On Tue, 29 May 2012 09:28:52 +0200, Rais wrote:
[...]
>> Jasne, niemniej gra znikająca z konta to nadal źródło pewnego niepokoju.
>
> Mam kilka hipotez ale to tylko takie gdybanie.
> Z origina same znikają gry zarejestrowane "lewymi" kluczami.
> Nie wiem na jakiej zasadzie Origin rozpoznaje czy klucz jest właściwy,
> czy nie. Jak wrócę do domu to sprawdzę, czy mój HP nie zniknał. :)
Nie nie, wszystko spoko. Myślę, że gra zniknęła bo mi się zmienił klucz.
Ten kolega z supportu zapewne wygenerował mi nowy klucz, a jednocześnie
stary, na który gra była w Originie zarejestrowana, został usunięty. Pewnie
mógłbym użyć nawet tego nowego do ponownej rejestracji ale nie robię tego
bo nie ma to praktycznego sensu. Gra nadal jest na dysku, nadal się
uruchamia i nadal mogę ją włączyć jako skrót przez Steama :-)
>> Pewnie mógłbym ją odzyskać także w Originie ale prawda jest taka, że o ile
>> jest fajna (choć póki co wolę Burnouta), to gdy przejdę wszystkie wyścigi,
>> skasuję ją i do niej nie wrócę, więc póki siedzi zainstalowana i mogę sobie
>> pojeździć, to mi wystarczy.
>
> Burnout jest debeściarcki. Brakuje mi jeszcze 20 zwycięstw do najwyższej
> licencji
:-) Wszystko w tej grze do siebie pasuje. Brak licencjonowanych samochodów
(choć i tak wiadomo, że Krieger to BMW, a Nakamura to Mitsubishi),
wariackie wyścigi, wspaniałe kraksy, mechanika driftu, hard rock w radiu,
fury kolekcjonowane na złomowiskach, miasto niczym z Kalifornii, brak
policji. Brud, punk, plwociny i żadnych limitów - czysta zajebistość!
Most Wanted to z kolei taki Burnout w formie dobrze ułożonego, bogatego
czterdziestolatka w skrojonym pod siebie garniturze. Też fajnie się z nim
przebywa ale to zupełnie inny klimat. Nie ma tej beztroskiej wolności,
struktura gry jest uproszczona i silniej zaznaczona, niemniej jazda po
Seacrest County to wielka przyjemność. Piękne miejsce!
--
M.G.