Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Transport kajaka

207 views
Skip to first unread message

hipies

unread,
Nov 11, 2008, 1:20:08 PM11/11/08
to
Witaj Wojtek, forumowicze.A.oto ,jak ja sobie poradzilem :Opel Astra
2,na dachu 2 belki bazowe z nalozonymi na nie nakladki
antyposlizgowe(otuliny izolacyjne do rur).Kajak polozony dnem do
gory,przymocowany tasmami transportowymi do belek.Problemem jest maly
rozstaw belek,co powoduje niestabilnosc kajaka wzdluz osi podluznej
(podczas jazdy dziub i rufa wykonuja ruchy grozace wyrwaniem sie z
zamocowania.By temu zapobiec,do dolnej czesci podwozia(podluznic)
przykrecilem zrobione przez siebie stelaze(z przodu i z tylu ).Na
dziub i rufe kajaka nalozylem"" kagance"" metalowe spiete gwintowanym
pretem.Stelaze polaczylem lacznikmi z rurek ,polaczenie -otwor-sruba-
z kagancami dziobu i rufy.W ten sposob kajak podparty jest w 4-
punktach,jest stabilny.Ja w ten sposob przejezdzilem 4-
sezony,kontaktu z policja nie mialem,uwazalem,aby sie nie zlapac na
radar,a przez to uniknac ew. rozmowy ,--a ze to niema homologacji,a ze
nie wolno itp.Po sezonie stelaze demontuje w prosty sposob.Jesli nie
wyczerpalem tematu, prosze dac znac,postaram sie
uzupelnic.Pozdrowienia.

wojtek

unread,
Nov 11, 2008, 1:51:25 PM11/11/08
to
Wielkie Dzięki
Zaczynam wierzyc że jest to możliwe, a przyznam że wątpiłem

Kilka dodatkowych pytań,
-Czy ta Astra to kombi czy zwykły samochód (nie wiem jak to sie fachowo
nazywa... sedan czy coś:)?
Z Czego Pan zrobił te stelaże? Kontownik płaskownik rurka? Jakiej
średnicy? i czy to nie przeszkadza w jeździe?
Jak je zamontować? Czy trzeba wiercić w karoserji czy czy można jakoś
inaczej?
W którum miejscu?
Może ma Pan jakieś zdjęcia tej konstrukcji? mój mail to:
wojtek....@gmail.com
Prosze wybaczyć że zawracam głowę tak szczególowymi pytaniami, ale
zastosuje chyba podobny patent i bardzo mi sie przydadzą takie informacje.
Pozdrawiam serdecznie
Wojtek


hipies:

Marcin Knyps

unread,
Nov 11, 2008, 3:26:37 PM11/11/08
to
Dnia Tue, 11 Nov 2008 10:20:08 -0800 (PST), na pl.rec.kajaki napisałeś(aś):

> A.oto ,jak ja sobie poradzilem :Opel Astra
> 2,na dachu 2 belki bazowe z nalozonymi na nie nakladki
> antyposlizgowe(otuliny izolacyjne do rur).Kajak polozony dnem do

Jeśli dobrze rozumię Twój opis to skonstruowałeś coś takiego:
http://image46.webshots.com/47/2/4/47/359120447mytJUJ_fs.jpg

Przez kilka lat nie widziałem, żeby było konieczne podpieranie kajaka/kanu
w więcej niż 2 punktach. Jedyny przypadek to transport kanu na sportowym
samochodzie (mały rozstaw belek), gdzie przód łódki został przywiązany
linką, aby powietrze nie unosiło go podczas jazdy.
Taki pomysł:
http://www.paddling.net/guidelines/Images/longhaul.gif
Analogicznie można zrobić z przeciwną stroną łódki.

