugla
pisze ;D
Ciekawe, czy padnie odpowiedź ?
(dlaczego linkują, skoro precle są be i nie teges
- przynajmniej w ich mniemaniu).
Pzdr
JKK
Co to za podział? Co to za oni i my? W której grupie ja się łapię?
Czy jak przeczytam precla przez ścigacza, to jestem "zły oni", a gdy przez
outlooka to "dobry my"?
Mówi się, że Kaczyński sztucznie podzielił Polaków, ale wygląda na to, że my
uwielbiamy się dzielić. Gdzie dwóch Polaków, tam trzy opinie... mądrość
ludowa wiecznie prawdziwa.
gdyby raczył kiedykolwiek odezwac sie z watku dla tego przeznaczonym to
bym sie nie wcinał.
>> czyli?
> Czyli jest to zależne od ilości chętnych (to wpływa na koszt transportu
> motocykli) i szybkości działania (to wpływa na koszt przelotu i rezerwacji
> noclegów). Całość nie powinna przekroczyć 2500zł.
Jakoś tak podejrzanie tanio się wydaje. Wstępnie policzyłem sobie
trzyosobowy wyjazd w stronę Alp i wyszło co najmniej 3500-4000 zł na osobę.
Bez samolotów i transportu motocykli. Jeśli rzeczywiście Hiszpania wychodzi
tak tanio - to trzeba poważnie ją rozważyć w przyszłości.
Czyli dalej brak odpowiedzi.
Jak bym chciał czytać scigacza,
czy inne forum, to bym się tam zalogował.
> Mówi się, że Kaczyński sztucznie podzielił Polaków, ale wygląda na to, że
> my uwielbiamy się dzielić.
I uszczęśliwiać na siłę bez czyjejś zgody też ?
Pzdr
JKK
> Nawet nie dziwi mnie fakt, że kiedys było wielu narzekających a teraz
> siedzą cicho. To tez jest cecha precla.
Arni.
Sikacz bedzie pluc na precla, nabijac sie i twierdzic ze tu nima nic
motocyklowego, ale miedzymordzie zostawi bo to mu pozwala zwiekszyc
ogladalnosc, a za tym idzie kasa. Wystarczy poklepac w guglach zeby to
zauwazyc. A to ten typ ludzi ze po dobroci sie nie da.
> Nie mam teraz czasu na rozpisywanie sie, chcialbym uzywac tego na co sie
> zdecydowalem bez dodatkowych za to obowiazkowych bonusów ktore mnie nie
> interesuja.
Poczkej, poczkej, jeszcze zaczna tu wysylac e-kartki otwierajace
migajace flesze :P
pozdr
newrom
--
Estrella - do sprzedania
DRZ 400S - kupie -------- Cos Jesus he knows me
RD07 - dożywocie. -------- And he knows I'm right
> Widzisz, no i o taki poziom dyskusji przyniesiony z waszego czytnika tu
> chodzi. Ale moze jednak mimo klasy i stylu bys sie ustosunkowal do tego?
Poziom, jaki tutaj wniosłem wrzucając posta ze znienawidzonego czytnika
jest taki, jak w moim pierwszym poście. Konkretnie i na temat, o
motocyklach. Bez czepiania się kogokolwiek, żali i pretensji. Zobacz jak
potem rozwinęła się "dyskusja" i oceń kto zaniża poziom... ;)
> No to po co o tym piszesz?
Po to, aby zobrazować Ci, że nazywanie każdego korzystającego z czytnika
scigacz.pl dzieckiem neostrady i czarcim pomiotem jest tak samo trafione
jak nazywanie każdego precla obrońcą kszysza i moherem ;)
Trochę luzu panowie ;)
Pozdr,
> Jakoś tak podejrzanie tanio się wydaje. Wstępnie policzyłem sobie
> trzyosobowy wyjazd w stronę Alp i wyszło co najmniej 3500-4000 zł na osobę.
> Bez samolotów i transportu motocykli. Jeśli rzeczywiście Hiszpania wychodzi
> tak tanio - to trzeba poważnie ją rozważyć w przyszłości.
Dlatego, ponieważ jak już wspomniałem - wyjazd nie jest komercyjny. Gdyby
go zrobić zarobkowo, kosztowałby tyle ile wyliczyłeś.
Niska cena bierze się z wielu. Przede wszystkim z dostępu do taniej
logistyki i dostępu do bazy noclegowej na miejscu, jakiego nie ma
zwyczajny człowiek.
> Arni.
> Sikacz bedzie pluc na precla, nabijac sie i twierdzic ze tu nima nic
> motocyklowego, ale miedzymordzie zostawi bo to mu pozwala zwiekszyc
> ogladalnosc, a za tym idzie kasa. Wystarczy poklepac w guglach zeby to
> zauwazyc. A to ten typ ludzi ze po dobroci sie nie da.
Mysle ze to bardzo dobre podsumowanie bo na merytoryczną odpowiedz juz
nie ma co liczyc. Chyba czas na EOO (end of offtopic)
> Aaa, to ci wszyscy jebnieci w klapkach i tshircie wyprzedzajacy mnie
> jadacego 150 tak jakbym stal, to jechali raczej przepisowo, hehe?
I w okolicy Algeciras wychodzacy z winkla na gixerze na kole tez jechal
zgodnie z przepisami.
--
pozdr
Rogal
Tiger1050
KQ750Axi
http://www.rogal.riders.pl
> Sikacz bedzie pluc na precla, nabijac sie i twierdzic ze tu nima nic
> motocyklowego, ale miedzymordzie zostawi bo to mu pozwala zwiekszyc
> ogladalnosc, a za tym idzie kasa. Wystarczy poklepac w guglach zeby to
> zauwazyc. A to ten typ ludzi ze po dobroci sie nie da.
Serio ścigacz opluwa szlachetnego precla? Nieładnie, bardzo nieładnie.
A gdzie to można obejrzeć? Tyle gadamy o tym ścigaczu, że aż zacznę tam
zaglądać.
W dniu 2010-12-13 22:48, Lovtza pisze:
> Hej wszystkim,
>
> Może jest ktoś zainteresowany wypadem na tydzień do Hiszpanii?
Ja jestem chętny ..., ale nie w tym terminie ;)
Czy w zależności od tego jak ten wyjazd wypadnie (czy zbierze się grupa,
itd.) przewidujesz podobną eskapadę np. jesienią?
Pozdrawiam.
--
duddits
FZ8N.pl
> A gdzie to można obejrzeć?
Pisz do Lovtza, on zna dokladnie ten portal i wie kto sie nabija z precli.
> Tyle gadamy o tym ścigaczu, że aż zacznę tam zaglądać.
Zacznij :) Mam nadzieje ze bedzie to ciekawa lektura. Mnie ta strona nie
podeszla od samego poczatku wiec nie zagladam.
> PS. Ktory to precel jezdzi w kamizelce? Bo znam paru a zadnego w kamizelce
> nie widzialem...
Ja
i jezdze w tejze kamizelce bo lubie.
Ale co tam ja jezdze, raptem wokol komina..
--
Hinek
No zawsze trafią się jakieś friki ;) Natomiast to są lokalesi, z obcymi
policja się tam nie szczypie. Poza tym zaliczyć dzwona 2500 km od domu to
słaby temat, dlatego raczej nie ma mowy o lokalnym TT, tylko śmiganiu, ale
w ramach zdrowego rozsądku.
> Czy w zależności od tego jak ten wyjazd wypadnie (czy zbierze się grupa,
> itd.) przewidujesz podobną eskapadę np. jesienią?
Nie wiem, zobaczymy. Jesienią to można jeździć także w PL, dlatego wyjazd
w samym środku zimy wydaje się być najbardziej atrakcyjny. Bo to nie tylko
jeżdżenie, ale też urlop na słońcu i przy normalnej temperaturze;) W
zależności jakie będzie zainteresowanie i jakie będą
wnioski/komentarze/uwagi będziemy myśleli nad innymi terminami.
pozdr,
No miałem na myśli przełom listopada i grudnia, bo we wrześniu czy
październiku to faktycznie nie problem. Oczywiście masz rację, że zimą
taki wypad smakuje lepiej, tylko tym razem mi nie pasuje niestety i stąd
moje pytanie :)
Znaczy się temat rozwojowy, to dobrze :)
Powodzenia i czekam na relację po powrocie.
--
duddits
FZ8N.pl
>> Myslalem o takich feriach, ale moge dopiero po 27 stycznia, zatem moze
>> Maroko lub dalej na poludnie, Senegal??? Kto wie.
>
> To już wyższy stopień komplikacji. Kraje poza UE, wizy itd. Do tego
> lepiej tam pojechać na bardziej turystycznych motongach. Ale pomysł też
> super.
Od kiedy kraje poza UE = wizy ?. I jeszcze w kontekście Maroka.
--
AL F650 & DRZ400E
I, koledzy, musze powiedziec ze wygladacie jakby was POJEBALO.
