U�ytkownik "Doomin" <
neichcem...@aaa.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:j81je1$r3n$1...@mx1.internetia.pl...
> Nie szafuje on magia nadmiernie,
> nie tworzy cudow-niewidow, a te ktore tworzy
> wplata bez aury niesamowitosci.
Czy my m�wimy o tym samym Sapkowskim? W "Wie�y Jask�ki" i "Pani
Jeziora" jest mn�stwo cud�w-niewid�w, kt�re s� niesamowite nawet jak
na powie�� fantasy (z elfami zamieszkuj�cymi inny wymiar na czele).
Tylko �e takie elementy s� w�a�nie niesamowite i niezwykle rzadkie, co
zreszt� komentuje sam Geralt, m�wi�c, �e nawet on tylko s�ysza� o
mg�awicy duch�w i nigdy czego� takiego nie ogl�da�, chocia� w swoim
�yciu widzia� ca�kiem sporo, ze �wiatem r�wnoleg�ym w��cznie.
> W grze natomiast wlacza sie drugi akt i zaczyna sie lekki
> zwrot ku tym innym powiescia i tu faktycznie zaczyna
> to przypominac to, o czym piszesz.
Ale wzi��e� pod uwag�, �e by�o to rozwi�zanie bardzo zgrabnie
pozwalaj�ce niemal�e ca�kowicie rozdzieli� mo�liwe �cie�ki wyboru przy
za�o�eniu, �e akcja toczy si� na tym samym terenie i bior� w niej
udzia� dwa bardzo silnie skonfliktowane stronnictwa. Pewnie, mo�na to
by�o zrobi� inaczej, ale to roziw�zanie jest r�wnie� do�� eleganckie.
Swoj� drog�, nie rozumiem o co chodzi z t� 'ba�niow�ci�', skoro
historia Sabriny i pola bitwy wcale nie odstaje
od cud�w zwi�zanych z Cirill�, Wie�� Jask�ki, Aen Elle i podobnymi,
chy chocia� rozpieprzeniem zamku Stygga przez trzy osoby. A sam w�tek
z kl�tw� ciekawy i dobrze poprowadzony.
Pozdrawiam