--
Marcin Knyps

Marcin Knyps

unread,
Nov 11, 2008, 4:58:16 PM11/11/08
to
Dnia Tue, 11 Nov 2008 10:20:08 -0800 (PST), na pl.rec.kajaki napisałeś(aś):

> A.oto ,jak ja sobie poradzilem :Opel Astra


> 2,na dachu 2 belki bazowe z nalozonymi na nie nakladki
> antyposlizgowe(otuliny izolacyjne do rur).Kajak polozony dnem do

Jeśli dobrze rozumiem Twój opis to skonstruowałeś coś takiego:

Piotr Kaliszek

unread,
Nov 11, 2008, 5:37:40 PM11/11/08
to
> Przez kilka lat nie widziałem, żeby było konieczne podpieranie kajaka/kanu
> w więcej niż 2 punktach. Jedyny przypadek to transport kanu na sportowym
> samochodzie (mały rozstaw belek), gdzie przód łódki został przywiązany
> linką, aby powietrze nie unosiło go podczas jazdy.
> Taki pomysł:
> http://www.paddling.net/guidelines/Images/longhaul.gif
> Analogicznie można zrobić z przeciwną stroną łódki.

Dokładnie.
Nic więcej nie potrzeba, na pewno się uda.
Przeszkód formalnych nie ma. Prawie.
O ateście taśm nie słyszałem i nigdy nikt nie sprawdzał.
Jeśli chodzi o wystawanie kajaka.

Art 61.6[...]
2) ładunek nie może wystawać z tyłu pojazdu na odległość większą niż 2 m od tylnej płaszczyzny
obrysu pojazdu lub zespołu pojazdów; w przypadku przyczepy kłonicowej odległość tę liczy się od osi
przyczepy
3) ładunek nie może wystawać z przodu pojazdu na odległość większą niż 0,5 m od przedniej
płaszczyzny obrysu i większą niż 1,5 m od siedzenia dla kierującego.

Pkt 2 raczej trudno nie spełnić na dowolnym samochodzie.
Pkt 3 - już znacznie łatwiej, w szczególności te 1.5 m od siedzenia kierującego.
Na szczęcie mało który policjant zna ten przepis.

No i trzeba pamiętać o oznakowaniu:

8. Ładunek wystający poza przednią lub boczne płaszczyzny obrysu pojazdu powinien być
oznaczony. Dotyczy to również ładunku wystającego poza tylną płaszczyznę obrysu pojazdu na odległość
większą niż 0,5 m.
9. Ustala się następujące oznakowanie ładunku:
1) ładunek wystający z przodu pojazdu oznacza się chorągiewką barwy pomarańczowej lub dwoma
białymi i dwoma czerwonymi pasami, tak aby były widoczne z boków i z przodu pojazdu, a w okresie
niedostatecznej widoczności ponadto światłem białym umieszczonym na najbardziej wystającej do
przodu części ładunku;
2) ładunek wystający z boku pojazdu oznacza się chorągiewką barwy pomarańczowej o wymiarach co
najmniej 50 x 50 cm, umieszczoną przy najbardziej wystającej krawędzi ładunku, a ponadto w okresie
niedostatecznej widoczności białym światłem odblaskowym skierowanym do przodu oraz czerwonym
światłem i czerwonym światłem odblaskowym skierowanym do tyłu; światła te nie powinny znajdować
się w odległości większej niż 40 cm od najbardziej wystającej krawędzi ładunku; jeżeli długość
wystającego z boku ładunku, mierzona wzdłuż pojazdu, przekracza 3 m, to chorągiewkę i światła
umieszcza się odpowiednio przy przedniej i tylnej części ładunku;
3) ładunek wystający z tyłu pojazdu oznacza się pasami białymi i czerwonymi umieszczonymi
bezpośrednio na ładunku lub na tarczy na jego tylnej płaszczyźnie albo na zawieszonej na końcu
ładunku bryle geometrycznej (np. stożku, ostrosłupie); widoczna od tyłu łączna powierzchnia pasów
powinna wynosić co najmniej 1.000 cm 2 , przy czym nie może być mniej niż po dwa pasy każdej
barwy; ponadto w okresie niedostatecznej widoczności na najbardziej wystającej do tyłu krawędzi
ładunku umieszcza się czerwone światło i czerwone światło odblaskowe; przy przewozie drewna
długiego zamiast oznakowania pasami białymi i czerwonymi dopuszcza się oznakowanie końca
ładunku chorągiewką lub tarczą barwy pomarańczowej;
4) ładunek wystający z tyłu samochodu osobowego lub przyczepy ciągniętej przez samochód osobowy
może być oznaczony chorągiewką barwy czerwonej o wymiarach co najmniej 50 x 50 cm,
umieszczoną przy najbardziej wystającej krawędzi ładunku.