Jeden gosc zaklada watek i zaprasza na calkiem fajny wyjazd. OK. Na to
drugi gosc (a dotad kojarzylem Arniego z calkiem sensownych postow) pluje
na niego za jakies wydumane straszne przewiny. Te winy mnie, czytaczowi, a
wiec jak najbardziej uzytkownikowi obu "grup", totalnie zwisaja. Niech
sobie jedni linkuja do drugich, drudzy do jednych, niech ktos tam zarabia.
Poziom szczeniactwa i glupoty jest podobny i nie zmieni sie po
"odlinkowaniu"! W ogole mi to NIE PRZESZKADZA! mam swoj rozum i korzystam
z tego co mnie interesuje! Reszte sam filtruje.
Lovtza - sam piszesz ze madry ustepuje glupszemu. To do cholery ustap mu!
Przynajmniej jeden user (czyli ja) pomysli ze rzeczywiscie jestes
madrzejszy od tamtego. Choc musze przyznac ze argumenty sa raczej po
twojej stronie. Bo Arni nie ma zadnych.
Arni - nie znamy sie (Lovtzy tez nie znam), ale tak jak pisalem kojarze
cie jako sensownego goscia. Ale teraz masz gorszy okres. Rozumiem,
zima.....
Zdrowko dla wszystkich,
Miszel (na Czarnym Lądzie)
--
Używam klienta poczty Opera Mail: http://www.opera.com/mail/
> I, koledzy, musze powiedziec ze wygladacie jakby was POJEBALO.
wydaje Ci sie.
> Jeden gosc zaklada watek i zaprasza na calkiem fajny wyjazd. OK. Na to
> drugi gosc (a dotad kojarzylem Arniego z calkiem sensownych postow)
> pluje na niego za jakies wydumane straszne przewiny.
nie mam zamiaru sie tłumaczyc bo o miernocie scigaczowego foruma bylo tu
nie raz. Juz nawet powiedzonka o tym bywały wiec widac, ze czytasz
bardzo wybiórczo. Google bardzo dobrze to pomietają wiec jak ktos
ciekawy to bez trudu znajdzie.
> Lovtza - sam piszesz ze madry ustepuje glupszemu. To do cholery ustap
> mu! Przynajmniej jeden user (czyli ja) pomysli ze rzeczywiscie jestes
> madrzejszy od tamtego. Choc musze przyznac ze argumenty sa raczej po
> twojej stronie. Bo Arni nie ma zadnych.
to znaczy ze nie przeczytałes po prostu moich zarzutów. Postawiłem
konkretne _merytoryczne_ pytania i odpowiedz na nie jest żadna.
Uzasadniłem dlaczego sie wciałem w ten watek - zro ustosunkowania sie,
uzasadnilem dlaczego mi sie nie podoba bramkowanie - żałosna analiza
psychospołeczna w odpowiedzi. zero merytoryki. A ja bym sie chetnie
dowiedział, dlaczego szacowne forum scigacz.pl tak kurczowo trzyma sie
precla ktorego obsmiewa ? nie dowiemy sie. Na ten temat było wiele
dyskusji tylko nikt ze scigacza nie odwazył sie w nich uczestniczyc. W
tym momencie przycinałem goscia do muru i zamiast mi udowodnic że nie
mam racji stchurzył po prostu. Tak łatwo poznac kto umie dyskutowac a
kto robi tylko duzo szumu. Wycieczki personalne i pisanie duzo nie na
temat to bardzo dobre wskazniki.
Zdaje się, że to się hipokryzja nazywa.
Pzdr
JKK
Nie chcialo mi sie czytac o wycieczce do hiszpanii (bo nie planuje), wiec
gdyby nie post Piotra Rezmera to bym tu nie trafil;)
A do Marcina:
>> Toż to jest Internet! Tu nie ma granic, zakazów, podziałów. Dostępny jest
>> dla każdego, stąd poziom MUSI być zróżnicowany.
Czy to znaczy, ze precle musza sie podpiac pod 4chana? A moze jeszcze do
n-k, fejsbuka i fotki? Wtedy poziom bedzie kompletnie zroznicowany i bedzie
sprawiedliwosc na tym necie.
>> Określenie "dzieci Neostrady" budziło zawsze mój uśmiech politowania...
>> dla jego autorów. Miało ono podkreślić, że Ja jestem "stara gwardia", a
>> użytkownik Neo, czy innego szerokopasmowego dostępu to gołowąs bez klasy.
>> Czyżby TPSA badała każdego klienta i zatwierdzała dostęp do Internetu
>> tylko tym "upośledzonym"? Nie?
Nie wiesz skad sie wzielo? Poguglaj sobie to sie dowiesz i przestanie budzc
w Tobie politowanie. Moja siostra (prywatnie blondynka) smieje sie z
wszystkich zabawnych dowcipow i nie krytykuje dowcipow o blondynkach "bo som
głópie" - dociera do niej skad sie wziely i ma dystans do siebie. A Twoj
"usmiech politowania" sugeruje, ze sam zostales zwyzywany od "dzieci
neostrady" i nie potrafiles spojrzec na to z boku, albo - co gorsza -
zostales tak zwyzywany w 100% slusznie i to do Ciebie dotarlo.
>> Ja jakoś nie dostrzegam tej Przepaści dzielącej wypowiedzi ze ścigacza i
>> "rodowitych preclów".
Chyba malo czytasz.
--
pzdr:
Ivam
Chyba bez zrozumienia - ot tylko przegladasz, tak jak poranna prase
przegladaja w TV.
> Jeden gosc zaklada watek i zaprasza na calkiem fajny wyjazd. OK. Na to
> drugi gosc (a dotad kojarzylem Arniego z calkiem sensownych postow) pluje
> na niego za jakies wydumane straszne przewiny. Te winy mnie, czytaczowi, a
> wiec jak najbardziej uzytkownikowi obu "grup", totalnie zwisaja.
Chyba od niedawna czytasz. Teraz liczba watkow zakladanych przez
czytaczy/pisarzy sikacza jest juz mocno ograniczona. Przed wprowadzeniem
kasownika postow z sikacza byla prawdziwa epidemia. A najgorsze jest to, ze
dopiero w polowie posta czlowiek sie lapal na tym, ze nie ma sensu czytac
dalej.
> Lovtza - sam piszesz ze madry ustepuje glupszemu.
A pamietasz jak Lovtza pytal sie na preclu jak poprawic serwis scigacz.pl?
Co ludzie chcieliby czytac w recenzjach? Pamietasz poczatki scigacza? Tamto
bylo dobre i dla motocyklistow, a teraz jest poziom podobny do "swiata
motocykli" - zero merytoryki, za to duzo bajerkow dla dzieciakow,
obowiazkowe filmiki i sponsorowane aktykuly, kompletnie oderwane od
rzeczywistosci.
> Arni - nie znamy sie (Lovtzy tez nie znam), ale tak jak pisalem kojarze
> cie jako sensownego goscia. Ale teraz masz gorszy okres. Rozumiem,
> zima.....
Arni postapil tak jak ja podczas dyskusji z niejakim mustafa. Zlamal zasade,
ze z glupim sie nie dyskutuje. Najgorsze jest to, ze jak ktos zlapie madrego
w polowie dyskusji z glupim, to ciezko mu ocenic ktory jest ktory, bo to ten
madrzejszy dopasowywuje sie do poziom glupszego, a nie odwrotnie.
Przeczytaj calosc, uzyj googla zeby sprawdzic archiwalne watki o sikaczu, a
potem - jak masz troche oleju w glowie - ulozy Ci sie wszystko w ladna
calosc i na 99% zmienisz zdanie.
--
pzdr:
Ivam
>
> Lovtza - sam piszesz ze madry ustepuje glupszemu. To do cholery ustap mu!
> Przynajmniej jeden user (czyli ja) pomysli ze rzeczywiscie jestes
> madrzejszy od tamtego.
Wiem, masz absolutną rację. Czasem tylko dopada mnie takie przerażające
przeczucie że ustępowanie skończy się patologią, jak chociażby wałkowana
tutaj obrona krzyża;) I wtedy i tak trzeba użyć jakiejś siły, aby
doprowadzić sprawy do porządku. Mówię to oczywiście z przymrużeniem oka.
Choc musze przyznac ze argumenty sa raczej po
> twojej stronie. Bo Arni nie ma zadnych.
Dzięki, choć przyglądając się całej "dyskusji" wcale nie mam z tego
satysfakcji.
> Arni - nie znamy sie (Lovtzy tez nie znam), ale tak jak pisalem kojarze
> cie jako sensownego goscia. Ale teraz masz gorszy okres. Rozumiem,
> zima.....
Ja też nie znam Arniego, może to nawet jakiś normalny gość jest. Nie
wykluczam tego. Tym bardziej nie rozumiem tego zachowania.
