Bbjk pisze:
> W dniu 2012-05-11 23:01, Paulinka pisze:
>
>> Margaryny nie używam. Do smarowania mam na podorędziu w prawdzie jakąś
>> Ramę, ale to z wygody, masło jest zwykle osełkowe, ale jak nie wyciągnę
>> wcześniej to stosuję Ramę. Smażę na oleju, klarowanym maśle. Nie do
>> końca się przyjaźnię z oliwą. Lubię tylko w sałatkach.
>
> U mnie margaryny nie ma. Jest masło, stosunkowo rzadko używane, jeśli
> już, to do ciast, smarowania pieczywa, niektórych sosów i dodatek
> wzbogacajmy smak duszonych, czy smażonych potraw (dodawany na końcu)
> dobrej jakości oliwa z oliwek, niezbędna do wszelkich salat, a do
> smażenia olej ryżowy, który polecam, bo ma wys. temperaturę dymienia i
> niezbyt wchłaniają go potrawy.
Oleju ryżowego nie znam w ogóle, a chętnie poznam :)
> Ogólnie nie smażę zbyt często, raczej duszę lub piekę mięsa, w sumie
> chyba najwięcej z tłuszczów używam oliwy, ale też umiarkowanie, wolę
> chudą kuchnię (i rozmiar S).
Tylko, że ja gotuję dla dzieci, a dzieciom tłuszcze są potrzebne do
prawidłowego rozwoju, więc problem dietetycznych pokarmów może głównie
mnie dotyczyć.
--
Paulinka