Najczęściej pamiętamy o czerwonej szmacie z tyłu. Tyle że w nocy powinno być też tam światło czerwone.
No i oznakowanie z przodu, o ile wystaje poza obrys. Znam przynajmniej jeden przypadek "czepnięcia się" o brak białego
światła z przodu.
W obu przypadkach wystarczają lampki rowerowe.

Pogranicznicy mają się nijak do kwestii.
Nasze przepisy zacytowałem, jak z Fińskimi - nie mam pojęcia.
Z tego co wiem, czerwona szmata jest dosyć polskim wynalazkiem, np. w Niemczech nie jest tolerowana (wyłącznie tablica w
pasy).

Swoją droga jeśli ktoś ma dobry patent na zamocowanie tablicy w pasy na kajaku - polecam się.

Piotr

Bacowk...@gmail.com

unread,
Nov 12, 2008, 3:21:00 AM11/12/08
to
On 11 Lis, 19:51, wojtek.malaw...@gmail.com-przez-kajak.org.pl
(wojtek) wrote:

> Z Czego Pan zrobił te stelaże? Kontownik płaskownik rurka? Jakiej
> średnicy? i czy to nie przeszkadza w jeździe?
> Jak je zamontować? Czy trzeba wiercić w karoserji czy czy można jakoś
> inaczej?

Moim skromnym inżynierskim zdaniem te dwie dodatkowe,
_sztywne_podpory_, to jest zupełnie zbędne przesztywnienie
konstrukcji, nie warte ryzyka, jakie stwarza w przypadku kolizji z
pieszym, np., nie mówiąc o zwykłej kontroli policyjnej.
IMO przywiązanie dobrze napiętymi linkami dziobu i rufy do np.,
zaczepów holowniczych całkowicie załatwia sprawę. Na moim samochodzie
mogę rozstawić belki poprzeczne tylko na max 100 cm, i od lat wożę w
ten sposób dwie kanadyjki. Solidnie zamocowane pasami zaciskowymi nie
sprawiają żadnych problemów nawet przy 140 km/h.

pozdrowienia

Mariusz Sarapata

Kasuj

unread,
Nov 12, 2008, 3:39:58 AM11/12/08
to

Użytkownik "Piotr Kaliszek" <pi...@nurt.com.pl> napisał w wiadomości
news:491a093f$0$29409$f69...@mamut2.aster.pl...

> Swoją droga jeśli ktoś ma dobry patent na zamocowanie tablicy w pasy na
> kajaku - polecam się.

Proszę bardzo. Piłka plażowa w biało-czerwone pasy,
w siatce (choćby z wędkarskiego podbieraka). Siatka zakończona
karabińczykiem,
karabińczyk zaczepiony za ucho cumownicze (czy jak mu tam).
Konstrukcja lekka i łatwa do przechowania - po wypuszczeniu powietrza z
piłki.
Jedyna trudność, to znaleźć piłkę plażową w biało-czerwone pasy.

- pozdrawiam


MaGorEc

unread,
Nov 12, 2008, 9:40:12 AM11/12/08
to
Kasuj pisze:
Można uszyć rodzaj pokrowca na dziób i rufę i na to naszyć odpowiednie
pasy. Wspomnianą siatkę (zacny pomysł) można zastąpić tkaniną w
odpowiednie pasy.
Kiedyś myślałem o sporządzeniu sobie do auta zestawu oświetleniowego na
kajak, zasilanego z gniazda zapalniczki.
Pozdrawiam
Maciek

Krzysztof Hancewicz

unread,
Nov 15, 2008, 8:20:00 AM11/15/08
to
Rozwiazaniem na krótki odcinek moze byc nasz tegoroczny pomysl :
http://www.kajaki.nasze.com/02008/09osa/transport.JPG
:-))))