Pozdr,
Masz racje, czytam bardzo wybiorczo - przeciez mowilem! Roznych
glupot jest tu tyle, ze mus czytac wybiorczo. Ale co linkowanie ma do
tego?? Razem, czy osobno odsetek glupawych maili bedzie podobny. Z
tego co obserwuje zarowno precel jak i scigacz sa sprofilowane na
podobnych uzytkownikow, wiec takie wojny i pogarda pomiedzy nimi sa po
prostu smieszne. Sa fora gdzie takie cos jest po prostu nie do
pomyslenia - np. na forum afrykanskim czy 'transalpejskim' nigdy nie
spotkalem sie z glupim postem. Co najwyzej z jakas niezrecznoscia,
zaraz zreszta wyjasniana i przepraszana. No, ale to sa naprawde waskie
grupy ludzi. Tutaj jest mlodych od groma, wiec i glupstw sporo. To
jest normalne - dorosna, to zmadrzeja. Wisly kijem nie zawrocisz.
Jeszcze raz: dla mnie, zwyklego czytacza z zewnatrz, bez znajomosci
calej zawilej waszej historii oba fora: precel
i scigacz sa bardzo podobne. Co do ilosci smieci rowniez...
> > madrzejszy od tamtego. Choc musze przyznac ze argumenty sa raczej po
> > twojej stronie. Bo Arni nie ma zadnych.
>
> to znaczy ze nie przeczytałes po prostu moich zarzutów. Postawiłem
> konkretne _merytoryczne_ pytania i odpowiedz na nie jest żadna.
> Uzasadniłem dlaczego sie wciałem w ten watek - zro ustosunkowania sie,
> uzasadnilem dlaczego mi sie nie podoba bramkowanie - żałosna analiza
> psychospołeczna w odpowiedzi. zero merytoryki. A ja bym sie chetnie
> dowiedział, dlaczego szacowne forum scigacz.pl tak kurczowo trzyma sie
> precla ktorego obsmiewa ? nie dowiemy sie. Na ten temat było wiele
Po pierwsze wciales sie w watek ktory traktowal o czym innym. To samo
w sobie jest wkurzajace i jako takie budzi reakcje.
Przeczytalem twoje zarzuty i ich nie rozumiem. Precel obsmiewa
scigacza, bo scigacz obsmiewa precla. Chlopcy z jednej strony ulicy
obsmiewaja chlopcow z drugiej strony i kloca sie ktora strona jest
ladniejsza i gdzie wiecej tynku odlazi ze scian. A miasto jest
duuuuze..... Dlatego wygladacie jakby was pojebalo.
Nie, kurna, nie rozumiem was.
Ale i tak zdrowko zarowno dla Arniego jak i Lovtzy!
Miszel (na Czarnym Lądzie)
A te dwa sprzety co miedzy Girona a Barcelona w nocy na zakrecie na
podwojnej ciaglej wyprzedzaly radiowoz ?
> A to, ze inaczej sie lata "w domu" a inaczej 2,5kkm od niego to
> oczywista oczywistosc ;)
To nie jest takie oczywiste!
Bo jak sie zrobi kilka tysi spokojnie, to pozniej w Delfach czy innej
Sierra Nevada oponki 'same' sie zamykaja :-)
PS:
A moze bardziej na poludnie (cieplej!)+wypozyczenie motorkow?
np: http://www.andaluciantrailtours.com/booking.html
--
T.F.
> Chyba bez zrozumienia - ot tylko przegladasz, tak jak poranna prase
> przegladaja w TV.
Ivam, trafiles prawie w samo sedno. Z drobna roznica: czytam ze
zrozumieniem. To jest usenet, ze wszystkimi jego cechami. Wiec jesli
mialbym czytac dokladnie wszystkie watki, to chyba bym zbzikowal. Na
tym to wszystko polega: watki to jakies konkretne tematy rozmowy.
Wybierasz interesujacy temat i czytasz/wlaczasz sie. Ignorujesz
glupstwa, lub watki ktore cie nie interesuja. To wlasnie jest usenet!
Dlatego Arni mnie zdenerwowal, bo wcial sie bez sensu i odgrzal wasza
stara wojenke. A mnie te wojenki w ogole nie interesuja. Ale
zdenerwowanie mi przeszlo :)))
> Chyba od niedawna czytasz. Teraz liczba watkow zakladanych przez
> czytaczy/pisarzy sikacza jest juz mocno ograniczona. Przed wprowadzeniem
> kasownika postow z sikacza byla prawdziwa epidemia. A najgorsze jest to, ze
> dopiero w polowie posta czlowiek sie lapal na tym, ze nie ma sensu czytac
> Przeczytaj calosc, uzyj googla zeby sprawdzic archiwalne watki o sikaczu, a
> potem - jak masz troche oleju w glowie - ulozy Ci sie wszystko w ladna
> calosc i na 99% zmienisz zdanie.
Czytuje (nieregularnie) kilka lat. A prehistorii precla nie znam. I
nie chce mi sie jej poznawac. Szkoda czasu. No, chyba ze przy piwie,
urypany po calym dniu pare kkm stad... - to bylaby dopiero odleciana
bajka...
Zdrowko,
Miszel (na Czarnym Lądzie)
A ile postow na preclu jest podlinkowanych ze sikacza?
> Przeczytalem twoje zarzuty i ich nie rozumiem. Precel obsmiewa
> scigacza, bo scigacz obsmiewa precla.
Nie. Zle zrozumiales. Poczytaj archiwum to zrozumiesz.
Jesli Ci sie nie chce - to jakoze mam dobry dzien to Ci wyjasnie:
chodzi o to, ze sikacz podpinal sie pod precle i wielu ludzi piszacych na
sikacza nie kumalo, ze pisza na grupe usernetowa. Fora internetowe sa
moderowane i posty tych uzytkownikow, ktorzy pisza glupoty zostalyby
wylapane przez moderatorow/administratorow i bylyby kasowane. Na
preclu/sikaczu nie byly. Caly precel zalewany byl glupotami podobnymi do
postow na 4chanie, bo nikt tego nie pilnowal, a w przeciwienstwie do
onetu/gazety itp. nie trzeba bylo sie rejestrowac.
To tak w wielkim skrocie - sprawa jest troszeczke bardziej zawila.
W tej chwili nie jest juz tak zle, z tego co mi wiadomo trzeba sie
zarejestrowac, zeby pisac posty z sikacza na precle + doszlo osobne forum
sikacza, ale i tak jesli wejdziesz na scigacz.pl i klikniesz na "grupy
dyskusyjne" to masz dostep do precla, ale trzeba sie troszeczke naszukac
jaka to grupa i pytanie za 100ptk. dlaczego nie ma dostepu do innych grup?
IMHO pojawia sie sugestia, ze to grupa scigacza - a tak nie jest.
--
pzdr:
Ivam
To teraz sobie wyobraz sytuacje, gdzie masz normalnie na preclu ~100 postow
dziennie i 20 tematow, az tu nagle powstaje zalew po 300-400 postow dziennie
i 80-100 tematow. Fajnie sie to przeglada, zwlaszcza, ze pojawia sie tekst
typu:
"kibel ty kurwa cwelu to masz na głowie jak niemasz pojęcia i motocykla to
kurwa dupy nie otwieraj i nie sraj gnoju do okoła bo ci dojebe kutafonie"
albo krotki:
--
pzdr:
Ivam
No fakt, to moze byc wkurzajace.
Ale nadal trudno mi zrozumiec powod rzucania sie na czlowieka ze
scigacza w momencie gdy tylko sie pojawi na preclu i rozpocznie
normalny, interesujacy watek. Zwlaszcza ze sam piszesz ze problem jest
teraz duzo mniejszy (a ja go w ogole nie widze). Zamiast wyciszac
konflikt, jeszcze sie go nakreca.
Moze jestem za stary i za glupi. Coz, takie zycie...
> To teraz sobie wyobraz sytuacje, gdzie masz normalnie na preclu ~100 postow
> dziennie i 20 tematow, az tu nagle powstaje zalew po 300-400 postow dziennie
> i 80-100 tematow. Fajnie sie to przeglada, zwlaszcza, ze pojawia sie tekst
> typu:
> albo krotki:
Wybrałeś temat sprzed 3 lat, kiedy nie było zabezpieczeń, konieczności
logowania się, skrupulatnej moderacji i próbujesz na tym jednym
przykładzie wykazać jakie jest chamstwo na forum Ścigacz.pl. Możesz sobie
wejść tam teraz http://forum.scigacz.pl/ i pokaż mi gdzie masz obrzucanie
się błotem? Nie chcę porównywać i oceniać, ale na pewno nie ma tam
niższego poziomu merytorycznego i kultury osobistej userów niż tutaj. Mnie
tam nikt nigdy nie wyzywał i nie obrzucał błotem, tutaj dzieje się to
regularnie, mimo że NIGDY NIKOGO się nie czepiam. Co najwyżej reaguję na
zaczepki.
Wyluzuj więc w końcu i przyjmij do wiadomości, że sytuacja lekko się od
tamtego czasu zmieniła.
