Użytkownik "Ikselka" <
iks...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:dc791326-7ae8-4733...@q2g2000vbv.googlegroups.com...
Na takie dictum, trzeba rozszerzyć opis:
W kuchni azjatyckiej stosuje się agar-agar. Substancja ta pochodzi z
czerwonych alg rosnących
na dziko bądź na plantacjach u wybrzeży Azji, przede wszystkim u brzegów
Japonii. Algi obrastają podwodne
skały na głębokości około 30 m. Na powierzchnię wyciągają je nurkowie,
którzy następnie suszą algi
na słońcu. W wyniku suszenia, gotowania, odsączania i ponownego suszenia
rocznie otrzymuje się kilka milionów
ton agar-agar.
Badania udowodniły, że bezsmakowy agar-agar jest znacznie lepszy dla naszego
zdrowia niż tradycyjne żelatyny,
mimo iż zawiera śladowe ilości toksyn, a u niektórych osób może spowodować
reakcje alergiczne. Niemniej lekarze
i naukowcy są przekonani, że agar-agar jest bezpieczną substancją stosowaną
do codziennego użytku
w kuchni. Ta substancja wymaga bardzo precyzyjnej wagi, bo jeśli nawet
jesteśmy zwolennikami gotowania "na
oko" i "na nos", to w przypadku "żelu ze sproszkowanych alg" musimy
dokładnie odmierzyć, ile gramów agar-
-agar nam potrzeba.
Słowo agar pochodzi z języka malajskiego, w którym oznacza żel, kisiel,
galaretkę. Agar wykorzystują też mikrobiolodzy,
biotechnolodzy, producenci światłoczułych emulsji w fotografii, chemicy,
farmaceuci przy produkcji tabletek i właściciele firm kosmetycznych.
Agar-agar w zimnej wodzie pęcznieje, toteż we wszystkich przepisach z
zastosowaniem tej substancji polecane jest zagotowanie przygotowywanej przez
nas "mikstury" przez 30 do 45 sekund.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Agar-agar
pozdr
Stefan