A powazniej dwie poprzeczki na dachu, wspawana po srodku pionowa "sztyca"
dl. okolo 40 cm.mocowanie kajaków dwoma pasami. Omega wozila tak na dachu do
4 sztuk przez kilka lat:
http://www.kajaki.nasze.com/02005/15rurzyca_papiezowi/imagepages/IMAG0031.html
http://www.kajaki.nasze.com/02005/36struga/imagepages/IMG_2163.html - tu
jeszcze bez sztyc


widoczny tu Dodge
http://www.kajaki.nasze.com/02007/30estonia/kkk/imagepages/IMGP1529.html
http://www.kajaki.nasze.com/02007/30estonia/kkk/imagepages/IMGP1578.html

dowiózl bezpiecznie sprzet do Estonii, teraz jezdze VW T4 - przy takim
sposobie mocowania miesci sie 6 szt.


przy wiekszej ilosci mozna tez tak:
http://www.kajaki.nasze.com/02006/28gasawka/imagepages/41.html
ale to czasem moze byc klopotliwe :-)))

na mniejszym aucie - tez sie da, ale wyglada raczej zabawnie:
http://www.kajaki.nasze.com/02005/36struga/imagepages/IMG_2160.html

Podsumowujac: przez kilka lat, przewiozlem kilka kajaków o kilka
kilometrów - NIGDY nie byló problemu i zadnych zaczepek policji


pozdrawiam
Krzysiulek
SN ZWALKA

pedadog

unread,
Nov 27, 2008, 3:08:06 AM11/27/08
to
Ja wożę 3 canoe 2-ki (4,25m długości, ok 40kg masy każda) na dachu volvo 850
kombi bez żadnych sprcjalnych konstrukcji - do relingów przywiązane są 2
poprzeczne drewniane belki, na nich leżą 2 canoe dnami w dół, na nich
kolejne 2 belki i trzecia canoe dnem do góry. Wszystko jest sprzytnie
powiązane (głównie cumami) i... nie wystaje nigdzie na tyle, żeby nawet
oznakowania wymagało. Policja kilka razy mnie widziała ale mimo, że powoli
jeżdżę, to zawsze ich mijałem zanim zdążyli wyjść z podziwu.

Ponieważ samochód nie chce jechać sam w dół rzeki, to dopełnienie transportu
bywa ciekawe - czasem wcześniej zostawiam rower w miejscu przewidzianym na
koniec, czasem spasuje pociąg ale często potrzebne jest drugie auto. I
najciekawsze kombinacje są wtedy, gdy jedzie się tylko w 2 osoby (z 2
canoe), tylko jeden samochód może brać łódki i łódek nie można zostawić
samych. Da się - istnieją 2 symetryczne rozwiązania :)

WK

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Dagmara

unread,
Nov 30, 2008, 2:09:28 PM11/30/08
to

> Ponieważ samochód nie chce jechać sam w dół rzeki, to dopełnienie transportu
> bywa ciekawe - czasem wcześniej zostawiam rower w miejscu przewidzianym na
> koniec, czasem spasuje pociąg ale często potrzebne jest drugie auto. I
> najciekawsze kombinacje są wtedy, gdy jedzie się tylko w 2 osoby (z 2
> canoe), tylko jeden samochód może brać łódki i łódek nie można zostawić
> samych. Da się - istnieją 2 symetryczne rozwiązania :)
>
> WK

No nareszcie jakiś inteligenty wysiłek na grupie. Czy w grę wchodzi zdjęcie
belek dachowych i spakowanie ich do jednego z canoe?
Pozdrawiam
Dagmara

*j

unread,
Nov 30, 2008, 5:16:34 PM11/30/08
to
Dagmara:
> ...Czy w grę wchodzi zdjęcie

> belek dachowych i spakowanie ich do jednego z canoe?
> ...