Opowiem Ci taka hipotetyczna sytuacje:
Masz klienta, dla ktorego wykonales usluge, dajmy na to strone www. Koles
nie jest z niej zadowolony, w zwiazku z czym postanawia Ci nie placic. Na
kazde Twoje pytanie i propozycje poprawy/zmiany/ulepszenia strony, tak aby
mu pasowala, koles odpowiada zbywajaco. Potem przestaje odpowiadac wcale.
Dzwonisz do niego, piszesz maile, ciagle widzac, ze strona ktora zrobiles
wisi na serwerze bez zadnych zmian.
Pewnego dnia spotkasz kolesia u kolegi, ktory tez robi strony www i na ktore
to spotkanie zostales zaproszony jako konsultant nie wiedzac nic o kliencie.
Domagasz sie swojej kasy (zaczynajac rozmowe nie na temat), czy olewasz
temat i dlalej probujesz sie kontaktowac prywatnie?
Widzisz, pojawialy sie pytania i argumenty do redakcji sikacza, ale
zostawaly olewane. Zwroc uwage na sposob wypowaidania sie Lovtz'y. Kontratak
(nawet nie obrona), potem duuuuzo tekstu, wraz z wycieczkami pt. zachowjesz
sie jak pies oraz spora iloscia aluzji politycznych (ktore najbardziej mnie
wkurzaja zarowno w swiecie motocykli, jak i na sikaczu), na ktore pojawia
sie konkretna odpowiedz (rowniez dluga). I co? I nic - "nie przeczytalem, bo
nie chce mi sie z toba gadac". Po temacie.
Upodobniajac sie do Lovtz'y mozna by powiedziec, ze typowo pisowskie
zagrywki, ale nie jestem podobny, wiec tego nie powiem.
--
pzdr:
Ivam
No właśnie ja przychodząc tutaj też nie bardzo wiem o co chodzi. Widocznie
niektórzy nie potrafią odnotować zmian które zaszły. Można tysięczny raz
zapytać o to co najlepsze na I moto, można zadawać durne pytania do czego
jest pokrętło po prawej stronie, a po co dźwignia z lewej itd. Można
korzystać z czytnika Opery, Onetu, Gazety itd. No ale skorzystanie z
czytnika Ścigacz.pl grozi linczem... ludzie, powagi odrobina.
Zamiast wyciszac
> konflikt, jeszcze sie go nakreca.
Właśnie nie można tego wyciszać. Skoro już rozmawiamy to sobie wyjaśnijmy
sprawę. Jak ktoś wyżej zauważył - ze strony zaciekłych wrogów Ścigacza nie
padają żadne merytoryczne argumenty. Albo animozje, albo jakieś
odgrzewane, naciągane kotlety. Życie uczy, że tam gdzie przegrywa rozum i
zdrowy rozsądek, zaczynają budzić się jakieś upiory;)
> Domagasz sie swojej kasy (zaczynajac rozmowe nie na temat), czy olewasz
> temat i dlalej probujesz sie kontaktowac prywatnie?
Ta historyjka jest zupełnie z tzw. dupy, bo po prostu nie związku z
sytuacją o której rozmawiamy. Scigacz.pl nie jest preclom niczego dłużny.
Na prawdę masz dziwne wyobrażenie o internecie i rzeczywistości w której
żyjemy...
> Widzisz, pojawialy sie pytania i argumenty do redakcji sikacza, ale
> zostawaly olewane.
Pewnie dlatego wprowadzono konieczność logowania się, dokładną moderację i
pewnie także z tego samego powodu na preclach już praktycznie nie ma
chamstwa napływającego ze Ścigaczowego czytnika?
Zwroc uwage na sposob wypowaidania sie Lovtz'y. Kontratak
> (nawet nie obrona), potem duuuuzo tekstu, wraz z wycieczkami pt.
Człowieku. A jak byś Ty zareagował, gdyby na dzień dobry zarzucił Cię
pretensjami i wyzwiskami? Zobacz początek dyskusji i rozkmiń kto zaczął z
prostackim językiem?
zachowjesz
> sie jak pies
Co za brzydka manipulacja fragmentem wyrwanym z kontekstu. Nieładnie,
nawet nie chce mi się tłumaczyć...
oraz spora iloscia aluzji politycznych (ktore najbardziej mnie
> wkurzaja zarowno w swiecie motocykli,
Akurat pasują do sytuacji... ;)
jak i na sikaczu), na ktore pojawia
> sie konkretna odpowiedz (rowniez dluga).
No widzisz. Domagasz się szacunku, uwagi itd. A tymczasem nawet nie jesteś
w stanie nawet nazwać rozmówcy bez obrażania go. Człowieku, ogarnij się...
I co? I nic - "nie przeczytalem, bo
> nie chce mi sie z toba gadac". Po temacie.
A jaki jest sens powtarzać argumenty, które od odbiorcy odbijają się jak
groch od ściany? Niestety Arni w zaślepieniu nie przyjmuje żadnych
tłumaczeń, w tym tzw. łopatologicznych. Mam go zmusić do ich przyswojenia?
> Upodobniajac sie do Lovtz'y mozna by powiedziec, ze typowo pisowskie
> zagrywki, ale nie jestem podobny, wiec tego nie powiem.
Nie musisz się do mnie upodabniać. Podróbka zawsze jest mniej
atrakcyjna... ;)
pozdr,
Czekaj, czekaj:
1) NIE uzylem nigdzie slowa FORUM - manipulujesz moja wypowiedza podobnie
jak wypowiedziami Arniego
2) To wlasnie wtedy byl najwiekszy problem z podpinaniem sie scigacza do
GRUPY USERNETOWEJ, podpisujac te grupe jako forum!!!
3) Grupy usernetowe nie sa moderowane! Na stronie scigacz.pl byl swego czasu
odnosnik do precli (grupy), a teraz (nie wiem jak dawno temu) pojawilo sie
rowniez forum
4) Nie chcesz mi chyba wmowic, ze grupa pl.rec.motocykle z dostepem przez
scigacz.pl jest moderowana
> Mo�esz sobie wej�� tam teraz http://forum.scigacz.pl/ i poka� mi gdzie
> masz obrzucanie si� b�otem?
Powtorze - maniupulujesz moja wypowiedzia, poprzez probe zacierania granicy
miedzy grupa usernetowa, a forum. NIGDZIE nie odnioslem sie do forum!
> Wyluzuj wi�c w ko�cu i przyjmij do wiadomo�ci, �e sytuacja lekko si� od
> tamtego czasu zmieni�a.
Znowu manipulujesz - kazesz mi sie "_w_ _koncu_ wyluzowac", jakbym byl
glownym przypierdalaczem do Twojej osoby, a tak nie jest. Tym tekstem
przekonales mnie w 100%, ze mozesz isc w zawody z mustafa, jesli chodzi o
umiejetnosc czytania ze zrozumieniem.
Mowisz mi rzecz, ktora napisalem 2 posty wyzej. Napisalem jak byk:
> Teraz liczba watkow zakladanych przez czytaczy/pisarzy sikacza jest juz
> mocno ograniczona
Wiec mi nie mow, ze mam przyjac cos do wiadomosci, co doskonale wiem i z
czego zdaje sobie sprawe i o czym sam koledze Miszelowi powiedzialem.
--
pzdr:
Ivam
Zgadzam sie, ze nie jest w 100% adekwatna do sytuacji miedzy sikaczem a
preclami. Ale tylko cos takiego mi przyszlo do glowy. Zwracam honor, ale
zasada olewania prob komunikacji pozostaje.
> Pewnie dlatego wprowadzono konieczność logowania się, dokładną moderację i
> pewnie także z tego samego powodu na preclach już praktycznie nie ma
> chamstwa napływającego ze Ścigaczowego czytnika?
Po raz kolejny probujesz zacierac roznice miedzy forum a grupa. Robisz to
celowo, czy po prostu nie widzisz roznicy? Albo powiedz mi wielkimi literami
i pelnym zdaniem, ze to co piszesz to prawda, ze:
Strona www.scigacz.pl moderuje posty na grupie usernetowej pl.rec.motocykle.
Reszty pozwole sobie nie komentowac, bo dziala wg. tego samego schematu co
poprzednio, zatem EOT.
--
pzdr:
Ivam
> Zgadzam sie, ze nie jest w 100% adekwatna do sytuacji miedzy sikaczem a
> preclami. Ale tylko cos takiego mi przyszlo do glowy. Zwracam honor, ale
> zasada olewania prob komunikacji pozostaje.
Nareszcie w czymś się zgadzamy. To jakiś postęp. Opowiedz mi teraz więcej
o tym olewaniu. Bo rozmawiamy pierwszy raz w życiu i nie bardzo wiem jak
mogłem Cię wcześniej olewać, skoro nigdy wcześniej nie dyskutowaliśy...
> Strona www.scigacz.pl moderuje posty na grupie usernetowej pl.rec.motocykle.