To nic nie da, skoro bagażnik (kanadyjki) można założyć tylko na jeden
samochód. Ale rozwiązanie jest bardzo proste:
- oba auta spotykają się na końcu trasy
- zostaje tam samochód nie mogący wozić łódek, a drugim ekipa jedzie na
początek
- samochód z bagażnikiem zostaje na początku trasy
- spływ
- jeden z kierowców bierze samochód z końca, jedzie na początek, zamienia
samochód na ten z bagażnikiem i wraca na koniec
- pakujemy łódki i jedziemy jeszcze raz na początek po drugie auto
Oczywiście można symetrycznie - przejechać się dwa razy wzdłuż trasy przed
spływem, a nie po.
*j


pedadog

unread,
Dec 1, 2008, 7:49:54 AM12/1/08
to
js...@kajak.org.pl-przez-kajak.org.pl (*j) napisał(a):


Brawo, brawo, otóż to. wygrał(a) Pan(i) spływ Kanałem Mazurskim z pieszymi
przenoskami gratis. ;)

*j

unread,
Dec 1, 2008, 5:44:20 PM12/1/08
to
pedadog:

> Brawo, brawo, otóż to. wygrał(a) Pan(i) spływ Kanałem Mazurskim z pieszymi
> przenoskami gratis. ;)

Sam nie wiem, za co taka frajda, bo zagadka była bardzo prosta.

Może zrewanżuję się równie łatwą:
siedzę sobie w składaku (może być też składana kanadyjka)
na środku oceanu i nagle marlin błękitny wbija mi się ostrym dziobem
w poszycie. Ryba za chwilę ucieka, ale w poszyciu zostaje dziura.
Mam do dyspozycji: folię polietylenową, stary materac, nożyczki,
gąbkę i butapren. Do brzegu jakieś 250 mil. Jak załatać kajak?

Nagród specjalnych nie będzie, bo zagadka też jest bardzo łatwa.
Ale jakby ktoś koniecznie chciał nagrodę, to polecam spływ Mienią.
*j


krzysdro...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 2, 2008, 5:19:30 AM12/2/08
to
> Może zrewanżuję się równie łatwą:
> siedzę sobie w składaku (może być też składana kanadyjka)
> na środku oceanu i nagle marlin błękitny wbija mi się ostrym dziobem
> w poszycie. Ryba za chwilę ucieka, ale w poszyciu zostaje dziura.
> Mam do dyspozycji: folię polietylenową, stary materac, nożyczki,
> gąbkę i butapren. Do brzegu jakieś 250 mil. Jak załatać kajak?
>
> Nagród specjalnych nie będzie, bo zagadka też jest bardzo łatwa.
> Ale jakby ktoś koniecznie chciał nagrodę, to polecam spływ Mienią.
> *j
>
Ale zaraz co ja robie na skladaku na srodku oceanu?
No dobra, jesli to Neptun to naplynalbym na folie tak, zeby sie dziura
zatkala. Wybralbym wode gabka, ucial z materaca late, nastepnie przykleilbym
ta late od srodka na butapren. I plynalbym dalej.
Jesli jednak bylby to Klepper, albo co gorsza Weyland to nie wiadomo czy
butapren by chwycil. W dodatku zapewne ta straszna ryba ranilaby mnie w d.. w
posladek. To nie wiem, chyba polknalbym nozyczki zapil butaprenem, po czym
zawinalbym sie w folie i czekal.
Acha zapomnialem, ze gdyby to byl Weyland to przecie malin by go nie przebil!
Ale wkurzon na podla rybe dopedzilbym ja, wycialbym mu nozyczkami taki numer,
ze by popamietal i zawinalbym go w folie jak makrele.
No dobra zakrece juz ten butapren bo mnie glowa boli.
Pozdrawiam
drops

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Jacek Maciejewski

unread,
Dec 2, 2008, 6:18:51 AM12/2/08
to
Dnia Tue, 02 Dec 2008 11:19:30 +0100, krzysdro...@poczta.onet.pl
napisał(a):

> No dobra zakrece juz ten butapren bo mnie glowa boli.

Lubię cię, Dropsie :)
--
Jacek

MaGorEc

unread,
Dec 2, 2008, 9:02:27 AM12/2/08
to
*j pisze:
A kajak z bagażami? Bo tego nie ma w treści.
Jak bez bagaży to nadmuchałbym materac i się na niego przesiadł.
Potem jak najszybciej odwróciłbym kajak do góry dnem, osuszył gąbką
poszycie i posmarował brzegi dziury i jej otoczenie butaprenem. Z folii
wyciąłbym łatę, kŧórą starałbym się nakleić na uszkodzenie.