Oczywiście, że ścigacz.pl nie moderuje tego co trafia na pl.rec.motocykle,
bo po prostu nie ma takiej możliwości. Jedyne co chciałem Ci przekazać, a
czego zdajesz się ciągle nie rozumieć, to fakt, że wprowadziliśmy
narzędzia zniechęcające bezmyślnych wpisów. Nie wiem, czy to wiesz, czy
nie, ale korzystanie z forum ścigaczowego i pl.rec.motocykle zawsze dla
wielu użytkowników było powiązane. Powiązanie dotyczyło też poziomu
umysłowego użytkowników. Próbuję Ci powiedzieć, że zniechęcając do
korzystania z forum różnych prostaków zniechęciliśmy ich także do
korzystania z czytnika, w konsekwencji także do wrzucania głupot na
precle. Czy mam to jeszcze jakoś jaśniej ująć?
> Reszty pozwole sobie nie komentowac, bo dziala wg. tego samego schematu co
> poprzednio, zatem EOT.
Myślę, że robisz EOT, bo inaczej musiałbyś się wytłumaczyć ze wskazanego
przeze mnie braku szacunku dla rozmówcy, mnie w tym konkretnym wypadku,
który to brak jest dosyć dobitnym świadectwem walorów osobowych, tudzież
po prostu braku kultury osobistej ;)
> Czekaj, czekaj:
> 1) NIE uzylem nigdzie slowa FORUM - manipulujesz moja wypowiedza podobnie
> jak wypowiedziami Arniego
Już Ci to wyjaśniłem w poście wyżej. Wypowiedziam Arniego nie da się
manipulować, bo po prostu nie mają one sensu. Na tej samej zasadzie np.
nie da się zagęścić próżni...
> 2) To wlasnie wtedy byl najwiekszy problem z podpinaniem sie scigacza do
> GRUPY USERNETOWEJ, podpisujac te grupe jako forum!!!
Ścigacz nigdy nie podpisywał pl.rec.motocykle jako forum. Nigdy. Zawsze
też korzystał z grupy usnetowej na tej samej zasadzie jak Onet, Gazeta
itd.
> 3) Grupy usernetowe nie sa moderowane! Na stronie scigacz.pl byl swego czasu
> odnosnik do precli (grupy), a teraz (nie wiem jak dawno temu) pojawilo sie
> rowniez forum
Nie są, wyjaśniliśmy to sobie wyżej. Forum było na Ścigacz.pl zanim
jeszcze uruchomiony został czytnik grup.
> 4) Nie chcesz mi chyba wmowic, ze grupa pl.rec.motocykle z dostepem przez
> scigacz.pl jest moderowana
Nie jest moderowana, ale jak pisałem Ci wyżej zrobiliśmy co się dało
zrobić, aby zniechęcić różnej maści idiotów z korzystania z forum, co ma
swoje przełożenie także na czytnik grup. Szczególnie że teraz korzystanie
z grup wymaga logowania, co skutecznie zniechęca do anonimowego prostactwa.
> Powtorze - maniupulujesz moja wypowiedzia, poprzez probe zacierania granicy
> miedzy grupa usernetowa, a forum. NIGDZIE nie odnioslem sie do forum!
Nie manipuluję Twoją wypowiedzią. Po prostu odniosłem się do wiszącej
między wierszami sugestii, że to co na ścigacz to bydło, a to co na
praclach to intelektualiści i aniołki.
> Znowu manipulujesz - kazesz mi sie "_w_ _koncu_ wyluzowac", jakbym byl
> glownym przypierdalaczem do Twojej osoby, a tak nie jest.
Tak? To chyba czytamy inne precle, bo ja widzę u Ciebie napinę od
pierwszego posta w temacie.
Tym tekstem
> przekonales mnie w 100%, ze mozesz isc w zawody z mustafa, jesli chodzi o
> umiejetnosc czytania ze zrozumieniem.
No właśnie odnoszę wrażenie że doskonale sam siebie podsumowałeś, a
rozwinę to niżej.
> Mowisz mi rzecz, ktora napisalem 2 posty wyzej. Napisalem jak byk:
>> Teraz liczba watkow zakladanych przez czytaczy/pisarzy sikacza jest juz
>> mocno ograniczona
> Wiec mi nie mow, ze mam przyjac cos do wiadomosci, co doskonale wiem i z
> czego zdaje sobie sprawe i o czym sam koledze Miszelowi powiedzialem.
No właśnie tutaj dochodzimy (chyba nieco mimowolnie) do sedna sprawy.
Nawet Ty zauważyłeś, że doszło do zmian. Powiedziałbym nawet że
znaczących. Ale mimo to gdy pojawiłem się i tak nie przeszkodziło Ci to
chwycić za szabelkę i pognać w szalonej szarży aby raz na zawsze rozprawić
się z Bolszewikiem...
Raz jeszcze powtórzę - wyluzuj i zacznij interpretować fakty.
>odgrzewane, naciągane kotlety. Życie uczy, że tam gdzie przegrywa rozum i
>zdrowy rozsądek, zaczynają budzić się jakieś upiory;)
Prawidlowoscia, ktorej nie mozna nie zauwazyc jest, ze sposrod
uzytkownikow roznych czytnikow to wlasnie najczesciej "scigaczowi"
prezentuja ow styl wypowiedzi specyficzny...Innych juz dawno przestalo
sie tu odrozniac.
Gdyby ten przypadek sprzed 3 lat byl jedynym to problem w ogole by nie
zaistnial. Zdaje sie jednak, ze jedynym okresem wzglednego spokoju od
wystepow tego rodzaju byl okres dzialania cancelbota wiec trudno
ocenic skutecznosc podjetych na scigaczu dzialan. Zupelnie niedawne
przypadki wskazuja, ze nie jest dobrze a nawet jest niedostatecznie z
tymi dzialaniami.
Gdybys mial na ten temat cos konkretnego do powiedzenia, byloby
ciekawie. Cala reszte mogles sobie darowac bo byla nie na temat.
--
Pozdrowionka
Jacot M10
http://www.junak.riders.pl
http://www.stokrotka.ath.cx
Zdaje sie jednak, ze jedynym okresem wzglednego spokoju od
> wystepow tego rodzaju byl okres dzialania cancelbota wiec trudno
> ocenic skutecznosc podjetych na scigaczu dzialan. Zupelnie niedawne
> przypadki wskazuja, ze nie jest dobrze a nawet jest niedostatecznie z
> tymi dzialaniami.
Czy problem da się jakoś skwantyfikować? Czy ktoś jest w stanie określić
ile jest nazwijmy to "uciążliwych" postów z czytnika Ścigacza dziennie,
tygodniowo, miesięcznie? Bo z Waszych wypowiedzi można wywnioskować, że co
drugi, albo co trzeci post to jakieś dyrdymały pisane przez małolatów.
Tymczasem przejrzałem parę tematów wstecz i widzę, że tu prawie nikt nie
pisze z czytnika. Dopiero ja tutaj trochę rozkręciłem stypę ;)
> Gdybys mial na ten temat cos konkretnego do powiedzenia, byloby
> ciekawie. Cala reszte mogles sobie darowac bo byla nie na temat.
Rozumując tym tokiem nie sposób nie dojść do wniosku że sam także mógłbyś
sobie darować tego posta, bo jest wybitnie nie na temat. W końcu wątek
dotyczy wyjazdu motocyklowego do Hiszpanii...
Wiem, zes pierwszy preclofob (pamietny small-talk w Lublinie) ale jak
sobie dobrze przypomne dawne lata to mi swita, zes sam w kamizelce pod
2OO latal...
I do tematu:
- czy baza jest stala jak podales w pierwszym poscie czy przewiduje
sie jakas wedrowke?
Wkolo komina mozna sobie polatac ale do ww Andorry i z powrotem przez
Francje, to o tej porze roku slabo widze...
Tym bardziej wycieczka do Saragossy. Na pewno nie w preclowym tempie
lecz raczej na pelnej qrwie.
Co do kosztow, to przewidujesz w tej cenie samolot, transport moto,
kwaterke, wikt i paliwo? Chyba za krotko.
samo paliwko 7 dni po min.dwa zbiorniki dziennie wychodzi ~
7x200=1400zl;
przelot przy dobrym wietrze moze sie zamknie w obie strony w kwocie
500zl;
transport motocykli 300? 400? 500?
kwaterunek? 7x15 EURO=450
to juz widze blisko 3kzl a mial byc przewodnik i wiele innych milych
rzeczy...
Nie wspominam wcale o zakupach w Andorze, bo to kolejne 3 kola.
W pierwszej chwili brzmialo zachecajaco...
--
pozdrawiam, lesor
cb1300 Rossynant
C1125 Rucio
> Wiem, zes pierwszy preclofob (pamietny small-talk w Lublinie)
Oooh, kogo widzę!:) Jestem wszechfobem, ale nie zapominaj kto Ci w tych
zamierzchłych czasach zdiagnozował uszkodzone łożysko w główce ramy:)
Takich rzeczy nie robi się ludziom, których się nie lubi;P
ale jak
> sobie dobrze przypomne dawne lata to mi swita, zes sam w kamizelce pod
> 2OO latal...
To prawda. Stare dobre czasy;) Dasz wiarę że jeszcze mam gdzieś w garażu
tą robioną na specjalne zamówienie kamizelkę? A teraz powiem Ci najlepsze
- moja żona jak jeździmy do roboty po dziś dzień zakłada na siebie coś
takiego... dobrze że siedzę z przodu i nie muszę tego oglądać ;)
> I do tematu:
Proszę bardzo:
> - czy baza jest stala jak podales w pierwszym poscie czy przewiduje
> sie jakas wedrowke?
6 dni na miejscu, z czego 5 dni jazdy + jeden dzień na odpoczynek albo
inne atrakcje. Można tam robić na prawdę sporo fajnych rzeczy.
> Wkolo komina mozna sobie polatac ale do ww Andorry i z powrotem przez
> Francje, to o tej porze roku slabo widze...
Motocykle jadą samochodem. Dwa dni wcześniej.
> Tym bardziej wycieczka do Saragossy. Na pewno nie w preclowym tempie
> lecz raczej na pelnej qrwie.
No już nie dramatyzuj, historia ludzkości zna precle zdrowo podkładające
do pieca...;)
> Co do kosztow, to przewidujesz w tej cenie samolot, transport moto,
> kwaterke, wikt i paliwo? Chyba za krotko.
Zrzutka obejmuje to co wyszczególnione poniżej. Nie ma w niej paliwa, bo
każdy motocykl pali inne ilości. Hotel to bed & breakfast, żarcie na
kolację trzeba kupić samemu, ale to lepiej, bo co wieczór można zjeść
gdzie indziej. Nie ma sensu rozbijać na składowe. Podejmujemy się tego
jako organizatorzy i powinno wydać przy zachowaniu poniższych warunków.
Jako że pojawiło się dużo zapytań, wszystko zebrałem w jeden esej i
wrzuciłem jako mały FAQ poniżej.
> samo paliwko 7 dni po min.dwa zbiorniki dziennie wychodzi ~
> 7x200=1400zl;
> przelot przy dobrym wietrze moze sie zamknie w obie strony w kwocie
> 500zl;
> transport motocykli 300? 400? 500?
> kwaterunek? 7x15 EURO=450
Nie znajdziesz sensownego noclegu za 15 euro... A przynajmniej nie w
porządnym standardzie.
> to juz widze blisko 3kzl a mial byc przewodnik i wiele innych milych
> rzeczy...
> Nie wspominam wcale o zakupach w Andorze, bo to kolejne 3 kola
Andora czasem lubi być zasypana śniegiem, podczas gdy cała okolica zalana
jest słońcem i ciepłem. Dlatego nie nastawiałbym się na zbyt mocne zakupy.
> W pierwszej chwili brzmialo zachecajaco...
> --
> pozdrawiam, lesor
Szczegóły: Termin: 23.01 – 30.01.2011
- lokalizacja bazy - Roses na Costa Brava
- przelot Polska (Poznań) – Hiszpania (Girona) – Polska
(Poznań)
- transport motocykla samochodem Polska - Hiszpania - Polska
- w okolicy są setki kilometrów wijących sie jak spaghetti dróg bardzo
dobrej jakości (foto poniżej)
- zakwaterowanie w bardzo dobrym hotelu w opcji B&B (trzeba doliczyć np.
kolacje, ale z uwagi na charakter wyjazdu trudno powiedzieć gdzie one będą
- na pewno ceny o tej porze w Hiszpanii nie zabijają)
- na życzenie dodatkowe atrakcje (skoki spadochronowe, enduro, sporty
wodne, itd)
- bardzo blisko do Barcelony, Saragossy, Andory i Francji. Punkty do
zobaczenia są do ustalenia, ale bardziej chodzi o pośmiganie po winklach,
niż zwiedzanie lokalnych muzeów.
- wsparcie techniczne na miejscu (warsztat techniczny + bus serwisowy w
pogotowiu)
- na miejscu przewodnik po trasach dobranych wedle preferencji uczestników
- i wiele innych bardzo miłych rzeczy
Uwagi:
Jest opcja wylotu np. z Gdańska, oraz Warszawy, ale opcje te wymagają
dopłaty (po prostu połączenia są droższe, lub trzeba polecieć dzień
później / wcześniej co wymaga z kolei dodatkowych noclegów).
Do kosztów poza wieczornym wyżywieniem doliczyć należy cenę paliw. Benzyna
kosztuje w ES praktycznie tyle samo ile w PL.
Jak wspomniałem asfaltową alternatywą dla obozu offroadowego:
http://www.scigacz.pl/Offroad,w,Hiszpanii,...zime,14323.html zresztą jeśli
chcesz zabrać się na enduro, to też nie ma problemu.
Trasy:
Planowane trasy obejmują odcinki 200-300 km dziennie. W przypadku jazdy po
górach to naprawdę dużo. Głównie lokalne drogi z pięknymi widokami w
górach z widokiem na morze. Nawierzchnie w Hiszpanii są znakomitej jakości.
Typ jazdy turystyczny, ale nie zamulający czyli ze sportowym zacięciem.
Natomiast na pewno nie mówimy o jakimś szalonym jeżdżeniu na kolanie itd.
W zależności od ilości uczestników możliwy podział na podgrupy. Ogólnie
rzecz biorąc nawet najszybsi muszą czekać na wolniejszych.
Trasy tego typu:
http://tinyurl.com/29nttdz
http://tinyurl.com/3xgsnvm
http://tinyurl.com/38zafu7
Motocykl:
Drogowy, od turystycznego enduro, do sportowego. Minimum 500cc pojemności
i 50KM mocy. Maszyna musi być zarejestrowana, w dobrym stanie technicznym.
Trasa to przede wszystkim typowe agrafki. Tempo właśnie dlatego raczej nie
będzie wysokie, a na takich drogach 500-tki nie jadą wolniej niż litry. Są
też szybsze kawałki.
Nawigacja:
Przewodnik będzie dysponował nawigacją GPS, każdy z uczestników dostanie
mapy papierowe i instrukcję jak w razie zagubienia się, chęci szybszego
powrotu itd. dotrzeć do hotelu. Nie zaszkodzi oczywiście mieć swojej mapy
z wgranymi mapami Francji i Hiszpanii.
Pogoda:
Temat w tamtym rejonie wahający się miedzy +25, a +5. Generalnie powinno
być 15, choć mają jakiś swój lokalny wariant halnego i gdy wieje od gór
jest po prostu zimno. Natomiast wtedy można przerzucić się bardziej na
południe. Costa Brawa jest generalnie rzecz biorąc najbardziej suchym
rejonem w Hiszpanii w okresie zimy.
Zabezpieczenie techniczne:
Na miejscu do dyspozycji uczestników będzie warsztat techniczny, gdzie
można dokonać napraw (jeśli będą takowe konieczne). W przypadku problemów
w pogotowiu będzie cały czas bus techniczny.
Wylot z Poznania (akurat jest tak w środku PL). Zbiórka sprzętu w Wawie bo
tu jest logistyka. Wiadomo natomiast, że można się dogadać i w przypadku
jeśli ktoś nie mieszka w Terespolu, to można zahaczyć, albo ustalić osobny
dowóz, bo dysponujemy w miarę mobilną logistyką.
Szacowany koszt: 2500zł
Cena ta może wahać się w jakimś tam zakresie, ponieważ w dużym stopniu
będzie ona zależała od ilości uczestników, szybkości rezerwacji biletów
itd.
pozdr,
> > A to, ze inaczej sie lata "w domu" a inaczej 2,5kkm od niego to
> > oczywista oczywistosc ;)
>
> To nie jest takie oczywiste!
> Bo jak sie zrobi kilka tysi spokojnie, to pozniej w Delfach czy innej
> Sierra Nevada oponki 'same' sie zamykaja :-)
Cos w tym jest. Oprocz gleby na Poznaniu Winda, dwa pozostale
przyziemienia byly >2000km od domu ;)
Bo wlasnie sie zaczelo odklejac :)
--
pozdr
Rogal
Tiger1050
KQ750Axi
http://www.rogal.riders.pl
> PS:
> A moze bardziej na poludnie (cieplej!)+wypozyczenie motorkow?
> np: http://www.andaluciantrailtours.com/booking.html
Z tym cieplej to różnie bywa. Byłem parę lat temu w Andaluzji (z 50 km
od powyższej lokalizacji, w el Chorro) na przełomie stycznia i lutego i
średnie temp. to było ok ~15 Ce, czyli o dziwo niespecjalnie lepiej niż
w okolicach Barcelony (aż się zdziwiłem, bo myślałem że jest tam zimą
zimniej). Ale swoją drogą, to dzięki za linka, mam już pomysł na
następne wakacje ;-)
--
Pozdrawiam
de Fresz
Widzę, że muszę zabrać głos jako jedyny sprawiedliwy. Arni ma rację.