Inna zagadka.
Płyniesz z najlepszym kumplem dwuosobowym kajakiem po Wiśle. Na jednej
z wysp dostrzegasz kogoś wzywającego pomocy. Okazuje się, że są to dwie
dziewczyny (w odpowiednim wieku, nieziemskiej urody, stanu wolnego, w
niekompletnym odzieniu itd. itp. :-D), które przebiły swój ponton gdy
popłynęły się poopalać. Dodatkowo jedna z nich skręciła nogę i
potrzebuje pomocy lekarza. Są zdesperowane!
Nie macie telefonów.
Co robić w takiej sytuacji? :-D

Pozdrawiam
Maciek

krzysdro...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 2, 2008, 10:30:17 AM12/2/08
to
>> Inna zagadka.
> PĹ yniesz z najlepszym kumplem dwuosobowym kajakiem po WiĹ le.  Na jednej
> z wysp dostrzegasz kogoĹ wzywajÄ cego pomocy. Okazuje siÄ , Ĺźe sÄ to dwie

> dziewczyny (w odpowiednim wieku, nieziemskiej urody, stanu wolnego, w
> niekompletnym odzieniu itd. itp. :-D), ktĂłre przebiĹ y swĂłj ponton gdy
> popĹ ynÄ Ĺ y siÄ poopalaÄ . Dodatkowo jedna z nich skrÄ ciĹ a nogÄ i
> potrzebuje pomocy lekarza. SÄ zdesperowane!
> Nie macie telefonĂłw.
> Co robiÄ w takiej sytuacji? :-D
>
> Pozdrawiam
> Maciek
Ej, a mozna miec butapren?

MaGorEc

unread,
Dec 2, 2008, 11:57:01 AM12/2/08
to
krzysdro...@poczta.onet.pl pisze:
Można.

Dodaję zatem: w plecaku masz puszkę butaprenu, pronikolu i flaszkę
czystego toluenu :-D
Dziewczyny mają foliowe woreczki a wyspa to nielegalna plantacji konopi
indyjskich

Ps. A jakby ktoś wolał tradycyjne dragi to zgrzewka browaru i dwa litry
spirytusu też znajdują w kajaku! :-)

pedadog

unread,
Dec 2, 2008, 3:41:03 PM12/2/08
to
MaGorEc <mtgorec#tnij#@interia.pl> napisał(a):

>
> Dodaję zatem: w plecaku masz puszkę butaprenu, pronikolu i flaszkę
> czystego toluenu :-D
> Dziewczyny mają foliowe woreczki a wyspa to nielegalna plantacji konopi
> indyjskich
>
> Ps. A jakby ktoś wolał tradycyjne dragi to zgrzewka browaru i dwa litry
> spirytusu też znajdują w kajaku! :-)
>

Ja tam w canoe wożę kawałek maty do położenia się, żywicy na bursztyny dla
dziewczyn, przyśpieszacza, żeby tam szybciej dopłynąć i utwardzacza, żeby...
no przyda się i otrzeźwiacza, żeby się obudzić z tego snu.
A że mata szklana, a żywica polimerowa i ze styrenem, to wrażenia zapewnione,
przyśpieszacz to naftanian, a utwardzacz - metox - więc z fajerwerkami nie
będzie problemu, otrzeźwiacz to aceton ofkors...

hipies

unread,
Dec 2, 2008, 6:22:09 PM12/2/08
to
On 2 Gru, 21:41, "pedadog" <peda...@WYTNIJ.gazeta.pl> wrote:
> MaGorEc <mtgorec#tn...@interia.pl> napisał(a):
BYCZO, NARESZCIE TROCHE ZYCIA NIEZBEDNEGO KAZDEMU WLOCZEDZE
KAJAKOWEMU ,A PODTTEKSTY CALKIEM SMAKOWITE
0 new messages