Lovtza - wypierdalaj. Werdykt jest ostateczny i nie podlega apelacji. Amen.
--
Grzybol
--
Artur
ZZR 1200
> Widzę, że muszę zabrać głos jako jedyny sprawiedliwy. Arni ma rację.
> Lovtza - wypierdalaj. Werdykt jest ostateczny i nie podlega apelacji. Amen.
Powiem Ci, że zaczyna się robić zabawnie:) Jednak będę tutaj zaglądał
regularnie:)
Pozdrawiam,
> Kto jest za tym by Grzybol zostal adminem naszego forum?
Ja nie. Ale co sie usmialem to moje :-)
pozdr
newrom
--
Estrella - do sprzedania
DRZ 400S - kupie -------- Cos Jesus he knows me
RD07 - dożywocie. -------- And he knows I'm right
pozdr
--
Bartek
Niebieska9'99
Ave1,8
EL
> Bo akurat grzybol to taki nasz odpowiednik scigacza.
Lubie to!
KJ FB everywhere
> Bo akurat grzybol to taki nasz odpowiednik scigacza.
No to sie dopiero teraz zacznie :-D
--
Pozdrawiam
Michal V-R
gg 9409047
----------------------------------------
żyje sie raz, pozniej sie tylko straszy
----------------------------------------
> O, to wreszcie zrozumiesz w czym tkwi problem :)
Problem jest dawno zdiagnozowany, nie bardzo jest co tutaj rozminiać ;)
> Bo akurat grzybol to taki nasz odpowiednik scigacza.
Nie wiem jakie relacje łączą Cię z Grzybolem, no ale takie
komplementowanie drugiego faceta musi skłaniać do zastanowienia;)
Szczególnie gdy ma oparcia w rzeczywistości;)
pozdr,
To nie był komplement.
Ale ty piszesz ze ścigacza to napisałem.
Każdy inny sam by zrozumiał.
Pozdrawiam
>Bo akurat grzybol to taki nasz odpowiednik scigacza.
Ale grzybol jest nasz, na wlasnej piersi wyhodowany;)
Krzywo czytasz. Jest tu wielu napinaczy/pieniaczy, ale nie ja. Wyjasnilem
koledze, ktory IMHO nieslusznie poparl Trwoje argumenty, skad wziela sie
taka a nie inna postawa precli do sikacza. Tylko tyle wyjasniam, nie
zaglebiajac sie w powody powstawania takiego stanu rzeczy (ze strony
sikacza), czy tez sposobow naprawy tego wszystkiego.
> No właśnie tutaj dochodzimy (chyba nieco mimowolnie) do sedna sprawy.
> Nawet Ty zauważyłeś, że doszło do zmian. Powiedziałbym nawet że
> znaczących. Ale mimo to gdy pojawiłem się i tak nie przeszkodziło Ci to
> chwycić za szabelkę i pognać w szalonej szarży aby raz na zawsze rozprawić
> się z Bolszewikiem...
??? Jaka walka??? O czym Ty mowisz? Odniosles sie w sposob IMHO nieuprzejmy
do _jeszcze_ uprzejmej wypowiedzi Arniego i tutaj "wyjalem szabelke", ale w
_tym_ watku nie wysunalem konkretnych zarzutow, nie zbluzgalem nikogo.
Pozwole sobie pominac aluzje polityczno-geograficzna.
> Raz jeszcze powtórzę - wyluzuj i zacznij interpretować fakty.
Jeszcze raz powtorze: jestem wyluzowany i mowie o czym innym niz Ty. Ja
mowie o tym dlaczego doszlo do spiecia na linii sikacz-precel, skad sie
wzielo, itd. Moje zajecie stanowiska za Arnim, czy Jacotem nastapilo w
przeszlosci, niestety bez wiekszego odzewu z reszty grupy (mozna przeciez
skonfigurowac kf-a, nie czytac itp.), wiec postanowilem tutaj byc mozliwie
obiektywny.
> Nareszcie w czymś się zgadzamy. To jakiś postęp. Opowiedz mi teraz więcej
> o tym olewaniu. Bo rozmawiamy pierwszy raz w życiu i nie bardzo wiem jak
> mogłem Cię wcześniej olewać, skoro nigdy wcześniej nie dyskutowaliśy...
Nie napisalem, ze olewales mnie, tylko ze olewasz IMHO rzeczowe
argumenty/pytania.
--
pzdr:
Ivam
Tylko jesli chodzi o forme, bo jesli chodzi o tresc to jest daleko wyzej od
poziomu postow podlinkowanych z sikacza (niekoniecznie postow z forum
sikacza).
--
pzdr:
Ivam
Patrzcie Państwo, jeszcze kwartał temu grzybol był persona non grata, a
teraz to nasz własny osobisty... admin, do którego każdy chce się przytulić.
Czyżby pojawił się jakiś wróg zewnętrzny i natychmiast "wewnętrzne
konflikty" schodzą na drugi plan?
>> Bo akurat grzybol to taki nasz odpowiednik scigacza.
>
> Nie wiem jakie relacje łączą Cię z Grzybolem, no ale takie
> komplementowanie drugiego faceta musi skłaniać do zastanowienia;)
> Szczególnie gdy ma oparcia w rzeczywistości;)
Komplementowanie?
I'm pretty fuckin' far from compliment.
--
Bartek
niebieska9'99
Ave1,8
EL
>> Problem jest dawno zdiagnozowany, nie bardzo jest co tutaj rozminiać ;)
> Ale z Twojej dyskusji z Arnim, wydaje sie, ze go nie dostrzegasz.
Każdy kto ma odrobinę inteligencji go dostrzega. Problem polega na
powszechnym dostępie do netu. Na anonimowości jego użytkowników, a przede
wszystkim - na poziomie kultury osobistej naszego społeczeństwa jako
takiego. Zobacz każde większe skupisko Polaków - jedziesz na narty -
bydło, nad morzem - buractwo, na koncertach też zwierzyniec. Czemu
internetowcy mieliby być lepsi? To są realne problemy. Jeśli ktoś chce mi
wmówić, że problemem jest buractwo jednej, czy drugiej grupy użytkowników
netu, to muszę zaoponować. Bo nawet ten wątek wykazał, że na prostego
chama można trafić wszędzie, także na preclach.
Tych problemów nie rozwiąże generalizowanie, wrzucanie wszystkich do
jednego wora, stosowanie odpowiedzialności zbiorowej. Czy Arni
zaproponował jakieś sensowne rozwiązanie w powyższych kwestiach? Nie
zauważyłem.
Misiu, Burak to nie tylko ten, który rzuca kurwami. Burak to również taki
Misiek, który pięknie mówi, kwieciście, lecz mimo wszystko zachowuje się jak
CHAM jebany. Np. wpierdala się do usenetu z postami z jakiegoś forum,
których to w usenecie ludzie nie chcą. Cham jebany ładnie i gładko piszący
nadal jest tylko chujem. Niestety. Problem nie tkwi w buractwie narodu. Tu
problemem jesteś Ty i Twoich kilku kumpli, którzy wciskają biednym dzieciom
z sikacza kit o powszechnym dostępie do netu, ten sam kit próbujecie żenić
tutaj. A prawda jest taka, że po prostu jesteście burakami, którzy za
wszelką cenę chcą zarobić kasę. Podobne pierdolenie o tej Twojej wyprawie
zimowej do Hiszpanii - niekomercyjnej. Chuja prawda. Skończy się pewnie tak,
że ludzie, którzy oddadzą motory Tobie i Twoim kumplom do przewozu busem,
nigdy ich potem nie zobaczą. A za 2,5 klocka przelecą się do Hiszpanii.
Próbujesz oceniać innych a sam jesteś burakiem. Jak to wytłumaczysz? Szukasz
chamstwa na preclach? My tu tak gadamy. W większości. Bo jesteśmy facetami.
Nie pedałami. Przeszkadzam Ci? To wypierdalaj! Żegnam...
--
Grzybol
> Tych problemów nie rozwiąże generalizowanie, wrzucanie wszystkich do
> jednego wora, stosowanie odpowiedzialności zbiorowej. Czy Arni
> zaproponował jakieś sensowne rozwiązanie w powyższych kwestiach? Nie
> zauważyłem.
>
czy na forum ścigacz.pl jest informacja o tym, że wpisy idą na news://
p;.rec.motocykle ? czy użytkownicy "foruma" są poinformowani co to jest
Usenet. IMHO nie. Więc "właściciel" ścigacz.pl czyli Ty Lovtza masz
problem. I to Ty odpowiadasz za wszystko co przepływa przez Twoje forum
na usenet.
--
mst <at> gazeta <.> pl
"-Mam lęk gruntu! -Chyba wysokości?
-Wiem co mówię, to grunt zabija!" T.Pratchett
> Tylko jesli chodzi o forme, bo jesli chodzi o tresc to jest daleko wyzej od
> poziomu postow podlinkowanych z sikacza (niekoniecznie postow z forum
> sikacza).
Będziesz się trzymał jak pijany płota tych archiwalnych postów, których
podłoże już sobie wyjaśnialiśmy? Normalnie jakbym słuchał o wywoływaniu
sztucznej mgły w Smoleńsku i dobijaniu rannych... ;) Litości..
>>
> czy na forum �cigacz.pl jest informacja o tym, şe wpisy id�
na news://
> p;.rec.motocykle ? czy uşytkownicy "foruma" s� poinformowani co to
jest
> Usenet. IMHO nie. Wi�c "w�a�ciciel"
�cigacz.pl czyli Ty Lovtza masz
> problem. I to Ty odpowiadasz za wszystko co przep�ywa przez Twoje
forum
> na usenet.
Na prawdę masz dziwne wyobrażenie o świecie w jakim żyjesz. Czytnik grup
dyskusyjnych (konkretnie tej jednej, pl.rec.motocykle) adresowany jest do
osób, które wiedzą co to jest i jak z niego korzystać. Dlatego nie ma
specjalnych wyjaśnień.
Nawet gdyby były takie wyjaśnienia - nie opanowałyby tych, którzy chcą
przyburaczyć. Dowód? Na każdym forum są regulaminy i informacje jak z nich
korzystać. I co? Wszędzie są aniołki. Przykładem tego, że decyduje
"czynnik ludzki", a nie zabezpieczenia czy wyjaśnienia są chociażby
precle, gdzie też trafiają się chamy i buraki, mimo, że wiedzą jak
korzystać z Usnetu. No chyba, że chcesz mnie przekonać, że taki Ivam czy
Grzygol nie mają pojęcia gdzie i co piszą...
Co do odpowiedzialności. Twoje stwierdzenie jest absurdalne. Na każdym
forum, (w tym także w usnecie) dostawca narzędzia nie odpowiada za
zamieszczane za jego pomocą treści! Gdyby tak było Onet, Interia, czy inni
operatorzy for internetowych nie wychodziliby by z sądu będąc oskarżonymi
o głupotę swoich userów. Przytoczę przykład np. z Gazeta.pl z którego
korzysta część użytkowników pl.rec.motocykle. Pod forum stoi ja wół:
"Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za
treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby
zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra
osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub
cywilną. Regulamin."
Wiem, że się powtarzam, ale wyluzujcie w końcu ;)
Pozdrawiam,
Gdyby to nie było żałosnym ujadaniem zagonionego w kozi róg kundelka, to
byłoby to nawet zabawne;) Wręcz współczucie chwyciło mnie za serce;)
Swoją drogą myślę, że teraz nawet najbardziej preclowych precli nie
przekonasz że na ścigaczu jest niższy poziom niż tutaj, co doskonale
wpisuje się zresztą w moją argumentację:P
Misiu;)
Ależ chłopcze. Czy Ty myślisz cokolwiek? Wszystko co tu piszesz wygląda i
brzmi jak ładnie ubrany, elegancki paniczyk srający na środku chodnika w
dużym mieście. Tak jakoś mi się kojarzysz...
--
Grzybol
> Ależ chłopcze. Czy Ty myślisz cokolwiek? Wszystko co tu piszesz wygląda i
> brzmi jak ładnie ubrany, elegancki paniczyk srający na środku chodnika w
> dużym mieście. Tak jakoś mi się kojarzysz...
To co tutaj piszę adresowane jest akurat nie dla Ciebie, tylko dla
pozostałych, którzy potrafią to ogarnąć. W Twoim przypadku nie dziwię się,
że potrafisz jedynie odnotować formę, najwyraźniej nieco dla Ciebie
onieśmielającą. Niestety brak mocy intelektualnej w rzeczy samej może
prowadzić do niemożności odczytania przekazu co, (tu się akurat z Tobą
zgodzę) potrafi skutkować wrażeniem dezorientacji i poczucia osaczenia o
których piszesz.
Ale nie przejmuj się, to się da wyleczyć. Poczucie osaczenia i
dezorientacji rzecz jasna, bo z tą mocą... to już nie jestem tego taki
pewien...
Chłopcze;)
> sprawa. Ale to _forum_ podłączyło sie do usenetu czyli zmusza mnie do
> tego, żeby je czytać. Nie zrezygnuje z usenetu tylko dlatego, żeby
> zawartosci forum nie widziec.
> Mało tego - na tymże forum nie ma nigdzie wyraznej informacji ze jego
> tresc jest publikowana gdziekolwiek poza nim, tak samo jak nie ma
taki pobieraczek po prostu.
--
PawelK vel Pablo
e-mail: pablo i klubvolvo org pl
V850 T5 2,3 20V '96r; B5234FT Motronic 4.3; AW 50-42 "Poskramiacz"
FZS600 Fazer '01 52kkm
Warszawa Gocław
> Na prawdę masz dziwne wyobrażenie o świecie w jakim żyjesz. Czytnik
> grup dyskusyjnych (konkretnie tej jednej, pl.rec.motocykle)
> adresowany jest do osób, które wiedzą co to jest i jak z niego
> korzystać. Dlatego nie ma specjalnych wyjaśnień.
Zapewne z tego powodu ca. co trzeci post przechodzący przez Wasz
czytnik łamie netykietę.
Przeciętny internauta nie ma pojęcia jaka jest różnica pomiędzy grupami
dyskusyjnymi a forami.
Żeby nie było, że stoję po jakiejś stronie, podczytuję sobie grupę od
pewnie ze dwóch miesięcy i nie identyfikuję się z nią, bo
za krótko tu jestem.
A i jeszcze jedno:
> w Warszawie np.
> zwykli ludzie uważają jazdę w kamizelce odblaskowej za szczyt
> obciachu,
bzdura.
> nawet nie do końca rozumiejąc animozje między preclami, a
> stunterami i jeszcze tymi spod McDonalda...).
Ta znaczy Ci spod Maka nie lubią się ze stunterami a precli to
nienawidzą?
A toś głupotę przysunął jak stąd do Houston.
> internetowcy mieliby być lepsi? To są realne problemy. Jeśli ktoś chce
> mi wmówić, że problemem jest buractwo jednej, czy drugiej grupy
> użytkowników netu, to muszę zaoponować. Bo nawet ten wątek wykazał, że
> na prostego chama można trafić wszędzie, także na preclach.
Ludzie tłumaczą, że jest problem, większy lub mniejszy.
A Ty odpowiadasz: "ale to jakieś stare posty", "ale to kropla w morzu
niewarta uwagi", "ale to buractwo jest wszędzie", "ale na preclu też tak
piszą", "ale to nie moja brocha, bo za posty odpowiada użytkownik a nie
serwis".
Ten wątek wykazał jedynie ślizganie się wokół problemu i dygresje we
wszystkich możliwych kierunkach.
> Tych problemów nie rozwiąże generalizowanie, wrzucanie wszystkich do
> jednego wora, stosowanie odpowiedzialności zbiorowej. Czy Arni
> zaproponował jakieś sensowne rozwiązanie w powyższych kwestiach? Nie
> zauważyłem.
Ja natomiast zauważyłem rozwiązanie z Twojej strony: "wyluzujcie" :)
(...)
> Wysłano z czytnika Ścigacz.pl -> http://grupy.scigacz.pl/
Skoro w stopce każdego posta jest reklama serwisu z którego został
wysłany, to oznaczaj też w temacie każdego postu "[scigacz]" i kto
będzie chciał, ten sobie odfiltruje. Proste i skuteczne.
--
Pozdrawiam,
Kompan.
"-Hi!" - lied the politician.
> Zapewne z tego powodu ca. co trzeci post przechodzący przez Wasz
> czytnik łamie netykietę.
No to może ktoś mi w końcu odpowie na pytanie: ile jest tych postów? W
przeliczeniu na dzień, miesiąc, tydzień? Bo nikt nawet nie jest w stanie
określić skalę problemu, a tak wo góle to moim zdaniem co trzeci post to
nawet wrzucany tutaj nie z czytnika Ścigacza łamie netykietę...
> Żeby nie było, że stoję po jakiejś stronie, podczytuję sobie grupę od
> pewnie ze dwóch miesięcy i nie identyfikuję się z nią, bo
> za krótko tu jestem.
No widzisz, a ją podczytuję od paru ładnych lat, więc tłumacz mi więcej o
netykiecie.
>> w Warszawie np.
>> zwykli ludzie uważają jazdę w kamizelce odblaskowej za szczyt
>> obciachu,
> bzdura.
No co mam Ci powiedzieć? Każdy ma swoje poczucie estetyki i własną
opinię... Jak lubisz to jeździj.
>> nawet nie do końca rozumiejąc animozje między preclami, a
>> stunterami i jeszcze tymi spod McDonalda...).
> Ta znaczy Ci spod Maka nie lubią się ze stunterami a precli to
> nienawidzą?
Nie manipuluj, nigdzie nie pisałem o nienawiści, tylko o animozjach.